celowa wpadka

22.07.04, 21:40
Mój przyjaciel ma problem i nie wie jak sobie poradzić.
Dwa lata temu poznał dziewczynę. Wakcje lato, było miło. Wiadomo. Dziewczyna
powiedziała, ze bierze pigułki. Ale okazało się, ze nie brała, po prostu
chciała dziecka. przyznała się do tego. Nie zależało jej nawet na moim
przyjacielu. Krótko potem (już w ciąży) powiedziała, ze go nie chce i wróciła
do swojego byłego. Co teraz? Nie utrzymują kontaktów.uznał dziecko i płaci
alimenty. i Tyle. Mój
przyjaciel jej nie cierpi. nie ma ochoty na kontakty. czuje sie oszukany. To
nie była nawet wpadka, tylko celowe oszukanie z jej strony.
Co teraz? W końcu jest dziecko. Tamten facet tez od niej odszedł. Czy dziecko
bedzie miało w przyszłosci pretensje do niego, ze nie chciał sie z nimi
kontaktować. czy zrozumie jak mu kiedyś wytłumaczy jak to kiedyś było? Nie
wiem nawet co mu poradzić. Męczy go to strasznie.
    • ogolone_jajka Re: celowa wpadka 23.07.04, 00:00
      Ciekawe czy fakt, iż został oszukany w jakiś sposób wpływa na alimenty. Może nie musi płacić?
      • Gość: Halina Re: celowa wpadka IP: *.ip-pluggen.com 23.07.04, 00:19
        Alimenty sad ustala dla dobra dziecka, a ono nie jest winne, ze jego matka
        jest oszustka.
        Alimenty sa wiec slusznie przysadzone.

        Czy ta dziewczyna zadala od kolegi alimentow, czy to on byl tak "honorowy" ze
        sam je zaproponowal?
        • woolare Re: celowa wpadka 23.07.04, 00:24
          Honorowy. Naprawdę. Sam płaci, bez sądu. Ale Tylko wybaczyć sobie nie moze, ze
          taki głupi był, że wierzył..
          • Gość: MariuszR Re: celowa wpadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 00:50
            Hmm, no cóż, dziecko nie jest niczemu winne i płacenie na nie stosownych alimentów nie jest z jego strony oznaką słabości czy głupoty moim zdaniem. Ale na jego miejcu starał bym się dopilnować aby pieniądze które płaci były faktycznie przeznaczane na zaspokajanei potrzeb dziecka a nie trktowane jako dodatkowe źródło dochodów przez jego matkę.
    • Gość: wikul Re: celowa wpadka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.07.04, 00:24
      Przykra sprawa. Jeżeli jest pewny że to jego dziecko, a zwłaszcza że na niego
      płaci, powinien domagać się (nawet sądownie)widzeń i po prostu pokochać go.
      Jeżeli mu się to nie uda, będzie miał przynajmniej spokojne sumienie. Dobrze by
      było gdyby wszystkie należnosci alimentacyjne miał udokumentowane.
      W przyszłości może się zdrzyć ze dorosłe juz dziecko będzie chciało zobaczyć
      swego biologicznego ojca a wtedy łatwiej mu będzie wytłumaczyć całą historię.
      pzdr.
      • Gość: 100 Re: celowa wpadka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 01:12
        Skoro dziewczę takie perfidne , może mu zrobić jeszcze jeden "kawał" i podać go
        do sądu o przyznanie zaległych alimentów . Z tego powodu też lepiej mieć dowody
        wpłaty .
        • Gość: Halina Re: celowa wpadka IP: *.ip-pluggen.com 23.07.04, 03:09
          A czy przyjaciel robil jakies proby spotkania dziecka? Czy go w ogole widzial?
          No i glupie pytanie - czy dziecko jest rzeczywiscie jego?
    • Gość: Babcia z Kanady Re: celowa wpadka IP: *.proxy.aol.com 23.07.04, 03:10
      "Czy dziecko bedzie mialo w przyszlosci pretensje do niego,ze nie chcial sie z
      nim kontaktowac" to zalezy czy on chce? jezeli placi alimenty/a placi/ moze ja
      podac do sady/nie jestem pewna jak jest w Polsce / o prawo widywania dziecka
      wowczas sad zmusi ja do tego.Ale on musi miec stale miejsce zameldowania,prace
      no i oczywiscie dobra opinie.Sad zadecyduje za jego zgoda ile razy w miesiacu
      on chcialby widziec dziecko i ile godzin np.piatek sobota i niedziela do 18
      wieczor,wowczas musi przestrzegac warunki bo w takiej sytuacji na ogol
      dziewczyny,kobiety sa niestety ale msciwe wiele z nich nie rozumie jaka krzywde
      wyezadza wlasnemu dziecku pozbawiajac je widywania ojca czasami z latami rodzi
      sie nienawisc wlasnie do matki za to ale to inny temat.Zycze Twojemu koledze
      pomyslnosci w zalatwieniu sprawy i w widywaniu wlasnego dziecka.Jedno pytanie
      czy Twoj kolega jest 100%pewny,ze to jego dziecko? dobrze by bylo,gdyby to
      zostalo sprawdzone przez sad.Pozdrawiam
    • woolare Re: celowa wpadka 23.07.04, 11:59
      Tylko on tak naprawdę nie chce się kontaktowac. Skontaktował się początkowo.
      matka nie zabrania. Ale spotkania brr- zima.
      Chce ułożyć swoje własne życie. Ma narzeczoną, która kocha i która jego kocha i
      która nie może zrozumieć, jak mozna tak postępować. A do tego wciąż płacze, ze
      ich dziecko nie będzie ich pierwszym.
      A dziecko urodziło się prawie 9 miesiecy od rozpoczęcia kontakjtów. Czyli chyba
      prawdopodobieństwo duze. Nawet nie kwestionował. NIe potrafił nawet porozmawiać
      z nią dlaczego tak postąpiła. Wszystko to zamotane. A on już nie daje sobie
      rady. Chce mieć swoje życie, ale tamto nie daje mu spokoju. Czy powinien czuć
      sie winny?
      • Gość: Babcia z Kanady Re: celowa wpadka IP: *.proxy.aol.com 23.07.04, 12:37
        Jeszcz raz ja sie odzywam radze mu jednak najlepiej isc do adwokata i
        przedstawic cala sprawe nie ma co unosic sie honorem i placic przez 18 lat /a
        to kawal czasu/ wszystko jest do zbadania i wowczas podejmnie decyzje bez
        cienia watpliwosci.Nie chcialam o tym pisac ale wspomne moj bratanek mial taka
        sama "przygode" bardzo dawno temu/bardzo/ dziewczyna urodzila corke on ja
        zaakceptowal placil tak samo bez sadu 18 lat ++++ bo dzieciak zawsze cos chcial
        nie byli razem nigdy ,dziecko to widywal tylko w tygodniu,gdy miala 22lata ona
        teraz urodzila swoja corke i tu stalao sie cos co wszystkich zaskoczylo
        potrzebna byla krew kto da ojciec ok pojechalismy do szpitala ojciec dal krew i
        co okazalo sie,ze on nie jest ojcem placil 18 lat nie na swoje dziecko i wiesz
        co on byl dobrym ojcem dla niej moze az dobrym a ona po tym odwrocila sie od
        niego dzis mija juz 9 lat jak ja nikt z nasze rodziny nie widzial i co ty na
        to? dlatego radze pojscie do adwokata i sprawdzenie wszystkiego dokladnie i
        zalatwienie sprawy legalnie przez sad.Sad ustali alimenty i to jest najlepsze
        wyjscie ,nie ma co placic samemu gdyz z biegiem czasu dziewczyna bedzie chciala
        wiecej a on bedzie mial swoja rodzine i na nowa komplikacja.Raz postawic sprawe
        na nogi i rza ja zakonczyc taka jest moja rada.Decyzja do Was.Pozdrawiam
        • woolare Re: celowa wpadka 23.07.04, 13:00
          Wielkie dzieki. Tak mu poradzę. A co jeśli okaże sie, ze dzieciak jest jego. w
          końcu prawdopodobne to jest. POswięcić swoje życie?
          • Gość: Babcia z Kanady Re: celowa wpadka IP: *.proxy.aol.com 23.07.04, 20:14
            Nie musi poswiecac swojego zycia,musi byc pewien 100%,ze dziecko jest jego /9
            miesiecy po ich znajomosci sie urodzilo to nic jeszcze nie swiadczy/musi miec
            pewnosc dla samego siebie bo to jest wlasnie przyczyna,ktora go nurtuje i tu
            naprawde jest potrzebny adwokat,ktory pokieruje ta sprawa,skieruje sprawe do
            Sadu i zostanie ustalone ojcostwo to jest bardzo wazne.Nastepnie,gdy okaze
            sie,ze dziecko jest jego,sad przyzna mu alimenty w zaleznosci od zarobku/druga
            wazna sprawa/placac odcinki niech zatrzymuje z biegiem czasu dziewczyna bedzie
            chciala podniesc alimenty nic niech nie robi BEZ SADU .Jezeli bedzie mial swoja
            rodzine,dzieci Sad to uwzgledni.Sad rowniez wydzieli mu dni na wizyty moze,
            zaraz porozmawiac z adwokatem w tej sprawie./majac adwokata nie musi byc obecny
            na sali Sadowej/Stalo sie napewno nie tak planowal swoje zycie ale nic jeszcze
            nie jest skonczone,jeszcze nie jest pewny czy to on ojcem,wiec nie ma co sie
            zamartwiac,czasami dziewczyny potrafia skomplikowac zycie nie tylko
            sobie .Troche to wszystko dziwne moze ona to dobrze wykombinowala,kto wie a
            moze tylko dodatkowe pieniazki sie przydadza ,tez kto to wie.Nic,powiedz mu
            stanowczo ma sie wziasc w garsc,najszybciej poszukac w ksiazce telefonicznej
            adwokata i isc na rozmowe nie zwlekac bo to nic nie da ,nie wchodzic w zadna
            ugodez dziewczyna bo to drugi WIELKI BLAD.Zycze Wam wszystkim duzo szczescia i
            pomyslnosci w zalatwieniu tej nie latwej sprawy.Jeszcze raz zycia nie musi
            poswiecac.
            • Gość: daisy_s Re: celowa wpadka IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 23.07.04, 20:27
              Babciu jestes cudowna!
            • woolare Re: celowa wpadka 23.07.04, 21:01
              Jeszcze raz wielkie dzieki!!!
              Myślę, że go to natchnie optymizmem. Choć trochę.

              Pozdrawiam serdecznie.
    • gooch Re: celowa wpadka 25.07.04, 14:08
      Wspólczuję Twojemu przyjacielowi.
      Też miałam na studiach kumpla, któremu dziewczyna powiedziała że bierze
      pigułki. Teraz są małżeństwem, ale właściwie z przymusu (jego rodzice
      zagrozili, że zakręcą kurek z kasą, jeśli się nie ożeni).Nie wiem jak jest
      między nimi, ale przypuszczam że nie jest różowo. Z dziecka jest dumny i chyba
      je pokochał.

      Dziecko to może być najlepsza rzecz, jak spotka człowieka w życiu. Dlatego
      proponowałabym Twojemu przyjacielowi nawiązanie kontaktu z dzieckiem. Tym
      bardziej, że dziecko potrzebuje wiedzieć, że jest kochane (albo chociaż ważne)
      dla obojga rodziców. Myślę że warto to załatwić na drodze sądowej, ponieważ
      matce nie można ufać (tu w pełni zgadzam się z Babcią, także co do ustalenia
      ojcostwa i zasądzenia alimentów). Jeśli się uda nawiązać więź to fajnie, jeśli
      nie - nie ma co robić czegoś na siłę.
      Rozumiem, że Twój kolega nie chce się kontaktować z matką dziecka - myślę, że
      można takie kontakty ograniczyć do minimum. Właściwie Twój Przyjaciel powinien
      sobie zadać pytanie, czy to dziecko jest dla niego ważne, czy chce nawiązać i
      utrzymywać z nim kontakt bez względu na to, jaka jest i co zrobi jego matka.
      Jeśli ma wsobie taką chęć, to łatwiej mu będzie porozumieć się z dzieckiem (co,
      zakładam, może nie być łatwe, jeśli matka zacznie rozgrywać animozje do Twojego
      przyjaciela za pomocą dziecka).

      A tak wogóle, to podziwiam i szanuję Twojego kumpla za odpowiedzialne
      zachowanie. Bo dziecko jest tu chyba największym przegranym.
      • woolare Re: celowa wpadka 25.07.04, 14:42
        Dzieki za madry i wyważony list.

        Jak uznał dziecko to prawnie jest już jego dzieckiem. Sadownie nic nie może
        zrobić (poza alimentami).

        Kobieta w zasadzie nie zabrania kontaktów. POza zimną wymianą zdań - nic
        więcej. On pare razy odwiadział dziecko. Ale on czuje się przymuszony całą
        sytuacją. Do posiadania dziecka którego nie chciał i na pewno nie z ta kobietą.
        Chciałby mieć szanse na wybór dziecka z ta kobieta która kocha. Jego
        dziewczyna, też nie rozumie jak kobieta może w tak egoistyczny sposób zwiazać
        życie wielu osób. I moze tego zaakceptować. Mój kolega po prostu nie wie czy
        jeśli jednak odsunie się od dziecka, czy bedzie to z jego strony czystym
        egoizmem. A zatem z jednej strony poświęcenie się (bo jak niektórzy uważają,
        facet powinien zabezpieczac się niezależnie i nie ufać i też jest
        odpowiedzialny, nawet jeśli m,atka dziecka ewidentnie go wmanewruje) z drugiej
        strony wybór własnego zycia. Niestety - masz racje - przegranym będzie dziecko.
        I z jego powodu te dylematy. Z drugiej strony czy mozna byc zmuszanym do
        miłości?
        • Gość: Babcia Re: celowa wpadka IP: *.proxy.aol.com 25.07.04, 15:50
          "Jak uznal dziecko to prawnie jest juz jego dzieckiem" zle myslenie on je uznal
          ale nie ma pewnosci, wiec dlatego Sad zadecyduje przy ustaleniu ojcostwa po to
          sa Sady aby uzgodnily wszelkie watpliwosci.Pozdrawiam i czkam na wiadomosc,ze
          sprawa nabrala werscie biegu i zaczelo sie cos robic jak dlugo macie zamiar
          czekac i na co ????czy chcecie ubolewac nsami nad soba??? ech chlopaki stancie
          na nogi nic nie jest przegrane tylko troche checi z waszej strony a wy sie
          boicie nie wiem czego????stalo sie i koniec ale zaderczac sie nie ma co .Czekam
          na wiadomosc
          • woolare Re: celowa wpadka 25.07.04, 20:06
            Babciu przebada sie na pewno!!!! Już niedługo.. Dam znać jakl sie sprawa
            zakończyła. Bo dziecko urodziło się niecałe 9 miesiecy po "pierwszym razie".
            Tak, zę moze nie jego. Ale jego odpowiedziość jest porazajaca. Nie wiem czy nie
            za wielka.

            Duże pozdrowienia dla Ciebie!!!

            • Gość: Babcia z Kanady Re: celowa wpadka IP: *.proxy.aol.com 25.07.04, 23:05
              No chociaz cos wrescie madrego mi napisales bo juz bylam gotowa brac sie za
              podroz do Polski.Te badanie to nic strasznego /mysle,ze tak samo jest jak w
              Kanadzie/ bedziecie wszyscy razem tz ich dwoje i dziecko w jednym pokoju i
              specjalna osoba wezmnie wymaz z jamy ustnej z obu stron policzek,wiec nie ma
              sie co bac/jeszcze raz nie wiem jak jest w Polsce/ po 48 godzinach wynik bedzie
              gotowy. No ale ci "depcze"po pietach ale chciales pomoc to teraz"cierp" ruszaj
              sprawa ty bo ten Twoj kolega to chyba miekczak i dziewczyna to wyczula,ze nie
              bedzie miala zadnych klopotow i wpakowala go w nie lada "zwiazek".Pamietaj
              zacznij dzialac od poniedzialku polegam na tobie.Pozdrawiam was wszystkich
        • gooch Re: celowa wpadka 29.07.04, 01:20
          oczywiście nie można nikogo zmusic do uczuć. Ale nie o to chodzi. Niezależnie
          od tego, że został perfidnie oszukany może przemyśleć sprawę i zadecydować, czy
          chce kontaktów z dzieckiem. Według mnie nie jest ważne, czy ktoś uzna jego
          zachowanie za egoistyczne czy nie, ważne jest, czego on sam chce, jakie ma
          zasady i czy decydując się na jakąś opcję zachowa szacunek do siebie. Przyszła
          mi do głowy jeszcze jedna myśl: być może twój kolega byłby tą osobą, która
          przekazałaby dziecku wartości (takie jak uczciwość, odpowiedzialność itp)?
          Jeśli zostanie tylko z matką, to może wyrośnie z niego jej kopia? Czy twój
          kolega chce mieć wpływ na życie tego dziecka?
          Pozdrawiam
    • grrrrw Re: celowa wpadka 25.07.04, 16:43
      I ja przypomnę, ze nie chodzi tylko o alimenty na dziecko, ale i o
      dziedziczenie po ojcu. Bo dziecko bedzie dziedziczyc tak samo jak inne dzieci,
      które moze jeszcze sie koledze urodza. Dlatego wazne jest zeby sprawdzic, czy
      ono jest naprawde jego, szkoda sie męczyc.

      Z drugiej strony wcale nie wiadomo, czy kolega bedzie miał kiedys inne dzieci i
      za pare lat moze na sprawę spojrzec inaczej, bedzie szczesliwy, ze dziecko ma.
      I moze nawet stosunki z dzieckiem, obojetnie jak szanowna mamusia do tego
      podejdzie, ułoża się znakomicie.Zobaczy w nim swoją krew i bedzie z niego dumny.
      Wiec radze, jesli dziecko okaze sie kolegi, starac sie utrzymywac z dzieckiem
      kontakt z własnej inicjatywy, nie czekać na inicjatywe matki. Pamietac o nim,
      odwiedzac, brac na wakacje.
      No i pilnie zbierac odcinki pocztowe, bo z taka mamusia nigdy nie wiadomo.
    • Gość: melmire Re: celowa wpadka IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 25.07.04, 17:00
      Przekaz wyrazy uznania dla odwagi twojego przyjaciela - z przygodnie poznana
      dziewczyna,bez prezerwatywy.....no chyba ze sie przetestowali oboje :)Jesli nie-
      to lepiej niech sie przebada, tak na wszelki wypadek.
      • Gość: dominika Re: celowa wpadka IP: 193.24.24.* 29.07.04, 10:20
        No właśnie, skoro z nią współżył to nie ma znaczenia jak to się stało, jest tak
        samo odpowiedzialny za powstałą sytuację. Ma dziecko i to o nim powinien
        myśleć - jeżeli ma wątpliwości to oczywiście powinien sprawdzić czy dziecko
        jest jego, ale jeśli jest, to omoże sobie "olewać" jego perfidną matkę ile
        chce, ale dziecko tak czy inaczej jest i powinno mieć dla niego to duże
        znaczenie, większe niż to że jakaś nowa dziewczyna, płacze, że jej dziecko nie
        będzie pierwsze. Nie będzie i koniec, bo jedno dziecko Twój przyjaciel już ma.
        I powinien zrobić wszystko, żeby dziecko i on sam nie miało kiedyś pretensji o
        jego postępowanie. Brak kontaktów z dzieckiem nie sprawi, że dziecka nie
        będzie, bo nigdy nie wiadomo czy coś się w życiu nie zdarzy - a skoro ma prawa
        rodzicielskie to tak czy inaczej odpowiada za dziecko a dziecko po nim
        dziedziczy. A dziewczyna nowa - skoro się zdecydowała na taką sytuację bo jak
        rozumiem wie o wszystkim - to niech nie ryczy a popatrzy na sprawę rozsądnie,
        nikt jej nie zmuszal do wiązania się z chłopakiem z dzieckiem a skoro się
        związąla powinna postępowac dorosle i Twojego przyjaciela dodatkowo nie męczyć.
        • Gość: RZ Re: celowa wpadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 12:54
          Jes tak samo odpowiedzialny za tę sytuację? No ja bym się nie zgodził (BARDZO
          łagodnie mówiąc). Pozdrawiam.
          • Gość: Babcia z Polski Re: celowa wpadka IP: *.lublin.mm.pl 29.07.04, 13:16
            Pierwsza uwaga:Trzeba pamietać, że spontaniczna, nieodpowiedzialna zabawa w
            tatę i mamę w każdym wypadku może rodzić skutki. Nie zaplanowane poczęcie to
            jeszcze mniejsza bieda niż zakażenie HIF.
            Trzeba pamietać, że z pokorą trzeba znosić koszt skutków. Ważne zeby tymi
            kosztami nie dzielić się z dzieckiem, bo ono napewno nie zawiniło.
            Znam sytuację, gdy prawowita małżonka i matka ślubnego dziecka dowiedziała
            się,że jej małzonek miał dziecko przedmałżeńskie, uznane,(młodzieńcza wpadka po
            alkoholu) postarała sie nawiązać z nim kontakt, zaprosiła do domu, by rodzeńswo
            poznało się i polubiło, a po śmierci męża sprawiedliwie podzieliła spadek po
            mężu między oboje dzieci.
            Ta postawa po latach zaowocowała przyjaźnią i troską ze strony pasierbicy.
            Yo godny wzór do naśladowania.
        • Gość: bogdan Re: celowa wpadka IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 29.07.04, 13:15
          Gość portalu: dominika napisał(a):

          > No właśnie, skoro z nią współżył to nie ma znaczenia jak to się stało, jest
          tak samo odpowiedzialny za powstałą sytuację.

          Nie zgodzę się z tobą, jeżeli go zapewniała że używa środków antykoncepcyjnych
          to w zasadzie ona powinna teraz zapewnić byt dziecku. Seks to nie tylko
          prokreacja, jak chcieli by księża. Więc jeżeli panienka chciała miec dziecko
          niech teraz bierze całą odpowiedzialność, takie wg. mnie powinno być prawo (To
          nie jest XIX w. że nie wiadomo jak się zabezpieczyć przed niechcianą ciążą).
          • Gość: dominika Re: celowa wpadka IP: 193.24.24.* 29.07.04, 13:40
            a ja się nie zgodze - antykoncepcja jest sprawą obojga. Więc jeżeli wystarczyły
            mu zapewnienia przypomnę - nowopoznanej dziewczyny - to niestety również ponosi
            odpwoiedzilność a to że wynika ona z naiwności lub głupoty lub po prostu braku
            większego zainteresowania - to nie ma znaczenia. Poza tym faktycznie wiadomo,
            jak sie zabezpieczyć ale on tego nie zrobił w wystarczajacym stopniu. Więc
            niestety też jest współodpowiedzialny chociazby za to, że perfidna baba
            wykorzystała sytuację a on na to pozwolił. Skoro niedługo ją znał i była to
            wakacyjna znajomość to mógł użyć dodatkowo prezerwatywy.
            I tyle a cierpieć będzie i tak dziecko, jak ni ułożą całej sytuacji
          • Gość: rex Re: celowa wpadka IP: *.wrzeszcz.net / *.wrzeszcz.net 29.07.04, 14:42
            Ja tez mam wrazenie, ze wszyscy przyjmują, że jest XIX wiek i to z kim ma się
            dziecko nie jest wyborem. Owszem zdarza sie, ze oboje ryzykują i nie stosują
            zabezpieczeń. Ale jeśli jedno celowo wprowadza w błąd (czy facet czy kobieta)
            to powinno zmieniać postać rzeczy. Dziecko oczywiście pozostaje niewinne. Ale
            chcąc nie chcąc dopóki dziecko jest małe trzeba sie spotkać z takim babskiem a
            co gorsze zamienić pare zdań. Raczej w ten sposób więzi nie powstaną bo i
            spotkania bedą sporadyczne.
    • Gość: iza Re: celowa wpadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 19:14
      Z obcą dziewczyną na wakacjach bez prezerwatywy?! Uwierzył jej że bierze pigułki
      ?! A choroby weneryczne? Jakiś ten koleś lekkomyślny to niech płaci.
      • woolare Re: celowa wpadka 29.07.04, 20:25
        Gość portalu: iza napisał(a):

        > Z obcą dziewczyną na wakacjach bez prezerwatywy?! Uwierzył jej że bierze
        pigułk
        > i
        > ?! A choroby weneryczne? Jakiś ten koleś lekkomyślny to niech płaci.

        jakby ten temat był taki banalny, to by go tutaj nie było. Nie o kasę tu chodzi
        dziewczyno. nniestety. Problem dotyczy relacji mędzyludzikich. Czy ma sie
        zmuszac do tego, żeby dziecko stało się faktycznie jego dzieckiem. A co jeśli
        nie może się przełamać bo wiąże się to z widzeniem tego babska.. I czy dziecko
        jest w stanie kiedyś zrozumieć takie postęowanie czy też będzie miało duży
        wpływ na jego psychikę (dziecka). Cała sytuacja może pewnie przybrać z miliard
        kombinacji, ale mOże ktoś był właśnie takim dzieckiem albo facetem postawionym
        w takiej sytuacji.
        • Gość: kkk Re: celowa wpadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 17:28
          moim zdaniem, to byl glupi ze bez prezerwatywy nawet jak mowila ze bierze
          pigulki, przeciez to obca osoba. Ale trudno stalo sie, dobrze ze zdrowy jest.
          Powinien koniecznie poprzez badania dowiedziec sie czy dziecko faktycznie jest
          jego. NIe znal jej, to ze dziecko urodzilo sie po 9 miesiacach od zerwania
          kontaktu o niczym nie swiadczy, przeciez ona mogla miec 10 innych kochankow.
          Mysle,ze twoj przyjaciel jest bardzo nieodpowidzialny i nierozsadny, dal sie
          raz zlapac i teraz drugi na alimenty. Jesli faktycznie jego dziecko niech
          placi, w koncu drugiego ojca sie nie ma. Ale jesi nie jego powinien ja
          zaskarzyc, w koncu to oszustwo i wyludzanie pieniedzy. POza tym niech tak nie
          martwi sie o dzicko i nie piosze ze w koncu to dziecko. Gdyby tak bylo ,
          utrzymywalby za wszelka cene z nim kontakt, pieniedzmi nie kupi sie dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja