Dodaj do ulubionych

11 metrów kwadratowych

27.11.12, 10:22
Mikromieszkanie. 11 metrowe.
Na pewno nie na całe życie, ale dla studenta czy singla.
Da się tak mieszkać na jakimś etapie życia? Czy to pomysł skazany na porażkę, bo lepiej nwynająć trzypokojowe mieszkanie w sześć osób?

Według mnie na pewno da się zaprojektowac takie mikromieszkanko.
Obserwuj wątek
    • piwi77.0 Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 10:39
      Przepraszam, a kibel i prysznic to niby gdzie?
      • Gość: inkwizytor Re: 11 metrów kwadratowych IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.11.12, 10:56
        piwi77.0 napisał:

        > Przepraszam, a kibel i prysznic to niby gdzie?

        W salonie.
        • angelfree Kibel i prysznic 27.11.12, 11:08
          Zmieszczą się.
          Widziałeś kiedyś jacht?

          Pytanie, czy znajdą się chętni, żeby takie samodzielne mikromieszkanie wynajmować. Albo nawet kupić dla siebie, na jakiś etap zycia.

          • Gość: inkwizytor Re: Kibel i prysznic IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.11.12, 11:16
            angelfree napisała:

            > Zmieszczą się.
            > Widziałeś kiedyś jacht?

            Widziałem.
            Tyle tylko, że na jachcie spędza się kilka, kilkanaście dni, a nie kilka lat.
            I te kilka, kilkanaście dni można przebiedować, zwłaszcza, ze ma się do dyspozycji pokład.
            Takiej alternatywy nie ma w mieszkaniu, bo niby co pełniłoby funkcję pokładu? Klatka schodowa?
            • piwi77.0 Re: Kibel i prysznic 27.11.12, 11:35
              Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

              Tyle tylko, że na jachcie spędza się kilka, kilkanaście dni,

              Kilkanaście dni, to chyba jedynie ci, co mają wątrobę w nienagannym stanie.
            • angelfree Re: Kibel i prysznic 27.11.12, 11:36
              Zgdzam się, do pewnego stopnia. Na jachcie salonem jest pokład i tam masz niezmierzoną przestrzeń wokół siebi i nad sobą.
              Na jachcie o powierzchni pod pokładem około 11m2 pływa czasem 10-12 osób, dziś zdaje się rejsy są krótsze, ale bywają, czy bywały i kilkutygodniowe.
              A taki Otago w latach siedemdziesiątych płynął wokół globu przez ponad pół roku - z chyba osmioosbową załogą.

              Studenci większą cześć czasu spędzają na uczelni, bawią się w pubach czy klubach - kapsułka potrzebna im jest do spania i nauki.

              Oczywiście, że lepiej jest mieszkać na większej powierzchni. Ja się zastanwiam, czy taki pomysł ma rację bytu.

              Deweloper sprzedaje te kapsuły już urządzone, za około 100 000zł. Studenci wynajmują mieszkania przez maksimum 10 miesięcy w roku. Mieszkania trzeba co jakiś czas odnawiać, to jest koszt, który należy doliczyć. Zatem student musiałby zapłacić 800 zł (plus koszt zużytych mediów i opłaty administracyjne), żeby właścicielowi taki wynajem wyszedł na zero.
              Moim zdaniem - chętnych nie będzie.

              Kupno dla siebie na początek - też nie za bardzo, trudno byłoby to potem odsprzedać.
              Natomiast egzystować na takiej npowierzchni przy zachowaniu porzadku, dyscypliny i specyficznym trybie życia (np.robię doktorat, nie chcę, zeby mi ktoś przeszkadzał) da się.

              • Gość: inkwizytor Re: Kibel i prysznic IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.11.12, 11:41
                angelfree napisała:

                > Oczywiście, że lepiej jest mieszkać na większej powierzchni. Ja się zastanwiam,
                > czy taki pomysł ma rację bytu.

                Ma. Z pewnością znajdą się chętni. Jeśli zatem masz gotówkę, wchodź w ten interes. Raczej nie stracisz.
                • dritte_dame Re: chętni 27.11.12, 13:27
                  Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                  > angelfree napisała:
                  >
                  > > Oczywiście, że lepiej jest mieszkać na większej powierzchni. Ja się zasta
                  > nwiam,
                  > > czy taki pomysł ma rację bytu.
                  >
                  > Ma. Z pewnością znajdą się chętni.

                  Zachodzi natomiast pytanie, czy wszystkim takim chętnym nalezy pozwalać na zaspokojenie tego rodzaju swojej zachcianki.
              • massaranduba Re: Kibel i prysznic 27.11.12, 11:57
                angelfree napisała:

                > Oczywiście, że lepiej jest mieszkać na większej powierzchni. Ja się zastanwiam,
                > czy taki pomysł ma rację bytu.

                Moze sie czepiam, ale nazywanie terrarium dla chomiczka mieszkaniem jest duzym naduzyciem.
                Pomysl byc moze nie jest zly, ale tylko jako chwilowe lokum dla singla pracujacego/uczacego sie od switu do nocy poza miejscem zamieszkania.
                • opornik4 Re: Kibel i prysznic 28.11.12, 00:27
                  massaranduba napisała:

                  nazywanie terrarium dla chomiczka mieszkaniem jest
                  > duzym naduzyciem.

                  Pozwolę sobie zauważyć, że prawo mieszkaniowe przewiduje 5 m/kw na osobę, w pokoju.
                  Czyli to mieszkanko jest całkiem w sam raz. :)
                  Moim zdaniem - w polskich warunkach, dla singla idealne.

                  • angelfree Re: Kibel i prysznic 28.11.12, 13:58
                    Idealne na pewno nie, ale możliwe przy umiejętności zachowania porządku i powściagnięciu potrzeby nabywania jakichkolwiek rzeczy.
                    I chyba jednak z perspektywą przeniesienia się do większej przestrzeni w realnej przyszłości.
                  • Gość: rossdarty Re: Kibel i prysznic IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 28.11.12, 23:58
                    opornik4 napisała:

                    > Pozwolę sobie zauważyć, że prawo mieszkaniowe przewiduje 5 m/kw na osobę, w pok
                    > oju.
                    > Czyli to mieszkanko jest całkiem w sam raz. :)
                    > Moim zdaniem - w polskich warunkach, dla singla idealne.
                    >

                    A przepisy określające warunki bytowe dla osadzonych określają minimum na nie mniej niż 3 m2...
                    Czyli prawo mieszkaniowe jest rozrzutne!!!!
                    Ale rozumiem - dotyczy przecież wolnych ludzi.

                    A tak w temacie, ale na marginesie:
                    Swoją żone poznałem, gdy jako studentka odnajmowała mały pokoik 2,2m x 2,50m.
                    Poznałem ją na imprezce jaka się wtedy odbywała w tym pokoiku...
                    Było 12 osób... Może z powodu tego ścisku została moja żoną, bo warunki do bardzo bliskich kontaktów były idealne:)

                    Rozumiem, ze pomysł na takie komórki to nowa polityka prorodzinna???
                    Przecież taki student/studentka też na jakąś datę urodzin, ma imię, można oblewać zdany egzamin, można spotkać się w gronie takich co egzamin oblali...

                    Może i jest to pomysł?

              • dritte_dame Re: studenci 27.11.12, 13:24
                angelfree napisała:

                > Deweloper sprzedaje .... Studenci wynajmują ...

                Czegoś tu nie rozumiem..

                Czy ten budowniczy zamierza postawić substandardowy akademik i nastepnie sprzedać w nim te klitki studentom??
              • dritte_dame Re: egzystencja 27.11.12, 13:47
                angelfree napisała:

                > Natomiast egzystować na takiej npowierzchni przy zachowaniu porzadku, dyscyplin
                > y i specyficznym trybie życia [...] da się.

                Ów specyficzny tryb życia powinien obejmować zero możliwości wprowadzenia do takiej klatki dzieci.

                A więc: powinien obowiązywać ściśle egzekwowany zakaz nabywania takich klatek przez osoby, które już mają dzieci (biologiczne lub adoptowane) lub jeszcze dzieci nie mają ale nie są trwale bezpłodne.

                Posiadanie takiego "lokum" powinno w opinii sądów dyskwalifikować kandydatów na rodziców adopcyjnych.

                Ale nawet przy zchowaniu obu powyższych warunków nie jest to jeszcze rozwiązanie problemu..
          • piwi77.0 Re: Kibel i prysznic 27.11.12, 11:22
            angelfree napisała:

            Zmieszczą się.
            Widziałeś kiedyś jacht?


            Z daleka jedynie, bo żeglarstwo wydaje mi się okropnie nudne. Woda, nic sie nie dzieje, chyba tylko chlać można, no bo co innego?

            • angelfree Re: Kibel i prysznic 27.11.12, 11:37
              Chlać można w portach, jak ktoś lubi chlać, na morzu nie można. Na morzu się pracuje albo śpi (na sen jest niewiele czasu).
      • dritte_dame Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 13:07
        piwi77.0 napisał:

        > Przepraszam, a kibel i prysznic to niby gdzie?

        Na korytarzu.
        Wspólny.
    • Gość: inkwizytor Re: 11 metrów kwadratowych IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.11.12, 11:01
      angelfree napisała:

      > Według mnie na pewno da się zaprojektowac takie mikromieszkanko.

      No pewnie, że się da, skoro już dawno zostało zaprojektowane...
      I pewnie też znajdzie nabywców.
      Osobiście, takiego "mieszkania" nie chciałbym nawet za darmo. Udusiłbym się w nim po kilku godzinach.
      • lepian4 Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 11:25
        Jasne, ze sie da! W akademiku mialem jeszcze mniej miejsca plus dwoch wspolokatorow. A i imprezki sie nawet zdarzaly!
        • piwi77.0 Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 11:29
          W pokoju akademickim nie odgrzewałeś pizzy w mikroweli i nie miałeś wanny.
      • piwi77.0 Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 11:27
        No nie, za darmo to bym wziął. 20 tys. nawet bym dał, ale więcej nie, bo na mój gust ryzyko z takim karcerem jest duże.
    • piwi77.0 Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 11:25
      A gdzie zawiesić telewizor? Jak żyć bez seriali?
      • angelfree Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 11:39
        Jakiś kawałek ściany się chyba znajdzie, zresztą seriale możesz oglądać na laptopie.
      • dritte_dame Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 13:31
        piwi77.0 napisał:

        > A gdzie zawiesić telewizor?

        Prawie cały sufit jest jeszcze wolny.
    • matylda1001 Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 11:40
      Pamiętam mieszkanie mojej koleżanki z podstawówki, w starej kamienicy. Wchodziło się wprost z ulicy, jak do sklepiku. Myślę, że nie było większe niż 12-14 metrów. Wewnątrz jakaś szafa, stolik, węglowa kuchnia w rogu i... tapczan. Jedyny sprzet do spania w tym apartamencie. Zawsze się zastanawiałam jak oni tam śpią, skoro tapczan jeden a ich było 7 albo 8 dzieci i rodzice. Potem gdzies się wyprowadzili, najprawdopodobniej do bloku. No cóż, skończyły się dobre czasy tzw. komuny, a na te 11 metrów po 8.700 i tak niewielu stać.
    • dritte_dame Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 13:02
      angelfree napisała:

      > Mikromieszkanie. 11 metrowe.

      A to do wynajęcia czy do kupienia na własność?
      • angelfree Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 19:05
        Zdaje się, że jak kto chce. Mozna sobie kupić, można kupić na wynajem. Kibel i prysznic nie na korytarzu, tylko w ramach jedenastu metrów.
        Nie jest to ćwiczenie studenckie, tylko faktyczny projekt dewelopera. Pewnie zrobił jakieś rozpoznanie rynku.
        Da się zrobić wszystko, pytanie, czy znajdą się chętni. Moim zdaniem znajdzie się trochę desperatów, którzy takie mieszkanie wynajmą - nie wszyscy lubią bujne życie towarzyskie w akademiku. Natomiast nie wydaje mi się, żeby ktoś takie mieszkanie kupował dla siebie, bo kto niby? Mnich?

        Podobno jest to adaptacja dawnego domu akademickiego.
        • dritte_dame Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 19:26
          angelfree napisała:

          > Zdaje się, że jak kto chce. Mozna sobie kupić, można kupić na wynajem. Kibel i
          > prysznic nie na korytarzu, tylko w ramach jedenastu metrów.
          > Nie jest to ćwiczenie studenckie, tylko faktyczny projekt dewelopera. Pewnie zr
          > obił jakieś rozpoznanie rynku.
          > Da się zrobić wszystko, pytanie, czy znajdą się chętni. Moim zdaniem znajdzie s
          > ię trochę desperatów, którzy takie mieszkanie wynajmą - nie wszyscy lubią bujne
          > życie towarzyskie w akademiku. Natomiast nie wydaje mi się, żeby ktoś takie mi
          > eszkanie kupował dla siebie, bo kto niby? Mnich?
          >
          > Podobno jest to adaptacja dawnego domu akademickiego.

          Tak jak już napisałam, uważam że pomimo iż znajdą się chętni do zakupu czegoś takiego na własność - nie powinni oni mieć możliwości zaspokojenia tego rodzaju chęci.

          Uważam natomiast za dopuszczalne wybudowanie kolekcji takich klatek jako swego rodzaju "hotelu" i wynajmowanie ich przez konkretną firmę chętnym mieszkańcom z zachowaniem przestrzegania regulaminu zawierającego pewne specyficzne zastrzeżenia. Miedzy innymi takie, że każde pomieszczenie ma prawo na stałe zajmować tylko jedna osoba, i to osoba pełnoletnia.

          Ścisłe przestrzeganie takiego regulaminu powinien egzekwować urząd wydający zezwolenie na prowadzenie tego rodzaju "działalności gospodarczej".
          • angelfree Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 20:58
            Coś w tym jest, co piszesz, bo nie da się takiego regulaminu wprowadzić w przypadku prawa własności.
            Mam tylko wątpliwości, czy należy uszczęśliwiać ludzi na siłę. Więc jeśli ktoś chce i lubi....

            Umiałabym mieszkać w kapsulowym hotelu - mam zdolność odizolowania się, o ile jakąś przestrzeń mam zagwarantowaną, więc tym bardziej umialabym mieszkać przez ściśle określony czas w 11 metrowym "mikroapartamencie". Jeśli chodzi o potrzebę prywatnej przestrzeni, to mogłabym być kosmonautką (misja trwa określony czas).
            • dritte_dame Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 21:32
              angelfree napisała:

              > Coś w tym jest, co piszesz, bo nie da się takiego regulaminu wprowadzić w przyp
              > adku prawa własności.
              > Mam tylko wątpliwości, czy należy uszczęśliwiać ludzi na siłę. Więc jeśli ktoś
              > chce i lubi....

              Nie chodzi o uszczęśliwianie na siłę tylko w tym przypadku o powstrzymanie ludzi przed narażaniem się na ryzyko unieszczęśliwiania innych zależnych od nich ludzi.

              Podobnie jak niedopuszczanie do ruchu po drogach publicznych pojazdów zdolnych co prawda do jazdy w przód (a nawet do skręcania i hamowania) ale nie spelniających określonych wymogów wytrzymałości konstrukcji, itp, nie jest "uszczęśliwianiem na siłę".

              Statystyczny dojrzały płciowo osobnik (a juz zwłaszcza - samiec) naszego gatunku nie jest przez ewolucję wyposażony w zdolność realistycznego przewidywania toku własnego życia na wiecej niż na jeden tydzień naprzód :) Nigdy wcześniej (w ewolucyjnej skali czasowej) nie była mu taka zdolność do niczego przydatna.

              Mozna sobie zkładać "dyscyplinę", okreslony "styl życia", własne (nomen, omen..) cele, itp.. itd.. ale jak wiadomo: "wypadki chodzą po ludziach", a więc: gdy mimo wszelkiej dyscypliny, celów, itp. "wypadek" sie zdarzy to główne centrum i środowisko życiowe wypadkowicza, jakim jest własne mieszkanie musi dawać możliwość stworzenia także i "wypadkowi" środowiska życiowego w miarę przyzwoitego według naszych współczesnych cywilizacyjnych standardow.
            • dritte_dame Re: czas 27.11.12, 21:43
              angelfree napisała:

              > Umiałabym mieszkać w kapsulowym hotelu - mam zdolność odizolowania się, o ile j
              > akąś przestrzeń mam zagwarantowaną, więc tym bardziej umialabym mieszkać prz
              > ez ściśle określony czas
              w 11 metrowym "mikroapartamencie". Jeśli chodzi o
              > potrzebę prywatnej przestrzeni, to mogłabym być kosmonautką (misja trwa określo
              > ny czas).

              I w tym właśnie jest ambaras że w przypadku mieszkania (a zwłaszcza: własnego) z reguly zawodzą wszelkie prognozy zakładajace jak długo potrwa ów "ścisle określony czas".

              W kapsułkowum hotelu "japońscy biznesmeni" mieszkają z reguły do ... wytrzeźwienia ;)))
              (Czego z polit-poprawnych powodów Wikipedia nie chciała wyraźnie napisać ale co zdecydowanie potwierdza mój kolega z sąsiedniego biurka, którego cała rodzina od strony żony mieszka w Tokio)

              "Mikroapartament" także nie wraca nigdy z rejsów, czy to morskich, czy kosmicznych.

              Brak jest więc w jego przypadku dostatecznie silnego sygnału zakończenia "tymczasowości".
              • angelfree Re: czas 27.11.12, 21:55
                W Krakowie, bodajże, jest kapsułowy hotel, czy raczej hostel. Wcale nie przeznaczony dla ubzdryngolonych biznesmenów.

                Co do ochrony zależnych mieszkańców mieszkania - w przepisowej 25 metrowej kawalerce osobnik płci dowolnej może dorobić się czworaczków, albo dwóch par bliźniąt zanim się zdaży obejrzeć. I co wtedy? 25 metrów na sześć osób to niewiele więcej niż 11 na trzy.
                • dritte_dame Re: czas 28.11.12, 00:11
                  angelfree napisała:

                  > Co do ochrony zależnych mieszkańców mieszkania - w przepisowej 25 metrowej kawa
                  > lerce osobnik płci dowolnej może dorobić się czworaczków, albo dwóch par bliźni
                  > ąt zanim się zdaży obejrzeć. I co wtedy? 25 metrów na sześć osób to niewiele wi
                  > ęcej niż 11 na trzy.

                  Jakie jest jednak prawdopodobieństwo takiego "dorobienia się"?

                  en.wikipedia.org/wiki/Multiple_birth#Causes_and_frequency
                  Dla czworaczków: ponad siedemset tysięcy razy mniejsze niż szansa dorobienie się jednego dziecka.

                  Dla dwóch par bliźniat: znacznie wieksze niż dla czworaczków i także nieco większe niż dla trojaczków (ze względu na możliwą genetyczną predyspozycję matki) ale nadal około siedem tysięcy razy mniejsze niż urodzenie jednego potomka naraz.

                  Czyli: to że nasze przepisy nie zawsze zapobiegną ujemnym skutkom w niektórych przypadkach bardzo bardzo rzadkich, wcale nie dyskwalifikuje ich jako uzasadnionych i skutecznych w okolicznościach częstych i typowych.

    • dritte_dame Da się? 27.11.12, 13:05
      angelfree napisała:

      > Według mnie na pewno da się zaprojektowac takie mikromieszkanko.

      A czy da się toto przecisnąć przez obecnie obowiazujace normy budowlane określające minimalną przyzwoitą powierzchnię podłogi przypadającą na mieszkańca?

      (no bo chyba są jakies tego rodzaju normy..?)
      • matylda1001 Re: Da się? 27.11.12, 13:52
        dritte_dame napisała:

        > A czy da się toto przecisnąć przez obecnie obowiazujace normy budowlane określające minimalną przyzwoitą powierzchnię podłogi przypadającą na mieszkańca?
        (no bo chyba są jakies tego rodzaju normy..?) <

        Są normy, i mówią, że nie wolno budować kawalerek mniejszych niż 25 metrów. Widocznie przepisy - przepisami, a życie-życiem.

        • dritte_dame Re: Da się? 27.11.12, 14:01
          matylda1001 napisała:

          > dritte_dame napisała:
          >
          > > A czy da się toto przecisnąć przez obecnie obowiazujace normy budowlane o
          > kreślające minimalną przyzwoitą powierzchnię podłogi przypadającą na mieszkańca
          > ?
          > (no bo chyba są jakies tego rodzaju normy..?) <
          >
          > Są normy, i mówią, że nie wolno budować kawalerek mniejszych niż 25 metrów. Wid
          > ocznie przepisy - przepisami, a życie-życiem.

          Budowniczy pewnie już wliczył "cenę" obejścia przepisów w koszt całej inwestycji.
          • angelfree Re: Da się? 27.11.12, 19:25
            W przypadku tej inwestycji - obejść można, jak sądzę, wliczając do powierzchni mieszkania części wspólne.
    • matylda1001 Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 13:48
      Mieszkanie musi spełniać kilka podstawowych warunkow, żeby życie w nim było znośne. TU chyba dałoby sie wytrzymać?
      • dritte_dame Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 13:59
        matylda1001 napisała:

        > Mieszkanie musi spełniać kilka podstawowych warunkow, żeby życie w nim było zno
        > śne. TU
        > ] chyba dałoby sie wytrzymać?

        Nie odsłuchałam całego tekstu wiec nie wiem czy jest tam mowa jake to duże, ale tak na oko to to pomieszczenie ma minimum 40 m2 powierzchni całkowitej (bez tarasu)

        A poza tym, to jest właśnie "penthouse", korzystający z rozległego tarasu na dachu, pięknego widoku i znakomitego oświetlenia z chyba conajmniej trzech stron świata, regulowanego według uznania i potrzeby specjalnie wbudowanymi zasłonami.
        • matylda1001 Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 14:59
          Jakie tam 40m2! Tam jest kilkanaście metrów, dlatego to takie zaskakujące. Widziałam jakiś czas temu ten filmik z artykułem, nawet po polsku, a teraz mi słuchawki wysiadły i nie wiem nawet w jakim jest języku :) Mogłabym tam mieszkac z przyjemnością, ten tarasik jest cudny.
          • dritte_dame Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 15:06
            matylda1001 napisała:

            > Tam jest kilkanaście metrów

            Skąd to wiesz?
            • dritte_dame Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 15:11
              dritte_dame napisała:

              > matylda1001 napisała:
              >
              > > Tam jest kilkanaście metrów
              >
              > Skąd to wiesz?

              Dosłuchałam.

              Około 37 sekundy filmiku facet mówi po angielsku że jego "plejs" ma tylko 24 m2.
              (Nadal jednak nie wiadomo czy powierzchni całkowitej czy mieszkalnej).
              • matylda1001 Re: 11 metrów kwadratowych 27.11.12, 15:30
                No to coś mi sie pochrzaniło, bo jakoś zapamiętałam, że dużo niej, ale TU już nie ma wątpliwości - jest 7,2m2
                • dritte_dame Kubatura 27.11.12, 17:54
                  matylda1001 napisała:

                  > No to coś mi sie pochrzaniło, bo jakoś zapamiętałam, że dużo niej, ale htt> p://deser.pl/deser/1,111858,10096696,Nowojorskie_mieszkanie_o_powierzchni_7_2_m> 2__Jak_tak.html już nie ma wątpliwości - jest 7,2m2

                  A TU to co najwyżej 2 i pół m3.
                  • matylda1001 Re: Kubatura 27.11.12, 23:06
                    dritte_dame napisała:

                    > A TU to co najwyżej 2 i pół m3.<

                    Dobry Boże... toż to wygląda jak szufladki w prosektorium!


    • Gość: kappa Ustawne 9 metrów kwadratowych w dobrej dzielnicy IP: *.interwan.pl 27.11.12, 20:57
      Za 89 tysięcy w Krakowie. Takie ogłoszenie jednej z agencji zrobiło furorę w roku bodaj 2008, gdy ceny mieszkań osiągnęły absurdalne maksimum.
      • angelfree Re: Ustawne 9 metrów kwadratowych w dobrej dzieln 27.11.12, 21:01
        Ale z lazienką czy bez?
        • Gość: kappa Re: Ustawne 9 metrów kwadratowych w dobrej dzieln IP: *.interwan.pl 27.11.12, 22:53
          Raczej bez łazienki, ale poza tym ma wiele zalet:
          „spółdzielcze własnościowe, blok, cegła, nowe budownictwo, domofon, ogrzewanie elektryczne, dostępne: OD ZARAZ, ustawne...” W pobliżu same atrakcje: „AGH, AP, apteki, dyskoteki, kina, kościół, ośrodek zdrowia, park, poczta, przedszkole, puby, sklepy, szkoła, tereny rekreacyjne, usługi, basen, fitness”.
          wiadomosci.krn.pl/Ustawne-9-m-kw-czyli-absurd-na-krakowskim-rynku-nieruchomosci-2_706_0_000000.html
          Wiadomość pochodzi z 2007 roku.
      • dritte_dame Re: Ustawne 9 metrów kwadratowych w dobrej dzieln 27.11.12, 21:02
        Gość portalu: kappa napisał(a):

        > Za 89 tysięcy w Krakowie. Takie ogłoszenie jednej z agencji zrobiło furorę w ro
        > ku bodaj 2008, gdy ceny mieszkań osiągnęły absurdalne maksimum.

        Nic dziwnego.

        Poniżej 10 000 PLN/m2 w dobrej dzielnicy to wręcz wyprzedaż!
    • michau120 Re: 11 metrów kwadratowych 28.11.12, 08:29
      Dla singla myślę że może i dobra sprawa, jednak nie chciałbym mieć łóżka na stole, a sedes na przykład pod fotelem... poza tym cena takiego mieszkania podobno ok 7.5 tyś zł za metr2 :/ trochę przeginka chyba że ktoś tylko do domu przychodzi spać i nic więcej. Optymalny metraż po ok 18-20 m2
    • Gość: m.s Re: 11 metrów kwadratowych IP: *.telegrosik.pl 28.11.12, 11:37
      Oglądałam kiedyś program o tym jak mieszkają ludzie w Tokyo i tam na porządku dziennym są mieszkania 15-20metowe. Jednym zbohaterów tego reportażu był prawnik, który sie cieszył , że ma 15m tylko dla siebie. Moim zdaniem dla singli/studentów to niezły pomysł, może nie 11m ale 16-18:)
      • Gość: barnabalkonie Re: luksus po prl IP: *.pools.arcor-ip.net 28.11.12, 13:52
        kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,12935670,Brak_wody__ogrzewania_i_grzyb_na_scianie__Tak_zyje.html
        ciekawe czy zawsze tak mieszkal i jego dziatwa i rodzina

        pokazywarka.pl/mzw42j-3/
        standardy po prl:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka