Dodaj do ulubionych

DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW

26.09.04, 18:14
Pracodawcy dyskryminują osoby około 50 lat, ponieważ odbierają szanse pracy
wybierając osoby młode częstokroć bedące na utrzymaniu rodziców i pracujące
tylko na swoje przyjemnosci. Ci starsi z kolei mają na utrzymaniu rodziny.
Czy tak powinno być?! Wypowiedzcie się.
Obserwuj wątek
    • Gość: letnia Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW IP: *.chello.pl 26.09.04, 18:27
      Ja wprawdzie dobijam dopiero do 50-tki, ale jakoś nikt mnie nie dyskryminuje.
      Przeciwnie. Pracę dostałam w pierwszej instytucji do której weszłam z ulicy.
      Moze to nie od wieku zalezy, ale od kwalifikacji?
      • Gość: kokoszka Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 21:54
        Wcale tak nie jest łatwo znależć pracę jeśli sie nie przekroczyło 50 tak jak to
        sadzi moja poprzedniczka. Ot miałaś kochana farta i dziękuj P. Bogu za to.
        Nawet kwalifikacje nie są tutaj takie wazne, ja wielokrotnie słyszę, ze moje
        kwalifikacje są za wysokie. Tutaj chodzi chyba o coś innego, ale o co?
        • pia.ed Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW 27.09.04, 13:30
          Za wysokie kwalifikacje tez nie sa dobre, bo ten ktory je ma zada wysokiej
          pensji.
          Lepiej wiec wziac mlodego z normalnym kwalifikacjami; bedzie sie cieszyc ze
          prace dostal, a poza tym nie bedzie zadzieral nosa, ze ma dwa fakultety i
          licencjat!
          • Gość: konio Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 14:21
            Gorzej jak nie ma tak naprawdę nic do zaoferowania a tylko metrykę i długie
            nogi . Znam takie co poprzez dyplom długie nogi i wspólne szkolenia z szefem w
            grodzie Kraka dochrapały się posady a teraz stosują mobbing na takich jak
            kiedyś były same. Zapomniał wół jak cielęciem był. Oj długo będa spadac a jak
            się potłuką - piiaa.ed
      • Gość: Siostra Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW IP: *.proxy.aol.com 27.09.04, 13:49
        Mialas szczescie ,udalo ci sie ja pomagalam znalesc prace dla mojego
        brata /50/,po rozmowie o prace i omal dogadanie sie padalo pytanie a ile lat ma
        brat 50 odpowiadalam i wtedy slyszalm nastepny problem o przepraszam ale my nie
        zatrudniamy osob 50 i wiecej dlaczego?pytalam sie bo chcemy tylko mlodszych i
        nowe moje pytanie a co on ma zrobic? ma rodzine nie jest stary jest gotowy
        podjac prace i pracowac ,ja to rozumie mowi moj rozmowca ale moze gdzie
        indziej ,gdzie ? nie wiem i tak sie konczylo kazdego dnia moja pomoc w
        znalezieniu pracy.Dzisiaj moj brat ma 52 lat i od miesiaca pracuje udalo mu sie
        mial tego dnia szczescie ale zyje w nerwach czy aby go nie zwolnia za miesiac
        za dwa bo" stary "a nowy moze ,moze chcialby popracowac.Pozdrawiam i zycze z
        calego serca wszystkim "starym 50 +"spokojnej pracy.
      • Gość: ANONIM Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 16:34
        Dyskryminacja? O co wam to chodzi. Mieszkam w woj. slaskim. W autobusach mozna
        teraz zobaczyc tzw. kontrolerów biletów. Sa czesto nimi ludzie po 50tce, a
        takze (bez przesady ok 70 letni ludzie). Az krwe mnie zalewa gdy takie cos
        widze! A co jesli on wykituje!? (No moze przesadzilem). Dlaczego mlodziezy sie
        nie da takiej roboty?
    • Gość: camel Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.04, 08:10
      nie, ale tak juz jest..niestety.
      • verdana Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW 27.09.04, 17:26
        He, he. A ja mam habilitację i wobec tego jestm młoda jak na samodzielnego
        pracownika. I pracę dostaję bez trudu (jak dotąd). Młodziezy z habilitacja
        jeszcze nie ma.
    • filut Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW 27.09.04, 17:39
      Z moich obserwacji wynika, że ludzie w wieku moooocno średnim są
      (statystycznie) mało elastyczni w poglądach (nie tylko politycznych) i ich
      metody działania sa zbyt mało skuteczne w nowych układach społecznych. Brak
      im "ciągu do przodu".
      B. często 50-ciolatek używa argumentów "za moich czasów to .... ; myśmy tego
      nigdy tak nie robili, co to za pomysł ...." itd. Odporność na informację
      (statystycznie) wzrasta proporcjonalnie do wieku.
      To są chyba powody "dyskryminacji" 50 LATKÓW.
      Żeby uspokoić forumowiczów o niskim progu agresji - informuję, że jestem
      pracującym emerytem:))
      • Gość: yesue Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 20:50
        WITANKO .Trzeba to powiedzieć - wiele starszych osób po 50 po prostu "zostało w
        dołkach startowych" nie potrafią się zareklamować.
        Zadowolony z mojej pracy klient daje moje namiary następnym (tak jest w
        budowlance)
        Pozdrówko miłe
        • filut Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW 28.09.04, 07:43
          Gość portalu: yesue napisał(a):
          .....> Zadowolony z mojej pracy klient daje moje namiary następnym (tak jest w
          > budowlance)....
          Ta zasada jest powszechna. W moim przypadku też funkcjonuje. Taka sytuacja jest
          też dosyć mobilizująca - jeśli się źle spiszę, to mam przechlapane:( Grono
          potencjalnych zleceniodawców gwałtownie zmaleje i grozi "sucha" emeryturka:((
          Muszę jednak dodać, że mnie udało się "z marszu" zdobyć kwalifikacje, na które
          przez pewien czas będzie popyt. To szczęśliwy zbieg okoliczności. Wszedłem "we
          właściwe drzwi", ale nie wszystkim tak się udaje - w momencie startu nie byli
          we właściwym miejscu o właściwej porze. Współczuję im ale cieszę się z tego co
          mam:)
          Pozdrawiam
          Fil
          • Gość: chochlik Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW IP: *.lublin.mm.pl 28.09.04, 07:54
            Filu te możliwości jakie masz Ty, istnieją w sytuacji gdy sam jesteś sobie
            sterem i okrętem. Jest znacznie gorzej gdy kwalifikacje wymagają współdziałania
            w grupie, czy instytucji, wtedy decyduje o zatrudnieniu SZEF i wtedy pytanie
            czy zależy mu na kwalifikacjach i doświadczeniu zatrudnianego, czy na młodosci
            i urodzie. Cześć
          • pia.ed Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW 28.09.04, 12:52
            Swietnie napisales, ze trzeba byc "na wlasciwym miejscu i o wlasciwej
            porze".

            Tak wlasnie dwadziescia lat temu, moj brat cioteczny otworzyl mala firme z
            materialami budowlanymi: ludzie chcieli budowac, a materialow brakowalo.
            Interes kwitl, brat otwieral nowe firmy w calej Polsce.
            Przystapil potem do kooperacji (szczegolow nie znam) i teraz jest prezesem na
            cala Polske w tej chyba irlandzkiej kooperacji.

            Jednoczesnie inny brat cioteczny, cale zycie siedzial na panstwowej posadce w
            Ministerstwie Handlu Zagranicznego, nie potrafil sie przebic wiec zadnych
            awansow, ale zapewniony kawalek chleba.
            Jemu to nie przeszkadzalo, myslal ze tak spokojnie dociagnie do emerytury.

            No i co?
            Kiedy mial 55 lat nastapila redukcja etatow i moj brat cioteczny znalazl sie
            na bruku. To co sie dorobil przez cale zycie, to malenka kawalerka w nowym
            budownictwie. Nie robil nawet oszczednosci bo po co, mial zapewniona stala
            prace do konca zycia zawodowego ...
            O znalezieniu nowej pracy w wieku 55 lat nie bylo nawet mowy, bo wlasnie
            zaczal sie czas gloryfikacji mlodosci.

            Wtedy po naradzie rodzinnej moj mlodszy brat cioteczny stworzyl dla niego
            miejsce pracy w swoim "imperium".
            W ten sposob najstarszy nie zginal z glodu i dociagnal u niego do emerytury...
            na stanowisku duzo ponizej swych kwalifikacji i wyksztalcenia.
            • filut Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW 28.09.04, 15:47
              pia.ed napisała:
              > Swietnie napisales, ze trzeba byc "na własciwym miejscu i o własciwej
              porze"...

              Kto ma PREZESA w rodzie, temu bieda .... :)

              Bratu zabrakło "ciągu do przodu" i dlatego "został w dołkach startowych";)
              Taki "ciąg" to chyba cecha wrodzona tzw. "duchów niespokojnych".

              ..... na stanowisku duzo ponizej swych kwalifikacji i wykształcenia....
              Co to są kwalifikacje?? Wg mnie to nie tylko teoria nabyta na studiach i innych
              MBA.
              Przypomniała mi się zasada Petera: "każdy awansuje tak długo, aż osiągnie 1.
              stopień własnej niekompetencji" [zdrowotnej, psychicznej, wiedzy
              wyuczonej ...]. Ta zasada ma tu zastosowanie;)

              Pozdrawiam
              Fil
              • pia.ed Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW 29.09.04, 00:45
                Moj brat cioteczny, ten "nieudany" nie byl niespokojnym duchem,
                byl raczej cale zycie leniwy i wygodny. Z tego lenistwa nigdy nie ozenil sie,
                i jest jedynym starym kawalerem w rodzinie.
                A na stare lata musial pracowac w magazynie, gdzie wg wlasnych slow mial
                ciezka fizyczne prace...

                • Gość: chochlik Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW IP: *.lublin.mm.pl 29.09.04, 07:49
                  Wazny jest nie tylko zasób wiadomosci i umiejętności oraz doswiadczenia
                  nabytego w życiu (kobieta pracujaca jestem, żadnej pracy sie nie boję), ale
                  ważne jest by te talenty i umiejętności znalazły się w zakresie zainteresowań i
                  potrzeb tych, co za nie zapłacą. Myślę, że to jest meritum sprawy. Pozdrawiam
                  • filut Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW 29.09.04, 10:15
                    Gość portalu: chochlik napisał(a):
                    ....ale ważne jest by te talenty i umiejętności znalazły się w zakresie
                    zainteresowań i potrzeb tych, co za nie zapłacą. Myślę, że to jest meritum
                    sprawy.....

                    Chochliku, jak zwykle masz rację, ale ....
                    .... osobnik mający "ciąg do przodu"/duch niespokojny ma większą szansę
                    znaleźć "tych, co za nie zapłacą" :))
                    Co do meritum - absolutna zgodność poglądów.

                    Pozdro
                    Fil
                    • Gość: chochlik Re: DYSKRYMINACJA 50 LATKÓW IP: *.lublin.mm.pl 29.09.04, 11:03
                      Filu, jak zwykle spotykamy się. Rzeczywiście, ja zdałam sobie sprawę, że
                      najważniejsze jest chcenie i realizowanie tego chcenia do przodu. Chyba
                      doskonale rozumiemy się. Tylko nie kazde realizowanie chcenia jest popłatne.
                      Np. niktóre ambitne wydawnictwa prasowe chętnie korzystają z darmowych
                      produkcji. Satysfakcja jest, ale portfel pusty. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka