Dodaj do ulubionych

Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanowana.

27.10.14, 13:12
Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanowana. Plan zakładał likwidację PGR-U, czyli gospodarki kraju, przedsiębiorstw, pozbycie się konkurencji, czyli przejęcie wszystkiego przez inwestorów zagranicznych. Jak widzimy dzisiaj przedsiębiorstwa i inne branże przynoszą dzisiaj prywatnym inwestorom, setki miliardów euro, czyli jest to dochodowy biznes. Następnym krokiem było, aby nieruchomości i grunty, aby ich wartość wzrosła o kilka set procent, co spowodowało, że wartość w Polsce pieniędzy straciła swoją wartość, ludzi nie było już wtedy stać na to, aby kupić sobie mieszkanie które kosztowało już wtedy fortunę, dlatego trzeba było już od tego czasu na to samo mieszkanie zaciągać wtedy kredyty, aby je kupić. Dzisiaj zwykły mężczyzna który nie ma wykształcenia i jest po podstawówce pyta się, dlaczego ja mam pracować przez całe swoje życie, ja i potem moje dzieci, dlaczego mam zaciągać kredyty utrzymując wtedy innych, aby kupić nowe mieszkanie które kosztuje pół miliona złotych, jak mój ojciec przecież za komuny również jako zwykły pracownik, dostał wtedy mieszkanie za darmo. Dlaczego ja mam i moje dzieci pracować na coś co mój ojciec dostał wtedy za darmo, dlaczego my musimy pracować całe życie, ja a potem moje dzieci, aby te mieszkanie spłacać, dlaczego musimy płacić za to odsetki i płacić kredyty, za coś, co wtedy mój ojciec miał za darmo. Dlaczego ja mam szukać pracy i pracować gdzieś za grosze, dlaczego muszę martwić się o to czy jej nie stracę, jak mój ojciec za komuny, miał zapewnioną pracę tak jak i inii ludzie do emerytury. Dlaczego ja mam oszczędzać abym mógł ze swoją rodziną jechać na wakacje, jak za komuny zakład od mojego ojca posiadał ośrodki wczasowe, do których można było jeździć na kolonie i wczasy, dlaczego teraz mój zakład nie inwestuje w ośrodki wczasowe. A co wy o tym myślicie, bo jak spojrzymy na tego mężczyznę, to rzeczywiście zauważymy, że to co człowiek miał wtedy za darmo np; mieszkanie, dzisiaj musimy na nie pracować przez całe swoje życie, my i nasze dzieci, utrzymując wtedy innych którzy ten system stworzyli. Dla emerytów którzy mają mieszkania z czasów komuny i emerytury, dla nich demokracja nie robi różnicy i dla tych którzy wyjechali z kraju i dla prezesów i tych co mają ogromne dochody, ale dla większości społeczeństwa jest to jednak system niewolniczy, aby coś w nim uzyskać, trzeba utrzymywać po prostu wtedy innych, którzy teraz na nas żerują.
Obserwuj wątek
    • poblazliwie_patrzaca Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 27.10.14, 14:33
      "zwykły mężczyzna po podstawówce" zadaje sobie pytanie, dlaczego musi w życiu ciężko pracować??? No cóż, może jednak warto było zainwestowac w edukacje :))
      • karkowiak2plus Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 27.10.14, 15:35
        A ja widzę to inaczej.
        Zwykły mężczyzna po podstawówce nie powinien zadawać żadnych pytań tylko tyrać.
        Ostatnio coraz większy odsetek operatorów wózków widłowych ma wyższe studia.
        • krzyszttoff Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 27.10.14, 16:36
          Tak tylko ten co nie ma wykształcenia, zauważa on to czego wykształceni ludzie nie dostrzegają, dlatego wykształceni ludzie, dlatego społeczeństwo, tyra teraz za grosze.
          • karkowiak2plus Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 28.10.14, 11:14
            Czyżbyś usiłował mnie obrazić , a siebie pogrążyć tym stwierdzeniem o wykształceniu?
        • rossdarty Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 28.10.14, 20:24
          karkowiak2plus napisał:

          > A ja widzę to inaczej.
          > Zwykły mężczyzna po podstawówce nie powinien zadawać żadnych pytań tylko tyrać.

          Nie lekceważ "zwykłych mężczyzn po podstawówce". Nie mieli oni jeszcze przelasowanego mózgu tym co dzisiaj wciska się w głowy 13-letnim gimnazjalistom, potrafili myśleć logicznie i praktycznie i dawali sobie radę znakomicie. Znali też swoje miejsce w szeregu i interesowała ich tylko praca a nie kariera za wszelką cenę.
          I nie tyrali. Znam wielu którzy obecnie są już na emeryturach, których pozazdrościć mogą im inżynierowie.

          > Ostatnio coraz większy odsetek operatorów wózków widłowych ma wyższe studia.

          Bingo!!! Przed napisaniem próbowałem odnaleźć ślad ogłoszenia o zatrudnieniu, niestety, ślad pozostał tylko w mojej pamięci. Kilka lat temu wyczytałem ogłoszenie jednego z browarów w centralnej Polsce:
          Inżynier browarnictwa z uprawnieniami na wózki widłowe...
          Możesz mi wierzyć lub nie, ale ogłoszenie było AUTENTYCZNE.
          Mimo wielu swoich uprawnień, (w tym także na wózki widłowe), żałowałem że nie jestem INŻ. ...
          • karkowiak2plus Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 28.10.14, 21:07
            rossdarty napisał:

            > karkowiak2plus napisał:
            >
            > > A ja widzę to inaczej.
            > > Zwykły mężczyzna po podstawówce nie powinien zadawać żadnych pytań tylko
            > tyrać.
            >
            > Nie lekceważ "zwykłych mężczyzn po podstawówce".

            Ależ wcale nie lekceważę. Uważam jednak,że nie wolno przekuwać braku wykształcenia na powód by rościć sobie pretensje do fotela prezesa.
            Owszem....jeśli absolwent podstawówki jest samoukiem i założy własną spółkę z o.o. to jego sprawa.
            W innym przypadku pozostaje łopata bądź szlaban na parkingu strzeżonym.
            Tochyba jasne-prawda?

            Nie mieli oni jeszcze przelaso
            > wanego mózgu tym co dzisiaj wciska się w głowy 13-letnim gimnazjalistom, potraf
            > ili myśleć logicznie i praktycznie i dawali sobie radę znakomicie. Znali też sw
            > oje miejsce w szeregu i interesowała ich tylko praca a nie kariera za wszelką c
            > enę.
            > I nie tyrali. Znam wielu którzy obecnie są już na emeryturach, których pozazdro
            > ścić mogą im inżynierowie.

            Jaki inżynier taka emerytura.

            >
            > > Ostatnio coraz większy odsetek operatorów wózków widłowych ma wyższe stud
            > ia.
            >
            > Bingo!!! Przed napisaniem próbowałem odnaleźć ślad ogłoszenia o zatrudnieniu,
            > niestety, ślad pozostał tylko w mojej pamięci. Kilka lat temu wyczytałem ogłosz
            > enie jednego z browarów w centralnej Polsce:
            > Inżynier browarnictwa z uprawnieniami na wózki widłowe...
            > Możesz mi wierzyć lub nie, ale ogłoszenie było AUTENTYCZNE.
            > Mimo wielu swoich uprawnień, (w tym także na wózki widłowe), żałowałem że nie j
            > estem INŻ. ...

            A wiesz,że mimo bezrobocia w Polsce mam poważne problemy kadrowe w dziale usług?
            Nie potrafię skompletować pełnej obsady. Po prostu na rynku nie funkcjonuje wystarczająca ilość rzutkich operatorów wózków widłowych.
            I nie chodzi tu o warunki płacowe,bo te zapewniam na przyzwoitym poziomie.
            Wszystko rozbija się o umiejętność jazdy,operatywność,dyspozycyjność i dbałość o sprzęt.
            Spróbuj mi pomóc i doradź co robić jak w zakamarkach kabiny wózka znajdują się pety po papierosach a na obiekcie jest całkowity zakaz palenia.
    • opornik4 Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 28.10.14, 15:01
      "Plan zakładał likwidację PGR-U"

      PGR-y były wylęgarnią patologii, należało je zlikwidować. Nie bardzo też się dało zadbać o los pracujących tam ludzi - to środowisko było tak zdemoralizowane komuną, że praktycznie nie potrafiło się samodzielnie utrzymać, nawet gdyby im dano na własność ziemię, na której pracowali. Czytałam kiedyś jak mieszkańcy PGR-ów wykorzystali pomoc z UE. Dano im grunty rolne i zwierzęta hodowlane, to je natychmiast zjedli; dano sadzonki truskawek, to zgniły, pole leżało odłogiem.
      Jedyne co można było zrobić, to próbować ułatwić odpowiedni start ich dzieciom. Tym zajęło się szeroko rozumiane środowisko Kościoła, znaczna część dzieciaków z tych regionów wyszła na prostą.

      ***

      "Dzisiaj zwykły mężczyzna który nie ma wykształcenia i jest po podstawówce pyta się, dlaczego ja mam pracować przez całe swoje życie, ja i potem moje dzieci, dlaczego mam zaciągać kredyty utrzymując wtedy innych, aby kupić nowe mieszkanie które kosztuje pół miliona złotych, jak mój ojciec przecież za komuny również jako zwykły pracownik, dostał wtedy mieszkanie za darmo."

      1. Osoba po podstawówce (bez względu na płeć) nie ma czego szukać na rynku pracy - tak jest w całej Europie, nie tylko w Polsce.

      2. Mieszkania "dostawali" ci, którzy współpracowali z reżymem komunistycznym. Reszta wpłacała wkład do Spółdzielni Mieszkaniowej i po ok. 15-20 latach dostawała przydział na mieszkanie, które nie było jednak jej własnością.
      Problemy mieszkaniowe wystąpują w wielu krajach europejskich, jedynie Europa zachodnia i Skandynawia posiadają dostateczną ilość substancji mieszkaniowej. Czyli - każdy obywatel ma możliwość wynajęcia lokalu mieszkalnego, mniej zarabiający otrzymują dotacje od państwa.
      Jednak mieszkania własnościowe i domy mieszkalne są bardzo drogie, np. wolnostojący dom jednorodzinny, to wydatek prawie 1 mln. Eu.

      ***

      "mój ojciec za komuny, miał zapewnioną pracę tak jak i inii ludzie do emerytury."

      Krążyło wtedy takie powiedzonko: "czy się stoi czy się leży, dwa tysiące się należy".
      Zarobki były na ogół marne, dorabiano na tzw. fuchach, czyli - pracy na czarno wykonywanej podczas pracy w zakładzie, albo po pracy,; materiał brano z zakładu, w którym było się zatrudnionym.
      Wtedy się nie tyle pracowało, co kombinowało, gdzie i co można by ukraść. Kradło co najmniej 80% zatrudnionych - czyli wynoszono z zakładów pracy wszystko co tylko się dało.
      Na rynku zaopatrzeniowym były permanentne braki - nie tyle coś się kupowało, co "załatwiało po znajomości".
      Ten cyrk jakoś się kręcił, ale było do przewidzenia, ż wcześniej czy później musi to pierdyknąć.
      • krzyszttoff Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 28.10.14, 16:51
        PGR-Y pracowali w nich ludzie, którzy mieli za komuny pracę zapewniona do emerytury, w demokracji odebrano im pracę i pozostawiono bez środków do życia, komuna tak ludzi nie traktowała, tak jak postąpiono z tymi ludźmi w demokracji, pozostawiając ich z dnia na dzień, bez pracy i bez środków do życia.
      • marta595 Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 28.10.14, 17:20
        opornik4 napisała:

        > Tym zajęło się szeroko rozumiane środowisko Kościoła, znaczna część dzieciaków
        > z tych regionów wyszła na prostą.

        Możesz rozwinąć swoją tezę ?

        > 2. Mieszkania "dostawali" ci, którzy współpracowali z reżymem komunistycznym. R
        > eszta wpłacała wkład do Spółdzielni Mieszkaniowej i po ok. 15-20 latach dostawa
        > ła przydział na mieszkanie, które nie było jednak jej własnością.

        Masz wiedzę z gazet i TV oglądanej 12h dziennie, czy może żyłaś w tych czasach w Polsce?
        Jeśli żyłaś w Polsce, to może zapomniałaś, że oprócz mieszkań spółdzielczych lokatorskich były również mieszkania spółdzielcze własnościowe, mieszkania zakładowe, mieszkania komunalne. W latach siedemdziesiątych popularne i opłacalne było budownictwo jednorodzinne (korzystne warunki kredytowania w banku).
        Z czasem mieszkania te zostały odsprzedane na korzystnych warunkach lokatorom. Dziś są oni właścicielami i tworzą wspólnoty mieszkaniowe, sami nimi zarządzają lub wynajmują firmy zarządzające. Powstał obok rynku pierwotnego prawdziwy rynek wtórny. Mam w swojej rodzinie ludzi młodych, którzy najczęściej mieszkania wynajmują, a ich zarobki nie przekraczają nawet średniej krajowej. O kupnie myślą dopiero w momencie podjęcia decyzji o zakotwiczeniu i ustabilizowaniu.

        > Zarobki były na ogół marne, dorabiano na tzw. fuchach, czyli - pracy na czarno
        > wykonywanej podczas pracy w zakładzie, albo po pracy,; materiał brano z zakładu
        > , w którym było się zatrudnionym.
        > Wtedy się nie tyle pracowało, co kombinowało, gdzie i co można by ukraść. Kradł
        > o co najmniej 80% zatrudnionych - czyli wynoszono z zakładów pracy wszystko co
        > tylko się dało.


        Masz jakieś dane źródłowe na ten temat, czy też znowu opierasz się na własnej teorii o genetycznie uwarunkowanym złodziejstwie Polaków?

        > Na rynku zaopatrzeniowym były permanentne braki - nie tyle coś się kupowało, co
        > "załatwiało po znajomości".


        Nigdy ani ja, ani moja rodzina nie załatwiała niczego po znajomości. Kupowaliśmy to, co było dostępne, potrzebne i na co było nas stać, biorąc pod uwagę, że 6-osobową rodzinę musiał utrzymać ojciec, bo mama zajmowała się dziećmi, dopóki nie poszliśmy do szkoły.
        • opornik4 Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 29.10.14, 03:22
          Marta595 napisała:

          "Możesz rozwinąć swoją tezę ?"

          Po prostu wspólnoty katolickie mieszkające na terenach byłych PGR-ów zajęły się dziećmi. Pomagano im w nauce; organizowano wolny czas, również podczas wakacji; organizowano sponsorów, którzy fundowali stypedia. Ta akcja trwa zresztą nadal.

          ***

          "Masz wiedzę z gazet i TV oglądanej 12h dziennie, czy może żyłaś w tych czasach w Polsce?"

          Zyłam w Polsce i doskonale pamiętam tamte czasy.
          Duże miast wojewódzkie - dopóki nie wyszłam za mąż mieszkałam w tzw. komunalce. Od początku (byłam wtedy niemowlakiem) mojej rodzinie przydzielono dwa pokoje, w trzecim mieszkała obca rodzina, korytarz, ubikacja i kuchnia były wspólne. Tego rodzaju mieszkań, w moim mieście było od groma, nie muszę chyba mówić, że tego typu "wspólnota" rodziła liczne konflikty. Mąż miał mieszkanie spółdzielcze, "imponujący" metraż - całe 36 m/kw. Nie było czegoś takiego, jak mieszkanie własnościowe, niektórym ludziom udało się wybudować samodzielne domy - oczywiście materiał do tego trzeba było sobie "zorganizować".

          "W latach siedemdziesiątych popularne i opłacalne było budownictwo jednorodzinne (korzystne warunki kredytowania w banku). "

          Kredyty to może i były korzystne, tyle, że.. materiał w normalny sposób był nie do zdobycia. Niektórym udawało się załatwić tzw. przydział, ale tam też trzeba było "posmarować", zresztą było tego za mało.

          Gdy wyjeżdżaliśmy z kraju, polecono nam zdanie mieszkania - jego następnym lokatorem został pracownik SB.
          Na jakich warunkach można było nabyć lokale mieszkalne, coś tam słyszałam, ale nie było mnie już wtedy w kraju.

          ***

          "Masz jakieś dane źródłowe na ten temat, czy też znowu opierasz się na własnej teorii o genetycznie uwarunkowanym złodziejstwie Polaków?"

          Dziewczyno, "organizowanie" było na porządku dziennym. Z zakładu pracy brało się wszystko: robotnicy - materiały budowlane; pracownicy biurowi - materiały biurowe. Z Zakładów Mięsnych i innych produkcyjnych wynoszono towary.
          Poza tym - praktycznie wszystko się "załatwiało", sama nie raz kupowałam towar spod lady, oczywiście musiałam się za to zrewanżować.

          Mój mąż był nielicznym z uczciwych - pracował w sygnalizacji świetlnej, to jedyne co mógł zabrać, to żarówki; nigdy nie chciał żadnej do domu przynieść. Pewnego dnia wypaliła nam się już ostatnia, kupić nie było możliwości. Pojechałam więc na skrzyżowanie świetlne, przystawiłam drabinę do sygnalizatora i wykręciłam żarówkę - zabrałam z sygnalizatora zielonego, co by wypadku nie było. Mąż był wtedy w pracy, wezwano go na awarię, zdziwił się, że nie ma żarówki, bo przecież pamiętał, że tego dnia ją wymieniał. :)
          Gdy wrócił do domu i zobaczył, że pali się światło, była awantura na sto fajerek. On nie chciał dawać łapówek, więc gdyby nie moja zapobiegliwość, to mieli byśmy gorzej niż marnie.
          Przestałam kombinować dopiero w stanie wojennym, bo zaangażowałam się w działalność opozycyjną i nie chciałam ryzykować, że mnie za przestępstwo pospolite przyskrzynią.

          Po przyjeździe do Niemiec zdziwiłam się, że tutaj wszystko się załatwia w prosty sposób, a w urzędach nie trzeba przedkładać mnóstwa podkładek, bo wierzą człowiekowi na słowo. Niestety z chwilą rozszerzenia Europy, to już się zmieniło, coraz częściej i tutaj ludzie kombinują, prym wiodą tzw. demoludy.

          ***

          "Nigdy ani ja, ani moja rodzina nie załatwiała niczego po znajomości. Kupowaliśmy to, co było dostępne, potrzebne i na co było nas stać, biorąc pod uwagę, że 6-osobową rodzinę musiał utrzymać ojciec,"

          Nie wiem gdzie mieszkałaś i jakie to były lata - z tego co ja wiem, to w całej Polsce kombinowanie odchodziło. Były permanentne braki, nawet zaopatrzeniowiec z zakładu jak jechał po coś do innej fabryki, to brał coś na wymianę.
          Tamtejszą rzeczywistość wspaniale obrazuje kultowy film Stanisława Barei, "Miś".
          Zachęcam do obejrzenia, jest gdzieś w sieci - tutaj jego krótkie omówienie:

          www.bareja.republika.pl/mis.html

          Dzisiaj, jak w każdym normalnym kraju, jak masz pieniądze, to idziesz i co potrzebne kupujesz.
          Z tego co wiem, to w kraju biedę klepią tylko renciści i emeryci - ten, kto nie jest leserem potrafi zarobić tyle, że mu starcza.


          PS: W czasach kartkowych, bez kombinowania przeżyć się dało, ale bardziej niż miernie.

          PS': Nie tylko Polacy mają "zdolności", wcale nie gorsi są Rosjanie, ale także Włosi i Grecy.


          • marta595 Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 29.10.14, 20:11
            Moje dzieciństwo i młodość to miasto powiatowe. A w jakich latach, to już wcześniej pisałam, ale nie doczytałaś. Pierwsze mieszkanie moim rodzicom przydzielono w 1952r. to był 1 pokój, a w nim wydzielony kąt przerobiony na mała kuchenkę. A obok inna rodzina na 2 pokojach również z własną kuchnią. Obie rodzinki łączył wspólny przedpokój i wspólna łazienka z WC :D Jak widzisz warunki bytowania podobne, ale różnica była taka, że obie rodziny żyły zgodnie. Tam przyszła na świat moja siostra, a jej poród odbierała akuszerka przy pomocy właśnie sąsiadki. Z ludźmi tak bywa, że mogą żyć w zgodzie w najgorszych warunkach pod wspólnym dachem, albo drzeć koty przez miedzę choć każde na własnych włościach. To była stara zabytkowa kamienica w samym centrum miasta. W wielu tych strych kamienicach WC było poza mieszkaniami, na korytarzach, klatkach schodowych wspólne dla kliku rodzin. I wyobraź sobie , że na ziemiach odzyskanych to nie było budownictwo „reżymowych brudnych komuchów” ale jak najbardziej cywilizowanego i światłego narodu niemieckiego.
            Po paru latach dostali mieszkanie samodzielne, 2-pokojowe, z łazienką i balkonem w nowym budownictwie, z centralnym ogrzewaniem i tam rodzinka się rozmnożyła .Trzecie i ostatnie mieszkanie 3-pokojowe, ale z piecami uzyskali w drodze zamiany z rodziną z jednym dzieckiem, która wolała mniejszy metraż, ale większy komfort.
            Jak żyliśmy w czasach kartkowych i wcześniejszych? Nam bardzo ułatwiała życie działka 10 arowa z POD-u. Pracowaliśmy na niej wszyscy i ona nas żywiła również w zimie. Ziemniaki, warzywa, przetwory owocowe, tego nam nie brakowało. Rodzice hodowali króliki , więc mięso również było.
            Tak mniej więcej wyglądało nasze „kombinowanie”. I mogłabym ci opowiadać dzieje moje i mojego rodzeństwa, ale po co, ono się nie różniło wcale od tych wszystkich, którzy wokół nas żyli. Jednym było trochę lepiej, innym trochę gorzej, ale wśród nich złodziei i kombinatorów nie widziałam, a przynajmniej nie w takiej skali jaką podajesz, a przypominam piszesz o 80%, nie wspominając o kuriozalnym stwierdzeniu na temat „złodziejskich genów” Polaków.
            Po przeczytaniu twoich jakże „traumatycznych przeżyć” zwłaszcza z ukradzioną żarówką ;) oraz twojej „zaradności i zapobiegliwości” być może nie powinny mnie dziwić wnioski, jakie wyciągasz z własnego życia. Oceniasz innych wg siebie?
            Swoją drogą pomyślałaś chociaż, że twoje wnioski na temat współplemieńców świadczą o lichej kondycji wychowawczej KrK w Polsce w ówczesnych latach? I nie pisz, że Kościół winy za to nie ponosi. Nigdy nie mieli tak pełnych kościołów i tak wsłuchanych w głos pasterzy wiernych owieczek , a może i pasterze brali czynny udział w tych niecnych czynach? A to cemencik, a to cegiełki, a to polędwiczka dla proboszczunia…. Tak wpajane przez Boże sługi nauki, tak wpajane zasady etyki i wartości chrześcijańskie przez wieki w domach rodzinnych doprowadziły do 80% stanu złodziejstwa i kombinatorstwa?
            No ale w końcu wyrwałaś się z tego „komunistycznego reżymu” i popatrz jak to dobrze, że trafiłaś do właściwego dla siebie środowiska , wyzbyłaś się tych złych nawyków, ale oto znów pojawiają się obawy, bo UE otworzyła swe podwoje dla brudasów, kombinatorów, złodziei z dawnych demoludów? Ba dostało się również innym nacjom Rosjanom, Włochom i Grekom.
            Zgroza , znów te same zagrożenia. Kto wie czy nie odezwą się i twoje „złe geny”.
            Mehr Licht - zakrzykną potomkowie Goethego ;)
            • marta595 Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 29.10.14, 23:37
              marta595 napisała:

              > Tam przyszła na świat moja siostra, a jej poród odbierała akuszerka przy pomocy właśnie sąsiadki.

              W tym zdaniu zaimek "jej" jest zbędny, sorry :D
    • yoma Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 28.10.14, 18:10
      Takie życie Krzysiu, kto zamiast pracować jęczy po forach, ten nie je.
    • brum.pl1 O tak! 28.10.14, 19:48
      Komunizmu w Polsce nie było. Był socjalizm. I tenże socjalizm stworzył raj, nie dla wszystkich oczywiście, ale dla ku..., złodzieja i prymitywa na pewno. Wyśmiewano ludzi nauki, zwłaszcza docentów a gloryfikowano barachło w postaci wiecznie pijanych budowlańców vide towarzysz Siwak. Komu przydzielano w pierwszej kolejności mieszkania komunalne? Nie, nie ludziom zasłużonym dla kraju czy danego miasta, czy regionu. Przyznawano rodzinom patologicznym, bo przecież wiadomo, wicie rozumicie, jakie biedne są te dzieci - aniołki spłodzone przez pijaka i kurwę...Dzieci pijaków były kierowane na bezpłatne kolonie, o standardzie, o jakim mogły sobie jedynie pomarzyć przyzwoici rodzice.
      Wiem, jestem sarkastyczny, ale takie były to czasy, do których tęsknią co poniektórzy po szkole podstawowej...
      Czasy, gdy na telefon czekało się kilkanaście lat, na mieszkanie, lokatorskie czy własnościowe, kilkadziesiąt, a w sklepach mięsnych sprzedawały hrabinie z brudnymi łapami, a na tych brudnych łapach było po kilka złotych, z ZSRR sprowadzonych, pierścionków.
      Brrr jeszcze nie zapomniałem tych koszmarków z dzieciństwa, nie zapomniałem czasów, gdzie , uwaga, ciekawostka przyrodnicza, kury nie znosiły jajek zimą(sic!) i trzeba było stać po nie na mrozie, w kilometrowych kolejkach gdy sprowadzono je z NRD. Tam zimą kury, o dziwo, znosiły jajka. A też mieli socjalizm.
      • marta595 Re: O tak! 28.10.14, 21:36
        Ani raj, ani piekło, przynajmniej w latach mojego dzieciństwa i dorastania tzn. druga połowa lat 60-tych, lata 70-te.Moi rodzice przyjechali na ziemie odzyskane w roku 1948 i mieszkali w hotelu robotniczym (takie kiedyś też były ). Pobrali się w 1952r. i dostali mieszkanie służbowe od miasta z puli przeznaczonej dla nauczycieli. Na tej samej ulicy były budynki zasiedlane przez inne grupy zawodowe np. kolejarzy, dalej był budynek np. pracowników Fabryki Wagonów. Zakłady przemysłowe poza własną produkcją zajmowały się również zaspakajaniem potrzeb mieszkaniowych swoim pracownikom poprzez np. wynajmowanie firm budowlanych lub tworzenie własnych.
        Rodzinami patologicznymi jakie opisujesz zajmowała się opieka społeczna i być może dla nich też były jakieś mieszkania z puli miasta czy gminy, a co należało wyrzucać ich pod most?
        Na kolonie w jednym roku rodzice wysyłali dwoje dzieci, a dwójka jeździła do dziadków na wieś. I tak na zmianę.
        A z jajami to sobie chyba jaja robisz? Na targowiskach, u nas czwartkowych, przez okrągły rok
        można było kupować świeże jaja, śmietanę i masełko od baby ze wsi.
        Tak to widać każdy ma swoje wspomnienia i patrzenie na przeszłość.
        Żeby nie było, nie tęsknię za minionymi czasami , ale też nie widzę ich aż w tak czarnych barwach jak ty. Jedno czego mi dziś brak i żal, to tego, że ludzie byli dla siebie życzliwsi, utrzymywali ze sobą bliższe kontakty. A teraz mieszkają w blokowiskach i nie wiedzą nawet jak nazywa się sąsiad z 2 piętra, czy parteru, bo na domofonach są tylko numery mieszkań, a na drzwiach mieszkań brak tabliczek z nazwiskami. Jesteśmy anonimowi, nie tylko w świecie wirtualnym.
        • krzyszttoff Re: O tak! 29.10.14, 01:02
          marta595 napisała:

          Jedno czego mi dziś brak i żal, to tego, że ludzie b
          > yli dla siebie życzliwsi, utrzymywali ze sobą bliższe kontakty. A teraz mieszka
          > ją w blokowiskach i nie wiedzą nawet jak nazywa się sąsiad z 2 piętra, czy part
          > eru, bo na domofonach są tylko numery mieszkań, a na drzwiach mieszkań brak tab
          > liczek z nazwiskami. Jesteśmy anonimowi, nie tylko w świecie wirtualnym. cytat;

          Tu się z tobą zgadzam.


          • krzyszttoff Re: nikt nie chce powrotu. 29.10.14, 01:06
            Nikt nie chce powrotu do czasów komuny, tylko przechodząc w demokrację nie trzeba było wysprzedawać kraju i wszystkiego likwidować, zostawiając ludzi bez pracy i bez środków do życia. Za komuny nie były czasy idealne, ale nie było ludzi bezrobotnych, nikt nie wyrzucał wtedy nie eksmitował człowieka z jego mieszkania.
      • opornik4 Re: O tak! 29.10.14, 03:28
        brum.pl1 napisał:

        "Komunizmu w Polsce nie było. Był socjalizm. "

        Był obrzydliwy reżym komunistyczny, nazywany realnym socjalizmem.
        Socjalizm to Ty, człowieku masz w Szwecji.

        Komunizmu jako takiego to nie ma nigdzie, nawet w Korei Północnej. Tam gdzie panuje komuna, jest brud, smród i ubóstwo. Polska, podobnie jak inne kraje sowietunion pomału zaczyna z tego gnoju wychodzić. Bez wątpienia poszło by lepiej, gdyby nie to, że narodek jest zdemoralizowany i głosy oddaje na podobnych sobie.
        • brum.pl1 Re: O tak! 29.10.14, 10:00
          opornik4 napisała:

          > brum.pl1 napisał:
          >
          > "Komunizmu w Polsce nie było. Był socjalizm. "
          >
          > Był obrzydliwy reżym komunistyczny, nazywany realnym socjalizmem.
          > Socjalizm to Ty, człowieku masz w Szwecji.

          Ja mówię o ustroju politycznym, a ty o czym?
          Z tego co wiem, to w Szwecji jest monarchia konstytucyjna...
          • snajper55 Re: O tak! 29.10.14, 12:06
            brum.pl1 napisał:

            > opornik4 napisała:
            >
            > > brum.pl1 napisał:
            > >
            > > "Komunizmu w Polsce nie było. Był socjalizm. "
            > >
            > > Był obrzydliwy reżym komunistyczny, nazywany realnym socjalizmem.
            > > Socjalizm to Ty, człowieku masz w Szwecji.
            >
            > Ja mówię o ustroju politycznym, a ty o czym?
            > Z tego co wiem, to w Szwecji jest monarchia konstytucyjna...

            A w Korei Północnej - republika ludowo-demokratyczna.

            S.
            • brum.pl1 Re: O tak! 29.10.14, 13:44
              snajper55 napisał:

              > A w Korei Północnej ...

              Tymczasem gdzieś zawieruszył się Kim Dzong Un.
              Znalazło się już biedactwo?
              • snajper55 Re: O tak! 29.10.14, 13:58
                brum.pl1 napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > A w Korei Północnej ...
                >
                > Tymczasem gdzieś zawieruszył się Kim Dzong Un.
                > Znalazło się już biedactwo?

                wyborcza.pl/1,75477,16879938,Dlaczego_Kim_Dzong_Un_znikl__Ujawniono__ze_przeszedl.html

                Ech, nikt nie jest doskonały. Nawet ON.

                S.
                • brum.pl1 Re: O tak! 29.10.14, 14:23
                  Dziękuję za informacje.
        • kolter Re: O tak! 22.11.14, 08:15
          opornik4 napisała:
          > Komunizmu jako takiego to nie ma nigdzie, nawet w Korei Północnej. Tam gdzie pa
          > nuje komuna, jest brud, smród i ubóstwo.

          Nawet jak Piotr komuną zarządzał ,zabijając nierzetelnych płatników ?? :))
    • kot_mrau Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 29.10.14, 17:17
      Krzysztofie, jesteś młodym człowiekiem, nie rzucaj się na coś czego nie znasz....

      /miau
    • opornik4 Re: Demokracja kapitalizacja Polski była zaplanow 23.11.14, 20:48
      Wszystkich, którzy tak tęsknią za "stabilizacją" poprzedniego sytemu zachęcam do obejrzenia dokumentu Ewy Ewart pt: "Pociąg do wolności" - jest emitowany przez TVN24, dzisiaj, po godz. 22 ma być pokazywany na TVN24 BiS.

      Krótkie omówienie.
      Tysiące obywateli NRD uciekało na Zachód przez czeską Pragę, dostali się tam do ambasady, a następnie byli przewożeni na teren RFN niestety doga wiodła przez NRD, co potęgowało grozę sytuacji. Pierwszy transport odbył się bez przeszkód, a wtedy inni wschodni Niemcy przypuścili szturm na placówkę - przed ambasadą koczowało kilka tysięcy osób, zapadła więc decyzja, że więcej nikt nie zostanie wpuszczony. Był mróz, tam stały rodziny z maleńkimi dziećmi, udało się wynegocjować, że zostaną przyjęte dzieci bez rodziców. Matki oddawały maluchy, bo pragnęły, aby chociaż one mogły żyć w wolnym świecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka