Dodaj do ulubionych

Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"?

05.04.15, 22:40
Tępota bezgraniczna:

ponadto użycie słowa "chrześcijanie" narusza "zasadę neutralności" wyznaniowej, która wynika z konstytucyjnej zasady świeckości państwa, a zatem obowiązuje wszelkie służby publiczne. Jedną z nich jest właśnie RATP, a więc nie może ona się zgodzić na rozpowszechnienie takiego afisza na swoim terenie.


Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,17710451,Brzydkie_slowo__chrzescijanin__zakazane_na_plakatach.html#ixzz3WT75oO4F

Aż strach pomyśleć, że dojdzie do szukania w publicznych bibliotekach francuskich rozmaitych encyklopedii z "zakazanymi" słowami: chrześcijanin, żyd, hinduista czy nawet ateista... Nieeee... Zapewne chodzi o to, by nie pomagać tym, którzy chcą pomagać prześladowanym, jeśli prześladowani zostaną określeni jednym z tym "zakazanych" słów... To przecież niegodziwe, jeśli Republika lub jej agencje (zapewne nie za darmo) przyczyniają się do pomocy jednej (dwóm, trzem...) z wymienionych grup.
Obserwuj wątek
    • bling.bling Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 06.04.15, 09:36
      może chodzi o to żeby chrześcijanin przestać kojarzyć z pedofilami na zdjęciu?
      • supaari Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 06.04.15, 09:53
        O co chodzi - jest w tekście postu i (szerzej) w teście artykułu. Gdybyś czytał - być może nie pisałbyś glupot... Choc to jednak słabe przypuszczenie.
        • bling.bling Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 06.04.15, 10:26
          a przypuszczasz że można mieć inne zdanie? Słabo czy mocno?
          • supaari Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 06.04.15, 12:06
            Przypuszczam. Można mieć inne zdanie - nawet tak głupie i bezzasadne, jak twoje.
            • karbat Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 06.04.15, 15:02
              jednych brzydzi slowo chrzescijanin , innych brzydzi slowo ateista .
              jedni brzydza sie drugimi, i ... co zrobisz .. NIC .

              madre panstwo zabrania molestowanie swojego spoleczenstwa
              przez religiantow , wiercow i ich kadry. i ..wprowadza regulacje,
              by nie dochodzilo do konfliktow spolecznych . -

              kosciol w kosciele , komu to przeszkadza ...








            • bling.bling Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 06.04.15, 15:49
              A jednak. Szkoda tylko że twój argument zbudowany jest na błędzie tzw "slippery slope". To nie daje podstawy by przypuszczać, nawet słabo, że twoje zdanie jest jakkolwiek zasadne.
              • supaari Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 07.04.15, 01:38

                bling.bling napisał:

                > A jednak. Szkoda tylko że twój argument zbudowany jest na błędzie tzw "slippery
                > slope". To nie daje podstawy by przypuszczać, nawet słabo, że twoje zdanie jes
                > t jakkolwiek zasadne.

                Jesteś koszmarnie nudny i przewidywalny. Chyba nawet bardziej nudny i przewidywalny niż [...]. Zaczynasz uczestnictwo w wątku od powstrzymania się od czytania treści posty, na który odpowiadasz. Później sugerujesz, że znasz ludzi z plakatu i że znają ich kretyni z RATP, by następnie od sformułować bełkot bez związku ani z tematem wątku, ani z problemem, którego ten temat dotyczy. Kończysz na wylosowaniu z katalogu błędów logicznych jednego i przypisaniu go rozmówcy. Ble...
                • bling.bling Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 07.04.15, 09:37
                  To jest forum dyskusyjne i jako takie nie powinno budzić twojego zdziwienia, że pojawiają się odmienne opinie od twoich. Jeśli nie zgadzasz się z tą formułą to najlepiej nie zamieszczać tutaj postów. Unikniesz wtedy całego tego cierpienia i zakłopotania wynikającego z przyłapania cię nie po raz pierwszy na błędach logicznych, których się dopuszczasz.
                  • supaari Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 07.04.15, 10:23
                    bling.bling napisał:

                    > To jest forum dyskusyjne i jako takie nie powinno budzić twojego zdziwienia, że
                    > pojawiają się odmienne opinie od twoich. Jeśli nie zgadzasz się z tą formułą t
                    > o najlepiej nie zamieszczać tutaj postów. Unikniesz wtedy całego tego cierpieni
                    > a i zakłopotania wynikającego z przyłapania cię nie po raz pierwszy na błędach
                    > logicznych, których się dopuszczasz.

                    Odmienność poglądów nie budzi mojego zdziwienia i niesmaku. Głupota tych poglądów - tak. Dyskusja z tobą i tobie podobnymi przypomina mi wypowiedź z lat 90. jakiejś "gwiazdy" disco-polo na temat prawnego zakazu aborcji. Ten bystrzacha wypowiadając się na temat prawnego zakazu aborcji powiedział: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy. Wara Kościołowi od tych spraw. Ani słowa na temat prawa czy aborcji. Co innego go zainteresowało... Odnoszę wrażenie, że wg niego aborcja dokonuje się na wiejskiej potańcówce w krzakach za remizą. Z tobą jest podobnie: dostajesz tekst o francuskiej fobii z zaznaczeniem istoty sprawy, a zaczynasz "tropić" pedofili na zdjęciach. Jest na określenie takiego zachowania jakaś fallacy?
                    Na marginesie - nigdy mnie na błędach logicznych nie przyłapałeś.
                    • bling.bling Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 07.04.15, 11:42
                      > Z tobą jest podobnie: dostajesz tekst o francuskiej fobii z zaznacz
                      > eniem istoty sprawy, a zaczynasz "tropić" pedofili na zdjęciach. Jest na okr
                      > eślenie takiego zachowania jakaś fallacy
                      ?

                      Jest. Z tej samej grupy błędów jak i twoja wrzutka w tym poście o gwieździe disco polo w temacie aborcji.

                      > Na marginesie - nigdy mnie na błędach logicznych nie przyłapałeś.

                      Przypuszczasz według jakich kryteriów?
                      • supaari Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 08.04.15, 11:14
                        bling.bling napisał:

                        > > Z tobą jest podobnie: dostajesz tekst o francuskiej fobii z zaznacz
                        > > eniem istoty sprawy, a zaczynasz "tropić" pedofili na zdjęciach. Jest
                        > na okr
                        > > eślenie takiego zachowania jakaś fallacy
                        ?
                        >
                        > Jest. Z tej samej grupy błędów jak i twoja wrzutka w tym poście o gwieździe dis
                        > co polo w temacie aborcji.

                        A konkretnie? Pod jakie fallacy podpada twoja pisanina?

                        > > Na marginesie - nigdy mnie na błędach logicznych nie przyłapałeś.
                        >
                        > Przypuszczasz według jakich kryteriów?

                        Nie przypuszczam, tylko wiem. Po prostu - nie przyłapałeś mnie nigdy na żadnym błędzie logicznym.
                        • bling.bling Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 08.04.15, 11:30
                          supaari napisał:

                          >
                          > A konkretnie? Pod jakie fallacy podpada twoja pisanina?
                          >

                          straw man

                          > > > Na marginesie - nigdy mnie na błędach logicznych nie przyłapałeś.
                          > >
                          > > Przypuszczasz według jakich kryteriów?
                          >
                          > Nie przypuszczam, tylko wiem. Po prostu - nie przyłapałeś mnie nigdy na żadnym
                          > błędzie logicznym.
                          >
                          jako że jest to twierdzenie, więc opiera się na dowodach, no więc udowodnij je podając kryteria oceny dowodów.
                          • supaari dowód 10.04.15, 20:42
                            bling.bling napisał:

                            > supaari napisał:
                            >
                            > >
                            > > A konkretnie? Pod jakie fallacy podpada twoja pisanina?
                            > >
                            >
                            > straw man
                            >
                            > > > > Na marginesie - nigdy mnie na błędach logicznych nie przyłap
                            > ałeś.
                            > > >
                            > > > Przypuszczasz według jakich kryteriów?
                            > >
                            > > Nie przypuszczam, tylko wiem. Po prostu - nie przyłapałeś mnie nigdy na ż
                            > adnym
                            > > błędzie logicznym.
                            > >
                            > jako że jest to twierdzenie, więc opiera się na dowodach, no więc udowodnij je
                            > podając kryteria oceny dowodów.
                            >

                            Są dwie możliwości: albo (a) poprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie, albo (b) niepoprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie.
                            Jeśli (a), to nie przyłapałeś mnie na błędzie logicznym, a co najwyżej swoje wyobrażenie o mnie.
                            Jeśli (b), to zapewne nie jesteś w stanie zidentyfikować błędu logicznego, co z kolei oznacza, że nie przyłapałeś mnie na błędzie logicznym.

                            QED
                            • bling.bling Re: dowód 10.04.15, 21:21
                              > Są dwie możliwości: albo (a) poprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez sie
                              > bie, albo (b) niepoprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie.
                              > Jeśli (a), to nie przyłapałeś mnie na błędzie logicznym, a co najwyżej swoje wy
                              > obrażenie o mnie.
                              > Jeśli (b), to zapewne nie jesteś w stanie zidentyfikować błędu logicznego, co z
                              > kolei oznacza, że nie przyłapałeś mnie na błędzie logicznym.

                              Wewnętrzna sprzeczność. Skoro nie jestem w stanie ocenić ciebie a jedynie moje wyobrażenie o tobie to nie jestem w stanie ocenić także siebie a co najmniej moje wyobrażenie o mnie. Ponadto takie wynikanie nawet nie istnieje.
                              • supaari dowód jak ta lala! 11.04.15, 14:06
                                bling.bling napisał:

                                > > Są dwie możliwości: albo (a) poprawnie identyfikujesz błąd popełniany prz
                                > ez sie
                                > > bie, albo (b) niepoprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie.
                                > > Jeśli (a), to nie przyłapałeś mnie na błędzie logicznym, a co najwyżej sw
                                > oje wy
                                > > obrażenie o mnie.
                                > > Jeśli (b), to zapewne nie jesteś w stanie zidentyfikować błędu logicznego
                                > , co z
                                > > kolei oznacza, że nie przyłapałeś mnie na błędzie logicznym.
                                >
                                > Wewnętrzna sprzeczność. Skoro nie jestem w stanie ocenić ciebie a jedynie moje
                                > wyobrażenie o tobie to nie jestem w stanie ocenić także siebie a co najmniej mo
                                > je wyobrażenie o mnie. Ponadto takie wynikanie nawet nie istnieje.
                                >
                                >

                                1. Twierdzisz, że opcja (a) jest wewnętrznie sprzeczna. Zakładając że masz rację - opcja (b) musi być prawdziwa. Ergo - nie umiesz identyfikować błędów logicznych. QED
                                2. Opcja (a) nie jest wewnętrznie sprzeczna. Kiedy zapytałem cię pod jaki błąd podpada twoja pisanina, orzekłeś, że pod straw man. Wniosek - pisząc o mnie popełniałeś ten błąd. Czy to oznacza, że musisz go popełniać wobec siebie? Nie, po prosty kiedy dyskutujesz z inteligentniejszymi od siebie, celowo naginasz ich poglądy i dzielnie je wówczas zwalczasz. Ty jako osobnik nie bardziej inteligentny od siebie jesteś przez siebie oceniany bardziej rzetelnie. Wniosek - opcja (a) nie jest sprzeczna wewnętrznie.
                                3. Moim zdaniem opcja (b) jest prawdziwa - z katalogu fallacies losujesz jedno lub dwa i nie wdając się w jakiekolwiek uzasadnienia rzucasz nim(i) w oponenta. A proszony o uzasadnienie - znikasz...
                                • kalllka Re: dowód jak ta lala! 11.04.15, 15:58
                                  O rany,.
                                  Mogłabym poprosić o względnie bezsprzeczne
                                  ( przystępne) tłumaczenie opcji: a , b
                                  Najlepiej na patyczkach.
                                  • supaari Re: dowód jak ta lala! 11.04.15, 16:03
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,157204285,157257965,dowod.html
                                    Kilka postów wyżej...
                                • brum.pl1 Dowód? 11.04.15, 16:24
                                  Każde twierdzenie, jeśli ma mieć ręce i nogi, musi mieć poprawne/prawdziwe założenie, poprawną tezę i poprawny dowód.
                                  Mówimy tu o wnioskowaniu logicznym, a nie o implikacji w rachunku zdań.
                                  Jaką rolę w tym schemacie pełni zdanie:
                                  Są dwie możliwości: albo (a) poprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie, albo (b) niepoprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie.
                                  ?
                                  W zdaniu tym, przez domniemanie przyjęto pewnik, że popełniłeś błąd. Co najmniej jeden.
                                  Czy to jest może założenie?
                                  Co w takim razie jest tezą? Że błędu nie popełniłeś? To się wszystko nie trzyma kupy z akcentem na kupę.
                                  Qui pro quo...
                                  • supaari Re: Dowód? 11.04.15, 20:55
                                    brum.pl1 napisał:

                                    > Każde twierdzenie, jeśli ma mieć ręce i nogi, musi mieć poprawne/prawdziwe zało
                                    > żenie, poprawną tezę i poprawny dowód.
                                    > Mówimy tu o wnioskowaniu logicznym, a nie o implikacji w rachunku zdań.
                                    > Jaką rolę w tym schemacie pełni zdanie:
                                    > Są dwie możliwości: albo (a) poprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez
                                    > siebie, albo (b) niepoprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie.
                                    >
                                    ?
                                    > W zdaniu tym, przez domniemanie przyjęto pewnik, że popełniłeś błąd. Co najmnie
                                    > j jeden.
                                    > Czy to jest może założenie?
                                    > Co w takim razie jest tezą? Że błędu nie popełniłeś? To się wszystko nie trzyma
                                    > kupy z akcentem na kupę.
                                    > Qui pro quo...

                                    To zdanie jest założeniem; tezą zaś, że bling nie przyłapał mnie na błędzie logicznym.
                                    • brum.pl1 Re: Dowód? 11.04.15, 21:02
                                      supaari napisał:

                                      > To zdanie jest założeniem; tezą zaś, że bling nie przyłapał mnie na błędzie log
                                      > icznym.

                                      To zdanie nie może być założeniem, ponieważ jego wartość logiczna wynosi .F.
                                      • supaari Re: Dowód? 11.04.15, 21:35
                                        Jego wartość logiczna wynosi 1. Czy to dyskryminuje je w roli założenia?
                                        • brum.pl1 Re: Dowód? 11.04.15, 22:26
                                          supaari napisał:

                                          > Jego wartość logiczna wynosi 1. Czy to dyskryminuje je w roli założenia?

                                          Ustalmy fakty:
                                          Uznałeś, że założeniem jest zdanie:
                                          Są dwie możliwości: albo (a) poprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie, albo (b) niepoprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie.
                                          Ponadto, twierdzisz, że to zdanie jest prawdziwe, tzn jego wartość logiczna wynosi .T. (1).
                                          ----------------
                                          Zdanie to można zapisać jako: Popełniasz błędy, które albo poprawnie, albo niepoprawnie identyfikujesz. A zatem przyznajesz, że takie błędy popełniasz.
                                          W każdym razie przyjmujesz założenie, że owe błędy popełniasz.
                                          Tezą, też wg ciebie, jest, ze blinguś nie przyłapał cie na popełnianiu błędów.
                                          Wybacz, ale tak cudacznie sformułowanego twierdzenia jeszcze nigdy nie spotkałem.
                                          Bo cóż ono oznacza? Że jesteś cwany i blinguś nie wykrył twoich błędów, do popełnienia których sam się przyznajesz?
                                          Rzeczywiście, masz się czym chwalić, a powodów do dumy masz co niemiara....
                                          • kalllka Re: Dowód? 12.04.15, 00:00
                                            ...To (chyba) tylko tyle znaczy, ze supari
                                            świadomie popełnił błąd by utopić blinga w łyżce zupy ( Albo podciąć mu skrzydla brzytwa ockhama)



                                            • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 10:09
                                              kalllka napisała:

                                              > ...To (chyba) tylko tyle znaczy, ze supari
                                              > świadomie popełnił błąd by utopić blinga w łyżce zupy ( Albo podciąć mu skrzydl
                                              > a brzytwa ockhama)

                                              Supaari nie popełnia błędów. Jedyne, co można mu zarzucić, to traktowanie wszystkich dyskutantów jako równorzędnych partnerów. Czym rozzuchwala co poniektórych...
                                              Zaczynają sobie za dużo pozwalać...
                                              A przy okazji, dziękuję za przypomnienie Brzytwy Ockhama, zapomniałem o niej.
                                              • piwi77.0 Re: Dowód? 12.04.15, 10:37
                                                brum.pl1 napisał:

                                                Supaari nie popełnia błędów.

                                                Powiem więcej. Błąd popełniony przez supaari przestaje być błędem.
                                                • brum.pl1 Brawo piwuś! 12.04.15, 10:38
                                                  piwi77.0 napisał:

                                                  > Powiem więcej. Błąd popełniony przez supaari przestaje być błędem.


                                          • bling.bling Re: Dowód? 12.04.15, 09:27
                                            > Zdanie to można zapisać jako: Popełniasz błędy, które albo poprawnie, albo niep
                                            > oprawnie identyfikujesz. A zatem przyznajesz, że takie błędy popełniasz.
                                            > W każdym razie przyjmujesz założenie, że owe błędy popełniasz.
                                            > Tezą, też wg ciebie, jest, ze blinguś nie przyłapał cie na popełnianiu błędów.
                                            oryginał by s.:
                                            Są dwie możliwości: albo (a) poprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie, albo (b) niepoprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie.
                                            Jeśli (a), to nie przyłapałeś mnie na błędzie logicznym, a co najwyżej swoje wyobrażenie o mnie.
                                            Jeśli (b), to zapewne nie jesteś w stanie zidentyfikować błędu logicznego, co z kolei oznacza, że nie przyłapałeś mnie na błędzie logicznym.


                                            Nie możesz tego tak zapisać jak proponujesz. Podmiotem tych zdań jest b.b a funkcją jest ocena/identyfikacja (przez podmiot tj b.b) błędu s-m. Czy s. się przyznaje czy nie do popełniania błędu s-m nie ma znaczenia tak samo jak nie ma znaczenia czy ten błąd s-m tam jest zarówno w przypadku b.b (do którego się b.b przyznaje) b.b wykonuje swoją funkcję (ocena/identyfikacja) zarówno wobec b.b jaki i wobec s.
                                            Jeśli więc b.b nie jest w stanie (dlaczego?) ocenić s. a efektem funkcji b.b jest "wyobrażenie" . To końcowym efekt jest taki, że b.b ocenia poprawnie b.b a niepoprawnie s. Czyli działanie/funkcja b.b wobec błędu s-m raz daje wynik a) a raz wynik b)
                                            • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 10:00
                                              bling.bling napisał:

                                              > Nie możesz tego tak zapisać jak proponujesz. Podmiotem tych zdań jest b.b a fun
                                              > kcją jest ocena/identyfikacja (przez podmiot tj b.b) błędu s-m. Czy s. się przy
                                              > znaje czy nie do popełniania błędu s-m nie ma znaczenia tak samo jak nie ma zna
                                              > czenia czy ten błąd s-m tam jest zarówno w przypadku b.b (do którego się b.b pr
                                              > zyznaje) b.b wykonuje swoją funkcję (ocena/identyfikacja) zarówno wobec b.b jak
                                              > i i wobec s.
                                              > Jeśli więc b.b nie jest w stanie (dlaczego?) ocenić s. a efektem funkcji b.b je
                                              > st "wyobrażenie" . To końcowym efekt jest taki, że b.b ocenia poprawnie b.b a n
                                              > iepoprawnie s. Czyli działanie/funkcja b.b wobec błędu s-m raz daje wynik a) a
                                              > raz wynik b)

                                              Spłodziłeś to na trzeźwo, czy w pijanym widzie?
                                              • bling.bling Re: Dowód? 12.04.15, 10:48
                                                A ty?
                                                • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 10:59
                                                  bling.bling napisał:

                                                  > A ty?

                                                  Co ja? To nie ja byłem Ewą, to nie ja skradłem cośtam, to nie ja napisałem te durnoty, tylko ty.
                                                  Ty, ty, waltornio jedna!


                                                  • bling.bling Re: Dowód? 12.04.15, 11:21
                                                    Nie unoś się tylko udowodnij czy jesteś trzeźwy
                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 11:30
                                                    bling.bling napisał:

                                                    > Nie unoś się tylko udowodnij czy jesteś trzeźwy

                                                    Widzę, że udowadnianie szalenie ci się spodobało. Nie masz jeszcze o tym wprawdzie zielonego pojęcia, ale chęci masz...
                                                    Tyle tylko, że czasy, gdy nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie oficera odeszły do lamusa historii. Zabradziażyłeś blinguś i przegapiłeś... szansę odejścia z honorem. Snujesz się po forum i straszysz ludzi...Tyle tylko, że nikt się ciebie nie boi. Mimo wszystko, trochę mi ciebie żal...
                                                  • bling.bling Re: Dowód? 12.04.15, 11:35
                                                    Alkoholizm wzmaga agresję. Stąd u ciebie te wahania emocjonalne i brak umiejętności skupienia uwagi.
                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 11:43
                                                    bling.bling napisał:

                                                    > Alkoholizm wzmaga agresję.

                                                    Wiesz to z autopsji?
                                                  • bling.bling Re: Dowód? 12.04.15, 11:45
                                                    www.psychologia.edu.pl/czytelnia/51-alkohol-i-nauka/251-alkohol-przemoc-i-agresja.html
                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 11:53
                                                    bling.bling napisał:

                                                    > www.psychologia.edu.pl/czytelnia/51-alkohol-i-nauka/251-alkohol-przemoc-i-agresja.html

                                                    Przeczytaj dokładnie podane tu informacje, spróbuj je zrozumieć, a następnie zapamiętać.
                                                    Zajmie ci to co najmniej kilka dni.
                                                    A zatem do zobaczenia za kilka dni...
                                                  • piwi77.0 Re: Dowód? 12.04.15, 11:38
                                                    Udowodnij Chrystusa.
                                                    Pokaż jak powinien wyglądać poprawny dowód.
                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 11:56
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > Udowodnij Chrystusa.
                                                    > Pokaż jak powinien wyglądać poprawny dowód.

                                                    Następny w dupę pijany, i to w niedzielę.
                                                    Ciekawe, czy toto było na mszy św.?
                                                  • piwi77.0 Re: Dowód? 12.04.15, 12:00
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    Ciekawe, czy toto było na mszy św.?

                                                    Udowdnij, że msza jest święta.

                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 12:33
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > Ciekawe, czy toto było na mszy św.?

                                                    > Udowdnij, że msza jest święta.

                                                    piwuś, drugie wcielenie mg2005?

                                                  • kalllka Re: Dowód? 12.04.15, 12:47
                                                    ...Możliwe.
                                                    Nie chce obrażać ludzi, którzy pod tymi "zmanierowanymi" maszynami pracują, często nie wiedząc ze są używani przez przekręcony system, w każdym razie,od dłuższego czasu widać , ze pracuja na "zlecenie"
                                                    Co do rozpylaczy/ naganiaczy/ typu Piwi# ,
                                                    Sprawdzałam na fb, tam go nie ma. Prawdopodobnym wiec, ze "pracuje" pod torem /dla IOS/ i na proxie dla mobilnych oraz na zrobionych serwerach / routery/
                                                    cała sztuczka funkcjonowała dlatego, ze był przydatny/ albo wydawał nieszkodliwy/ dla miejscowego IT obsługującego na forach, głownie., reklamę!


                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 12:57
                                                    kalllka napisała:

                                                    > ...Możliwe.
                                                    > Nie chce obrażać ludzi, którzy pod tymi "zmanierowanymi" maszynami pracują, c
                                                    > zęsto nie wiedząc ze są używani przez przekręcony system, w każdym razie,od dłu
                                                    > ższego czasu widać , ze pracuja na "zlecenie"
                                                    > Co do rozpylaczy/ naganiaczy/ typu Piwi# ,
                                                    > Sprawdzałam na fb, tam go nie ma. Prawdopodobnym wiec, ze "pracuje" pod torem
                                                    > /dla IOS/ i na proxie dla mobilnych oraz na zrobionych serwerach / routery/
                                                    > cała sztuczka funkcjonowała dlatego, ze był przydatny/ albo wydawał nieszkodliw
                                                    > y/ dla miejscowego IT obsługującego na forach, głownie., reklamę!

                                                    Kiedyś pytał mnie supaari, dlaczego z tymi przygłupami dyskutuję. Nie! Supaari nie użył takiego sformułowania, spytał tylko, dlaczego z nimi dyskutuję i dlaczego tracę czas na tego typu zajęcia. Odpowiedziałem, zgodnie z prawdą, że lubię z nimi gadać, że mnie bawią. Zwłaszcza piwuś. Powiem ci więcej, lubię go. Jak bocian żabę.
                                                  • kalllka Re: Dowód? 12.04.15, 13:36
                                                    Widzę. ( widz, ze "go"lubisz)
                                                    Jak pewnie wiesz, na takich emocjach oparto konstrukcje ( framework - wróg/ przyjaciel) dyskusji na forach.
                                                    Językiem początkowym, była obrazkowa -java,
                                                    Stad swego czasu duża popularność plemiennej narracji i jej tfurcy-wodza (pozdro imek:) oraz pomysł na rozbudowę statystyk : wpływów z reklamy.
                                                    Ale, ze tłum spragnionych ( siuxow ) blokował dostęp do wody ognistej to wymyślono sposób na rozładowanie ilości chętnych przez
                                                    Brow_sery i piwiego#
                                                    i poszło.,, flood leje sie strumieniami ku uciesze braci z BUK wami.

                                                    Ładny scenariusz na film sensacyjny(?)
                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 13:41
                                                    kalllka napisała:

                                                    > Ładny scenariusz na film sensacyjny(?)

                                                    Nie tylko "ładny", ale też interesujący i intrygujący. I inteligentny.
                                                  • kalllka Re: Dowód? 12.04.15, 14:06
                                                    ... Sie cieszę, zatem.

                                                    Moim zamierzeniem było spróbować, normalnym językiem, sprowadzić do wspólnego mianownika-
                                                    kogo z co.

                                                    Dziękując za uwagę, chciałam pozdrowić -wszystkich. Dobrego dnia.

                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 14:38
                                                    kalllka napisała:

                                                    > Moim zamierzeniem było spróbować, normalnym językiem, sprowadzić do wspólnego m
                                                    > ianownika-
                                                    > kogo z co.
                                                    >
                                                    > Dziękując za uwagę, chciałam pozdrowić -wszystkich. Dobrego dnia.

                                                    Bywaj, piękna istoto
                                                  • kalllka Re: Dowód? 12.04.15, 12:15
                                                    "Toto" pracuje na mysiej ( dla niezorientowanych, stary przebity domowym sposobem OS windowsa) pozwalający na wykorzystanie kilku językow oprogramowania w dowolnej sekwencji.

                                                    Mogę zapytać, brumie, jak myślisz dlaczego "Toto" pyton sie ciebie -brumie,
                                                    >co to .... święta (...)


                                                    Odciski :| kalka

                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 12:28
                                                    kalllka napisała:

                                                    > Mogę zapytać, brumie, jak myślisz dlaczego "Toto" pyton sie ciebie -brumie,
                                                    > >co to .... święta (...)

                                                    Toto, czyli kacap, czyli bolszewik ma za zadanie sprowadzić do absurdu dyskusję, w której przegrywają, w której nie mają nic sensownego do zaoferowania, lub w której ich rola sprowadzona jest do zera.
                                                  • brum.pl1 Uzupełnienie 12.04.15, 12:30
                                                    Toto, czyli kacap, czyli bolszewik, czyli toto & company.
                                                  • piwi77.0 Re: Dowód? 12.04.15, 12:45
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    Toto, czyli kacap, czyli bolszewik ma za zadanie sprowadzić do absurdu dyskusję, w której przegrywają, w której nie mają nic sensownego do zaoferowania,

                                                    W dyskusji się dyskutuje (rzecz dla wielu trudna do wyobrażenia) i nic więcej. Jeżeli dochodzi do oferowania (ciekawe czego?), to jest to próba realizacji jakiegoś dealu.
                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 12:47
                                                    To dyskutuj, byle z sensem.
                                                  • piwi77.0 Re: Dowód? 12.04.15, 12:52
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    To dyskutuj, byle z sensem.

                                                    Na to forum sens nie wchodzi.
                                                  • piwi77.0 Re: Dowód? 12.04.15, 12:35
                                                    kalllka napisała:

                                                    Mogę zapytać, brumie, jak myślisz dlaczego "Toto" pyton sie ciebie -brumie,

                                                    Pyton "Toto" zaniechał koniunkcji rozłącznej z brumem i dlatego się bruma. Jak skończy z brumem wtedy się Ciebie, więc bądź ostrożna.
                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 12:45
                                                    Piwuś dowciapny jak szczypiorek na wiosnę...
                                                  • piwi77.0 Re: Dowód? 12.04.15, 12:48
                                                    brum.pl1 napisał:

                                                    Piwuś dowciapny jak szczypiorek na wiosnę...

                                                    Dowciapny jak w encyklopadii, co narusza prawdy Ewangalii.
                                                  • brum.pl1 Re: Dowód? 12.04.15, 13:05
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > Dowciapny jak w encyklopadii, co narusza prawdy Ewangalii.

                                                    Resume:
                                                    Encyklopadia jest good, ewangalia jest good, piwuś jest glut.


                                          • supaari brum, kallka... 12.04.15, 12:54
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > Ustalmy fakty:
                                            > Uznałeś, że założeniem jest zdanie:
                                            > Są dwie możliwości: albo (a) poprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez sie
                                            > bie, albo (b) niepoprawnie identyfikujesz błąd popełniany przez siebie.
                                            > Ponadto, twierdzisz, że to zdanie jest prawdziwe, tzn jego wartość logiczna wyn
                                            > osi .T. (1).
                                            > ----------------
                                            > Zdanie to można zapisać jako: Popełniasz błędy, które albo poprawnie, albo niep
                                            > oprawnie identyfikujesz. A zatem przyznajesz, że takie błędy popełniasz.
                                            > W każdym razie przyjmujesz założenie, że owe błędy popełniasz.
                                            > Tezą, też wg ciebie, jest, ze blinguś nie przyłapał cie na popełnianiu błędów.
                                            > Wybacz, ale tak cudacznie sformułowanego twierdzenia jeszcze nigdy nie spotkałe
                                            > m.
                                            > Bo cóż ono oznacza? Że jesteś cwany i blinguś nie wykrył twoich błędów, do pope
                                            > łnienia których sam się przyznajesz?
                                            > Rzeczywiście, masz się czym chwalić, a powodów do dumy masz co niemiara....

                                            Ustalmy fakty:
                                            1. Bling "pochwalił się", że przyłapuje mnie na popełnianiu błędów logicznych.
                                            2. Ja mu odpowiedziałem, że nigdy nie przyłapał mnie na żadnym.
                                            3. Bling zażyczył sobie, żebym tego dowiódł (czego później się wypierał), ale w tym samym poscie napisał, że jego pisanina podpada pod "strawmana". Uwaga, że jego (blinga!!!) pisanina podpada pod "strawmana", nie moja!
                                            4. Zauważyłem wówczas, zaczynając od założenia, że diagnoza blinga dotycząca jego samego może być poprawna lub nie (tertium non datur), iż efektem jest uznanie, że nie przyłapał mnie na błędzie... Bo albo nie umie identyfikować błędów (sytuacja b), albo "ulega strawmanowi" i przypisuje mi błędy nie moje, tylko błędy popełniane przez jego wyobrażenie mnie (sytuacja a).
                                            5. Bling później miał zastrzeżenia do sytuacji a (jakoby była wewnętrznie sprzeczna), nie odniósł się zupełnie do sytuacji b, choć twierdzi, że to zrobił.
                                            6. A Ty przypisujesz mi przyznanie się do strawmana, choć nic takiego nie miało miejsca. Czy popełniam błędy? Zapewne tak, ale bling mnie na tym nie przyłapał.
                                            • brum.pl1 Re: brum, kallka... 12.04.15, 13:06
                                              Jeszce chwila, jeszcze kilka wpisów, a Twój watek stanie się hiciorem...

                                              PS A propos chwili,
                                              cholerycznie za nią tęsknię.
                                              • supaari Re: brum, kallka... 12.04.15, 23:41
                                                A od ilu jest hicior? Bo się średnio w nim udzielałem, ale jeśli trzeba, to mogę się postarać...
                                            • piwi77.0 Re: brum, kallka... 12.04.15, 13:51
                                              supaari napisał:

                                              Ustalmy fakty:

                                              Zaczyna się przepisywanie wątku. Na razie tylko tego, ale sytuacja jest rozwojowa.
                                      • piwi77.0 Re: Dowód? 12.04.15, 09:43
                                        brum.pl1 napisał:

                                        To zdanie nie może być założeniem, ponieważ jego wartość logiczna wynosi .F.

                                        Może być być i supaari lubi takie założenia, bo na ich bazie buduje twierdzenia zawsze prawdziwe i się cieszy.
                                    • piwi77.0 Re: Dowód? 12.04.15, 09:38
                                      supaari napisał:

                                      To zdanie jest założeniem; tezą zaś, że bling nie przyłapał mnie na błędzie logicznym.

                                      Twierdzenie więc już mamy. Wg brum.pl1 przydałby się jeszcze poprawny dowód.

                                • bling.bling Re: dowód jak ta lala! 11.04.15, 17:07
                                  > 1. Twierdzisz, że opcja (a) jest wewnętrznie sprzeczna.
                                  cały dowód jest, nie opcja. Wyjaśnienie wyżej

                                  > 2. Opcja (a) nie jest wewnętrznie sprzeczna. Kiedy zapytałem cię pod jaki błąd
                                  > podpada twoja pisanina, orzekłeś, że pod straw man. Wniosek - pisząc o mnie pop
                                  > ełniałeś ten błąd.

                                  Nieuprawniony wniosek. Czym jest straw man nie będę pisał, tony materiału są dostepne w internecie

                                  > 3. Moim zdaniem opcja (b) jest prawdziwa - z katalogu fallacies losujesz
                                  > jedno lub dwa i nie wdając się w jakiekolwiek uzasadnienia rzucasz nim(i) w op
                                  > onenta. A proszony o uzasadnienie - znikasz...

                                  Nawet nie zauważyłeś że nie prosiłem cię o dowód a jedynie o kryteria oceny. Jak do tej pory nie zniknąłem. Wywód o losowaniu jest fantazjowaniem.
                                  • supaari nie dość, żeś [...], toś jeszcze łgarz 11.04.15, 21:02
                                    bling.bling napisał:

                                    > > 1. Twierdzisz, że opcja (a) jest wewnętrznie sprzeczna.
                                    > cały dowód jest, nie opcja. Wyjaśnienie wyżej

                                    Czepnąłeś się opcji (a), niczego więcej. Dowód - wyżej


                                    > Nieuprawniony wniosek. Czym jest straw man nie będę pisał, tony materiału są do
                                    > stepne w internecie

                                    A choćby i megatony... Nie zmienia to fakty, że we własnej opinii walczysz nie ze mną, tylko ze strachem na wróbel.

                                    > > 3. Moim zdaniem opcja (b) jest prawdziwa - z katalogu fallacies lo
                                    > sujesz
                                    > > jedno lub dwa i nie wdając się w jakiekolwiek uzasadnienia rzucasz nim(i)
                                    > w op
                                    > > onenta. A proszony o uzasadnienie - znikasz...
                                    >
                                    > Nawet nie zauważyłeś że nie prosiłem cię o dowód a jedynie o kryteria oceny. Ja
                                    > k do tej pory nie zniknąłem. Wywód o losowaniu jest fantazjowaniem.

                                    Łżesz, bling:

                                    jako że jest to twierdzenie, więc opiera się na dowodach, no więc udowodnij je
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,157204285,157228762,Re_Encyklopadia_narusza_zasade_swieckosci_.html
                                    Nawet nie zauważyłeś, że domagasz się dowodu?
                                    • piwi77.0 Re: nie dość, żeś [...], toś jeszcze łgarz 12.04.15, 09:32
                                      supaari napisał:

                                      Nie zmienia to fakty, że we własnej opinii walczysz nie ze mną, tylko ze strachem na wróbel.

                                      Na jaką wróbel?
                        • piwi77.0 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 10:00
                          supaari napisał:

                          Po prostu - nie przyłapałeś mnie nigdy na żadnym błędzie logicznym.


                          Niby, że kto tak osądza, Ty, admin, Ojciec Swięty?

                  • brum.pl1 blinguś, ciemnota 07.04.15, 11:09
                    bling.bling napisał:
                    > Unikniesz wtedy całego tego cierpienia
                    > i zakłopotania wynikającego z przyłapania cię nie po raz pierwszy na błędach
                    > logicznych, których się dopuszczasz.

                    Znafca logiki się odezwał... Specjalista od koniunkcji rozłącznej...:)))))))




                  • lepian4 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 07.04.15, 15:36
                    Sorry, jakos ciezko dopatrzec sie w twych wypowiedziach wymiayn mysli. Walisz jedynie jakis belkot o pedalach. Zupelnie nie na temat
        • prawdawaszaboli Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 08.04.15, 09:10
          > O co chodzi - jest w tekście postu i (szerzej) w teście artykułu. Gdybyś czytał - być może nie pisałbyś glupot...

          Niektórym ateistom wszystko kojarzy się z d... :)
          • bling.bling Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 08.04.15, 10:14
            prawdawaszaboli napisał:

            >
            > Niektórym ateistom wszystko kojarzy się z d... :)

            Nie przez przypadek katolikom pedofilia kojarzy się z seksem.
    • brum.pl1 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 07.04.15, 10:12
      Powoli, niespiesznie wszystkich zacznie ogarniać paraliżujący strach przed wyznawcami islamu. Już teraz niektórzy boją się własnego cienia i by nie narazić się na gniew muzułmanów, gotowi są wyrzec się własnej osobowości, własnych przekonań, zdrowego rozsądku nawet. I tłumaczą swoje kuriozalne decyzje cudacznie. Nie ma sensu dopatrywać się tu jakiejkolwiek logiki czy strategii. Tymi ludźmi kieruje strach, prymitywny, zwierzęcy strach...przed rzezią chociażby.
      I choć nic nie zagraża "zasadzie świeckości", ani te plakaty/afisze, ani encyklopedie, ani..., to tym ludziom, a także każdemu z nas zagraża utrata rozumu. A także odwagi. Zwłaszcza tej cywilnej.

      • supaari Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 07.04.15, 10:36
        brum.pl1 napisał:

        > Powoli, niespiesznie wszystkich zacznie ogarniać paraliżujący strach przed wyzn
        > awcami islamu. Już teraz niektórzy boją się własnego cienia i by nie narazić si
        > ę na gniew muzułmanów, gotowi są wyrzec się własnej osobowości, własnych przeko
        > nań, zdrowego rozsądku nawet. I tłumaczą swoje kuriozalne decyzje cudacznie. Ni
        > e ma sensu dopatrywać się tu jakiejkolwiek logiki czy strategii. Tymi ludźmi ki
        > eruje strach, prymitywny, zwierzęcy strach...przed rzezią chociażby.
        > I choć nic nie zagraża "zasadzie świeckości", ani te plakaty/afisze, ani encykl
        > opedie, ani..., to tym ludziom, a także każdemu z nas zagraża utrata rozumu. A
        > także odwagi. Zwłaszcza tej cywilnej.
        >

        Co Ty opowiadasz? Przecież to najodważniejsi ludzie na świecie - przeciwstawili się najbardziej wpływowej organizacji na ziemi! "Nie będą nam tu Watykaniści używali zakazanych słów w miejscach publicznych! To znacznie bardziej niedopuszczalne niż baranie łby toczące się po zakrwawionych ulicach w Święto Ofiarowania"
        • brum.pl1 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 07.04.15, 11:06
          supaari napisał:

          > Co Ty opowiadasz? Przecież to najodważniejsi ludzie na świecie - przeciwstawili
          > się najbardziej wpływowej organizacji na ziemi! "Nie będą nam tu Watykaniści u
          > żywali zakazanych słów w miejscach publicznych! To znacznie bardziej niedopuszc
          > zalne niż baranie łby toczące się po zakrwawionych ulicach w Święto Ofiarowania
          > "

          Sarkazm opanowałeś, jak widać, do perfekcji...
          Ci strachliwi głupcy są symbolem włodarzy zachodniej Europy. Dopiero teraz dociera do nich, o ile dociera, jakie konsekwencje wynikają ze źle rozumianej tolerancji i nowoczesności.
          Że tolerancja to nie to samo co akceptacja. Na razie są sparaliżowani strachem przed potencjalnym zagrożeniem, a za chwilę będą opętani strachem przez faktycznym zagrożeniem.
          • kalllka Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 07.04.15, 13:24
            Dla mnie najistotniejszym, gdy dyskusja o problemie ( w przypadku o którym brumisz- brumie- czyli o starej Europie i jej strachu przed islamem..) jest określenie stopnia nasilenia takiej "aspołecznej"emocji i jej kontekstu politycznego.
            Lecz, moim zdaniem, wątek suupari, dotyczy niechęci, a nie strachu ( tzw czynników sprawczych) w unifikacji pojęć i indywidualnego ,przecież, wyboru jakim jest wyznanie, religia. Dotyczy także, oportunizmu w wykręcaniu się ze wspólnych korzeni europejskiej tożsamości jaka jest chrześcijaństwo, głownie za wzięcie odpowiedzialności, za poczynania zindoktrynowanej nadrzędnością - Instytucji (kościoła katolickiego) ktory , dla większości, niestety, sie symbolem chrześcijaństwa.
            Pewnie stad myślenie na skróty w myśleniu o definicji.
            Stad ,moim zdaniem irracjonalna, chęć szybkiego pozbycia się problemu przez kolkwialnie mówiąc, wykastrowanie rozumu przy okazji kasacji dzieła Rousseau.
            • brum.pl1 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 07.04.15, 13:53
              kalllka napisała:

              > Lecz, moim zdaniem, wątek suupari, dotyczy niechęci, a nie strachu ( tzw czynni
              > ków sprawczych) w unifikacji pojęć i indywidualnego ,przecież, wyboru jakim je
              > st wyznanie, religia. Dotyczy także, oportunizmu w wykręcaniu się ze wspólnych
              > korzeni europejskiej tożsamości jaka jest chrześcijaństwo, głownie za wzięcie
              > odpowiedzialności, za poczynania zindoktrynowanej nadrzędnością - Instytucji (
              > kościoła katolickiego) ktory , dla większości, niestety, sie symbolem chrześci
              > jaństwa.
              > Pewnie stad myślenie na skróty w myśleniu o definicji.
              > Stad ,moim zdaniem irracjonalna, chęć szybkiego pozbycia się problemu przez kol
              > kwialnie mówiąc, wykastrowanie rozumu przy okazji kasacji dzieła Rousseau.

              Tak, ale ta irracjonalność jest czymś podyktowana, czymś umotywowana. Wg mnie jest to reakcja na zamach na redakcję Charlie Hebdo. Zamachu dokonanego w Paryżu, stolicy kraju stanowiącego swoistą kolebkę tolerancji, liberalizmu, światową kolebkę kultury, mody, itd itd
              Wystarczyło kilka karabinów, kilku opętanych osobników i całą tę ostoję kultury rozsadziło od środka.
              • bling.bling Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 07.04.15, 14:57
                Ale co tę ostoję rozsadziło od środka?
                • brum.pl1 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 07.04.15, 15:25
                  bling.bling napisał:

                  > Ale co tę ostoję rozsadziło od środka?

                  Podobno blinguś & company.
            • supaari Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 08.04.15, 11:48
              kalllka napisała:


              > Lecz, moim zdaniem, wątek suupari, dotyczy niechęci, a nie strachu ( tzw czynni
              > ków sprawczych) w unifikacji pojęć i indywidualnego ,przecież, wyboru jakim je
              > st wyznanie, religia. Dotyczy także, oportunizmu w wykręcaniu się ze wspólnych
              > korzeni europejskiej tożsamości jaka jest chrześcijaństwo, głownie za wzięcie
              > odpowiedzialności, za poczynania zindoktrynowanej nadrzędnością - Instytucji (
              > kościoła katolickiego) ktory , dla większości, niestety, sie symbolem chrześci
              > jaństwa.
              > Pewnie stad myślenie na skróty w myśleniu o definicji.
              > Stad ,moim zdaniem irracjonalna, chęć szybkiego pozbycia się problemu przez kol
              > kwialnie mówiąc, wykastrowanie rozumu przy okazji kasacji dzieła Rousseau.

              Z grubsza dotyczy tego, o czym (dość zawile moim zdaniem) pisałaś. Szczególnie głupoty (irracjonalna chęć...) takiego podejścia. Niestety - to się rozlewa poza Francję. Kiedyś założyłem wątek o oknach życia i debilnym stanowisku, że dzięki nim pozbawia się dzieci prawa do poznania rodziców. I się zaczęło... Zapewne nikt nawet nie sprawdził czy adopcja zupełna nie pozbawia dzieci tego samego prawa, o czym wówczas pisałem. Po prostu - jak coś ma jakiś związek z katolicyzmem/chrześcijaństwem/religią - zdaniem takich bezmyślnych indywiduów musi być złe!
              • piwi77.0 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 11:12
                supaari napisał:

                Po prostu - jak coś ma jakiś związek z katolicyzmem/chrześcijaństwem/religią - zdaniem takich bezmyślnych indywiduów musi być złe!

                Słabą rację probujesz podkreślać mocą epitetów.
              • kalllka Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 12:30
                rzeczywiscie ( zawile..)
                Pamietam tamtem watek, tak jak i inne z czasem wypaczane , tylko dlatego, ze inteligentnie( inteligentniej?) odstawaly od reszty.
                Tu, na forach : "spleczenstwie, kraju czy reigii, nie chodz:i o chrzescijanstwo jako temat do dyskusji, chodzi wylacznie o zdobycie ilosciowej przewagi w hejterskim sposobie dyskutowania ( bojowki)
                ergo o kreowanie i manipulowanie nastrojami politycznymi.
                moim zdaniem to socjotechnika (wykorzystywana przy propagowaniu Isis ) wyraznie nastawiona na dezinformacje i destrukcje. nastawiona na deformacje informatyczna "obu" politycznych adwersarzy.

                • supaari Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 20:49
                  kalllka napisała:

                  > rzeczywiscie ( zawile..)
                  > Pamietam tamtem watek, tak jak i inne z czasem wypaczane , tylko dlatego, ze in
                  > teligentnie( inteligentniej?) odstawaly od reszty.
                  > Tu, na forach : "spleczenstwie, kraju czy reigii, nie chodz:i o chrzescijanstwo
                  > jako temat do dyskusji, chodzi wylacznie o zdobycie ilosciowej przewagi w hej
                  > terskim sposobie dyskutowania ( bojowki)
                  > ergo o kreowanie i manipulowanie nastrojami politycznymi.
                  > moim zdaniem to socjotechnika (wykorzystywana przy propagowaniu Isis ) wyraz
                  > nie nastawiona na dezinformacje i destrukcje. nastawiona na deformacje informat
                  > yczna "obu" politycznych adwersarzy.
                  >

                  Nie sądzę, żeby chodziło o jakąkolwiek politykę. Po prostu forum spsiało, jak spsiały społeczeństwa. Metro paryskie razi słowo "chrześcijanin", idioci chcą zamykać "okna życia", żeby nie pozbawiać dzieci prawa do poznania rodziców, inni idioci brną w brednie o jednym, dwóch czy trzech wybuchach, a jeszcze inni dyrdymają z ambon. Żaden demiurg polityczny tego nie skonstruował. Smutne, ale to świat, w którym żyjemy.
                  • piwi77.0 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 11.04.15, 09:20
                    supaari napisał:

                    Po prostu forum spsiało, jak spsiały społeczeństwa.
                    ...
                    Smutne, ale to świat, w którym żyjemy.


                    Jest dobrze i jest coraz lepiej, a wszystko rozwija się we właściwym (zgodnym z naturą) kierunku. To nie świat się psuje, to katole go nie doganiają, bo odstają dwa tysiące lat do tyłu od dzisiejszej rzeczywistości i stąd to przerażenie tym co się dookoła dzieje.

      • piwi77.0 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 11:06
        brum.pl1 napisał:

        Powoli, niespiesznie wszystkich zacznie ogarniać paraliżujący strach przed wyznawcami islamu.

        Staraj się pisać tylko we własnym imieniu.
    • lepian4 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 07.04.15, 15:43
      Muzulmanie maja faktycznie racje. Nie ma sensu dyskutowac, tylko nalezy te durne lby scinac. "Je suis Charlie" w calej krasie!
      • kalllka Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 07.04.15, 19:51
        Cokolwiek rewolucyjne masz podejście, lepie.

        " Młody" muzułmański dżihad podobnie postrzega stare systemy religijne.
        Widzi Europę tak, jak pewnie krzyżowcy widzieli ziemie święta - (jako obiecana)
        Myśle ,ze jeśli Europa boi sie Islamu ( wyłączając terroryzm oczywiście) to właśnie tej dzikiej, (orientalnej) nieprzewidywalnej w skutkach siły jaka z sobą niesie.
        • bling.bling Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 07.04.15, 20:57
          > " Młody" muzułmański dżihad podobnie postrzega stare systemy religijne.
          > Widzi Europę tak, jak pewnie krzyżowcy widzieli ziemie święta - (jako obiecana
          > )
          jakże to porównywać tak ojców założycieli chrześcijańskiej europy do islamistów?! Że niby te same wartości?
          • brum.pl1 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 07.04.15, 21:34
            Herezją tu pachnie!
            Heretyka na stos! Natentychmiast!
          • kalllka Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 07.04.15, 22:24
            Zanim odpowiem, zapytam by doprecyzowac
            Co rozumiesz pod "islamista", blingu ?
            A przy okazji pytania, prośba,
            naprowadź mnie, bom głupia i nie umie zgasc,
            skades na litość boska, wytrzasnal "ojców założycieli chrześcijańskiej europy "(!) i wniosek, ze ( ich) porównuje?
            • bling.bling Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 08.04.15, 08:20
              > Co rozumiesz pod "islamista", blingu ?

              Wyznawca jedynego pambuka. Coś jak katolik. Resztę znajdziesz a encyklopedii. Albo i nie bo przecież wymazali.

              > skades na litość boska, wytrzasnal "ojców założycieli chrześcijańskiej europy
              > "(!) i wniosek, ze ( ich) porównuje?

              podobnie dają świadectwo. I nie było w tym litości żadnego boska
            • supaari Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 08.04.15, 11:27
              kalllka napisała:


              > skades na litość boska, wytrzasnal "ojców założycieli chrześcijańskiej europy
              > "(!) i wniosek, ze ( ich) porównuje?
              >

              Wykaż odrobinę dobrej woli, kallko! Bling uważa za ojców założycieli chrześcijańskiej europy krzyżowców (o których wspomniałaś). Nie Karola Wielkiego, nie Leona III, nie Ottona III. Raczej Gotfryda de Bouillon, Rajmunda z Tuluzy czy Boemunda de Hauteville. To oni zdaniem blinga zakładali chrześcijańską Europę w Lewancie. Być może także późniejszych - Ryszardem Lwie Serce, ale niewykluczone, że ogranicza się pierwszej krucjaty.
              • piwi77.0 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 11:30
                supaari napisał:

                Bling uważa za ojców założycieli chrześcijańskiej europy krzyżowców ...

                Masz omamy, bling.bling nigdzie nie napisał, że tak uważa.
          • lepian4 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości&# 08.04.15, 08:46
            Zrobmy eksperyment w Mekka. Wyslijmy tam naszych zolnierzy. Niech spladruja swiatynie, zgwalca wszystkie kobiety, zabronia wstepu muzulmanskim pielgrzymom.... i poczekamy na ich reakcje . Jakakolwiek by nie byla, to bez watpienia przegna i bedziemy im to ku... brzez nastepne tysiaclecia wypominac! Tyle mam do powiedzenia na temat wypraw krzyzowych!
    • qqazz Je ne suis Charlie Hebdo 07.04.15, 22:03
      Francja z pierwszej córy kościoła stała się pierwszą ladacznicą, krzyż jej na drogę.


      pozdrawiam
      • supaari Je ne suis pas... 08.04.15, 11:29
        qqazz napisał:

        > Francja z pierwszej córy kościoła stała się pierwszą ladacznicą, krzyż jej na d
        > rogę.
        >

        E, qqazz... Wyrodna córka to wciąż córka. Nieco rozwiązła, ale to nie od dzisiaj i nie od wczoraj...
      • piwi77.0 Re: Je ne suis Charlie Hebdo 10.04.15, 09:57
        qqazz napisał:

        Francja z pierwszej córy kościoła stała się pierwszą ladacznicą,

        Jak nie pedofil to przynajmniej ladacznica. Takie owoce rodzi drzewo cywilizacji życia zwane Kościołem. Wszystko zgodnie z naturą.
    • varshaviac Metro nie jest od promowania treści religijnych 08.04.15, 08:34
      supaari napisał:

      > ponadto użycie słowa "chrześcijanie" narusza "zasadę neutralności" wyznaniow
      > ej, która wynika z konstytucyjnej zasady świeckości państwa, a zatem obowiązuje
      > wszelkie służby publiczne. Jedną z nich jest właśnie RATP, a więc nie może ona
      > się zgodzić na rozpowszechnienie takiego afisza na swoim terenie.


      Mają rację. Metro nie jest od promowania treści religijnych. Od tego jest kościół, meczet, czy świątynia buddyjska.
      • supaari Re: Metro nie jest od promowania treści religijny 08.04.15, 11:33
        varshaviac napisała:

        > Mają rację. Metro nie jest od promowania treści religijnych. Od tego jest kości
        > ół, meczet, czy świątynia buddyjska.

        Czy pomoc prześladowanym uważasz za treść religijną? Czy inne treści mogłoby metro promować? Na przykład mecz PSG i OM? A turniej piłkarski drużyn parafialnych?
        Wybacz - coś cię (i nie tylko cię) mocno zaślepia. I nie jest to blask Oświecenia...
        • piwi77.0 Re: Metro nie jest od promowania treści religijny 10.04.15, 11:26
          supaari napisał:

          Czy pomoc prześladowanym uważasz za treść religijną?

          Na plakatach nie ma mowy o pomocy prześladowanym, wiec usiłujesz wcisnąć tu nieprawdę. Jest tam mowa o pomocy prześladowanym chrześcijanom, a to nie to samo. Fałsz tak sformułowanej propagandy polega na tym, że probuje się wmowić, że jedynymi prześladowanymi ludźmi na świecie są chrześcijanie. Taka informacja to jest treść religijna i jak zwykle fałszująca rzeczywistość.
          • bling.bling Re: Metro nie jest od promowania treści religijny 10.04.15, 14:23
            "pomoc chrzecijańska" to taka sama treść religijna jak "islam jest religią pokoju". W obu przypadkach mamy do czynienia za budowaniem mitu. Czymże to jest jeśli nie religijną propagandą?
            • piwi77.0 Re: Metro nie jest od promowania treści religijny 10.04.15, 14:42
              Poza tym owa pomoc chrześcijanska nie ma nic wspólnego z pomocą, która z natury jest aktem bezinteresownym i znakiem humanizmu czlowieka. Pomoc chrześcijanska nie nosi tych cech, bo chodzi w niej jedynie o wsparcie swoich w walce o wzrost wpływów chrześcijanstwa w świecie. Wpisuje się więc w strategię agresywnej polityki chrześcijanstwa a jej propagowanie jest propagowaniem treści religijnych sprzecznych z duchem wolności i humanizmu.
    • piwi77.0 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 09:48
      Z artykułu:
      Całkowity dochód ma być przeznaczony na pomoc chrześcijanom na Wschodzie

      I to irytuje mnie najbardziej, że Kościół w Polsce znów dostanie jakąś forsę.
    • piwi77.0 Re: Encyklopadia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 10:10
      supaari napisał:

      Aż strach pomyśleć, że dojdzie do szukania w publicznych bibliotekach francuskich rozmaitych encyklopedii z "zakazanymi" słowami:

      Tym wątkiem dajesz upust swoim fobiom, do których tekst zalinkowanego przez Ciebie artykułu w żaden sposób nie uprawnia.
    • kalllka Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 15:08
      jako, ze watek stal sie moim ulubionym, pozwolilam sobie na poprawke w jego tytule.



      co do "metra" i ich rurowego sposobu myslenia o reklamie / swiecie/
      mysle, ze decyzja byla nieprzemyslana i jak znam zycie, po zmianie dyzurnych ignorantow, pewnie zostanie zmieniona tym samym nie ma sie co martwic o cenzure encyklopedii, za to zdecydowanie zaczac dzialac w sprawie deratyzacji lokalnych kanalow ( pelnych hejterow z"Mysiej'')
      • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 15:22
        Rura jak wiadomo promumje treści z A do B w warunkach naczyń połączonych. Nadmiar niestrawnej religijnej treści powoduje wzrost ciśnienia i grożbę wybicia szamba.
        • kalllka Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 15:41
          nic mi nie wiadomo o tym, ze 'Rura... promuje tresci'.zreszta, jak pewnie zauwazyles ale nie chcesz tego przyjac do wiadomosci, odpowiadalam na post supari. bo twoj ,jak wiekszosc ostatnio, smierdzi (przepraszajac za kolokwializm.,) crackiem.
          dopoki wiec bedziesz promowal hejterski styll (myslenia) i cracerski zachowania, poty nie bedziesz traktowany jak uzytkownik tylko jak spreadphisher.
          • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 15:54
            > dopoki wiec bedziesz promowal hejterski styll (myslenia) i cracerski zachowani
            > a, poty nie bedziesz traktowany jak uzytkownik tylko jak spreadphisher.

            Nie zauważyłem żeby moje zachowanie sprowadzało się do korygowania zachowań innych przy użyciu epitetów. Mylisz więc krytykę idei w ramach forum dyskusyjnego z konkretnymi zachowaniami.
            • kalllka Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 16:12
              cala rzecz w tym, ze niewiele "zauwazasz'. albo nie chcesz zauwazyc.
              wiec nie pozostaje nic innego jak zatrzymac twoj szkodliwy crac,i sprawdzic czy krecisz go tylko dla siebie czy ustawili cie na gazecie jako 'forpoczte' ( np via fb)
              na marginesie,
              mnie osobiscie bardzo szkoda starego ' blinga',
              ale -to cos, co teraz wypisuje pod jego starym nickiem, uragajac logice i przyzwoitosci powinno byc usuniete do sprawdzenia i wyczyszczenia az do zrodel)

              • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 17:09
                Jeśli nie dostrzegam to rozumiem że adwersarze mi to komunikują używając takich określań jak "głupi, debilny, bełkot, głupoty, hejt, ckrack itp" i to tylko z tego wątku.
                Jakież to idee potrzebują takich argumentów by się bronić?
                • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 18:20
                  bling.bling napisał:

                  > Jeśli nie dostrzegam to rozumiem że adwersarze mi to komunikują używając takich
                  > określań jak "głupi, debilny, bełkot, głupoty, hejt, ckrack itp" i to tylko z
                  > tego wątku.
                  > Jakież to idee potrzebują takich argumentów by się bronić?

                  To nie są argumenty obrony tylko charakterystyka/ocena twoich wypowiedzi.


                  • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 18:48
                    Żałośnie mierna próba odwrócenia kota ogonem. Ocena jest ZAWSZE argumentem by definition.
                    • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 19:00
                      bling.bling napisał:

                      > Żałośnie mierna próba odwrócenia kota ogonem. Ocena jest ZAWSZE argumentem by d
                      > efinition.

                      Nic podobnego. To poprawna i precyzyjna ocena twoich wypowiedzi. Po prostu.

                      • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 19:46
                        bo bezkryterialna. Niezaprzeczalne oceny świadczą o prostackim dogmatyzmie.
                        • piwi77.0 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 19:59
                          bling.bling napisał:

                          Niezaprzeczalne oceny świadczą o prostackim dogmatyzmie.

                          Wystarczy samo dogmatyźmie, bo dogmatyzm zawsze jest prostacki. Nie ma innego.
                        • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 20:02
                          bling.bling napisał:

                          > bo bezkryterialna. Niezaprzeczalne oceny świadczą o prostackim dogmatyzmie.

                          Bzdura. Znowu klepiesz trzy po trzy ...
                          Niezaprzeczalne oceny świadczą o ich trafności.


                          • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 20:25
                            Teoria o pambuku dlatego jest fałszywa ponieważ jest niezaprzeczalna. Teorii grawitacji każde dziecko wie jak można by zaprzeczyć. Która z nich jest prostackim dogmatem?
                            • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 20:46
                              bling.bling napisał:

                              > Teoria o pambuku dlatego jest fałszywa ponieważ jest niezaprzeczalna.

                              Nie znam teorii o pambuku.

                              > Teorii grawitacji każde dziecko wie jak można by zaprzeczyć.

                              Serio? Każde dziecko, czy tylko "wyposażone" w specyficzne umiejętności?

                              > Która z nich jest prostackim dogmatem?

                              Pytanie od czapy. Prostackie są twoje wywody.



                              • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 20:59
                                > Nie znam teorii o pambuku.

                                Tylko się tak droczysz, tygrysku

                                > Serio? Każde dziecko, czy tylko "wyposażone" w specyficzne umiejętności?

                                Każde. Ty też potrafiłbyś to zrobić.
                                • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 21:08
                                  bling.bling napisał:

                                  > > Serio? Każde dziecko, czy tylko "wyposażone" w specyficzne umiejętności?
                                  >
                                  > Każde. Ty też potrafiłbyś to zrobić.

                                  A ty potrafisz, bobasku?
                                  • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 21:23
                                    Przecież i tak mi nie uwierzysz. Fujarko
                                    • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 21:49
                                      bling.bling napisał:

                                      > Przecież i tak mi nie uwierzysz. Fujarko

                                      Instrumenty muzyczne zostaw w spokoju. Zostaw też wiarę w spokoju. Przedstaw dowód, że nie istnieje prawo grawitacji. I cytuj wypowiedź adwersarza, lub jego fragment, który komentujesz.


                                      • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 21:59
                                        A co ty mi rozkazujesz? Jesteś moją rodziną czy jak?
                                        I znów nie chodzi o nieistnienie prawa grawitacji tylko o warunki (a nawet jeden) jakie mogłyby zaprzeczyć teorii powszechnego ciążenia.
                                        • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 22:05
                                          bling.bling napisał:

                                          > A co ty mi rozkazujesz? Jesteś moją rodziną czy jak?
                                          > I znów nie chodzi o nieistnienie prawa grawitacji tylko o warunki (a nawet jede
                                          > n) jakie mogłyby zaprzeczyć teorii powszechnego ciążenia.

                                          Ogarnij się, chłopie, bo już sam nie wiesz co gadasz
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,29,157204285,157257769,Re_Encyklopedia_narusza_34_zasade_swieckosci_.html


                                          • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 11.04.15, 09:15
                                            b.b -Teorii grawitacji każde dziecko wie jak można by zaprzeczyć.
                                            fujarka -Przedstaw dowód, że nie istnieje prawo grawitacji.

                                            typowy słomiany chochoł. Nieumiejętność poradzenia sobie z argumentem w oryginalnej formie fujarka zawija w tonę słomy udającą coś całkowicie innego.
                                            • brum.pl1 A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 09:32
                                              bling.bling napisał:

                                              > b.b -Teorii grawitacji każde dziecko wie jak można by zaprzeczyć.
                                              > fujarka -Przedstaw dowód, że nie istnieje prawo grawitacji.

                                              > typowy słomiany chochoł. Nieumiejętność poradzenia sobie z argumentem w orygina
                                              > lnej formie fujarka zawija w tonę słomy udającą coś całkowicie innego.

                                              Za to są skojarzenia na miarę inteligencji blingusia...
                                              • bling.bling Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 09:42
                                                Uprawnione bo zgodne z dobrze opisaną ułomną formułą
                                                pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat_rozszerzenia
                                                • brum.pl1 Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 09:53
                                                  A twierdziłeś, znafco koniunkcji rozłącznej, że niby każde dziecko potrafi go przedstawić...
                                                  I tak, krok po kroku obnażasz swoją głupotę...
                                                  Jedyne, co potrafisz, to obrzucać innych przezwiskami.
                                                  • piwi77.0 Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 10:03
                                                    Oderwij się w końcu od tej koniunkcji rozłącznej, bo choć nie wiem co to jest (wielu rzeczy nie wiem) to wiem na pewno, że nie służy ona do onanizowania się.
                                                  • bling.bling Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 10:10
                                                    Przyznaję że to był mój błąd. Umiejętność odczytania sarkazmu jest charakterystyczne dla osób z inteligencją emocjonalną. Przeliczyłem się.
                                                  • piwi77.0 Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 10:16
                                                    brum.pl1 gubi się jak mu się życie nie zgadza z definicją matematyczną. Mówi wtedy, że życie jest nielogiczne.
                                                  • bling.bling Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 10:23
                                                    Ale życie po śmierci jest. Taka logika.
                                                  • brum.pl1 Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 10:52
                                                    piwi77.0 napisał:

                                                    > Oderwij się w końcu od tej koniunkcji rozłącznej, bo choć nie wiem co to
                                                    > jest (wielu rzeczy nie wiem) to wiem na pewno, że nie służy ona do onanizowani
                                                    > a się.

                                                    A co to kogo obchodzi czym się onanizujesz?
                                                  • bling.bling Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 10:21
                                                    > A twierdziłeś, znafco koniunkcji rozłącznej, że niby każde dziecko potra
                                                    > fi go przedstawić..,

                                                    znów błąd. Niczego takiego nie wywiedziesz z moich wypowiedzi, traktując je całościowo w kontekście jakim powstały.
                                                    Ale żeby przerwać ten twój bezmyślny chocholi taniec. Każde dziecko mogłoby upuścić przedmiot który by nie podlegał prawu powszechnego ciążenia. Innymi słowy każda naukowa teoria jest falsyfikowalna W przeciwieństwie do teorii o pambuku.

                                                    > Jedyne, co potrafisz, to obrzucać innych przezwiskami.

                                                    nie kłam. Przecież to cie nie obraża. Fujarko
                                                  • brum.pl1 Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 10:46
                                                    bling.bling napisał:

                                                    > > A twierdziłeś, znafco koniunkcji rozłącznej, że niby każde dziecko
                                                    > potra
                                                    > > fi go przedstawić..,
                                                    >
                                                    > znów błąd. Niczego takiego nie wywiedziesz z moich wypowiedzi, t

                                                    Palniesz głupotę i jeszcze się wypierasz, gamoniu.
                                                    Rozumiem, gdybyś traktował zasadę/prawo grawitacji Newtona jako przestarzałą/przestarzałe i uznawał teorię grawitacji opracowaną przez Einsteina. Ale ty, ciołku, nie masz o tym zielonego pojęcia, a mądrzysz się jak waltornia.


                                                  • bling.bling Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 11:14
                                                    Szkoda że nie zrozumiałeś od początku argumentacji. Uniknąłbyś wtedy obnażania swoich nerwowych reakcji i walenia capami na oślep.
                                                  • brum.pl1 Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 11:26
                                                    bling.bling napisał:

                                                    > Szkoda że nie zrozumiałeś od początku argumentacji. Uniknąłbyś wtedy obnażania
                                                    > swoich nerwowych reakcji i walenia capami na oślep.

                                                    Argumentacji? Argumentem jest twierdzenie, że każde dziecko potrafi podważyć teorię grawitacji? Argumentem czego? Twojej obsesji? Twojej urojonej mani wyższości? Twojej urojonej wiedzy z zakresu matematyki, logiki czy fizyki? Nie podskakuj blingus. Jesteś głupcem. I wiesz tylko tyle, że masz d.u.p.ę w tyle.

                                                    A teraz, jak to masz w zwyczaju, donieś do moderatora na mnie, że użyłem brzydkich słów. Biegusiem, skarżypyto, biegusiem...
                                                  • bling.bling Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 11:42
                                                    Znów chocholisz. Skup się na treści taka jaka jest a nie taką jak ją nieudolnie fałszujesz by stała się łatwiejszym obiektem do argumentacji skoro nie radzisz sobie z pierwotną formą.

                                                    [i]A teraz, jak to masz w zwyczaju, donieś do moderatora na mnie, że użyłem brzydkich słów. Biegusiem, skarżypyto, biegusiem...[\i]

                                                    To raczej problem twój i opornika niż mój. Mnie nie obchodzi jakich słów używasz, też mam je w dupie. Nigdy nie donosiłem na nikogo do nikogo na tym forum. Może poza donoszeniem do opornika, że opie... się z robotą i by unaocznić jej własną hipokryzję. Niemniej to zabawne obserwować jak nerwowo sięgasz po argumenty rynsztokowe. A potem jeszcze domagasz się atencji wskazując jak dziecko "mamo zesrałem się" LOL
                                                  • brum.pl1 Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 12:37
                                                    zieeeeeeeeeeeeeeeeeew.
                                                  • brum.pl1 Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 12:49
                                                    bling.bling napisał:

                                                    > Znów chocholisz. Skup się na treści taka jaka jest a nie taką jak ją nieudolnie
                                                    > fałszujesz by stała się łatwiejszym obiektem do argumentacji skoro nie radzisz
                                                    > sobie z pierwotną formą.
                                                    >
                                                    > [i]A teraz, jak to masz w zwyczaju, donieś do moderatora na mnie, że użyłem brz
                                                    > ydkich słów. Biegusiem, skarżypyto, biegusiem...[\i]
                                                    >
                                                    > To raczej problem twój i opornika niż mój. Mnie nie obchodzi jakich słów używas
                                                    > z, też mam je w dupie. Nigdy nie donosiłem na nikogo do nikogo na tym forum. Mo
                                                    > że poza donoszeniem do opornika, że opie... się z robotą i by unaocznić jej wła
                                                    > sną hipokryzję. Niemniej to zabawne obserwować jak nerwowo sięgasz po argumenty
                                                    > rynsztokowe. A potem jeszcze domagasz się atencji wskazując jak dziecko "mamo
                                                    > zesrałem się" LOL

                                                    he he he
                                                    Ślinisz się i ślinisz, niedługo utoniesz we własnej ślinie, a dowodu jak nie było tak nie ma.
                                                    I po co się mądrzysz, jak rozumem i wiedzą nie grzeszysz? Po co atakujesz, skoro nie masz amunicji?
                                                  • bling.bling Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 17:13
                                                    Czujesz się atakowany? Poniżony?
                                                    Przepraszam
                                                  • brum.pl1 Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 18:00
                                                    bling.bling napisał:

                                                    > Czujesz się atakowany? Poniżony?
                                                    > Przepraszam

                                                    To oczywiste, że jestem tu atakowany. Ale czy czuję się poniżony? O matko i córko!
                                                    A niby przez kogo miałbym być tu poniżony? Przez ciebie, nieuka i nieudacznika?
                                                    Niemal na każdym kroku udowadniam ci, ze jesteś niczym więcej niż waltornią.
                                                    A przeprosić powinieneś tę świętą ziemię, że cię nosi.
                                                    I to by było na tyle.

                                                  • bling.bling Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 18:29
                                                    Uff ulżyło mi. Miałem wrażenie, że twoje emocjonalne reakcje to wynik wzburzenia i chęć obrony wobec nieuzasadnionego ataku. Ale wychodzi że to część twojej bogatej osobowości chama, któremu to wcale nie przeszkadza.
                                                  • brum.pl1 Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 18:39
                                                    bling.bling napisał:

                                                    > Uff ulżyło mi. Miałem wrażenie, że twoje emocjonalne reakcje to wynik wzburzeni
                                                    > a i chęć obrony wobec nieuzasadnionego ataku. Ale wychodzi że to część twojej b
                                                    > ogatej osobowości chama, któremu to wcale nie przeszkadza.

                                                    Dobra, dobra, psychoanalityku z przeceny. Miałeś tu zadanie do wykonania. Zapomniałeś już, wujek Alzheimer cię odwiedził? Jazda do roboty!

                                                  • kalllka Re: A dowodu nadal nie ma... 11.04.15, 12:02
                                                    Znakomite! (" mądrzyć się jak waltornia")

                                                    Skorosmy przy encyklopedii, nie od rzeczy będzie przybliżyć definicje:
                                                    Waltornia - ( tu bling) instrument denty(!) blaszany.,, zwany tez (tuba) i rogiem, którego nazwę zapożyczono od rogu zwierzęcego- (tu najprawdopodobniej) bawolego,krętego.,
                                                    Tyle ency-definicja, zas w sprawie:
                                                    dujcie i dmijcie koledzy w siebie ile wlezie, byle ku pożytkowi społecznemu, amen.

                  • piwi77.0 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 19:03
                    brum.pl1 napisał:

                    To nie są argumenty obrony tylko charakterystyka/ocena twoich wypowiedzi.

                    A szkoda. Na forum powinieneś argumentować, nie charakteryzować innych uczestników.
                    • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 19:25
                      piwi77.0 napisał:

                      > A szkoda. Na forum powinieneś argumentować, nie charakteryzować innych uczestni
                      > ków.

                      I jedna i druga metoda jest wskazana. Ważna jest różnorodność.
                      • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 20:33
                        To zależy od celów któremu ma służyć. W dyskusji rozumianej tak jak definiowanej w czasach socrealizmu czyli "Dyskusja to wymiana poglądów z których jeden na koniec należy uznać za obowiązujący" pewnie jest wskazana. To zresztą charakterystyczna metoda dla prowadzenia debaty w Polsce.
                        • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 20:56
                          bling.bling napisał:

                          > To zależy od celów któremu ma służyć. W dyskusji rozumianej tak jak definiowane
                          > j w czasach socrealizmu czyli "Dyskusja to wymiana poglądów z których jeden na
                          > koniec należy uznać za obowiązujący" pewnie jest wskazana. To zresztą charakter
                          > ystyczna metoda dla prowadzenia debaty w Polsce.

                          Moim zdaniem dyskusja to wymiana poglądów, często odmiennych ale popartych merytorycznymi argumentami. Inaczej jest to tylko i wyłącznie paplanina, na którą szkoda czasu. Jeśli delikwent zaczyna dyskusje paplaniną o "pambuku", to stawia się od razu na przegranej pozycji. Dlaczego? Bo jest idiotą i tak jest przeze mnie traktowany.


                          • supaari Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 21:00
                            brum.pl1 napisał:

                            >
                            > Moim zdaniem dyskusja to wymiana poglądów, często odmiennych ale popartych mery
                            > torycznymi argumentami. Inaczej jest to tylko i wyłącznie paplanina, na którą s
                            > zkoda czasu. Jeśli delikwent zaczyna dyskusje paplaniną o "pambuku", to stawia
                            > się od razu na przegranej pozycji. Dlaczego? Bo jest idiotą i tak jest przeze m
                            > nie traktowany.

                            Nie bądź surowy, brumie! Ja sam jestem ciekaw co to jest ten pambuk. Może mniemany idiota w końcu to wyjaśni...
                            >
                            • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 22:15
                              supaari napisał:

                              > Nie bądź surowy, brumie! Ja sam jestem ciekaw co to jest ten pambuk. Moż
                              > e mniemany idiota w końcu to wyjaśni...

                              Niczego nie wyjaśni. Nawet nie zainicjuje wyjaśnień. Idiota wymyślił sobie pewne teorie i uważa je za genialne...siebie zresztą też. Są tacy, to nie żart, którzy go w tym mniemaniu utwierdzają.
                              To też nie jest żart. To rzeczywistość forumowa. A zwłaszcza Forum Społeczeństwo...
                          • piwi77.0 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 21:23
                            brum.pl1 napisał:

                            Jeśli delikwent zaczyna dyskusje paplaniną o "pambuku", to stawia się od razu na przegranej pozycji.

                            Nieprawda, nie stawia się. W dyskusji nie ma przegranych. Jeżeli są, to to nie była dyskusja.
                            • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 21:45
                              piwi77.0 napisał:


                              > Nieprawda, nie stawia się. W dyskusji nie ma przegranych. Jeżeli są, to to nie
                              > była dyskusja.

                              Oczywiście, że do dyskusji nawet nie dojdzie. Adwersarz idioty od razu pozna z kim ma do czynienia i kończy rozmowę, zanim ona się na dobre zaczęła. Szkoda czasu na rozmowę z debilem. Po prostu.
                              Na przykład, jeśli gamoń nie widzi różnicy między 20% a 2%. Albo opowiada o koniunkcji rozłącznej, albo opowiada o pambuku....
                              • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 22:01
                                a co jest złego w opowieści o pambuku?
                                • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 22:06
                                  bling.bling napisał:

                                  > a co jest złego w opowieści o pambuku?

                                  Wszystko.


                                  • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 11.04.15, 09:16
                                    brum.pl1 napisał:

                                    > bling.bling napisał:
                                    >
                                    > > a co jest złego w opowieści o pambuku?
                                    >
                                    > Wszystko.

                                    Czyli jednak ją znasz ale ci się nie podoba. Niepotrzebnie kłamałeś wcześniej. To takie dziecinne fujarko
                              • piwi77.0 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 22:11
                                brum.pl1 napisał:

                                Adwersarz idioty od razu pozna z kim ma do czynienia i kończy rozmowę,

                                Idiotą jest zawsze ten co innych ma za idiotów. Taki, ani niczego nie zaczyna, ani nie kończy, bo w niczym nie uczestniczy, gra teatr jednego aktora i jednego widza.
                                • brum.pl1 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 22:17
                                  piwi77.0 napisał:

                                  > brum.pl1 napisał:

                                  > Adwersarz idioty od razu pozna z kim ma do czynienia i kończy rozmowę,

                                  > Idiotą jest zawsze ten co innych ma za idiotów.

                                  Chciałbyś, piwuś, ale nic z tego.
      • piwi77.0 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 15:37
        kalllka napisała:

        co do "metra" i ich rurowego sposobu myslenia o reklamie / swiecie/ mysle, ze decyzja byla nieprzemyslana i jak znam zycie, po zmianie dyzurnych ignorantow, pewnie zostanie zmieniona

        Powyższe jest z gatunku tzw. pobożnych życzen. Tych jednak Bozia nie wysłucha, bo Francja to nie Polska.
        • kalllka Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 15:45
          masz klopot z mysleniem 'piwi'
          ( a teraz, dobra rada dla to,co twoim nickiem kreci, rady ode mnie potraktuj powaznie)
          • piwi77.0 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości&# 10.04.15, 16:03
            kalllka napisała:

            masz klopot z mysleniem 'piwi'

            Mam. Szczególnie jak czytam Twój bełkot w języku bliżej nieidentyfikowalnym.

      • supaari Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 10.04.15, 20:53
        kalllka napisała:

        > jako, ze watek stal sie moim ulubionym, pozwolilam sobie na poprawke w jego t
        > ytule.

        Dzięki :-)

        > co do "metra" i ich rurowego sposobu myslenia o reklamie / swiecie/
        > mysle, ze decyzja byla nieprzemyslana i jak znam zycie, po zmianie dyzurnych
        > ignorantow, pewnie zostanie zmieniona tym samym nie ma sie co martwic o cenzur
        > e encyklopedii, za to zdecydowanie zaczac dzialac w sprawie deratyzacji lokal
        > nych kanalow ( pelnych hejterow z"Mysiej'')

        Zapewne masz rację. Ale obawiam się, że o chwili przy innej okazji wylezie ten sam sposób niemyślenia.
        • kalllka Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 11.04.15, 00:03
          Moim zdaniem problem "niemyślenia" jest problemem technicznym (językowym)
          Po prostu, pamięć podręczna tutejszego "idioty " jest za krótka, a żywot skazany tylko na podbijanie reklamówek.
          W przypadku nicka -bling-, można by coś jeszcze zrobić,. probujac zupgrejrowac mu "sumienie" ( nawracajac zgodnie z tech. przesłanka, "jeden nawrócony grzesznik...Itd)
          Co do piwi",. hmmm, myśle ze to błoto ( szlam y.t. ) konstrukyjnie podobny do "klossowski " i "kolter" -systemowych robotow do kanalizowania wątków (ci dwaj pewnie już zezłomowani) on dożyje swoich dni i odejdzie w lipcu wraz z "serwerem 2003". Więc można mieć go za jakiś czas z głowy.
          Wracając jednak do twojej głównej myśli,
          myśle sobie, ze czas, najwyższy, przestawić sie na myślenie rownolegle, myślenie o nas tu i tam
          W czasie rzeczywistym.
          Czas na stwierdzenie faktu , ze lokalne konflikty to tylko już nie są nieszkodliwe trollady nastoletnich gimnastyków. Ale ,ze to nastoletni rządzą ,., i rządzą zdalnie i mobilnie. Czas zobaczyc ,ze jeśli nie wyrównamy poziomu w wiedzy i umiejętnościach to jestesmy ,tu i teraz, poważnie zagrożeni.
          jak widać po wydarzeniach na świecie, sieć przestała czarować,.
          Ważnym wiec by nie dopuścic, nawet w 2% by net był kontrolowany=sterowany przez bande rozwydrzonych nasza pobłażliwością( i ignorancja niestety) idiotów.

          • piwi77.0 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 11.04.15, 09:13
            Wypłaczcie się katole nad swoją nędzą, wypłaczcie, bo gdzie jak nie tu.
          • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 11.04.15, 09:22
            egzaltacja kuriozalną nowomową przykrywać ma kardynalne braki umiejętności formułowania i komunikowania niezbędne do społecznej interakcji.
            • piwi77.0 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 11.04.15, 09:31
              To normalne, że z braku treści następuje koncentracja nad formą. Żeby jednak publiczność nie od razu zorientowała się, że forma jest pusta, powinna być ona trochę niedostępna.
              • piwi77.0 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 11.04.15, 09:39
                Przykładem moga być encykliki wiadomego świętego Półpolaka. Forma do zrzygania i nie wiadomo o co w nich chodzi. I tylko mało kto umie się przyznać, że nic z nich nie rozumie. Tutejsi katole też nigdy się na nie nie powołują.
                • bling.bling Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 11.04.15, 09:51
                  Gość zaczynał każdy swój dzień od katolickiego allah akbar "ojcze nas który jest w niebie..." więc cokolwiek powiedział potem musiało być równie abstrakcyjne. Jaki pambuk takie opowieści i tacy wyznawcy
                  • piwi77.0 Re: Encyklopedia narusza "zasadę świeckości"? 11.04.15, 09:58
                    bling.bling napisał:

                    Gość zaczynał każdy swój dzień od katolickiego allah akbar "ojcze nas który jest w niebie..."

                    To wersja dla otumanionej publiczności, bo gdyby tak było to mielibyśmy do czynienia z przypadkiem z dziedziny psychiatrii. Były papież korzystał z życia w sposób jaki trudno nam sobie wyobrazić, tak jak trudno nam sobie wyobrazić sytuację, gdy wszystkie dobra tego świata są w zasięgu ręki. Te świątobliwe pozy to tylko przez małe watykańskie okienko dla mniej lub bardziej skatolonych oszołomów.
            • brum.pl1 Ale bełkot! 11.04.15, 09:37
              bling.bling napisał:

              > egzaltacja kuriozalną nowomową przykrywać ma kardynalne braki umiejętności form
              > ułowania i komunikowania niezbędne do społecznej interakcji.


    • piwi77.0 Encyklopadia się nie liczy. Liczy się Awangalia, 12.04.15, 11:45
      a ta niczego nie narusza.
      • brum.pl1 Re: Encyklopadia się nie liczy. Liczy się Awangal 12.04.15, 13:10
        piwi77.0 napisał:

        > a ta niczego nie narusza.

        Jak to nie, a kto zrobił ci pierdzielnik w mieszkaniu?

        • piwi77.0 Re: Encyklopadia się nie liczy. Liczy się Awangal 12.04.15, 13:56
          brum.pl1 napisał:

          pierdzielnik

          Co to jest?
          • brum.pl1 Re: Encyklopadia się nie liczy. Liczy się Awangal 12.04.15, 14:01
            Syf.
            • piwi77.0 Re: Encyklopadia się nie liczy. Liczy się Awangal 12.04.15, 14:05
              Znaczy mam syf w mieszkaniu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka