Dodaj do ulubionych

Dlaczego ludzie tak interesują się

09.02.13, 13:05
osobistymi sprawami innych? Dlaczego to ich zajmuje w ogóle?

Ja stawiam na kołtuństwo wyniesione z domu i brak w SWOIM życiu czegoś ciekawego. Co mnie to obchodzi, że ktoś jest homo, trans, wierzacy, niewierzący, w co, z kim mieszka, ile zarabia, skąd ma na (coś wpisać), dlaczego ma dzieci i ile, albo nie ma wcale, jakie ma śluby z tym z kim mieszka czy sypia, czy jakich nie ma itd.?

To są prywatne sprawy, które jakoś tam w czesci reguluje prawo, ktore jest dla człowieka i powinno mu pomagać, a nie przeszkadzać i tyle. Naprawdę nie rozumiem dlaczego kogoś tak interesi osobista sfera innych.

Ja sama nie mam pojecia o orientacji seksualnej, sytuacji życiowej itd. wielu ludzi, których znam i wcale mi to potrzebne nie jest. Chcę wiedziec takie rzeczy w temacie faceta, z którym jestem, ale już w temacie np. jego brata, czy siostry - nie. Jesli ktoś mi sam mówi - ok - przyjmuję do wiadomości, ale węszyć za tym to może tylko kołtun. Sorry
Obserwuj wątek
    • Gość: Magnus Re: Dlaczego ludzie tak interesują się IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.13, 13:44
      nikogo to nie obchodzi,tak dlugo jak ktos sie z tym nie obnosi i nie domaga z tego tytulu praw.
      • kora3 rzecz w tym, ze większosc się obnosi :) 09.02.13, 13:49
        heteroseskualna wieszosc obnosi sie z tym, ze jest heteroseksualna - nie kryją sie z tym ludzie wcale, przyznają, ze mają żonę czy meza (do kochanki/nka już mniej, ale to powszechne zjawisko:)), dzieci, chłopaka, dziewczynę, narzeczoną/nego, z zawarcia zwiazku z takim kimś robią hallo w postaci ceremonii różnych i imprezy oraz oczekują z tego powodu praw i dostają :)
        • Gość: Magnus Re: rzecz w tym, ze większosc się obnosi :) IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.13, 19:38
          Nie widzialem jeszcze Parad Heteroseksualistow na ulicach??
          Nie ma zadnego obnoszenia sie ze swoja heteroseksualnoscia.Nikt nie lata po Sejmie i nie piperzy bez przerwy do mikrofonow,ze walczy o prawa hetero,tak jak robia to zawodowi pederasci czy transeksualisci.
          • kora3 Bo o prawa hetero nie trza walczyć, gdyż je mają 10.02.13, 07:57
            - proste.
            Kiedy czarni w USA walczyli o swe prawa, to obnosili się z kolorem skóry? :)
            • mg2005 Bo o prawa hetero nie trza walczyć, gdyż je mają 10.02.13, 09:06
              Dewianci mają te same prawa , wiec nie ma o co walczyć. Tu nie chodzi o prawa , ale o wojnę ideologiczną - a dewianci są tylko "mięsem armatnim" tej wojny, podobnie jak kobiety dla feministek...

              > Kiedy czarni w USA walczyli o swe prawa,

              Porównanie nieadekwatne
              • kora3 Porownanie bardzo adekwatne 10.02.13, 09:13
                Czarni "dewianci" w USA, czy RPA też mieli prawa - adekwatne do ich "gorszości" , a że byli gorsi każdy widział, bo byli czarni.
                • mg2005 Re: Porownanie bardzo nieadekwatne 10.02.13, 09:28
                  Czarni nie mieli tych samych praw co biali
                  • kora3 No i co z tego? 10.02.13, 09:42
                    mg2005 napisał:

                    > Czarni nie mieli tych samych praw co biali

                    czarni oficjalnie byli gorsi od białych, więc mieli gorsze prawa - proste :)

                    Akurat w zakresie o jakim mowa w przypadku homo, mieli takie same prawa, jak biali. Mogli sie pobierać w obrebie swej rasy. Niedopuszczalne natomiast było mieszanie ras.
                    No, ale to chyba dobrze, nie? Skoro ktoś jest czarny, ma mu się podobać czarna, a nie biała kobieta. Jeśli podoba się biała - jest dewiantem, bo to anormalne, żeby śmiał spojrzeć na białą inaczej, niż na swego włąsciciela, czy pana.
                    A ze biały pan przeleciał czarną - normalne, czarna kobieta to przedmiot użytkowy, jak czarny facet, a biały człowiek ma potrzeby fizjologiczne i ma prawo je zaspokajać.

                    Homofoby bardzo czesto używają argumetu, że homoseksualiści mają te same prawa, bo przecież mogą sie pobierać - tak samo, jak hetero - z płcią przeciwną oczywiscie. Skoro tego nie robią, to ich sprawa, ale prawa mają :)
                    Jest to czysta sofistyka, na którą nikt sie nie złapie.
                    Odwróćmy sytuację i wyobraźmy sobie, że wiekszosc ludzi jest homo i oni tworzą normę. Prawo dopuszcza formalizację związków, ale tylko w obrebie tej samej płci. Ty jesteś hetero i podobają Ci się kobiety. Masz szczeście, bo są także nieliczne, ale jednak, kobiety hetero. Zakochujesz się, zamieszkujesz z taką kobietą i chciałbyś związek sformalizować, ale nie mozesz, bo prawo pozwala ci na to tylko z facetem. Uwżasz to za niepsrawiedliwe i wołasz o równe prawa. Dostajesz odp: MASZ równe prawa, MOZESZ tak, jak my formalizować związek z kimś swojej płci. Ale ty chcesz z kobietą! A to nie, Twoja sprawa z kimś śpisz, ale prawo jest la wiekszosci.
      • bling.bling Re: Dlaczego ludzie tak interesują się 09.02.13, 15:54
        co to znaczy obnosić się i z czym?
        • kora3 No własnie 09.02.13, 18:19
          Co wg Was znaczy owo "obnosić się"?
          Jesli ktos ma dobry samochód to się obnosi z bogactwem? Jesli ktos ma kobietę/mezczyzne obnosi sie z tym, ze jest hetero, albo homo? Jesli ktos nosi krzyżyk obnosi się z tym, ze jest wierzący?
          Wygląda mi na to, że z niektórymi rzeczami mozna się "obnosić" i wcale za "obnoszenie się" nie jest to brane, a o niektórych nie wolno wspominać, a trzeba udawać, ze ich nie ma.

          Nie popadajmy w paranoję. Jeśli ko.ezanka przedstawia swego partnera (meza) to się nie obnosi z byciem hetero, czy byciem mezatką - jesli kolega przedstawia swego partnera to nie obnosi sie z byciem gejem, czy tym, ze ma partnera. To sa sytuacje NEUTRALNE w obu przuypadkach i tylko ktos mający wode zamiast mozgu uwaza to za "obnoszenie sie", chwalenie itd.
          • Gość: Ciec Re: No własnie IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 09.02.13, 21:21
            kora3 napisała:

            > Co wg Was znaczy owo "obnosić się"?

            scrapetv.com/News/News%20Pages/Science/pages/Gay-Pride-Parade-nudity-still-baffling-scientists-Scrape-TV-The-World-on-your-side.htmlhttp://scrapetv.com/News/News%20Pages/Science/pages/Gay-Pride-Parade-nudity-still-baffling-scientists-Scrape-TV-The-World-on-your-side.html
            www.google.com/search?hl=en&site=imghp&tbm=isch&source=hp&biw=1232&bih=641&q=gay+parades&oq=gay+parades&
            gs_l=img.3...253257.257160.1.257352.12.10.0.0.0.0.0.0..0.0...0.0...1ac.1.2.img.Lkjlzn1J_lg#imgrc=KPqwI8hotgfntM%3A%3BriZbgHPO76towM%3Bhttp%253A%252F%252Fbeingmyowntherapist.files.wordpress.com%252F2011%252F06%252Fseriously.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fbeingmyowntherapist.wordpress.com%252F2011%252F06%252F05%252Fself-therapy-questions-why-arent-gay-people-accepted-by-themselves%252F%3B400%3B300
            • Gość: Ciec Re: No własnie IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 09.02.13, 21:28
              Caly "ciemnogrod" nie lubi takiego obnoszenia. Jest w zlym smaku!

              www.google.com/search?hl=en&site=imghp&tbm=isch&source=hp&biw=1232&bih=641&q=gay+parades&oq=gay+parades&
      • jureek Re: Dlaczego ludzie tak interesują się 10.02.13, 10:18
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > nikogo to nie obchodzi,tak dlugo jak ktos sie z tym nie obnosi

        Aha, czyli to tłumaczy zainteresowanie mediów romansem pewnego europosła, który bardzo obnosił się wartościami rodzinnymi.
        Jura
    • Gość: smok Re: Dlaczego ludzie tak interesują się IP: *.jjs.pl 09.02.13, 13:50
      > Ja stawiam na kołtuństwo wyniesione z domu i brak w SWOIM życiu czegoś ciekaweg
      > o.

      Bo tak właśnie jest. Najbardziej poczytnymi gazetami są tabloidy i portale plotkarskie właśnie z tego samego powodu. Wcześniej były magle i gospody gdzie rozmowy koncentrowały się głównie na sensacyjnych plotkach dotyczących sąsiadów. Teraz mamy media kolorowe, które w pognani za tanią sensacja szperają w życiu prywatnym osób publicznych. Tak więc zapotrzebowanie na podglądanie i plotkowanie było zawsze i choć w wyższych sferach oficjalnie potępiane to oczywiście też praktykowane. Współcześnie jednak to wsadzanie nosa w nie swoje sprawy stało się wręcz chorobliwe. Jesteśmy tak zainteresowani życiem innych, że zapominamy o własnym. Nic wiec dziwnego, że ciekawsze staje się życie innych skoro nasze własne nie istnieje. Często ci inni mają to, czego nam brakuje, a to budzi zazdrość zawisnąć i agresje skierowaną przeciwko tym innym którzy mają swoje życie. Leprze gorsze, bogatsze czy nie ale własne, coś się w ich życiu dzieje, coś przezywają: wzloty, upadki, sukcesy i stresy,miłości, podłości, a ci co wiodą życie nudne, żmudne, bez namiętności i radości często stwarzając pozory "normalności" w szczególny sposób interesują się życiem tych którzy je mają. Czyli zaczynają rozpatrywać, oceniać, ekscytować się życiem tych "innych", podczas gdy reszta przyjmuje informację o kimś do wiadomości i przechodzi nad tym do porządku digenicznego, bo ich życie zajmuje je w sposób naturalny o wiele bardziej. A już dalecy są od oceniania innych życia zwłaszcza negatywnie.:)
      • kalllka Re: Dlaczego ludzie tak interesują się 09.02.13, 14:47
        juz za czasow rzecznika- urbana polska klasa reklamowkowa wyniuchala na czym mozna robic kase.
        wiec tzw prl sztuczka, szperania po koszach wygryzania mysich dziur, w poszukiwaniu resztek informacji do ktorych dopisowywano scenariusze filmow, a pozniej programow komputerowych, szybko zostala adoptowana i modernizowana dla potrzeb tzw nowej klasy politycznej.
        co i tak nie zmienia stanu rzeczy, ze literalnie kluczem do rebeki, czyli wlascicielem tzw kodu do tworzenia polskiej 'mordy' - jest mrs.murdoch
      • Gość: Ciec Re: Dlaczego ludzie tak interesują się IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 09.02.13, 21:45
        > rywatnym osób publicznych. Tak więc zapotrzebowanie na podglądanie i plotkowani
        > e było zawsze i choć w wyższych sferach oficjalnie potępiane to oczywiście też

        Exhibicjonisci nie musza byc podgladani. Normalni ludzie ich raczej unikaja.
    • Gość: ab nie kołtun a karToFel IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 14:54
      • kalllka Re: nie kołtun a karToFel 09.02.13, 14:57
        a comsz na mysli piszac 'karToFel' tomasz?
        • Gość: aborcjonista Re: nie kołtun a karToFel IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 15:01
          Spytaj koltera on Ci to pieknie wyłoży :)
          • kalllka Re: nie kołtun a karToFel 09.02.13, 15:06
            a kto to jest kolter, aborcjonisto?
          • Gość: aborcjonista karToFel IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 15:07
            scary.files.wordpress.com/2006/09/wsiok1.jpg



            2.s.dziennik.pl/pliki/4518000/4518802-tomasz-terlikowski-300-227.jpg



            bi.gazeta.pl/im/0/8208/z8208550X,Obroncy-krzyza-zebrali-sie-takze-pod-budynkiem-Ministerstwa.jpg

            wirtualnapolonia.files.wordpress.com/2012/02/trwam_9.jpg




            www.polenvoornederlanders.nl/wordpress/wp-content/uploads/2012/09/mohery.jpg

            Ynteligencja inaczej
            • kalllka Re: 09.02.13, 15:38
              no widzisz kolego,
              przytaczanie wyjustowanych linkow 'pomawiajacych innych' nie odpowiada na pytanie kto stowrzyl 'kaRtoFla' i dlaczemu ty go powielasz.
              poza powyzszym zdajesz tez nie rozumiec ( zupelnie jak piwi przytkany piana) ze twoja wiedza o innych podawana 'linkami' zapieka sie w twoich dokumentach w 'prywtana wscieklosc'- kontynuujac alogicznymi zdarzeniami systemowymi (puste watki)-rozwalajacymi statystyki forow.
              ps
              ja mysle podobnie do kappy ( choc mniej protekcjonalnie;) ze najlepszym dla ciebie byloby ograniczenie takich jak twoje-dzialan; proba naklonienia cie i tobie podobnych do powrotu do szkol oraz rozpoczecie jakiegokolwiek zycia zawodowego.
              (moze zmywak.org.uk poki co zaspokoi twoja ambicje?-pomysl nad tym powaznie)


              • Gość: rossdarty Re:Daj se siana IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 09.02.13, 18:04

                I tak mało zrozumieją....
                • kalllka Re: 09.02.13, 20:17
                  nie ross, nie dostana juz ani grama ni 'siana' bez wzgledu na to czy cokolwiek
                  i jak rozumieja.
              • Gość: aborcjonista Re: IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.13, 18:15
                Mnie twoje i tej starej panienki zdanie nie interesuje , Polska to w 50 procentach kraj idiotów .
                Zacofanych krzyzowców takich własnie jak z linka . Trafione w 100% a to że ty , kappa czy inne podstarzałe twory komunizmu i ciemnoty Polski lat 70 i 80 nie mają swojego zdania na ten temat to wasza brocha.
                • migreniasta Cham 09.02.13, 19:42
                  i nieuk.

                  I nie musisz pisać co myślisz o mnie.
                  • Gość: aborcjonista Re: Cham IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.13, 09:26
                    migreniasta napisała:

                    > i nieuk.
                    >
                    > I nie musisz pisać co myślisz o mnie.

                    Zamknij pysk i do garów :)
                    • migreniasta No i wyszło szydło z worka 10.02.13, 09:30
                      Wzór cnót wszelakich Abordek,propagator cennych inicjatyw i chodząca nowoczesność wysyła mnie do garów.
                      Czyli,że co? Miejsce kobiety jest w kuchni?
                      • Gość: rossdarty Re: No i wyszło szydło z worka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.02.13, 10:45
                        migreniasta napisała:

                        > Czyli,że co? Miejsce kobiety jest w kuchni?

                        Ciekawa jest wybiórczość młodego pokolenia...
                        Z jednej strony rewolucyjnie burzą utarte schematy zachowań, (i dobrze), z drugiej: skwapliwie szufladkują innych wg. wzorców rodem z lat 50/60-tych, i wcześniejszych...

                        Zupełnie jak w rossmówkach Rossa z Fronczewskim:

                        Grają w pokera...

                        Fura - mówi Ross.
                        Panie, w co pan gra??? - pyta Fronczewski.
                        Ja gram w to, w co wygrywam - odpowiada Ross.


                        Tak Migrenko...
                        Nie wychylaj się z kuchni:D
    • Gość: Ciec Re: Dlaczego ludzie tak interesują się IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 09.02.13, 21:14
      kora3 napisała:

      > osobistymi sprawami innych? Dlaczego to ich zajmuje w ogóle?

      No wlasnie, dlaczego cie to tak interesuje ze tyle watkow zakladasz?
      Mnie to tylko dlatego interesuje, ze podobno Rydzyk za tym stoi. lol!!!
    • zaretpug Bo sa wscibscy i ciekawscy 09.02.13, 21:49
      kora3 napisała:

      > osobistymi sprawami innych? Dlaczego to ich zajmuje w ogóle?
      >
      > Ja stawiam na kołtuństwo wyniesione z domu i brak w SWOIM życiu czegoś ciekaweg
      > o. Co mnie to obchodzi, że ktoś jest homo, trans, wierzacy, niewierzący, w co,
      > z kim mieszka, ile zarabia, skąd ma na (coś wpisać), dlaczego ma dzieci i ile,
      > albo nie ma wcale, jakie ma śluby z tym z kim mieszka czy sypia, czy jakich nie
      > ma itd.?
      >
      > To są prywatne sprawy, które jakoś tam w czesci reguluje prawo, ktore jest dla
      > człowieka i powinno mu pomagać, a nie przeszkadzać i tyle. Naprawdę nie rozumie
      > m dlaczego kogoś tak interesi osobista sfera innych.
      >
      > Ja sama nie mam pojecia o orientacji seksualnej, sytuacji życiowej itd. wielu l
      > udzi, których znam i wcale mi to potrzebne nie jest. Chcę wiedziec takie rzeczy
      > w temacie faceta, z którym jestem, ale już w temacie np. jego brata, czy siost
      > ry - nie. Jesli ktoś mi sam mówi - ok - przyjmuję do wiadomości, ale węszyć za
      > tym to może tylko kołtun. Sorry

      Bo sa wscibscy i ciekawscy. A dlaczego sa wscibscy i ciekawscy? Bo maja nieciekawe zycie sami.
    • misiu-1 Dlaczego ludzie epatują innych osobistymi sprawami 09.02.13, 23:58
      Dlaczego pchają się w oczy ludziom, którzy nie chcą ich oglądać? Po co robią parady, akcje "niech nas zobaczą"? Po co ten ekshibicjonizm,?
      Ja stawiam na kołtuństwo wyniesione z domu, pustkę umysłową i brak innych, ciekawszych zajęć.
      • kora3 Dlacego niepełnosprawni "pchają" się na 10.02.13, 07:59
        paraolimpiady - pan kKorwin- Mikke nie lubi na nich patrzeć przecież
        • mg2005 Re: Dlacego niepełnosprawni "pchają" się na 10.02.13, 08:57
          kora3 napisała:

          > paraolimpiady

          Ale nie biegają pod hasłem "Niech nas zobaczą" :)
          • kora3 Mylisz się 10.02.13, 09:06
            może nie biegają, bo nie wszyscy mogą, ale jest wiele ruchów niepełnosprawnych działąjących w tym kierunku by przybliżyć społeczeństwu problemy tych ludzi i przełamać stereotypy w ich temacie. Są na ten temat także akcje i kampanie społeczne. I bardzo dobrze, choć trochę wstyd, ze w XXI w. w środku Europy trzeba zawoływać ludzi do niedyskryminowania niepełnoprawnych, a debil w TV potrafi powiedzieć, ze on nie moze na nich patrzeć :(
        • misiu-1 Re: Dlacego niepełnosprawni "pchają" się na 10.02.13, 17:28
          Nie wiem, dlaczego się pchają, ale wiem, że wkładanie penisa w kupę nie jest dyscypliną paraolimpijską.
          • kora3 Re: Dlacego niepełnosprawni "pchają" się na 11.02.13, 00:46
            ani tego, ani zmagań paraolipmijczyków nie musisz oglądać. No chyba ze sobie WYOBRAZASZ< ale to wg mnie - zboczenie
            • misiu-1 Re: Dlacego niepełnosprawni "pchają" się na 11.02.13, 08:26
              kora3 napisała:

              > ani tego, ani zmagań paraolipmijczyków nie musisz oglądać. No chyba ze sobie
              > WYOBRAZASZ< ale to wg mnie - zboczenie

              Paraolimpijczyków nie muszę, bo mi się nie pchają przed oczy. Jak nie chcę, to telewizora nie włączę. A gdyby się nawet pchali, to pchają się z widowiskiem sportowym, czyli czymś normalnym w przestrzeni publicznej. Pederaści pchają mi się przed oczy ze swoimi paradami i bilboardami, więc chcąc nie chcąc muszę toto oglądać, w dodatku widok zboczeń normalny nie jest.
              • kora3 alergiczna i fobiczna reakcja na odmiennośc 11.02.13, 10:38
                normalna raczej nie jest :)
                • misiu-1 Obrzydzenie nie jest ani fobią, ani alergią. 11.02.13, 11:02
                  kora3 napisała:

                  > normalna raczej nie jest :)

                  Psie g**** albo wymiociny na chodniku ani nie są alergizujące, ani nie wzbudzają lęku. Są OBRZYDLIWE. Rozumie osoba?
                  • kora3 No, a jesli kogoś obrzydzają 11.02.13, 11:18
                    np. osoby otyłe, stare, nieurodziwe, czy ułomne to jest to tak samo jak z psimi odchodami osobo ?:)
                    • misiu-1 Re: No, a jesli kogoś obrzydzają 11.02.13, 14:23
                      Myślisz, że sprowadzanie sprawy do absurdu coś rozwiąże lub wyjaśni? Ja jakoś nie zauważyłem, żeby osoby, które wymieniłaś, budziły obrzydzenie. A jeśli nawet jest to udziałem jakichści pojedynczych osób, to jest to ich osobisty problem. Bo nie można zakazać obecności osób otyłych czy brzydkich w przestrzeni publicznej. Można natomiast zakazać im (i wszystkim innym zarazem) publicznego oddawania moczu i kału, publicznej kopulacji lub innych czynów nieobyczajnych. W tym na przykład demonstrowania wynaturzonych upodobań seksualnych.
                      • kora3 Re: No, a jesli kogoś obrzydzają 11.02.13, 15:09
                        Nie zauważyleś ? Paradne :) Nie zauważyłeś in real, bo demostrowanie swego "obrzydzenia" dla takich osób jest niepolitpoprawne, za to w necie możesz sobie poczytać co całkiem sporo osob o nich mylsi, czy jak je odbiera.

                        Ja politpoprawna nie jestem - jak patrze na panne Grycan wsuwającą łapczywie torcicho, to mam odruch wymiotny:) ale nie apeluję o usunięcie jej z przestrzeni publicznej, bo i dlaczego? Ja jej oglądać nie muszę, mam "parę" kanałów w TV.

                        Dla mnie wynaturzonym zachowaniem seksualnym jest pociąg do osoby paskudnej, a widuję pary z udzialem takiej osoby np. objęte i nic mi jakoś sie nie dzieje.
                        • misiu-1 Re: No, a jesli kogoś obrzydzają 11.02.13, 15:46
                          kora3 napisała:

                          > Ja politpoprawna nie jestem - jak patrze na panne Grycan wsuwającą łapczywie torcicho, to
                          > mam odruch wymiotny:) ale nie apeluję o usunięcie jej z przestrzeni
                          > publicznej, bo i dlaczego? Ja jej oglądać nie muszę, mam "parę" kanałów w TV.

                          Toteż napisałem - nie można jej usunąć z przestrzeni publicznej i nie ma powodu. Ale gdyby taka osoba, zamiast torcicha, zaczęła łapczywie wsuwać psią kupę, powód by był.

                          > Dla mnie wynaturzonym zachowaniem seksualnym jest pociąg do osoby paskudnej, a
                          > widuję pary z udzialem takiej osoby np. objęte i nic mi jakoś sie nie dzieje.

                          Pociąg nie jest zachowaniem seksualnym. I cóż to za kryterium "dla mnie"? De gustibus est non disputandum. Ktoś paskudny według ciebie może być pociągający dla kogoś innego, bo na przykład ma zalety, których ty nie dostrzegasz.
    • dritte_dame Re: Dlaczego ludzie tak interesują się 10.02.13, 03:00
      kora3 napisała:

      > osobistymi sprawami innych? Dlaczego to ich zajmuje w ogóle?

      To przecież proste..


      > Ja stawiam na kołtuństwo wyniesione z domu i brak w SWOIM życiu czegoś ciekaweg
      > o.

      Błąd.

      W niektórych przypadkach zapewne tak.
      Ale nie głównie i nie w większości przypadków.


      > Co mnie to obchodzi, że ktoś jest homo, trans, wierzacy, niewierzący, w co,
      > z kim mieszka, ile zarabia, skąd ma na (coś wpisać), dlaczego ma dzieci i ile,
      > albo nie ma wcale, jakie ma śluby z tym z kim mieszka czy sypia, czy jakich nie
      > ma itd.?

      To proste: nigdy nie można mieć za wiele informacji o swoim bliskim środowisku społecznym.
      Im mamy więcej wszelkiej informacji (oczywiście, prawdziwej), tym dla nas lepiej: tym skuteczniej jesteśmy w stanie przewidzieć reakcje innych na nasze działania i tym dokladniej możemy przewidzieć czego się ze strony innych możemy w jakich okolicznościach spodziewać.


      > Ja sama nie mam pojecia o orientacji seksualnej, sytuacji życiowej itd. wielu l
      > udzi, których znam i wcale mi to potrzebne nie jest. Chcę wiedziec takie rzeczy
      > w temacie faceta, z którym jestem, ale już w temacie np. jego brata, czy siost
      > ry - nie.

      To nieoptymalne z Twojej strony.
      Posiadanie możliwie wszechstronnej i dokładnej informacj o sytuacji życiowej rodziny Twojego faceta jest dla Ciebie z wielu względów korzystne.
      • kora3 Re: Dlaczego ludzie tak interesują się 10.02.13, 08:04
        dritte_dame napisała:

        > Im mamy więcej wszelkiej informacji (oczywiście, prawdziwej), tym dla nas lepie
        > j: tym skuteczniej jesteśmy w stanie przewidzieć reakcje innych na nasze działa
        > nia i tym dokladniej możemy przewidzieć czego się ze strony innych możemy w jak
        > ich okolicznościach spodziewać.


        Daruj Dritte, to ciekawy wywod, ale mnie nie przekonuje. Skutecznie przewidzieć nie jesteśmy w stanie nawet włąsnych reakcji na pewne ekstremalnesytuacje. A nieekstremalne nie wymagają aż takiej analizy. :) Szcezgólnie w relacji z osobami zupełnie nam obojętnymi i w całkowicie dla nas obojetnych sytuacjach.

        >
        >
        > To nieoptymalne z Twojej strony.
        > Posiadanie możliwie wszechstronnej i dokładnej informacj o sytuacji życiowej ro
        > dziny Twojego faceta jest dla Ciebie z wielu względów korzystne.
        >


        Ale mój facet jest już hehe baaaaardzo dorosły. Od wielu lat nie mieszka z rodzicami i siostrą.
        • dritte_dame Re: Dlaczego ludzie tak interesują się 10.02.13, 19:12
          kora3 napisała:

          > dritte_dame napisała:
          >
          > > Im mamy więcej wszelkiej informacji (oczywiście, prawdziwej), tym dla nas
          > lepie
          > > j: tym skuteczniej jesteśmy w stanie przewidzieć reakcje innych na nasze
          > działa
          > > nia i tym dokladniej możemy przewidzieć czego się ze strony innych możemy
          > w jak
          > > ich okolicznościach spodziewać.

          >
          > Daruj Dritte, to ciekawy wywod, ale mnie nie przekonuje. Skutecznie przewidzieć
          > nie jesteśmy w stanie nawet włąsnych reakcji na pewne ekstremalnesytuacje. A n
          > ieekstremalne nie wymagają aż takiej analizy. :)

          Niemniej, jest prawidłowością że przewidywanie zdarzeń (wszelkie) i planowanie strategii postępowania jest statystycznie skuteczniejsze w sytuacji posiadania informacji niż w sytuacji braku informacji. I stąd też ta nasza ewolucyjnie wykształcona skłonność do obserwowania bliźnich i analizowania "kto z kim, gdzie, kiedy, i dlaczego". Skłonność zwiększajaca sukces konkurencyjny, tak w kilkunasto- kilkudziesięcioosobowym plemieniu hominidów jak i w kilkunasto- kilkudziesiecioosobowym zespole korpoludków.
      • Gość: Wilia Re: Dlaczego ludzie k interesują się IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.13, 08:45
        Ludzie tak interesują się sprawami innyc z tego powodże jesteśmy istotami społecznymi, a cachą własciwą temu zjawisku jest wzajemne zainteresowanie i korekta, konieczne dla przetrwania społeczności. Wzajemnej lustracji i porównywaniu podlegają różne -a więc i te osobiste- dziedziny życia. Myślę, że nikt tak naprawdę i na dłuższą metę nie zniósłby sytuacji, w której byłby dla wszystkich zupełnie przezroczysty. Juz starożytni wiedzieli, ze na ostracyzm, nie ma mocnych. Oczywiste, ze z powodu dzielących nas różnic zainteresowanie to bedzie sie różnie i z róznym skutkiem objawiać. Znany polsli filiozof Jan Maria Bocheński, wypowiadając się na ten temat oświadczył, że osobiście interesują go bliźni tylko w czterech wypadkach: 1. gdy może komuś pomóc, 2. gdy ktoś może pomóc jemu. 3. gdy mu ktoś zagraża. 4. gdy wziął za kogoś odpowiedzialność.
        • kora3 Więc własnie 10.02.13, 09:16
          filozof podaje przypadki, gdy interesujemy sie kimś z sensem, z potrzeby.

          Głupkowate zainteresowanie cudzym życiem BEZ wspomnianej przez J. M. Bocheńskiego potrzeby jest kołtunstwem i wścibstwem.
          • migreniasta Re: Więc własnie 10.02.13, 09:23
            Kij jak zwykle ma dwa końce. Czasem oba w mrowisku.....I nie można z całą stanowczością stwierdzić ,że pewne przejawy zainteresowania losem innych osób są dobre a inne złe.
            Jakbyś się poczuła gdyby się okazało,że Twój sąsiad gwałci małoletnią córeczkę?
            • kora3 Migreniasta czytasz w ogole co ktoś napisze? 10.02.13, 09:47
              No to jeśli czytasz, to wiesz, że Twopje pytanie jest od czapy, a jesli NIE czytasz, to przeczytaj :)

              W piewrwszym poscie NAPISALAM, że jesli komuś dzieje się krzywda, to nie ma mowy o wykazywaniu braku zainteresowania.
              • migreniasta Re: Migreniasta czytasz w ogole co ktoś napisze? 10.02.13, 09:52
                Żeby zauważyć krzywdę należy obserwować,a obserwację nazywasz kołtuństwem.
                Ja Cię wcale nie atakuję. Stwierdzam tylko fakt,że należy się wykazać umiarem w ferowaniu wyroków.
                • kora3 No nie przesadzaj :) 10.02.13, 10:21
                  jaka "obserwacja"?
                  Mam stać pod drzwiami sasiadów, którzy mają dzieci i słuchać, czy aby te dzieci nie placzą krzywdzone, śledzić sąsiada mam, jak z corką idzie na plac zabaw, czy sanki, bo moze ją tam bedzie molestwował? Kto by miał czas na to ? (no moze są jakieś nieroby takie).

                  A może moja urocza sąsiadka z naprzeciwka, Ania (bo znam akurat takze pozasąsiedzko) powinna za kazdym razem kiedy ktoś do mnie idzie zaglądać przez wizjer i zapisywać rysopis wchodzacego? No bo a nuż ktoś do mnie przyjdzie i mnie zabije - jak znalazł będzie trop dla policji. A póki na razie nikt nie zabija, to i tak się przyda, bo np. te info bedzie mogła "sprzedać" mojemu partnerowi, jak przyjedzie do domu :) na przykłąd.

                  Jak Ci się podoba taki wizja obserwacji, z troski czynionej rzecz jasna:)
                  Wszystko kobieto ma swoje granice :) Jesli słyszę plącz dziecka u sąsiada raz na ruski rok, to nie zakłądam, ze je katuje, czy molestuje. Jesli słysze codziennie po parę godzin, to coś jest nie tak. Jesli widzę sasiadkę z reką w gipsie i podbitym okiem i mówi, że się przewróciła, nie zakladam, ze łze i maż ją okłada. Ale jesli kobieta jest stale poobijana, to może wskazywać to na przemoc domową.

                  Moja wspomniana sąsiadka Ania, nie jest bybajmniej wścibska (nic o tym nie wiem w każdym razie). Jednak, gdy ostatnio wyjeżdzaliśmy i mój eks karmił nasze koty, które zostaly w domu, to widząc obcego faceta otwierającego nasze drzwi zagadała "Najmocniej przepraszam, ale sąsiadów nie ma w domu, a pan odwiedza ich mieszkanie, bo...?". "Prosze bardzo, nazywam się tak i tak, jestem przyjacielem sąsiadów i karmie koty pod ich nieobecnośc. To miłe, że mają czujnych sasiadów. Proszę do mieszkania, zatelefonujemy do nich, żeby pani była spokojna, że zaden ze mnie złodziej, czy oszust".
                  Cieszę się, że Ania zareagowała i wcale nie uwazam jej za nadmiernie interesującą się innymi. Gdybym widziała, że jej drzwi otwiera obca osoba, TEZ bym zareagowała. I pewnie okazałoby się, że to tesciowa, matka, ojciec, kolezanka.
                  Anka musiała kiedyś widzieć mojego eksa, bo on u nas bywa. Ale normalnie, jak wiekszosc ludzi, nie zwracała uwagi na spotkanego przypadkiem raz, czy dwa na klatce gościa. Stąd go nie zapamiętała.

                  Mieszkamy w tym mieszkaniu ponad 5 lat, a serio nie kojarze wszystkich z z klatki (10 mieszkań z naszym). Kojarze przede wszytskim te osoby, z którymi coś miałam do czynienia, albo znam je z czasów, gdy jeszcze sąsiadami nie byliśmy.
                  • migreniasta Re: No nie przesadzaj :) 10.02.13, 10:29
                    Ładnie napisane.
                    • kora3 dzięki, ale nadal nie wiem 10.02.13, 10:43
                      jaka forma obserwacji jest ci bliższa:)
        • kora3 Nie chodzi o "przezroczystośc dla wszystkich" 10.02.13, 09:31
          Gość portalu: Wilia napisał(a):

          Myślę, że nikt tak napraw
          > dę i na dłuższą metę nie zniósłby sytuacji, w której byłby dla wszystkich zupeł
          > nie przezroczysty. Juz starożytni wiedzieli, ze na ostracyzm, nie ma mocnych. O
          > czywiste, ze z powodu dzielących nas różnic zainteresowanie to bedzie sie różni
          > e i z róznym skutkiem objawiać.


          Myslę, ze tak naprawdę wszyscy jesteśmy dla wielu ludzi "przezroczyści" i spokojnie radzimy sobie z tym na najdłuższą nawet metę, ba wcale nas to nie dziwi, ani nawet nie zajmuje.

          Bo całkiem normalne i zdrowe jest, gdy mając kontakt z nami np. wyłącznie zawodowy nie interesuje się naszym życiem osobistym. Raczej odwrotna sytuacja jest dziwna.

          Jasne, że mowa też nie o "przezroczystości" dla wszystkich. Każdy z nas żyje w jakimś otoczeniu - także wśród znajomych, przyjaciół, czyli ludzi których WYBRALISMY, jako tych, których na taki czy inny dystans dopuszczamy do naszego życia prywatnego. No własnie - DOPUSZCZAMY - czynimy to sami, a nie nagabywani przez nich. :)

          Jeśli mam współpracowników oczekuję, że nie bedą się oni interesowali moim prywatnym życiem, jesli natomiast zakoleguję się z nimi, czy zaprzyjaźnie z którymś, to jasne, że dopuszczę ich do moich prywatnych spraw w jakimś zakresie.

          W zainteresowaniu innymi wazne sa także INTENCJE. Jesli powiedzmy kolezanka wypytuje o poznanego mężczyznę, którego znam, bo on jej się spodobał i chciałąby wiedzieć np. czy jest zajęty to czyni to nie ze wścibstwa, a w swoim interesie:) Jesli widzę, że kolega jest struty - pytam, czy mogę jakoś pomóc - nie po to, zeby się dowiedzieć bezmyślnie dlaczego struty jest, tylko zasygnalizować, że jestem gotowa do pomocy. Jesli uzna, że chce, abym mu jakoś pomogła, pewnie sam się zgłosi.
    • mg2005 Re: Dlaczego Ty się interesujesz ?... :) 10.02.13, 09:01
      kora3 napisała:

      > osobistymi sprawami innych? Dlaczego to ich zajmuje w ogóle?
      >
      > Ja stawiam na kołtuństwo wyniesione z domu i brak w SWOIM życiu czegoś ciekaweg
      > o. Co mnie to obchodzi, że ktoś jest homo, trans,

      forum.gazeta.pl/forum/w,29,142339477,142339477,Podziwiam_Grodzka.html
      • kora3 Mnie interesuje pani Grodzka 10.02.13, 09:08
        jako polityk i przedstwicielka mniejszości w Sejmie, a nie prywatnie. Gdyby byla np. moją sasiadką to jej zycie kompoletnie by mnie nie interesiło, chyba, ze zwrócilaby się do mnie o pomoc, albo ktoś jej robił krzywde
        • mg2005 Re: Mnie interesuje pani Grodzka 10.02.13, 09:36
          kora3 napisała:

          > jako polityk i przedstwicielka mniejszości w Sejmie, a nie prywatnie.

          kora , nie "ściemniaj" ... :)

          kora3 napisała:

          Za odwagę.
          > Nawet nie za taką, jaką prezentuje teraz - występując w Sejmie, mówiąc o swoim
          > życiu w mediach. Za tę wcześniejszą, kiedy zdecydowała się wreszcie zmienić swo
          > je życie
          wbrew wszystkiemu.


          Przy okazji : Biedroń i Grodzka nie mają mandatu , aby występować jako przedstawiciele dewiantów
          • kora3 Re: Mnie interesuje pani Grodzka 10.02.13, 09:52
            mg2005 napisał:

            > kora3 napisała:
            >
            >
            > kora , nie "ściemniaj" ... :)


            Nie ściemniam - nawet nie miałam pojecia, że pani Grodzka przeszła operację w Tajlandii, dowiedziałam się z tego forum. Z niego też dowiedziałam się, że ma syna.
            >
            >
            > Przy okazji : Biedroń i Grodzka nie mają mandatu , aby występować jako przedsta
            > wiciele dewiantów


            Dewiantów - nie, ale trans i homo tak, bo to trans i homo decydują jako obywatele, kto wg nich reprezentuje ich interesy np. w Sejmie.
    • mg2005 kora 10.02.13, 09:25
      Wyjaśnij na czym polega moja "ignorancja" !

      forum.gazeta.pl/forum/w,29,142313710,142314353,zastanawiam_sie_co_sie_czuje.html
      • aborcjonista won ko koscioła dzwony juz bija 10.02.13, 09:40

        • migreniasta Re: won ko koscioła dzwony juz bija 10.02.13, 09:48
          Jesteś najmniej tolerancyjnym uczestnikiem tego forum.
          Masz moherowe pampersy na dupie.
          • aborcjonista Re: won ko koscioła dzwony juz bija 10.02.13, 09:58
            migreniasta napisała:

            > Jesteś najmniej tolerancyjnym uczestnikiem tego forum.
            > Masz moherowe pampersy na dupie.

            oj oj ale mi DOPIEKŁAŚ az mi się oczko w rajstopkach zrobilo z wrażenia .

            WON do garów mówie .
            • migreniasta Re: won ko koscioła dzwony juz bija 10.02.13, 10:01
              Nieuk.
              • aborcjonista Re: won ko koscioła dzwony juz bija 10.02.13, 10:42
                migreniasta napisała:

                > Nieuk.

                Tak sie składa że nie trafiłaś .... jak chcesz mi dosrac to wymyśl coś mocniejszego

                MIERNOTO
        • kora3 Daj spokój Abi 10.02.13, 09:53
          przecie grzecznie zapytał
      • kora3 Mg 10.02.13, 09:48
        na betoniarskim przekonaniu o swej racji opartym na ideologii
    • jureek Re: Dlaczego ludzie tak interesują się 10.02.13, 10:24
      kora3 napisała:

      > osobistymi sprawami innych? Dlaczego to ich zajmuje w ogóle?

      No właśnie, też mnie dziwi, że ci, którzy narzekają na pakowanie nosa w czyjeś sprawy osobiste, sami rzucili się jak szczerbaty na suchary na romans pewnego europosła.
      No ale Magnus już mi wyjaśnił, dlaczego tak się stało - po prostu ten europoseł za bardzo obnosił się tym, jak to rodzina dla niego najważniejsza, więc dlatego to go spotkało. Gdyby się nie obnosił, to pewnie pies z kulawą nogą nie zainteresował się jego romansem.
      Jura

      • kora3 Coś w tym na pewno jest :) 10.02.13, 10:35
        Zwykle jest tak, że jesli człowiek głosi jakąś idee, oczekuje się odeń, ze bedzie ją reprezentował, że tak powiem także czynem:) czy też brakiem czynów raząco sprzecznych z tą ideą.

        Czy romans europosła jest taki frapujący? Wg mnie - nie, natomiast frapujące moze być jak godzi te sytuację z tym, co podobno wyznaje w zakresie wartosci rodziny.

        Swego czasu pewien znany mi osobiście poseł stal się sprawcą ciąży pewnej posłanki. Napisał o tym tabloid. nic w tym nadzwyczajnego nie było w sumie, choć poseł ów żonaty był wówczas.
        Rzecz cała w tym, że w kampanii wyborczej, która była o ile pamietam dośc nieodległa w czasie od ujawnienia wspomnianej ciąży, prezentował się na plakatach wyborczych z rodziną, a w wyborczych odezwach o niej wspominał. Nie w zakresie wartości rodzinnych bezpośrednio, ale np. pisząc, że bedzie walczyl o region w Sejmie, bo przecież tu jest jego RODZINA.

        Chociaż poseł ten nie był (był, bo potem nie kandydował już) opcji skrajnie prawicowej, okroonie go krytykowano. Nie za to, że zrobił dziecko kobiecie innej niż jego małzonka, czy ze zdradzał, a własnie za to preznetowanie sie z rodziną na plakatach i powoływanie na nią w spotach. Sam sobie strzelił w stopę. NIKT mu nie kazał prezentować sie na plakatach z żoną i dziećmi, ani gadać o rodzinie w spotach. Skoro się prezentował i gadał, to powinien liczyć się z krytyką, gdy wyszło na jaw, że rodzinę te miał w głebokim poważaniu :)
        • massaranduba Re: Coś w tym na pewno jest :) 10.02.13, 12:20
          kora3 napisała:

          > Czy romans europosła jest taki frapujący? Wg mnie - nie, natomiast frapujące mo
          > ze być jak godzi te sytuację z tym, co podobno wyznaje w zakresie wartosci rodz
          > iny.

          Np. casus rozmodlonego Marcinkiewicza ;-)
          • migreniasta Re: Coś w tym na pewno jest :) 10.02.13, 12:24
            jes jes jes
    • Gość: BIMOTA Re: Dlaczego ludzie tak interesują się IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.13, 11:07
      Oj... boli cie to...
      • kora3 Skądże :) 10.02.13, 11:13
        dziwi - tak, ale boli?

        Mną się mogą interesować do woli :) i mysleć sobie o mnie w zwiazku ze zgromadzonymi info co chcą. Nijakiego wpływu to na moje życie nie ma - a na jakieś wycieczki pod moim adresem w kierunku życia prywatnego w realu i tak się taki "zainteresowany" nie odważy. A jesli to kamikadze za tę rzekłabym juz nie odwagę, a brawurę - zapląci :)
        • Gość: Wilia Re: Skądże :) IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 00:42
          Czyli: dyskrecja ale nie obojętność, zainteresowanie ale nie wścibstwo. I chwila namysłu, by odróżnić jedno od drugiego.
          • kora3 Re: Skądże :) 11.02.13, 00:45
            Chyba nie trzeba namysłu. Po prostu sie wie ..tak sądze.
    • Gość: adam Re: Dlaczego ludzie tak interesują się IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 10:04
      to koltunstwo, jak mowisz. dlatego polacy sa tak negatywnie postrzegani na zachodzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka