Dodaj do ulubionych

Potop i Wesele.

05.05.14, 15:06
Tematy z tych przedpotopowych cegieł były dziś na maturze z języka polskiego. Polskich uczniów szkoła przygotowuje do życia w przeszłości, a nie w przyszłości. Niestety.
Obserwuj wątek
    • karkowiak2plus Re: Potop i Wesele. 05.05.14, 15:55
      piwi77.0 napisał:

      > Tematy z tych przedpotopowych cegieł były dziś na maturze z języka polskiego. P
      > olskich uczniów szkoła przygotowuje do życia w przeszłości, a nie w przyszłości
      > . Niestety.

      Nie wiem do czego przygotowuje. Prawdopodobnie do kursu na operatora wózka widłowego i kasjerki w Biedronce,ale to nie ma żadnego znaczenia w wyborze lektur.
      Polak nie mający zielonego pojęcia o Weselu i Potopie nie jest Polakiem w pełni. Jest tylko obywatelem państwa dającego paszport z orzełkiem w koronie.
      Zresztą i to się niedługo zmieni. Będą dawać paszporty z unijnymi znakami.
      A szkoda.
      • piwi77.0 Re: Potop i Wesele. 05.05.14, 16:19
        Na języku polskim szkoła powinna uczyć mówić do rzeczy, a nie tylko przepisywać i powielać myśli dawno nieaktualne. Potem tak mamy, że wyjdzie jeden z drugim na mównicę sejmową i może nawet wie w którym roku urodził się autor Wesela, ale na atualny temat duka niemiłosiernie i pierdoli jedno bez związku z drugim. Nasz polski Sejm, w porównaniu z parlamentem Niemiec, Francji, czy Wlk. Brytanii, składa się z kalek językowych (a premier jest w tej dziedzinie szczytem szczytów). I co z tego że z posiadaczy paszportów z orzełkiem w koronie? To tym bardziej wstyd.
        • ikndar Re: Potop i Wesele. 05.05.14, 17:15
          piwi77.0 napisał:

          > Na języku polskim szkoła powinna uczyć mówić do rzeczy, a nie tylko przepisywać
          > i powielać myśli dawno nieaktualne. Potem tak mamy, że wyjdzie jeden z drugim
          > na mównicę sejmową i może nawet wie w którym roku urodził się autor Wesela, ale
          > na atualny temat duka niemiłosiernie i pie... jedno bez związku z drugi
          > m. Nasz polski Sejm, w porównaniu z parlamentem Niemiec, Francji, czy Wlk. Bryt
          > anii, składa się z kalek językowych (a premier jest w tej dziedzinie szczytem s
          > zczytów). I co z tego że z posiadaczy paszportów z orzełkiem w koronie? To tym
          > bardziej wstyd.

          To jaki wybór lektur do omawiania na lekcjach języka polskiego proponujesz? I czy w Niemczech na lekcjach języka niemieckiego powinni przestać przerabiać twórczość Goethego?
          • piwi77.0 Re: Potop i Wesele. 05.05.14, 18:29
            Trzy stare trupy na całą edukacje szkolną powinny wystarczyć. Czas marnowany na kontemplację tego czego już dawno nie ma i nigdy już nie będzie, należy przeznaczyć na to co aktualne i ważne. Czyli na umiejętność wyrażania swoich myśli w sposób zrozumiały i nieprzewlekły, poprawną i logiczną argumentację, oraz dyskusję, w której nie przerywa się innym, a dyskredytuje się jedynie argumenty, a nie tego z kim się rozmawia.
            • billy.the.kid Re: Potop i Wesele. 05.05.14, 18:40
              widzisz browarku, jednak miło byłoby gdyby na ten przykład parlamentarzyści potrafili posługiwać się się pięknym językiem niejakiego mickiewicza, tuwima,słonimskiego- gdzie wyraźnie słyszymy co ci mistrzowie chcą przekazać.
              a młodzi ludzie na ulicy mnie używali by q...w,ch..i i jakichś takich smiesznych słówek.
              wzory mogliby czerpać od tych klasykó, no może z wyjątkiem al.hr.fredry, z jego wspaniałą balladą o królewnie poizdolonie.
              a ciekjawe że to arcydzieło języka polskiego niue jest poddawane dogłębnej analizie na lekcjach jęż.polskiego.
              • piwi77.0 Re: Potop i Wesele. 05.05.14, 18:45
                billy.the.kid napisał:

                pięknym językiem niejakiego mickiewicza, tuwima,słonimskiego- gdzie wyraźnie słyszymy co ci mistrzowie chcą przekazać.

                Więc cóż takiego chcą oni przekazać, bo mam coś słaby słuch?
                • billy.the.kid Re: Potop i Wesele. 05.05.14, 18:55
                  na tyn przykład...
                  ... w kociołkach bigos grzano, w słowach wydać trudno
                  bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną...
                  i tu trafiamy w sedno, może wróćił by zwyczaj zapodawania w najjaśniejsze rz-plitej wspaniałych potraw wywodzących się POLSZCZYZNY, a wyj ..no by hamburgiery,jakieś suszy,kiebaby i inne wynalazki.
                  • karkowiak2plus Re: Potop i Wesele. 05.05.14, 23:20
                    Hmmmm.......
                    Mimo późnej pory w brzuszku miłym wspomnieniem babcinych frykasów zabrzmiało.
                    Czy Ty Biluś aby nie za dużo wymagasz od rodzimych nauczycielek języka polskiego????
                    Toć one same niewiele na tej pięknej kulinarnej niwie potrafią.Nie oczekuj,by Ci czerninę jako czarną polewkę zaserwowały.Nie licz,że pieczystym Cię uraczą.
                    Niektóre mają problem by makaron właściwie ugotować. A największy problem w przyrządzaniu sosu zakrętka słoika z łowicza im sprawia.
            • massaranduba Re: Potop i Wesele. 05.05.14, 19:08
              piwi77.0 napisał:

              > Trzy stare trupy na całą edukacje szkolną powinny wystarczyć.

              Dobor literatury obowiazkowej ma glebokie uzasadnienie. Gdyby maturzysci zaczeli interpretowac samodzielnie proze wyzszych lotow, to mogloby to wprowadzic niepotrzebne zamieszanie. Bo niby wedlug jakich kryteriow mieliby tych pistoletow pozniej ocenic ?

              >Czas marnowany na
              > kontemplację tego czego już dawno nie ma i nigdy już nie będzie, należy przezn
              > aczyć na to co aktualne i ważne.

              Slusznie. Moja maturzystka zdaje wlasnie fizyke, wiec jak mniemam nie beda jej egzaminowac z bolu dupy rodzimego poety ;-)
            • supaari Re: Potop i Wesele. 06.05.14, 00:58
              piwi77.0 napisał:

              > Trzy stare trupy na całą edukacje szkolną powinny wystarczyć. Czas marnowany na
              > kontemplację tego czego już dawno nie ma i nigdy już nie będzie, należy przezn
              > aczyć na to co aktualne i ważne. Czyli na umiejętność wyrażania swoich myśli w
              > sposób zrozumiały i nieprzewlekły, poprawną i logiczną argumentację, oraz dysku
              > sję, w której nie przerywa się innym, a dyskredytuje się jedynie argumenty, a n
              > ie tego z kim się rozmawia.

              Szkoła nie wywiązuje się zatem z tak sformułowanych obowiązków, na co dowodem jest poniższy bełkot niejakiego piwiego:
              Abstrakt jest tylko abstraktem, nawet jak jest abstrakcyjnie oparty o statystyczne abstrakty w języku abstrakcyjnym, ale konkretnie, do czego zmierzarz? Że pigułka jednak jest be, bo odsetek uczestniczek jednak rośnie wbrew temu co podaje abstrakt? Skąd to wiesz, z doświadczenia, czy na podstawie abstraktów poświeconych abstrakcyjną wodą święconą?
              forum.gazeta.pl/forum/w,29,150545660,150688477,Re_kto_manipuluje.html
              Ani to-to zrozumiałe, ani nieprzewlekłe, ani poprawnej i logicznej (ba! żadnej) argumentacji nie zawiera, ani nie jest przykładem jakiejkolwiek próby dyskusji czy dyskredytacji argumentów.
              • karkowiak2plus Re: Potop i Wesele. 06.05.14, 08:06
                Co jak co,ale Piwusiowi odmówić znajomości języka polskiego nie sposób.
                Może poszarżował sobie w tym wątku,ale przyświecała mu troska o losy naszej młodzieży.
                Zaprzeczył sam sobie,albowiem gdyby nie jego gruntowne wykształcenie i znajomość literatury Wyspiańskiego i Sienkiewicza nie byłby w stanie spłodzić tego wątku.
                Twój zaś atak tłumaczę katolicką nienawiścią do wszystkiego co wychodzi spod piwusiowej klawiatury.
                • supaari Re: Potop i Wesele. 06.05.14, 11:18
                  karkowiak2plus napisał:

                  > Co jak co,ale Piwusiowi odmówić znajomości języka polskiego nie sposób.

                  W tym wątku nie odmawiałem mu znajomości języka polskiego. Robiłem to wielokrotnie, ale nie tutaj. Stosuje słowa polskie! znaczenie niektórych nawet zna. I tyle jego znajomości. Jednak mój wpis dotyczył jakości kształcenia w polskich szkołach. Jest kiepska, gdyż nie osiąga tego, o czym piwi pisał.

                  > Może poszarżował sobie w tym wątku,ale przyświecała mu troska o losy naszej mło
                  > dzieży.
                  > Zaprzeczył sam sobie,albowiem gdyby nie jego gruntowne wykształcenie i znajomoś
                  > ć literatury Wyspiańskiego i Sienkiewicza nie byłby w stanie spłodzić tego wątk
                  > u.

                  Do spłodzenia tego wątku nie potrzeba znajomości Sienkiewicza ani Wyspiańskiego.

                  > Twój zaś atak tłumaczę katolicką nienawiścią do wszystkiego co wychodzi spod pi
                  > wusiowej klawiatury.

                  Aż się chce wspomnieć o jednym z wymogów stawianych szkole przez piwcia...
              • piwi77.0 Re: Potop i Wesele. 06.05.14, 09:37
                supaari napisał:

                Szkoła nie wywiązuje się zatem z tak sformułowanych obowiązków, na co dowodem jest poniższy bełkot niejakiego piwiego:

                Wcale nie przeczę, że sam jestem przykładem zaniedbań, których źródłem jest polska szkoła. Tym większe więc mam prawo czynić z tych zaniedbań zarzutów i gorąco zachęcać do porzucenia takiej formy edukacji jezyka ojczystego.
                • supaari Re: Potop i Wesele. 06.05.14, 11:25
                  piwi77.0 napisał:


                  > Wcale nie przeczę, że sam jestem przykładem zaniedbań, których źródłem jest pol
                  > ska szkoła. Tym większe więc mam prawo czynić z tych zaniedbań zarzutów i gorąc
                  > o zachęcać do porzucenia takiej formy edukacji jezyka ojczystego.

                  Jeśli chodzi o to, że jesteś przykładem - jest nas co najmniej dwóch. Jednak zarzuty powinieneś kierować głównie wobec siebie. Ten bełkot, który przytoczyłem to z pewnością nie efekt omawiania Sienkiewicza czy Wyspiańskiego. Powstałby moim zdaniem nawet gdyby w tych twoich latających uniwersytetach, które rzekomo kończyłeś omawiano J. Hellera G. Greena.
                  • piwi77.0 Re: Potop i Wesele. 06.05.14, 12:03
                    supaari napisał:

                    Jeśli chodzi o to, że jesteś przykładem - jest nas co najmniej dwóch.

                    Widzisz, moje braki są tak ewidentne, że nawet tak prostego zdania jak powyższe, nie jestem w stanie zrozumieć.
                  • supaari Re: Potop i Wesele. 06.05.14, 12:42

                    Może będzie ci łatwiej, jeśli wyodrębnię z wypowiedzi pojedyncze zdania:
                    piwi: Wcale nie przeczę, że sam jestem przykładem zaniedbań, których źródłem jest polska szkoła.
                    supaari: Jeśli chodzi o to, że jesteś przykładem - jest nas co najmniej dwóch

                    Żeby ci było jeszcze łatwiej: jest nas co najmniej dwóch, którzy uważają, że jesteś przykładem togo, o czym napisałeś.
                    • piwi77.0 Re: Potop i Wesele. 06.05.14, 12:50
                      supaari napisał:

                      jest nas co najmniej dwóch,

                      To że przyznajesz mi rację, to jeszcze nie powód aby się spoufalać i pisać o jakichś nas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka