dobry porod

05.11.11, 23:32
Odnosze wrazenie, ze wiele forumowiczek utozsamia dobry porod wylacznie z porodem bez medycznej interwencji. A to jest mylenie pojec.
Bo dobry porod moze byc i ten calkowicie bez medycznej interwencji i taki w ktorym natura zawiodla i medycyna przyszla z pomoca.
Nie zawsze natura jest dobra, o czym pewnie wiecej moglyby powiedziec nasze praprababki masowo zchodzace przedwczesnie z tego swiata z powodu niezmedykalizowanych porodow.
Mu mamy wiecej szczescia niz nasze praprababki, idziemy na porodowke i nie martwimy sie , ze mozemy umrzec, marzymy o urodzeniu zdrowego dziecka w rodzinnej atmosferze, wsrod pomocnego personelu itp. A nasze prababki na kazdy porod szly przygotowane na smierc rozdzielajac zadania jakie i komu maja przypasc w razie jej smierci.
Prosze o tym pomyslec zanim sie zacznie w czambul potepiac wszystkie medyczne interwnecje.
    • annairam Re: dobry porod 06.11.11, 10:25
      Dla różnych kobiet "dobry poród" oznacza co innego.
      Dla jednych to poród naturalny w domowym zaciszu, dla innych ze znieczuleniem i licznym personelem. Dla mnie wyznacznikiem dobrego porodu jest fakt, że kobieta czuła się bezpiecznie i wspomina go pozytywnie, mimo że coś poszło nie tak jak miała lub rzeczywistość rozminęła się z wcześniejszymi oczekiwaniami.
      Czy zaś fakt, że - jak piszesz - "wiele forumowiczek utożsamia dobry poród wyłącznie z porodem bez medycznej interwencji" jest zły? Według mnie nie, bo każda z nas ma do tego prawo. Na szczęście. Każda ma tez prawo odczuwać żal po porodzie, który pozostawił po sobie negatywne wspomnienia.

      Wcale nie odbieram tego forum jako poparcia dla jednej opcji. Wile tu opisów porodów, które tak naprawdę wcale nie były naturalne (bo z oksytocyną, przebiciem pęcherza, itd.), a kobiety są z nich zadowolone.

      Nie przesadzałabym też z umieralnością naszych prababek i - jak piszesz- ich" masowym przedwczesnym schodzeniem z tego świata z powodu niezmedykalizowanych porodów". Nie wiem skąd takie informacje. gdyby tak było rzeczywiście to raczej nasz gatunek chyliłby się ku upadkowi czyli wyginięciu ;).
      Faktem jest, że kiedyś śmiertelność okołoporodowa matek i dzieci była większa, co nie znaczy, że gigantyczna. Z czego wynikała - jak sądzi się przede wszystkim z powodu braku wiedzy na temat higieny, osłabienia wynikającego z biedy, niedożywienia czyli braku świadomości i możliwości tzw. dbania o siebie i prowadzenia zdrowego trybu życia. Były oczywiście komplikacje porodowe i tu medycyna nas ratuje. Nie ratuje nas natomiast rutynowa medykalizacja porodów. Ta, przynajmniej według mnie, wprowadza bardzo, bardzo wiele złego co odbija się często negatywnie na życiu całej masy kobiet.
      • milamala Re: dobry porod 06.11.11, 12:57
        "> Dla różnych kobiet "dobry poród" oznacza co innego. "
        Wlasnie z tego powodu napisalam post. O to chodzi. Kobiety sa rozne i "dobry porod" jest tez rozny a nie ten wylacznie niezmedykalizowany.

        "Dla mnie wyznacznikiem dobrego porodu jest fakt, że kobieta czuła się bezpiecznie i wspomina go pozytywnie, mimo że coś poszło nie tak jak miała lub rzeczywistość rozminęła się z wcześniejszymi oczekiwaniami."
        Dla mnie tez, dlatego moj zmedykalizowany choc nieoczekiwany z swojej medykalizacji byl bardzo dobry bo spotkalam sie z bardzo dobrym personelem i rodzinna atmosfera.

        "> Wcale nie odbieram tego forum jako poparcia dla jednej opcji. Wile tu opisów po
        > rodów, które tak naprawdę wcale nie były naturalne (bo z oksytocyną, przebiciem
        > pęcherza, itd.), a kobiety są z nich zadowolone. "
        Wlasnie niestety tak odbieram, nie wszystkie wypowiedzi ale wiekszosc. Nawet jestem w stanie zrozumiec, bo kobiety w Polsce maja negatywne doswiadczenie z polskich szpitali. Ja mam bardzo dobre doswiadczenie z holenderskiego, stad inne widzenie sprawy. Pisze o tym aby powiedziec kobietom , ze moze byc inaczej i porod zmedykalizowany nie musi oznaczac tego co w wiekszosci oznacza w Polsce, moze byc dobry, moze pomoc.

        "> Nie przesadzałabym też z umieralnością naszych prababek i - jak piszesz- ich" m
        > asowym przedwczesnym schodzeniem z tego świata z powodu niezmedykalizowanych po
        > rodów". Nie wiem skąd takie informacje. gdyby tak było rzeczywiście to raczej n
        > asz gatunek chyliłby się ku upadkowi czyli wyginięciu ;). "
        Nie wiem czy istnieja takie statystyki sprzed setek lat, bo i skad mialyby istniec, wiec w tej kwestii pytanie ktora z nas ma racje jest bez odpowiedzi. Faktem jest natomiast, ze smiertelnosc okoloporodowa byla duza, bez wzgledu na przyczyny. Czy byla gigantyczna, czy bardzo duza, czy tylko duza, to juz jest bez znaczenia. Faktem jest, ze w poprzednich pokoleniach kazda kobieta przygotowujaca sie do porodu liczyla sie ze smiercia. Bo i dzis porod jest nieprzewidywalny, choc dla naszego szczescia nie az tak jak przedtem.
        • milamala Re: dobry porod 06.11.11, 13:03
          Zreszta na dowod ze jednak cos w tym jest , ze forum "dobry porod"powienien raczej nazywac sie "porod niezmedykalizowany" bo w wiekszosci taka opcja jest tu do przyjecia jest fakt, ze jak pozwolilam sobie napisac, ze moj porod byl dobry, byl wywolywany na trzeci dzien od odejscia wod oksytocyna, dosc szybki, baaaardzo bolesny do momentu podania mi zzo, z ktorego bylam zadowolona i w efekcie z calego porodu Pani polozna skomentowala to stwierdzeniem: "niektorzy by chcieli rodzic szybko i bez bolu".
          Niestety odebralam to bardzo prosto, ze nie do przyjecia na forum jest zadowolenie z porodu zmedykalizowanego, powinnam raczej napisac post w stylu "Pani Kasiu czy oni mi krzywdy nie zrobili, bo mi oksytocyne podali, potem zzo z problemami a nastepnie mnie nacieli"itp. Moze to by bylo milej widziane.
          • annairam Re: dobry porod 06.11.11, 17:31
            Widzę, że dyskusji nie ma co kontynuować.

            Napiszę ostatnią rzecz - w dzisiejszych czasach także każda kobieta w ciąży powinna liczyć się ze śmiercią swojego dziecka (na różnym etapie ciąży lub przy porodzie) lub swoją. Takie jest po prostu życie, choć niektórym trudno to zaakceptować. Medycyna zaś to nie cudotwórstwo, które chroni przed każdym złem.
            • milamala Re: dobry porod 06.11.11, 21:32
              Oj na szczescie nie jest az tak xle i w dzisiejszych czasach smiertelnosc przy porodzie nie przekracza zbytnio zwyklej smiertelnosci z okazji najrozniejszych przyczy typu: choroby czy wypadki.

              I mam nadzieje, ze chyba nie ma takiej osoby na swiecie, ktora mysli, ze medycyna jest cudotworstem i uchroni przed zlem.
          • justcam Re: dobry porod 06.11.11, 20:28
            hm a mogabys podac miejsce rozmowy z Twoim watkiem na ktory odp Ci pani polozna , bo nie moge niczego takiego znalezc.
            • milamala Re: dobry porod 06.11.11, 21:43
              Niestety nie moge znalexc, ale to moze dlatego, ze nei byla to moja bezpoesrednia dyskusja z pania Kasia. Byla to ogolna rozmowa, z ktoryms z watkow napisalam, ze rodzilam szybko (po oksytocynie) i bez bolu (z zzo) i pani Kasia w jednej ze swoich wypowiedzi w tym samym watku stwierdzila ogolnie, ze kobiety w dzisiejszych czasach chca rodzic szybko i bez bolu. NIie byla to do mnie uwaga bezposrednia, byc moze byla to ogolna uwaga, ale tak to odebralam bo pojawila sie w tym samym watku.
              Zreszta nawet jesli nie do mnie skierowana to i tak nie ma znaczenia, bo jest tylko dowodem na to, ze dobry porod w rozumieniu zalozycielki (jakze potrzebnego) forum to porod calkowicie naturalny niezmedykalizowany, w ktorym nie ma miejsca na odczucia pacjentek, ktore chca rodzic "szybko i bez bolu".
              Bo nawet jesli jest pacjentka, ktora chce "szybko i bez bolu" (choc akurat nie ja, u mnie tak sie po prostu zlozyla), ale zalozmy, ze ktoras tak chce i to dostanie i bedzie zadowolona. To co? To zly porod? Skoro jest zadowolona.
              A w koncu kazda z wypowiadajacych sie (nawet te panie , ktory z zasady postanowily sie ze wszystkim co powiem nie zgadzac) doszla do wniosku, ze dobry porod to taki w ktorym pacjentka jest zadowolona a nie taki, ktory spelnia wymagania calkowicie naturalnego porodu.
              • 1mzeta Buahahaha...... 07.11.11, 00:27
                "NIie byla to do mnie uwaga bezposrednia, byc moze byla to ogolna uwaga, ale tak to odebralam bo pojawila sie w tym samym watku.
                Zreszta nawet jesli nie do mnie skierowana to i tak nie ma znaczenia, bo jest tylko dowodem na to, ze dobry porod w rozumieniu zalozycielki (jakze potrzebnego) forum to porod calkowicie naturalny niezmedykalizowany, w ktorym nie ma miejsca na odczucia pacjentek, ktore chca rodzic "szybko i bez bolu"."

                I ty śmiesz oskarżać mnie o pisanie bez sensu i nie trzymanie się tematu- ty nawet nie potrafisz załapać co, kto i komu odpowiada i co czytasz.
                Toś dopiero po bandzie pojechała- mam ubaw na resztę wieczoru :))))))))))))))))
              • katarzynaoles Re: dobry porod 07.11.11, 11:25
                Chciałabym tylko zwrócić uwagę, że stwierdzenie, że "są kobiety, które chcą rodzić szybko i bez bólu" jest zgodne ze stanem faktycznym (bo są) i nie ma żadnego zabarwienia emocjonalnego. Nie czuję się odpowiedzialna za to, jak będą interpretowane moje wypowiedzi i nie mam na to żadnego wpływu, prawda? Uważam, że w dyskusjach szczególnie ważne jest, żeby odnosić się do konkretnych wypowiedzi a nie do tego, co się myśli, że ktoś powiedział - to bardzo pomocne w znalezieniu konsensusu.
              • justcam gdzie ta odp.? 08.11.11, 11:25
                ja nie potrafie znaleźć takiej odp nawet w wątku w którym Ty uczestniczyłaś , a chciałam przeczytać zdanie w całości bo wyrwany fragment może zmieniać jego sens ... lepiej porozmawiac uczciwie niz za wszelka cene probowac udowodnic swoją teorię
    • 1mzeta O matko... 06.11.11, 14:45
      I po to żeby nawiązać do swoich wypowiedzi na temat ZZO musiałaś założyć osobny wątek ?
      Nie każdy się musi zgadzać z twoją opinią na ten temat i tego nie możesz zrozumieć.
      I sorry- ale p. Kasia nawet jako położna- nie anestezjolog ma większe pojęcie na ten temat niż ty, która przeszła 1, 2 ? porody ?

      A dobry poród to nie tylko ZZO czy jego brak ( opcja wedle życzenia pacjentki), to ogólna atmosfera panująca podczas porodu ze strony osoby najbliższej i personelu przede wszystkim no i rezultat końcowy.
      Ja dla przykładu miałam bardzo ciężki poród ponad 30 godzinny bez ZZO ale mogę napisać, że dobry i oprócz skrajnego bólu, którego doświadczyłam każdemu takiego porodu życzę.
      • milamala 1mzeta - O matko... 06.11.11, 21:13
        Noi jaki masz problem kobito. Litosci. Wlasnie o tym pisze o czym ty piszesz. Choc raz przyczytaj dokladnie watek do ktorego sie odnosisz i postaraj sie go zrozumiec. Bo odnosze wrazenie, ze piszesz byleby cos napisac.
        "Dobry porod to ogolna atmosfera podczas porodu, poszanowanie pacjentki i rezultat koncowy" a nie wylacznie porod niezmedykalizowany. I o niczym innym nie napisalam. I nie wiem o co ci chodzi, ale i nie zamierzam dochodzic.

        A teksty o tym jak to anestezjolodzy sie na znieczuleniach nie znaja to nie ten watek, wiec jak juz nie trzymasz sie sensu i logiki to przynajmniej trzymaj sie wlasciwym watkow.
        • 1mzeta Re: 1mzeta - O matko... 07.11.11, 00:24
          No ty się trzymasz - chyba klamki od drzwi bo na pewno o sensie i logice to na pewno nie słyszałaś.
          • milamala Re: 1mzeta - O matko... 08.11.11, 13:39
            1mzeto pozwolisz, ze nie bede juz czytac twoich wypowiedzi ani sie do nich ustosonkowywac. Bo jakby to powiedziec dyplomatycznie, twoje mysli kraza na innym poziomie niz moje. Na tym poprzestanmy.
            • 1mzeta Re: 1mzeta - O matko... 08.11.11, 19:01
              Dokładnie. Za wysoko w stosunku do twoich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja