Dodaj do ulubionych

Jestem wściekły na myśliwych

28.02.12, 13:57
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • 6.smiech Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 13:58
      Ja tez jestem wsciekly na ta bande psychopatow. A ta garstka co zamyka na to oczy jest taka sama dobra.
      • von_seydlitz Tendencyjny artykuł znajdź winnego 29.02.12, 12:52
        Wiadomo która ambona wiadomo kto polował (polowania sa rejestrowane) - jego się chudy dziennikarzyno czepiaj a nie pisz, że myśliwi strzelają... bo to i nieprawda i pomówienie, i typowe dla lewackich środowisk napędzanie nagonki zamiast znależienia odpowiedzialnego i winnego.


        .
        • kokoszynel Re: Tendencyjny artykuł znajdź winnego 29.02.12, 13:03
          Ja znam winnego z imienia i nazwiska i nawet mam zdjęcia. Zabił z premedytacją zwierzę znajdujące się pod całkowitą ochrona. A najprawdziwszy "mysliwy". Psychopatą i bandytą jest byc moze przy okazji.
          • tomek854 Re: Tendencyjny artykuł znajdź winnego 01.03.12, 22:09
            kokoszynel napisał:

            > Ja znam winnego z imienia i nazwiska i nawet mam zdjęcia. Zabił z premedytacją
            > zwierzę znajdujące się pod całkowitą ochrona. A najprawdziwszy "mysliwy". Psych
            > opatą i bandytą jest byc moze przy okazji.

            Mam nadzieję, że zgłosiłeś to gdzie trzeba?
        • wszystkie_loginy_zajete_2 Re: Tendencyjny artykuł znajdź winnego 29.02.12, 13:39
          Sprawdzenie jest tak proste, że jestem niemal pewna że to pomówienia. Albo strzelał ktoś bez uprawnień na broń/nie zgłaszający polowania czyli kłusownik- po co się w takim razie czepiać myśliwych? A jakby zginął człowiek z broni myśliwskiej- najpierw byśmy się o tym dowiedzieli w gazecie? Ruszcie ludzie czasem głową..
          • traveler10 Re: Tendencyjny artykuł znajdź winnego 29.02.12, 15:29
            w moim bloku, piętro niżej przez ścianę mieszkają skarbnik koła łowieckiego oraz "szeregowy myśliwy", który strzela do wszystkiego co się rusza i kiedy tylko ma na to ochotę. Jedyną karą jaką poniósł była "rozmowa dyscyplinująca", której byłem świadkiem - "Romuś, k...wa, ty się trochę hamuj, bo smród się robi. Odpuść sobie na jakiś czas".
            • zigzaur Re: Tendencyjny artykuł znajdź winnego 01.03.12, 08:20
              Za pryla myśliwymi zostawali osobnicy, których ojcowie przed wojną chodzili w nagonce. Prylowskie związki łowieckie były obsadzone głównie przez ubectwo, trepów, politruków, zapitych aparatczyków i wiejską nomenklaturę z GS, SKR, PGR i BGŻ (tu pozdrowienia dla koalicjanta ponoć liberalnej partii). Komunistyczne chamstwo należy wyplenić także i z łowiectwa.
              Zdarzają się tendencje pozytywne. Słyszałem o przypadku usunięcia z koła łowieckiego osobnika, który zrobił sobie zdjęcie z butem na głowie upolowanego dzika. Prawdziwy myśliwy ma szacunek dla zwierzyny.
              Myśliwych strzelających masowo nazywa się pogardliwie mięsarzami.
              • antropoid Re: Tendencyjny artykuł znajdź winnego 01.03.12, 20:51
                Też mi wielki szacunek do istoty, którą się goni pod lufy, wali w łeb i pozbawia ją życia. Sr*ć na taki "szacunek".
        • okip Re: Tendencyjny artykuł znajdź winnego 29.03.12, 11:18
          Słuchajcie, no von_seydlitz, jak nazywa się człowiek, który czerpie przyjemność z zabijania?
        • filippa.pippa Re: Tendencyjny artykuł znajdź winnego 29.03.12, 17:28
          von_seydlitz napisała:

          > ...nie pisz, że myśliwi strzelają...

          Nie strzelają? To po co im broń???????
      • atrakcyjny.leon Re: Jestem wściekły na myśliwych 30.03.12, 08:51
        6.smiech napisał:

        > Ja tez jestem wsciekly na ta bande psychopatow. A ta garstka co zamyka na to oc
        > zy jest taka sama dobra.

        Prawda.
    • gburiaifuria Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 15:01
      Wie Pan poziom spoleczenstwa poznaje sie po jego relacji do ludzi niepelnosprawnych oraz zwierzat. Jak jest u nas w kraju pod tym wzgledem chyba nie trzeba pisac-napewno slabiutko.
      Ludzie zajmujacy sie tym procederem- czyli mordercy zwierzat bo to nie sa zadni mysliwi, prawdziwi mysliwi polowali poniewaz musieli polowac by przezyc, obecni maja kupe zarcia w pobliskich supernarketach i robia to jako hobby, po prostu strzelanie do zwierzat sprawia im frajde, to prymityw czesto nawalony alkoholem, wiem bo bylem swiadkiem polowan,jak Pan wiem sa wsrod nich nawet ksieza. Jest to klan rodzaj mafii, ktora kpi sobie w zywe oczy z ochrony przyrody i podobnych bzdetow. Zeby naprawde ich pogonic musielibysmy stworzyc to co stworzyli ludzie z Sea Shepard, jest to dosc radykalne ale chyba jedyne by dac odpor temu odjechanemu towarzystwu bo inaczej powystrzelaja wszystko.
      • morales57 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 08:32
        A ty kolego myślisz że w sklepach mięso to z nieba spadło też ktoś musiał zabić prosiaczka żebyś ty mógł to zjeść i te zwierze też czuje przyjżyj się lepiej hodowli np. świniaków w jakich warunkach one żyją nie masz podstawowej wiedzy o łowiectwie a wypowiadasz się. Jestem myśliwym i poluje bo jest to moje hobby i gdyby nie sprawiało mi to satysfakcji napewno nie robił bym tego jestem za stzrelaniem krukowatych bo robią niebywałe szkody w stanach zwierzyny drobnej wystarczy zrobić badania na wiosne i zobaczycie czym się żywią te ptaszki Strzelanie do gatunków chrononych potępiam i sądzę że taki myśliwy powinien być wykluczony z koła łoweckiego i PZŁ.
        • gburiaifuria Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 10:07
          Sluchaj no mysliweczku, mieska nie jadam, wiec dla mnie konkretnie nikt nie musi tluc swiniaczkow. Nie jadam tez z tego powodu czego bylem swiadkiem na polowankach organizowanych przez takich jak Ty "obroncow przyrody". Jesli Twoje hobby to usmiercanie zwierzat i sprawia Ci to frajde to jest gorszy o niektorych co pracuja w rzezniach bo niektorzy z nich nie maja roboty i tak robia to by zarobic na zycie a Ty robisz to dla przyjemnosci -i to jest wlasnie psychiczne skrzywienie. Nie mow mi tu o ochronie przyrody bo waszym celem jest to, żeby odstrzelić wszystkie zwierzęta oprócz stada podstawowego. Ono musi być zachowane, żeby w następnym roku urodziło młode, bo inaczej nie byłoby do czego strzelać. To jest zawsze eksploatacja maksymalna. Więcej zabić się nie da, chyba że kosztem przyszłorocznych polowań. Powodzenia i zebys tylko nie trafil przez pomylke to swojej zony tak jak jeden z Twojego klanu co ostatnio opisywala prasa..

          Więcej pod adresem www.polityka.pl/kraj/271381,1,egzekucja-przy-ksiezycu.read?backTo=http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/reportaze/1501987,1,karina-schwerzler---pani-od-zwierzat.read#ixzz1nlAiVQST
          mut, i.swoje nabzdyczone ego, ktore dla rozrywki kaze im zabijac bzbro
          • zigzaur Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 08:34
            Może i nie jadasz mięsa ale na pewno nosisz buty, pasek, portfel i torebkę ze skóry. Futro być może również. To jest ze zwierząt.
            • gburiaifuria Tyranozaur zmien swoje przyzwyczajenia 01.03.12, 09:50
              Sluchaj no Tyranozaur, czy jak ci tam, torebek ze skory nie nosze, buty mam z tworzywa, ktore moze byc tak samo mocne jak skora, paskow skorzanych ani futer tez nie nosze, powiem Ci wiecej, widzialem w jednym z odleglych krajow beben, no jak myslisz, obciagniety skora? otoz nie, papierem! a bylo to w Japonii i mozna bylo walic w niego do woli byl tak wytrzymaly.
              Zmien swoje przyzwyczjenia Tyranozaur i zacznij myslec pozytywnie
          • annaoraczewska Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 10:05
            Dokładnie, wielkie polowanie na zwierzę, które nie ma szans, bo robią nagonkę w kilkunastu na jedno małe zwierzę. Wspaniali myśliwi! Brawo, cóż za duma! Jest się czym pochwalić przed kolegami i swoją kobietą! A do tego mięso zostawione i gnije!
            A ja będę mieć hobby żeby kopać w zadki takich kretynów jakimi są myśliwi! Takie miłe zainteresowanie...
        • stefan4 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 10:26
          morales57:
          > A ty kolego myślisz że w sklepach mięso to z nieba spadło też ktoś musiał zabić
          > prosiaczka żebyś ty mógł to zjeść

          Skąd wiesz, że on je mięso? Zresztą co innego zabijanie, a co innego zabijanie dla przyjemności, albo dla satysfakcji z zadania śmierci.

          morales57:
          > Jestem myśliwym i poluje bo jest to moje hobby i gdyby nie sprawiało mi to
          > satysfakcji napewno nie robił bym tego

          No właśnie o to chodzi.

          morales57:
          > jestem za stzrelaniem krukowatych
          [...]
          > Strzelanie do gatunków chrononych potępiam i sądzę że taki myśliwy powinien
          > być wykluczony z koła łoweckiego i PZŁ.

          No to zajrzyj do przeglądu krukowatych, np. tu:
          [quote]
          Kruk - Corvus corax [...] W Polsce kruk jest nielicznym ptakiem lęgowym. Jest objęty całkowitą ochroną.
          [...]
          Gawron - Corvus frugilegus [...] Gawrony objęte są ochroną gatunkową tylko w okresie wiosennych lęgów.
          [...]
          Wrona siwa - Corvus corone [...] Ze względu na pospolitość występowania wron ptaki nie są objęte ochroną, jednak ich odstrzał powinien być regulowany liczebnością osobników występujących na danym terenie.
          [...]
          Kawka - Corvus monedula [...] Kawki są pod ochroną.
          [...]
          Sójka - Garrulus glandarius [...] Objęte są ochroną.
          [...]
          Sroka - Pica pica [...] Sroki są w Polsce pospolitymi ptakami lęgowymi i zimującymi. nie są objęte ochroną gatunkową.
          [...]
          Wieszczek - Pyrrhocorax graculus [...] Objęty jest ochroną gatunkową.
          [...]
          Orzechówka - Nucifraga caryocatactes [...] Jest objęta ochroną gatunkową.
          [/quote]
          Jak widzisz, zbójeckie prawo naszego kraju spośród ośmiu krukowatych pozwala Ci mordować tylko trzy: sroki, wrony z ograniczeniem, oraz gawrony z wyjątkiem wiosny. A Ty gładko mówisz ,,jestem za stzrelaniem krukowatych [...] Strzelanie do gatunków chrononych potępiam'' i nie dostrzegasz w tym sprzeczności. Takie okrzyki znacznie podważają zaufanie społeczeństwa do tego, że myśliwi znają prawo, że rozróżniają swoje ofiary, oraz że w ogóle wiedzą, co robią.

          morales57:
          > jestem za stzrelaniem krukowatych bo robią niebywałe szkody w stanach
          > zwierzyny drobnej

          Czy robią większe szkody niż myśliwi? Pewnie nie wiesz, bo nie prowadziłeś badań, tylko tak sobie zabijałeś dla satysfakcji...

          Tu masz całkiem sporo o pożywieniu kruka. Jak widać, eksterminując kruki, zmniejszasz niebywałe szkody wśród... padliny. O pożywieniu innych krukowatych poszukaj sobie sam; tylko nie na stronach myśliwskich, bo znowu zamiast wiedzy znajdziesz zabobon.

          - Stefan
          • petrucchio Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 12:04
            stefan4 napisał:

            > morales57:
            > > jestem za stzrelaniem krukowatych bo robią niebywałe szkody w stanach
            > > zwierzyny drobnej
            >
            > Czy robią większe szkody niż myśliwi? Pewnie nie wiesz, bo nie prowadziłeś bad
            > ań, tylko tak sobie zabijałeś dla satysfakcji...

            Nawiasem mówiąc, krukowate (obok papug) należą do najinteligentniejszych ptaków. Nie tylko wrony z Nowej Kaledonii, ale nawet
        • dio62 Morales opisz co czujesz jak zabijasz dla sportu 29.02.12, 10:27
          zwierzę np. masz orgazm a gdy przez dłuższy nic nie upolujesz.to nie możesz spać,masz depresję?Przypuszczam,że podobne stany przeżywa seryjny zabójca.Zresztą wy nie jesteście myśliwymi prawdziwymi myśliwymi są np.buszmeni którzy kilka dni podchodzą swoją ofiarę z łukiem.Ciekawe,że bez udziału leśników i pseudomyśliwych przyroda sobie radziła i radzi znacznie lepiej.
        • rudydon Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 10:59
          ..czytajac takie posty jestem za wprowadzeniem okresowych badan psychiatrycznych dla wszystkich "szczelcow"hobbystow grasujacych po naszych lasach.
          • zigzaur Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 08:43
            Jestem za wysłaniem do psychiatry wszystkich, którzy w lesie:
            - wypuszczają psy bez smyczy i kagańca
            - jeżdżą terenówkami, quadami i rowerami
            - wrzeszczą, chlają i śmiecą
            - dupczą się i wyrzucają prezerwatywy
            • tomek854 Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 22:26
              zigzaur napisał:

              > Jestem za wysłaniem do psychiatry wszystkich, którzy w lesie:
              > - wypuszczają psy bez smyczy i kagańca

              No raczej mało kto to już robi, bo taki piesek może kulkę zarobić od "mysliwego".
          • okip Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.03.12, 11:31
            Nie zrobią badań, bo okazałoby się, że ich wszystkich, jako groźnych dla społeczeństwa należałoby trzymać w zakładach zamkniętych.
            • mamrrrotka Re: Jestem wściekły na myśliwych 30.03.12, 12:31
              Zgadzam się. Jeśli ktoś zabija dla przyjemności to z całą pewnością nie jest normalny i powinien być przymusowo leczony, bo jest niebezpieczny.
              • misiu-jeden Re: Jestem wściekły na myśliwych 30.03.12, 13:29
                mamrrrotka napisała:

                > Zgadzam się. Jeśli ktoś zabija dla przyjemności to z całą pewnością nie jest no
                > rmalny i powinien być przymusowo leczony, bo jest niebezpieczny.

                Prawda!
        • do100jnik jeszcze trochę i uwierzę w dzielne ścierwo 29.02.12, 11:18
          dzielny walczący ze zwierzętami, kiedyś osobiście widziałem polowanie dzielnych zbrojnych myśliwych na zające a było to polowanie z nagonką, czyli po prostu mord zbiorowy, to już chyba prosiaczki, nad którymi się użalasz, są zabijane bardziej humanitarnie, zresztą obowiązujące przepisy (niekoniecznie do końca stosowane, ale cóż to jest Polska, ale jak PSL padnie to się doczekamy ich przestrzegania) z przyczyn humanitarnych wymagają, by zwierzę przed zabiciem było pozbawione świadomości, ciekawe jak to się odbywa u myśliwych
          • joly.roger Re: jeszcze trochę i uwierzę w dzielne ścierwo 01.03.12, 21:28
            do100jnik napisał:

            > by zwierzę przed zabiciem było pozbaw
            > ione świadomości, ciekawe jak to się odbywa u myśliwych

            Odwrotnie, oni przed zabijaniem pozbawiają się świadomości ;)
        • ukene Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 12:55
          @morales57
          >A ty kolego myślisz że w sklepach mięso to z nieba spadło
          Z tego co wiem to mięso w sklepach pochodzi z chodowli i nie biega sobie po lasach.

          >jestem za stzrelaniem krukowatych bo robią niebywałe szkody w stanach zwierzyny drobnej wystarczy zrobić badania na wiosne i zobaczycie czym się żywią te ptaszki

          Cóz nie jestem specjalistą od ptaków ale zdaje się, że krukowate jedzą bodajże wszystko co im do dzioba wpadnie.
        • annaoraczewska Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 09:53
          To sobie do puszek strzelaj, jak lubisz broni używać. Zjadasz to co upolowałeś, czy po prostu zabijasz zwierzę, a mięso się marnuje??? Jak ktoś mi mówi, że jego hobby jest zabijanie, to niedobrze mi się robi... i się chwalicie, że jesteście tacy dobrzy, bo zwierzęta zimą dokarmiacie, a w okresie łowieckim do nich strzelacie- po prostu dbacie o "wasze zabawki", żeby było do czego strzelać. Już pomijając to, że po lesie człowiek boi się chodzić, bo kulkę może zarobić na łonie natury! Dla mnie bycie myśliwym to totalny wstyd...Jak ktoś mi mówi, że jego hobby jest zabijanie, to niedobrze mi się robi...
          • chwieja Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 13:23
            Czytam i zastanawiam się czy któryś z krzykaczy wie cokolwiek o przyrodzie? Czy przykładowo znacie systematykę przyrostu naturalnego dzików? Jakie szkody w uprawach wyrządzają? Kto płaci rolnikom odszkodowania? Wszyscy użalają się nad losem zabijanych zwierząt, ale to my wygodni i zawsze głodni ludzie zurbanizowaliśmy nasze środowisko zabierając dom dzikim zwierzętom, zamykając ich jak indian w rezerwatach. To my zaoraliśmy lasy, zbudowaliśmy domy i nie chcemy na swoim podwórku wałęsających się dzików sarem lisów.
            • tomek854 Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 22:26
              chwieja napisał:

              > Czytam i zastanawiam się czy któryś z krzykaczy wie cokolwiek o przyrodzie? Czy
              > przykładowo znacie systematykę przyrostu naturalnego dzików? Jakie szkody w up
              > rawach wyrządzają? Kto płaci rolnikom odszkodowania? Wszyscy użalają się nad lo
              > sem zabijanych zwierząt, ale to my wygodni i zawsze głodni ludzie zurbanizowali
              > śmy nasze środowisko zabierając dom dzikim zwierzętom, zamykając ich jak indian
              > w rezerwatach. To my zaoraliśmy lasy, zbudowaliśmy domy i nie chcemy na swoim
              > podwórku wałęsających się dzików sarem lisów.

              To trzeba było nie wytłukiwać wszystkich drapieżników...
    • 3miastoorg Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 15:06
      pod Koszalinem zabito parę wilków, przewodników stada, zrobili to dewizowcy, bo "pomylili" je z jenotami... .

      Czy zostały wyciągnięte konsekwencje wobec organizatorów tego dewizowego polowania, które jak widać po skutkach, nie miało nic wspólnego z prawem? Czy kłusownik przestaje być kłusownikiem jeśli zacznie opłacać składki do związku?
      • archie100 Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 20:31
        Dewiziwcom kretyn*m odebrano już prawa członków zwiazkow łowieckich w macierzystym kraju = odebranie pozwolenia na broń + solidna kara finansowa dla byłych już myśliwych ich zwiazku i polskiego koła - organizatora polowania. Możesz ich nazywać kłusownikami za to co zrobili! Fakt parę tygodni na "państwowym" wikcie za zastrzelenie wilka nie zaszkodziłoby. Nie mam nic przeciw. Ale proszę bez powtarzania propagandy, że nikt nie poniosł kary. Strata tych wików jest podwójnie przykra, bo PZŁ sporo dokłada do wprowadzania wilka do polskich lasów. W każdej grupie ludzi znajdzie sie deb*l - nie upoważnia to Pana Wajraka do wydawania wyroku na WSZYSTKICH. To mógł robić tylko wąsaty wujek Joseph w ZSRR.
        • panbuchman Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 09:13
          archie100 napisał:

          >W każdej grupie ludzi znajdzie sie deb*l - nie upoważnia to Pana Wajraka do wydawania
          > wyroku na WSZYSTKICH.

          Prawda. Być może, wśród myśliwych są też ludzie godni tego miana. Ja jednak, widzę obraz tego środowiska przez hałdę butelek po drogich alkoholach pod myśliwską amboną.
        • m_chimal Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 15:38
          To co robi Pan Wajrak upoważnia go do każdej oceny tego co się dzieje w polskiej przyrodzie.
          Myśliwy jest czlowiekiem strzelającym do zwierząt dla przyjemności i to nie podlega dyskusji i nie podlwga dyskusji rownież to, że robi to z niskich pobudek. To co robi PZŁ to zapewnienie sobie pogłowia do realizacji cnych celów.
        • turbo_wesz Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 22:12
          gdyby nie fakt, że sprawa miałą charakter międzynarodowy, to nic nikomu by się nie stało - ktoś dostałby karniaka na imprezie i to wszystko
    • tadek-1 Komuna 28.02.12, 16:05
      Komuna byla taka zla. Jednak w komunie do orlow nie strzelano.
      • jezdziec_apokalipsy Re: Komuna 28.02.12, 16:08
        Owszem, strzelano.
      • rudydon Re: Komuna 28.02.12, 20:49
        jednemu nawet korone zestrzelili...
    • jezdziec_apokalipsy Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 16:07
      To znaczy, że złapano sprawców i wiadomo, że są myśliwymi? Osobiście słyszałem jedynie o tym, że orła zastrzelono z broni śrutowej. Ani to, ani obecność w pobliżu ambony myśliwskiej o niczym nie świadczy. Może poza tym, że obnaża pomówienie - na zdjęciu jest ambona kryta; jak autor wyobraża sobie strzelanie do ptaków z wnętrza zadaszonej ambony?
      • adam.wajrak Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 16:51
        Rozwieję watpliowosci jesli chodzi o strzal z ambony. Otoz wcale nie musial byc on oddany do lecacego ptaka wiec zadaszenie nie ma nic do rzeczy. Bardziej prawdopodobne, że strzelano do siedzacego na kawalku jakiejs padliny - orły przednie padliną nie gardzą szczegolnie zima. Akurat jest sezon na lisy, pod ambona mogl lezec kawalek padliny (dzis moze nie byc po nim sladu bo były resztki wnetrznosci) ale zamiast lisa pojawił się orzeł. No i dostał. Wskazywał by na to śrut nr.2 czyli wlasnie służący glownie do polowania na lisy lub zajce
        aw
        • jezdziec_apokalipsy Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 17:20
          Tak, tylko że to są dość daleko posunięte spekulacje. Możliwe, że orzeł przyleciał na padlinę, a możliwe, że tej padliny tam w ogóle nie było. Może to był myśliwy a może na tej ambonie od dawna nikt nie siedział. Osobiście nie wierzę, żeby ktoś, kto strzelał do orła zostawił go w lesie kilka kroków od miejsca zdarzenia. Ambon w lasach jest sporo (praktycznie przy każdym polu czy łące jest przynajmniej jedna) i moim zdaniem to, że w pobliżu jednej z nich znaleziono martwego orła o niczym nie świadczy. Zgadzam się, że obecność śrutu jest dość, że tak powiem, zastanawiająca. Ale na tak stanowcze wnioski jak te z artykułu powyżej, to ja sobie zwykle pozwalam jedynie w domowym zaciszu, wśród dobrych znajomych.
          • wozi-woda Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 17:36
            Czyli zadaszeniem już się nie zajmujesz tylko piszesz otwartym tekstem - nie wierzę.
            Trzeba było od razu. Ciekawe co tam wiedzą ludzie w Dębowcu.
            • jezdziec_apokalipsy Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 18:39
              Nie bardzo wiem o czym piszesz. Na wypadek gdyby ktoś jeszcze miał problemy ze zrozumieniem tego mojego posta ponowie swoje pytanie.
              Złapano już sprawców czy może cały artykuł to jedno wielkie pomówienie oparte na domysłach i przypuszczeniach? Człowiek, który na co dzień ma do czynienia z nauką powinien wiedzieć, że takie podejście do sprawy jest co najmniej nieprofesjonalne.
              • mrrrwrrr Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 09:42
                "Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak najprościej."

                ..ale oczywiście możemy też założyć, że orła zastrzelił z nudów siedzący przypadkiem na ambonie dzieciak z dubeltówką ojca.
                Albo że zastawiły na orła pułapkę okoliczne lisy. Wiadomo, lis jest chytry i sprytny. Ubił taki orła, napchał śrutu i zwalił na myśliwych.
                • mamrrrotka Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 09:59
                  Stawiam na chytre lisy.
                  Najlepiej wszystko zwalić na myśliwych, a oni przecież tak kochają zwierzęta i przyrodę.
                • jezdziec_apokalipsy Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 15:57
                  mrrrwrrr napisał:
                  > "Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak najprościej."
                  > ..ale oczywiście możemy też założyć, że orła zastrzelił z nudów siedzący przypa
                  > dkiem na ambonie dzieciak z dubeltówką ojca.
                  > Albo że zastawiły na orła pułapkę okoliczne lisy. Wiadomo, lis jest chytry i sp
                  > rytny. Ubił taki orła, napchał śrutu i zwalił na myśliwych.

                  Takie "oczywiste" wyjaśnienia prowadzą często do polowania na czarownice. Po co szukać sprawców i dociekać, skoro wszystko jest jasne na pierwszy rzut oka? Precz z sądami! załatwimy wszystko po staremu - na chłopski rozum. (sarkazm)
                  • witkowski.architekt Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 17:34
                    W sądzie skazuje się ludzi na podstawie mocnych poszlak. Stoi tak: "Orzeł leżał pod śniegiem, kilkadziesiąt metrów od myśliwskiej ambony. Sekcja wykazała, że w ciele tkwi osiem śrucin."
                    Można oczywiście odwracać kota ogonem. Orzeł sam do siebie nie strzelił. Śrut wskazuje na broń myśliwską. A jak nazywamy kogoś kto strzela do zwierząt z broni myśliwskiej? Myśliwy to myśliwy... I to myśliwy zastrzelił tego orła. Tylko to się liczy. Gdyby myśliwego tam nie było, to orzeł by żył. Myśliwy jest winny śmierci orła.

                    A w jakich okolicznościach doszło do strzału przez myśliwego i czy strzał został oddany z ambony? Nie wiemy na pewno, ale kontekst daje do myślenia.

                    Co stwierdzenia, że nikt by orła nie zostawił: myśliwy, który postrzelił orła na pewno wiedział, że może za to beknąć. I taki popapraniec na pewno nie zaryzykowałby sytuacji, w której ktoś mógłby zobaczyć go z tym orłem. Więc na 100% pierwszą rzeczą, którą zrobił, to zwinął manatki i oddalił się bez orła, jak najdalej od miejsca swojej zbrodni.
                    • jezdziec_apokalipsy Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 19:28
                      Gdybym wierzył w boga, to bym to skwitował "Boże chroń nas przed takimi sądami i taką logiką".
                      "Bo broń myśliwska więc musiał być myśliwy". Coraz zabawniejsze te wasze argumenty. To ja jeszcze dodam od siebie, że jak siodło kowbojskie, to znaczy, że na pewno kowboj na nim siedzi. Dobrze, że w pobliżu nie znaleźli czapki dżokejki albo bejsbolówki bo grono podejrzanych znacznie by nam się poszerzyło :)
                      • witkowski.architekt Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 19:54
                        Co za bzdura z twoimi przykładami. Tyle piszesz o logice a twoje sugestie jej przeczą. Zaproponuj jedno w najmniejszym nawet stopniu wiarygodne alternatywne rozwiązanie. Kto z bronią myśliwską mógłby zimą w lesie w pobliży ambony strzelać do orła? Czekam na mającą ręce i nogi odpowiedź.

                        Ja rozumiem, że chciałbyś twierdzić, że ktoś kto nie jest myśliwym, kupił niepotrzebną mu broń myśliwską po to tylko, żeby zestrzelić tego orła w ramach prowokacji mającej na celu obarczenie winą niewinnych myśliwych. Piszesz o logice, ja z nią nigdy problemów nie miałem i niejedną sprawę w sądzie wygrałem, ale twoja teoria spiskowa budzi pewne wątpliwości.
                        • jezdziec_apokalipsy Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 20:30
                          Naprawdę tak trudno na to wpaść?
                          Po pierwsze, strzał może nie mieć nic wspólnego z amboną. Ambon jest po kilka przy każdym polu czy łące, a orzeł mógł ranny przelecieć całe kilometry zanim padł. To tak jakby się cieszyć, że mamy rysopis sprawcy: mężczyzna ok 175-185 cm wzrostu, w średnim wieku, średniej budowy ciała, w dżinsach i ciemnej kurtce. Fantastycznie. Szkoda tylko, że tak może wyglądać 25+% męskiej populacji :)

                          Mimo wszystko nadal ciężko mi uwierzyć, że można być na tyle oderwanym od rzeczywistości, żeby nie wiedzieć o skali kłusownictwa w polskich lasach. Nie chodzi tu tylko o tony wnyków i żelaznych potrzasków ale również o kłusownictwo z bronią myśliwską. Tak, tak. Myśliwską. Wyobraź sobie, że tym ludziom ta broń jest jak najbardziej potrzebna, a jej posiadanie nie czyni z nich myśliwych. Tak jak posiadanie wojskowych butów nie czyni ze mnie żołnierza.
                          Oczywiście istnieje spore prawdopodobieństwo, że orła zastrzelił myśliwy. Ale póki co, dowodów na to jest mniej niż na lądowanie UFO w Roswell. Dlatego denerwuje mnie, że tu już większość wydała wyrok. Tym bardziej, że najczęściej są to ludzie z wybujałą wyobraźnią, za to bez podstawowej wiedzy w temacie.
                          • ranny_rys Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 20:50
                            Kłusownik by orłem nie pogardził, do gara by się zmieścił. Dla myśliwego takie trofeum mogło by być problemem.
                            • jezdziec_apokalipsy Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 21:04
                              Nie koniecznie go znalazł. Czasem się źle trafi i ptak potrafi jeszcze sporo odlecieć zanim padnie. Idąc tym tokiem myślenia: myśliwy też nie zostawiłby orła gdyby widział gdzie spadł. Zakopałby go albo przynajmniej wrzucił do rowu, w krzaki albo nawet i do tego strumyka co go na zdjęciu widać.
                              • ranny_rys Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 21:34
                                Jasne, orzeł dostał 8 śrucin, przeleciał 2789 km i złośliwie zdechł kilkadziesiąt metrów od amony. Myśliwy świr który strzela do orłów w swej głupocie/upojeniu alkoholowym nie będzie zacierał śladów bo czuje się zbyt pewnym siebie.
                                • jezdziec_apokalipsy Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 22:00
                                  Następny spec od strzałów śrutowych i patologii sądowej. Ja wam proponuje: wypowiadajcie się może o rzeczach, które widzieliście na własne i z którymi macie jakieś doświadczenie bo trochę mnie nudzi tłumaczenie ludziom rzeczy oczywistych.
                                  • ranny_rys Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 01.03.12, 00:02
                                    Brak argumentów, atak ad persona. Bardzo dobry artykuł. Gratuluje, dlatego właśnie czytam jeszcze wyborczą
                                  • ranny_rys Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 01.03.12, 00:45
                                    Generalnie jeździec jak Ci wychodzi dedukcja:
                                    Miejsce zbrodni:
                                    kilkadziesiąt metrów od myśliwskiej ambony.
                                    Ofiara
                                    Orzeł leżał pod śniegiem, Sekcja wykazała, że w ciele tkwi osiem śrucin. Kilka z nich uszkodziło ważne organy wewnętrzne.
                                    Narzędzie: broń myśliwska
                                    Podejrzany: myśliwy lub kłusownik
                                    dedukcja
                                    Orzeł za daleko by nie poleciał, a raczej na pewno nie wylądował kilkadziesiąt metrów pod inną amboną
                                    Kłusownik jak się zgodziliśmy orła by wsadził do gara, bo strzela by przeżyć
                                    Kto zostaje?
                                    Bo wg mnie pijany myśliwy, albo myśliwy świr bo nikt normalny nawet myśliwy, ku... do orłów nie strzela



                                    • jezdziec_apokalipsy Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 01.03.12, 09:25
                                      No i co ja mam ci powiedzieć? Że z braku informacji ponosi cie wyobraźnia? To się znowu obrazisz, że cie atakuję personalnie.
                                      Dla twojej wiadomości: kurczak z odciętą głową potrafi jeszcze dobrych parę chwil biegać jak szalony, a dzik czy jeleń z przestrzelonym sercem nie raz przebiegnie i pół kilometra. Ja się z tobą nie zgadzałem. To tylko twoja kolejna nadinterpretacja. Orzeł nie musiał być postrzelony pod żadną amboną, przez żadnego myśliwego. Do gara też nie pasuje. Nie znam "wariata", który by jadał orły. Drapieżniki są zwykle ohydne w smaku.
                                      • kindofmagic Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 01.03.12, 10:12
                                        Jestes zwykłym hipokrytą. Mój przyjaciel był za życia leśniczym, przez trzydzieści lat jeździłem do jego leśniczówki, gdzie poznałem jego kolegów po fachu, różnej maści myśliwych i innych fanatyków łowiectwa. Niejedno słyszałem pijąc z nimi wódkę i niejedno nielegalnie zabite zwierze widziałem. Cały ten łowiecki honor kończy się jak ktoś nielegalnie odstrzeli zwierze, wtedy liczy się lojalność wobec kolegi myśliwego. Płacenie pod stołem za przymknięcie oka na odstrzelenie dzika czy jelonka widziałem wielokrotnie. Nie twierdze, że tylko takich ludzi poznałem, bo znałem też i miłośników przyrody i Lasu. Prawda jest jednak taka, że niejeden "myśliwy" to zwykła menda uwielbiająca polować. Wprawdzie zastrzelonego orła nigdy nie widziałem ale nietrudno mi uwierzyć w to, że został zastrzelony przez głupiego lub niedouczonego myśliwego.
                                        • jezdziec_apokalipsy Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 01.03.12, 13:11
                                          I co to wszystko ma wspólnego z moją rzekomą hipokryzją?
                          • witkowski.architekt Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 20:59
                            Tak, masz rację!

                            jezdziec_apokalipsy napisał:
                            > Mimo wszystko nadal ciężko mi uwierzyć, że można być na tyle oderwanym od rzecz
                            > ywistości, żeby nie wiedzieć o skali kłusownictwa w polskich lasach. Nie chodzi

                            heh, czekałem aż to Ty to napiszesz :-) To pierwsza rzecz, która przychodzi do głowy. Ale zaraz potem nasuwa się pytanie: kim właściwie jest kłusownik? Dlatego zanim cokolwiek napisałem na forum, sprawdziłem znaczenie słowa "myśliwy". I oczywiście nie szukałem definicji preferowanych przez "Polski Związek Łowiecki" (oskarżeni nie mogą być sędziami we własnej sprawie). Zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego "myśliwy" to "ten, kto poluje na dzikie zwierzęta" (sjp.pwn.pl/slownik/2485370/my%C5%9Bliwy).

                            Czyli tzw. "kłusownik" jest myśliwym. Myśliwi się bronią jak tylko mogą przed takim znaczeniem słowa "myśliwy" i wymyślają własne definicje i podziały :-) Ale żyjemy w Polsce i definicje słownika języka polskiego są wiążące w mowie potocznej (przed sądem też jeżeli brak uszczegóławiania w przepisach). Myśliwy to myśliwy. Jeżeli ktoś poluje, to jest myśliwym.

                            I jak sam przyznałeś mógł to zrobić jakiś kłusownik, który to kłusownik jest nikim innym jak myśliwym. Myśliwy pozbawił życia tego orła. Nie byłoby myśliwych, to orzeł by żył. Napisałem też już wcześniej, że ambona nie ma znaczenia i nigdy nie dowiemy się czy z niej strzelano i w jakich okolicznościach padł strzał. Ale jedno wiemy na pewno, że strzelcem był myśliwy.

                            Pozdrawiam jezdzca_apokalipsy!
                            • jezdziec_apokalipsy Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 21:12
                              Nie możesz sobie wybierać definicji, która ci pasuje w oderwaniu od tych, którzy tę definicję ustanowili. Sprawdź jeszcze raz kto to jest ten myśliwy i jakie przepisy to regulują.
                              Najpierw mnie to rozśmieszyło ale potem trochę mnie jednak zmartwiła ta straszna ignorancja, którą się właśnie popisałeś. Pozostaje mi tylko mieć nadzieje, że to taka pokraczna próba manipulacji i wynik rozpaczliwych prób ratowania niezgrabnej hipotezy.
                              • witkowski.architekt Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 21:32
                                Parafrazując "klasyka": I nic Ciebie nie przekona, że czarne jest czarne a białe jest białe :-) W Polsce znaczenie słowa "myśliwy" definiuje Słownika Języka Polskiego. Pewna grupa ludzi próbuje oczywiście zaklinać rzeczywistość wprowadzając wybielające definicje na potrzebę swoich związków. Ale na szczęście nie zmienia to definicji słowa "myśliwy" :-) Zgodnie z którą to definicją:

                                Każdy kłusownik jest myśliwym, ale nie każdy myśliwy jest zawsze kłusownikiem. W Polskim Związku Łowieckim są oczywiście kłusownicy. Ale nie można powiedzieć z pewnością, że wszyscy członkowie tego związku są kłusownikami.

                                I w połączeniu z definicją słowa "myśliwy", da się to łatwo wyprowadzić z definicji słowa kłusownictwo:
                                "kłusownictwo" - polowanie na zwierzynę lub łowienie ryb w sposób niedozwolony lub w niedozwolonym czasie i miejscu

                                W sumie, to zanim napisałeś co napisałeś mogłeś sprawdzić tą definicję - myślę, że Twoja logika, na która się tak powołujesz podsunęłaby Tobie podobny wniosek. Chyba, że sprawdziłeś, ale wolałeś iść w zaparte. Chyba, że ...

                                To jak to było z tą logiką?

                                Pozdrawiam.
                                • jezdziec_apokalipsy Re: Gdyby myśliwego nie było, to orzeł by żył 29.02.12, 21:56
                                  Nie, w Polsce słowo "myśliwy" definiują przepisy prawa. A ta, jak ją nazywasz, pewna grupa ludzi brała dość aktywny udział w tworzeniu tego prawa, ja również całych podstaw łowiectwa.
                                  Ale śmiało. Chętnie zobaczę gdzie cię zaprowadzi kierowanie się słownikową definicją. Od grzywny do dwóch lat więzienia :)
                                  Muszę przyznać, że jednak jest ubaw z takimi domorosłymi filozofami.
                                  • witkowski.architekt każdy kłusownik jest myśliwym 29.02.12, 22:25
                                    hehe, nie musiałeś się chwalić, z wpisów dość jednoznacznie wynikało, kim jesteś. hehe, i w pełni świadom odpowiedzialności karnej oświadczam, zgodnie z prawdą:

                                    KAŻDY KŁUSOWNIK JEST MYŚLIWYM ALE NIE ZAWSZE KAŻDY MYŚLIWY JEST KŁUSOWNIKIEM.

                                    Jeżeli z tym stwierdzeniem się nie zgadzasz, to jak sam zasugerowałeś, spełnij swoje sądowe sugestie i pozwij mnie. Proszę bardzo, czekam. Będzie dużo śmiechu.
                                    A może zabolało stwierdzenie, że:

                                    NIE SPOSÓB STWIERDZIĆ Z PEWNOŚCIĄ, ŻE WSZYSCY MYŚLIWI Z POLSKIEGO ZWIĄZKU ŁOWIECKIEGO SĄ KŁUSOWNIKAMI.

                                    To ty chciałeś się bawić w logiczne przepychanki i ludziom wytykałeś rzekomy brak tej logiki. Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie... :-)

                                    A w ustawie prawo łowieckie, którą rzekomo tworzyłeś, jak się domyślam żaden z was nie zdefiniował nawet słowa myśliwy - można się domyślać, że gdybyście o tym pamiętali, to już byś tą definicję przytoczył :-) To co, sąd? No dawaj :-)
                                    • jezdziec_apokalipsy Re: każdy kłusownik jest myśliwym 29.02.12, 22:36
                                      Ok, widzę, że do ciebie trzeba jak do dziecka. Nie chodzi mi o to, że mnie obrażasz czy pomawiasz. Jeżeli kłusownik to, według ciebie, to samo co myśliwy, to śmiało. Kup sobie legalnie (lub nie) broń, wstąp do koła (albo i nie) i na polowanie. Przecież zgodnie z definicją ze słownika wszystko jest w porządku. Zobaczymy ile dostaniesz jak cię złapią. Chciałbym wtedy słyszeć twoje tłumaczenie, że "przecież na internecie pisało, że KAŻDY KŁUSOWNIK JEST MYŚLIWYM", :) Ja się z tobą w nic nie bawię. Ja ci próbuje uświadomić, że w prawdziwym świecie nie liczy się twoja interpretacja rzeczywistości. Jeśli mi nie wierzysz, to nic prostszego jak spróbować i przekonać się na własnej skórze.
                                      • witkowski.architekt Re: każdy kłusownik jest myśliwym 29.02.12, 22:47
                                        Ja na dzisiaj kończę. To jedna z tych dyskusji którą moglibyśmy jeszcze przez kilka dni prowadzić. Powiem szczerze, że przypominam sobie, żebym Ciebie obraził i z tego co pamiętam to nigdzie nie pomówiłem. Jedyne co mogę na koniec napisać, to przeczytaj jeszcze raz co dokładnie napisałem (te fragmenty wielkimi literami). Niech inni oceniają... Pozdrawiam.
                                        • jezdziec_apokalipsy Re: każdy kłusownik jest myśliwym 29.02.12, 22:53
                                          Dla mnie to jest jedna z tych dyskusji, które mogły by w ogóle nie mieć miejsca gdyby ludzie zechcieli czytać ze zrozumieniem na co odpisują i trochę bardziej stąpali po ziemi zamiast bujać w obłokach nadinterpretacji.
                                          • bonobo44 w kwestii logiki formalnej 01.03.12, 20:58

                                            argumentacji witkowskiegoo.architekta nie można niczego zarzucić,
                                            a jego wnioski wynikające z definicji "myśliwego" wg Słownika j.pol.
                                            są bez zarzutu z punktu widzenia zarówno logiki formalnej jak i modalnej

                                            w tej konfrontacji jezdziec_apokalipsy wypada blado, niczym chłopek-roztropek,
                                            który "twardo stąpając po ziemi" w "żołnierskich buciorach" nie widzi potrzeby
                                            jakichkolwiek założeń właśnie formalnych, aby prowadzić najbardziej "logiczną" dyskusję pod słońcem, bo no bo przecież dyskusję z jedynym liczącym się dla niego "logicznie" założeniem: "cokolwiek mówię, to JA I TYLKO JA zawsze mam rację",
                                            a jedyną słuszną podstawą wszelkich rzeczy jest podstawa zwyczajowa, utarty stan rzeczy, który najlepiej aby trwał i trwał i trwał, i żeby "laicy" spoza klanu nigdy się w ów błogo-stan nie wcinali z całą nawet logiką świata

                                            nie zadaje on sobie tego trudu, bo no bo zwyczajnie nie dostrzega, że toczy dyskurs
                                            na Forum Nauka, a nie na Jedynym Słusznym Forum Strzelających Do Zwierząt w Glorii Prawa
                                            tzn. zwyczaju usankcjonowanego formalnymi zapisami mającymi ograniczyć poczynania
                                            grupy, która doszukuje się swych korzeni w myślistwie, które stanowiło niegdyś jedną z form
                                            walki o byt człowieka także na naszych ziemiach; w ogóle przy tym jednak nie dostrzega, a raczej nie chce uznać żelaznej logiki prostego faktu, że od tamtej pory pojęcie to uległo głębokiemu wynaturzeniu, a myślistwo przestała być szlachetnym zawodem w tym samym momencie, w którym "myśliwy" przestał zabijać by przeżyć, a czyni to wyłącznie dla pustej przyjemności

                                            z tego punktu widzenia, to nadal wyłącznie kłusownik, który idzie do lasu, aby mieć czym wyżywić rodzinę, wciąż moralnie góruje nad formalnym "myśliwym", który ma to czarno na białym w legitymacji PZŁ

                                            dokładnie tak samo, jak przepaść dzieli Innuitów polujących na foki (którym to Innuitom ogranicza się prawnie ilość przypadających na takiego prawdziwego myśliwego sztuk do odstrzału do... kilku rocznie) od "myśliwych", którzy zaopatrzeni w prawne prerogatywy kanadyjskiego rządu, mają w porze Świąt Wielkanocnych prawo
                                            do zmasakrowania i rzezi 1/3 miliona młodych fok, które zaledwie m-c wcześniej przyszły na świat

                                            Sięgnijmy do słownictwa potocznego owej nowej kasty, która uzurpowała sobie prawo do
                                            spadkobierstwa słowa "myślistwo":

                                            "Myślistwo czy inaczej mówiąc łowy towarzyszą człowiekowi od zawsze.
                                            Na początku był to sposób na zdobycie mięsa na pożywienie, skór na odzienie
                                            czy rogów na proste narzędzia. Z czasem stało się to raczej może nie rozrywką
                                            ale sposobem na sprawdzenie się przed innymi ..."
                                            www.myslistwo.eurobac.pl/myslistwo-jako-sposob-na-zdobycie-jedzenia/156.html

                                            proszę zauważyć, jak gwałtownie rozmywa się ta definicja, gdy traci logiczny właśnie, ale i - przede wszystkim - etyczny grunt pod nogami;
                                            pojawiają się w niej takie określenia jak "raczej", "może", "nie tyle, co", "o tyle, o ile" i najważniejsze z nich: "mam wszystko w tyle", bo no bo mam za sobą siłę ( w końcu jesteśmy jedyną grupa ludzi prawnie na codzień uzbrojonych po zęby)

                                            i to by było na tyle w kwestii logiki formalnej w powyższej wymianie zdań
          • ukene Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 13:00
            jezdziec_apokalipsy napisał:

            > Tak, tylko że to są dość daleko posunięte spekulacje. Możliwe, że orzeł przylec
            > iał na padlinę, a możliwe, że tej padliny tam w ogóle nie było. Może to był myś
            > liwy a może na tej ambonie od dawna nikt nie siedział. Osobiście nie wierzę, że
            > by ktoś, kto strzelał do orła zostawił go w lesie kilka kroków od miejsca zdarz
            > enia. Ambon w lasach jest sporo (praktycznie przy każdym polu czy łące jest prz
            > ynajmniej jedna) i moim zdaniem to, że w pobliżu jednej z nich znaleziono martw
            > ego orła o niczym nie świadczy. Zgadzam się, że obecność śrutu jest dość, że ta
            > k powiem, zastanawiająca. Ale na tak stanowcze wnioski jak te z artykułu powyże
            > j, to ja sobie zwykle pozwalam jedynie w domowym zaciszu, wśród dobrych znajomy
            > ch.

            Moja teoria jest tak orzeł przyleciał pod ambonę i sam się zastrzelił...
            Albo przechodzący obok grzybiarz go ucapił, bo przecież nie myśliwy, oni są święci chodzą sobie po lesie i opatrują ranne sarenki .
            • jezdziec_apokalipsy Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 16:02
              Zastanawiające jest w tym wszystkim to, że żadnemu z tych mistrzów dedukcji nie przyszło do głowy, że po lasach chadza z bronią całkiem sporo osób, której tej broni mieć nie powinny. Właściwie, to nie. Nie jest to zastanawiające. W końcu skąd mielibyście cokolwiek na ten temat wiedzieć :)
              • easyblue Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 20:14
                Widzę, że doskonale z autopsji wiesz, co robi człowiek-nie myśliwy z bronią w lesie. Trzeba było tak od razu.
                • jezdziec_apokalipsy Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 20:42
                  Po zapoznaniu się z procesem wnioskowania sporej części forumowiczów, jakoś mnie nie dziwią twoje śmiałe konkluzje. Uważaj tylko, żeby ci się w rzeczywistej rozmowie twarzą w twarz takie oskarżenia nie wypsnęły bo niektórzy mogą mieć mniej tolerancji dla takiej bezczelności.
                  Chociaż znając życie, jestem raczej spokojny, że nagły przypływ odwagi w takiej sytuacji ci nie grozi :)
                  • easyblue Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 22:37
                    Chyba nie doczytałeś, co napisałam i do czego się odniosłam. Dlaczego mnie to nie dziwi?:)
                    • jezdziec_apokalipsy Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 22:59
                      No to w takim razie nie wiem do czego się odniosłaś. Nie wiem też czemu cię to nie dziwi.
          • bamberek11 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 13:22
            I pewnie w tym domowym zaciszu wpadniesz na pomysł, że orzeł sam się zastrzelił.
            • jezdziec_apokalipsy Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 16:26
              Może tak, a może nie. To o czym rozmawiam w domowym zaciszu nie jest do wiadomości publicznej.
      • oso12 Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 14:10
        Jestem myśliwym z wieloletnim stażem i wiem ze można bez większych problemów strzelac do ptaków z wnętrza zadaszonej ambony. Myślę że był to młody napalony myśliwy
    • waldemark112 Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 16:18
      Totalny atak na PZŁ.,w tym dzikim kraju może zmienić sytację.
    • mikolajkowicz Nie wolno wybudować mostu dla pieszych przez Wisłę 28.02.12, 16:31
      Nie wolno wybudować mostu dla pieszych przez Wisłę z Kazimierza do Janowca - bo to obszar chroniony Natura 2000.
      Komentować się tego nie chce.
      • jezdziec_apokalipsy Re: Nie wolno wybudować mostu dla pieszych przez 28.02.12, 16:35
        A co ma piernik do wiatraka?
        • mikolajkowicz Mąkę do piernika produkuje się w wiatraku. 28.02.12, 19:54
          1. A co ma piernik do wiatraka?
          W produkcji piernika używa się mąki, a tę produkuje się w wiatraku.
          2. Chodzi o eko-oszołomów nie pozwalających postawić mostu dla pieszych przez rzekę.
          I o oszołomo-konserwatorów zabytków nie pozwalających w śródmieściu postawić szaletu publicznego (w Paryżu są na każdym skrzyżowaniu i jakoś to nikomu nie przeszkadza).
          • jezdziec_apokalipsy Re: Mąkę do piernika produkuje się w wiatraku. 28.02.12, 20:24
            mikolajkowicz napisał:
            > 1. A co ma piernik do wiatraka?
            > W produkcji piernika używa się mąki, a tę produkuje się w wiatraku.

            A ja myślałem, że w młynie. Jesteś pewien, że wiesz co to za forum?
            • mikolajkowicz [...] 28.02.12, 22:22
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • mikolajkowicz Wiatrak to młyn wiatrowy 28.02.12, 22:24
              A "młyn" to młyn wodny.
              I w jednym i w drugim może być produkowana mąka.
              Obecnie jednak używane są młyny elektryczne.
              Oświeciłem?
            • mikolajkowicz [...] 28.02.12, 22:25
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • mikolajkowicz [...] 28.02.12, 22:51
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • drmuras Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 16:50
      Proponuję na następny spacer zabrać piłkę do drewna. Ambony nie muszą straszyć.
      • b.ojciec Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 19:38
        Tak zrobili chłopi w pewnej wsi. Ścięli w nocy i po krzyku.
        • lungompa Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 17:10
          A to sie dziki ucieszyly !
          A chlopi beda plakac jak zaczna dojzewac mlode ziemniaki - sami te ambone odbuduja :)))
          • violka-pl Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 19:18
            Jak myśliwy ma jaja to niech strzela z ziemi do tych "złych" dzików, oko w oko. Wiem, że prędzej miałby pełne portki.
            Takie strzelanie z ambony to jak strzelanka komputerowa, pyk, pyk, pyk, żadnych uczuć, zwykła rzeź. Eliminacja, bo jeleń ma krzywe rogi i mógłby tą cechę przekazać potomstwu i takie poroże źle by wyglądało na ścianie w salonie.
            A jak ty masz krzywy nos, to nikt do ciebie za to nie strzela. Chyba, że się Brevik
            • jezdziec_apokalipsy Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 19:36
              violka-pl napisała:
              > Jak myśliwy ma jaja to niech strzela z ziemi do tych "złych" dzików, oko w oko.
              > Wiem, że prędzej miałby pełne portki.
              > Takie strzelanie z ambony to jak strzelanka komputerowa, pyk, pyk, pyk, żadnych
              > uczuć, zwykła rzeź. Eliminacja, bo jeleń ma krzywe rogi i mógłby tą cechę prze
              > kazać potomstwu i takie poroże źle by wyglądało na ścianie w salonie.
              > A jak ty masz krzywy nos, to nikt do ciebie za to nie strzela. Chyba, że się B
              > revik

              Z ziemi też strzelają. W dobrym tonie jest sprawdzić podstawowe informacje zanim się zabierze głos w dyskusji i komuś coś zarzuci. O emocjach podczas polowania, to widzę też można z tobą podyskutować jak, nie przymierzając, ze ślepym o kolorach.
              A tak na marginesie - jelenie nie mają rogów.
              • violka-pl Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 20:17
                Jelenie maja poroże, i dlatego są zabijane.
                Emocje to mają kibole, gdy idą na ustawkę, bo szanse są równe.
                A myśliwy ze strzelbą to tylko gdy się nasłucha, jak to zając wyskoczył zza krzaka i łapą zabił, a gawron narobił na czapkę aż do mózgu przeżarło.
                Jak byś sie poczuł gdyby ktoś ci pod blokiem żonę zatrzelił, a jej głowę zawiesił na ścianie? Bo fajny kolor włosów miała.
            • easyblue Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 20:22
              Jakby te z krzywymi nogami eliminowali było by ok. Tylko dziwnym trafem od wielu lat populacja starszych jeleni prawie zanikła, zaś młodzików z porożem wyglądającym jak tyczka jest mnóstwo. Miesiąc temu taka biedota prowadziła stado składające się z 5-6 łań. 20 lat temu taki jeleń nie miał by szans, by jakakolwiek łania na niego spojrzała. Tak wygląda dbanie myśliwych o zwierzynę leśną.
    • igraszkabis Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 16:51
      Nie rozumiem, dlaczego myśliwy zastrzelił orła i go tam zostawił. To już nawet nie polują dla trofeum?
      • rainbow.warrior To proste - podszedł do ptaka i zobaczył nadajnik 01.03.12, 16:48
        Myśliwy jak zobaczył nadajnik to się pewno wystraszył i nie zabrał swojego "trofeum".
        Dzięki nadajnikowi jest szansa wyjaśnić sprawę bo pewnie dane były zbierane przez oprogramowanie śledzące tego orła które rejestruje czas i miejsce co parę minut. Będzie wiadomo kiedy ptak przestał się przemieszczać, teraz trzeba tylko dojść do tego kto mógł być w okolicy w tym czasie. Trzeba tylko dogadać się z Czechami.
        Myśliwi to w dużej mierze grupa upadłych moralnie prymitywów wywodząca się z komunistycznej nomenklatury. Z tamtych czasów pozostało w ich "kulturze grupowej" poczucie bezkarności i traktowanie lasu jak swoją prywatną własność. Sam kiedyś byłem świadkiem jak jeden taki głąb zabił sowę bo "trzeba wytłuc sroki", strzelił do ptaka w koronie drzewa i.. spadła zabita sowa..
    • keram01 Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 17:30
      Jeżeli chcą polować niech idą z tym czy matura obdarzyła czyli z dużym wancem od piwa
      oraz pulchnymi paluchami. Broń palną posiadać by mogli tylko Leśnicy.
      • jezdziec_apokalipsy Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 23:06
        Nie wiem jak ciebie ale mnie, tak jak i większość naszego gatunku, natura obdarzyła ponadprzeciętnej wielkości mózgiem i niezwykłą w świecie zwierząt inteligencją. Dlatego na polowanie na chadzam z gołymi rękami, nie biegam w zimę nago, a swoje posiłki regularnie poddaje tak zwanej obróbce cieplnej. Ale ty pewnie na spacery chadzasz boso - bo to takie męskie wyzwanie - jadasz surowe mięso - natura obdarzyła nas przecież silnymi sokami trawiennymi - nie korzystasz z opieki medycznej i innych zdobyczy techniki. Tylko jak w takim razie dorwałeś się do komputera?
        Wytłumacz mi jeszcze do czego leśnikom broń palna?
        • michal747 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 14:41
          "Wytłumacz mi jeszcze do czego leśnikom broń palna?"

          Do odstrzelenia chorego zwierzęcia - moim zdaniem powinien to być jedyny powód zabijania zwierząt w lesie.
          • jezdziec_apokalipsy Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 15:49
            michal747 napisał:

            > "Wytłumacz mi jeszcze do czego leśnikom broń palna?"
            >
            > Do odstrzelenia chorego zwierzęcia - moim zdaniem powinien to być jedyny powód
            > zabijania zwierząt w lesie.

            Fantazję to wy macie. Ale pojęcia o czy piszecie, to raczej niewiele. A czemu leśnicy mieliby to robić a nie np. strażacy albo goprowcy? A najlepiej gdyby broń mieli drogowcy - w końcu to przy drogach jest najwięcej rannej zwierzyny czekającej na dostrzelenie.
            • miszka060672 Re: Jestem wściekły na myśliwych 02.03.12, 22:43
              jezdziec_apokalipsy napisał:

              > michal747 napisał:
              >
              > > "Wytłumacz mi jeszcze do czego leśnikom broń palna?"
              > >
              > > Do odstrzelenia chorego zwierzęcia - moim zdaniem powinien to być jedyny
              Widziałeś goprowca w lesie nizinnym? Co Ty Kolego za brednie wypisujesz?
              > powód
              > > zabijania zwierząt w lesie.
              >
              > Fantazję to wy macie. Ale pojęcia o czy piszecie, to raczej niewiele. A czemu l
              > eśnicy mieliby to robić a nie np. strażacy albo goprowcy? A najlepiej gdyby bro
              > ń mieli drogowcy - w końcu to przy drogach jest najwięcej rannej zwierzyny czek
              > ającej na dostrzelenie.
        • miszka060672 Re: Jestem wściekły na myśliwych 02.03.12, 22:41
          Np. żeby odstrzeliwać taklich filozofów z fuzjami jak Ty. Bo już ciężko czytać Twoje wypociny broniące bandy morderców, siedzących na ambonach ze sztucerami z lunetami i grzejącymi do wszystkiego co się rusza. Wybacz1 Za wiele widziałem aby nabrać się na takie bajki. Ci pseudo myśliwi potrafią w amoku alkoholowym strzelać do siebie nawzajem! Znam kilkunastu. Strzelają do wszystkiego: psy, koty, kruki, gatunki chronione. Nikt im nic nie zrobi! Bo z tym pili wódę, z tym robią interesy a z tamtym są skoligowaceni rodzinnie! Banda i tyle!
      • wszystkie_loginy_zajete_2 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 13:31
        Na co leśnikom broń? Ignorancja na tym forum przekracza wszelkie granice, jak nie odróżniasz myśliwego od leśniczego to podyskutuj na forum o medycynie- na tym się każdy zna:/
        • mamrrrotka Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 14:04
          A może Ty powiesz po co broń myśliwym? I kim tak naprawdę jest myśliwy? Miłośnikiem przyrody, który zabija zwierzęta w imię wyższej konieczności?
          • wszystkie_loginy_zajete_2 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 14:21
            Myśliwy – historycznie osoba zajmująca się łowiectwem, uczestnicząca w polowaniach w celu pozyskania mięsa, skór oraz kości, poroża i innych trofeów łowieckich. Obecnie - osoba zajmująca się gospodarką łowiecką zgodnie z prawem łowieckim i etyką łowiecką. W tym znaczeniu - przeciwieństwo kłusownika. Dawne określenia myśliwego: łowca, strzelec.

            Leśniczy – pracownik instytucji Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe. Jest pracownikiem Służby Leśnej w nadleśnictwie. Leśniczy jest podwładnym nadleśniczego i przełożonym podleśniczego. Sprawuje opiekę nad powierzonym mu leśnictwem, w którego skład wchodzą lasy należące do Skarbu Państwa jak również mogą to być lasy prywatne powierzone do prowadzenia przez starostę

            Można sprawdzić dużo więcej trudnych słów, wystarczy je wpisać w takie okienko z napisem Google. Tylko nie trzeba kupować wszystkiego co nam się wyświetli na początku, trudne słowa będą kilka linijek dalej.
            • mamrrrotka Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 14:32
              Gospodarka łowiecka, etyka łowiecka. To ma tyle wspólnego z etyką, ile ja z wiewiórką.
              Przeciwieństwo kłusownika. No tak, bo myśliwy zabija, bo lubi. Taka zabawa. Takie hobby.
              • miszka060672 Re: Jestem wściekły na myśliwych 02.03.12, 22:45
                mamrrrotka napisała:

                > Gospodarka łowiecka, etyka łowiecka. To ma tyle wspólnego z etyką, ile ja z wie
                > wiórką.
                > Przeciwieństwo kłusownika. No tak, bo myśliwy zabija, bo lubi. Taka zabawa. Tak
                > ie hobby.
                Bo myśliwy zabija bo lubi ale jest w majestacie prawa a kłusol już nie. I taka różnica! Popaprane!
    • bantus Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 17:31
      Prezydent jest myśliwym. Idealna okazja, żeby zrobić coś w tej sprawie pod jego patronatem, a jak się nie zgodzi opisać rzecz, najlepiej przed następnymi wyborami.
    • archie100 Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 17:38
      Panie wajrak CZEPIA SIĘ PAN!!!
      Zadał Pan sobie trud sprawdzić kto przeprowadza introdukcje ginących gatunków (i w Polsce i w Czec hach)??? An myśliwi, ci prawdziwi!
      1. dlatego że po meczac h piłkarskich są burdy, zniszczone przystanki i policyjne radiowozy zakazać piłki niożnej - jest Pan wściekły na wszystkich kibiców.
      2. Wypadki drogowe pijanych kierowców sie zdarzają i jest Pan ciakły na wszystkich kierowców?
      Jeśli jakiś "myśliwy" chwali się zabiciem zwierzęcia CHRONIONEGO GATUNKU i Pan Panie Wajrak o tym wie, NATYCHMIAST powinien zgłosic to na prokuraturę. To PRZESTĄPSTWO. Przestępstwem jest takze tego nie zgłosić.
      • archie100 Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 17:40
        Przepraszam za kilka literówek
      • alik-w-plomieniach Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 17:58
        Czyli masz na myśli, że część polskich myśliwych przypomina takich amerykańskich nawalonych rednecków strzelających do wszystkiego jak leci?
        Nie da się zaprzeczyć, że tak jest. Do zwierząt domowych też lubią sobie postrzelać, np. do wsiowych Burków. A potem bezczelnie rżną głupa.
        • archie100 Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 18:16
          Tak - część polskich myśliwych jest nimi tylko z nazwy i powinno się ich "nomen omen" odstrzelić. Przynoszą wstyd i hańbę prawdziwym myśliwym, a o popełnianiu przestępstw, jakimi jest strzelanuie do gatunków chronionych, nie wspomnę. Jedni mysliwy poświęcają czas, pieniądze angażuja się w przywracaniu naturze ginących gatunków a jakiś pala*n z koła łowieckiego obok do nich strzela i TAK rznie głupa, że strzelał do dzika, a to się okazało był żubr. Ja tylko proszę by nie stosować odpowiedzialności zbiorowej w stylu "wszyscy są źli"... Są żli i są dobrzy i tych drugich jest przytłaczająca większość. Co do burków: zgodnie z polskim i europejskim prawem bezpańskie wałęsające się po lesie psy podlegają odstzałowi. Pytanie brzi czy ma to być dla ochrony zwierząt dzikich np chronionych gatunków, czy jakiś deb*l z fuzją i legitymacją PZŁ chce dokuczyć sąsiadowi strzelając do jego psa. Wszystko jak zawsze zależy od ludzi. jedni używają noża do smarowania masła inni do dźgania w brzuch... I przez to nie można być wściekłym na wszystkich, którzy mieli w rękach nóż!
          • margarjeta Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 09:15
            I tyle właśnie wiesz... bezpańskie burki nie podlegają odstrzałowi. POLSKIE PRAWO TEGO ZAKAZUJE.
          • miszka060672 Re: Jestem wściekły na myśliwych 02.03.12, 22:49
            archie100 napisał:

            > Tak - część polskich myśliwych jest nimi tylko z nazwy i powinno się ich "nomen
            > omen" odstrzelić. Przynoszą wstyd i hańbę prawdziwym myśliwym, a o popełnianiu
            > przestępstw, jakimi jest strzelanuie do gatunków chronionych, nie wspomnę. Jed
            > ni mysliwy poświęcają czas, pieniądze angażuja się w przywracaniu naturze ginąc
            > ych gatunków a jakiś pala*n z koła łowieckiego obok do nich strzela i TAK rznie
            > głupa, że strzelał do dzika, a to się okazało był żubr. Ja tylko proszę by
            > nie stosować odpowiedzialności zbiorowej w stylu "wszyscy są źli"...

            >
            Są żli i są dobrzy i tych drugich jest przytłaczająca większość. Co do
            > burków: zgodnie z polskim i europejskim prawem bezpańskie wałęsające się po les
            > ie psy podlegają odstzałowi. Pytanie brzi czy ma to być dla ochrony zwierząt dz
            > ikich np chronionych gatunków, czy jakiś deb*l z fuzją i legitymacją PZŁ chce d
            > okuczyć sąsiadowi strzelając do jego psa. Wszystko jak zawsze zależy od ludzi.
            > jedni używają noża do smarowania masła inni do dźgania w brzuch... I przez to n
            > ie można być wściekłym na wszystkich, którzy mieli w rękach nóż!
            A kim jest prawdziwy myśliwy? Dobry wujek co przynosi w zimę sianko po to by wsadzić sarence kulkę w łeb jak przyjdzie się posilić?
        • b.ojciec Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 19:41
          Dla mnie myśliwstwo jako sport jest nieetyczne i niemoralne. Zabijanie dla sportu i zabawy nie mieści się w moich pojęciach o etyce i moralności.
          • smutas Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 21:48
            Dla mnie nieetyczne i niemoralne jest hodowla zwierzat rzeznych i masakrowanie ich w ubojniach. Jeszcze gorszym jest hodowla lisow, wilkow, itp. zwierzakow wylacznie na futro. Zwlaszcza, ze akorat te gatunki sa wystarczjaco inteligentne by cierpiec nie tylko fizyczne ale i psychicznie w klatkach o 5 cm wiekszych od wielkosci ich ciala.


            W tym zestawieniu mysliwi sa okazem humanitaryzmu. Wspieraja ochrone zagrozonych gatunkow, pozwalaja im zyc w naturalnych warunkach a smierc zadaja szybko i niespodziewanie. Bez kolejnego meczenia zwirzad w transporcie miedzy farma a ubojnia.

            cheers
            • mamrrrotka Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 08:22
              No to ja mogę Ci odpowiedzieć, bo nie jem mięsa i nie noszę skór ani futer.
              Myśliwy zabija dla przyjemności. Kim trzeba być, żeby pozbawianie życia człowieka czy zwierzęcia przynosiło satysfakcję?
              Mam nadzieję, że kiedyś zostanie to zakazane, bo to chora rozrywka.
              • smutas Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 16:06
                No to ja mogę Ci odpowiedzieć, bo nie jem mięsa i nie noszę skór ani futer

                Czyli twoja odpowiedz sprowadza sie do tego, bysmy wszyscy przeszli na weganizm (zupelnie odlozyli wszystkie produkty odzwierzece), przestali nosic buty i uzywac kosmetykow oraz lekarstw. Precz z deserami z galaretka!
                Tego Mamrrrotko nie zmienisz. Tak samo jak nie zmienisz Polski w kraj szczesliwosci - i tak znajdziemy cos by narzekac :-)

                Myśliwy zabija dla przyjemności.

                Generalizujesz i ograniczas sie do sfery emocjonalnej zwiazanej z "syndromem pelnego zoladka". Wg. mnie nie ma zadnego znaczenia z jakim nastawieniem do swojej pracy postepuje rzeznik czy mysliwy. Ma dla mnie za to znaczenie czas przez jaki zwierze cierpi. To juz mowilem - przejedz sie z transportem "zywca" i zobacz jak sie usmierca zwierzeta usmierca w przemyslowych ubojniach oraz jak robi to rolnik...
                Wg. mnie, stosujac twoja miare, nalezaloby nazwac kazdego hodowce / rolnika psychopatycznym morderca. O rzezniku nawet nie wspomninajac.

                Mam nadzieję, że kiedyś zostanie to zakazane, bo to chora rozrywka.

                Polowan w wersji rozrywkowej organizuje sie niewiele. Prowadzi sie za to kontrolowany odstrzal przez nadlesnictwa. Z rozrywka nie ma to nic wspolnego. A mowiac o chorobie to raczej wegtarianizm nia jest. Polowanie jest niejako wbudowane w ludzkie geny.
                • violka-pl Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 19:55
                  Biedni myśliwi, odpowiedzialność za środowisko zmusza ich by szli do lasu i strzelali do zwierząt.
                  Co też oni musza przeżywać, gdy widzą te bezbronne, niczego niespodziewajace się stworzonka przy swoim ostatnim posiłku. Chcieliby zawołać "uciekaj" ale honor myśliwego nie pozwala, bo jak jeleń z krzywymi rogami po lesie będzie biegał, to most Poniatowskiego się zawali, a kulawy bażant może lisowi w gardle stanąć.
                  Od widoku konajacych bezbronnych istot popadają w alkoholizm, w nocy mają koszmary, biją żony, chodzą na terapie. I żadnego dobrego słowa od forumowiczów..
                • annaoraczewska Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 10:09
                  Kontrolowany odstrzał? Bo co za dużo jeleni w naszych lasach, tak? Myśliwy dogada się z leśnikiem i mogą strzelać do woli. Wegetarian samych nie będzie, ale należy tak zabijać zwierzęta, by nie czuły bólu ani strachu!!!
                  • smutas Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 15:12
                    Bo co za dużo jeleni w naszych lasach, tak?

                    W niektorych lasach bywa ich za duzo. Wchodza w szkode, niszcza np. sady i lesne mlodniki. Sadownik raczej lapek na myszy przeciw jeleniom nie zastosuje...

                    Wegetarian samych nie będzie, ale należy tak zabijać zwierzęta, by nie czuły bólu ani strachu!!!

                    Czy masz jakis pomysl na bezbolesne zabijania? Jesli nie to dalej odstrzal jest bardziej humanitarny niz rzeznia.
                    • violka-pl Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 17:01
                      A o siatkach drucianych, płotkach drewnianych, pastuchach elektrycznych słyszałeś?

                      Ale są też miejsca, gdzie ich już nie ma. Jeśli przewozi sie wilki, żubry, zajace.. aby odtworzyć ekosystem, to i jelenie można.

                      Celność myśliwych jest potocznie znana, nawet wychodowano specjalną rasę psów - posokowce, żeby odnajdywały postrzelone zwierzęta. Czy sądzisz, że RANNE zwierzę nie cierpi?

                      • smutas Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 17:51
                        A o siatkach drucianych, płotkach drewnianych, pastuchach elektrycznych słyszałeś?

                        Jelen przeskakuje 2m plot, pastuch elektryczny na nic sie nie zda. Proponujesz ogrodzenie 3m plotem las czy 200ha sad?

                        Ale są też miejsca, gdzie ich już nie ma.

                        Jak nie ma to sie do nich nie strzela. Nie ma ich tez z jakiegos powodu - np. nie ma tam warunkow to ich przetrwania.

                        Jeśli przewozi sie wilki, żubry, zajace.. aby odtworzyć ekosystem, to i jelenie można.

                        I tam gdzie jest to mozliwie, to sie to robi.

                        Czy sądzisz, że RANNE zwierzę nie cierpi?

                        Oczywiscie, ze cierpi. Upolowana sarna przez wilka tez nie przezywa rozkoszy. Wciaz jednak zapominasz o skali zjawiska. Zapominasz, ze KAZDE zwierze rzezne cierpi przez CALE swoje zycie.

                        To co proponujesz to ogrodzone ogrody zoologiczne. Kto bedzie na nie placil?
            • voytt1 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 16:44
              smutas napisał:

              > W tym zestawieniu mysliwi sa okazem humanitaryzmu. Wspieraja ochrone zagrozonyc
              > h gatunkow, pozwalaja im zyc w naturalnych warunkach a smierc zadaja szybko i n
              > iespodziewanie.

              Czy tylko ja widzę tu paradoks?!
              • smutas Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 17:22
                Jaki paradoks? Podaj mi statystyczna dlugosc zycia lisa z hodowli i lisa w lesie. Mozesz podac takie zestawinia dla hodowlanych wilkow, saren, jeleni, dzikow, kaczek i porownac te dane z hodowlanymi odpowiednikami.

                Czy mowisz o tym, ze lozwalamy zyc zwierzakom by je pozniej zabic? Oczywiscie zwierzeta z hodowli sa przekazywane do sklepow zoologicznych i sprzedawane jako zywe maskotki do glaskania... Zejdz na ziemie Wojtku.

                cheers
                • voytt1 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 19:27
                  dawno zszedłem dlatego czytam o takich sprawach. Pamiętasz akcję z łosiami w okolicach Biebrzańskiego Parku Narodowego jak i samym parku - na wniosek Lasów Państwowych i Uniwersytetu w Białymstoku miało być odstrzelonych ok. 90 łosi w celach naukowych gdzie były objęte moratorium ochronnym!!! Zabito ze 40 sztuk w tym ciężarne samice - i ja się pytam gdzie tu etyka i moralność myśliwych?! Przecież te łosie są unikalne w skali Polski i świata gdyż różnią się nieco genetyczne od innych przedstawicieli swego gatunku.

                  Rozumiem zmniejszenie populacji zwierząt typu kuna leśna czy gatunków inwazyjnych jak norka amerykańska i szop pracz gdyż wyrządzają poważne szkody w ekosystemie i rozprzestrzeniają się szybko ale polować na inne zwierzaki gdzie nie ma ich dużo i dla relaxu - tego nie jestem w stanie zrozumieć,

                  pozdrawiam
                  • smutas Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 20:54
                    Podziwiam twoje pacyfistyczne spojrzenia na swiat. Nie odpowiedziales jednak na podstawowe pytanie: czy nalezy lapac jeleniowate i dziki a nastepnie przewozic je do ubojni? Czy byloby to bardziej humanitarne od ustrzelenia na miejscu?

                    Wyciaganie hisotrii pomylek kryminalnych nie zmienia faktow - nie ma rownowagi w ekosystemach lesnych w Polsce. Trzeba ta rownowage sztucznie utrzymywac. Pytanie polega jak tego dokonac. Reintrodukcja drapieznikow przebiega b powoli a np. dziki mnoza sie jak kroliki i generuja szkody...

                    Moj stryj byl lesniczym i nie traktowal odstrzalu jako relaks a jako koniecznosc. Cechy idiotow z pukawkami rozkladasz na wszytkich mysliwych - czyli mowisz nieprawde.
                    • voytt1 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 23:58
                      czy Ty strzelasz do zwierząt, jesteś myśliwym?
                      • smutas Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 02:26
                        Nie, na ryby tez nie chodze... Nie znjaduje najmniejszej przyjemnosci w zabijaniu, chociaz do puszek strzelalem z "gladkolufki" i "gwintowki" z luntka :-)

                        cheers
            • miszka060672 Re: Jestem wściekły na myśliwych 02.03.12, 22:51
              smutas napisał:

              > Dla mnie nieetyczne i niemoralne jest hodowla zwierzat rzeznych i masakrowanie
              > ich w ubojniach. Jeszcze gorszym jest hodowla lisow, wilkow, itp. zwierzakow wy
              > lacznie na futro. Zwlaszcza, ze akorat te gatunki sa wystarczjaco inteligentne
              > by cierpiec nie tylko fizyczne ale i psychicznie w klatkach o 5 cm wiekszych od
              > wielkosci ich ciala.
              Coż to za niespodziana śmierć jak idzie nagonka i doprowadza zwierzęta do szału, o i jaka szybka! Niezbyt dorze strzelone zwierze z oderwaną nogą potrafi przebiec kilka km i się wykrwawić! Naprawdę szacun! Sama dobroć!
              >
              >
              > W tym zestawieniu mysliwi sa okazem humanitaryzmu. Wspieraja ochrone zagrozonyc
              > h gatunkow, pozwalaja im zyc w naturalnych warunkach a smierc zadaja szybko i n
              > iespodziewanie. Bez kolejnego meczenia zwirzad w transporcie miedzy farma a ubo
              > jnia.
              >
              > cheers
      • stefan4 Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 18:42
        archie100:
        > kto przeprowadza introdukcje ginących gatunków (i w Polsce i w Czec hach)???

        Nie introdukują orłów, ani wilków, ani żubrów
        • archie100 Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 20:09
          Stefanie!
          Dwie kwestie.
          1. Przyroda już dawno nie jest samoregulujacym się ekosystemem. Może 4000lat temu na terenach dzisiejszej Polski była, ale teraz nie jest. Zlikwiduj rolnictwo, przepedź 38milionów ludzi i fakt - w przyrodę nie będzie trzeba ingerować!!!
          2. Powtarzasz płytką i nachalną propagandę o introdukowaniu jedynie zwierząt łownych. Tak te też sie introdukuje. A rysie to gatunek łowny??? Ozreł Bieli, wilki, żubry - jasne nie sami myśliwi je wprowadzają spowrotem do lasu, pomagają instytucje państwowe, Lasy Państwowe, ale PZŁ ma w tym znaczący udział. odsyłam np. do stron internetowych w/w instytucji.
          3. Pieprz*sz o pijanych myśliwych. Ilu pijanych mysliwych widziałeś na łowisku na własne oczy??? Powtarzasz zasłyszane banialuki, pasujące do twojej wizji świata i już. Za noszenie broni na łowisku z promilami we krwi - KRYMINAŁ. Policja dobrze wie kiedy (bo łatwo to można to sprawdzić) gdzie są polowania zbiorowe i indywidualne i bardzo "lubi" przetestować wtedy alkomat: bynajmniej nie tylko u kierowców. Za promile u majacego broń - natychmiast sprawa do prokuratury = PRZESTĘPSTWO. I dobrze. takiemu łebkowi ciupa i już! naogladałeś się za duzo "Kariery Nikosia Dyzmy".
          4. Jeszcze nie wiadomo kto orła zastrzelił a już tym bardziej jaki był stan jego trzeźwości. . Pan Wajrak wymyślił sobie że myśliwy, oskarżył i wydał wyrok. Jak to jeden z przedmówców zauważył: to beszczelne pomówienie. Nie tylko mysliw mają dubeltówki, NIE TYLKO oni! KŁUSOWNIKÓW - bo o nich mówisz nie obowiazaują żadne przepisy, a już naj mniej ilość promili we krwi.
          • slawekpl Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 21:49
            archie100 masz 100 % racji. Nie jestem mysliwym ale moj ojciec byl i reszta rodziny jest. Wiec nie rozumiem po co redaktor robi "nagonke" na mysliwych. Zabraklo juz wrogow w Rzeczpospolitej. Sa klusownicy i sa (jak wszedzie) czarne owce. Ja znam mysliwych prawdziwych. Nie sa oni mysliwymi "hobbystami" tylko pracuja w lasach i tak.. oni kochaja przyrode. W samoregulujaca sie przyrode to juz pewnie i babcia nie wierzy....
            • archie100 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 02:34
              Dzieki: slawekpl! We wszystkich postach pisałem; "mysliwi tak, kłusownicy nie". Pan Wajrak nie widzi różnicy: kibol/kibic, myśliwy/kłusownik, wędkarz/kłusownik, lekarz/konował etc., etc., Pan Wajrak skumał ptak - śruciny - ambona myśliwska = znaczy winni myśliwy. Pomyślał, wydumał, znalazł winnego i wydał wyrok. Proste jak drut, ale czy ma sens? W gazecie uchodzacej za opiniotwórczą? Rozumiem w brukowcu: Okłaka martwy orzeł, obok pijany facet w mundurze PZŁ z flintą = wrok sprawa oczywista. Od dziennikarza GW oczekiwałbym nieco większej refleksji. I na marginesie: każdy KAŻDY kto zastrzelił orła chroninego prawem ptaka - musi <MUSI> trfić do ciupy. Tu nie ma "dwóch zdań"!!! Dlaczego Pan Wjrak tego nie zauważa, niech pozostanie jego tajemnicą - i nich swoje uprzedzenia realizuje w innej redakcji!!!!
              • dlugpubliczny Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 19:41
                Dziekuje za prostowanie populistycznych artykulow i postow.

                ps. Nie jestem mysliwym!
          • draconessa Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 13:27
            Brawo, Archie!!! Glos rozsadku w zalewie propagandy.
          • hermilion Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 16:28
            To niech robią to samo bez zabijania zwierząt .. można? można.
            • smutas Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 19:29
              To niech robią to samo bez zabijania zwierząt .. można? można.

              A mozna zjesc hamburgera bez zabicia krowy?

              W calym tym zamieszaniu zapomina sie o tym, ze bez rownowagi w ekosystemach naszych lasow (mala ilosc drapieznikow) nie ma innego sposoby na kontrole liczebnosci np. jeleniowatych.

              Mozna by np. lapac je zywcem i.... zawozic do ubojni. Czy o to ci chodzi?
          • stefan4 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 16:40
            archie100:
            > Przyroda już dawno nie jest samoregulujacym się ekosystemem.

            I dlatego należy ją niszczyć? To chyba kiepskie uzasadnienie dawania upustu niskim instynktom myśliwych.

            archie100:
            > A rysie to gatunek łowny??? Ozreł Bieli, wilki, żubry - jasne nie sami myśliwi je
            > wprowadzają spowrotem do lasu, pomagają instytucje państwowe, Lasy
            > Państwowe, ale PZŁ ma w tym znaczący udział.

            Powiadasz, że to PZŁ reintrodukował żubry?! Przyczepiło się g. do okrętu i powiada ,,płyniemy!''...

            archie100:
            > Pieprz*sz o pijanych myśliwych. Ilu pijanych mysliwych widziałeś na łowisku
            > na własne oczy???

            Na własne oczy kilku. W lesie, nie na żadnym łowisku
          • tomek854 Re: Jestem wściekły na myśliwych 01.03.12, 22:31
            archie100 napisał:
            > 3. Pieprz*sz o pijanych myśliwych. Ilu pijanych mysliwych widziałeś na łowisku
            > na własne oczy??? Powtarzasz zasłyszane banialuki, pasujące do twojej wizji świ
            > ata i już.

            Ja widziałem trzy polowania:
            - na jednym byłem jako dziecko - znajomy poprosił tatę żeby go podwiózł i wziął mnie ze sobą. Była taka popijawa, że tato zdecydował się, że jedziemy do domu. Znajomy zabrał się z nami ale był bardzo obrażony.
            - na drugim polowaniu byłem towarzysko. Wszyscy się tak napruli, że nie odważyłem się wsiąść z nikim do samochodu i wracałem piechotą do szosy a potem autostopem. Znajomi się na mnie obrazili, że (wg nich) robiłem sceny, bo przecież narodowa tradycja, co komu szkodzi, że się pociągnie z piersióweczki i tak dalej i że wszyscy tak robią. Znajomymi już nie jesteśmy, nie tęsknie.
            - trzecia sytuacja to kiedy pijanym myśliwym coś się pomieszało i wleźli w pobliże obozu harcerskiego. Kiedy poszliśmy ich przegonić wymachiwali strzelbami i grozili nas, że oni mają znajomości i że nie wiemy z kim zadzieramy. Skończyło się policją.

            Mam ubogie doświadczenie z polowaniami, ale na jego podstawie nie zamierzam więcej poznawać kultury tego pięknego pełnego tradycji sportu - tym bardziej, że wszyscy moi znajomi (poza tymi, u których w rodzinach się poluje, bo Ci się wykręcają sianem pytani o takie sprawy) mają podobne obserwacje. Jeśli to jest patologia, to skala tej patologii jest ogromna.
      • miszka060672 Re: Jestem wściekły na myśliwych 02.03.12, 22:47
        archie100 napisał:

        > Panie wajrak CZEPIA SIĘ PAN!!!
        > Zadał Pan sobie trud sprawdzić kto przeprowadza introdukcje ginących gatunkó
        > w (i w Polsce i w Czec hach)??? An myśliwi, ci prawdziwi!

        > 1. dlatego że po meczac h piłkarskich są burdy, zniszczone przystanki i policyj
        > ne radiowozy zakazać piłki niożnej - jest Pan wściekły na wszystkich kibiców.
        > 2. Wypadki drogowe pijanych kierowców sie zdarzają i jest Pan ciakły na wszystk
        Jak już pozbierasz myśli to proszę Cię : który to myśliwy dba o reintrodukcję gatunków? Chba tylko tych łownych! Bo nie słyszałem aby dbali o coś innego! Może o wilka? Może o sokoły?
        > ich kierowców?
        > Jeśli jakiś "myśliwy" chwali się zabiciem zwierzęcia CHRONIONEGO GATUNKU i P
        > an Panie Wajrak o tym wie, NATYCHMIAST powinien zgłosic to na prokuraturę. To P
        > RZESTĄPSTWO. Przestępstwem jest takze tego nie zgłosić.

    • kirke18 Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 19:21
      Od dawna "myśliwi" burzą we mnie krew, popieram Wajraka. Wierzę Mu i popieram. Tylko żeby dla zwierząt coś z tego wynikło.
    • shadowthrone WL UR w Krakowie: do wilków należy strzelać... 28.02.12, 19:25
      bo to zmniejszy kłusownictwo. Tak chore teorie wygłaszają tam niektórzy pracownicy w ramach wykładów dla studentów. A pan się dziwi myśliwym.
      • mikolajkowicz Baju-baju 28.02.12, 19:58
        Mało mnie interesują "Bajki o dobrych wilkach" - dlaczego ekotłuki nie wyświęcają tak niedźwiedzi albo dzików?
        Jakoś za większe dzieło uważam "Czerwonego Kapturka" Jana Brzechwy.
    • jolantakowalkowska Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 19:54
      Mi się wydaje, że Pan Wajrak nie cierpi myśliwych za to, że są myśliwymi, a nie za jakieś pojedyncze patologie, które występują przecież w każdej grupie hobbystycznej. Nie brakuje żeglarzy zaśmiecających jeziora i hałasujących, nie brakuje kłusujących wędkarzy czy strzelających do wróbli i sikorek wiatrówkarzy. Jednak Pan Adam, tylko ma pretensje do myśliwych... Bo nie jest to jego pierszy krytyczny artykuł o nich...
      • jolantakowalkowska Re: Jestem wściekły na myśliwych 28.02.12, 19:58
        Panie Adamie pisząc artykuł wypadałoby napisać kto przeprowadził sekcję zwłok i gdzie. I czy jeśli sekcja była przeprowadzana w Czechach to ornitolodzy mieli stosowne pozwolenie na wywiezienie ptaka.
      • mikolajkowicz Pan Wajrak - naczelny przyrodnik GW 28.02.12, 22:27
        jolantakowalkowska napisała:

        > Mi się wydaje, że Pan Wajrak nie cierpi myśliwych za to, że są myśliwymi, a nie
        > za jakieś pojedyncze patologie, które występują przecież w każdej grupie hobby

        Dlaczego tylko on może pisać artykuły o przyrodzie? Nie podoba mi się to. Urząd Antymonopolowy powinien się tym zająć.
    • goral27 Zabili ptaszka??? 28.02.12, 20:50
      MORDERCY!!!!!!!!

      =)
    • rudydon ..dawno dawno temu polowaly elity... 28.02.12, 20:54
      a ze swiat idzie z postepem to teraz mysliwymi zostali ci z nagonki... jak pisal poeta ..
      "ty co mieszkasz dzis w palacu ,a sr... chodziles za chalupe"...itd .itd.
    • kornel-1 Szczerze mówiąc, mam dość wstrętnych artykułów 28.02.12, 21:16
      Szczerze mówiąc, mam dość wstrętnych artykułów p. Wajraka. Żadne inne artykuły w dziale Nauka nie wyzwalają tyle agresji wśród forumowiczów. Nigdzie indziej nie pada tyle obraźliwych epitetów, tyle wulgaryzmów i chamskich zaczepek.

      Moim zdaniem o przyrodzie i w obronie przyrody można - choćby się nie miało racji, tak jak w przypadku p. Wajraka - pisać nie wzbudzając agresji. Rzetelnie i w sposób wyważony przedstawiać swoje poglądy i przekonania. I być obiektywnym, co wynika z Kodeksu Etyki Dziennikarskiej.

      No, ale to moje zdanie i nie trzeba z nim się zgadzać :)

      Kornel
    • dar61 Jestem wściekły na niewściekłych 29.02.12, 00:32
      Polemizowałbym, {Kornelu}.
      To nie posłaniec jest winien, a treść przez niego niesiona. Może inaczej - niesiona falą uderzeniową gazów prochowych - niesiona nie tam, gdzie mogłaby być niesiona.

      Jeśli myśliwi mają zastępować drapieżniki zwierzęce, to niech robią to dobrze - i pamiętają, że im [myśliwym] nazwę wymyślono nie od parady.
    • jochaar Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 01:24
      A po jaki ch.... komu myśliwi? Czy tak zwanej selekcji nie mogliby (bez nadęcia, patosu, wódki i udawania komandosów) prowadzić leśniczy?
      • wszystkie_loginy_zajete_2 Re: Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 14:13
        Leśniczy by chętnie i bez patosu "wyselekcjonował" wszystko co zbliży się do sadzonek drzew, bo odpowiada za nie stanowiskiem. Myśliwi wbrew pozorom nie zawsze wykonują plan i nadmiar saren i jeleni rujnuje leśniczemu kilka lat pracy. Ciekawe co byś powiedział gdyby w twojej firmie szef dał ci broń i kazał strzelać do złodziei, jeśli pojawią się na terenie zakładu i obarczył odpowiedzialnością za kradzieże.Porównanie trochę nie na miejscu, ale obrazuje konflikt interesów, poza tym nie każdy umie i lubi strzelać. Wolisz las czy zwierzątka w nieograniczonej ilości? Można wynająć jakichś panów w pomarańczowych kamizelkach, ale gdyby mieli zdobyć wiedzę, którą mają myśliwi i spędzić w lesie tyle czasu to trzeba by im zapłacić jak dobrym specjalistom.
    • koncha25 Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 07:18
      Dyr. Białowieskiego parku zażądał odszkodowania za ustrzelone zwierze. Ten sam dyrektor rządząc w Wigierskim Paku Narodowym zabronił rolnikowi postawić stodołę na własnym podwórku. Źle dzieje się w całym systemie ochrony przyrody. Zachwiane zostały proporcje pomiędzy człowiekiem i jego prawami a naturą.
    • dragon113 Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 09:56
      Cholera lubię Pana ... (poglądy)!
    • zdzisiek_2 Powinno się zakazać broni palnej. 29.02.12, 13:09
      Myśliwym powinno się zakazać broni palnej. Jeśli chcą polować to najwyżej z łukiem, włócznią lub nożem. To wydaje się bardziej sprawiedliwe.
      • lungompa Re: Powinno się zakazać broni palnej. 29.02.12, 17:21
        Nikt jakos nie czepia sie rybakow i wedkarzy ? Przeciez wbijanie metalowego haka w otwor gebowy zywej czujacej ryby (o torturach przynety w lowieniu "na zywca" nie chce nawet mowic) jest super barbazynstwem ! To co - wedkarze jak zabijaja i zadaja cierpienie ciagnac zywe stworzenie na haku to cacy a jak mysliwy strzela do zwierzat to be ? No jak to jest ?
        • joly.roger Re: Powinno się zakazać broni palnej. 01.03.12, 22:19
          lungompa napisał:

          > Nikt jakos nie czepia sie rybakow i wedkarzy ? Przeciez wbijanie metalowego hak
          > a w otwor gebowy zywej czujacej ryby (o torturach przynety w lowieniu "na zywca
          > " nie chce nawet mowic) jest super barbazynstwem ! To co - wedkarze jak zabijaj
          > a i zadaja cierpienie ciagnac zywe stworzenie na haku to cacy a jak mysliwy str
          > zela do zwierzat to be ? No jak to jest ?

          Nie myl systemów walutowych - rybak to łowi ryby siecią i nic nigdzie nie wbija. Ale zapewne ryby też cierpią, z tym że rybak to odpowiednik hodowcy świń (ekonomicznie) - nie robi tego dla przyjemności, tylko dla zarobienia na chlebek i dostarczenia innym żywności.
          Natomiast wędkarz - owszem, można się doszukać analogii. Tylko że ta rozgrywka jest równiejsza, nikt nie robi polowań na ryby z nagonka, gdzie ryby by naganiano na rzeź (choć niektóre plemiona tzw "prymitywne" znają taką technikę) i na prawdę ryba ma więcej szans niż ten wędkarz siedzący na brzegu wędkarz. A co do żywca - był przez jeden sezon zakazany i żałuje że nie jest nadal, bo uważam że to barbarzyńska metoda połowu. Ale cóż starsze pokolenie wędkarzy jest do niej przyzwyczajone, a na razie to oni mają największy wpływ na opinie "co dobre co złe", a w związku z tym na prawo. Ale jestem przekonany że to się z wymianą pokoleń zmieni (podobnie jak upowszechni się zwyczaj "no kill")
          Ale w sumie nie o to chodzi. Jakby ktoś zadał sobie trud przeczytania ze zrozumieniem textu Wajraka. Wyraźnie napisał, że wie iż myśliwi- mordercy są tylko marginesem. Pretensje ma do tzw "środowiska" za "zmowę milczenia" i chronienie swoich - czyli za niezdolność owego środowiska do samooczyszczenia. I tu widzę ogromną różnicę w stosunku do wędkarzy. Weź się wędkarzom pochwal że złowiłeś rekordową rybę na dwa dni przed końcem okresu ochronnego. Zjedzą Cię z butami, zmieszają z błotem i wyzwą od kłusoli. Oczywiście jeśli to nie był przypadek - polowałeś na co innego a to się złapało - wtedy jeśli strzeliłeś fotkę i wypuściłeś to szacun - Aha to nastepna różnica, wilka pomylonego z jenotem ciężko odczepić z haka i wypuścić do lasu z powrotem.
          Tak więc - wędkarstwo też jest jakimś atawizmem z czasów kiedy człowiek musiał sobie jedzenia nałapać, ale IMHO nie rodzi tylu patologii.
      • dlugpubliczny Re: Powinno się zakazać broni palnej. 29.02.12, 19:49
        Ale chyba tez sprawialoby niepotrzebne cierpienie zwierzyny?
    • palesz Jestem wściekły na myśliwych 29.02.12, 13:20
      Typowe dla Pana Wajraka półprawdy i przypuszczenia! Jedno wielkie pomówienie. "Wioskowe pieski" zżerają 10% legalnego odstrzału saren w Polsce - przypadki wykryte. Zapewne część "koło ambony". Proszę o zamieszczenie stosownego zdjęcia z komentarzem - "Myśliwi zeżarli sarenkę, koło ambony, znowu!!! Jestem na nich wściekły!!!". Mądrale z forum na pewno Pana poprą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka