Dodaj do ulubionych

"Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy nie?

30.09.04, 14:54
W gazecie.pl trwa dyskusja nad artykułem A.Klemby -"Szef ŁKS nazywa kibiców
Widzewa "Żydami". Oto początek artykułu:

"Ile biletów dostanie Widzew na listopadowe derby Łodzi? - Żydzi chcieli 3
tys., ale dam im najwyżej 1700. I pod warunkiem, że będę miał na piśmie, że
dostaniemy tyle samo na rewanż. Muszą pod nim podpisać się: policja, my i
Żydzi - tak Jarosław Papis, jeden z szefów ŁKS, opowiadał kibicom swojego
klubu.(...)"
dalszy ciąg w linku, jak również komentarze, które szczególnie polecam
sport.gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • ijaw Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 14.10.04, 01:25
      Może porozmawiamy o tym. Wątek od kilkunastu dni nie wzbudził niczyjego
      zainteresownia. Jak sądzicie, czy słowo Żyd ma wydźwięk rasistowski? Poniżej
      cytuję wypowiedź jednego z forumowiczów.

      "Ale o co chodzi? Co z tego, że nazwał Widzew Żydami?To takie obraźliwe dla
      Żydów? Gdzie tu Rasizm i poniżenie kolego? Powiedzieć Żyd = obrazić Żyda?"
      • czarek1 Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 14.10.04, 02:35
        Moim zdaniem jest to slownictwo niegodne prezesa klubu sportowego, bez wzgledu
        na to, czy on osobiscie jest antysemita, czy nie. Pytanie: czy nazwac Zyda
        Zydem jest obraza? nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zalezy od
        kontekstu. W Polsce pojecie Zyda zbyt czesto kojarzy sie z pojeciem bardzo
        wyraznie pejoratywnym u wielu ludzi. Zyd, to ktos zly, oszust , krwiopijca,
        ukryty wrog Polakow, komuch, ubowiec i antychryst. Moglbym , jako narodowosc,
        wyznanie. Jesli nazwaloby sie pilkarzy Widzewa Francuzami, czy Szwajcarami, to
        nikt nie poczulby sie urazony. Ale w tym przypadku jest to oczywista obelga.
        Dlaczego akurat tutaj tak? Bo przeciwnicy Widzewa maja skandowane hasla w
        rodzaju "Zydzi, Zydzi, cala Polska was sie wstydzi!", albo jeszce lepsze: "Zyd
        to Widzew, Zyd to Widzew, ja tej ku..y nienawidze". W tym przypadku bez
        watpienia slowo Zyd ma na celu rzucenie obelgi i zrodlem tego prymitywnego
        sposobu obrazania jest nic innego, jak nienawisc do Zydow. Dlaczego akurat
        Zydow wybrano, jako synonim wroga, godnego potepienia i wstydu? Bo w
        prymitywnych mozdzkach kibicow rywala nie miesci sie wiele, ale tyle z nauk
        pozostalo, ze wszystkiemu zlemu w Polsce winien Zyd. Nazwa "Zydzi" od tak wielu
        lat przywarla do Widzewa, ze pewni ludzi byc moze uzywaja jej w potocznej mowie
        BEZ checi wyrazenia nienawisci rasowej, tylko z przyzwyczajenia. Niemniej, od
        szefa klubu sportowego zada sie czegos wiecej. W Kanadzie, czy w Ameryce, jego
        dalsza kariera na tym stanowisku po takim powiedzonku trwalaby, 2 - 24 godzin,
        ale z pewnoscia nie dluzej.
        Przy okazji: wystepowalem w roli zagorzalego wroga Walijczykow, a kolega
        Walijczyyk z pracy w roli wroga Polakow, (tak, na zarty, bo sie bardzo lubimy)
        ale po wygranej 3:2 on pzryszedl mi pogratulowac. (U nas dochodzila 17-ta, jak
        mecz sie skonczyl i mialem kompyeter na podsluchu)


        Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
        • czarek1 Errata 14.10.04, 16:13
          Moj komputer plata mi figle. (Z pewnoscia kryja sie za tym Zydzi lub masoni).
          W moi poscie znalazlo sie niezrozumiale zdanie:

          Moglbym , jako narodowosc,
          wyznanie.

          Z tekstu wyparowalo kilka slow. Powinno brzmiec:

          Moglym mnozyc dalsze przyklady. Ale slowo "Zyd" moze tez znaczyc po prostu:
          Zyd, jako narodowosc, wyznanie.
        • ijaw Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 14.10.04, 17:26
          Osoby na stanowiskach kierowniczych, (zwłaszcza) powinny przestrzegać zasad
          dobrego zachowania i postępować dyplomatycznie, niezależnie od osobistych poglądów.
          Ponieważ Żyd-słowo kojarzy się negatywnie i jest wykorzystywane do lżenia, jak
          należałoby odnosić się do ludności żydowskiej, by nie obrażać, i uszanować
          człowieka?
          Robimy porządek ze słowem murzynek, zróbmy także ukłon w stronę ludności żydowskiej.
      • mr_pope Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 14.10.04, 20:42
        > Może porozmawiamy o tym. Wątek od kilkunastu dni nie wzbudził niczyjego
        > zainteresownia. Jak sądzicie, czy słowo Żyd ma wydźwięk rasistowski?

        Wg mnie nie ma wydźwięku rasistowskiego. Wciąż się będę upierał, że te wszystkie
        dresy wyzywające się od Żydów to po prostu ludzie małej wiedzy zarówno o świecie
        jak i o szkolnej mądrości. To tak jak z wyzywaniem się od homoseksualistów,
        masonów, złodziei i kretynów.

        • czarek1 Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 14.10.04, 21:04
          mr_pope napisał:

          > Wg mnie nie ma wydźwięku rasistowskiego. Wciąż się będę upierał, że te
          wszystki
          > e
          > dresy wyzywające się od Żydów to po prostu ludzie małej wiedzy zarówno o
          świecie jak i o szkolnej mądrości. To tak jak z wyzywaniem się od
          homoseksualistów,masonów, złodziei i kretynów.

          Jesli na stadionie potrafia krzyczec "Zydy do gazu!", to znaczy, ze tyle
          jeszcze rozumieja. Kojarza, wiedza, o kogo chodzi. Oczywiscie, rasizm ma swoje
          zrodla w niewiedzy. Czy wobec tego kazdy, kto oskarza Zydow o mordy rytualne,
          kretactwo i inne plagi, tudziez o wszystko zle, co Polske nawiedzilo, tez nie
          zasluguje na miano antysemity, poniewaz on mowi to po prostu dlatego, ze nie
          wie?
          >
          • mr_pope Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 16.10.04, 15:18
            > Jesli na stadionie potrafia krzyczec "Zydy do gazu!", to znaczy, ze tyle
            > jeszcze rozumieja. Kojarza, wiedza, o kogo chodzi.

            Co wiedzą? "Żydzi do gazu"? Takie napisy można przeczytać ze ścian, nie tylko
            łódzkich domów. A wiedzą gdzie leży Oświęcim? Znają inne obozy zagłady? Potrafią
            powiedzieć ilu ich zginęło? Kiedy zaczął się holocaust? Kto go wymyślił? Dlaczego?
            Wątpię, bo tego nie wie nawet wielu antyantysemitów. Dlaczego więc w prostym
            móżdżku kibola nie znającego własnego nazwiska miałaby być obszerna wiedza o
            tragedii narodu nie tylko żydowskiego?

            > Oczywiscie, rasizm ma swoje zrodla w niewiedzy.

            Sorry, ale muszę wyrazić się, że to bzdura. O rasizmie mówimy wtedy gdy jest on
            właśnie podbudowany "naukowo", czy to z antropologicznego czy socjologicznego
            punktu widzenia. W innym przypadku w grę wchodzą liczne inne argumenty, które
            dla poprawnego politycznie przybierają formy rasizmu czy antysemityzmu. Czy
            naprawdę Żydzi byli uznawani za gorszych? Bzdura! Zarówno Hitler w latach
            międzywojennych jak i katoliccy księża w dawnych czasach czy polscy antysemici
            spod znaku ONR-Falanga widzieli w nich zagrożenie dla własności prywatnej
            własnego narodu/wiernych, monopolizację handlu, dyktat cen, etc.! Teraz przecież
            w rozmaitych krajach rolę Żydów spełniają kapitaliści albo Zachód. Czy naprawdę
            nikt tego nie dostrzega?

        • ijaw Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 14.10.04, 22:37
          mr_pope napisał:

          > > Może porozmawiamy o tym. Wątek od kilkunastu dni nie wzbudził niczyjego
          > > zainteresownia. Jak sądzicie, czy słowo Żyd ma wydźwięk rasistowski?
          >
          > Wg mnie nie ma wydźwięku rasistowskiego. Wciąż się będę upierał, że te wszystki
          > e
          > dresy wyzywające się od Żydów to po prostu ludzie małej wiedzy zarówno o świeci
          > e
          > jak i o szkolnej mądrości. To tak jak z wyzywaniem się od homoseksualistów,
          > masonów, złodziei i kretynów.
          >

          Przede wszystkim wyzywanie się nie jest miarą dojrzałości. Sugerujesz, że
          przezwiska, "Żyd", wynikają z głupoty nie rasizmu, wobec tego przyznasz mi
          rację, że coś co znieważa nie może jednocześnie określać narodu, bo każdy
          człowiek w tym kontekście ma prawo czuć się urażony.
          Czemu głupocie ulega tak dużo ludzi?
          A jeśli jest przejawem rasizmu? Inna sprawa, prawda?
          • mr_pope Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 16.10.04, 15:21
            > Przede wszystkim wyzywanie się nie jest miarą dojrzałości. Sugerujesz, że
            > przezwiska, "Żyd", wynikają z głupoty nie rasizmu, wobec tego przyznasz mi
            > rację, że coś co znieważa nie może jednocześnie określać narodu, bo każdy
            > człowiek w tym kontekście ma prawo czuć się urażony.
            > Czemu głupocie ulega tak dużo ludzi?
            > A jeśli jest przejawem rasizmu? Inna sprawa, prawda?

            Spytaj kibola dlaczego krzyczy na przeciwników, że to Żydzi. Jak sadzisz, co Ci
            odpowie? Uzasadni w sposób dogłębny przewagę rasy aryjskiej nad ludem semickim?
            Czy też etymologiczne znaczenie wulgaryzmów w języku polskim i odniesienie do
            tego narodowości żydowskiej? Szczerze wątpię. Usłyszysz odpowiedź "bo to żydy"
            albo coś w tym guście. Paru najinteligentniejszych powie "nie wiem", a garstka
            wykształconych doda "bo tak się przyjęło, nie wiemy jednak dlaczego". Czy to
            może być rasizm jeśli taki "rasista" wcale nie uważa Żyda za kogoś gorszego?
            • czarek1 Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 16.10.04, 16:57
              mr_pope napisał:

              Czy to
              > może być rasizm jeśli taki "rasista" wcale nie uważa Żyda za kogoś gorszego?


              Pozwólcie wtrącić się do dyskusji. Uważam, że mr_pope ma trochę racji, jednak
              nie do końca. Jest prawdą, że teoria antysemityzmu musi pochodzić ze źródeł
              bardziej wykształconych, jak tez jest prawda, że kibole, to motłoch niewiele
              rozumiejący. Tylko, co by ten teoretyk antysemityzmu zdziałał na własną rękę
              bez tego motłochu? Na tym polega magia demagogii. Zaszczepić szerszym masom
              poczucie zagrożenia i nienawiści do jakiejś grupy i sprytnie ubrać to w jakieś
              akcenty tajemniczych spisków, czegoś, czego łatwo nie można obalić, (bez
              posiadania wiedzy) a czego ludzie się boją. Przy okazji milczeć na temat
              wszelkich przypadków, które mogłyby być interpretowane pozytywnie, jeśli chodzi
              o grupę, której ma się nienawidzić. Teoretyk antysemityzmu BAZUJE NA LUDZKIEJ
              NIEWIEDZY. On nie chodzi sam rozbijać sklepów żydowskich, on nie bierze sam
              udziału w ekscesach, nawet czasami publicznie wyrazi ubolewanie, że przecież
              jemu nie o to chodziło. Ale właśnie o to chodzi. Teoretyk z wiedzą inspiruje
              tych z niewiedzą, którzy dalej, będąc w stanie niewiedzy, ale czując się
              zagrożeni, już otwarcie występują ze strachem i agresywną nienawiścią. Sam
              poznałem prostych ludzi, którzy byli przekonani, że Żydzi naprawdę „sączyli
              krew dzieci polskich na macę”. W tym dziele szerzenia antyżydowskich animozji
              mieli udział, niestety, liczni polscy księża. Absolutnie nie obwiniam tu całego
              kleru, wśród którego jest mnóstwo wspaniałych ludzi. Wielu księży, ludzi
              prostego pochodzenia, opacznie rozumiejących swoje powołanie, zbyt dosłownie
              uwierzyło w to, że „oni nam zabili naszego Pana Jezusa”. A słowa wypowiedziane
              z ambony znajdują posłuch. Takie i inne słowa z niej wypowiedziane podburzały
              tłum, który w dobrej wierze, szedł mścić się na tych „niecnych zbrodniarzach” –
              Żydach. Ziarno zasiane nabiera rozpędu, jak śnieżka, która turlając się nabiera
              masy, ogarnia szersze warstwy społeczeństwa. Kibole (a zresztą nie tylko oni)
              nie muszą znać historii holocaustu, nie muszą wiedzieć, gdzie Oświęcim, nie
              muszą znać źródeł, ani przyczyn antysemityzmu. Oni „uczciwie” nienawidzą Żydów,
              nawet nie wiedząc, jak ci Żydzi wyglądają. Oni tylko mają wpojone, że Żydzi są
              źli, antypolscy, wrogowie KK i ubowcy. Wystarczy poczytać sobie parę postów na
              FA, żeby stwierdzić, że ci, którzy najgłośniej i najbardziej obelżywie atakują
              Żydów, nie maja zielonego pojęcia o sprawie, tym bardziej o samych Żydach. Ale
              trudno nie nazwać ich antysemitami. Antysemityzm często definiuje się, jako
              nienawiść do Żydów BEZ racjonalnego uzasadnienia. Czy grupa dewotek broniących
              gdańskiego prałata i wykrzykująca hasła antysemickie jest wykształcona i
              świadoma problematyki polsko -żydowskiej? Gdyby ci ludzie mieli jakąś wiedze na
              ten temat, wielu z nich zrozumiałoby bezsens swoich uprzedzeń. Tak wiec
              antysemityzm już jako zjawisko społeczne JEST z założenia oparte właśnie na
              niewiedzy.
              Na koniec: rasizm nie musi zakladac, ze grupa - obiekt rasizmu jest gorsza pod
              wzgledem umyslowym, tylko gorsza pod wzgledem moralnym. Moze byc nawet zrodlem
              strachu. Ale czesto, zgodze sie, mowi sie o takeij grupie z pogarda i poczuciem
              wlsnej wyzszosci, bo to podbudowuje nas samych.
              • czarek1 Jeszcze jedno 16.10.04, 18:06
                Jeszcze jeden przyczynek do powielania antysemityzmu wśród ludzi
                niewiedzacych . Kilkanaście lat temu uczestniczyłem w urodzinach dziecka
                znajomych, urządzanych w pizzerii. Wzdłuż stołu siedzieli różni ludzi, miedzy
                innymi sąsiedzi znajomych, ludzie bardzo prości. Jakoś rozmowa dorosłych zeszła
                na mające się odbyć wybory na prezydenta. Wałęsa, czy Mazowiecki? Kobieta
                siedząca naprzeciwko mnie stwierdziła, że Mazowiecki, to Żyd, wiec Polak nie ma
                prawa na niego głosować. Ja jej odparłem, że o ile wiem, Mazowiecki Żydem nie
                jest, ale gdyby był żydowskiego pochodzenia, to co z tego? Kobieta żachnęła
                się, że przecież „Żydy, to zawsze wrogowie Polski”. Inni przy stole zaczęli ja
                pytać, niby dlaczego? Ona nie miała odpowiedzi, tylko powtarzała, że „wszyscy
                tak mówią”, a w końcu się zdenerwowała i rzuciła: „ A może ktoś tu przy tym
                stole jest Żydem”. Ktoś jej odpowiedział: „a może, kto wie?”. Ona NIE znała się
                na teorii antysemityzmu, ale szczerze nienawidziła Żydów. W niewiedzy
                powtarzała hasła zasłyszane.

                Drugi przykład: Człowiek, który pełnił funkcję w komitecie kościelnym w polskim
                kościele na emigracji powiedział raz przy mnie, że szkoda, że Hitler nie
                dokończył jedynej dobrej roboty, jaką zrobił. Człowiek prosty, uważał się za
                dobrego Polaka i dobrego katolika, nie był w stosunku do nikogo z otoczenia
                agresywny. Nie wiem, ile on wiedział z zagadnień dotyczących Żydów. Sadzę, że
                raczej niewiele. Ale swoją wypowiedz opierał na nienawiści do nich, bo tak
                został nauczony. Żyd, to wróg, Żyd, to krwiopijca, Żyd, to komuch i zdrajca
                Polski. Kiedy próbowałem z nim dyskutować, przerwał mi retorycznym pytaniem: „a
                co Pan tam wie o Żydach”. Śmiem przypuszczać, że gdyby ten człowiek wiedział
                cokolwiek, otworzyłyby mu się szerzej oczy na własne „poglądy”.
            • ijaw Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 16.10.04, 20:53
              mr_pope napisał:

              > Szczerze wątpię. Usłyszysz odpowiedź "bo to żydy"
              > albo coś w tym guście. Paru najinteligentniejszych powie "nie wiem", a garstka
              > wykształconych doda "bo tak się przyjęło, nie wiemy jednak dlaczego". Czy to
              > może być rasizm jeśli taki "rasista" wcale nie uważa Żyda za kogoś gorszego?

              Właśnie usłyszę "bo to żydy". I podobne teksty słyszę od dzieciństwa, jak każdy
              w tym kraju i nie rozumiem dlaczego? "Bo tak się przyjęło" - rzeczywiście, tak
              się przyjęło. Głupio sie przyjęło. Zapytałam, dlaczego tak dużo ludzi ulega
              głupocie? Kibol, chuligan, prosty człowiek, ale dlaczego powtarzają bezmyślnie
              ludzie wykształceni? Chyba nie chcesz stanąć w obronie głupiego zwyczaju?
              Obrażanie ludzi jest rzeczą naganną, bez względu na intencje. Wszystko się
              zmienia, więc złe zwyczaje także MUSZĄ się zmienić.
              • mr_pope Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 17.10.04, 12:29
                > Chyba nie chcesz stanąć w obronie głupiego zwyczaju?

                Nie. Chcę tylko aby nazywać rzeczy po imieniu, bo filosemicka paranoja jest
                gorsza niż głupota.

                > Obrażanie ludzi jest rzeczą naganną, bez względu na intencje. Wszystko się
                > zmienia, więc złe zwyczaje także MUSZĄ się zmienić.

                Właśnie te intecje są ważne. Chyba, że uważasz nazwanie kogoś Żydem za obrazę
                bez względu na motywy.
                • ijaw Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 17.10.04, 14:04
                  mr_pope napisał:

                  > Nie. Chcę tylko aby nazywać rzeczy po imieniu, bo filosemicka paranoja jest
                  > gorsza niż głupota.

                  Na razie nie widzę w tym paranoji. Niepokoją mnie bezzasadne i powszechne
                  obelgi. Potrafię wczuć się w sytuację drugiego człowieka, wiem, jak jest
                  przykro, gdy na każdym kroku słyszy się pogardliwe "Żydzi to ... Żydzi tamto".
                  Słyszę to od dzieciństwa, zdziwiona napiętnowaniem innych ludzi. Poprzez forum
                  poznaję naród żydowski, o którym miałam wiedzę z kawałów, i kpiących powiedzeń.
                  Koło mnie mieszkała Żydówka, każde jej przejście było kwitowane "to Żydówka",
                  szeptem, drwiąco, z wyczuwalnym potępieniem. Nie wiedziałam co takiego Żydówka,
                  cóż to za obelga, i dobrze, że kierowana własną mądrością nikomu nie sprawiłam
                  przykrości. Tak jak ci kibole, i chłopcy, i inni, karmieni wraz z mlekiem
                  pogardą dla Żyda.

                  > > Obrażanie ludzi jest rzeczą naganną, bez względu na intencje. Wszystko si
                  > ę
                  > > zmienia, więc złe zwyczaje także MUSZĄ się zmienić.
                  >
                  > Właśnie te intecje są ważne. Chyba, że uważasz nazwanie kogoś Żydem za obrazę
                  > bez względu na motywy.

                  Nie uważam. Jeśli jest szacunek, nie ma problemu. Jeśli są to hasła o jakich
                  juz mowiliśmy, na stadionach, na ścianach, obleżywe, tak. Chciałabym, aby
                  przestano wycierać sobie usta Żydem.
                  • mr_pope Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 18.10.04, 18:16
                    > Na razie nie widzę w tym paranoji.

                    Ależ jest. Bo wszędzie się widzi przesadny antysemityzm. Tak jakby w powiedzeniu
                    "to wszystko przez kapitalistów" widziało się tylko antykapitalizm.

                    I swoją drogą antyantysemici sami rozwijają ten "antysemityzm". Nie mogą
                    powiedzieć, w takiej sytuacji "byłbym dumny gdybym rzeczywiście był Żydem"? Sami
                    Żydzi nie mogą powiedzieć "Twoje słowa nie są w stanie mnie obrazić"? Nie...
                    Muszą zdobywać się na patetyczne wyznania "chciałbym aby powiedzieli o mnie
                    człowiek", tak?

                    > Tak jak ci kibole, i chłopcy, i inni, karmieni wraz z mlekiem pogardą dla
                    > Żyda.

                    Pogarda dla Żyda? Wow, a jaka tu pogarda? Taka sama jak pogarda dla komunistów,
                    solidarnościowców, kapitalistów i zachodnich inwestorów. To nie rasizm, to po
                    prostu kolokwializm i traktowanie "Żydzie" jak przekleństwo. Tu nie ma nic trudnego.

                    Znam trochę "kiboli" "karmionych pogardą dla Żyda". Chociaż zdarza im się, nawet
                    często, mówić o przeciwnikach "to Żydzi", ale gdy się ich spyta o prawdziwe
                    poglądy wobec nich nie ma w nich żadnej nienawiści do ludów semickich, a
                    tolerancji nie mają mniej niż komunistów/kapitalistów/innych.

                    Swoją drogą jesli już o ŁKS i kibolach mowa, dlaczego nie mozna zareagować jak
                    ów przewodnik wycieczek żydowskich po Łodzi, który poprosił o te bilety?

                    • czarek1 Do mr_pope 18.10.04, 18:48
                      Nie wiem, czy przeczytales moj post z 16-go w sprawie niewiedzy. Jesli nie, to
                      bardzo bede wdzieczny za przeczytanie i dalsza dyskusje. Natomiast teraz
                      chcialbym dodac co nastepuje:

                      Jesli przechodzi kolo nas chlopak, czy dziewczyna, nie rozniacy(a) sie wyraznie
                      od otoczenia, nie uslyszymy nigdy szeptow w rodzaju "to chlopak", czy "to
                      dziewczyna", czy w koncu: "to Polak (Polka)". Sam widzisz smiesznosc i
                      neidorzecznosc takiego zdarzenia. Natomiast jesli przejdzie ktos o wyraznym
                      wygladzie semickim, nader czesto ida za taka osoba szepty: "To Zyd". O kazdym
                      przedtsawicielu innej nacji powie sie spokojnie: "to Belg", "ona jest Niemka",
                      on jest z Portugalii" itp. Tylko powiedzenie "on jest Zydem" wywoluje emocje.
                      Powiedzenie, ze ktos jest Zydem (Zydowka) jest czesto szeptane, jakby ze
                      wstydem. Albo: "To jest Zyd ALE uczciwy czlowiek", abo "ona jest Zydowka, ALE
                      przyzwoita". Tak wiec, pojecie Zyda dla wielu osob kojarzy sie natychmiast
                      pejoratywnie, jest powodem do jakichs wstydow, uprzedzen. Tu nie chodzi o to ZE
                      Zyda sie nazwie Zydem, tylko JAK i W JAKIM kontekscie to jest wypowiedziane.
                      Czestym argumentem ludzi, ktorzy chca za wszelka cene "bronic honoru Polski" i
                      negowac istnienie zjawiska antysemityzmu (opartego glownie na niewiedzy)
                      posluguja sie argumentem, ktorego Ty tutaj uzyles: ze nazwanie Zyda Zydem nie
                      stanowi obrazy i robienie z tego powodu zarzutow antysemityzmu jest paranoja
                      filosemicka".
                      Jest piekne pwiedzenei francuskie;
                      C'est le ton, qui fait la chanson

                      Kiedys w USA pewien bialy dziennikarz, myslacy podobnie a w sprawie
                      czarnoskorych obywateli USA, zrobil eksperyment. Pofarbowal sobie pigmentami
                      skore i ucharakteryzowal sie na Murzyna, po czym pojechal w rejs reporterski.
                      Po kilku dniach nie wytrzymal. Zrozumial na wlasnej skorze, co to jest rasizm.
                      Proponuje ucharakteryzowac sie na kilka dni na Zyda i postac na przystankach
                      tramwajowych, pojsc na jakis mecz, na bazar i posluchac szeptow za soba.

                      Pozdrawiam:-)
                      • jofin Re: Do mr_pope 18.10.04, 22:43
                        Niezle.

                        Mysle, ze pomysl warty podchwycenia w Polsce, dla tych , ktorzy chca zrozumiec,
                        jak czuje sie "inny" wsrod Polakow.
                      • mr_pope Re: Do mr_pope 19.10.04, 12:16
                        > Natomiast jesli przejdzie ktos o wyraznym
                        > wygladzie semickim, nader czesto ida za taka osoba szepty: "To Zyd". O kazdym
                        > przedtsawicielu innej nacji powie sie spokojnie: "to Belg", "ona jest Niemka",
                        > on jest z Portugalii" itp

                        Żyję w zaścianku. U mnie nie ma takich komentarzy.

                        Odnieś to zresztą do Cyganów. Widząc kogoś o śniadej cerze mówisz "to Polak",
                        "to Kanadyjczyk" czy "to Cygan"?
                    • ijaw Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 18.10.04, 22:28
                      mr_pope napisał:
                      >
                      > I swoją drogą antyantysemici sami rozwijają ten "antysemityzm". Nie mogą
                      > powiedzieć, w takiej sytuacji "byłbym dumny gdybym rzeczywiście był Żydem"?

                      Knujesz jakąś teorię spiskową? I zaprzeczasz sam sobie. Jeśli sami anty-
                      rozwijają antysemityzm, to dlaczego Żydzi mieliby się wstydzić? Siebie samych,
                      wiedząc, że są autorem paszkwili! Totalna paranoja!
                      >
                      > Tak jak ci kibole, i chłopcy, i inni, karmieni wraz z mlekiem pogardą dla >Żyda.
                      >
                      > Pogarda dla Żyda? Wow, a jaka tu pogarda? Taka sama jak pogarda dla
                      komunistów, solidarnościowców, kapitalistów i zachodnich inwestorów. To nie
                      rasizm, to po prostu kolokwializm i traktowanie "Żydzie" jak przekleństwo. Tu
                      nie ma nic trudnego.

                      Dziękuję Ci za taką samą pogardę, jak dla komunistów, itd. Powiedziałam,
                      chciałbym by nie wycierano ust Żydem. Żyd to człowiek a nie przekleństwo, i
                      chcesz oczywiscie, zeby się nie wstydzili? Gdy bez przerwy i wszędzie rzuca sie
                      oblegami, przekleństwami, bez wyraźnych powodów? Masz pretensje, że sie kryją i
                      wstydzą? Jeśli byle kibol, który nie ma pojęcia o Żydzie wykrzykuje nieradośnie,
                      niesympatycznie, wrogo, agresywnie! Byle chłopaczek, który nic nie znaczy i nie
                      wiadomo czy kiedykolwiek będzie coś znaczył? Jeśli kibole muszą kląć to
                      wymyślcie nowe hasła, przekleństwa, żeby sobie poużywali ile wlezie a Żydowi
                      niechaj dadzą spokój, proszę. Dajcie spokój człowiekowi!

                      > Swoją drogą jesli już o ŁKS i kibolach mowa, dlaczego nie mozna zareagować jak
                      > ów przewodnik wycieczek żydowskich po Łodzi, który poprosił o te bilety?
                      >
                      Nie można mr_pope, bo musimy reagować po ludzku i zmienić nasz wzajemny
                      stosunek. Ludziom należy się ludzkie traktownie. To trudne? CZy to jest trudne
                      mr_pope?
                      • mr_pope Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 19.10.04, 12:22
                        > Knujesz jakąś teorię spiskową? I zaprzeczasz sam sobie. Jeśli sami anty-
                        > rozwijają antysemityzm, to dlaczego Żydzi mieliby się wstydzić? Siebie samych,
                        > wiedząc, że są autorem paszkwili! Totalna paranoja!

                        Nic nie knuję. Wiem tylko tyle, że gdy krytykuję Szarona za politykę wobec
                        Palestyńczyków, Żydów za syjonizm a Tel Awiw za posiadanie broni atomowej, to
                        jestem zaciekłym antysemitą i żydożercą. Zastanów się czy "prawdziwy" antysemita
                        nazwałby mnie w ten sposób.

                        > Dziękuję Ci za taką samą pogardę, jak dla komunistów, itd. Powiedziałam,
                        > chciałbym by nie wycierano ust Żydem. Żyd to człowiek a nie przekleństwo, i
                        > chcesz oczywiscie, zeby się nie wstydzili?

                        Owszem, Żyd to człowiek a nie przekleństwo. Ale kto nazwany "Ty Żydzie"
                        zareaguje "pięknie mnie nazwałeś, dziękuję"? Nikt. Nawet Żydzi czują się tym
                        urażeni, nawet Żydzi bronią się jak mogą. Właśnie dlatego istnieją te wyzwiska,
                        właśnie dlatego durnie wycierają sobie gęby w ten sposób. A mi nie przeszkadza
                        gdy tak na mnie mówią, w końcu to nic złego być Żydem.

                        > Nie można mr_pope, bo musimy reagować po ludzku i zmienić nasz wzajemny
                        > stosunek. Ludziom należy się ludzkie traktownie. To trudne? CZy to jest trudne
                        > mr_pope?

                        Przewodnik nie zareagował po ludzku, bo na wieść o biletach dla Żydów sam się
                        nimi zainteresował? To ja też jestem zezwięrzęcony, bo o wiele bardziej podobała
                        mi się reakcja tego pana niż lamenty o antysemityzmie.
                        • czarek1 Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 19.10.04, 14:19
                          Dla mnie c Zydzi, ktorzy automatycznei uznaja wszelka krytyke panstwa zrael za
                          antysemityzm popelniaja taki sam blad. Jesli ja krytykuje polityke Bisha, czy
                          to czyni ze mnie "antyamerykanina"? Rzecz w tym, W JAKI SPOSOB ta krytyka jest
                          prowadzona. Jesli tak, jak w pzrykladowo "Naszym Dzienniku", to JEST jawny
                          antysemityzm, poniewaz pismo to wyszukuje, co mozna jeszzce napisac, zeby
                          pzredstawic Zydow w jaknajgorszym swietle. Mnie tez wiele rzeczy NIE PODOBA sie
                          w polityce Sharona, ale staram sie widziec obydwie strony medalu. ND przymyka
                          oczy na trwajace od lat ataki CELOWE na niewinych ludzi. Pisze to slowo duzymi
                          literami dla podkreslenia. Po stronei palestynskeij tez gna ludzie i to
                          niewinni. Tylko, ze nie sa oni celem zamierzonych morderstw ze strony Izraela,
                          a raczej tacy, ktorzy zalezli sei na linni ognia. W Iraku tez gina calkiem
                          niewinni ludzie. Zreszta, po stronei izraelskeij tez z pewnoscia istneija
                          ekscesy, bo taka jest natura ludzka, a z pewnoscia nie kazdy zolneirz jest
                          aniolem.

                          Wracajac do rzeczywistego antysemityzmu w Polsce, przestanmy bawic sie w
                          semantyczne sztuczki. Nazwac Zyda Zydem nie jest obraza. Jeszcze raz powtarzam,
                          to slowo jest pzrez wiekszosc ludzi uzywana z checia pzrekazania mysli wyraznei
                          pejoratywnej.

                          Czy ci, ktorzy ciskali kamieniami w ZOMO w latach 80-tych i krzyczeli: "precz z
                          komuna" wszyscy dokladnie rozumieli sie na tym, co oznacza ustroj
                          komunistyczny. Jesli twierdzisz, ze kibole powtarzaja bez zrozumeinia, to
                          poddaje Ci, ze ci, o ktorych teraz napisalem tez w wielu przypadkach powtarzali
                          hasla bez doglebnego zrozumienia. Ale nie zaprzeczysz, ze dla nich komunizm yl
                          czyms wrogim. Smiem twierdzic, ze w tych potyczkach ulicznych brala udzial w
                          wiekszosci NIE mlodziez ideowa, ktora bardziej ulotkami sie zajmowala, a raczej
                          ci, ktorzy woleli rozrabiac. Nie zrozum mnie zle, bo ja nei mam powodow, zeby
                          komuchow kochac, tylko pisze o starciach ulicznych. Tak samoi, kibole nei
                          rozumieja, ale wiedza,z eZyd, to cos zlego. I dlatego trzeba ludzi
                          uswiadamiac, wyciagac z niewiedzy.
                        • ijaw Re: "Żydzi" - szef ŁKS o kibicach - rasizm czy ni 19.10.04, 17:54
                          mr_pope napisał:
                          >
                          > Nic nie knuję. Wiem tylko tyle, że gdy krytykuję Szarona za politykę wobec
                          > Palestyńczyków, Żydów za syjonizm a Tel Awiw za posiadanie broni atomowej, to
                          > jestem zaciekłym antysemitą i żydożercą.

                          W żadnym wypadku, co ma krytyka polityki do antysemityzmu?


                          > Owszem, Żyd to człowiek a nie przekleństwo. Ale kto nazwany "Ty Żydzie"
                          > zareaguje "pięknie mnie nazwałeś, dziękuję"? Nikt. Nawet Żydzi czują się tym
                          > urażeni, nawet Żydzi bronią się jak mogą. Właśnie dlatego istnieją te
                          wyzwiska, właśnie dlatego durnie wycierają sobie gęby w ten sposób. A mi nie
                          przeszkadza gdy tak na mnie mówią, w końcu to nic złego być Żydem.

                          Gdy się kłapie gębą bez sensu, i uzywa slowo Żyd w miejsce przekleństwa, to jak
                          można mieć cierpliwość? I cieszyć się z tego? Tobie nie przeszkadza, nie wiem,
                          czy to prowokacja? Czy mam serio potraktować wyznanie? Jeśli nie prowokacja, to
                          rzeczywiście podziwiam Twoj stoicyzm.
                    • czarek1 Jeszcze jedno, mr_pope 18.10.04, 22:43
                      mr_pope napisał:

                      > Pogarda dla Żyda? Wow, a jaka tu pogarda? Taka sama jak pogarda dla
                      komunistów,
                      > solidarnościowców, kapitalistów i zachodnich inwestorów. To nie rasizm, to po
                      > prostu kolokwializm i traktowanie "Żydzie" jak przekleństwo. Tu nie ma nic
                      trudnego.

                      Solidarnosciowcemm kapitalista,czy zachodnim inwestorem jest sie z wyboru. Jak
                      komus sie nie podoba, co ten inwestor, kapitalista, czy solidarnosciowiec robi,
                      to moze dla do niego zywic uczucia niecheci, nawet pogardy. Zydem jest sie nie
                      z wyboru, tylko z racji urodzenia. Czy to jest tez powod do pogardy? Czy za
                      wszelka cene trzeba negowac cos, co ISTNIEJE wsrod pewnych sfer? Przeciez
                      uczciwe przyznanie, ze antysemityzm istnieje w Polsce nie obarcza calego
                      narodu polskiego. Przyznajac,ze wsrod nas sa antysemici, to tylko przyznanie,
                      ze Polska nie rozni sie od wielu innych narodow swiata i ze u nas tez trzeba
                      usilnie pracowac nad uswiadamianeim pewnych ludzi, zeby nie przynosili wstydu
                      reszcie spoleczenstwa.
    • czarek1 Broniepoprawnosci politycznej 14.10.04, 17:59
      Sprawa ma nieco szerszy podtekst. Kwestia tzw. poprawnosci politycznej.
      Poprawnosc polityczna bywala juz wiele razy rozdmuchana do monstrualnych
      wymiarow i - szczegolnie w Kanadzie i w USA - naduzywana do tego stopnia, ze
      ludzie dzis wysmiewaja to pojecie i demonstracyjnie od niego sie odcinaja.
      Przyklady - nie jest poprawnie powiedziec "German" w odniesieniu do zbrodni
      hitlerowskich, nalezy zawsze uzywac slowa "Nazi".Nie powino sie mowic "cripple"
      o osobie z kalectwem, tylko "inconvenienced". Moim zdaniem to przesada.
      Zaasada ta jednakze jest czestokroc lamana, gdy pisze sie publicznie o "Polish
      concentration camps".My tu wowczas protestujemy i okazuje sie, ze spokojnie i
      rzeczowo napisane argumenty odnosza skutek (w odroznieniu od nacechowanych
      zloscia wymyslaniom). Moj poglad na kwestie poprawnosci politycznej jest
      nastepujacy:

      Poprawnosc polityczna POWINNA obowiazywac, oczywiscie w granicach rozsadku,
      wszedzie tam, gdzie mamy do czynienia z wystapieniem publicznym. Tak, jak nie
      jest akceptowane wyrazanie sie wulgarne w miejscach publicznych, tak i nie jest
      akceptowane, by ktos na stanowisku publicznie uzywal slow, o ktorych wie,ze
      moga stanowic obraze. W przypadku, o ktorym tutaj dyskutujemy, w sposob
      jaskrawy naruszono tej zasady.

      Uwaga na marginesie: Slowa niepoprawne politycznie sa obsolutnie dopuszczalne,
      jesli uzyte sa w cudzyslowie, jako przyklad czegos zlego, kiedy mowi sie o tych
      wyrazeniach. Drugi przyklad dopuszczalnosci, to w ksiazkach i filmach, gdzie
      opis danej sceny wymaga realizmu.
      • ijaw Re: Broniepoprawnosci politycznej 14.10.04, 22:51

        "okazuje sie, ze spokojnie i rzeczowo napisane argumenty odnosza skutek (w
        odroznieniu od nacechowanych zloscia wymyslaniom). Moj poglad na kwestie
        poprawnosci politycznej jest
        nastepujacy:
        Poprawnosc polityczna POWINNA obowiazywac, oczywiscie w granicach rozsadku,
        wszedzie tam, gdzie mamy do czynienia z wystapieniem publicznym."

        Jestem zwolennikiem spokojnych rozmów i wyjaśnień. Wielokrotnie przekonałam sie
        o ich magicznym wręcz skutku. Rozmawiajmy, tłumaczmy, prośmy.

        Popieram Cię, Czarku w kwestii poprawności politycznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka