Dodaj do ulubionych

PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległości.

19.06.04, 07:51
Zgodnie z kalendarzem gregoriańskim, dnia 21 stycznia 2002 roku po narodzeniu
Jezusa z Nazaretu ( zwanego Chrystusem ), członkowie Szkoły Filozoficznej
Wyznawców Wiary w Inteligencję Człowieka "Sekta - im. Giordano Bruno"
zakończyli formułowanie pięciu Prawd Wiary:

I. Świadomość jest bytem suwerennym.

II. Unicestwienie świadomości jest morderstwem, niezależnie od tego, w jaki
sposób i z czego zbudowany jest twór ( istota ) będący jej nośnikiem.

III. Jeżeli istota żywa jest nośnikiem świadomości, życie to, jako gwarant
ciągłości istnienia tejże świadomości, podlega szczególnej ochronie.
Świadomość jest wyłącznym właścicielem noszącego ją życia, oraz posiada
niezbywalne i wyłączne prawo decydowania we wszystkich jego sprawach.

IV. Życie nie będące nośnikiem świadomości ( aktualnie lub w przyszłości ),
posiada przeliczalną wartość rynkową i jest dobrem ( majątkiem ), które może
zostać zakupione lub zawłaszczone przez jakąś świadomość. Świadomość nie
posiada wartości handlowej, a jej zbywanie, zakup, oraz wszelkie ingerencje
mające na celu ograniczenie ( aktualnie lub w przyszłości ) ogarnianego przez
nią obszaru, są ciężkimi przestępstwami.

V. Fakt posiadania świadomości upoważnia do tworzenia hierarchii wartości,
dokonywania ocen i rozstrzygnięć w każdej sprawie. Jedynym miernikiem
trafności działań istoty świadomej, jest brak lub akceptacja poczucia krzywdy
w świadomościach innych istot ( które własną świadomość posiadają ). Krzywdy
dokonuje się wyłącznie na świadomości. Istota ( twór ) nie posiadająca
świadomości, nie może zostać skrzywdzona.


Z dniem zakończenia formułowania powyższych Prawd, Ludzkość wkroczyła w nową
erę, zwaną przez członków Sekty ERĄ NOWOŻYTNĄ. Okres poprzedzający, liczony
od upadku Cesarstwa Zachodnio Rzymskiego, został podzielony na dolne,
środkowe i górne średniowiecze.

W chwili obecnej, średniowieczne dylematy moralne takie jak : kara śmierci,
eutanazja, aborcja, prostytucja, rasizm, klonowanie, eksperymenty genetyczne
oraz tworzenie sztucznych inteligencji ( itd. itp.) – zostały zaliczone do
sfery przesądów i zabobonów.
Obserwuj wątek
    • Gość: kklement A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.06.04, 17:29
      • furtianka.agata Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... 19.06.04, 20:53
        Cze! Świstak.
        A świstak siedzi i zawija i nic nie jarzy. No i dobrze. Cud, że się wysilił na
        jedno zdanie. Głupie bo głupie, ale zawsze to jednak coś...

        Agata
        • Gość: kklement Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.06.04, 15:02
          A jak inaczej odpowiedzieć na ten twój pseudofilozoficzny i pseudoteologiczny
          bełkot ? Banały wymieszane z bredniami stylizowanymi na masońskie. Naczytałaś
          się Dona Browne'a ? A może jakiś guru nakładł ci tych trocin do pustej główki ?
          Poniższy cytat wydaje się znamienny:

          "W chwili obecnej, średniowieczne dylematy moralne takie jak : kara śmierci,
          eutanazja, aborcja, prostytucja, rasizm, klonowanie, eksperymenty genetyczne
          oraz tworzenie sztucznych inteligencji ( itd. itp.) – zostały zaliczone do
          sfery przesądów i zabobonów"

          Jasne. Jedynie oświeceni sekciarze wyznaczają własną epokę. Życzę miłej zabawy,
          głupki !
          • furtianka.agata Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... 04.07.04, 09:59
            Nie tacy filozofowie wychodzili i wychodzą na głupków w dyskusji z Furtianami
            na forum o2.
            Też łatwo i pochopnie formułowani swoje sądy, zamiast najpierw się czegoś
            dowiedzieć lub o coś zapytać.
            Furtianie ze Szkoły Filozoficznej Wyznawców Wiary w Inteligencję
            Człowieka "Sekta im. Giordano Bruno" jeszcze tak naprawdę nie weszli na to
            Forum.

            Ale jak już wejdziemy z własnymi tematami, to ty arogancki cwaniaczku
            zostaniesz naszą maskotką (świstakiem).

            Na razie dostajesz czas, żeby sobie jeszcze raz przeczytać, spytać się,
            zapoznać z tym i owym oraz spokojnie przemyśleć. Potrafisz logicznie myśleć ?

            No to na razie.
            Dołączam pozdrowienia.

            Furtianka Agata.
            • Gość: ręce opadają Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 04.07.04, 12:25
              ...ręce opadają jak się czyta takie bzdury, kobieto nie masz już nic lepszego
              do roboty niż pisać takie głupoty i zajmować się podobnymi idiotyzmami? Nie
              szkoda ci na to czasu?

              No chyba że jesteś szajbuską, w takim razie przepraszam i miłej zabawy z
              furtianami hehe
              • Gość: lukiz Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 19:17
                A tobie nie szkoda na odpisywanie "szajbusce". Przecież to jeszcze glusze niż
                samo pisanie bzdur. "He he"
                A ja na przykład chciałbym sie dowiedzieć jak "furtiananie?" zapatrują sie na
                kare śmierci bo z postulatów to nie wynika...
                • furtianka.agata Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... 07.07.04, 07:20
                  Gość portalu: lukiz napisał(a):

                  > A tobie nie szkoda na odpisywanie "szajbusce". Przecież to jeszcze glusze niż
                  > samo pisanie bzdur. "He he"

                  Opinia jak opinia, jak zwykle bez uzasadnienia. Formułowanie uzasadnień do
                  własnych opinii przerasta możliwości Katolika. W Ciemnogrodzie nie ma aż takich
                  wymagań. Tam się po prostu wpada i miesza z błotem każdego, kto nie
                  podporządkowuje się Sekcie Katolickiej.

                  > A ja na przykład chciałbym sie dowiedzieć jak "furtiananie?" zapatrują sie na
                  > kare śmierci bo z postulatów to nie wynika...

                  Wynika, wynika katolicki sekciarzu... Tylko Was w tej sekcie oduczają
                  samodzielnego myślenia. Wam katolikom wszystko trzeba "kawę na ławę"
                  i "prowadzić za rączkę". Bez pasterza który by Was pganiał w jedyniesłusznym
                  kierunku wpadacie w panikę.
                  Dlatego ci "owieczko" objaśniam, bo nie można od ciebie zbyt wiele wymagać:
                  FURTIANIE SĄ PRZECIWNI KARZE ŚMIERCI.
                  Więcej nie ma co pisać, bo i tak by to przerastało twoje intelektualne
                  możliwości.

                  Lepiej idź sobie na mecz, albo z dziewczyną do kina.
                  Pentalogiem się nie zajmuj, bo to nie dla ciebie.

                  Pozdro. :)
              • furtianka.agata Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... 07.07.04, 07:00
                Opinia jak opinia...
                Bardzo wielu Polaków na forach dyskusyjnych ubliża sobie nawzajem od szajbusów
                i debili.
                Jednak gdy przyjdzie do uzasadnienia takiej opinii - to już jest o wiele gorzej.
                Katolicy zazwyczaj ferują wyroki, bez żadnego usasadnienia. To u nich standard.

                Dokładnie tak jest i w tym przypadku. Katolik wpadł, wydał swą nieomylną
                opinię, niczego nie uzasadnił i tyleśmy go widzieli...
                Tak to każdy dzieciak potrafi.
                • Gość: kklement Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 07:15
                  A kto Ci powiedział, że jestem katolikiem ??? Zapewne żyjąc we własnym
                  wyimaginowanym świecie każdego, kto śmie nie podzielać Twoich sekciarskich
                  urojeń, nazywasz "katolikiem".
                  • furtianka.agata Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... 07.07.04, 07:30
                    Tak prymitywne zachowania przejawiają wyłącznie Katolicy. Łatwo ich po tym
                    rozpoznać. Jesli nie jesteś Katolikiem, to tym gorzej dla ciebie.
                    Jak wytłumaczyć w takim wypadku twoje zachowanie? Wolę nawet nie myśleć...

                    Normalny człowiek zanim wyda opinię, stara się czegoś na opiniowany temat
                    dowiedzieć. Jesli czegoś nie pojumje - pyta. Stara się najpierw dociec sedna
                    sprawy. Dopiero potem mówi, ze to jednak jego zdaniem bez sensu, bo to... i
                    tamto... i owo... (uzasadnia swoją opinię).
                    Ty tak nie postępujesz - więc czy napeno jesteś normalny (skoro nie jesteś
                    Katolikiem, u którego takie zachowanie to standard) ???
                • Gość: ręce opadają Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 08.07.04, 12:42
                  a kto ci powiedział że jestem katolikiem? czy kazdy pogląd przeciwny do twojego
                  musi być katolicki?

                  Mnie chodzi o całkowitą bzdurność twoich wypocin, furtianie pantalog i inne
                  bzdety. Zastanawiam się jak bardzo musisz miec zaawansowane zmiany
                  osobowościowe eby zajmowac się takimi bzdurami. Zdrowy rozsądek i logika
                  podpowiadają mi że jesteś szajbuską, bo nikt normalny takim bełkotem się nie
                  zajmuje.

                  Dlatego z całego serca twierdzę: jesteś szajbuską, to nie inwektyw tylko
                  stwierdzenie faktu

                  Pozdrawiam życząc dojścia do ładu z rzeczywistością
            • Gość: kklement Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.07.04, 23:51
              Wiesz co, Ty lepiej bierz te pigułki, które pan doktor Ci przepisał...
              • furtianka.agata Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... 07.07.04, 08:07
                Tobie tylko jedno w głowie. Za smarkaty jesteś i zupełnie nie w moim typie.
                :D Hahahahahaha !!!!!!!!!!!!

                Spadaj do swojej piaskownicy. Jak podasz nazwisko i adres, to ci ciocia Agata
                przyśle na cukierki. No nie becz... wytrzyj nosek, zabieraj wiaderko i łopatkę
                i jazda... :D
            • maly_czarnuch Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... 05.07.04, 10:59
              Z tego, co zdążyłem zauważyć (a jestem w tej kwestii całkowicie neutralny i
              patrzę na to z boku), to na o2 na głupków wychodzą przede wszystkim furtianie...
              • furtianka.agata Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... 07.07.04, 07:47
                maly_czarnuch napisał:

                > Z tego, co zdążyłem zauważyć (a jestem w tej kwestii całkowicie neutralny i
                > patrzę na to z boku), to na o2 na głupków wychodzą przede wszystkim
                furtianie..
                > .

                Opinia - jak opinia... Trudno rozstrzygnąć komuś "neutralnemu" z innego "boku"
                czy jest trafna czy też nie? BRAK UZASADNIENIA.

                Dlatego pytam: Czy może Furtianie wyszli na głupków, gdy Fallen przyparty
                argumentami do muru musiał przyznać (acz niechętnie), że idea suwerennej
                świadomości ma uzasadnienie? (podać konktretnie - który to był post?)
                A może to niejaki "Ptaki" udowodnił Furtianom głupotę pisząc, że kobieca
                komórka rozrodcza jest cytuję: "może żywa". :) hihihi !!!

                Więc czy napewno to Furtianie "przedwe wszystkim", czy to może ty nie stoisz
                neutralnie "z boku" wbrew swojej deklaracji?
                • Gość: wqrwiony świstak Re: A świstak siedzi i zawija w te sreberka ... IP: *.pai.net.pl 26.07.04, 17:17
                  a ja pindolę już te sreberka!
    • Gość: kklement OK, chcesz polemiki ? To ją masz. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 00:08
      Zasadniczo szkoda mi czasu na "dyskusje" z nawiedzonymi palantami, ale skoro
      tak bardzo Ci na tym zależy i bijesz pianę w tym wątku, to poświęcę kwadrans
      swojego cennego wieczoru.

      furtianka.agata napisała:

      > Zgodnie z kalendarzem gregoriańskim, dnia 21 stycznia 2002 roku po narodzeniu
      > Jezusa z Nazaretu ( zwanego Chrystusem )

      Cóż za dziwaczny pompatyzm ! :) Wystarczyłoby podać datę, tak zrobiliby
      NORMALNI ludzie.
      Zwłaszcza że jeśli Jezus żył naprawdę i urodził się w okolicznościach opisanych
      w ewangeliach, to data jego narodzin wypada około 4 roku p.n.e.
      Jesteście więc nie tylko pompatyczni, ale najzwyczajniej niedouczeni. Won do
      gimnazjum, nadrabiać zaległości !

      Szkoły Filozoficznej
      > Wyznawców Wiary w Inteligencję Człowieka "Sekta - im. Giordano Bruno"

      Ta nazwa, rozdęta i nadęta, sama w sobie wiele tłumaczy. Jej długość, struktura
      i dobór wyrazów są typowe dla sekt i przypomina nazwy, jakimi posługuje się
      Misja Czaitanii czy Kościół Moona. To miło więc, że sami się określacie jako
      sekta. Szkoda, że to jedyny samokrytycyzm, na jaki was stać.

      zakończyli formułowanie pięciu Prawd Wiary:

      He he, to żeście się napracowali. Szkoda, że nie podałaś w tym swoim
      komunikaciku, kiedy Sekta im. Bruno zaczęła formułować "Prawdy Wiary". Po pięć
      lat na jedną "prawdę" ? ;)

      > I. Świadomość jest bytem suwerennym.

      A co to ma niby oznaczać ???
      Świadomość jest pojęciem z psychiatrii i psychologii - jest parametrem stanu
      psychicznego ( nie do końca zresztą uzgodniono jej definicję ). Przygłupy zwące
      się SFWWwIC "Sekta" tak się spociły tworząc pięć "prawd wiary", że zapomniały
      sprecyzować, co oni rozumieją pod tym pojęciem, na którym oparli swój bełkot.
      Można się domyślać, że świadomość własnego 'ja', poczucie swej odrębności.
      I tu właśnie największy błąd waszego rozumowania ( zakładając hipotetycznie, że
      macie jakieś rozumy ). Świadomość tak definiowana jest parametrem ILOŚCIOWYM,
      nie jakościowym. Nie można zastosować dychotomii "jest świadomość" - "nie ma
      świadomości" w odniesieniu do zwierząt. A dlaczego ? Ma to związek z
      inteligencją, a ta jest jak najbardziej ilościowym, nie jakościowym parametrem.
      Rzecz jasna inteligencja psa nie dorównuje ludzkiej, jednak góruje nad
      inteligencją ryjówki, ta zaś jest inteligentniejsza od jaszczurki itd. Idąc tym
      tropem przyjżyjmy się świadomości psa: wie, jak się wabi ( bo reaguje na swoje
      imię ), wchodzi w reakcje emocjonalne z innymi istotami, potrafi samodzielnie
      działać realizując swoje cele, potrafi nawet oszukiwać ( np. udając, że to nie
      on zeżarł niepilnowaną szynkę ). Tak więc jest z psem. A szakal czy wilk,
      przodkowie psa ? A inne psowate ? A bliskie psowatym hieny ? A inne
      drapieżniki ? Każde zwierzę w jakimś stopniu przejawia świadomość, gdy wchodzi
      w interakcje z otoczeniem.
      Dlatego już punkt pierwszy dyskredytuje resztę "prawd".

      II. Unicestwienie świadomości jest morderstwem, niezależnie od tego, w jaki
      > sposób i z czego zbudowany jest twór ( istota ) będący jej nośnikiem.

      Ja też jestem za karaniem ludzi zabijających psy czy koty, ale usypiania
      bezdomnych wyżej wymienionych w przepełnionych schroniskach morderstwem bym nie
      nazwał.

      III. Jeżeli istota żywa jest nośnikiem świadomości, życie to, jako gwarant
      > ciągłości istnienia tejże świadomości, podlega szczególnej ochronie.
      > Świadomość jest wyłącznym właścicielem noszącego ją życia, oraz posiada
      > niezbywalne i wyłączne prawo decydowania we wszystkich jego sprawach.

      Pierwsze zdanie "prawdy" III stanowi wstęp do zdania zawartego w "prawdzie" II
      i logicznym byłoby, gdyby otwierało "prawdę" II właśnie. Ale na każdym kroku
      udowadniacie, że logika jest wam wstrętna i obca ( pewnie jako narzędzie
      katolików ), więc się nie czepiam więcej.
      Natomiast w zdaniu drugim rozprawiliście się całkowicie i kategorycznie z
      władzą rodzicielską. Gratuluję. Może to stąd, że niektórzy z was najwyraźniej w
      dzieciństwie byli bici przez rodziców w głowę.

      IV. Życie nie będące nośnikiem świadomości ( aktualnie lub w przyszłości ),
      > posiada przeliczalną wartość rynkową i jest dobrem ( majątkiem ), które może
      > zostać zakupione lub zawłaszczone przez jakąś świadomość. Świadomość nie
      > posiada wartości handlowej, a jej zbywanie, zakup, oraz wszelkie ingerencje
      > mające na celu ograniczenie ( aktualnie lub w przyszłości ) ogarnianego przez
      > nią obszaru, są ciężkimi przestępstwami.

      He he, to brzmi jak jakaś ustawa o powszechnym uwłaszczeniu or something. Warto
      jednak na chwilę zatrzymać się przy "nośniku świadomości teraz lub w
      przyszłości" ( tak btw - trzeba było zrymować cały ten bełkot, byłby
      przynajmniej zabawny ). Czyli jak rozumiem sekciarze im. Giordano B. są za
      ochroną życia poczętego ? A co wobec tego z ludźmi w śpiączce ??? No, świadomi
      to oni w żadnym rozumieniu tego słowa nie są. Są wobec tego
      majątkiem o "przeliczalnej wartości rynkowej" ?

      V. Fakt posiadania świadomości upoważnia do tworzenia hierarchii wartości,
      > dokonywania ocen i rozstrzygnięć w każdej sprawie. Jedynym miernikiem
      > trafności działań istoty świadomej, jest brak lub akceptacja poczucia krzywdy
      > w świadomościach innych istot ( które własną świadomość posiadają ). Krzywdy
      > dokonuje się wyłącznie na świadomości. Istota ( twór ) nie posiadająca
      > świadomości, nie może zostać skrzywdzona.

      Zdanie pierwsze - truizmy. Zdanie drugie - bełkot. Jak należy rozumieć,
      że "miernikiem trafności" jest "brak lub akceptacja poczucia krzywdy" ???????
      Natomiast zdanie ostatnie wzbudza we mnie duże obrzydzenie do was. Zakładając
      bowiem, że autorzy "prawd" inaczej niż ja interpretują "prawdę" I, zgodnie z
      tym zdaniem maltretowanie zwierząt nie obdarzonych "świadomością" nie jest
      krzywdzeniem ich. Obrzydliwe ! Aż by się chciało nakopać wam do d... !

      Z dniem zakończenia formułowania powyższych Prawd, Ludzkość wkroczyła w nową
      > erę, zwaną przez członków Sekty ERĄ NOWOŻYTNĄ.

      BUHAHAHAHA ! Szczęśliwy finał wypocenia tego steku bzdur sekciarze im. Giordano
      B. uznają za początek nowej ery ! He he he he, megalomania wręcz patetyczna :))

      Okres poprzedzający, liczony
      > od upadku Cesarstwa Zachodnio Rzymskiego, został podzielony na dolne,
      > środkowe i górne średniowiecze.

      Idąc za ciosem sekciarze rozprawiają się z ogólnie przyjętą historią. Ja
      rozumiem, że brzydzicie się wiedzą, książkami i logiką, ale CO WAM ZŁEGO ZROBIŁ
      RENESANS ??? Jaką krzywdę wyrządziło Oświecenie ? ;)))
      Pomijam już ciekawą pisownię Cesarstwa "Zachodnio Rzymskiego"...

      W chwili obecnej, średniowieczne dylematy moralne takie jak : kara śmierci,
      > eutanazja, aborcja, prostytucja, rasizm, klonowanie, eksperymenty genetyczne
      > oraz tworzenie sztucznych inteligencji ( itd. itp.) – zostały zaliczone
      > do
      > sfery przesądów i zabobonów.

      W tym momencie wasza megalomania staje się jednocześnie irytująca i bezdennie
      głupia. Eutanazja, aborcja, klonowanie są mało ważnymi "zabobonami", bo takie
      jest zdanie kilku nawiedzonych porypańców... Tak po prostu. Nie są ważne i już.
      Aż dziw, że cały świat nie padł przed wami na kolana, że otworzyliście mu oczy,
      że zajmuje się jakimiś błahymi pierdołami...

      Ciskasz się, że Cię obrażam. A co, mam udawać ? Jeśli ktoś jest nawiedzonym
      kretynem i półgłówkiem, to nie mam zamiaru udawać, że uważam go za kogoś
      innego. Tyle że o ile sam fakt bycia kretynem i półgłówkiem uważam za
      przypadłośc godną politowania, o tyle wjeżdżanie z tymi cechami na net
      zasługuje na tępienie. A już bawienie się w sektę wzbudza we mnie zapiekłą
      nienawiść ! Więc nie miej mi za złe, że będę Cię tępić, tumanie :)

      • Gość: kklement Errata IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 00:14
        "Przyjżyjmy się" ... No właśnie :) Nie to 'żet'.
      • furtianka.agata Re: OK, chcesz polemiki ? To ją masz. 09.07.04, 09:34
        Gość portalu: kklement napisał(a):

        ) Zasadniczo szkoda mi czasu na "dyskusje" z nawiedzonymi palantami, ale skoro
        ) tak bardzo Ci na tym zależy i bijesz pianę w tym wątku, to poświęcę kwadrans
        ) swojego cennego wieczoru.

        Kochany. Nie chcę aż takiej łaski. Jak ci twój "cenny" czas taki drogi, to ja
        cię tu nie trzymam... Postawy sprawę jasno, zaraz na wstępie. Piszesz, bo sam
        chcesz. Nie miej potem pretensji co mnie i całego świata, ze wyszedłeś
        (ewentualnie) na idiotę.

        )
        ) furtianka.agata napisała:
        )
        ) ) Zgodnie z kalendarzem gregoriańskim, dnia 21 stycznia 2002 roku po narodze
        ) niu
        ) ) Jezusa z Nazaretu ( zwanego Chrystusem )
        )
        ) Cóż za dziwaczny pompatyzm ! :) Wystarczyłoby podać datę, tak zrobiliby
        ) NORMALNI ludzie.
        ) Zwłaszcza że jeśli Jezus żył naprawdę i urodził się w okolicznościach
        opisanych
        )
        ) w ewangeliach, to data jego narodzin wypada około 4 roku p.n.e.
        ) Jesteście więc nie tylko pompatyczni, ale najzwyczajniej niedouczeni. Won do
        ) gimnazjum, nadrabiać zaległości !

        No proszę. To jesteśmy "niedouczeni" w całkiem doborowym towarzystwie. Wszyscy
        w koło nas są niedouczeni, bo wiedząc na pewno (???) :) Hahaha!!! że to był 4
        wiek - NIE SKORYGOWALI KALENDARZA. Mówiąc poważnie - straszną Amerykę odkryłeś
        z tym 4 wiekiem...

        )
        ) Szkoły Filozoficznej
        ) ) Wyznawców Wiary w Inteligencję Człowieka "Sekta - im. Giordano Bruno"
        )
        ) Ta nazwa, rozdęta i nadęta, sama w sobie wiele tłumaczy. Jej długość,
        struktura
        )
        ) i dobór wyrazów są typowe dla sekt i przypomina nazwy, jakimi posługuje się
        ) Misja Czaitanii czy Kościół Moona. To miło więc, że sami się określacie jako
        ) sekta. Szkoda, że to jedyny samokrytycyzm, na jaki was stać.

        Wszystkie sekty strannie unikają słowa "sekta" we własnej nazwie. Tak postępuja
        dokładnie wszystkie z Sektą Katolicką na czele. Ty oczywiście napiszesz, ze
        Sekta Katolicka jest Kościołem. Trudniej jednak ci będzie wykazać istotne
        różnice, bo one nie istnieją. Wszystkim tym organizacją chodzi wyłącznie
        o "pasienie" własnych "owieczek" (i baranów). :)

        )
        ) zakończyli formułowanie pięciu Prawd Wiary:
        )
        ) He he, to żeście się napracowali. Szkoda, że nie podałaś w tym swoim
        ) komunikaciku, kiedy Sekta im. Bruno zaczęła formułować "Prawdy Wiary". Po
        pięć
        ) lat na jedną "prawdę" ? ;)

        Ty nie byłbyś zdolny sformułować czegoś podobnego i za lat 100.

        )
        ) ) I. Świadomość jest bytem suwerennym.
        )
        ) A co to ma niby oznaczać ???
        ) Świadomość jest pojęciem z psychiatrii i psychologii - jest parametrem stanu
        ) psychicznego ( nie do końca zresztą uzgodniono jej definicję ).

        Skoro nie uzgodniono do końca, czym jest świadomość, no to jakie masz podstawy
        do dyskusji ze mną. Chcesz się wypowiadać, choć nawet nie bardzo wiesz o czym.
        Furtianie podali definicję świadomości. http://republika.pl/karawaka/ Najpierw
        się z nią zapoznaj, a potem będziesz sobie mógł podyskutować. W przeciwnym
        wypadku wychodzisz na to czym rzeczywiście jesteś. Przez wrodzoną delikatność
        nie napiszę, czym...

        )Przygłupy zwące

        Stosowanie takich epitetów-obelg świadczy jedynie o niskim poziomie
        intelektualnym tego, kto je stosuje.

        )
        ) się SFWWwIC "Sekta" tak się spociły tworząc pięć "prawd wiary", że zapomniały
        ) sprecyzować, co oni rozumieją pod tym pojęciem, na którym oparli swój bełkot.

        To zwykłe kłamstwo. Wszystko jest możliwie najdokładniej sprecyzowane na
        http://republika.pl/karawaka/ To tylko ty nie uznałeś za stosoewne zapytać o
        cokolwiek i z czymkolwiek się zapoznać, zanim wydałeś swoje (przedwczesne)
        opinie. Teraz wyjdziesz na to czym jesteś, ale to już Twoja sprawa...

        ) Można się domyślać, że świadomość własnego 'ja', poczucie swej odrębności.
        ) I tu właśnie największy błąd waszego rozumowania ( zakładając hipotetycznie,
        że
        )
        ) macie jakieś rozumy ). Świadomość tak definiowana jest parametrem ILOŚCIOWYM,
        ) nie jakościowym. Nie można zastosować dychotomii "jest świadomość" - "nie ma
        ) świadomości" w odniesieniu do zwierząt. A dlaczego ? Ma to związek z
        ) inteligencją, a ta jest jak najbardziej ilościowym, nie jakościowym
        parametrem.
        )

        My Furtianie wcale takiej dychotomii nie stosujemy. To tylko ty ferujesz wyroki
        nie będąc nalezycie zorientowanym. To rys charakterystyczny dla wszystkich
        członków Sekty Katolickiej.

        ) Rzecz jasna inteligencja psa nie dorównuje ludzkiej, jednak góruje nad
        ) inteligencją ryjówki, ta zaś jest inteligentniejsza od jaszczurki itd. Idąc
        tym
        )
        ) tropem przyjżyjmy się świadomości psa: wie, jak się wabi ( bo reaguje na
        swoje
        ) imię ), wchodzi w reakcje emocjonalne z innymi istotami, potrafi samodzielnie
        ) działać realizując swoje cele, potrafi nawet oszukiwać ( np. udając, że to
        nie
        ) on zeżarł niepilnowaną szynkę ). Tak więc jest z psem. A szakal czy wilk,
        ) przodkowie psa ? A inne psowate ? A bliskie psowatym hieny ? A inne
        ) drapieżniki ? Każde zwierzę w jakimś stopniu przejawia świadomość, gdy
        wchodzi
        ) w interakcje z otoczeniem.

        Akurat w tym względzie, twoje poglądy są prawie identyczne z naszymi. Cała para
        z twojego wywodu poszła w przysłowiowy "gwizdek". A uprzedzałam. Ostrożnie z
        ocenami.

        ) Dlatego już punkt pierwszy dyskredytuje resztę "prawd".
        )

        W świetle powyższego, twoja nieznajomość tematu o którym chcesz dyskutować,
        dyskredytuje wyłącznie ciebie.

        ) II. Unicestwienie świadomości jest morderstwem, niezależnie od tego, w jaki
        ) ) sposób i z czego zbudowany jest twór ( istota ) będący jej nośnikiem.
        )
        ) Ja też jestem za karaniem ludzi zabijających psy czy koty, ale usypiania
        ) bezdomnych wyżej wymienionych w przepełnionych schroniskach morderstwem bym
        nie
        )
        ) nazwał.

        I ja też nie. A co z tego wynika? Nie masz zielonego pojęcia, o czym
        dyskutujesz.

        )
        ) III. Jeżeli istota żywa jest nośnikiem świadomości, życie to, jako gwarant
        ) ) ciągłości istnienia tejże świadomości, podlega szczególnej ochronie.
        ) ) Świadomość jest wyłącznym właścicielem noszącego ją życia, oraz posiada
        ) ) niezbywalne i wyłączne prawo decydowania we wszystkich jego sprawach.
        )
        ) Pierwsze zdanie "prawdy" III stanowi wstęp do zdania zawartego w "prawdzie"
        II
        ) i logicznym byłoby, gdyby otwierało "prawdę" II właśnie. Ale na każdym kroku
        ) udowadniacie, że logika jest wam wstrętna i obca ( pewnie jako narzędzie
        ) katolików ), więc się nie czepiam więcej.

        To twoja opinia. Masz do niej prawo. Ja bym raczej powiedziała, że prawda III
        stanowi uszczegółowienie II w odniesieniu do istot tzw. "żywych" w pospolitym
        znaczeniu tego słowa. Na dobrą sprawę, wszystkie te prawdy wynikają z siebie
        nawzajem i dają się sprowadzić do jednej idei "Świadomość jest bytem
        suwerennym". Pomimo, że uważasz się za tak logicznie myślącą osobę - nie
        zauważyłeś tego? W taki sposób znowu wychodzisz na to czym faktycznie jesteś.
        Twoja sprawa...

        ) Natomiast w zdaniu drugim rozprawiliście się całkowicie i kategorycznie z
        ) władzą rodzicielską. Gratuluję. Może to stąd, że niektórzy z was najwyraźniej
        w
        )
        ) dzieciństwie byli bici przez rodziców w głowę.

        I to też jest sąd bardzo pochopny. Nic podobnego. Najpierw jednak musiałbyś
        uczciwie zapoznać się z całościa tego, o czym chcesz dyskutować. Na razie to
        jeszcze jest dla ciebie zbyt skomplikowane.
        Podam przykład, który ci to unaoczni. Załóżmy na chwilę (choć to nieprawda), ze
        masz tzw. "puszczalską" córkę. Możesz jej tłumaczyć, zamykać ją i przykuwać
        kajdankami do kaloryfera. Jednak, jesli ona naprawdę będzie chciała znowu się
        puścić, w końcu znajdzie na to sposób i całą twoją "władzę rodzicielską"
        będziesz sobie mógł rozbić o kant jej d... Zawsze ostateczną decyzję podejmie
        jej suwerenna świadomość, do której tobie nie udało się dotrzeć (przy twoim
        apodyktycznym charakterze).

        )
        ) IV. Życie nie będące nośnikiem świadomości ( aktualnie lub w przyszłości ),
        ) ) posiada przeliczalną wartość rynkową i jest dobrem ( majątkiem ), które mo
      • furtianka.agata Re: OK, chcesz polemiki ? To ją masz. 09.07.04, 09:52
        > że
        > > zostać zakupione lub zawłaszczone przez jakąś świadomość. Świadomość nie
        > > posiada wartości handlowej, a jej zbywanie, zakup, oraz wszelkie ingerencj
        > e
        > > mające na celu ograniczenie ( aktualnie lub w przyszłości ) ogarnianego pr
        > zez
        > > nią obszaru, są ciężkimi przestępstwami.
        >
        > He he, to brzmi jak jakaś ustawa o powszechnym uwłaszczeniu or something.
        Warto
        >
        > jednak na chwilę zatrzymać się przy "nośniku świadomości teraz lub w
        > przyszłości" ( tak btw - trzeba było zrymować cały ten bełkot, byłby
        > przynajmniej zabawny ). Czyli jak rozumiem sekciarze im. Giordano B. są za
        > ochroną życia poczętego ? A co wobec tego z ludźmi w śpiączce ??? No,
        świadomi
        > to oni w żadnym rozumieniu tego słowa nie są. Są wobec tego
        > majątkiem o "przeliczalnej wartości rynkowej" ?

        Skąd wiesz, że ludzie w śpiączce nie są świadomi niczego, co się wokół nich
        dzieje. Jesteś tego pewien? Na jakiej podstawie? Czy może wnioskujesz z tego,
        ze po ewentualnym przebudzeniu nie pamiętają tego, co się z nimi działo?
        Czy to definitywnie rozstrzyga tę kwestię?
        Wybacz
        , moja ocena jest taka: Nie masz żadnych podstaw do uważania siebie za
        człowieka myślącego logicznie. I najpier zapznaj się jednak z Ostateczną
        Definicją Świadomości na republika.pl/karawaka/ bo chcesz duskutować - a
        sam nie wiesz o czym...
        >
        > V. Fakt posiadania świadomości upoważnia do tworzenia hierarchii wartości,
        > > dokonywania ocen i rozstrzygnięć w każdej sprawie. Jedynym miernikiem
        > > trafności działań istoty świadomej, jest brak lub akceptacja poczucia krzy
        > wdy
        > > w świadomościach innych istot ( które własną świadomość posiadają ). Krzyw
        > dy
        > > dokonuje się wyłącznie na świadomości. Istota ( twór ) nie posiadająca
        > > świadomości, nie może zostać skrzywdzona.
        >
        > Zdanie pierwsze - truizmy. Zdanie drugie - bełkot.

        Opinia, jak opinia... Szkoda, że brak uzasadnienia. Dla ciebie wydaje się to
        typowe. :)

        Jak należy rozumieć,
        > że "miernikiem trafności" jest "brak lub akceptacja poczucia krzywdy" ???????

        Najpier ferowałeś wyroki, a teraz się pytasz? Trochę zbyt późno - nie wydaje ci
        się? Teraz to już nie powinieneś mieć watpliwości. Żaden uczciwy sąd nie wyda
        wyroku, zanim nie wysłucha "oskarżonego". A jak postępujesz ty?

        > Natomiast zdanie ostatnie wzbudza we mnie duże obrzydzenie do was. Zakładając
        > bowiem, że autorzy "prawd" inaczej niż ja interpretują "prawdę" I, zgodnie z
        > tym zdaniem maltretowanie zwierząt nie obdarzonych "świadomością" nie jest
        > krzywdzeniem ich. Obrzydliwe ! Aż by się chciało nakopać wam do d... !

        To błąd wynikający z twojej totalnej niewiedzy w sprawach, o których chcesz się
        wypowiadać. Do tego dochodzi brak zdolności logicznego rozumowania. My
        furtianie zastanawiamy się, jak przekonać ludzi, że zabicie szympansa może być
        morderstwem. Temu służy własnie Pentalog który jest jedynie rodzajem manifestu.
        Nie zwiera w związku z tym zatem takich pojęć jak świadomość I-go i świadomość
        II-go rzedu. W Pentalogu, pod pojęciem świadomość rozumie śię świadomość II-go
        rzędu (powszechnie nazywana "świadomością"). Pentalog tego nie precyzuje, bo
        nie jest rozprawą naukową - a tylko manifestem. Ale o czym z toba można
        dyskutować, jak ty o niczym nie wiesz. A wystarczyłoby na dowolną wyszykiwarkę
        wklepać słowo "Pentalog"... Ty jednak zaliczasz sie do tej klasy bytów, które
        wszystko wiedzą lepiej bez zbędnych formalności. Jesteś prawdziwym "Wielepem".
        Zazdroszczę dobrego samopoczucia. :)

        > Z dniem zakończenia formułowania powyższych Prawd, Ludzkość wkroczyła w nową
        > > erę, zwaną przez członków Sekty ERĄ NOWOŻYTNĄ.
        >
        > BUHAHAHAHA ! Szczęśliwy finał wypocenia tego steku bzdur sekciarze im.
        Giordano
        >
        > B. uznają za początek nowej ery ! He he he he, megalomania wręcz
        patetyczna :))
        >

        Opinia jak opinia. Masz do niej prawo. Szkoda, że brak uzasadnienia. Trudno
        takowego oczekiwać od kogoś, kto z niczym się nie zapoznał i wszystko od razu
        lepiej wie...

        >
        > Okres poprzedzający, liczony
        > > od upadku Cesarstwa Zachodnio Rzymskiego, został podzielony na dolne,
        > > środkowe i górne średniowiecze.
        >
        > Idąc za ciosem sekciarze rozprawiają się z ogólnie przyjętą historią. Ja
        > rozumiem, że brzydzicie się wiedzą, książkami i logiką, ale CO WAM ZŁEGO
        ZROBIŁ
        >
        > RENESANS ??? Jaką krzywdę wyrządziło Oświecenie ? ;)))
        > Pomijam już ciekawą pisownię Cesarstwa "Zachodnio Rzymskiego"...
        >

        Żadnej krzywdy. To był etap (prawdopodobnie konieczny) w rozwoju Ludzkości.
        A co do pisowni, to pomijam twoją opinię - bo jest rzeczywiście ciekawa, acz
        bardzo mało istotna dla meritum.

        > W chwili obecnej, średniowieczne dylematy moralne takie jak : kara śmierci,
        > > eutanazja, aborcja, prostytucja, rasizm, klonowanie, eksperymenty genetycz
        > ne
        > > oraz tworzenie sztucznych inteligencji ( itd. itp.) – zostały zalicz
        > one
        > > do
        > > sfery przesądów i zabobonów.
        >
        > W tym momencie wasza megalomania staje się jednocześnie irytująca i bezdennie
        > głupia.

        Opinia jak opinia. Masz do niej prawo. Szkoda jednak, że brak uzasadnienia. Nie
        dziwię się jednak. No bo jak można skutecznie kontrargumentować bez znajomości
        tematu?

        Eutanazja, aborcja, klonowanie są mało ważnymi "zabobonami", bo takie
        > jest zdanie kilku nawiedzonych porypańców... Tak po prostu. Nie są ważne i
        już.
        >

        Wcale nie "i już". To wynika ściśle z Pentalogu i Ostatecznej Definicji
        Świadomości. Ale jak ktoś niczego nie "jarzy"... :)

        > Aż dziw, że cały świat nie padł przed wami na kolana, że otworzyliście mu
        oczy,
        >
        > że zajmuje się jakimiś błahymi pierdołami...

        Świat wcale nie zjmuje się jakimiś pierdołami. To twoja prywatna opinia, którą
        chcesz wcisnąć w moje usta. Ja się interesuję bardzo wieloma sprawami. Między
        innymi fenomenalnymi eksperymentami na szympansach (Japonia) o których ty też
        musiałeś słyszeć. Ja oceniam, że ta sprawa na razie cię przerasta. Ale nic to.
        Najpierw wejdź na stronę republika.pl/karawaka/ i zapoznaj się z tym co
        trzeba. Bez tego to ja mogę dojść do wniosku, że szkoda mojego cennego czasu. I
        pamiętaj - jesteś na tym topiku, bo sam tego chcesz.

        Dołączam pozdrowienia.
        Furtianka Agata
    • Gość: łomia"ż" Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ IP: 195.205.180.* 08.07.04, 15:45
      I. Świadomość jest bytem suwerennym.

      W pewnych momentach ja i żona myślimy to samo i robimy tak samo. W pełni
      świadomie wystawiamy na szwank suwerenność naszych świadomości. I dobrze nam z
      tym i tego konsekwencjami. Nazywamy to miłością. Polecam.

      II. Unicestwienie świadomości jest morderstwem, niezależnie od tego, w jaki
      sposób i z czego zbudowany jest twór ( istota ) będący jej nośnikiem.

      Co z życiem po śmierci? Będzie? A czy każdy "nośnik świadomości" umrze kiedyś,
      czy nie? Czy życie jako takie to nie powolne samounicestwienie?

      III. Jeżeli istota żywa jest nośnikiem świadomości, życie to, jako gwarant
      ciągłości istnienia tejże świadomości, podlega szczególnej ochronie.
      Świadomość jest wyłącznym właścicielem noszącego ją życia, oraz posiada
      niezbywalne i wyłączne prawo decydowania we wszystkich jego sprawach.

      Życie, a świadomość i odwrotnie... To jakaś symbioza? Nie wiem czy kumam
      podstawowe definicje - kto decyduje, czy odłączyć człowieka w komie od
      aparatury?

      IV. Życie nie będące nośnikiem świadomości ( aktualnie lub w przyszłości ),
      posiada przeliczalną wartość rynkową i jest dobrem ( majątkiem ), które może
      zostać zakupione lub zawłaszczone przez jakąś świadomość. Świadomość nie
      posiada wartości handlowej, a jej zbywanie, zakup, oraz wszelkie ingerencje
      mające na celu ograniczenie ( aktualnie lub w przyszłości ) ogarnianego przez
      nią obszaru, są ciężkimi przestępstwami.

      Ech, p.t. autorka naoglądała się chyba Wachowskich za dużo...

      Fakt posiadania świadomości upoważnia do tworzenia hierarchii wartości,
      dokonywania ocen i rozstrzygnięć w każdej sprawie. Jedynym miernikiem
      trafności działań istoty świadomej, jest brak lub akceptacja poczucia krzywdy
      w świadomościach innych istot ( które własną świadomość posiadają ). Krzywdy
      dokonuje się wyłącznie na świadomości. Istota ( twór ) nie posiadająca
      świadomości, nie może zostać skrzywdzona.

      A co proszę pani szanownej z chorymi psychicznie?

      Wnioski końcowe to już czysty faszyzm, nie chce mi się już pisać (czy fakt
      zdobycia umiejętności pisania upoważnia do pisania? - nie wiem, nie wiem...)




      • furtianka.agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 09.07.04, 10:02
        Poprzedniemu "dyskutantowi" z tego topiku musiałam wywalić cały elaborat.
        Jestem już zmęczona. Dlatego uprzejmie proszę tam zerknąć, bo niemal to samo
        trzeba byłoby pisąć po raz drugi. Proszę nie traktować tego absolutnie jako
        objaw lekceważenia. Nic z tych rzeczy. Chodzi o czas. Mam jeszcze inne
        obowiązki. Przepraszam.

        Furtianka Agata
        • Gość: hehe Agata daj spokój, zajmij sie czyms IP: *.ramtel.com.pl 26.07.04, 17:04
    • Gość: kklement He, furtiance widać zmiękła rura :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 07:11
      Polemika ją przerosła :)
      • furtianka.agata Re: He, furtiance widać zmiękła rura :) 09.07.04, 10:05
        Sam jestes "rura" (oklapnięta). Nie mnie przerosła, tylko ty nie dorastasz.
        Jak się będziesz tak zachowywał (wulgarnie i arogancko) to cię będę ignorować.

        Furtianka Agata
    • Gość: Jaskier Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ IP: *.icpnet.pl 09.07.04, 23:52
      Przeczytałem Pentalog, odwiedziłem polecaną przez Ciebie stronę internetową.
      Pozwolę sobie na parę uwag.

      Zestawmy dwie wypowiedzi:

      Pierwsza:

      >Skłonność do agresji jest [...] odwrotnie proporcjonalna do inteligencji.
      >Obsesyjne uczucia wrogości to objaw chorej psychiki. Atak nie będący
      >kontratakiem, może być jedynie spowodowany brakiem dostatecznej świadomości
      >wzajemnych współzależności w stadzie, czyli wynikać z braku inteligencji.
      >Przemoc jest objawem prymitywnych uczuć związanych z ograniczeniem umysłowym.
      >Agresję powoduje często przyjęcie jakiejś informacji za pewnik, a priori - bez
      >należytego zbadania, na skutek lenistwa umysłowego. Bycie pewnym rzeczy
      >niepewnych generuje fanatyzm.
      ("Ostateczna Definicja Dobra i Zła")

      I druga:

      >Poniższy tekst jest adresowany wyłącznie do Katolików, z powodu Ich
      >ograniczonej zdolności do logicznego i abstrakcyjnego myślenia, a także do
      >kojarzenia faktów.
      >Aby w takich warunkach zagwarantować skuteczność przekazu, zastosowaliśmy
      >rutynową w tym środowisku formę przykazań. Jego konstrukcja zawiera
      >charakterystyczne elementy katolickiej dętomowy, wraz ze stylizowanymi
      >archaizmami. Dzięki temu mamy nadzieję ograniczyć nieunikniony stres, jaki
      >wiąże się z postawieniem Ich przed koniecznością samodzielnego myślenia oraz
      >zmniejszyć liczbę zejść śmiertelnych w wyniku doznanego szoku.
      ("Nowe przykazania dla Katolika")

      Dodajmy do tego kolejną parę:

      >Świadomość chcąc poradzić sobie z negatywnymi emocjami może wymyślać różne
      >wykręty : ”nic na ten temat nie wiem” ( np. jeśli nie potrafi zbudować
      >kontrargumentu ). Często bez argumentacji konstatuje ze: „ rozmówca jest
      >debilem, głupkiem itp.” Stosując zastępczo argumentację ad personam, zamiast
      >ad meritum. Ułatwia mu to wyparcie ze świadomości tego, z czym jego świadomość
      >nie potrafi sobie poradzić - i w efekcie nie przejmować się tym, o czym pisze
      >lub mówi.
      ("Ostateczna Definicja Dobra i Zła")

      >Formułowanie uzasadnień do
      >własnych opinii przerasta możliwości Katolika. W Ciemnogrodzie nie ma aż
      >takich wymagań. Tam się po prostu wpada i miesza z błotem każdego, kto nie
      >podporządkowuje się Sekcie Katolickiej.

      >Wynika, wynika katolicki sekciarzu... Tylko Was w tej sekcie oduczają
      >samodzielnego myślenia. Wam katolikom wszystko trzeba "kawę na ławę"
      >i "prowadzić za rączkę". Bez pasterza który by Was pganiał w jedyniesłusznym
      >kierunku wpadacie w panikę.

      >Więcej nie ma co pisać, bo i tak by to przerastało twoje intelektualne
      >możliwości.

      >Tak prymitywne zachowania przejawiają wyłącznie Katolicy. Łatwo ich po tym
      >rozpoznać.
      (Twoje własne wypowiedzi, <furtianko>)

      Ocenę stopnia korelacji tych wypowiedzi pozostawiam Tobie. Jest się chyba
      jednak nad czym zastanawiać...
      Jeżeli Twoje wypowiedzi nie są przykładem agresji, to jak wyjaśnisz ich
      niedwuznaczny ton?

      Ponadto parę uwag natury ogólnej:

      Sformułowania zawarte w Pentalogu są IMHO uwspółcześnioną wersją Dekalogu,
      pomniejszoną o trzy pierwsze przykazania. Aktualizacja raczej niekonieczna dla
      ludzi nawet tylko przeciętnie wykształconych. Do Einsteina mi bardzo daleko,
      ale nie miałem dotąd problemu ze zrozumieniem, że np. "nie zabijaj" to zakaz
      czynienia wszystkiego szkodzącego ciału i duszy istoty żywej, nie tylko
      człowieka.
      W tym punkcie nie widzę zatem rażącej sprzeczności z religią.

      Pozwolę sobie przytoczyć kolejnych parę urywków ze strony Sekty:

      >Wiara nie może zastąpić pewności.
      >Upieranie się , że a priori jest prawdziwe, wynika z konieczności wydatkowania
      >dużej ilości energii na przeprowadzenie racjonalnej analizy faktów oraz
      >syntezy wniosków po dokonaniu tejże. Taka oszczędność energii jest głupotą, bo
      >utrudnia jednostce przetrwanie i funkcjonowanie w stadzie. Święty Augustyn
      >mawiał „ Dubito , ergo sum”. Wątpienie jest twórcze . Totalitaryzm zaś
      >aprobuje jedynie jednostkę z inteligencją na poziomie mrówki.

      >Wiara , która nie dopuszcza krytyki jest tylko fanatyzmem. Zdolność do
      >powątpiewania powinna nas radować i dawać poczucie bezpieczeństwa. Przecież
      >dopiero wtedy, kiedy wszyscy będziemy pewni rzeczy pewnych i niepewni
      >niepewnych, możemy czuć się naprawdę bezpieczni.

      Z pierwszym zdaniem zgadzam się całkowicie. Cały ten wywód jest jednak
      zbyteczny. Po prostu - wiara i pewność wzajemnie się wykluczają, trudno więc,
      by mogły się zastępować. Jeżeli jestem pewny - to nie muszę wierzyć, jeżeli
      wierzę - to nie jestem pewny. Wiara bez wątpliwości nie istnieje - samo pojęcie
      straciłoby wtedy swój sens.

      >Skutkiem stałego rozrostu obszaru świadomości jest to, że uprzednio szeroko
      >praktykowane upieranie się przy słuszności/pewności rzeczy niepewnych
      (dogmaty, tabu) straciło swój sens.
      >Ludzkość ciągle rozwija swoją zdolność logicznego rozumowania i jedynym
      >słusznym postępowaniem w tej sytuacji jest bycie pewnym rzeczy pewnych i
      >powątpiewanie na temat wątpliwego.

      Cały szkopuł w tym, co dla kogo jest rzeczą pewną. Czym jest wspomniany
      tu "obszar świadomości", skoro wg Pentalogu jest to indywidualna sprawa każdego
      istnienia (punkt I i V)?
      Skoro każdy ma prawo samodzielnie określać hierarchię wartości i hierarchie te
      są równouprawnione, co jest punktem odniesienia dla pojęcia "pewności"?

      Wdzięczny byłbym za komentarz i wyjaśnienia.

      Pozdrawiam
      • furtianka.agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 10.07.04, 09:44
        Witaj Jaskier.
        Dzięki, że pozostawiłeś mi do skomentowania poniższą sprawę, cytuję:
        "> Ocenę stopnia korelacji tych wypowiedzi pozostawiam Tobie. Jest się chyba
        > jednak nad czym zastanawiać...
        > Jeżeli Twoje wypowiedzi nie są przykładem agresji, to jak wyjaśnisz ich
        > niedwuznaczny ton?"

        Oczywiście! Zgadzam się z Tobą, że jest się nad czym zastanowić. Na przykład
        zastanawiam się, dlaczego nie przytoczyłeś wulgarnych ataków skierowanych pod
        moim adresem? Gdyby te cytaty były, o wiele łatwiej byłoby zrozumieć
        postronnemu czytelnikowi motywy i sens moich odpowiedzi (które przytoczyłeś).
        Czy w tym wypadku chodzi ci, żeby postronny czytelnik nie miał obiektywnego
        ogladu sytuacji i był skłonny przyjąć wyłącznie twoją interpretację wybranych
        przez ciebie fragmentów?
        Przyznaj się - dlaczego nie prztoczyłeś kpin i prowokacji które posypały się
        pod moim adresem od Nadszyszkownika Cicho, Czarnego Kozła Bojowego i całej tej
        podstępnej zgrai? No! - dlaczego?

        A teraz uzasadnię, z jakiego powodu "atakuję" Katolików. To wcale nie jest
        atak, tylko obrona i to jeszcze bardzo mocno spóźniona.
        To Katolicy stosują przemoc prawną, regulując wszystkim życie według swojej
        doktryny. Wciskają gdzie się tylko da te swoje "preambuły", "życia poczete",
        itd. Katolicy za pomocą regulacji prawnych uszczęśliwiają absolutnie wszystkich
        na siłę. Będę o tym jeszcze pisała na tym Forum, więc będziesz się mógł
        wykazać... jako adwersarz.
        To co Ty kwalifikujesz jako agresję, jest tylko obroną konieczną przed
        Katolicką napastliwością. Wiem, jesteś przyzwyczajony, że jak Katolicy coś
        orzekli, to tak musiało być. Każdy się bo odezwać i wszyscy Wam schodzą z drogi.
        Ale to się już mieniło. Katolicki monopol na wydawanie ocen moralnych skończył
        się z chwilą zredagowania Pentalogu. Najwyższa pora zacząć się do tego
        przyzwyczajać szanowny Panie. :)
        • Gość: Jaskier Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ IP: *.icpnet.pl 11.07.04, 10:26
          Dzięki za posty. Sporo się zebrało, postaram się więc odpowiedzieć kolejno.

          > Przyznaj się - dlaczego nie prztoczyłeś kpin i prowokacji które posypały się
          > pod moim adresem od Nadszyszkownika Cicho, Czarnego Kozła Bojowego i całej
          tej
          > podstępnej zgrai? No! - dlaczego?

          Z prostej przyczyny - nie znam tych postów. Waszego forum nie przeglądałem,
          podobnie jak forum o2. Odnoszę się tylko do tego, co piszesz na forum GW. A np.
          w wypowiedzi <lukiza> nie było śladu agresji czy prowokacji - zwykłe pytanie.
          Ty zaś od razu "pojechałaś po całości". Wybacz, ale taki stosunek do pytań każe
          mi się dopatrywać czegoś więcej, niż reakcji obronnej. Powiedz, czy każda osoba
          uznająca Papieża za autorytet w pewnych sprawach (co nie oznacza ślepego
          uwielbienia) i modląca się w kościele jest dla Ciebie zacofanym prymitywem z
          ciemnogrodu? Tylko taką metodą wartościujesz ludzi?

          > A teraz uzasadnię, z jakiego powodu "atakuję" Katolików. To wcale nie jest
          > atak, tylko obrona i to jeszcze bardzo mocno spóźniona.
          > To Katolicy stosują przemoc prawną, regulując wszystkim życie według swojej
          > doktryny. Wciskają gdzie się tylko da te swoje "preambuły", "życia poczete",
          > itd. Katolicy za pomocą regulacji prawnych uszczęśliwiają absolutnie
          wszystkich
          > na siłę.

          Spodziewałem się takiej odpowiedzi. Cóż, jak na razie nie widzę efektów tej
          przemocy. W preambule Konstytucji RP jest odniesienie zarówno do Boga, jak i do
          innych źródeł wartości, co powinno Cię w pełni satysfakcjonować. Przecież,
          zgodnie z Pentalogiem, każdy ma prawo do tworzenia swojego systemu wartości.
          Ci, którzy chcą to robić w oparciu o wiarę, są rówouprawnieni z tymi, którzy
          mają inną wolę. Dlaczego obligatoryjnie "wyrzucać" Boga, jawnie dyskryminując
          tym wierzących?
          Zaś w Konstytucji UE nie ma nawet śladu o chrześcijańskich źródłach cywilizacji
          europejskiej (choć to tylko stwierdzenie faktu historycznego). Tu znów sytuacja
          jest prosta - ci, dla których ten zapis był istotny optowali za swoją wersją,
          nie podzielający tej opinii - za swoją. Wygrała ta druga opcja. Nie widzę tu
          śladu przemocy. Równie dobrze można powiedzieć, że "laicy" zastosowali przemoc
          prawną wobec "wierzących".
          A dyskusja nad kształtem zapisów przed ich uchwaleniem jest chyba dozwolona?

          Zaś co do życia poczętego - zgodnie z Pentalogiem aborcja to morderstwo. I tu
          mam pytanie - w innym wątku na tym forum piszesz, że aborcja to Twoja sprawa,
          bo krzywdę wyrządzasz tylko sobie i swojemu dziecku. Popełniasz jednak w
          świetle własnych reguł morderstwo. Mam więc rozumieć, że Pentalog jest zbiorem
          zasad, ale absolutnie nie wymusza na swoich wyznawcach przestrzegania tychże?
          Chodzi tylko o to, by móc nazywać działania dobrem lub złem, ale ich nie
          eliminować (jeśli są złe)? Ciekaw jestem Twojej odpowiedzi.

          > Wiem, jesteś przyzwyczajony, że jak Katolicy coś
          > orzekli, to tak musiało być. Każdy się bo odezwać i wszyscy Wam schodzą z
          drogi .
          > Ale to się już mieniło. Katolicki monopol na wydawanie ocen moralnych
          skończył
          > się z chwilą zredagowania Pentalogu.

          To samo twierdziła Rewolucja Francuska, a po niej jeszcze paru filozofów,
          bolszewicy, naziści itp. Nic zatem nowego. Poza tym, nigdy nie byłem
          zwolennikiem monopolu na cokolwiek, w tym na oceny moralne. Tym niemniej,
          państwo musi jakoś funkconować. A do kodeksu karnego niezbędny jest kodeks
          moralny. Na razie większość wyznaje chrześcijański (bo "katolicki" wg mnie nie
          istnieje sam w sobie).

          >Jednak zabijamy zwierzęta hodowlane w masowych ilościach. A przecież jest to
          >życie. Co decyduje, że zabicie takiego życia nie jest morderstwem?

          A co zrobić ze zwierzętami zabijającymi zwierzęta? Może to za bardzo wydumane,
          ale w kontekście Twojej wypowiedzi nie najgorsze pytanie. Albo jesteśmy
          pryncypialni, albo nie.

          >Zadaniem świadomości jest dbanie i interes własny i swojego "nośnika". To jest
          >naczelne zadanie świadomości. By to zadanie dobrze realizować, świadomość
          >tworzy modele obiektywnej i nie poznawalnej rzeczywistości. Umożliwiaja one
          >między innymi prognozowanie zdarzeń, co jest podstawowoym warunkiem
          >przetrwania
          >każdej zywej istoty. Te modele jak to modele... Raz są lepsze, innym razem
          >gorsze. Wielu ludzi budowało rózne modele.

          Koncepcja zbliżona do platońskiej...

          >Modele rzeczywistości tworzone
          >przez świadomości róznych ludzi weryfikuje po prostu praktyka (możliwość ich
          >stosowania).

          Wynika z tego, że model - nazwijmy go "monoteistycznym" - może być, jako jeden
          z najszerzej stosowanych w świecie, uznany za obiektywny?
          A Pentalog - właśnie, jak z jego stosowaniem praktycznym? Powtórzę pytanie
          zadane powyżej - czy jego przestrzeganie wymusza podejmowanie lub nie pewnych
          działań? Czy tylko umożliwia ich nazwanie, bez żadnych konsekwencji? Jeżeli to
          drugie, jak sobie wyobrażasz taki świat?

          >Owszem, tekst ten zawiera surową ocenę i krytykę. Czy Katolików nie wolno
          >krytykować?
          >A może ten tekst to tylko suche stwierdzenie faktów, które niestety dla
          >Katolików wypada fatalnie?

          Wolno krytykować, a jakże. Chodzi mi o formę, nie o treść. A ta jest obraźliwa.
          I nieważne, że Was chamsko atakują. Świadczą tym o sobie, nie o was. Podobnie
          Wy tym tekstem nie świadczycie o "Katolikach", a raczej o sobie. Jak sobie
          wyobrażacie dyskusję z "ogółem" "Katolików" przy takim podejściu?

          >Jesli tak, to jak w takim razie oceniać działalność niezliczonej ilości
          >wydawnictw katolickich, TV Trwam, Radia Maryja, portali internetowych, które w
          >zasadzie nic innego nie robią, tylko wskazują otwarcie lub pośrednio na
          >wszystkich odmiennie myślących jako na zło?

          Cóż, bierzesz margines za ogół. Radio Maryja i TV Trwam to, wbrew temu co same
          głoszą, nie jest "katolicki głos". Zapewniam, że większość członków Kościoła w
          Polsce nie utożsamia się z o. Rydzykiem.
          Co zaś do nazywania złem - cóż, mają do tego prawo. W ich systemie wartości tak
          widocznie jest to zło zdefiniowane.
          Co do mnie - wolę zasadę, że do Boga nikogo nie prowadzi się na siłę. Wolę
          dawać przykład czynem, nie słowem, że mój system wartości może być dobry.

          Wy także macie prawo do traktowania "Katolików" tak jak traktujecie. Pytanie
          tylko - do czego to prowadzi?

          Będę wdzięczny za odpowiedź na poruszone problemy.

          Pozdrawiam:)
          • Gość: Jaskier Uzupełnienie IP: *.icpnet.pl 11.07.04, 10:43
            Jeszcze krótko w kwestii aborcji - rozumiem, że mogłaś dawać przykład nie swój,
            a abstrakcyjny, dla wygody tylko w pierwszej osobie.

            Nie zmienia to jednak pytań:
            Jak zapatrują się Furtianie na kwestię przestrzegania ustalonych przez siebie
            zasad?
            Idąc dalej - jeżeli przekroczenie tych zasad jest tylko wewnętrzną sprawą
            sprawcy i ewentualnie ofiary, nie mającą nieść żadnych konsekwencji, to po co w
            ogóle jakiekolwiek prawo? Rozumiem, że wg Furtian idealnie by było, gdyby
            wszyscy samorzutnie i dobrowolnie stosowali się do zaleceń Pentalogu (choć,
            oczywiście, wcale nie muszą). To jednak bardzo abstrakcyjny model...
            • furtianka.agata Re: Uzupełnienie (odpowiedź dla Jaskiera) 14.07.04, 11:40
              Z prostej przyczyny - nie znam tych postów. Waszego forum nie przeglądałem,
              ) podobnie jak forum o2. Odnoszę się tylko do tego, co piszesz na forum GW. A
              np.
              )
              ) w wypowiedzi (lukiza) nie było śladu agresji czy prowokacji - zwykłe pyta
              ) nie.
              ) Ty zaś od razu "pojechałaś po całości". Wybacz, ale taki stosunek do pytań
              każe
              )
              ) mi się dopatrywać czegoś więcej, niż reakcji obronnej.

              Och! Nie jestem zdziwiona, że bedziesz się dopatrywał? A co to
              znaczy "pojechałam po całości"? A co - miałam jechać "po częsci", żeby nie
              urazić wielmożnego Pana Katolika? Jak taki wrażliwy, to niech dyskutuje na
              jednym z mnóstwa forów katolickich. Tam nikt mu niczego nie będzie wytykał. Ja
              piszę o tym co mnie boli i nie mam najmniejszego zamiaru stosować taryfy
              ulgowej. Dlatego, bo Katolicy takiej taryfy wobec mnie też nie stosują.
              Zakazali aborcji i wprowadzili religię do szkół nie pytając się nikogo o
              zdanie. Długo by na ten temat pisać... Gdyby nie rosnąca opozyjca przeciwko
              katolicyzmowi, to z własnej inicjatywy dla ludzi o odmiennych poglądach wy
              Katolicy nie zrobilibyśćie absolutnie NIC.

              )Powiedz, czy każda osoba
              ) uznająca Papieża za autorytet w pewnych sprawach (co nie oznacza ślepego
              ) uwielbienia) i modląca się w kościele jest dla Ciebie zacofanym prymitywem z
              ) ciemnogrodu? Tylko taką metodą wartościujesz ludzi?

              Nie - nie taką. W Twoim pytaniu jest ukryta supozycja dla postronnego
              czytelnika. Chodzi o to, by ten czytając, sam sobie odpowiedział : "No tak,
              oczywiście! Oni w bardzo uproszczony sposób kwalifikują ludzi." Tymczasem my
              ludzi zupełnie nie kwalifikujemy w żaden sposób. Bronimy się tylko przed
              nachalnością Katolików. Papież to też człowiek i czasami może powiedzieć coś
              rozsądnego. Nie jest to jednak wszystko takie proste. Faktów i prawdy z
              powodzeniem używa się do manipulowania ludźmi. Fachowo to się nazywa "biała
              propaganda".

              ) (...). Cóż, jak na razie nie widzę efektów tej
              ) przemocy.

              Ale ja widzę to, co Ty nie chcesz dostrzegać. Konkretnie - wprowadziliście
              zakaz aborcji z powodów doktrynalnych. Gdyby wam pozwolić na panoszenie się bez
              żadnych ograniczeń, byłoby jeszcze fajniej. Ani byście się obejrzeli na ludzi o
              innych poglądach. Wy macie za zadanie nawracać na własny światopogląd - i tyle.
              Bądźmy poważni.

              )W preambule Konstytucji RP jest odniesienie zarówno do Boga, jak i do
              ) innych źródeł wartości, co powinno Cię w pełni satysfakcjonować.

              Jasne! A komu mam za to dziękować? Katolikom? Czy to oni pomyśleli o ateistach
              i dokonali samoograniczenia swoich roszczeń?

              )Przecież,
              ) zgodnie z Pentalogiem, każdy ma prawo do tworzenia swojego systemu wartości.

              No właśnie! My Furtianie potrafiliśmy pomyśleć o Katolikach. Szkoda, że nie ma
              na odwrót.

              ) Ci, którzy chcą to robić w oparciu o wiarę, są rówouprawnieni z tymi, którzy
              ) mają inną wolę.

              Nie odwracaj kota ogonem. Kto lub co mówi o wyrzucaniu katolicyzmu? Pentalog?
              Pomówmy raczej o narzucaniu!

              ) Zaś w Konstytucji UE nie ma nawet śladu o chrześcijańskich źródłach
              cywilizacji europejskiej (choć to tylko stwierdzenie faktu historycznego).

              Nie ma też ani słowa o słowiańskich źródłach, ani o germańskich żódłach, ani o
              greckich źródłach, ani o skandynawskich źródłach, ani o innych źródłach. Chcesz
              powiedzieć, że powinnam być zadowolona i wdzięczna Katolikom - bo to Oni się o
              to postarali?


              )Tu znów sytuacja
              )(...) Równie dobrze można powiedzieć, że "laicy" zastosowali przemoc
              ) prawną wobec "wierzących".

              To bardzo zabawne twierzdenie. Wyglada to mnie więcej tak, jakby ja Ciebie
              chciała bić po twarzy i jednoczesnie skarżyła się, że Ty stosując przemoc nie
              pozwalasz mi na to. Naprawdę zabawne.

              ) A dyskusja nad kształtem zapisów przed ich uchwaleniem jest chyba dozwolona?

              Oczywiście, że jest. Problem tylko z tym, że katolicy dysponują potężną tubą
              propagandową, którą potrafią doskonale zagłuszać logiczne argumenty swoich
              adwersarzy. W takich warunkach mowy o rzeczywistej dyskusji być nie może.

              )Zaś co do życia poczętego - zgodnie z Pentalogiem aborcja to morderstwo.

              Na temat aborcji założę na tym Forum odzdzielny topik. Ten temat jest tego
              wart. Zapraszam. Dlatego proponuję powstrzymać się z pochopnym sądamem, że
              Pentalog zabrania aborcji. Także z innymi podobnymi sądami opartymi na
              tym "temacie".

              ) To samo twierdziła Rewolucja Francuska, a po niej jeszcze paru filozofów,
              ) bolszewicy, naziści itp. Nic zatem nowego. Poza tym, nigdy nie byłem
              ) zwolennikiem monopolu na cokolwiek, w tym na oceny moralne.

              Więc się zastanów, czy ty na pewno jesteś Katolikiem. Czy w tym wypadku
              prezentujesz oficjalną doktrynę Kościoła? I czy zdajesz sobie sprawę ze
              ścisłych, historycznie udokumentowanych związków Kościoła Katolickiego z
              faszyzmem?

              Tym niemniej,
              ) państwo musi jakoś funkconować. A do kodeksu karnego niezbędny jest kodeks
              ) moralny.

              Oczywiście! To jasne jak słońce.

              ) Na razie większość wyznaje chrześcijański (bo "katolicki" wg mnie nie
              istnieje sam w sobie).

              "Na razie" to bardzo trafne określenie.

              ) )Jednak zabijamy zwierzęta hodowlane w masowych ilościach. A przecież jest to
              ) )życie. Co decyduje, że zabicie takiego życia nie jest morderstwem?
              )
              ) A co zrobić ze zwierzętami zabijającymi zwierzęta? Może to za bardzo
              wydumane,
              ) ale w kontekście Twojej wypowiedzi nie najgorsze pytanie. Albo jesteśmy
              ) pryncypialni, albo nie.

              Zawsze lepiej odpowiedzieć pytaniem na pytanie, niż ustosunkować się wprost do
              problemu przestarzałego Dekalogu. Jeżeli mamy na myśli zwierzęta, to te jako
              nie posiadajace świdomości II rzędu mogą się nawzajem zabijać, pozostając w
              całkowitej zgodzie z Pentalogiem. Skoro to jest dla Ciebie tak istotny problem,
              to proponuję, żebyś zaczął nauczać Pentalogu stadko wilków. A może zamiast tgo
              chciałbyś obwieścić im katolicką dobrą nowinę? Śmiało! Proszę jeszcze raz -
              bądźmy poważni.

              ) )Zadaniem świadomości jest dbanie i interes własny i swojego "nośnika". To
              jest
              ) )naczelne zadanie świadomości. By to zadanie dobrze realizować, świadomość
              ) )tworzy modele obiektywnej i nie poznawalnej rzeczywistości. Umożliwiaja one
              ) )między innymi prognozowanie zdarzeń, co jest podstawowoym warunkiem
              ) )przetrwania
              ) )każdej zywej istoty. Te modele jak to modele... Raz są lepsze, innym razem
              ) )gorsze. Wielu ludzi budowało rózne modele.
              )
              ) Koncepcja zbliżona do platońskiej...

              No dobrze - do platońskiej. Ale co z tego ma wynikać? Nie może być zbliżona?

              ) Wynika z tego, że model - nazwijmy go "monoteistycznym" - może być, jako
              jeden z najszerzej stosowanych w świecie, uznany za obiektywny?

              Błąd w rozumowaniu. To, ze jakiś model jest szeroko stosowany nie oznacza, ze
              sprawdza się w praktyce. Wiele koncepcji światopoglądowych już tak miało.
              Niewolnictwo było powszechne, ale nie sprawdziło się w praktyce. Katolicyzm ma
              dopiero niecałe 2000 lat. Wiara w egipskich bogów trawała ponad 10 000 lat, a i
              tak upadła. Żeby nie archeologia, nikt by dziś o niej nie pamiętał.

              ) A Pentalog - właśnie, jak z jego stosowaniem praktycznym?

              Fenomenalnie stosuje się w praktyce. Znikają podstawy do wszelkich przesądów i
              zabobonów. Człowiek wreszcie wie "na czym stoi". Zapraszam na
              http://republiak.pl/karawaka/ do podstrony komentujacej Pentalog.

              Powtórzę pytanie zadane powyżej - czy jego przestrzeganie wymusza podejmowanie
              lub nie pewnych
              ) działań? Czy tylko umożliwia ich nazwanie, bez żadnych konsekwencji? Jeżeli
              to
              ) drugie, jak sobie wyobrażasz taki świat?

              Wymusza zarówno podejmowanie jak i powstrzymywanie się od pewnych działań. Nie
              czyni tego bezpośrednio - lecz przez wskazanie na rzeczywiste zło (i dobro).

              ) )Owszem, tekst ten zawiera surową ocenę i krytykę. Czy Katolików nie wolno
              ) )krytykować?
              ) )A może ten tekst to tylko suche stwierdzenie faktów, które niestety dla
              ) )Katolików wypada fatalnie?
              )
              ) Wolno krytykować, a jakże.
            • furtianka.agata Re: Uzupełnienie (odpowiedź dla Jaskiera) 14.07.04, 11:44
              > Wolno krytykować, a jakże. Chodzi mi o formę, nie o treść. A ta jest
              obraźliwa.

              Katolika wolno krytykować - ale tak, żeby się przypadkiem nie obraził. A
              ponieważ Katolik uważa, że akurat jego światopoglad jest NAJ! NAJ! NAJ! więc o
              obrazę nadzwyczaj łatwo. Najlepiej więc jest tak krytykować Katolika, żeby broń
              (katolicki) Boże nie wytykać mu zła które czyni. Jasne. Rozumiem. Taka mało
              krytyczna krytyka...

              > I nieważne, że Was chamsko atakują.

              Dla kogo nieważne - dla tego nie ważne. To nie my obowiązani do nadstawiania
              drugiego policzka.

              > Świadczą tym o sobie, nie o was. Podobnie
              > Wy tym tekstem nie świadczycie o "Katolikach", a raczej o sobie. Jak sobie
              > wyobrażacie dyskusję z "ogółem" "Katolików" przy takim podejściu?

              Jak na razie nie możemy sobie tego zupełnie wyobrazić. Nie udało nam się
              jeszcze nigdy logicznie podyskutować z żadnym Katolikiem. Może akurat Ty
              będziesz pierwszy?

              > >Jesli tak, to jak w takim razie oceniać działalność niezliczonej ilości
              > >wydawnictw katolickich, TV Trwam, Radia Maryja, portali internetowych, któr
              > e w
              > >zasadzie nic innego nie robią, tylko wskazują otwarcie lub pośrednio na
              > >wszystkich odmiennie myślących jako na zło?
              >
              > Cóż, bierzesz margines za ogół.

              No to może dojdziemy zgodnie do pierwszego wspólnego wniosku, (!!!) że Radio
              Maryja i TV Trwam to margines. Jeśli tak jest, to oczekuję, że publicznie
              odetniesz się od osób z marginesu. Tylko jak ty to biedaku zrobisz, kiedy cała
              katolicka "tuba prpagandaowa" jest w rękach Rydzyka? Może na naszym serwisie
              internetowym? Nie ma sprawy...

              > Radio Maryja i TV Trwam to, wbrew temu co same
              > głoszą, nie jest "katolicki głos". Zapewniam, że większość członków Kościoła
              w
              > Polsce nie utożsamia się z o. Rydzykiem.

              Mówiąc szczerze - TO JEST WASZ WEWNĘTRZNY BÓL. Mnie to mało obchodzi. Ja
              oglądam TVP1. Tam też roi się od katolickiej propagandy. Rydzyk występuje w
              Waszym imieniu i wyrabia Wam "markę". Ale jeśli to nie jest prawdziwy
              katolicyzm - to co to jest - sekta?.. zbudowana na bazie KK? Jeśli tak, to
              niech to prawdziwi Katolicy to ogłoszą, zamiast wstydliwe unikać tematu.

              > Co do mnie - wolę zasadę, że do Boga nikogo nie prowadzi się na siłę. Wolę
              > dawać przykład czynem, nie słowem, że mój system wartości może być dobry.

              I bardzo dobrze. Takiego Katolika Furtianie zaakceptują zawsze bez zastrzeżeń.
              Z naszego punktu widzenia, taki Katolik świadomie wybiera właśnie to, co jemu
              akurat pasuje. Jest zatem "swoim własnym guru" - czyli niemal Furtianem.

              > Wy także macie prawo do traktowania "Katolików" tak jak traktujecie. Pytanie
              > tylko - do czego to prowadzi?

              To prowadzi do tego, że Katolicy wreszcie ockną się ze swojego samouwielbienia.
              Do katolików można gadać do bólu. Zawsze jest tak: "Dziad swoje, a baba swoje".
              Nie mam innego sposobu - Katolicy muszą zderzyć się z faktami. A jak już się
              przebudzą i zobaczą, że wcale nie są tacy bardzo OK, będzie można z nimi
              logicznie porozmawiać, pomimo różnic światopoglądowych. Na razie to Katolicy
              widzą jedynie czubek własnego nosa i na potrzeby innych ludzi zupełnie nie
              zwracają uwagi. Jak okrzepną w swojej bezprzykładnej arogancji będzie już za
              późno. Będziemy żyli w państwie wyznaniowym. Już niewiele brakuje.

              > Będę wdzięczny za odpowiedź na poruszone problemy.

              Napisałam szczerze, tak jak ja to widzę. Nie jest to wszystko miłe - wiem o
              tym. Ale jeśli mam mieć nadzieję na rzeczywiste porozumienie, inaczej tego
              wszystkiego napisać się nie da. Trzeba nazywać sprawy po mimieniu. I za takie
              postawienie sprawy nikt nie powinien się obrażać.

              > Pozdrawiam:)

              Dzięki. :) Zdrowia nigdy nie za wiele...
              Też pozdrawiam. :)

              Furtianka Agata
              • furtianka.agata Re: Uzupełnienie (odpowiedź dla Jaskiera) 14.07.04, 11:50
                Odpowiadam z dużym opóźnieniem, ale nie zmojej winy.
                Ponieważ temat jest bardzo kontrowersyjny, domyślałam się cenzury - bo nie
                mogłam umieścić żadnego tekstu. Pisałam w tej sprawie do Admina.
                Dzisiaj wszystko działa jak należy - więc może to był tylko przypadek
                (urządzenia są zawodne) a nie próba cenzury. Dziś nie jestem pewna.
                Tak czy inaczej zamieściłam odpowiedź.

                A skoro mi się to udało - dołożę jeszcze pozdrowienia. :)
                • Gość: Jaskier Re: Pentalog IP: *.icpnet.pl 18.07.04, 00:05
                  Witam ponownie.

                  Chciałem odpowiedzieć wczoraj, ale że życie nie rozpieszcza, wyrobiłem się
                  dopiero na dziś.

                  Nazbierało się sporo, więc po kolei.

                  )Och! Nie jestem zdziwiona, że bedziesz się dopatrywał? A co to
                  )znaczy "pojechałam po całości"? A co - miałam jechać "po częsci", żeby nie
                  )urazić wielmożnego Pana Katolika? Jak taki wrażliwy, to niech dyskutuje na
                  )jednym z mnóstwa forów katolickich. Tam nikt mu niczego nie będzie wytykał. Ja
                  )piszę o tym co mnie boli i nie mam najmniejszego zamiaru stosować taryfy
                  )ulgowej.

                  Ależ nie musisz stosować taryfy ulgowej! Problem tylko w tym, że zakładasz a
                  priori, że Twój adwersarz jest "Katolikiem". Pomimo wyraźnego zaprzeczenia
                  tegoż adwersarza. O co więc chodzi? Każdy, kto Cię skrytykuje = upośledzony
                  = "Katolik"?
                  A poza tym - przecież każdy ma suwerenną świadomość, może tworzyć swój system
                  wartości, nie podlegający ocenie innych - może mu się więc nie podobać nauka
                  Furtian. I ma prawo wyrazić swą opinię, nie podlegającą niczyjej ocenie.

                  )Dlatego, bo Katolicy takiej taryfy wobec mnie też nie stosują.
                  )Zakazali aborcji i wprowadzili religię do szkół nie pytając się nikogo o
                  )zdanie. Długo by na ten temat pisać...

                  Przepraszam bardzo. Nie "Katolicy" zakazali aborcji czy wprowadzili religię,
                  tylko Sejm RP. Głosami nie tylko "Katolickich" posłów, ale także sporej części
                  lewicy. Lewica nie musiała słuchać biskupów ani "Katolików". A że "Katolicy"
                  mają w Sejmie swoich demokratycznie wybranych przedstawicieli - to chyba im
                  wolno?
                  Ponadto - religia jest nieobowiązkowa. I nikt nie chciał inaczej (oszołomów
                  pomijam).

                  )Gdyby nie rosnąca opozyjca przeciwko
                  )katolicyzmowi, to z własnej inicjatywy dla ludzi o odmiennych poglądach wy
                  )Katolicy nie zrobilibyśćie absolutnie NIC.

                  Tolerancja dla cudzych poglądów to chyba wystarczające działanie? Otóż staram
                  się być tolerancyjny. I powtórzę jeszcze raz - zwolennicy o. Rydzyka to nie
                  ogół katolików.
                  A jeżeli niewystarczające - to co powinniśmy zrobić?

                  )Tymczasem my
                  )ludzi zupełnie nie kwalifikujemy w żaden sposób.

                  A kwalifikowanie adwersarzy jako "ciemnych zwolenników Sekty Katolickiej"?
                  Wiem, że to szermierka słowna, ale niestety uzasadniona.

                  )Ale ja widzę to, co Ty nie chcesz dostrzegać. Konkretnie - wprowadziliście
                  )zakaz aborcji z powodów doktrynalnych. Gdyby wam pozwolić na panoszenie się
                  )bez
                  )żadnych ograniczeń, byłoby jeszcze fajniej. Ani byście się obejrzeli na ludzi
                  )o
                  )innych poglądach. Wy macie za zadanie nawracać na własny światopogląd - i
                  )tyle.

                  Przepraszam - a co robią Furtianie, choćby w "przykazaniach dla Katolika"? Nie
                  jest to nawracanie na własny światopogląd? Skoro dopuszczacie istnienie
                  suwerennych świadomości, dopuszczajcie istnienie suwerennych
                  świadomości "Katolickich" ze wszystkimi ich elementami - także prozelityzmem.
                  Zakaz aborcji - OK. Ale jeżeli okaże się np., że jakiś światopogląd dopuszcza
                  zabójstwa, to czy prawny zakaz zabijania też będziesz uważać za podyktowany
                  powodami doktrynalnymi religii katolickiej? Czy i tu trzebaby zrobić coś dla
                  ludzi o odmiennych poglądach?

                  Cytat z innego wątku - odnośnie aborcji:

                  )Kto wam
                  )zabrania, abyście mogli we własnym gronie skazywać swoje matki i siostry
                  )(katoliczki) na szafot za aborcję. Mnie by to nie przeszkadzało - bo mnie nie
                  )krzywdzi. Życie poczęte przez Katolików może być w Waszym gronie chronione na
                  )sposoby jakie się Wam tylko zamarzą.

                  Tu jesteśmy zgodni - właściwie nie powinno być czegoś takiego, jak ustawa
                  antyaborcyjna. Z punktu widzenia religii - jeżeli ktoś jest rzeczywiście
                  wierzący, to aborcji nigdy nie dokona. To jasne.
                  Z punktu widzenia moralności "laickiej" - problem jest z rozstrzygnięciem - czy
                  embrion jest człowiekiem, czy też nie? Jeżeli płód nie jest człowiekiem, to nie
                  ma problemu - aborcja jest zabiegiem. Jeżeli tak - to aborcja jest zabójstwem i
                  tak powinna być kwalifikowana prawnie. Wiemy, że płód od pewnego momentu
                  człowiekiem jest. Problem tylko - jak wychwycić ten moment? Operując pojęciem
                  świadomości - jak ustalić, że płód w danym momencie ma już świadomość?

                  Poza tym nadal utrzymuję, że Pentalog całkowicie zakazuje aborcji. Wyraźnie
                  mówi się w punkcie IV o życiu nie będącym nośnikiem świadomości teraz lub W
                  PRZYSZŁOŚCI. Skoro w przyszłości, to nieważne, czym jest obecnie. Problem z
                  określeniem, kiedy płód zyskuje świadomość, staje się zatem nieistotny.

                  ))W preambule Konstytucji RP jest odniesienie zarówno do Boga, jak i do
                  ))innych źródeł wartości, co powinno Cię w pełni satysfakcjonować.

                  )Jasne! A komu mam za to dziękować? Katolikom? Czy to oni pomyśleli o ateistach
                  )i dokonali samoograniczenia swoich roszczeń?

                  Jeżeli ateiści uważają, że Boga nie ma, co im przeszkadza odniesienie do bytu
                  dla nich nieistniejącego? Przecież to ich do niczego nie zobowiązuje. Skoro coś
                  nie istnieje, to nie ma żadnego znaczenia ani mocy sprawczej.

                  ))Przecież,
                  ))zgodnie z Pentalogiem, każdy ma prawo do tworzenia swojego systemu wartości.

                  )No właśnie! My Furtianie potrafiliśmy pomyśleć o Katolikach. Szkoda, że nie ma
                  )na odwrót.

                  Jest - przykazanie miłości i idące za tym określenie bliźniego z przypowieści o
                  dobrym Samarytaninie. Zapewniam Cię, że staram się jak mogę unikać oceniania
                  człowieka (a co za tym idzie, jego światopoglądu). Nieważne, czarny, czerwony,
                  niebieski, mały, duży, wierzący, ateista. Oceniam tylko jego czyny i
                  wypowiedzi. A te mogę uznawać za złe lub dobre, nieprawdaż?

                  )Nie ma też ani słowa o słowiańskich źródłach, ani o germańskich żódłach, ani o
                  )greckich źródłach, ani o skandynawskich źródłach, ani o innych źródłach.
                  )Chcesz
                  )powiedzieć, że powinnam być zadowolona i wdzięczna Katolikom - bo to Oni się o
                  )to postarali?

                  Czy chcesz powiedzieć, że Konstytucję UE układali wyłącznie Katolicy? Chyba
                  nie. A jeżeli nie, to dlaczego inni nie zatroszczyli się o te "źródła"? Czy
                  tylko Katolicy mają obowiązek troszczyć się o inaczej myślących?

                  ))Tu znów sytuacja
                  ))(...) Równie dobrze można powiedzieć, że "laicy" zastosowali przemoc
                  ))prawną wobec "wierzących".

                  )To bardzo zabawne twierzdenie. Wyglada to mnie więcej tak, jakby ja Ciebie
                  )chciała bić po twarzy i jednoczesnie skarżyła się, że Ty stosując przemoc nie
                  )pozwalasz mi na to. Naprawdę zabawne.

                  Problem, co dla kogo jest policzkiem...Dla ateistów może nim być umieszczenie
                  Boga w preambule (choć wątpię z powodów opisanych powyżej), zaś
                  dla "Katolików" - Jego brak. Hierarchie wartości są suwerenne i warte tyle
                  samo. Dlaczego zatem to "Katolicka" ma być mniej ważna? Dla mnie jest to raczej
                  starcie racji równorzędnych. Niemniej jednak, OK - zgadzam się, że w imię
                  tolerancji "Katolicy" mogliby ustąpić pierwsi.

                  ))A dyskusja nad kształtem zapisów przed ich uchwaleniem jest chyba dozwolona?

                  )Oczywiście, że jest. Problem tylko z tym, że katolicy dysponują potężną tubą
                  )propagandową, którą potrafią doskonale zagłuszać logiczne argumenty swoich
                  )adwersarzy. W takich warunkach mowy o rzeczywistej dyskusji być nie może.

                  Mówiliśmy tu o Konstytucji UE. Powiedz mi zatem, co jest tubą propagandową
                  katolicyzmu w Niemczech lub Francji? A odnosząc się do Polski - chyba
                  przesadzasz. Podaj mi konkretne przykłady propagandy katolickiej w mediach
                  publicznych (TVP1, TVP2, TVP3 i PR). Prywatnych nie liczę bo mogą głosić, co
                  chcą. Niemniej jednak możesz podać i takie.

                  )Więc się zastanów, czy ty na pewno jesteś Katolikiem. Czy w tym wypadku
                  )prezentujesz oficjalną doktrynę Kościoła? I czy zdajesz sobie sprawę ze
                  )ścisłych, historycznie udokumentowanych związków Kościoła Katolickiego z
                  )faszyzmem?

                  W pojęciu o.Rydzyka być może nie. To mnie jednak jakoś nie martwi. Moją
                  prawdziwą wiarę może ocenić tylko Bóg.
                  Jeśli chodzi o faszyzm - co to ma do rzeczy? Ja wskazałem tylko, że wyżej
                  wymienione ruchy też odbierały Kościołowi "monopol" na moralność. Problem tylko
                  w tym, że w dziedzinie moralnośc
                  • furtianka.agata Re: Pentalog 20.07.04, 14:51
                    Witam Jaskier-rze. :)

                    Przepraszam, że tak długo nie odpisywałam. To nie jest objaw lekceważenia.
                    Byłam trochę zajęta śledzeniem tego, co sie dzieje na forum o2. Ale już
                    zabieram się za Twój post:

                    > Ależ nie musisz stosować taryfy ulgowej! Problem tylko w tym, że zakładasz a
                    > priori, że Twój adwersarz jest "Katolikiem". Pomimo wyraźnego zaprzeczenia
                    > tegoż adwersarza. O co więc chodzi? Każdy, kto Cię skrytykuje = upośledzony
                    > = "Katolik"?

                    Nie. Nie każdy kto mnie krytykuje to Katolik. Ale każdy kto broni tzw. wartości
                    katolickich jest de facto Katolikiem. Czy jest jakaś różnica pomiędzy ateistą
                    broniącym katolicyzmu a Katolikiem? Wybacz, ale ja nie widzę żadnej.

                    > A poza tym - przecież każdy ma suwerenną świadomość, może tworzyć swój system
                    > wartości, nie podlegający ocenie innych - może mu się więc nie podobać nauka
                    > Furtian. I ma prawo wyrazić swą opinię, nie podlegającą niczyjej ocenie.'

                    Oczywiście! Dziwię się, ze do tej pory tego nie zauważyłeś.

                    > Przepraszam bardzo. Nie "Katolicy" zakazali aborcji czy wprowadzili religię,
                    > tylko Sejm RP. Głosami nie tylko "Katolickich" posłów, ale także sporej
                    części lewicy.

                    Mój drogi. Nie jestem blondynką, która nie ma zielonego pojęcia o polityce.
                    Politycy są ludźmi bez poglądów. Tzn. - mają tylko jeden poglad - na elektorat.
                    Cała reszta jest swprawą "przetargów" międzypartyjnych (czy to z prawa, czy tym
                    bardziej z lewa). Jak chcesz wierzyć w to co napisałeś - to wierz... Ja nie
                    jestem ani wierząca, ani naiwna.

                    > Tolerancja dla cudzych poglądów to chyba wystarczające działanie? Otóż staram
                    > się być tolerancyjny. I powtórzę jeszcze raz - zwolennicy o. Rydzyka to nie
                    > ogół katolików.
                    > A jeżeli niewystarczające - to co powinniśmy zrobić?

                    Oczywiście, że niewystarczające. Jeśli jesteś uczciwym człowiekiem, powinieneś
                    zdecydowanie odciąć się od katolickiej ekstremy.

                    > )Tymczasem my
                    > )ludzi zupełnie nie kwalifikujemy w żaden sposób.
                    >
                    > A kwalifikowanie adwersarzy jako "ciemnych zwolenników Sekty Katolickiej"?
                    > Wiem, że to szermierka słowna, ale niestety uzasadniona.

                    Czym innym jest chyba Kościół Katolicki który nakazuje kochać bliźniego swego.
                    Czym innym jest Sekta Katolicka która zaczyna tępić wszystkich tych, którym
                    katolicka milość nie jest do niczego potrzebna.
                    Organizacyjnie jest to jednak jedno i to samo. A to juz jest Wasz wewnętrzny
                    (katolicki) problem. Dopóki go nie rozwiążecie - ja mam prawo uogólniać.
                    • furtianka.agata Re: Pentalog 20.07.04, 14:53
                      > Przepraszam - a co robią Furtianie, choćby w "przykazaniach dla Katolika"?
                      > Nie jest to nawracanie na własny światopogląd? Skoro dopuszczacie istnienie
                      > suwerennych świadomości, dopuszczajcie istnienie suwerennych
                      > świadomości "Katolickich" ze wszystkimi ich elementami - także prozelityzmem.

                      Można to ująć krótko. Prozelityzm - TAK. Podstępy legislacyjne i przemoc prawna
                      przy nawracaniu - NIE. Sekta Katolicka nawraca "od zawsze". Stosuje przyn tym
                      przemoc prawną, bo ma takie tradycje. Furtianie (jesli już przyjąć, że
                      rzeczywiście nawracają) - nie stosują i nie będą stosować przemocy prawnej, bo
                      to się kłóci z ideą "suwerennej świadomości" Taka jest zasadnicza różnica.

                      > Zakaz aborcji - OK. Ale jeżeli okaże się np., że jakiś światopogląd dopuszcza
                      > zabójstwa, to czy prawny zakaz zabijania też będziesz uważać za podyktowany
                      > powodami doktrynalnymi religii katolickiej? Czy i tu trzebaby zrobić coś dla
                      > ludzi o odmiennych poglądach?

                      Nie! Prawny zakaz zabijania będzie podyktowany "doktryną" (jeśli zechcesz tak
                      to nazwać) zawartą w Pentalogu.

                      > Z punktu widzenia religii - jeżeli ktoś jest rzeczywiście
                      > wierzący, to aborcji nigdy nie dokona. To jasne.
                      > Z punktu widzenia moralności "laickiej" - problem jest z rozstrzygnięciem -
                      czy embrion jest człowiekiem, czy też nie? Jeżeli płód nie jest człowiekiem, to
                      nie ma problemu - aborcja jest zabiegiem. Jeżeli tak - to aborcja jest
                      zabójstwem i tak powinna być kwalifikowana prawnie. Wiemy, że płód od pewnego
                      momentu człowiekiem jest. Problem tylko - jak wychwycić ten moment? Operując
                      pojęciem świadomości - jak ustalić, że płód w danym momencie ma już świadomość?

                      To z Twojej strony bardzo rozsądne postawienie tematu aborcji.
                      Furtianie mają w tej sprawie bardzo wyrazisty poglad:
                      1. Aborcja nigdy nie jest czynem chwalebnym, którym należy się szczycić.
                      2. Niezmiernie łatwo przekroczyć cienką granicę za którą zwykły zabieg zmienia
                      się w ewidentne morderstwo.
                      3. Jednak usunięcie zarodka składającego się z samych komórek pierwotnych
                      (tabletki wczesnoporonne) ewidentnie morderstwem nie jest.
                      4. Problemu do jakiego stadium rozwoju płodu mozna stosować aborcję nie należy
                      rostrzygać za pomocą pytania o istnienie suwerennej świadomości - tylko pytając
                      się o istnienie UZASADNIONEGO PODEJRZENIA, że suwerenna świadomość mogła się
                      już wykształcić.

                      Jak sam widzisz, poglądy Furtianów są bardzo dalekie od "skrobanki na każde
                      życzenie".

                      > Poza tym nadal utrzymuję, że Pentalog całkowicie zakazuje aborcji. Wyraźnie
                      > mówi się w punkcie IV o życiu nie będącym nośnikiem świadomości teraz lub W
                      > PRZYSZŁOŚCI. Skoro w przyszłości, to nieważne, czym jest obecnie. Problem z
                      > określeniem, kiedy płód zyskuje świadomość, staje się zatem nieistotny.

                      To tylko Twoja własna nadinterpretacja Pentalogu. Pentalog w p. III mówi o
                      życiu będącym nośnikiem świadomości (nie mówi o życiu nie będącym nośnikiem).
                      Na zasadzie analigii P. IV mowi o życiu nie będącym nośnikiem świadomości
                      aktualnie lub w przyszłości, np owca, koń, świnka itd. (nie mówi o zyciu
                      będącym nośnikiem).
                      Nie można zatem stosować p. IV do embrionu ludzkiego, bo ten punkt nie o takim
                      życiu mówi.
                      W tym wypadku stosować trzeba punkty I, II i III.

                      > Jeżeli ateiści uważają, że Boga nie ma, co im przeszkadza odniesienie do bytu
                      > dla nich nieistniejącego? Przecież to ich do niczego nie zobowiązuje. Skoro
                      coś
                      > nie istnieje, to nie ma żadnego znaczenia ani mocy sprawczej.

                      Na zasadzie zastosowania Twojego rozumowania ale "w drugą stronę". Skoro
                      Katolicy są tacy pewni, że Bóg istnieje - to po co im jeszcze preambuły? Nie
                      czyjesz w tym wszystkim nuty hipokryzji?

                      > Zapewniam Cię, że staram się jak mogę unikać oceniania
                      > człowieka (a co za tym idzie, jego światopoglądu). Nieważne, czarny,
                      czerwony,
                      > niebieski, mały, duży, wierzący, ateista. Oceniam tylko jego czyny i
                      > wypowiedzi. A te mogę uznawać za złe lub dobre, nieprawdaż?

                      Prawdaż! :) Jeśli chodzi konkretnie o Ciebie, to muszę przyznać, że zyczyłabym
                      sobie, aby wszyscy Katolicy byli własnie tacy. Ale zgodnie z moimi
                      doświadczeniami, to ty jesteś tylko szlachetnym wyjątkiem. Popatrz - już
                      wpisali się dwaj katoliccy ekstremiści - Ptaki i Fallen. Łgają bezczelnie w
                      żywe oczy. Przynoszą (moim zdaniem) wstyd porządnym Katolikom. Ale są i to ich
                      własnie widać - a takich jak Ty, prawie wcale nie.

                      > Czy chcesz powiedzieć, że Konstytucję UE układali wyłącznie Katolicy? Chyba
                      > nie. A jeżeli nie, to dlaczego inni nie zatroszczyli się o te "źródła"? Czy
                      > tylko Katolicy mają obowiązek troszczyć się o inaczej myślących?

                      Zmieniła się tylko tzw. "siła przewodnia Narodu". Dawniej to było PZPR a teraz
                      jest Kościół Katolicki. Inni nie mogli się zatroszczyć o siebie, bo KK zagarnął
                      pieniądze i władzę w państwie. Dysponuje potężną tubą propagandową. W tej
                      sytuacji twoja odpowiedź brzmi (wybacz - ale to prawda) cynicznie.

                      > Mówiliśmy tu o Konstytucji UE. Powiedz mi zatem, co jest tubą propagandową
                      > katolicyzmu w Niemczech lub Francji?

                      Francuzi maja ogromne szczęście. Niemcy też. To Polska została wybrana przez
                      Watykan na kuźnię kadr dla Europy. Dlatego to u nas problem katolickiej
                      agresywności jest najdotkliwiej odczuwalny.

                      >A odnosząc się do Polski - chyba
                      > przesadzasz. Podaj mi konkretne przykłady propagandy katolickiej.

                      Ani trochę nie przesadzam. Weźmy na przykład tą głośną i długofalową kampanię
                      przeciwko sektom wyznaniowym, realizowaną za nasze pieniądze przez publiczne
                      media. Może będziesz się upierał, że Kościół Katolicki nie miał z tym nic
                      wspólnego?
                      Ja nie mówię, że zagrożenie sektami nie istnieje - bo istnieje.
                      Ta kampania daleko jednak przekraczała potrzeby przeciwdziałania rzeczywistemu
                      zagrożeniu. Raczej służyła sianiu atmosfery irracjonalnego strachu -by tym
                      sposobem pośrednio wskazywać, ze jedynym "bezpiecznym miejscem" dla Polaka jest
                      Kościół. Cała reszta to tylko sekty, które niczym od wampiryzmu się nie różnią.

                      W przeciętnym Polaku Katoliku bardzo mało jest pokory wobec spraw tego świata.
                      Zarzutów jest wiele i to bardzo poważnych. Doczytaj z łaski swojej na
                      republika.pl/karawaka
                      Nie bierz wszystkiego do siebie, bo akurat Ty sam wyglądasz na rozsądnego
                      faceta.

                      Z poważaniem:
                      Furtianka Agata
                      • bard_jaskier Re: Pentalog 29.07.04, 23:50
                        Witam ponownie!

                        Tym razem przeprosiny z mojej strony. Niestety, pracy w wakacje nie brak,
                        ludzie na urlopach, a terminy wyśrubowane. Wolnego czasu zostaje niewiele...Do
                        tego problemy z kompem. Ale wreszcie się udało:)

                        Ponieważ poprzednio wcięło mi część postu (bufor jest mniejszy, niż
                        przypuszczałem), odniosę się teraz zbiorczo do poruszonych wątków.

                        1. Radio Maryja

                        >No to może dojdziemy zgodnie do pierwszego wspólnego wniosku, (!!!) że Radio
                        >Maryja i TV Trwam to margines. Jeśli tak jest, to oczekuję, że publicznie
                        >odetniesz się od osób z marginesu. Tylko jak ty to biedaku zrobisz, kiedy cała
                        >katolicka "tuba prpagandaowa" jest w rękach Rydzyka? Może na naszym serwisie
                        >internetowym? Nie ma sprawy...

                        >Jeśli jesteś uczciwym człowiekiem, powinieneś
                        >zdecydowanie odciąć się od katolickiej ekstremy.

                        Nie jest to dla mnie problemem. Miałem okazję słuchać RM i choć szanuję ich
                        prawo do głoszenia swoich poglądów, absolutnie nie uważam języka tej rozgłośni
                        za język ewangeliczny. Używanie przez RM określenia "katolicki głos" uważam za
                        nadużycie. Nie mam z linią myślenia i postrzegania świata wg o. Rydzyka NIC
                        wspólnego.

                        2. Kwestia Kościół - Sekta

                        >Czym innym jest chyba Kościół Katolicki który nakazuje kochać bliźniego swego.
                        >Czym innym jest Sekta Katolicka która zaczyna tępić wszystkich tych, którym
                        >katolicka milość nie jest do niczego potrzebna.
                        >Organizacyjnie jest to jednak jedno i to samo. A to juz jest Wasz wewnętrzny
                        >(katolicki) problem. Dopóki go nie rozwiążecie - ja mam prawo uogólniać.

                        O ile z pierwszym i drugim zdaniem zgadzam się całkowicie, o tyle w konkluzji
                        posuwasz się za daleko. Weźmy inny przykład i napiszmy:
                        Kim innym są Polacy którzy ratowali Żydom życie w czasie wojny, a kim innym
                        Polacy którzy Żydów wydawali i mordowali. Jest to jednak wszystko jedno i
                        dopóki Polacy się nie rozliczą z własną historią, będzie można każdego Polaka
                        nazywać mordercą.

                        Zgadzasz się z tym? Odpowiedzialność zbiorowa?

                        Gwoli ścisłości - uważam, że nazywanie zła w Kościele po imieniu jest
                        absolutnie konieczne, dla własnego dobra Kościoła (np. sprawa proboszcza z
                        Tylawy -zakończona ze strony hierarchów Kościoła skandalicznie). Ale istnienie
                        zła nie upoważnia jeszcze do wrzucania wszystkich do jednego worka z zawczasu
                        naklejoną etykietą.

                        3.

                        >Nie każdy kto mnie krytykuje to Katolik. Ale każdy kto broni tzw. >wartości
                        >katolickich jest de facto Katolikiem. Czy jest jakaś różnica pomiędzy ateistą
                        >broniącym katolicyzmu a Katolikiem? Wybacz, ale ja nie widzę żadnej.

                        A może to nie wartości "katolickie" a po prostu ogólnoludzkie? Czy Deklarację
                        Praw Człowieka też nazwiesz katolicką, bo w wielu punktach pokrywa się z nauką
                        katolicką? Poza tym, to co katolickie, nie jest zarezerwowane tylko dla
                        wyznawców...Ja np. zgadzam się w kwestiach politycznych z partią A, w kwestiach
                        społecznych z partią B. Tak samo jest z wierzącymi i ateistami:)

                        4. Cenzura i propaganda katolicka

                        >Weźmy na przykład tą głośną i długofalową kampanię
                        >przeciwko sektom wyznaniowym, realizowaną za nasze pieniądze przez publiczne
                        >media. Może będziesz się upierał, że Kościół Katolicki nie miał z tym nic
                        >wspólnego?
                        >Ja nie mówię, że zagrożenie sektami nie istnieje - bo istnieje.
                        >Ta kampania daleko jednak przekraczała potrzeby przeciwdziałania rzeczywistemu
                        >zagrożeniu. Raczej służyła sianiu atmosfery irracjonalnego strachu -by tym
                        >sposobem pośrednio wskazywać, ze jedynym "bezpiecznym miejscem" dla Polaka
                        >jest
                        >Kościół. Cała reszta to tylko sekty, które niczym od wampiryzmu się nie różnią.

                        Wybacz, ale nie przypominam sobie takiej kampanii. Owszem, pamiętam jakieś
                        reportaże odnośnie sekty "Niebo", ale daleko jeszcze do nazwania paru programów
                        w jednym paśmie "kampanią". Reportaże były zresztą spowodowane głownie tym, że
                        sekta weszła w konflikt z prawem, o ile pamiętam. Nic więc dziwnego, że prasa i
                        telewizja pociągnęły temat.
                        Teraz w polskiej prasie i telewizji pisze się i mówi o aferach pedofilskich i
                        homoseksualnych wśród księży na całym świecie. Czy zatem mamy kampanię
                        antyklerykalną?

                        A co do cenzury - czy w dobie telewizji satelitarnej, Internetu i swobody
                        przemieszczania się uważasz ją za możliwą do wprowadzenia? I jak z istnieniem
                        kościelnej cenzury pogodzić afery, o których piszę akapit wyżej? Proszę Cię o
                        opinię i ewentualnie inne przykłady.

                        • bard_jaskier Re: Pentalog 30.07.04, 00:19
                          5. Pentalog i jego interpretacja

                          >Prawny zakaz zabijania będzie podyktowany "doktryną" (jeśli zechcesz tak
                          >to nazwać) zawartą w Pentalogu.

                          >To tylko Twoja własna nadinterpretacja Pentalogu. Pentalog w p. III mówi o
                          >życiu będącym nośnikiem świadomości (nie mówi o życiu nie będącym nośnikiem).
                          >Na zasadzie analigii P. IV mowi o życiu nie będącym nośnikiem świadomości
                          >aktualnie lub w przyszłości, np owca, koń, świnka itd. (nie mówi o zyciu
                          >będącym nośnikiem).
                          >Nie można zatem stosować p. IV do embrionu ludzkiego, bo ten punkt nie o takim
                          >życiu mówi.
                          >W tym wypadku stosować trzeba punkty I, II i III.

                          To nie jest moja nadinterpretacja, a interpretacja będąca produktem mojej
                          suwerennej świadomości, nie podlegająca niczyjej ocenie. Na jakiej podstawie
                          uważasz, że moja interpretacja jest gorsza od Twojej? Ja tak rozumiem IV punkt
                          Pentalogu i mam do tego prawo. Dlaczego mam uznać Twoją interpretację za
                          prawdziwszą, skoro swoją przemyślałem i uargumentowałem, a Twoje argumenty
                          uznałem za niewystarczające?
                          Oczywiście, Ty także nie musisz uznawać mojej interpretacji za lepszą. Nasze
                          interpretacje są zatem równorzędne.

                          I tu pojawia się problem. Zgodnie z Waszymi własnymi słowami, każdy człowiek
                          może interpretować Pentalog podług własnej wiedzy i woli. Wystarczy, że wesprze
                          swoją interpretację odpowiednią argumentacją. Kto ma rozstrzygać, która
                          interpretacja jest właściwa? Jest to o tyle ważne, że bez takiego
                          rozstrzygnięcia nie ma mowy o ustaleniu jakiegokolwiek kodeksu moralnego, a co
                          za tym idzie - prawa.

                          >>Zakaz aborcji - OK. Ale jeżeli okaże się np., że jakiś światopogląd
                          >>dopuszcza zabójstwa, to czy prawny zakaz zabijania też będziesz uważać za
                          >>podyktowany powodami doktrynalnymi religii katolickiej? Czy i tu trzebaby
                          >>zrobić coś dla ludzi o odmiennych poglądach?

                          > Nie! Prawny zakaz zabijania będzie podyktowany "doktryną" (jeśli zechcesz tak
                          > to nazwać) zawartą w Pentalogu.

                          Zatem zamierzacie zastosować przemoc prawną wobec ludzi nie uznających
                          Pentalogu. Bo czym się różni zakaz oparty na doktrynie X od zakazu opartego na
                          doktrynie Y, zwłaszcza dla kogoś nie uznającego żadnej z tych doktryn?
                          Niestety, tak ja to rozumiem.

                          Furtianie twierdzą również, że najcięższym przewinieniem jest ograniczanie
                          suwerenności świadomości i podają religie jako jedne z czynników
                          ograniczających tę suwerenność. Co zatem należałoby zrobić, by te czynniki
                          zmarginalizować lub wyeliminować?

                          Ponadto nurtuje mnie kwestia samej suwerenności jako pojęcia - o ile dobrze
                          rozumiem, trzymacie się słownikowego określenia "suwerenny=niezawisły"? Jeżeli
                          to drugie, to możemy traktować pojęcie "suwerenna świadomość" analogicznie do
                          pojęcia np. "suwerenne państwo".
                          Twierdzicie, że suwerenność świadomości zaznacza się przez zdolność podjęcia
                          decyzji czy też zajęcia stanowiska odnośnie czynnika wpływającego na tę
                          świadomość. Trzymając się zatem wprowadzonej analogii - państwo jest suwerenne
                          wówczas, gdy jego władze mogą podejmować decyzję w sprawach jego dotyczących.
                          Powiedz zatem, dlaczego państwa tzw. demokracji ludowej są określane jako
                          państwa niesuwerenne, pomimo, że władze miały możliwość podjąć każdą decyzję -
                          także sprzeciwiającą się woli ZSRR (tak jak stało się np w 1956r. na Węgrzech)?
                          Widzę tu pewną niespójność...

                          Kończę, bo nie chciałbym, by wkradł się tu chaos:) Chyba nie pominąłem niczego
                          ważnego. Jeśli tak - proszę o reakcję:)
                          Będę wdzięczny za odpowiedź.

                          Pozdrawiam,

                          Jaskier
      • furtianka.agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 10.07.04, 10:17
        Kontynuując:

        > Sformułowania zawarte w Pentalogu są IMHO uwspółcześnioną wersją Dekalogu,
        > pomniejszoną o trzy pierwsze przykazania. Aktualizacja raczej niekonieczna
        dla
        > ludzi nawet tylko przeciętnie wykształconych. (...)
        > W tym punkcie nie widzę zatem rażącej sprzeczności z religią.

        Owszem, sprzeczności nie ma. A powinna być? Jest natomiast niezbędna
        aktualizacja. Dekalog stanowi "nie zabijaj" - w domyśle życia.
        Jednak zabijamy zwierzęta hodowlane w masowych ilościach. A przecież jest to
        życie. Co decyduje, że zabicie takiego życia nie jest morderstwem?
        Dekalog tego nie precyzuje, bo się już zestarzał. My wszyscy mamy z tego powodu
        niedorzeczne dylematy, których dawni Izraelici nie mieli pojęcia.
        Upieranie się przy Dekalogu jest takim samym postępowaniem, jak upieranie się
        na stosowanie "puszczania krwi" w miejsce wspólczesnej medycyny.

        > Pozwolę sobie przytoczyć kolejnych parę urywków ze strony Sekty:
        >
        > >Wiara nie może zastąpić pewności.
        > >Upieranie się , że a priori jest prawdziwe, (...)
        > Cały szkopuł w tym, co dla kogo jest rzeczą pewną. Czym jest wspomniany
        > tu "obszar świadomości", skoro wg Pentalogu jest to indywidualna sprawa
        każdego
        >
        > istnienia (punkt I i V)?
        > Skoro każdy ma prawo samodzielnie określać hierarchię wartości i hierarchie
        te
        > są równouprawnione, co jest punktem odniesienia dla pojęcia "pewności"?
        >
        > Wdzięczny byłbym za komentarz i wyjaśnienia.

        Nie ma sprawy. Cała przyjemność po mojej stronie. :)

        Nie ma najmniejszego znaczenia, ze każda z jednostek jest indywidualnością i ma
        swój własny obszar świadomości. Obiektywne kryterium istnieje.

        Zadaniem świadomości jest dbanie i interes własny i swojego "nośnika". To jest
        naczelne zadanie świadomości. By to zadanie dobrze realizować, świadomość
        tworzy modele obiektywnej i nie poznawalnej rzeczywistości. Umożliwiaja one
        między innymi prognozowanie zdarzeń, co jest podstawowoym warunkiem przetrwania
        każdej zywej istoty. Te modele jak to modele... Raz są lepsze, innym razem
        gorsze. Wielu ludzi budowało rózne modele.
        Był nap. model ptolemejski, ale zastąpił go kopernikański - bo się lepiej
        sprawdzał w praktyce. (nie było tyle orbitali). Modele rzeczywistości tworzone
        przez świadomości róznych ludzi weryfikuje po prostu praktyka (możliwość ich
        stosowania).

        Dołączam pozdrowienia. :)
      • furtianka.agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 10.07.04, 11:01
        Miałam nad pewnym fragmentem Twojego postu przejść do porządku dziennego.
        Jednak po zastanowieniu się, zmieniłam zdanie.
        Chodzi o pewien fragment, który miałby uzasadniać agresywność Furtianów wobec
        KLatolików. Cytuję:

        > >Poniższy tekst jest adresowany wyłącznie do Katolików, z powodu Ich
        > >ograniczonej zdolności do logicznego i abstrakcyjnego myślenia, a także do
        > >kojarzenia faktów.
        > >Aby w takich warunkach zagwarantować skuteczność przekazu, zastosowaliśmy
        > >rutynową w tym środowisku formę przykazań. Jego konstrukcja zawiera
        > >charakterystyczne elementy katolickiej dętomowy, wraz ze stylizowanymi
        > >archaizmami. Dzięki temu mamy nadzieję ograniczyć nieunikniony stres, jaki
        > >wiąże się z postawieniem Ich przed koniecznością samodzielnego myślenia ora
        > z
        > >zmniejszyć liczbę zejść śmiertelnych w wyniku doznanego szoku.
        > ("Nowe przykazania dla Katolika")

        Przypatrzmy się uważnie oboje powyższemu tekstowi. Czy nawołuje on do
        nienawiści? Jesli tak, to w którym miejscu?
        Owszem, tekst ten zawiera surową ocenę i krytykę. Czy Katolików nie wolno
        krytykować?

        A może ten tekst to tylko suche stwierdzenie faktów, które niestety dla
        Katolików wypada fatalnie?
        Czy Furtianie zamieszczając taki krytyczny tekst postępują nieetcznie?
        Jesli tak, to jak w takim razie oceniać działalność niezliczonej ilości
        wydawnictw katolickich, TV Trwam, Radia Maryja, portali internetowych, które w
        zasadzie nic innego nie robią, tylko wskazują otwarcie lub pośrednio na
        wszystkich odmiennie myślących jako na zło?

        Tekst ten nie zawiera obelg, pomówień i prowokacji, tak chętnie stosowanym
        przeciwko nam na formu o2 oraz forum Newsweeka. Co zatem z tą domniemamną
        furtiańską agresją? Czy nadal podtrzymujesz swoje stanowisko w tej sprawie?
    • fallen Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 20.07.04, 00:08
      Szanowni Forumowicze. Chciałbym powiedzieć tylko jedno.
      To wszystko już było. Nie trzeba się wdawać w dyskusje z nijakimi Furtkami.
      Oto obiektywne podsumowanie całej wiedzy na ich temat:

      Ostateczna Definicja Furtianizmu w 10 wykładach
      forum.o2.pl/temat.php?id_p=2721724&id_f=123
      • furtianka.agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 20.07.04, 15:06
        Ja też polecam, szczególnie całą resztę forum portalu o2 w dziale Nauka -
        Filozofia - Socjologia.
        Nadzwyczajne są topiki "Kto poda definicję wolnej woli" lub "Definickja wolnej
        woli" oraz "Może by tak socjobiologia?" Naprawdę warto poczytać. Dowiecie się
        Państwo z bełkotu kato-filozofów, że wolna wola to nie jest jednak wola szybka.
        Zachęcam.

        Furtianka Agata
    • Gość: Ptaki Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 00:19
      Tu Panie Krzysztofie, ( czyli furtianko Agatko) też już pan głosi? Chciałbym tylko zauważyć że jak
      zwykle "rozmija się Pan z prawdą" cytując moją wypowiedż o żywej komórce ktora nie miała miejsca.
      dla zainteresowanych tematem "suwerennej świadomości" i metodami działań

      forum.o2.pl/temat.php?id_p=2703701&id_f=123
      forum.o2.pl/temat.php?id_p=2721724&id_f=123
      dość dokładne analizy problemu
      Pozdrawiam
      • furtianka.agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 20.07.04, 14:59
        -
    • nightchild Re: PENTALOG - PEŁNA POLEWKA 20.07.04, 00:49
      Czubki zwane Furiatkami były już wyrzucane z forum Newsweeka , a obecnie
      rozśmieszają użytkowników forum o2 . Nie zwracajcie na nich uwagi , bo są
      żałosnymi psycholami .
      pozdrawiam

      W@luś
      • furtianka.agata Re: PENTALOG - PEŁNA POLEWKA 20.07.04, 15:17
        Waluś to pachołek tzw, Bandy Czarnego Kozła, która zbawia świat blokując fora
        setkami debilnych woisów w stylu "Będzie cięzko, oj będzie ciężko - CZARNY
        KOZIOŁ" Tak było na formum o2. Ten cymbał przywłókł sie tam za nami z formum
        Newsweeka. Bardzo chciałby, żeby wszyscy uwierzyli (sam jest fanatycznie
        wierzący), ze Furtianie zostali wyrzuceni. To była tylko nasza decyzja.
        Zapowiedzieliśmy też powrót i juz niedługo słowa dotrzymamy. Wykazemy tylko
        ostatecznie ciemnotę i ZŁĄ WOLĘ Ciemnogrodowi z forum o2.
        Uwielbiamy "spuszczać powietrze" z dętych bufonów. Zapraszam na forum o2.
        Popatrzycie jak sie to robi. Będzie wesoło!

        Furtiankia Agata
    • prusywschodnie Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 20.07.04, 16:54
      to wszystko była jedna wielka kpina ! Kozioł i furtianie to to samo. obrzydzili
      nam wszystkim sekciarstwo i udowodnili ze kosciół ma zawsze racje. Profesor
      Kozioł stał sie naszym obrońcą w imię Jezusa. Furtianie skulili ogony i
      pouciakali przed świecona wodą. Ta sekta nie istnieje. To wirtualny wymysł
      kogoś z kręgów koscioła. Wodzili nas za nos. Skaczą z forum na forum, robią
      wielki szum i pogrążeni znikają. Pentalog jak Pentagram-jak znak satanistów.
      Było ojczulkowie zajebiscie. Chwała wam, bo nudą biło
      • Gość: Furtianka Agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 07:34
        Niemal dokładnie taki sam tekst można przeczytać na forum o2 w dziale Nauka -
        Filozofia - Socjologia.
        Jego autorem jest facet posługujacy się pseudo "Big penis".
        Na poczatku udawał kogoś, kto handluje kondomami - ale teraz już o tym
        zapomniał. Teraz zbawia świat od "zarazy furtianizmu" zgodnie z poleceniami
        przłożonych z Opus Dei.

        Zapraszam wszystkich na forum o2. Będziecie się dobrze bawić.
        A potem Furtianie przyjdą właśnie TU - na forum "gazety". Zaczniemy
        zakompeksionym "big penisom" ściągać majtki z głowy. Zobaczymy, co tam tak
        naprawdę mają? :D (dokładnie - pod czaszką) :D Hahahaha !!!

        Furtianka Agata
      • Gość: honeymoon Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.04, 16:54
        Masz całkowitą rację.
        • furtianka.agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 02.08.04, 07:54
          Dzięki. :)
    • Gość: big penis Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 20:09
      ok Agata, to jedziem z tym koksem. Wiesz że lubie Ciebie i Tomasa? Nie opuszcze
      was juz nigdy.....
      • Gość: Furtianka Agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 13:04
        Penisku...
        To już nie zajmujesz się sprzedażą kondomów na forum portalu o2 "Nauka -
        Filozofia - Socjologia? Nie szły? Zbankrutowałeś bedaku, czy twoi przełożeni z
        Opus Dei przestali ci dawać szmal na utrzymywanie takiej przykrywki?
        Kto by pomyślał? A taki był z ciebie "biznesmen" pełną gębą... :D

        Furtianie są biedni więc u nas nie zarobisz. Ale, żebyś się nie nudził - dam ci
        zajęcie! Będziesz na tm forum moim "nadwornym" pajacem !!!
        (Trzeba pomagać nieudacznikom, bo łatwo wpadają w nerwice. Potem "leczą" swoje
        kompleksy wypisując kompletne bzdury na różnych forach. Dodają sobie śmieszne,
        narcystyczne pseudonimy w stylu "Nadszyszkownik", "Starszy (rangą)" lub "Big".)

        Cieszysz się, że pomyślałam o tobie? Nie dziękuj - nie trzeba... :)
        Jesteś moim nadwornym pajacem - no to do roboty! Napisz coś beznadziejnie
        głupiego. Zabawiaj gści! Nikt inny nie potrafi robić tego leopiej od ciebie.

        Agata
        • Gość: zorientowany Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.04, 00:55
          Co Furiatko? Nie idzie na o2? Twoje katolskie brednie nie chca sie sprzedawac?
          • furtianka.agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 02.08.04, 08:00
            Gość portalu: zorientowany napisał(a):

            > Co Furiatko? Nie idzie na o2? Twoje katolskie brednie nie chca sie sprzedawac?

            A co cymbale? Narobiłeś w gacie ze strachu przed konkurencją? To ty latasz na
            forum o2 ze swoim "towarem" jak akwizytor.
            Nie bój żaby... My niczego nie przedajemy. To inni mają zakceptować, że
            istniejemy. Ty też. Jasne.
            No to spadówa do twojej akwicycji. :D
    • Gość: big penis Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 23:48
      Furtianie są biedni więc u nas nie zarobisz.
      Jesteś moim nadwornym pajacem-wiec do roboty!!!!
      Sprzeczność. Furtianie są biedakami. Nie moga miec wiec swych nadwornych
      pajaców.
      • l_zaraza_l Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 26.07.04, 17:43
        Zasadniczo jestem czlowiekiem ciekawym swiata i byl moment, ze chcialam
        dowieciec sie czegos wiecej o Furiatach. Ups... sorki - Furtianach.
        Dzieki Tobie Agatko zaoszczedze czasu.
        Jestes klikajaca antyreklama. Strzelajacym glupota automatem do zniechecania.
        Na miejscu Furtian zrobilabym wyjatek w ich stosunku do kary smierci i jednak
        kazala Ciebie odstrzelic. Mozliwe, ze sa w srod nich madrzy ludzie i mozliwe,
        ze mieli cos do przekazania ale dzieki Tobie dla mnie i wielu innych,
        czytajacych Twoje wypociny ludzi, furtianie sa spaleni.
        Nie sadze bys nauczyla sie sluchac (czytac)innych z nastawieniem na zrozumienie
        i faktycznie - dyskucje, bo to trudne - wymaga taktu i kultury.
        Moze na poczatek, jesli wolno mi cos doradzic, przestan tak mocno "pudrowac
        nosek".

        Z wyrazami

        !_ZARAZA_!
        • tak_zwany Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 30.07.04, 19:37
          Cóż, jesteś drugi... Ja na o2, kiedy pozwoliłem sobie zwrócić uwagę, że ktoś
          wypisuje bzdury, podszywając się pod socjologa, zostałem przez innego Furtianina
          zwyzywany od "śmieci" i "katomasonów" (to drugie nie explicite, ale
          implicite)... Nie wiem, co oni chcą osiagnąć takimi działaniami, ale wbrew ich
          nazwie, z inteligencją to jak na mój gust (działania te) nie mają za wiele
          wspólnego...
          • furtianka.agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 02.08.04, 08:20
            Bardzo wątpię, czy zostałeś wyzwany - a już napewno nie od cytuję "Katomasonów".
            Skoro zostałeś potraktowany "bez znieczulenia", to musiałeś sobie na to u
            Furtianów "zapracować". Musiałeś zachowywać się arogancko. Furtianie nigdy nie
            atakują nikogo tylko i wyłącznie z powodu innych poglądów.

            A to, że nie rozumiesz, to wyłacznie sprawa twojej inteligencji. :D

            Agata
            • tak_zwany Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 02.08.04, 12:27
              forum.o2.pl/temat.php?id_p=2721724&start=30
              Post Thomasa de Torquemady z 17.27.

              Chamski, arogancki i ordynarny. A dlaczego? Ano dlatego, że ośmieliłem się
              napisać, że ktoś głupoty tam umieszcza, kompromitujące socjologię. Zero
              merytorycznego ustosunkowania się do zarzutów. Tylko "śmieć", "agent", "klon" i
              coś kompletnie nie na temat... Do mojego kontrpostu nie umiał już się odnieść.
              Ciekawy sposób prowadzenia dyskusji...
        • furtianka.agata Re: PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległ 02.08.04, 08:13
          Zaraza. Zarazą... Zarazę...
          Jejku! Zaraząę - jakiś ty dobrze wychowany!
          Może udzielisz mi kilku lekcji dobrego wychowania?
          (należy zawsze pisać Furiaci? - prawda? - tak będzie zgodnie z zasadami dobrego
          wychowania? :) ?...)
          A ja za to obiecuję, że nie będę pudrować noska.

          Co do Furtianów to bez pytania wiem, że jak się dowiedzą, że są "spaleni" to
          się całkowicie załamią. Będzie chyba zbiorowe samobójstwo w "Sekcie im. Gordano
          Bruno" bo Zaraza napisała, że Furtianie są "spaleni".
          Z tego powodu Furtianie zatłuką się na śmierć własnymi pięściami. :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka