supaari
05.04.15, 22:40
Tępota bezgraniczna:
ponadto użycie słowa "chrześcijanie" narusza "zasadę neutralności" wyznaniowej, która wynika z konstytucyjnej zasady świeckości państwa, a zatem obowiązuje wszelkie służby publiczne. Jedną z nich jest właśnie RATP, a więc nie może ona się zgodzić na rozpowszechnienie takiego afisza na swoim terenie.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,17710451,Brzydkie_slowo__chrzescijanin__zakazane_na_plakatach.html#ixzz3WT75oO4F
Aż strach pomyśleć, że dojdzie do szukania w publicznych bibliotekach francuskich rozmaitych encyklopedii z "zakazanymi" słowami: chrześcijanin, żyd, hinduista czy nawet ateista... Nieeee... Zapewne chodzi o to, by nie pomagać tym, którzy chcą pomagać prześladowanym, jeśli prześladowani zostaną określeni jednym z tym "zakazanych" słów... To przecież niegodziwe, jeśli Republika lub jej agencje (zapewne nie za darmo) przyczyniają się do pomocy jednej (dwóm, trzem...) z wymienionych grup.