redundant
28.04.11, 01:06
Pierwszego komara w sezonie! :cool:
Nawet mu nie zaglądałem pod ogon, co on tam za jeden. Bzyknął mi w półdystansie, to jebłem z lyścia. I cześć. :)
I to nie jest moje ostatnie słowo - dalej będę zajebywał. :P
No, chyba, że zakandyduję na jakieś stanowisko z wyboru, niczym - nie przymierzając - jeden żydoski "hrabia".