Dodaj do ulubionych

Rodzinna tragedia

09.12.12, 23:05
Mój syn postanowił, że wstąpi do seminarium. Jestem załamana, syn nie da sobie nic powiedzieć, żadne argumenty nie skutkują. Płaczę po nocach, nie wiem, co mam zrobić. Czy ktoś miał taki problem w rodzinie? Czy jest jeszcze jakaś szansa dla syna?
Błagam, pomóżcie mi jakąś radą. Będę wdzięczna do końca życia.
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Rodzinna tragedia 09.12.12, 23:16
      Szukaj pomocy u jego kolezanek, tam najszybciej znajdziesz.
    • lidka449 Re: Rodzinna tragedia 09.12.12, 23:21
      Mogę tylko szczerze współczuć i zrozumieć Twój ból jako matki.,która ma inne oczekiwania wobec syna.
      Na siłę nic nie zdziałasz tak uważam,a stracić możesz bliska Ci osobę.
      pozdrawiam

      • Gość: smok Re: Rodzinna tragedia IP: *.jjs.pl 09.12.12, 23:42
        chce wstąpić ale jeszcze nie wstąpił. Jak wstąpi to jeszcze może wystąpić. Jak nie wystąpi to jeszcze może mieć potajemnie rodzinę, ale oczywiście nie musi. Tak czy owaka nieszczęścia tu nie ma się co dopatrywać, albo kochasz swoje dziecko albo swoje plany i wyobrażenia związane z nim. Bo jeśli kochasz syna to powinnaś wspierać go w jego życiowych decyzjach, na pewno nie łatwych i dla tego przemyślanych. Chłopak poszukuje swojej drogi, swojej tożsamości do jakich wniosków dojdzie po drodze nie wiadomo, ani on wiedzieć nie może ani ty, ale to nie jest z pewnością tragedia. Czy to czasem nie brak pokory, nazywać wybory własnych dzieci Tragediami rodzinnymi, tylko dla tego, że twoje ego czuje się źle? A gdyby stracił, pamięć, zapadł w śpiączkę, został sparaliżowany, albo zginą w wypadku, czy też wyrzekłby się ciebie i znikną bez śladu, trafił za morderstwa na długie lata do wiezienia to jakbyś to nazwała. Czy ty nie nadużywasz słowa tragedia czasem ?
        • Gość: smok Re: Rodzinna tragedia IP: *.jjs.pl 09.12.12, 23:45
          oczywiście adresuję swój poprzedni wpis do zrozpaczonej.matki
    • Gość: inkwizytor Re: Rodzinna tragedia IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.12, 23:28
      Tragedia?
      Przecież nie umarł, nie popełnił samobójstwa, nie jest ciężko, czy nieuleczalnie chory, nie został kaleką.
      Nie przesadzaj zatem.
      Taką a nie inną wybrał drogę i powinnaś to uszanować.
    • mjot1 Re: Rodzinna tragedia 09.12.12, 23:32
      No toś sobie dziewczyno wychowała syna…
      Bo przypuszczam, że sobie tu jaja robisz
    • matylda1001 Re: Rodzinna tragedia 10.12.12, 00:13
      Gdybyś napisała, że córka wybiera sie do zakonu, to bym sie popłakała razem z Tobą. Synem nie przejmuj się tak bardzo. Chłopak będzie ustawiony na całe życie, bezrobocie mu nie zagrozi ;) a jak Bóg pozwoli, to i wnucząt się doczekasz. Sąsiadki będą Ci zazdrościły, u proboszcza będziesz miała poważanie, a na mszy prymicyjnej dostaniesz od syna bukiet kwiatów. Wyprawisz huczne wesele, bez panny młodej, ma się rozumieć, ale za to dla 200 osób. Koszty się szybko zwrócą, bo kto ma księdza w rodzie, to go bieda nie pobodzie - jak mówi stare (sprawdzone) porzekadło.
      A tak poważnie mówiąc... no cóż, my nie przeżyjemy życia za swoje dzieci.
      • piwi77.0 Re: Rodzinna tragedia 10.12.12, 09:14
        Tak było może dawniej, ale dziś juz tak nie jest, a ksiądz w rodzinie to dziś obciach, porażka i raczej już nie dobrobyt. Kościół upada, jego zasoby będą się kurczyć, a na topniejącej reszcie zdoła się uwłaszczyć tylko niewielka liczba szczególnie uprzywilejowanych funkcjonariuszy kościelnych. Większość zostanie sierotami, bez zawodu i bez perspektyw. Coś jak członkowie PZPR, gdy im sie ustrój zmienił. Wiekszość wstępowała do PZPR dla kariery, a została z niczym, a jedynym co wyciągnął do nich rękę był ojciec T. Rydzyk. Nie inaczej będzie z tymi co dziś wstępują do seminarium. Może nawet jeszcze gorzej niż z tamtymi, bo tamci przynajmniej czasem coś umieli.
    • piwi77.0 Re: Rodzinna tragedia 10.12.12, 09:05
      Decyzja o wstąpieniu do zboczeńców jest skutkiem całego szeregu nieprawidłowości, do jakich musiało dochodzić w Twoim domu i na które w swoim czasie nie reagowałaś. Teraz za późno już na działania.
    • t-zorro ??? 10.12.12, 18:07
      No wygląda to na niezłą ściemę…
      A wytłumacz dlaczego, taka to dla ciebie tragedia?
      Czy boisz się, że idą czasy prześladowań chrześcijan i twój syn będzie na pierwszym froncie walki ideologicznej? A może, że syn nie będzie miał co do garnka włożyć?
      Nie rozumiem. No jeszcze jest wytłumaczenie, że jesteś typem zaborczej matki (zakładam, że to twój post, a nie na zlecenie RP)
      • Gość: smok Re: ??? IP: *.jjs.pl 10.12.12, 18:34
        jak syn idzie do seminarium to tym samym wyfruwa z gniazdka, przerywa pępowinę z matką, która tym samym zostaje pozbawiona wpływu i kontroli nad synkiem. No i co dalej matka ma ze swoim życiem począć, jaki sens życia znaleźć, a jeśli syn to jedynak i wnuków nie będzie? od i tragedia matki, która sens w swej egzystencji znalazła jedynie macierzyństwie, a teraz oczekiwała na wnuki, które dały by jej zajęcie na emeryturze i radość życia. Tragedia nie jest rodzinna, to tragedia matki, która nie może się pogodzić się z decyzją syna, który wybrał inna drogę i niż ona oczekiwała.
        • yoma Re: ??? 10.12.12, 19:16
          Zaraz zaraz, pójście do seminarium wnuków nie wyklucza...
          • Gość: smok Re: ??? IP: *.jjs.pl 10.12.12, 19:44
            to wiem i ja, ale nie pani matka:)
            • yoma Re: ??? 10.12.12, 19:45
              To jak przeczyta, to już będzie wiedziała :)
              • Gość: smok Re: ??? IP: *.jjs.pl 10.12.12, 19:56
                może dla tego nie pisze, bo już się dowiedziała i uspokoiła:)
        • seth.destructor Toksyczna matka? 10.12.12, 19:32
          Kocha dziecko pod warunkiem, że robi ono to, co ona chce. Chociaż uważam ten wątek za przejaw trollizmu, to jednak prezentuje on symptomatyczne zachowanie, które nie podoba się zakładźcy i próbuje on wymóc na nas emocjonalne oświadczenia potępiające albo stereotypową złą, zaborczą, toksyczną matkę, albo niewdzięcznego syna, który tak się odpłaca rodzicom:)
    • Gość: kappa Re: Rodzinna tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.12, 19:56
      Przypuszczalnie jest gejem. Nigdzie nie będzie mu lepiej.
      • piwi77.0 Re: Rodzinna tragedia 10.12.12, 21:28
        Gość portalu: kappa napisał(a):

        Przypuszczalnie jest gejem. Nigdzie nie będzie mu lepiej.

        No to się przeliczy. Niech sobie nie mysli, że będzie sobie dobierał partnera według gustu. Będzie dawał dupy obleśnie wyglądającym hierarchom na ich zawołanie, bo jak odmówi to po nim.
    • zrozpaczona.matka Re: Rodzinna tragedia 10.12.12, 20:05
      Czytam i nie mogę pojąć, skąd w niektórych ludziach jest tyle znieczulicy.
      Dzieci nie macie i nie rozumiecie, jak bardzo mnie ranicie?
      • Gość: kappa Re: Rodzinna tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.12, 20:33
        Posyłałaś chłopaka na religię?
      • Gość: smok Re: Rodzinna tragedia IP: *.jjs.pl 10.12.12, 20:39
        to faktycznie nie najleprze miejsce na tego typu watek. może
        forum.gazeta.pl/forum/f,898,Zycie_rodzinne.html
        gdzie Agnieszka Iwaszkiewicz, psychoterapeuta z warszawskiego Laboratorium Psychoedukacji radzi "Jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, jak rozmawiać, jak rozwiązywać konflikty"

        może też jakąś ulgę przyniesie przeczytanie podobnych wątków na forach internetowych:
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,137004597,,Brat_chce_isc_do_seminarium.html?v=2
        f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4668509
        forum.interia.pl/moj-syn-idzie-do-seminarium--tematy,dId,2063377,strona,3
        www.familie.pl/Forum-5-190/m200218-1,Moj-syn-chce-byc-ksiedzem.html
        www.przewodnik-katolicki.pl/nr/wiara_i_kosciol/_moj_syn_chce.html
        • nehsa Re: Edukacja, edukacja kobieto! 10.12.12, 20:51
          Mój e-book jest za darmo. Jak przeczyta dwa pierwsze rozdziały, co zajmie mu parę minut czasu, i dalej podtrzyma chęć bycia księdzem, to musisz zrozumieć, że dla Twojego syna jest to jedyna szansa na zarobkowanie. Zatem niech zostanie tym profesjonalnym oszustem, i parobkiem Judasza.
      • matylda1001 Re: Rodzinna tragedia 10.12.12, 21:07
        zrozpaczona.matka napisała:

        > Czytam i nie mogę pojąć, skąd w niektórych ludziach jest tyle znieczulicy.
        Dzieci nie macie i nie rozumiecie, jak bardzo mnie ranicie? <

        To nie znieczulica. Tym Sympatycznym Niedowiarkom po prostu nie mieści się w głowie, że ktoś może nie być dumny z syna księdza ;) Ja to Cię nawet trochę rozumiem bo kilka lat temu wysłuchiwałam lamentów koleżanki z pracy na ten sam temat. Rodzina normalna. Jedynak. Na studniowce był jeszcze ze swoją dziewczyną, chciał być lekarzem jak mama i tata. Ogólnie dobrze się zapowiadał. Coś mu strzeliło do głowy na wiosnę tak, że dokumentów na uczelni nawet nie złożył. Seminarium i już. Rozpaczali rodzice, rozpaczała dziewczyna - wszystko na nic. Teraz jest już księdzem a oni się przyzwyczaili, co wcale nie znaczy, że pogodzili. Trzymaj sie bo prawdziwa trauma dopiero przed Tobą.
      • piwi77.0 Re: Rodzinna tragedia 11.12.12, 07:03
        zrozpaczona.matka napisała:

        Czytam i nie mogę pojąć, skąd w niektórych ludziach jest tyle znieczulicy.

        A więc o to Ci chodzi. Żeby patologii nie nazywać patologią (rodzina, w której ktoś idzie na księdza jest patologiczna i nie chodzi o biedę, brud, alkoholizm, czy nadużywanie słowa ku...), raczej aby ją porelatywizować, rozmydlić, a Ciebie pogłaskać po główce, pocieszyć, że przecież inni mają gorzej itd, a patologia niech sobie trwa dalej.
    • opornik4 Re: Rodzinna tragedia 11.12.12, 07:12
      zrozpaczona.matka napisała:

      > Mój syn postanowił, że wstąpi do seminarium. Jestem załamana, syn nie da sobie
      > nic powiedzieć, żadne argumenty nie skutkują. Płaczę po nocach, nie wiem, co ma
      > m zrobić. Czy ktoś miał taki problem w rodzinie? Czy jest jeszcze jakaś szansa
      > dla syna?
      > Błagam, pomóżcie mi jakąś radą. Będę wdzięczna do końca życia.

      Znam większe tragedie życiowe, aniżeli wstąpienie dziecka do seminarium lub zakonu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka