Dodaj do ulubionych

marihuana/alkohol

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 09:43
Potraficie podać powody, dlaczego alkohol na być legalny, a marihuana nie?
Zaczynam:
alkohol: picie alkoholu 2-3 razy w tygodniu prowadzi do uzaleznienia. Alkohol
powoduje (prędzej czy później) agresję, prowadzi do rozbijania rodzin. Jest
przyczyną tragedii małżeńskich. Wpędza w chorobę psychiczną. Hamuje zdolność
rozpoznawania popełnionych czynów. Powoduje całkowitą utratę przytomności
umysłu. Omal nie wpędził mnie w ciągu 2 lat w chorobę (wypijane 2 piwa
dziennie) NIE PIJĘ - jestem za prohibicją.
Marihuana: palę 20 lat. Nie zauwazyłem żadnych skutków ubocznych. Nie sięgam
po inne narkotyki (nawet nie odczuwam takiej chęci). Nie jestem uzależniony.
Potrafię nie palić przez rok i nie odczuwam fizycznie chęci siegnięcia po
narkotyk. Jestem za legalizacją marihuany - za kontrolowaną sprzedażą.
Podacie powody, dlaczego alkohol ma być legalny, a marihuana nie?
Obserwuj wątek
    • sliwka1977 Re: marihuana/alkohol 18.08.04, 10:08
      Nie znajduję takich powodów, bo sama palę od 8 lat i podobnie jak Ty nie mam
      ochoty na jakieś inne narkotyki i też mnie wkurza to, że używka jaką jest
      alkohol, która prowadzi do uzależnienia, powoduje agresję jest ogólnie dostępna
      i nikt z tego nie robi afery, a tu ziele, które działa wyciszająco na
      człowieka, rozluźnia i wprowadza w dobry nastrój jest traktowane na równi z
      narkotykami typu heroina. Oj Polska to kraj, któremu ciężko przychodzi
      zrozumieć coś nowego. Jestem za legalizacją jak najbardziej.
    • Gość: gandzia Re: marihuana/alkohol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 13:16
      Wszystkie używki i narkotyki powinny być legalne ale też powinno się zmienić
      prawo karne a więzienia powinno się zamienić na obozy pracy. Kurde ale
      bezrobotni mieli by fajnie, momentalny wzrost zasiłków o 500%.
    • mpidr Re: marihuana/alkohol 18.08.04, 14:14
      Trochę polemiki z Twoją argumentacją:

      To, że alkohol omal nie wpędził Cię w chorobę, a matihuana nie powoduje u
      Ciebie żadnych skutków ubocznych, nie znaczy, że tak będzie u wszystkich.
      Ty nie sięgasz po mocniejsze narkotyki, ale inni mogą nie być tak rozsądni.
      Poza tym piszesz, że nie pijesz i jesteś za prohibicją oraz palisz i jesteś za
      legalizacją marihuany. Ja mógłbym napisać, że piję i nie palę, więc obecny stan
      jest OK. Takimi argumentami nikogo nie przekonamy.

      Pozdrawiam,
      mpidr

      P.S. Nie mam natomiast wątpliwości, że obie rzeczy powinny być traktowane
      podobnie.
      • Gość: Indy Re: marihuana/alkohol IP: 80.51.255.* 22.08.04, 13:24
        Otoz to!
        Marihuana - tak!
        Prohibicja? A jak ktos woli alkohol od narkotykow? Nie wszyscy sa agresywni i
        nie wszyscy sie latwo uzalezniaja.
    • Gość: MariuszR Re: marihuana/alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 18:47
      > Potraficie podać powody, dlaczego alkohol na być legalny, a marihuana nie?

      Bo właściwie kto wódki nie pije ten jest wywrotowcem, tak
      Świadomie uszczuplającym dochody państwa - bezideowcem
      © Kazik

      :)
    • Gość: lukiz Re: marihuana/alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 21:34
      Marihuana jest beznadziejna. Ogranicza i otempia .Człowiek śmiej się z rzeczy
      wogóle nie śmiesznych. Wymyśla głupoty. Po pół roku palenia raz w tygoniu
      rozwinęła się u mnie depresja. Doły to słowo wymyślone włśnie przez bakaczy.
      Przestałem palić zacząłem pić. Jest sto razy lepiej. Nie robie się agesywny
      tylko przyjacielski i dowcipny.
      Jak dla mnie wszystkie narkoyki powinny być legalne. Wtedy prysnął by mit że
      narkotyki to coś fajnego. Każdy by sam spróbował i zobaczył że są do dupy.
      • Gość: Gość Re: marihuana/alkohol IP: *.mtm-info.pl 22.09.04, 10:08
        W stu procętach cię popieram widzę żę jadnak jest ktoś na poziomie
    • lechoo1 Re: marihuana/alkohol 18.08.04, 23:21
      powodem jest to ze narkotyki sprzedaja dilerzy...jesli maryska bedzie legalna
      to oni na tym straca...a tak nie moze byc...tak to jakos jest...wtyki w
      rzadzie...
      • Gość: Jan Osik Re: marihuana/alkohol IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.08.04, 01:08
        Ja podobnie jak lukiz, pije nie pale, paliłem i już nie moge bom doły łapał
        sromotne, a ostatnio nawet odchodze od picia. Poza tym paląc maryche nigdy nie
        zaznasz tzn. niedopicia jak to przy wódzie sie zdarza, poprostu jak nie masz co
        zapalić to złapiesz doła i tyle. Wóda ma zupełnie inaczej, robisz się
        agresywny, dążysz do tego żeby sie "dojebać" możesz ukraść, pobić kogoś tylko
        po to żeby wypić, słowem lipa. Wóda niesamowicie wyzwala u ciebie chęć do
        dalszego picia z marychą jest inaczej(słabiej i nie tak dramatycznie). A jak
        ktoś mówi, że palenie trawy spowoduje to, że sięgniesz po inne dragi (nie warto-
        lipa) to jest idiotą i powiem nawet, że jego matka jest idiotką również. Sam
        nie palę bo mi już nie służy, ale nie zabronił bym jak teraz się to dzieje.
        Raczej wóde bym wywalił w kosmos.
    • Gość: misiorpisior Re: marihuana/alkohol IP: 81.210.14.* 21.08.04, 22:00
      > Potraficie podać powody, dlaczego alkohol na być legalny, a marihuana nie?

      Mysle, ze ona zle dziala na organizm, a poza tym pewnie nie jest oplacalna.
      Alkohol tez szkodzi, tyle ze biznes jaki niektorzy na nim robia wynagradza te szkody.

      misiorpisior

      Jak ktos chce palic to bedzie palil. Ja nie chce wiec nie pale.
      ---

      • Gość: Indy Re: marihuana/alkohol IP: 80.51.255.* 22.08.04, 13:29
        Na marihanie tez by mozna fortune zbic. Gdyby byla legalna, i rzad nalozylby
        akcyze tak jak na wodke na przyklad, i utrzymanaby byla obecna cena z czarnego
        rynku (powiedzmy 20zl/gram), na kazdym gramie moglby miec chyba z 10 zl (mowie
        z glowy, moge sie mylic)...
        A gdyby inne lekkie narkotyki zalegalizowac takze to napedziloby to sporo
        turystow na wakacjach.
    • borsuczyca Re: marihuana/alkohol 25.08.04, 19:36
      nie potrafię, od lat uważam, że to jakaś pomyłka dziejowa:)
    • Gość: terapeuta Re: marihuana/alkohol IP: *.du.simnet.is 25.08.04, 22:39
      to sie ciesz ze siegasz po cos mocniejszego! A czy wiesz, ze jesli poznasz historie 10
      narkomanow to 7 z nich zaczynalo od marihuany? I nie pisz takich bzdur bo dzieciaki jeszcze w
      to uwierza i rozpoczna swoja droge na dno!
      • blinski Re: marihuana/alkohol 25.08.04, 23:35
        a 10/10 alkoholików zaczynało od piwa. i co z tego?
    • Gość: TINA Re: marihuana/alkohol IP: *.softomasz.pl 26.08.04, 10:30
      Siema, zgadzam się z Tobą, że alkohol niszczy... wszystko, ja nie piję i
      otaczam się ludźmi którzy tez nie piją, a gandzia? Sama paliłam przez trzy lata
      i zaobserwowałam u siebie następujące objawy wynikające z tego faktu: 1.
      najważniejsze - zaburzenia pamięci, żyłam nie pamiętając co robiłam tydzień
      wcześniej, 2. paląc jointy wypałałam paczki papierosów ( jakos nie mogłam
      inaczej ) 3 . zaburzone widzenie świata ( mój umysł podpowiadał mi różne
      dziwje obrazy i mysli), 4. jak nie paliłam przez tydzien bardzo mi ziółka
      brakowało, 5. w końcu nie potarfiłam normalnie rozmawaić z ludzmi nie będąc na
      haju,
      Teraz: nie palę od roku i paru miesięcy, i czuję się dobrze, jakby mi ktoś
      zaproponował gandzie nie zapaliłabym, bałabym się że mi się spodoba i znowu się
      zacznie,
      rzeczywiscie rzuciłam palenie gandzi w ciągu jednego dnia powiedziałam nie
      kupuje i nie kupuję,

      jeżeli chodzi o inne narkotyki próbowałam wszystkiego oprócz heroiny, ale
      pierwsza była gandzia, jak spróbowałam zioła to chciałam spróbowac też innych
      miałam wtedy 17 lat i powiem że nie jestem przekonana czy można w Polsce
      zalegalizować zioło, wiem że istnieje nielegalny rynek i że ktos zbija na nim
      lukratywny hajs ale wiem że jak gandzia będzie dostepna w sklepach to jeszcze
      więcej dzieci po nia sięgnie, a jak się spróbuje gandzi to człowiek jest
      ciekawy co bedzie dalej

      byłam w Holandii i wiem na jakiej zasdadzie działaja KOFFI SHOPY ale naprawdę
      uważam że nasze społeczeństwo jeszcze do tego nie dorosło, takie jest moje
      zdanie, a alkohol powinien byc traktowany na tych samych prawach co papierosy i
      gandzia
      • sliwka1977 Re: marihuana/alkohol 26.08.04, 10:58
        -najważniejsze - zaburzenia pamięci, żyłam nie pamiętając co robiłam tydzień
        wcześniej

        No tak, "ganja zostawia ślady , jak sanek płoza...", ale co tam od masła
        ponoć też jest skleroza... heheheh
    • dr.tapczan Re: marihuana/alkohol 26.08.04, 10:40
      no kuhva takie zycie jest, ale poczekajmy...harcerze z sejmu to pokolenie jest
      wodczane raczej i wyznaje dewize "nie ma to jak sie porzadnie na..."

      wydaje mi sie, ze rosnie jednak nowe pokolenie, ktore dziarsko juz popala -
      zmieni sie odbior spoleczny, zmiekna politycy, moze zalegalizuja

      a na razie gada dziad do obrazu
    • Gość: koleżanka Re: marihuana/alkohol IP: 80.51.229.* 26.08.04, 23:48
      ależ to marihuana wpędza w chorobę psychiczną!!!!
      ja po dłuuuugim i co gorsza, regularnym paleniu doigrałam się następującyc
      problemów:
      1) mega zaburzeń pamięci - a) historyjka (przykład, bo takich było wiele)
      jestem na haju i łapię to co zawsze, czyli mówię przyjacielowi
      (niepalącemu) 'ja więcej nie zapalę' on: 'każdy tak mówi' ja: w śmiech on:
      (zniesmaczony) a ty potrafisz chociaż powtórzyć moje ostatnie zdanie?! ja:
      (śmiejąc się) pewnie! on: powtórz ja: 'wszyscy palą' :/
      b) i nie tylko na haju - koleżanka się pyta (na trzeźwo, zaraz po szkole -
      miałyśmy trochę zioła na popołudnie): 'no i co będziemy robić?'
      ja: obejrzymy u mnie film... efekt motyla. jak go zobaczysz zbakana to umrzesz.
      tak słyszam od koleżanki.
      ona: a ty go też nie widziałaś?!
      ja: nie...
      ona: boże! przecież byłam na tym z tobą w kinie!!!!!
      historyjka autentyczna... po godzinie coś mi zaczęło świtać.

      2) OTĘPIENIE
      historyjka: leżę w pokoju z koleżanką (impreza) i ubakane oglądamy tv...
      wchodzi kolega.
      on: (do koleżanki) co oglądacie??
      koleżanka: (w śmiech) nie wiem...
      kolega (przerażony - do mnie): wiesz wogóle o czym mniej więcej jest ten
      program?
      ja: (w śmiech) nieeee
      on: no widzę, że źle z wami... no tak mniej wiecej coś musisz kojarzyć...
      oglądacie to od 10 minut bez ściągania wzroku z ekranu!
      ja: gumisie??
      dodam tylko, że to była 'panorama' :/

      3) ROZPAD MOJEGO ZWIĄZKU :(((
      w 100% przez marihuanę... on jest przeciwnikiem, a mnie już to potem tak
      wciągnęło, że nawet na spotkania z nim przychodziłam na haju... a naprawdę go
      kochałam.

      4) dramatyczny spadek wyników w szkole

      5) zniszczenie resztek więzi z rodzicami :/

      6)MEGA DOŁY
      kończące się tym, że kiedy miałam okropną depresję, (spowodowaną pośrednio
      zmianami w mózgu, które zachodzą u palaczy a bezpośrednio faktem, że palę i nie
      mogę przestać oraz myśleniem o tym, co straciłam i zawaliłam przez palenie -
      różnież o tym związku:((( ) to sięgałam po zioło(żeby sobie ulżyć i zapomnieć o
      tym wszystkim), paliłam jak smok, co powodowało jeszcze większe problemy i w
      domyśle jeszcze większe doły... pieprzone błędne koło.

      7) KOSZMAR
      kiedyś paliłam sama w parku. Byłam ja, koleżanka z którą paliłam i niepalący
      kumpel. Koleżanka zbiła do domu. Zostałam sama z kolegą (była gdzieś 1-2 w
      nocy). On stwierdził, że mnie nie puści aż nie wytrzeźwieję. A mnie nagle
      zaczęło się wydawać, że on chce mnie zgwałcić i zabić. I każde jego słowo
      odbierałam po tym kątem. To się może wam, czytającym wydawać śmieszne... ale ja
      byłam przerażona. Okropnie go zbluzgałam i pobiegłam do domu. Na ukojenie
      nerwów zapaliłam jeszcze. I zaczęłam być pewna, że... naprawdę mnie zgwałcił!!!
      ludzie, to było straszne... postanowiłam, że wobez tego podetnę sobie żyły.
      Wzięłam nóż do papieru... trochę zrobiłam szukając go. Weszła do pokoju moja
      siostra, wytłumaczyła mi, że wcale nie mam obitej twarzy (a tak mi się zdawało,
      nawet czułam ból...) że moje spodnie nie są podarte... (a autentycznie
      widziałam rozdarcia...) że nie krwawię... wzięła mi nóż, nie zważając na moje
      okrzyki (ty jesteś jego wspólniczką! zgadaliście się, zeby on mógł mnie
      zgwałcić!) i głośny płacz... położyła mnie spać.

      Od tamtej pory nie palę. Bo gdyby nie moja siostra, to teraz nie siedziałabym z
      laptopem na kolanach... Ale to co przeżyłam i co straciłam... gdyby można było
      cofnąć czas, nigdy nie sięgnęłabym po pierwszego jointa.

      I dalej sądzici, że marihuana powinna być legalna?
      • blinski Re: marihuana/alkohol 27.08.04, 09:38




        ja oczywiście, tak jak i alkohol - który może wyrządzić jeszcze większe szkody.
        gdy ktoś ma niewystarczająco dużo rozumu, to może prawie dokonać żywota i przez
        precel (całkiem legalny).
    • Gość: Gość Re: marihuana/alkohol IP: *.mtm-info.pl 22.09.04, 10:02
      Nie wiem jak ty palisz że przez 20 lat nie poryło ci garnka .Pewnie palisz
      jakąś naturke.Zapal coś normalnego i wypowiedz się po roku jak się miewasz.
    • f.enix Re: marihuana/alkohol 22.09.04, 16:09
      każdy ma swój nałog, i czy to jest wódka czy zioło, czy zupełnie coś innego
      (hehe np. samochody, laski itp.) to jego prywatna sprawa,
      nie mnie rozstrzygać co lepsze co gorsze, na coś umrzeć trzeba ;-), nawet
      mleko może uzależnić <lol>
      troche luzu, jesteś tylko (?) aż człowiekiem i nic co ludzkie... nie mów (to
      zwrot do ogółu), że cos jest be dla wszystkich bo tak własnie uważasz, bo
      spróbowałeś czy nie, nie narzucaj swego zdania, każdy mam do niego prawo, także
      do wypowiadania go głośno i wyraźnie, co niniejszym czynie
      pzdr
    • envi Re: marihuana/alkohol 22.09.04, 16:53
      ja jestem za 100%legalizacją. Wtedy jako legal byłoby tylko czyste święte
      zioło, i hasz, rzecz jasna. Pieniądze, którymi nie obracałaby już mafia,
      poszłyby na rozwój edukacji:)
      wolę marihuanę niż wódkę.
    • q02121974 Re: marihuana/alkohol 22.09.04, 17:37
      no właśnie. NIe potrafimy podać powodów. a ja sobie dzisiaj zapalę
    • Gość: Ala JESTEM PRZECIWNA LEGALIZACJI. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.09.04, 01:06
      Na handlu alkoholem zarabia panstwo. Jest to obrzydliwe w skutkach swinstwo,
      podobnie jak tyton. Co absolutnie nie zmienia faktu ze marihuana to swinstwo
      rujnujace czlowieka, rodzine nie mniej niz te dwa pierwsze. Dlaczego
      legalizowac jeszcze jedno g....? Zeby panstwo zarabialo, a nie mafia? Dlaczego
      kupujac to g... nabijacie kieszenie mafii????? Argumentacja ze wam to nie
      szkodzi badz ze mozecie tyle czy tamtyle czasu nie palic nie przemawia do mnie
      absolutnie. A jesli nawet lubicie zamulic swoja czaszke i dobrze wam z tym to
      nie znaczy ze kazdemu to tak "dobrze " sluzy. Jest mnostwo mlodych ludzi
      ktorych marycha zniszczyla(psychicznie, fizycznie, materialnie itp) Chcecie
      rujnowac siebie to prosze bardzo, ale nie decydujcie o zyciu innych mlodych i
      czesto glupich ludzi.
      • Gość: śliwka Re: JESTEM PRZECIWNA LEGALIZACJI. IP: 217.11.147.* 23.09.04, 08:03
        Chcecie
        rujnowac siebie to prosze bardzo, ale nie decydujcie o zyciu innych mlodych i
        czesto glupich ludzi.


        Przepraszam, a na czym polega to decydowanie za kogoś? Czy ktoś kogoś do
        czegoś zmusza? Jeżeli alkohol czy tytoń są legalne to inne używki też powinny.
        Albo wszystkie, albo żadna. Chcę mieć wybór. Jeżeli można powiedzieć o
        decydowaniu za kogoś, to właśnie państwo za mnie zadecydowało w kwestii
        marihuany, ja nie miałam żadnego wyboru, nikt się nie pytał co o tym myślę.
        • Gość: Ala Re: JESTEM PRZECIWNA LEGALIZACJI. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.09.04, 19:08
          Marihuana to nie mleko ani chleb bez ktorych nie da rady zyc. Legalizacja
          oznacza przyzwolenie. Jesli dorosly czlowiek chce sie rujnowac to jego sprawa(
          chociaz tez nie do konca jesli posiada na przyklad rodzine). Nie da sie tego
          jednak powiedziec o mlodziezy, dzieciach dla ktorych legalizacja to informacja
          ze to jest OK ja uzywac. Alkohol i tyton sa sprzedawane legalnie, co nie
          oznacza przeciez ze mozna je kupowac bedac dzieckiem. Teoretycznie wiec mlodzi
          ludzie sa chronieni. A praktyka wyglada przeciez zupelnie inaczej. Legalnosc,
          dostepnosc, przyzwolenie zwiekszaja szanse zdobycia narkotyku. Zyjemy w
          spoleczenstwie wedlug pewnych praw i regul i nie jest absolutnie prawda ze mamy
          zawsze i wszedzie wolny wybor jako jednostka. Dlaczego wiec uwazasz ze akurat w
          kwestii narkotykow nalezy ci sie wolny i niczym nieskrepowany wybor? Bo ty tak
          chcesz? Ale inni moze nie i dlatego ustala sie pewne prawa ktore obowiazuja
          wszystkich i sa w interesie wiekszosci a nie tylko twoim malym interesie wedlug
          twojej jednostkowej woli. Nikt cie rowniez nie zmusza abys byla trzezwa, badz
          abys nie zatruwala swojej czaszki. Prosze bardzo ja nie mam nic przeciwko abys
          ty sama sie rujnowala jesli taka twoja wola.
          • blinski Re: JESTEM PRZECIWNA LEGALIZACJI. 23.09.04, 20:00
            masz, bo nie chcesz pozwolić na legalne rujnowanie siebie. traktujesz ludzi jak
            małę dzieci, które nie są w stanie ocenić co jest dla nich dobre a co złe. to,
            że zawsze istnieje część ludzi, którzy tego nie potrafią, nic nie oznacza.
        • remigiusz202 Re: JESTEM PRZECIWNA LEGALIZACJI. 24.09.04, 01:20
          A dlaczego tylko marycha i alkohol ??! kokaina ,extasy,lsd,hera -to jest pyszne!!
          Legalizujmy wszystko!!!!
          • Gość: Ala Re: JESTEM PRZECIWNA LEGALIZACJI. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.09.04, 01:24
            Plus sprzedaz broni na kazdej rogatce ,aby kazdy mial do wyboru :strzelic
            drugiemu w glowe badz nie.
          • sliwka1977 Re: JESTEM PRZECIWNA LEGALIZACJI. 24.09.04, 07:19
            remigiusz202 napisał:

            > A dlaczego tylko marycha i alkohol ??! kokaina ,extasy,lsd,hera -to jest
            pyszne
            > !!
            > Legalizujmy wszystko!!!!



            Dlatego, że marihuana to roślina, może zakażmy również uprawy innych ziół,
            które wykorzystuje się np. w ziołolecznictwie.
            • Gość: Lech Taczka Sliwka... IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.09.04, 07:30
              "W umyśle laika jest wiele możliwości. W umyśle eksperta jest ich niewiele."

              A co to za bzdura???? Prosze kurwa nie przytaczac tego typu bzdur
              zwlaszcza, że powyzszy post nie byl taki glupi do konca.
              Sliwka, ten tego ty nie zaczynaj...
    • Gość: ciszą krzyczę Re: marihuana/alkohol IP: *.crowley.pl 24.09.04, 00:38
      To tylko twoje obserwacje.A papierosy?Szczerze mówiąc też tego nie
      rozumiem.Zresztą jak wielu rzeczy w tym państwie:( Problem w tym że samo
      zabronienie czy zezwolenie na coś nie likwiduje problemów związanych z tymi
      zjawiskami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka