Dodaj do ulubionych

Tymczasem w Radomiu

19.12.12, 19:34
Tymczasem w Radomiu lud brał ze stołu co władza rzuciła. Społeczeństwo się obraziło że zobaczyło swoją własną człowieczą twarz. Katolicy wierzą, że w te ich święta zwierzęta przemawiają ludzkim głosem czemu więc ich oburza jak zbierają dary pana z gracjom i godmościom osobistom
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Tymczasem w Radomiu 19.12.12, 20:26
      Bliniu--oso chozi?
      • karbat Re: Tymczasem w Radomiu 19.12.12, 20:54
        oblicze prawdziwych katolikow -
        co robi z ludzi wychowanie przez kosciol kat . , wychowanie po katolicku -

        rozrywka.dziennik.pl/hity-internetu/artykuly/414218,wigilia-wstydu-w-radomiu-ludzie-wynosili-darmowe-jedzenie.html
        • voxave Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 03:49
          Też mi nius.

          Corocznie przez szereg lat śpiewałam odświętnie ubrana wraz z 20-osobowym chórem, kolędy na przyjęciu wigilijnym dla podopiecznych MOPS-u (ubogich)

          Stoły zastawione jedzonkiem,białe obrusy zielona choinka,przemówienie prałata i burmistrza.
          Huknęliśmy *Bóg sie rodzi* i wszystko ze stołów zniknęło w reklamówkach, zsypywane w pośpiechu z półmisków.
          Towarzystwo pachnące jak po spożyciu,łakome raczki pracują w pośpiechu ,uszy kolędy nie słyszą.
          Przy trzeciej kolędzie prawie nikogo na sali.

          Kto pierwszy ten lepszy.
          Potem na melinach i w ubogich norach zabawa na cztery fajerki.
          • massaranduba Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 11:12
            voxave napisała:

            > Też mi nius.

            Powiem, Voxi, szczerze-jestem w szoku. Jaki jest w takim razie sens organizowania tego rodzaju imprez ? Jesli chodziloby tylko o nakarmienie bezdomnych, to mozna by to zrobic bez tej calej otoczki milosierno-wigilijnej, obciach bylby mniejszy przynajmniej. Zawsze myslalam, ze czlowiek oprocz tego, zeby sie najesc i napic ma rowniez sklonnosc do refleksji. Coz, widac nie zawsze.
            • voxave Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 16:16
              Massa-----wiele lat opiekowałam się sie z racji zawodu ludźmi*specjalnej troski*.
              Wiekszośc jest wyspecjalizowana w braniu, o pracy nie chce słyszeć.

              Takie spotkania wigilijne mają za zadanie pokazanie tym ludziom,że nie sa wyrzutkami społeczeństwa.

              Większość uzależniona od używek, rejestruje tylko podstawowe potrzeby.
              Przychodzą na spotkania bo coś można dostać--taki maja nałóg.Nie obchodzą ich doznania mentalne.
              Są pazerni,muszą sie spieszyć bo inni mogą być szybsi i więcej dostać.

              Widziałam takie zachowanie w ZOO wśród małp.

              Robi sie takie spotkania od wielu lat,bo szefostwo na poszczególnych stanowiskach ma zapisane to na plus i oczywiście moralną satysfakcję.
              Zapisane w sprawozdaniach.
              Wyczuwasz moja gorycz.....
              • piwi77.0 Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 16:20
                voxave napisała:

                Takie spotkania wigilijne mają za zadanie pokazanie tym ludziom,że nie sa wyrzutkami społeczeństwa.

                Kiedy właśnie takie spotkania podkreślają to, że są wyrzutkami, bo te obrusy, okrągłe przemówienia, kolędy, organizowane raz do roku, ich zwyczajnie parzą.
                • voxave Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 19:00
                  Piwi--ich to ie rusza , maja to w odbytnicy,dawno utracili pojęcie godności.
                  • piwi77.0 Re: Tymczasem w Radomiu 21.12.12, 09:11
                    To że każdy może sobie bezkarnie kopnąć ich godność, bo wiadomo, że i tak nie zareagują, wcale nie oznacza, że poczucia własnej godności nie mają.
            • bling.bling Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 16:46
              tylko, że na tym filmie niż aż tak nagannego ani niezwykłego nie widać. I tak ludzie zachowują się dość wstrzemięźliwie i ogładnie zbierając dobra ze stołu. W jaki inny sposób miałoby to przebiegać? Sam pomysł urządzania takiej szopki jest chory ale nie fakt, że ludzie z niej korzystają. W końcu nic za to nie płacą. Czy wszyscy znają sceny z promocji supermarketów gdzie tłum wali oknami i otworami kanalizacyjnymi po to by ZAPŁACIĆ za to.
              Dlaczego mieliby zachowywać się inaczej? Czy dlatego że ma to być według demiurgów jakiś magiczny specjalny moment? Litości chyba nikt w to już nie wierzy jeśli nie wierzy w świętego mikołaja.
          • piwi77.0 Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 15:37
            To nie ci ludzie robią coś źle, ale Wy im to źle organizujecie. Uszanujcie to, że chcą się jedynie nażreć i opić i nie torturujcie ich białymi obrusami i kolędami. Prałat, prezydent i chór niech zostaną w swoich domach, a zorganizujcie im jedynie wydawkę już spakowanego żarcia i chlania.
            • voxave Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 16:20
              Piwi ---to jest coś z pokory --pokazywanie,że nie gardzi sie żadnym człowiekiem.
              Papież wielki władca--umywa ubogim stopy i całuje.
              To takie mistyczne--na pokaz......
              • piwi77.0 Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 16:27
                No to zapytaj menela, czy takie przedstawienia sa oznaką pogardy, czy nie. Jezeli będzie uczciwy i nie bedzie obawiał się, że za nieprawidłową odpowiedź nie dostanie paczki, to odpowie Ci, że to jest okrutne i trudno wyrazić wiekszą pogardę, jak właśnie organizując coś takiego. Oni przychodzą tam pomimo bólu jaki im to sprawia, a robią to tylko dlatego, żeby zwinąć trochę żarcia. Chcecie im coś dać, to im zapakujcie i dajcie, ale nie róbcie im tego okropnego przedstawienia. Ja wiem, prałat i prezydent nie bedą mieli pamiątkowej fotografii, ale w końcu o czyje dobro w tym wypadku podobno chodzi?
                • nehsa Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 17:29
                  piwi77.0 napisał:

                  > No to zapytaj menela, czy takie przedstawienia sa oznaką pogardy, czy nie. Jeze
                  > li będzie uczciwy i nie bedzie obawiał się, że za nieprawidłową odpowiedź nie d
                  > ostanie paczki, to odpowie Ci, że to jest okrutne i trudno wyrazić wiekszą poga
                  > rdę, jak właśnie organizując coś takiego. Oni przychodzą tam pomimo bólu jaki i
                  > m to sprawia, a robią to tylko dlatego, żeby zwinąć trochę żarcia. Chcecie im c
                  > oś dać, to im zapakujcie i dajcie, ale nie róbcie im tego okropnego przedstawie
                  > nia. Ja wiem, prałat i prezydent nie bedą mieli pamiątkowej fotografii, ale w k
                  > ońcu o czyje dobro w tym wypadku podobno chodzi?

                  ***I po raz kolejny przyznaję Ci rację.
                • Gość: kappa Re: Tymczasem w Radomiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.12, 19:02
                  piwi77.0 napisał:
                  >Chcecie im coś dać, to im zapakujcie i dajcie, ale nie róbcie im tego okropnego przedstawie
                  > nia. Ja wiem, prałat i prezydent nie bedą mieli pamiątkowej fotografii, ale w k
                  > ońcu o czyje dobro w tym wypadku podobno chodzi?

                  Trafiłeś w sedno.
                • voxave Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 19:03
                  Piwi----a wszyscy maja to w nosie--chodzi o wydanie pewnej zaplanowanej kwoty na biednych.
                  I takie to medialne :)
                  • matylda1001 Re: Tymczasem w Radomiu 21.12.12, 02:59
                    Vox, przecież to wcale nie była impreza dla ubogich. To Wigilia dla wszystkich chętnych mieszkańców Radomia. Taka miejska impreza, żeby się integrowali i miło spędzili czas. Coś jak festyn.
                    • voxave Re: Tymczasem w Radomiu 21.12.12, 04:59
                      Mati---------to jeszcze gorzej o nas świadczy--zupełna dzicz.

                      Ja pisałam o wigiliach dla podopiecznych MOPS-u.
    • voxave Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 10:27
      Aborcja powielła watek--nie patrzy,nie czyta, wali na oślep.
    • piwi77.0 Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 15:31
      O Jezu, ludzie są ludźmi także podczas wigilii, co innego mnie zastanawia. Co to było owo tajemnicze Betlejemskie Światełko Pokoju, co przywieźli niejacy harcerze. Na baterie to, a może na perpetuum mobile?
      • yoma Re: Tymczasem w Radomiu 20.12.12, 20:07
        Taki znicz olimpijski, tyle że w grudniu.
    • Gość: smok Re: Tymczasem w Radomiu IP: *.jjs.pl 20.12.12, 22:12
      Katolicy wierzą, że w te ich ś
      > więta zwierzęta przemawiają ludzkim głosem czemu więc ich oburza jak zbierają d
      > ary pana z gracjom i godmościom osobistom

      Katolicy? a dla czego uważasz, że ta ludowe wierzenia polskiej wsie ma coś wspólnego z religia katolicką? Noc wigilijna to jedna z najdłuższych nocy w roku, co nadaje jej magicznych właściwości (religia katolicka do magii się wszak nie odwojuje:)). Również ludowy zwyczaj dzielenia się wieczerzą wigilijną ze zwierzętami domowymi nie jest związane z obrzędowością katolicką czy chrześcijańską, lecz sięgają prastarych tradycji, tzw. godnych świąt (święta plonów i obfitości, święta zmarłych ect). Tak więc ta legenda wywodzi się z kultury ludowej (w całej polskiej kulturze ludowej, okres przesilenia zimowego był przede wszystkim porą wróżb i licznych zabiegów o charakterze magicznym, zabobonnym mających zapewnić pomyślność w nadchodzącym roku), a nie z religii katolickiej:). To kolejny dowód, że Polacy pojęcie nie mają nie tylko o religii, w której się wychowali, nie znają historii własnego kraju, ale i pojęcia nie mają o tradycji przodków (chłopskiej bo my społeczeństwo chłopskie jesteśmy wszak). Masaja jakaś.
      • matylda1001 Re: Tymczasem w Radomiu 21.12.12, 02:51
        Gość portalu: smok napisał(a):

        > (chłopskiej bo my społeczeństwo chłopskie jesteśmy wszak)<

        Już byś nie przesadzał. To, że po II wojnie światowej nastąpiła zmasowana inwazja wsi na miasto, to jeszcze nie znaczy, że schłopieć mieliby ci, którzy wiejskich korzeni nie mają.
        • Gość: smok Re: Tymczasem w Radomiu IP: *.jjs.pl 21.12.12, 08:59
          To, że mamy pod wpływem obowiązkowych lektur szkolnych mamy w głowie obraz Polski inteligencko-szlacheckiej, nie oznacza, że ta warstwa społeczna przeważała w Polsce. Z badań wynika, że w społeczeństwie początków II Rzeczypospolitej dominowała, w liczbach bezwzględnych, warstwa chłopska. W szerokim rozumieniu tej grupy społecznej socjolodzy włączają do niej również robotników rolnych. Dwudziestolecie międzywojenne nie zmieniło tego porządku i gdy popatrzeć na statystyki demograficzne tuż przed wojną, okazuje się, że chłopi, czyli właściciele gospodarstw rolnych i robotnicy rolni stanowili 60% społeczeństwa, a gdy policzymy także mieszkańców wsi, którzy nie uprawiali ziemi, ale z rolnictwem byli przecież związani lub od niego zależni (jak np. drobni wiejscy kupcy), to de facto ludność rolnicza i wiejska stanowiła w II Rzeczypospolitej 70% społeczeństwa. Dla porównania gdybyśmy inteligencję zdefiniowali jako wszystkich tych, którzy wykonują tzw. pracę umysłową, w tym panią pracującą na poczcie lub urzędnika niskiego szczebla po szkole powszechnej, to otrzymamy 6% przedwojennej ludności. Zaś jeśli za inteligencje przyjmiemy ludzi z wyższym wykształceniem nie wykonujących rutynowanych prac urzędników to w tamtym okresie było tylko 3% społeczeństwa. Ziemiaństwo, będące nośnikiem tradycji szlacheckiej, liczyło raptem około 0,3% społeczeństwa! Burżuazja, czyli właściciele wielkich i średnich przedsiębiorstw stanowili mniej niż 1%. W przedwojennej Polsce dość liczne było drobnomieszczaństwo, liczące około 11%, ale znaczną jej część stanowiła ludność Żydowska nie Polska. Zaś gdy policzyć robotników wyłączając z tej grupy najliczniejszą kategorię robotników rolnych, stanowili nie więcej niż 6%. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że ogromną ich część tworzyli pracownicy małych warsztatów wytwórczych i usługowych oraz służba domowa również będąca pochodzenia chłopskiego. Tak wiec Polacy są potomkami chłopów czy nam się to podoba czy nie. Przesadą było by z tym się nie zgodzić, nie sadzisz?:)
          • matylda1001 Re: Tymczasem w Radomiu 21.12.12, 18:18
            Gość portalu: smok napisał(a):

            >Polacy są potomkami chłopów czy nam się to podoba czy nie. Przesadą byłoby z tym się nie zgodzić, nie sadzisz?:)<

            Nie, nie sądzę., bo nie wszyscy Polacy są potomkami chłopów. Poza tym nie zgadzam się z tym, że wszyscy Polacy powinni czerpać z chłopskiej tradycji, tak, jakby swojej nie mięli. Może jeszcze każesz mi zdejmować buty w przedpokoju jak pójdę z wizytą, albo u siebie podtykać gościom kapcie? Nie ma mowy! ;)
            • Gość: smok Re: Tymczasem w Radomiu IP: *.centertel.pl 22.12.12, 08:42
              >
              > Nie, nie sądzę., bo nie wszyscy Polacy są potomkami chłopów.

              Nie wszyscy, ale większość, co powyżej udowadniam podając statystyczny podział Polaków w II RP - nie doczytałeś tego co pisze? czy nie analizujesz tego co czytasz? Bo wnioski, które wysuwasz mają się nijak do tego co w poprzednim wpisie podaje.
              W przypadku statystycznej większości stosuje się uogólnienia i nie oznacza to oczywiście, że wszyscy co do jednego, a zdecydowana większość:). Tak jak nie wszyscy Polacy są katalogami, choć Polacy są społeczeństwem katolickim, a jednak każdy rozumie, że takie uogólnienie jest uzasadnione i poparte statystycznie, jak wieli innych jak np. to że Polacy są społeczeństwem o poglądach konserwatywnym, oznacza nie to, że jesteśmy wszyscy jednolici, ale dominująca większość takie poglądy ma. Kolejnych danych na statystycznych nie będę podwiewać na potwierdzenie tego co pisze, bo i tak je ignorujesz:).

              Poza tym nie zgadz
              > am się z tym, że wszyscy Polacy powinni czerpać z chłopskiej tradycji, tak, jak
              > by swojej nie mięli

              To znaczy jaka mają swoją inna tradycje ci Polacy nie chłopi??? jest jaś inna tradycja w Polsce niż ta ludowa właśnie? To nas wszystkich owiec jak to, konkretnie przykłady podaj?
              Kto co che obchodzi i w co wierzy to jest jego indywidualna sprawa, dla jednych tradycja jest ważna, bo kultywują to co pamiętaj z dzieciństwa na znak pamięci i szacunku dla swojej rodzin, inni przyjmują inna tradycje, jeszcze inni rezygnują z tradycji w ogóle, a jeszcze inni wprowadzają zupełnie nową tradycję i zwyczaje w swoich domach i rodzinie. Natomiast znać Polskie obyczaje, obrzędy i tradycje i kulturę tak jak i historię powiano się, zwłaszcza gdy ma się jakieś wyższe aspiracje :)
              Może jeszcze każesz mi zdejmować buty w przedpokoju jak pó
              > jdę z wizytą, albo u siebie podtykać gościom kapcie? Nie ma mowy! ;)
              Tylko to akurat nie ma nic wspólnego ani z ludową tradycja Polską, ani z wierzeniami katolików. To są zwyczaje polaków, a nie obyczaje. A to spora różnica:) ZWYCZAJ jest powszechnie występujący i akceptowany w danej społeczności sposób zachowania jednostki lub grupy w określonej sytuacji od którego odchylenia nie budzą sprzeciwu i nie spotykają się z negatywnymi reakcjami otoczenia. Zwyczaje nie są reglamentowane społecznie, nie są obwarowane sankcjami społecznymi. Dzieje się tak ze względu na ich mniejszą doniosłość społeczną i słabszą normatywność w porównaniu z obyczajami. Bywa, że z czasem jakiś zwyczaj może stać się obyczajem (wejść w zakres moralności a nawet prawa). OBYCZAJ to zwyczaj w większym stopniu ujednolicony i usystematyzowany, będący częścią kulturowej tradycji społeczności.
              Wigilijne wierzenia dotyczące gadających zwierząt ludzkim głosem w tę szczególna noc to tradycja ludowa, nie katolicki. A tradycja to zazwyczaj definiowana jest jako ogół wierzeń, obyczajów i poglądów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Czyli zwyczaje związane z chodzeniem na boso czy w kapciach nie maja nic wspólnego ani z obyczajami czy tradycją ludową. Było by dobrze gdyby Polacy ci pochodzenia chłopskiego czy tez "innego" znali i rozumieli znaczenia poszczególnych słów, zamiast wszyto mieszali, jak nie kulturę ludowa z kultura katolicką, to zwyczaje z tradycją:)
            • dritte_dame Re: buty 22.12.12, 17:47
              matylda1001 napisała:

              > Może jeszcze każesz mi zdejmować buty w przedpokoju jak pójdę z wizytą, [...] Nie ma mowy! ;)

              Wierzę że nigdy dotąd nie znalazłaś się w podobnie krępujacej sytuacji gdyż jako osoba dobrze wychowana z pewnością sama zawsze zmieniasz w przedpokoju lub w toalecie swoje obuwie uliczne na przyniesione ze sobą Twoje własne buciki wizytowe.
      • bling.bling Re: Tymczasem w Radomiu 21.12.12, 09:46
        jesteś nie na czasie z najnowszymi osiągnięciami teologii katolickiej. Według ostatniej wersji katolicyzm to właśnie tradycja. Mit jezusowy to już tylko alegoria i baśń, nawet wśród katolików a Biblia to jedynie zapis tych bajek.
        Więc celebracja typu wigilia, choinka, jasełka itp to jest właśnie katolicyzm.
        • Gość: smok Re: Tymczasem w Radomiu IP: *.centertel.pl 21.12.12, 17:57
          I dla tego katolicy w Irlandii czy we Włoszech lub dowodnym innym katolickim kraju na świecie nie znają Polskiej tradycji i zwyczajów wigilijnych, nie wierzą w gadające zwierzęta w Wigilię i spożywają całkiem inne potrawy wigilijne?
          To,że mamy swoje specyficzne obrzędy i tradycje ludowe to chyba nic nie ma wspólnego z religia katolicką? Żeby to rozumieć wystarczy spojrzeć na Wigilię w szerszym kontekście niżeli religijnym, od wieków ten wieczór uważany był w polskiej kulturze za niezwykły i wróżebny. Wierzono choćby, że tego dnia przebywają wśród nas dusze przodków, które wypada zaprosić do wspólnej wieczerzy. Stąd dodatkowe wolne miejsce przy stole. A skoro przybywają zza światów zmarli, to i bydło domowe może gadać, a woda zamienić się w wino:)



          • aborcjonista Re: Tymczasem w Radomiu 22.12.12, 09:59
            Nigdy nikt nie zmienial wode w wino , zwierzęta nie gadały i przodkowie nie przylatywali jako duszki kacperki....

            "wierzono" to pojecie pod które mozna podpisac wszystko .... i dlatego uwarzam to za kompletne jebutne bzdety
            • Gość: smok Re: Tymczasem w Radomiu IP: *.centertel.pl 22.12.12, 14:41
              to że wierzono w gusła i zabobonach to akurat fakt i dla tego mówimy tu o "wierzeniach ludowych", a że dziś nie wierzymy już w nie to efekt powszechnej edukacji. Czym innym są "wierzenia ludowych" czym innym "wiara religijna:", a czym innym jeszcze wiara w pojęciu psychologicznym (nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości danem twierdzeniu, gdy nauka nie znajduje jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości).
              Ile ty masz lat aborcjonisto, że nie rozumiesz podstawowych pojęć ?
              Wierzenia są jednym z najważniejszych elementów świadomości i światopoglądu ludów i społeczności żyjących na Ziemi. Kształtowały one świat pojęć, wyobraźnię i postawy ludzi, nadając sens ich życiu. Zespolone ze świętami kościelnymi, cyklem dobowym i rocznym, a przede wszystkim religią, dawały poczucie mistycznej, tajemniczości. Dla tego z wierzenia ludowe zachowały się do dziś (choć już szczątkowo) i nadal z jej przejawami mamy do czynienia w tradycjach, obyczajach, obrzędach i przesądach. Przekazywane w tradycji od pokoleń i wpajane w procesie wychowania od najmłodszych lat, były nie tylko sposobem zaspokojenia potrzeby rozumienia świata i zapewnienia poczucia bezpieczeństwa, lecz przede wszystkim formą ścisłej łączności z historią. W związku z tym wydaje się, że wierzenia ludowe, które znamy choć tak silnie przepojone elementami religii chrześcijańskiej, to swymi korzeniami sięgają one nawet odległych czasów pogańskich i pierwotnej wiary naszych przodków. Skoro sięgają czasów pogańskich to nie mogą być wierzeniami katolickimi.
              • 6burakow Re: Tymczasem w Radomiu 22.12.12, 15:04
                Gość portalu: smok napisał(a):

                > Czym innym są "wierzenia ludowe" czym innym "wiara religijna"...

                Na czym polega roznica? Ja nie widze roznicy pomiedzy Boruta a pambukiem ktory chodzi po wodzie.
                • Gość: smok Re: Tymczasem w Radomiu IP: *.centertel.pl 22.12.12, 21:24

                  > Gość portalu: smok napisał(a):
                  >
                  > > Czym innym są "wierzenia ludowe" czym innym "wiara religijna"...
                  >
                  > Na czym polega roznica? Ja nie widze roznicy pomiedzy Boruta a pambukiem ktory
                  > chodzi po wodzie.

                  Na czym polega owa różniąca wynika z kontekstu całej mojej wypowiedzi w tym wątku. Ten wpis jest kontynuacją. I jeśli nie chciało ci się czytać wszystkiego, to tym bardziej mi się nie chce powtarzać od nowa.:)
                  • 6burakow Re: Tymczasem w Radomiu 22.12.12, 21:41
                    Gość portalu: smok napisał(a):

                    > wynika z kontekstu całej mojej wypowiedzi w tym wątku.

                    Piszesz ze wiara katolicka jest inna niz wierzenia ludowe. To oczywiste. Ale mimo to roznicy pomiedzy tymi dwoma roznymi zabobonami nie ma.
                    • Gość: smok Re: Tymczasem w Radomiu IP: *.centertel.pl 23.12.12, 10:46
                      Przeczytaj pierwszy mój wpis w tym wątku, a zrozumiesz, że odnoszę się jedynie do konkretnego pochodzenia wierzenia ludowego, a nie katolickiego jak twierdzi bling.bling. Oczywiście, że wiara pogańska (z niej się wywodzą wierzenia ludowe), czy chrześcijańska to jedne z rodzajów "wiar religijnych". Tyle, że to nie jest przedmiotem moich wpisów w tym wątku:).
                      • 6burakow Re: Tymczasem w Radomiu 24.12.12, 13:04
                        masz racje
                • piwi77.0 Re: Tymczasem w Radomiu 23.12.12, 10:46
                  6burakow napisał:

                  Na czym polega roznica? Ja nie widze roznicy pomiedzy Boruta a pambukiem ktory chodzi po wodzie.

                  Boruta wydaje mi się bardziej swojski, ludzki i mniej porąbany.
                  • 6burakow Re: Tymczasem w Radomiu 24.12.12, 13:04
                    piwi77.0 napisał:

                    > Boruta wydaje mi się bardziej swojski, ludzki i mniej porąbany.

                    No i nie dorabia ideologii do tego co mu sie zdarza popieprzyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka