Dodaj do ulubionych

ukobiecanie pojec...

IP: 212.124.226.* 30.08.04, 11:08
Co sadzicie o ukobiecaniu wszystkiego co sie da?
Przed chwila w radiu slyszalem: Na palcu przed ratuszem pojawilo sie juz
kilkaset demonstrantow i DEMONSTRANTEK.
Od jakiegos czasu w Niemczech, politycy i dziennikarze maja obowiazek
wymieniac zawody podwojnie: np. Witamy przybylych gosci i "gosciowy":))
Cieszymy sie z przybycia jurorow i jurorek i tak dalej...
Niemieccy plywacze i plywaczki....

co sadzicie o tykich formach?
Obserwuj wątek
    • sliwka1977 Re: ukobiecanie pojec... 30.08.04, 11:32
      Ja na przykład podchodzę do tego z wielkim dystansem, raczej nie podoba mi się
      to. Ostatnio słyszałam jak komentator meczu piłki ręcznej powiedział na stojącą
      na bramce "bramkarka" - dziwnie brzmi, ale już później "kapitan", a czemu nie w
      takim razie "kapitanka"? Powstają przez to potem takie dziwolągi słowne.
      • Gość: camel Re: ukobiecanie pojec... IP: 212.124.226.* 30.08.04, 11:57
        dobrze ze nie powiedzial: barmanka:))
    • Gość: bn Re: ukobiecanie pojec... IP: *.devs.futuro.pl 30.08.04, 15:42
      Gość portalu: camel napisał(a):

      > Co sadzicie o ukobiecaniu wszystkiego co sie da?
      > Przed chwila w radiu slyszalem: Na palcu przed ratuszem pojawilo sie juz
      > kilkaset demonstrantow i DEMONSTRANTEK.
      > Od jakiegos czasu w Niemczech, politycy i dziennikarze maja obowiazek
      > wymieniac zawody podwojnie: np. Witamy przybylych gosci i "gosciowy":))
      > Cieszymy sie z przybycia jurorow i jurorek i tak dalej...
      > Niemieccy plywacze i plywaczki....
      >
      > co sadzicie o tykich formach?

      Swiadczą to tym , ze kobiety też biorą udział w życiu publicznym, chodzą na
      demonstracje( są demonstrantkam), plywają ( są pływaczkami), czy leczą ludzi
      (są lekarkami). I nie ma w tym nic dziwnego. Kiedyś nie było
      słowa "nauczycielka", a teraz nikogo nie dziwi, ze w szkole jest pani
      nauczycielka.
      • anastasia27 Re: ukobiecanie pojec... 31.08.04, 10:37
        Każde słowo jeżeli się je będzie często używać to się "osłucha" i przestanie
        dziwić. Mnie osobiście śmieszy purytanizm językowy. Język jest przecież żywy i
        odzwierciedla przemiany kulturowe. W ten sposób wiele tzw. "niepoprawnych" słów
        stanie się wreszcie "poprawne". Nasze wnuki je pewnie znajdą w słownikach. Moim
        zdaniem ani nie należy tego przesadnie popierać jak np. to robią niektóre
        feministki ani to zwalczać. Jurorka czy pływaczka brzmi już dla mnie
        prawidłowo. Podobnie jak pisarka, lekarka. Choś nie razi powiedzenie, że ona
        jest lekarzem lub pisarzem. On zaś nie może być lekarką czy pisarką.
    • Gość: kobietnik Re: ukobiecanie pojec... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 01:58
      kominiarz=kominiarka
      stolarz=stolarka
      tokarz=tokarka
      frezer=frezarka
      piekarz=piekarka
      kierowca=kierowniczka
      muzyk=muzyczka

      kurde nawet mi się podoba
      • sliwka1977 Re: ukobiecanie pojec... 01.09.04, 08:30
        Gość portalu: kobietnik napisał(a):

        > kominiarz=kominiarka
        > stolarz=stolarka
        > tokarz=tokarka
        > frezer=frezarka
        > piekarz=piekarka
        > kierowca=kierowniczka
        > muzyk=muzyczka
        >
        > kurde nawet mi się podoba


        No i widać od razu, że nie wszystkie wyrazy da się "ukobiecić", bo zmieniają
        zupełnie swoje znaczenie.
        • Gość: bn Re: ukobiecanie pojec... IP: *.devs.futuro.pl 01.09.04, 08:45
          > No i widać od razu, że nie wszystkie wyrazy da się "ukobiecić", bo zmieniają
          > zupełnie swoje znaczenie.


          Ale muzyczka jako określenie kobiety muzyka funkcjonuje już w naszym słowniku.
          Ja znam wiele osób po Akademii Muzycznej i słowo muzyczka nie jest czymś
          dziwnym.
          • sliwka1977 Re: ukobiecanie pojec... 01.09.04, 11:32
            Może funkcjonuje w środowisku muzycznym, ale oficjalnie nie jest przyjęte jako
            słowo określające kobietę-muzyka. W słowniku pod hasłem muzyczka nie znajdziesz
            określenia kobiety.
            • Gość: bn Re: ukobiecanie pojec... IP: *.devs.futuro.pl 01.09.04, 12:11
              sliwka1977 napisała:

              > Może funkcjonuje w środowisku muzycznym, ale oficjalnie nie jest przyjęte
              jako
              > słowo określające kobietę-muzyka. W słowniku pod hasłem muzyczka nie
              znajdziesz
              >
              > określenia kobiety.
              Być moze, nie szukałam. Ale język ewoluuje. I być moze kiedyś bedzie to
              normalne określenie dla kobiety-muzyka. Tak jak nauczycielka jest normalnym
              określeniem kobiety-nauczyciela, a kiedyś napewno słowo "nauczycielka" nie
              funkcjonowało w naszym języku.
              • sliwka1977 Re: ukobiecanie pojec... 01.09.04, 12:23
                Masz rację, bo język żyje, ale póki co.....
        • anastasia27 Re: ukobiecanie pojec... 01.09.04, 14:30
          Nie zgadzam się. Słowo może mieć przecież kilka znaczeń jak chośby przysłowiowy
          zamek do dzwi i zamek dla króla i to nikogo nie dziwi.
          Pozy tym, zgodnie z logiką języka powinno być

          kierowca=kierowczyni

          Jak sprzedawca i sprzedawczyni

          Kierowniczka już istnieje i jest zadomowiona w języku. Wystarczy pójść do baru
          i się spytać gdzie jest Pani kierowniczka, bo chyba nie Pani kierownik.

          Panią "kierowczynię" to raczej ze świecą szukać, nawet w Warszawie.
          • Gość: jacek Re: ukobiecanie pojec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:30
            >Panią "kierowczynię" to raczej ze świecą szukać, nawet w Warszawie
            Już coraz częściej kobiety są kierowcami autobusów.
            Hutnik=hutniczka
            górnik=górniczka
            kanar=kanarka :-)
            kosiarz=kosiarka
            Co wychodzi z takiego ukobiecania? Same bzdury
    • czwarty.wymiar Re: ukobiecanie pojec... 01.09.04, 18:10
      Tzw. "poprawność polityczna" przybiera patologiczne formy.
    • lolyta Wszystko zalezy od tego... 01.09.04, 18:57
      jaka forme sie nada temu slowu.
      wiecej szczegolow tutaj :))
    • mariolka99 Re: ukobiecanie pojec... 01.09.04, 19:04
      "Ukobiecanie" słów- to poprostu ich żeńska forma, która nie została wymyślona
      tylko zawsze istniała w języku polskim. Tyle że faktycznie często durnowato
      wychodzi...
      • czwarty.wymiar Re: ukobiecanie pojec... 01.09.04, 19:06
        mariolka99 napisała:

        > "Ukobiecanie" słów- to poprostu ich żeńska forma, która nie została wymyślona
        > tylko zawsze istniała w języku polskim.

        I tu się mylisz.
      • lolyta Re: ukobiecanie pojec... 01.09.04, 19:27
        No wlasnie o tym i o unikaniu tej durnowatosci jest artykul do ktorego link
        powyzej :)
    • mariolka99 Re: ukobiecanie pojec... 01.09.04, 20:01
      Czwarty.wymiar: wybacz, gdybyśmy rozmawiali o sinusach i różniczkach- ok, nie
      kłóciłabym się. Ale jesli chodzi o język polski- wybacz- tutaj SIE NIE MYLĘ.
      • czwarty.wymiar Do mariolka99 01.09.04, 20:08
        Spotkałem się kiedyś z pewnym opracowaniem na ten temat - oczywiście autorstwa
        językoznawców. Jasno z niego wynikało, że niektóre formy żeńskie są tworzone
        troche na siłe...
        • sliwka1977 Re: Do mariolka99 02.09.04, 08:29
          Zgadzam się! Polecam "Myśl o języku polskim" prof. Miodka. :)
    • mariolka99 Re: ukobiecanie pojec... 02.09.04, 21:32
      Na siłę- zgoda. Głupio brzmi "psycholożka", lepiej pani psycholog. Ale jak ktoś
      mówi :pływaczka, redaktorka, pisarka, lekarka, malarka... Nadal uważacie ze to
      błędne formy? A przecież pochodza od: redaktor, pisarz...itd. Psycholożka brzmi
      głupio, ale to nie jest błąd językowy.Błędem natomiast jest uzywanie tylu
      zapozyczeń, dziwacznych neologizmów.Albo "sopot festival", "Qubus hotel"- tego
      typu formy nie występuja w języku polskim, to dopiero jest nienaturalne;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka