Dodaj do ulubionych

Wzrasta popularność szkół katolickich

16.04.12, 17:27
Pomimo niżu demograficznego, częściowej odpłatności, trudnych niekiedy warunków lokalowych oraz braku zrozumienia i wsparcia ze strony samorządów, coraz więcej rodziców chce aby kształceniem i wychowywaniem ich dzieci zajmowały się szkoły katolickie. Dzięki preferowaniu wartości chrześcijańskich, udaje się w tych placówkach zapobiegać wielu problemom wychowawczym, nękającym szkolnictwo publiczne. Większość szkół katolickich oferuje uczniom również znacznie więcej możliwości rozwoju intelektualnego oraz rozwijania własnych zainteresowań. Możliwe to jest dzięki partycypacji w kosztach utrzymania, katolickich zakonów, które zazwyczaj prowadzą te placówki. Dużą zaletą jest również tworzenie jak najmniejszych klas, co sprzyja indywidualnemu rozwojowi i komforcie w nauce. Niebagatelną sprawą jest również stawianie na fachową kadrę, dla której stawia się znacznie większe wymagania (również moralne), niż gdzie indziej. W pracy z uczniami pomaga jasno określony system wartości oparty na doktrynie chrześcijańskiej, pomagającej lepiej funkcjonować w świecie – ten uniwersalny system skłania nawet osoby niewierzące do ubiegania się o miejsce w szkołach katolickich dla swoich dzieci.

www.rp.pl/artykul/19,859745-Uczniowie-stoja-w-kolejce-do-katolickiej-szkoly.html
Obserwuj wątek
    • ultimate.strike Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 17:37
      > Pomimo niżu demograficznego, częściowej odpłatności, trudnych niekiedy warunków
      > lokalowych oraz braku zrozumienia i wsparcia ze strony samorządów, coraz więc
      > ej rodziców chce aby kształceniem i wychowywaniem ich dzieci zajmowały się szko
      > ły katolickie. Dzięki preferowaniu wartości chrześcijańskich, udaje się w tych
      > placówkach zapobiegać wielu problemom wychowawczym,

      To przypadkowa pomyłka czy też skutek niewiedzy? Wyjaśniam więc, szkoły katolickie przekazują uczniom wartości katolickie. Od przekazywania wartości chrześcijańskich są, a raczej były szkoły chrześcijańskie. Były, bo chrześcijaństwo i jego wartości są nieaktualne od przynajmniej 1500 lat.
      • lepian4 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 17:41
        A ja poczekam na opinie koltera. Dopiero wtedy wyrobie sobie opinie na ten temat
        • ultimate.strike Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 17:51
          Przeciwną do jego opinii?
        • kolter-xl Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 18:03
          lepian4 napisał:

          > A ja poczekam na opinie koltera. Dopiero wtedy wyrobie sobie opinie na ten temat

          Lepik teraz będzie łatwiej od takich szkół wyciągać odszkodowania za gwałty księży nauczycieli , Coś jeszcze ??
    • Gość: kappa A jakie to może mieć znaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.12, 18:05
      dla ciebie eniu? Nie masz i nie miałeś nic wspólnego ze szkołą. Ale jak chcesz, to sobie poczytaj.
      forum.gazeta.pl/forum/w,33,120520795,,Szkoly_katolickie_.html?v=2
      • bling.bling Re: A jakie to może mieć znaczenie 16.04.12, 18:10
        bardzo duże ma to dla enia znaczenie. Nigdzie się lepiej nie bzyka młodzieży niż w katolickich szkołach. Wieki doświadczeń.
        Eniek zamiast prącie trącać w samotności będzie mógł robić to po katolicku.
        • andrzej.sawa Re: A jakie to może mieć znaczenie 16.04.12, 20:20
          Dzieciaku,a kto cię pieprzył?
          • bling.bling Re: A jakie to może mieć znaczenie 16.04.12, 20:38
            andrzej.sawa napisał:

            > Dzieciaku,a kto cię pieprzył?

            ty ojcze
          • kolter-xl Re: A jakie to może mieć znaczenie 16.04.12, 20:55
            andrzej.sawa napisał:

            > Dzieciaku,a kto cię pieprzył?

            Ta, Andrew i jego dziwne pytania .
            • k_a_p_p_a Re: A jakie to może mieć znaczenie 16.04.12, 22:40
              kolter-xl napisał:

              > andrzej.sawa napisał:
              >
              > > Dzieciaku,a kto cię pieprzył?
              >
              > Ta, Andrew i jego dziwne pytania .

              kwejk.pl/obrazek/388317
    • piwi77.0 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 18:44
      Bo głupi ludzie myślą, że w takiej szkole dojebią dzieciakom tyle modlitwy, że braknie im sił na rżnięcie się gdzieś po krzakach. A tego rodzice boją się najbardziej - niechcianej ciąży u nieletnich. A przecież takie coś jak antykoncepcja, objaśnienie co, z czym i jak, nie wchodzi w grę, bo rodzice sami nigdy nie stosowali i w sumie nie mają na ten temat pojęcia.
      • enrque111 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 19:52
        piwi77.0 napisał:

        > Bo głupi ludzie myślą, że w takiej szkole dojebią dzieciakom tyle modlitwy, że
        > braknie im sił na rżnięcie się gdzieś po krzakach. A tego rodzice boją się najb
        > ardziej - niechcianej ciąży u nieletnich. A przecież takie coś jak antykoncepcj
        > a, objaśnienie co, z czym i jak, nie wchodzi w grę, bo rodzice sami nigdy nie s
        > tosowali i w sumie nie mają na ten temat pojęcia.

        :) Dla ciebie szkoła, jak widzę jest miejscem, gdzie zwykle uprawia się seks, ale musisz wiedzieć, że normalna, klasyczna szkoła służy do przekazywania wiedzy młodemu pokoleniu z różnych dziedzin nauki, a nie instrukcji, jak kopulować bez zapładniania :)
        • piwi77.0 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 20:04
          No właśnie. Wolałbym, żeby szkoła (katolicka, czy normalna, wszystko jedno) zamiast przekazywać wiedzę, zaczęła przekazywać umiejętności. Ale jak to zrobić, skoro polski nauczyciel nawet jeżeli czasem dużo wie, to i tak w sumie nic nie umie?
          • andrzej.sawa Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 20:30
            Widać wiedzy nie masz,może ucz się?
            • piwi77.0 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 20:47
              Wiedzy nie można się nauczyć, wiedzę można sobie jedynie przyswoić.
          • enrque111 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 18:57
            piwi77.0 napisał:

            > No właśnie. Wolałbym, żeby szkoła (katolicka, czy normalna, wszystko jedno) zam
            > iast przekazywać wiedzę, zaczęła przekazywać umiejętności. Ale jak to zrobić, s
            > koro polski nauczyciel nawet jeżeli czasem dużo wie, to i tak w sumie nic nie u
            > mie?

            Szkoła już ze swojej natury ma się zajmować przekazywaniem wiedzy, a nie "umiejętności" (chyba, że mamy na myśli umiejętność czytania, pisania i rachowania). Jeśli miałaby zajmować się kształceniem umiejętności, to stałaby się już nawet nie szkołą zawodową, a wręcz zakładem pracy.
            • piwi77.0 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 19:36
              Umiejętność myślenia, to też zawodówka?
              • enrque111 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 19:49
                piwi77.0 napisał:

                > Umiejętność myślenia, to też zawodówka?

                Aby prawidłowo myśleć, trzeba mieć jakieś podstawy, czyli wiedzę, tak jak trzeba mieć cement, aby coś wymurować.
                • piwi77.0 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 19:53
                  Nie mogę się zgodzić. Myślenie to właśnie umiejętność zdobywania i stosowania wiedzy.
                  • enrque111 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 20:27
                    piwi77.0 napisał:

                    > Nie mogę się zgodzić. Myślenie to właśnie umiejętność zdobywania i stosowania w
                    > iedzy.

                    Umiejętność zdobywania i stosowania wiedzy to jest "inteligencja", tego trudno jest się nauczyć, z tym człowiek się rodzi. Gdyby było inaczej, to wszyscy absolwenci tej samej szkoły reprezentowaliby jednakowy poziom, lub jego brak.
    • Gość: inkwizytor Re: Wzrasta popularność szkół katolickich IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.04.12, 19:58
      Przykładam wielką wagę do wykształcenia. Jest to bowiem dla mnie najlepsza inwestycja, której moje dzieci będą beneficjentami. O wyborze takiej a nie innej szkoły decyduje ranking szkół w danym mieście czy województwie. Mieszkając w Warszawie, czy jej okolicach nie wybiorę szkoły katolickiej, bo takiej, o ustalonej renomie po prostu nie ma. O takim wyborze mogą mówić tylko mieszkańcy trzech województw: opolskim, podkarpackim i świętokrzyskim, gdzie szkoły katolickie wygrały ranking najlepszych wyników maturalnych.
      • piwi77.0 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 20:06
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        Przykładam wielką wagę do wykształcenia.

        To dobrze, ale pamiętaj, że dzieciakowi szkoła musi też sprawiać przynajmniej trochę radości, a rankingowo najlepsza nie zawsze spełnia ten warunek.
        • Gość: inkwizytor Re: Wzrasta popularność szkół katolickich IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.04.12, 20:08
          piwi77.0 napisał:

          > Przykładam wielką wagę do wykształcenia.
          >
          > To dobrze, ale pamiętaj, że dzieciakowi szkoła musi też sprawiać przynajmniej t
          > rochę radości, a rankingowo najlepsza nie zawsze spełnia ten warunek.

          Spełnia, spełnia, spokojna Twoja rozczochrana.
          • piwi77.0 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 20:13
            Gdybyś napisał, chyba spełnia, brzmiałoby to lepiej.
            • Gość: inkwizytor Re: Wzrasta popularność szkół katolickich IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.04.12, 20:21
              piwi77.0 napisał:

              > Gdybyś napisał, chyba spełnia, brzmiałoby to lepiej.

              Nie interesuje mnie, co Twoim zdaniem brzmiałoby lepiej.
              Napisałem, to co napisałem i zdania nie zmienię. Czy to jasne?
              • piwi77.0 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 20:46
                Jasne.
          • ultimate.strike Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 21:35
            A w żłobku z rozszerzonym angielskim i mechaniką kwantową były? :)
            • Gość: inkwizytor Re: Wzrasta popularność szkół katolickich IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.04.12, 21:56
              Widzę, że czytasz moje posty:)
              • ultimate.strike Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 09:03
                A dlaczego miałbym ich nie czytać? :)
                • Gość: inkwizytor Re: Wzrasta popularność szkół katolickich IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.04.12, 11:07
                  ultimate.strike napisał:

                  > A dlaczego miałbym ich nie czytać? :)

                  Bo nudne są.

                  Zadałeś pytanie:
                  A w żłobku z rozszerzonym angielskim i mechaniką kwantową były? :)

                  Zatem odpowiadam:
                  Moje dzieci nie były w żłobku. Zatrudniłem nianię. Poszły do przedszkola, prywatnego, blisko miejsca zamieszkania. Istotnie, uczyły się już w przedszkolu angielskiego. Masz jeszcze jakieś pytania? Chętnie odpowiem:)
                  • piwi77.0 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 11:15
                    Opłacasz korepetycje swoim dzieciom?
    • angelfree Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 20:37
      Jest wyż.
      Uczniowie stoją w kolejce do każdej szkoly.
      Rodzice szukają możliwych alternatyw dla szkół państwowych.
      Z reguły w szkołach katolickich czesne jest niższe, niż w innych szkołach niepaństwowych (ale w szkołach Opus Dei rodzice są łupieni aż miło - czesne czesnym, ale należy zapłącić coś w rodzaju wpisowego, zależnego od dochodów - nawet kilkadziesiat tysięcy złotych). Czesne w tych szkołach może być niewysokie, bo organa prowadzące mają często własne budynki.
      Z reguły też poza dużymi miastami szkoły katolickie są jedynymi niepaństwowymi.
      Do wszystkich szkół oferujących coś więcej niż szkoły państwowe (więcej języków, brak nauki na zmiany, kilkunastoosobowe klasy itd.) jest kolejka i egzaminy wstępne. Tak samo jest zresztą w dobrych szkołach państwowych np. z klasami dwujęzycznymi albo z intensywnym programem z matematyki.

      Trudne warunki lokalowe?
      Najczęściej dotyczą nowo powstających szkół społecznych, czy prywatnych. Szkoły katolickie najczęściej warunki mają świetne - albo mieszczą się w budynkach szkolnych należących jeszcze przed wojną do zgromadzeń zakonnych, albo w kompleksach przyznanych na preferencyjnych zasadach przez miasto (np. warszawska szkoła Przymierza Rodzin na Bielanach mieści w budynku dawnego technikum, ma ogromny teren, świetną salę gimnastyczną, szerokie korytarze, duże klasy). Wyniki nauczania niezłe, ale bez rewelacji. Dla odmiany społeczna szkoła integracyjna z tej samej dzielnicy, znakomita dydaktycznie, tłoczy się na piętrze dawnego żłobka - strome, wąskie schody, wąskie korytarze, małe klasy. O jakim zatem braku zrozumienia i wsparcia ze strony samorządów mówimy?

      Enrque, nie kłam!
      • enrque111 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 21:55
        angelfree napisała:

        > Jest wyż.
        > Uczniowie stoją w kolejce do każdej szkoly.

        A, gdzieś ty to wyczytał ? …….. a może ci się przyśniło ?

        > Rodzice szukają możliwych alternatyw dla szkół państwowych.

        Nie wypowiadaj się za rodziców – jeśli szkoła państwowa jest na dobrym, albo bardzo dobrym poziomie, to wręcz przeciwnie, żaden rodzic nie będzie szukał dla niej alternatywy. Przykładem są renomowane państwowe szkoły w Warszawie, które ciągle przeżywają oblężenie w okresie naboru.

        > Z reguły w szkołach katolickich czesne jest niższe, niż w innych szkołach
        > niepaństwowych (ale w szkołach Opus Dei rodzice są łupieni aż miło - czesne czesnym,
        > ale należy zapłącić coś w rodzaju wpisowego, zależnego od dochodów –
        > nawet kilkadziesiat tysięcy złotych).

        Różnie z tym bywa – zależy to od infrastruktury, na którą stać organ prowadzący szkołę, a wpisowe nie jest czymś wyjątkowym, nawet w szkołach społecznych (wątpię, że w podanym przez ciebie przykładzie wpisowe sięga aż takiej sumy, a dowodów na to jestem pewny, że nie przedstawisz).

        > Czesne w tych szkołach może być niewysokie, bo
        > organa prowadzące mają często własne budynki.

        Częściej zaś nie mają, a wysokość czesnego zależy w nie mniejszym stopniu od innych czynników (wielkości klas, kadry nauczycielskiej, wyposażenia szkoły, bogactwa oferty itp.)

        > Z reguły też poza dużymi miastami szkoły katolickie są jedynymi niepaństwowymi.

        Poza dużymi miastami, szkół niepaństwowych prawie nie ma (chyba, że szkoły językowe).

        > Do wszystkich szkół oferujących coś więcej niż szkoły państwowe
        > (więcej języków, brak nauki na zmiany, kilkunastoosobowe klasy itd.) jest kolejka i
        > egzaminy wstępne. Tak samo jest zresztą w dobrych szkołach państwowych np.
        > z klasami dwujęzycznymi albo z intensywnym programem z matematyki.

        Z tym oczywiście się zgadzam.

        > Trudne warunki lokalowe?
        > Najczęściej dotyczą nowo powstających szkół społecznych, czy prywatnych.
        > Szkoły katolickie najczęściej warunki mają świetne - albo mieszczą się w
        > budynkach szkolnych należących jeszcze przed wojną do zgromadzeń zakonnych,
        > albo w kompleksach przyznanych na preferencyjnych zasadach
        > przez miasto (np. warszawska szkoła Przymierza Rodzin na Bielanach
        > mieści w budynku dawnego technikum, ma ogromny teren,
        > świetną salę gimnastyczną, szerokie korytarze, duże klasy).

        Nie opowiadaj bajek, poza nielicznymi szkołami, które rzeczywiście odzyskały budynki wcześniej należące do parafii i zakonów, to podobnie jak i inne szkoły niepaństwowe wiele z nich utworzono w budynkach zaadoptowanych, po żłobkach, przedszkolach lub likwidowanych instytucjach. Preferencyjne zasady muszą wynikać z przepisów prawa, nie mogą być uznaniowe, a więc przejęcie nieruchomości od samorządu terytorialnego w podanym przez ciebie przypadku, musiało być dokonane w sposób zgodny z prawem.

        > Wyniki nauczania niezłe, ale bez rewelacji. Dla odmiany społeczna szkoła integracyjna
        > z tej samej dzielnicy, znakomita dydaktycznie, tłoczy się na piętrze dawnego żłobka
        > - strome, wąskie schody, wąskie korytarze, małe klasy. O jakim zatem braku
        > zrozumienia i wsparcia ze strony samorządów mówimy?

        Znam również przypadki odwrotne, gdzie katolicka szkoła mieści się w budynku do tego nie przystosowanym, w bardzo trudnych warunkach, strome wąskie schody, niewielkie korytarze, nie ma nawet boiska, ani sali gimnastycznej (np. w Białymstoku, przy ul. Sitarskiej), podczas gdy inne tego typu placówki (niekatolickie) mają świetne warunki, a chętnych znacznie mniej.

        > Enrque, nie kłam!

        Nigdy tego nie czynię.
        • angelfree Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 22:36
          enrque111 napisał:

          > > Jest wyż.
          > > Uczniowie stoją w kolejce do każdej szkoly.
          >
          > A, gdzieś ty to wyczytał ? …….. a może ci się przyśniło ?


          W przeciwieństwie do ciebie, koleżanko, mam dziecko w wieku szkolnym. I o ile moje dziecko należało jeszcze do niżu (w szkole podst. w roczniku mojej córki była jedna klasa), to kolejne roczniki były coraz liczniejsze (aż do czterech czy pięciu klas w roczniku). Fakt, że trochę pomógł Giertych - rodzice nie chcieli wysyłać dzieci do zamordystycznych i skatolicyzowanych szkół państwowych , ale trwalo też po odejściu Giertycha.

          > > Rodzice szukają możliwych alternatyw dla szkół państwowych.
          >
          > Nie wypowiadaj się za rodziców – jeśli szkoła państwowa jest na dobrym, a
          > lbo bardzo dobrym poziomie, to wręcz przeciwnie, żaden rodzic nie będzie szukał
          > dla niej alternatywy. Przykładem są renomowane państwowe szkoły w Warszawie, k
          > tóre ciągle przeżywają oblężenie w okresie naboru.


          Dlaczego mam się nie wypowiadać, koleżanko? Ja jestem rodzicem. Mieszkam w Warszawie. Mając do wyboru renomowane warszawskie gimnazja państwowe, do których moje dziecko było przyjęte z definicji, wybrałam szkołę płatną, której program i idee wychowawcze mi odpowiadały. Do szkoły tej trzeba było zdać egzamin, chętnych było ponad cztery razy więcej, niż miejsc. I szkoła ta była pierwszym wyborem zdolnych dzieci, które starały się również o przyjęcie do renomowanych szkół.


          > > Z reguły w szkołach katolickich czesne jest niższe, niż w innych szkołach
          > > niepaństwowych (ale w szkołach Opus Dei rodzice są łupieni aż miło - czes
          > ne czesnym, ale należy zapłącić coś w rodzaju wpisowego, zależnego od dochodów –
          > > nawet kilkadziesiat tysięcy złotych).

          >
          > Różnie z tym bywa – zależy to od infrastruktury, na którą stać organ prow
          > adzący szkołę, a wpisowe nie jest czymś wyjątkowym, nawet w szkołach społecznyc
          > h (wątpię, że w podanym przez ciebie przykładzie wpisowe sięga aż takiej sumy,
          > a dowodów na to jestem pewny, że nie przedstawisz).


          Oczywiście, że nie. Sądzisz, że Opus Dei chwali się czymś takim na swojej stronie internetowej? Przecież oni wszystkie swoje finanse trzymają w głębokim ukryciu i wyprowadzają do powiązanych Stowarzyszeń.
          >
          > > Czesne w tych szkołach może być niewysokie, bo
          > > organa prowadzące mają często własne budynki.
          >
          > Częściej zaś nie mają, a wysokość czesnego zależy w nie mniejszym stopniu od in
          > nych czynników (wielkości klas, kadry nauczycielskiej, wyposażenia szkoły, boga
          > ctwa oferty itp.)


          Typowe szkoły katolickie mają na ogół marną ofertę w porównaniu ze społecznymi. Z tym, że ja nie uważam zbyt bogatej oferty za jakąś szczególną wartośc - ważniejsza jest jej jakość.
          >
          > > Z reguły też poza dużymi miastami szkoły katolickie są jedynymi niepaństw
          > owymi.
          >
          > Poza dużymi miastami, szkół niepaństwowych prawie nie ma (chyba, że szkoły języ
          > kowe).


          No, to z czym polemizujesz? Bo piszesz dokładnie to samo co ja. W małych miejscowościach nie ma miejsca na więcej niż jedna szkołę niepubliczną. A część rodziców, jeśli ma wybór między szkołą państwową a niepaństwową wybiera to drugie, nawet jeśli katolikami są tylko od wielkiego dzwonu.

          > > Trudne warunki lokalowe?
          > > Najczęściej dotyczą nowo powstających szkół społecznych, czy prywatnych.
          > > Szkoły katolickie najczęściej warunki mają świetne - albo mieszczą się w
          > > budynkach szkolnych należących jeszcze przed wojną do zgromadzeń zakonnyc
          > h,
          > > albo w kompleksach przyznanych na preferencyjnych zasadach
          > > przez miasto (np. warszawska szkoła Przymierza Rodzin na Bielanach
          > > mieści w budynku dawnego technikum, ma ogromny teren,
          > > świetną salę gimnastyczną, szerokie korytarze, duże klasy).
          >
          > Nie opowiadaj bajek, poza nielicznymi szkołami, które rzeczywiście odzyskały bu
          > dynki wcześniej należące do parafii i zakonów, to podobnie jak i inne szkoły ni
          > epaństwowe wiele z nich utworzono w budynkach zaadoptowanych, po żłobkach, prze
          > dszkolach lub likwidowanych instytucjach. Preferencyjne zasady muszą wynikać z
          > przepisów prawa, nie mogą być uznaniowe, a więc przejęcie nieruchomości od samo
          > rządu terytorialnego w podanym przez ciebie przypadku, musiało być dokonane w s
          > posób zgodny z prawem
          .


          Zgodny z prawem. Oczywiście. Ale pisałeś o kłodach rzucanych pod nogi.
          Rzeczywistość nie wygląda tak, że szkoły katolickie są prześladowane i gnieżdżą się w nieprzystosowanych budynkach. Rzeczywistość jest taka, że szkoły niepaństwowe radzą sobie jak mogą - jedne mają super warunki i nowe lub "odzyskane" (w przypadku szkół katolickich) budynki, innym przyznano budynki po likwidowanych szkolach państwowych, jeszcze inne mieszczą się w starych biurowcach czy żłobkach.

          Przedstawiłeś sprawę bardzo jednostronnie, dlatego uwazam, że nic nie wiesz na ten temat, a wyłącznie siejesz propagande.

          > Znam również przypadki odwrotne, gdzie katolicka szkoła mieści się w budynku do
          > tego nie przystosowanym, w bardzo trudnych warunkach, strome wąskie schody, ni
          > ewielkie korytarze, nie ma nawet boiska, ani sali gimnastycznej (np. w Białymst
          > oku, przy ul. Sitarskiej), podczas gdy inne tego typu placówki (niekatolickie)
          > mają świetne warunki, a chętnych znacznie mniej.


          Bo w szkołach katolickich czesne jest niższe niż w pozostałych społecznych.
          Z różnych przyczyn.

          Nie kłam zatem, koleżanko Enrque.
          • enrque111 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 18.04.12, 18:39
            angelfree napisała:

            > W przeciwieństwie do ciebie, koleżanko, mam dziecko w wieku szkolnym. I o ile m
            > oje dziecko należało jeszcze do niżu (w szkole podst. w roczniku mojej córki by
            > ła jedna klasa), to kolejne roczniki były coraz liczniejsze (aż do czterech czy
            > pięciu klas w roczniku). Fakt, że trochę pomógł Giertych - rodzice nie chcieli
            > wysyłać dzieci do zamordystycznych i skatolicyzowanych szkół państwowych , ale
            > trwalo też po odejściu Giertycha.

            To, że od 2005 r. obserwowany jest nieznaczny wzrost liczby urodzeń, w porównaniu z okresem wcześniejszym, to absolutnie nie oznacza, że obecnie jesteśmy świadkami jakiegokolwiek wyżu. Od 1989 r. ciągle znajdujemy się w depresji urodzeniowej, a reprodukcja nie gwarantuje zastępowalności pokoleń. Chwilowy, lekki wzrost liczby urodzeń spowodowany jest tym, iż w wiek reprodukcyjny weszły kobiety z ostatniego wyżu demograficznego z lat '80, a samo zwiększenie liczby urodzeń dotyczy głównie obszarów wiejskich. Zatem zwiększenie liczby klas w twojej szkole, spowodowane jest prawdopodobnie likwidacją innych szkół, albo gwałtownym napływem dzieci ze wsi lub z szeroko rozumianej prowincji.

            > > > Rodzice szukają możliwych alternatyw dla szkół państwowych.
            > >
            > > Nie wypowiadaj się za rodziców – jeśli szkoła państwowa jest na
            > dobrym, a
            > > lbo bardzo dobrym poziomie, to wręcz przeciwnie, żaden rodzic nie będzie
            > szukał
            > > dla niej alternatywy. Przykładem są renomowane państwowe szkoły w Warsza
            > wie, k
            > > tóre ciągle przeżywają oblężenie w okresie naboru.

            >
            > Dlaczego mam się nie wypowiadać, koleżanko? Ja jestem rodzicem. Mieszkam w Wars
            > zawie. Mając do wyboru renomowane warszawskie gimnazja państwowe, do których mo
            > je dziecko było przyjęte z definicji, wybrałam szkołę płatną, której program i
            > idee wychowawcze mi odpowiadały. Do szkoły tej trzeba było zdać egzamin, chętny
            > ch było ponad cztery razy więcej, niż miejsc. I szkoła ta była pierwszym wybore
            > m zdolnych dzieci, które starały się również o przyjęcie do renomowanych szkół.

            Być może oznacza to, że renomowane warszawskie gimnazja państwowe, nie przeżywały oblężenia, tylko dlatego, że posłałaś swoje dziecko gdzie indziej :)

            > > > Z reguły w szkołach katolickich czesne jest niższe, niż w innych
            > szkołach
            > > > niepaństwowych (ale w szkołach Opus Dei rodzice są łupieni aż miło
            > - czes
            > > ne czesnym, ale należy zapłącić coś w rodzaju wpisowego, zależnego od doc
            > hodów –
            > > > nawet kilkadziesiat tysięcy złotych).

            > >
            > > Różnie z tym bywa – zależy to od infrastruktury, na którą stać orga
            > n prow
            > > adzący szkołę, a wpisowe nie jest czymś wyjątkowym, nawet w szkołach społ
            > ecznyc
            > > h (wątpię, że w podanym przez ciebie przykładzie wpisowe sięga aż takiej
            > sumy,
            > > a dowodów na to jestem pewny, że nie przedstawisz).

            >
            > Oczywiście, że nie. Sądzisz, że Opus Dei chwali się czymś takim na swojej stron
            > ie internetowej? Przecież oni wszystkie swoje finanse trzymają w głębokim ukryc
            > iu i wyprowadzają do powiązanych Stowarzyszeń.

            Zamilknij zatem, miast opowiadać bajki – równie dobrze mogę powiedzieć, że w twoim gimnazjum, wpisowe również dochodzi nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale władze szkoły wszystkie swoje finanse trzymają w głębokim ukryciu :)))

            > Typowe szkoły katolickie mają na ogół marną ofertę w porównaniu ze społecznymi.
            > Z tym, że ja nie uważam zbyt bogatej oferty za jakąś szczególną wartośc - ważn
            > iejsza jest jej jakość.

            Podziwiam twoją wiedzę odnośnie poziomu oferty szkół katolickich, gdyż nawet ja po analizie kilku takich placówek, nie potrafiłbym aż tak jednoznacznie się do tego ustosunkować – musisz być na bieżąco z jakąś komisją badającą poziom ofert wszystkich szkół :)
            Co zaś do jakości, to zgadzam się z tobą.

            > > > Z reguły też poza dużymi miastami szkoły katolickie są jedynymi
            > niepaństw
            > > owymi.
            > >
            > > Poza dużymi miastami, szkół niepaństwowych prawie nie ma (chyba, że szkoł
            > y języ
            > > kowe).

            >
            > No, to z czym polemizujesz? Bo piszesz dokładnie to samo co ja. W małych miejsc
            > owościach nie ma miejsca na więcej niż jedna szkołę niepubliczną. A część rodzi
            > ców, jeśli ma wybór między szkołą państwową a niepaństwową wybiera to drugie, n
            > awet jeśli katolikami są tylko od wielkiego dzwonu.

            W tym miejscu polemizuję z twoim kłamstwem, że "poza dużymi miastami szkoły katolickie są jedynymi niepaństwowymi".

            > Zgodny z prawem. Oczywiście. Ale pisałeś o kłodach rzucanych pod nogi.
            > Rzeczywistość nie wygląda tak, że szkoły katolickie są prześladowane i gnieżdżą
            > się w nieprzystosowanych budynkach. Rzeczywistość jest taka, że szkoły niepańs
            > twowe radzą sobie jak mogą - jedne mają super warunki i nowe lub "odzyskane" (w
            > przypadku szkół katolickich) budynki, innym przyznano budynki po likwidowanych
            > szkolach państwowych, jeszcze inne mieszczą się w starych biurowcach czy żłobk
            > ach.

            Rzeczywistość jest taka, że wszystkie szkoły "radzą sobie jak mogą", a wcale nie jest tak, że katolickie są w jakiś szczególny sposób uprzywilejowane, zważywszy na fakt, że po wojnie wszystkie zostały znacjonalizowane, budynki zaś przejęte przez państwo – obecnie tylko nielicznym udało się je odzyskać.

            > Przedstawiłeś sprawę bardzo jednostronnie, dlatego uwazam, że nic nie wiesz na
            > ten temat, a wyłącznie siejesz propagande.

            Wręcz przeciwnie, przedstawiam wszystko niezwykle obiektywnie, uwypuklając elementy, które zostały przez ciebie zignorowane.

            > > Znam również przypadki odwrotne, gdzie katolicka szkoła mieści się w b
            > udynku do
            > > tego nie przystosowanym, w bardzo trudnych warunkach, strome wąskie scho
            > dy, ni
            > > ewielkie korytarze, nie ma nawet boiska, ani sali gimnastycznej (np. w Bi
            > ałymst
            > > oku, przy ul. Sitarskiej), podczas gdy inne tego typu placówki (niekat
            > olickie)
            > > mają świetne warunki, a chętnych znacznie mniej.

            >
            > Bo w szkołach katolickich czesne jest niższe niż w pozostałych społecznych.
            > Z różnych przyczyn.

            Nie chodzi tu jedynie o pieniądze, pomijając fakt, że sama sobie zaprzeczasz pisząc, że w niektórych katolickich "rodzice są łupieni aż miło", lecz o to, że poziom w nich jest wyższy, niż gdzie indziej, czego dowodzą statystyki.

            > Nie kłam zatem, koleżanko Enrque.

            Nigdy tego nie czynię, czego i tobie kolego życzę.
    • massaranduba Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 22:07
      enrque111 napisał:
      > W pracy z uczniami p
      > omaga jasno określony system wartości oparty na doktrynie chrześcijańskiej,

      Nie przesadzaj, rownie dobrze pomaga kantyzm, etyka cnot ,etyka troski, utylitaryzm....
      • andrzej.sawa Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 22:41
        No to masz źródło bandyckiej tzw.wielkiej rewolucji francuskiej - tysięcy morderstw.Encyklopedyści i inne kretyństwa.
        • migreniasta Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 23:15
          W moim skromnym mniemaniu nie ma to żadnego znaczenia. Ideologia jest ideologią. Nawet w tej najszczytniejszej prędzej czy później dorwą się do władzy potwory.........
          • andrzej.sawa Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 23:26
            No i kto wychował rozmaitych morderców od gilotyny?Takich samych jak bolszewików?
            • migreniasta Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 23:33
              Ci od gilotyny pobierali nauki w okresie tzw Stanów Generalnych,czyli od 1302 roku do czasu zburzenia Bastylii. Wtedy dominowała edukacja katolicka,co jednak nie do końca udowadnia stawianą przeze mnie tezę.
              Bolszewicy też mają swe korzenie w kościele.
              • andrzej.sawa Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 23:41
                Może jednak zaczniesz się uczyć.WRF zrobili encyklopedyści i ich uczniowie.Nie mieszaj Stanów Generalnych?
                • migreniasta Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 16.04.12, 23:48
                  Dlaczego mam nie mieszać? Jest to niewygodne dla Twojej strategii dowodzenia? Dla mojej też jakbyś chciał wiedzieć. I nie wtykaj mi tu od nieuków,bo się pokłócimy......
                • piwi77.0 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 09:01
                  andrzej.sawa napisał:

                  WRF zrobili encyklopedyści i ich uczniowie.

                  Czy należy wysnuć stąd wniosek, że encyklopedia to coś bardzo złego?
                • angelfree Kto wykształcił encyklopedystów? 17.04.12, 10:17
                  Wolter: Urodził się jako ostatnie dziecko bogatego notariusza François Arouet i Marie Marguerite Daumart. W 1704 rozpoczął naukę w kolegium jezuickim w Paryżu.
                  Condorcet: Urodzony w rodzinie arystokratycznej, wcześnie stracił ojca, wychowywała go matka – pobożna katoliczka. Uczył się w Kolegium Jezuickim w Reims i Paryżu.
                  Diderot: Pobierał nauki u jezuitów.
                  Louis de Jaucourt: Protestant, studiował teologię w Genewie.
                  Condillac: Edukację rozpoczął w wieku lat 12 pod kierunkiem miejscowego księdza.
                  ...

                  I tak dalej.
                  Większosć Encyklopedystyów została wykształcona przez jezuitów. Wniosek: to jezuci przygotowali krwawą Rewolucję Francuską.
                  • kolter-xl Re: Kto wykształcił encyklopedystów? 17.04.12, 10:52
                    angelfree napisała:

                    > ...
                    > Większosć Encyklopedystyów została wykształcona przez jezuitów. Wniosek: to jez
                    > uci przygotowali krwawą Rewolucję Francuską.

                    Brat mojego Dziadka przez kilka lat uczęszczał do szkoły zakonnej , od tego czasu nie bywa nie bywa w kościele!! ale i tak mimo traumatycznych przejść ukończył szkołę wyższą .
                    • enrque111 Re: Kto wykształcił encyklopedystów? 17.04.12, 18:40
                      kolter-xl napisał:

                      > Brat mojego Dziadka przez kilka lat uczęszczał do szkoły zakonnej , od tego cza
                      > su nie bywa nie bywa w kościele!! ale i tak mimo traumatycznych przejść ukończ
                      > ył szkołę wyższą .

                      :))) Po prostocie twego obycia, plugawym języku i kretyńskiej umysłowości, od razu widać, żeś z podłego stanu, a twoi przodkowie w szkołach zakonnych i owszem, mogli bywać, ale jako pomoc stajenna i pomywacze szaletów :)))
                      • angelfree Re: Kto wykształcił encyklopedystów? 17.04.12, 19:02
                        Ale ukończył szkołę wyższą, jak napisał kolter.
                        A Encyklopedyści pobierali nauki głównie u jezuitów.
                        To jezuici przygotowali grunt pod Rewolucję, jak widzisz. Można powiedzieć, że byli dziadkami Rewolucji Francuskiej.
                        • kolter-xl Re: Kto wykształcił encyklopedystów? 17.04.12, 21:05
                          angelfree napisała:

                          > Ale ukończył szkołę wyższą, jak napisał kolter.

                          Dokładnie , i nawet pobyt w tym szambie nie zepsuł mu charakteru .
                          • enrque111 Re: Kto wykształcił encyklopedystów? 17.04.12, 21:47
                            kolter-xl napisał:

                            > angelfree napisała:
                            >
                            > > Ale ukończył szkołę wyższą, jak napisał kolter.
                            >
                            > Dokładnie , i nawet pobyt w tym szambie nie zepsuł mu charakteru .

                            :)))Trudno jest zepsuć coś już zepsutego, tym bardziej gdy siedzi się cały czas w szambie po uszy :)))
                            • kolter-xl Re: Kto wykształcił encyklopedystów? 17.04.12, 21:55
                              enrque111 napisał:

                              > :)))Trudno jest zepsuć coś już zepsutego, tym bardziej gdy siedzi się cały czas
                              > w szambie po uszy :)))

                              Prostactwo i chamstwo nabywasz w kościele przy pokropku ,czy wieloletni pobyt wśród kleru to ci zrobił ?? Dziwko moherowa!!
                      • kolter-xl Re: Kto wykształcił encyklopedystów? 17.04.12, 21:03
                        enrque111 napisał:

                        :))) Po prostocie twego obycia, plugawym języku i kretyńskiej umysłowości, od r
                        > azu widać, żeś z podłego stanu, a twoi przodkowie w szkołach zakonnych i owszem
                        > , mogli bywać, ale jako pomoc stajenna i pomywacze szaletów :)))

                        Ty masz tam za zadanie seksualne zaspakajanie zakonników ??
              • enrque111 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 19:52
                migreniasta napisała:

                > Ci od gilotyny pobierali nauki w okresie tzw Stanów Generalnych,czyli od 1302 r
                > oku do czasu zburzenia Bastylii. Wtedy dominowała edukacja katolicka,co jednak
                > nie do końca udowadnia stawianą przeze mnie tezę.
                > Bolszewicy też mają swe korzenie w kościele.

                :))) Ty z pewnością również masz „korzenie w kościele”, a żadnej chluby Kościołowi nie przynosisz :)))
            • kolter-xl Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 10:46
              andrzej.sawa napisał:

              > No i kto wychował rozmaitych morderców od gilotyny?Takich samych jak bolszewików?

              Król , Szlachta i Kler swoją podłością sami sobie karę wymierzyli.
        • kolter-xl Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 10:45
          andrzej.sawa napisał:

          > No to masz źródło bandyckiej tzw.wielkiej rewolucji francuskiej - tysięcy morde
          > rstw.Encyklopedyści i inne kretyństwa.

          Masz na myśli bandycka bo bandytów złodziei i okrutnych oszustów w sukienkach duchownych dosięgnęła sprawiedliwość ludu ??
      • enrque111 Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 20:30
        massaranduba napisała:

        > > W pracy z uczniami p
        > > omaga jasno określony system wartości oparty na doktrynie chrześcijańskiej,
        >
        > Nie przesadzaj, rownie dobrze pomaga kantyzm, etyka cnot ,etyka troski, utylitaryzm....

        Nie słyszałem, aby pomogło to komukolwiek (chyba, że w wypróżnianiu się, przy szczególnie dokuczliwej obstrukcji), natomiast dowody na zbawienność nauczania chrześcijańskiego spotykam na co dzień.
        • kolter-xl Re: Wzrasta popularność szkół katolickich 17.04.12, 21:08
          enrque111 napisał:


          > Nie słyszałem, aby pomogło to komukolwiek (chyba, że w wypróżnianiu się, przy s
          > zczególnie dokuczliwej obstrukcji),

          Nikogo nie dziwi że ktoś kto preferuje tylko prasę Toruńska o czymś nie słyszał .

          natomiast dowody na zbawienność nauczania c
          > hrześcijańskiego spotykam na co dzień.

          Widać to np w twojej tępocie.
    • Gość: samson tak jest w wielu krajach IP: *.dc.dc.cox.net 19.04.12, 07:26
      Szkoly katolickie czesto przewyzszaja jakoscia szkoly panstwowe, ktore sataly sie wylegarnia narkomanow i analfabetow.
      • kolter-xl Re: tak jest w wielu krajach 22.04.12, 10:18
        Gość portalu: samson napisał(a):

        > Szkoly katolickie czesto przewyzszaja jakoscia szkoly panstwowe, ktore sataly
        > sie wylegarnia narkomanow i analfabetow.

        Fakt , lepiej zostać okaleczonym psychicznie przez księdza pedofila , niż narkomanię ?? .No a z tym analfabetyzmem nie przesadzaj , szkoły katolickie dość daleko bywają w rankingach .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka