Dodaj do ulubionych

Łgarstwa głoszone z ambony

01.07.13, 13:11
... "ci, którzy ludzki lęk pragną wykorzystać tworząc monstrualną fikcję, w ślad za którą nie raz szły mord i zniszczenie, którzy twierdzą, że Bóg mówi, chociaż wokoło panuje bezbożna cisza powinni być nazywani tak, jak na to zasługują: kłamcami a to, w co każą ludziom wierzyć powinno być również nazywane kłamstwem".

Zachęcam do przeczytania całości
www.racjonalista.pl/kk.php/s,9068

Obserwuj wątek
    • magda.magda9 Re: Łgarstwa głoszone z ambony 02.07.13, 09:34
      Good bay Panie Tusk i całe PO. Ludzie przejrzeli na oczy. he he Najbardziej podoba mi się fragment: "chociaż wokoło panuje bezbożna cisza powinni być nazywani tak, jak na to zasługują: kłamcami a to, w co każą ludziom wierzyć powinno być również nazywane kłamstwem"
      • michal-emeryt Re: Łgarstwa głoszone z ambony 02.07.13, 17:37
        To samo możesz powiedzieć o pozostałych tzw."partiach" w parlamencie.To nie żadne partie a tylko samozwańczy wodzusiowie i ich dwór.
    • kolter-xl Re: Łgarstwa głoszone z ambony 02.07.13, 18:13
      No ale które , bo klecha jak tylko przy ołtarzu twarz otworzy to łże
    • qqww1122 Re: Łgarstwa głoszone z ambony 03.07.13, 03:52
      Najwiekszym łgarstwem jest bredzenie o wszechmiłosiernym i wszechdobrym bogu , który
      wszystko wybacza.

      Niestety pambuk nie wybacza grzechu niewiary.
    • brum.pl1 Z ambony? 03.07.13, 10:03
      Ambona od dawna nie jest w kościołach używana, więc nie powtarzaj tu bzdur z Racjonalisty.
      To tyle tytułem sprostowania głupot występujących w tytule wątku.
      Te są mało istotne, choć wkurzające.
      Z większymi głupotami mamy do czynienia w życiu codziennym, a także na forach internetowych, gdzie głupcy, nie znający meritum sprawy kreślą wymyślony przez siebie obraz Boga, który ma się nijak do prawdziwego wizerunku Boga. I na podstawie swoich kretyńskich założeń kreują równie kretyńskie wnioski, które mają tyle wspólnego z prawdą co ruska prawda. Jeśli zatem chcesz dyskutować na temat Boga, poznaj najpierw głupcze fakty, naucz się ich i dopiero wtedy zabieraj głos.
      Jeśli kogoś razi mój gniew i ostry ton, niech wyobrazi sobie tenże gniew i tenże ostry ton zwielokrotniony milion razy, których użyje Bóg w rozmowie z nami. On nie jest potulnym barankiem, nie zabiega o naszą wiarę, czy naszą miłość, jest okrutny i niebywale sprawiedliwy. Dlatego jest miłosierny i kochający. Trudno to zrozumieć? No jasne, zwłaszcza żuczkom gnojarkom.
      • skuter44 Re: Z ambony? 03.07.13, 11:06
        Najpierw piszemy logicznie czy w zgodzie z matematyką a potem możemy to zrozumieć i przyjąć jako własne.

        Po co ci Bóg dał rozum ?
        Byś miał "rozumowanie" paranoików i bezmózgowców:
        Piszesz o obłudzie:
        "jest okrutny i niebywale sprawiedliwy. Dlatego jest miłosierny i kochający".
        • brum.pl1 Re: Z ambony? 03.07.13, 11:35
          skuter44 napisał:

          > Po co ci Bóg dał rozum ?
          > Byś miał "rozumowanie" paranoików i bezmózgowców:


          A tak ogólnie dobrze się czujesz?
      • krzyc_h Re: Z ambony? 03.07.13, 12:13
        brum.pl1 napisał:

        > Ambona od dawna nie jest w kościołach używana, więc nie powtarzaj tu bzdur z Ra
        > cjonalisty.

        To zaproponuj lepsze określenie, skąd są wygłaszane kazania.

        > Z większymi głupotami mamy do czynienia w życiu codziennym, a także na forach i
        > nternetowych, gdzie głupcy, nie znający meritum sprawy kreślą wymyślony przez s
        > iebie obraz Boga, który ma się nijak do prawdziwego wizerunku Boga. I na podsta
        > wie swoich kretyńskich założeń kreują równie kretyńskie wnioski, które mają tyl
        > e wspólnego z prawdą co ruska prawda. Jeśli zatem chcesz dyskutować na temat Bo
        > ga, poznaj najpierw głupcze fakty, naucz się ich i dopiero wtedy zabieraj głos.
        >

        Niedawno natknąłem się na ciekawą dyskusję, gdzie Sam Harris ciekawie wyjaśnił, polecam:
        www.youtube.com/watch?v=wi2IC6e5DUY&t=510
        Moje tłumaczenie:
        Są dwie całkiem różne sposoby w jaki możemy rozmawiać tutaj. Możemy mówić o religii takiej jaka jest, dla większości ludzi przez większość czasu, i możemy mówić o tym czym religia mogłaby być albo powinna być albo być może jest dla jakiejś drobnej grupki ludzi.

        Chcę żebyście wiedzieli o tej różnicy bo można się tu pogubić.
        To prawda że niektórzy ludzie definiują boga jako czystą świadomość która jest synonimem praw natury ale jeśli mówimy o świadomości i prawach natury, nie mówimy o bogu w którego wierzy większość naszych sąsiadów, który jest bogiem osobowym, wysłuchuje naszych modłów i czasem na nie odpowiada.

        Bądźcie na to wyczuleni bo jeśli powiemy coś obraźliwego o islamie albo chrześcijaństwie, co wydaje się tu możliwe <śmiech na sali>, to odpowiedź drugiej strony nie powinna wspominać o mechanice kwantowej i nie powinna odnosić się do pojęcia boga tak bardzo oderwanego od doktryny jak odpowiednik czystej tajemnicy albo czystej informacji, czystej energii albo czystego czegokolwiek.

        Chcę to wyraźnie zaznaczyć, żebyście wszyscy to widzieli.
        Bóg w którego wierzą ludzie/sąsiedzi jest w istocie niewidzialną osobą, bóstwem stworzycielem które stworzyło wszechświat żeby wejść w związek z jednym gatunkiem naczelnych, tak się szczęśliwie składa że akurat z nami <śmiech>.
        Ma mnóstwo galaktyk do pielęgnowania ale szczególnie jest zainteresowany tym
        co my robimy a zwłaszcza tym co robimy gdy jesteśmy na golasa <śmiech>.
      • piwi77.0 Re: Z ambony? 03.07.13, 13:17
        brum.pl1 napisał:

        Jeśli kogoś razi mój gniew i ostry ton, niech wyobrazi sobie tenże gniew i tenże ostry ton zwielokrotniony milion razy, których użyje Bóg w rozmowie z nami.

        Podoba mi się ta wizja. Bóg rzucajacy ku...mi z braku argumentów. Sprawiliście sobie przesympatycznego Pana, no ale to już kwestia gustu, a o tym raczej się nie dyskutuje.
        • brum.pl1 Re: Z ambony? 03.07.13, 13:22
          piwi77.0 napisał:

          > Podoba mi się ta wizja. Bóg rzucajacy ku...mi z braku argumentów.

          Człowiek inteligentny nie musi używać przekleństw by wyrazić swoje niezadowolenie czy gniew. Bóg tym bardziej ich nie stosuje. Ku...mi sypie szumowina, taka jak ....
          • piwi77.0 Re: Z ambony? 03.07.13, 13:26
            Znaczy, że Pan Bóg będzie wydzierał się na nas kulturalnie nie używając brzydkich słów?
            • brum.pl1 Re: Z ambony? 03.07.13, 13:34
              piwi77.0 napisał:

              > Znaczy, że Pan Bóg będzie wydzierał się na nas kulturalnie nie używając brzydki
              > ch słów?

              To znaczy, że Pan Bóg wyrazi swoją opinię w sposób kulturalny, wyważony i obiektywny. Nie ma jednak co liczyć na łagodność. Jest szczery do bólu.
              • piwi77.0 Re: Z ambony? 03.07.13, 13:49
                Nie mam z tym problemu. Ale jak już skończy wyrażanie swojej kulturalnej, wyważonej, obiektywnej i szczerej do bólu, opinii, wtedy ja podzielę się swoją. Zobaczymy czyja będzie bardziej dotkliwa. I dla kogo.
                • brum.pl1 Re: Z ambony? 03.07.13, 13:54
                  Masz problem. Tak jak każdy. Nie wiadomo, czy Bóg zechce z tobą rozmawiać. Rozmowa z Bogiem, ba, samo powołanie przed Jego oblicze to ogromny zaszczyt, na który niewiele istot sobie zasłużyło. Katolicy o tym marzą, ale wiesz, jak to jest z marzeniami...
                  • piwi77.0 Re: Z ambony? 03.07.13, 14:04
                    brum.pl1 napisał:

                    ba, samo powołanie przed Jego oblicze to ogromny zaszczyt,

                    Zaszczyt? Cóż takiego ma się wydarzyć przed jego obliczem? Będą rozdawane stanowiska, medale, coś po znajomości? Gdyby ten Wasz Bóg był taki ponętny, że zaszczytem byłoby z nim przebywać, to nie chowałby się teraz przed nami. Więc albo gościa nie ma, albo trzesię dupą przed nami. I przed oblicze dopuści jedynie tych co wykazali się tchórzostwem, głupotą i wazeliniarstwem.
                    • brum.pl1 Re: Z ambony? 03.07.13, 14:21
                      piwi77.0 napisał:

                      > brum.pl1 napisał:
                      >
                      > ba, samo powołanie przed Jego oblicze to ogromny zaszczyt,
                      >
                      > Zaszczyt? Cóż takiego ma się wydarzyć przed jego obliczem? Będą rozdawane stano
                      > wiska, medale, coś po znajomości? Gdyby ten Wasz Bóg był taki ponętny, że zaszc
                      > zytem byłoby z nim przebywać, to nie chowałby się teraz przed nami. Więc albo g
                      > ościa nie ma, albo trzesię dupą przed nami. I przed oblicze dopuści jedynie tyc
                      > h co wykazali się tchórzostwem, głupotą i wazeliniarstwem.

                      Pierdolisz.
                      • kolter-xl Re: Z ambony? 03.07.13, 15:08
                        brum.pl1 napisał:

                        > Pierdolisz.

                        Autor: brum.pl1 03.07.13, 13:22

                        Człowiek inteligentny nie musi używać przekleństw by wyrazić swoje niezadowolenie czy gniew. Bóg tym bardziej ich nie stosuje. Ku...mi sypie szumowina, taka jak ....
                        • piwi77.0 Re: Z ambony? 03.07.13, 16:44
                          Słuszna uwaga. Z drugiej jednak strony cóż mądrzejszego mógł napisać zindoktrynowany matoł w odpowiedzi na mój post?
                          • kolter-xl Re: Z ambony? 03.07.13, 18:19
                            piwi77.0 napisał:

                            > Słuszna uwaga. Z drugiej jednak strony cóż mądrzejszego mógł napisać zindoktrynowany matoł w odpowiedzi na mój post?

                            No mógł przemilczeć udawać ze ma klasę :)) Jednak indoktrynacja w nich dział jak lep na muchy , musi coś odszczekać .
                            • piwi77.0 Re: Z ambony? 03.07.13, 19:31
                              Klasę się ma albo nie, nie da jej się tak po prostu upozorować.
                              • kolter-xl Re: Z ambony? 03.07.13, 19:43
                                piwi77.0 napisał:

                                > Klasę się ma albo nie, nie da jej się tak po prostu upozorować.

                                Ano , akurat ony jej ni ma
                                • piwi77.0 Re: Z ambony? 03.07.13, 19:54
                                  Klasę najlepiej niech mu pokaże jego własny Pan, co go na sądzie ostatecznym w sposób kulturalny, wyważony, obiektywny i szczery do bólu, zjebie jak psa. Wtedy pozna co to klasa.
                                  • kolter-xl Re: Z ambony? 03.07.13, 20:33
                                    piwi77.0 napisał:

                                    > Klasę najlepiej niech mu pokaże jego własny Pan, co go na sądzie ostatecznym w
                                    > sposób kulturalny, wyważony, obiektywny i szczery do bólu, zjebie jak ps
                                    > a. Wtedy pozna co to klasa.

                                    Pan w nagrodę wsadzi go do jednego kotła piekielnego z tatką rydzykiem .
                                    • piwi77.0 Re: Z ambony? 03.07.13, 20:41
                                      Będzie miał kafel jak trafi do tego swojego wymarzonego nieba. Dziwnym trafem Matka Boska wielokrotnie pokazywała widzącym piekło, ale jescze nigdy nie pokazywała nieba. Widocznie jest tam tak ch...owo, że nie nadaje się to do opublikowania. Jest to miejsce specjalnie przygotowane dla bezmyslnych włazidupów, kanalii, zakłamanych i spedofilonych świń. Dokładnie na obraz i podobieństwo Wiadomo Kogo.
                                • stary.inkwizytor Panowie 03.07.13, 19:58
                                  Zachowujecie się jak baby z magla.
                                  • piwi77.0 Re: Panowie 03.07.13, 20:04
                                    Tu jest magiel i raczej śmiesznie wygląda tu ktoś ubrany w smoking.
                                    • stary.inkwizytor Re: Panowie 03.07.13, 20:19
                                      piwi77.0 napisał:

                                      > Tu jest magiel i raczej śmiesznie wygląda tu ktoś ubrany w smoking.

                                      A to przepraszam. Wycofuję się. Mnie magiel nie odpowiada.
                                  • kolter-xl Re: Panowie 03.07.13, 20:34
                                    stary.inkwizytor napisał:

                                    > Zachowujecie się jak baby z magla.

                                    No popatrz a jak tam jest ??
          • kolter-xl Re: Z ambony? 03.07.13, 15:04
            brum.pl1 napisał:

            > Bóg tym bardziej ich nie stosuje. Ku...mi sypie szumowina, taka jak ....

            Oooo to i wiesz jak on sie wyraża , to juz objaw paranoik jak się glosy słyszy :))
            • brum.pl1 Zamknij mordę 03.07.13, 15:05
              • kolter-xl Re: Zamknij mordę 03.07.13, 15:10
                Powiedział do bruma jego pleban :)))
      • kolter-xl Re: Z ambony? 03.07.13, 15:01
        brum.pl1 napisał:

        > Ambona od dawna nie jest w kościołach używana, więc nie powtarzaj tu bzdur z Racjonalisty.

        Ta powszechnie mówi się o wygłaszaniu kazania , nieuku z moheru .

        > To tyle tytułem sprostowania głupot występujących w tytule wątku.

        Nie za bardzo błysnąłeś.

        > Te są mało istotne, choć wkurzające.

        Kogo ? klasycznie szukasz ch...a do dupy , byle poszczekać statystyczny wierca nie zwraca na to uwagi .

        > Z większymi głupotami mamy do czynienia w życiu codziennym, a także na forach internetowych,

        Nawet kiedy klecha opowiada wam ze z wafelka wyczarował samego Chrystusa a z cienkiego winka 12,99 zł za butelkę jego krew ??

        gdzie głupcy, nie znający meritum sprawy kreślą wymyślony przez siebie obraz Boga, który ma się nijak do prawdziwego wizerunku Boga.

        No popatrz a o którym bogu mowa bo wy katolicy zgodnie z waszym katechizmem macie ponad 1600 bogów ??

        I na podstawie swoich kretyńskich założeń kreują równie kretyńskie wnioski, które mają tyl
        > e wspólnego z prawdą co ruska prawda.

        Paniusiu przeczytałem więcej katolickich książek teologicznych niz nie jeden wasz klecha .

        >Jeśli zatem chcesz dyskutować na temat Boga, poznaj najpierw głupcze fakty, naucz się ich i dopiero wtedy zabieraj głos.
        >

        Wy napluliście na swojego boga juz co najmniej w IV wieku n.e

        > Jeśli kogoś razi mój gniew i ostry ton, niech wyobrazi sobie tenże gniew i tenż
        > e ostry ton zwielokrotniony milion razy, których użyje Bóg w rozmowie z nami.

        No popatrz a jak myślisz czy bóg ci wybaczy ze mu bluźnisz nieustanie jako katolicki bałwochwalca ??

        O n nie jest potulnym barankiem, nie zabiega o naszą wiarę, czy naszą miłość, jest okrutny i niebywale sprawiedliwy.

        Okrutnym to uczynili go katolicy robiąc z niego sadystę który swoje dzieci miliardy lat gnoi w piekle .

        Dlatego jest miłosierny i kochający. Trudno
        > to zrozumieć? No jasne, zwłaszcza żuczkom gnojarkom.

        No i dlatego jesteś parafianinem
        • brum.pl1 Zamknij mordę łobuzie 03.07.13, 15:05
          • kolter-xl Re: Zamknij mordę łobuzie 03.07.13, 15:09
            Co pani taka nerwowa się zrobiła ?? :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka