voxave
16.03.12, 01:01
Przypisanie Polaka do jednego miejsca zamieszkania, owocuje na starośc niemożnościa psychiczna do przeprowadzki w bardziej opiekuńcze i praktyczne miejsce.
Znam wiel kobiet-wdów które maja duże mieszkania a nie chca je zamienić na mniejsze ani sprzedac ani kupic mniejsze, panicznie bojąc sie zmiany miejsca.
I tak rodzina (córki,synowie) maja kłopot w opiece nad stara mamą.Mama nie chce zmian i reszta rodziny musi sie podporządkowac.
Często nie maja dostatecznych środow na utrzymanie samodzielnie mieszkania ale skamlą dookola aby tylko nie dokonywac zmiany.
Mam teraz kłopt z wiekowa ciocia która demencja ostro z dnia na dzien toczy.Latam z nia z,jednego mieszkania (Wroclaw) do swojego pod Góremi Sowimi.
Podoba jej sie tutaj bo widac piekne pasmo górskie i powietrze jest takie pachnące w porównaniu z wroclawskim.Zna tez dobrze nasze mieszkanie bo caLe dorosle zycie tu spedza na świeta i urlopy.
Nie naciskam bo wiem że to stresujaca i trudna decyzja aby na stale przenieśc sie do nas jak było ustalone.
Ale jestem juz taka zmęczona....
A musze zebrac siły bo opieke nad starym czLowiekiem mam juz parokrotnie przerobioną.
Teraz we wtorek mialam tylko iśc z nia do lekarza ordynującego zabiegi fizykoterapii poprawiajace jej motoryke.Ale nic z tego nie wyszło,upadla i musialam ja zabrac do siebie.
Jestem zachwycona jak obcy ludzie w autobusie,tramwaju pomagaja mi ja przemieszczac bo samodzierlnie ma spore kłopoty.
U nas czuje sie dobrze ale juz kombinuje jak tu powrócic na chwile do swojego gniazdka.
Mam niezły serial......:)