kora3
09.02.13, 13:05
osobistymi sprawami innych? Dlaczego to ich zajmuje w ogóle?
Ja stawiam na kołtuństwo wyniesione z domu i brak w SWOIM życiu czegoś ciekawego. Co mnie to obchodzi, że ktoś jest homo, trans, wierzacy, niewierzący, w co, z kim mieszka, ile zarabia, skąd ma na (coś wpisać), dlaczego ma dzieci i ile, albo nie ma wcale, jakie ma śluby z tym z kim mieszka czy sypia, czy jakich nie ma itd.?
To są prywatne sprawy, które jakoś tam w czesci reguluje prawo, ktore jest dla człowieka i powinno mu pomagać, a nie przeszkadzać i tyle. Naprawdę nie rozumiem dlaczego kogoś tak interesi osobista sfera innych.
Ja sama nie mam pojecia o orientacji seksualnej, sytuacji życiowej itd. wielu ludzi, których znam i wcale mi to potrzebne nie jest. Chcę wiedziec takie rzeczy w temacie faceta, z którym jestem, ale już w temacie np. jego brata, czy siostry - nie. Jesli ktoś mi sam mówi - ok - przyjmuję do wiadomości, ale węszyć za tym to może tylko kołtun. Sorry