Dodaj do ulubionych

Masowe bicie kotletów

17.05.20, 11:30
W moim bloku (mieszkam od lat), na co dzień słyszę wiele odgłosów życia (głównie nieustanne poprawki dokonywane w sąsiednim mieszkaniu - za pomocą młotka). W soboty i niedziele między 11-13 jakby na komendę znowu słychać walenie z różnych stron. Inny sąsiad uświadomił mnie, iż to odgłosy siekanych kotletów...

Mam pytanie, ponieważ mam możliwość wyprowadzenia się na nowe osiedle, jak tam z ciszą (a w zasadzie z hałasem)? Kto mieszka niech się ze mną podzieli wrażeniami. Nie chciałbym wpaść z deszczu pod rynnę.

1) czy izolacja w nowych blokach (zapewne spełniająca normy unijno-światowe) w praktyce odizolowuje w warstwie dźwiękowej lokale? czy też z uwagi na oszczędności developer w ogóle się tym nie kieruje?

2) jaki sort ludzi mieszka w nowych mieszkaniach?

dla ułatwienia wymieniam:

- starsi nastawiający o 6 rano ulubioną stację
- rodziny rozwojowe z dziećmi i psami (bezstresowo chowanymi)
- kilku singli imprezujący w każdy weekend
- majsterklepki (ulepszający w każdej wolnej chwili za pomocą młotka swoją własność)
- normalni?

Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Masowe bicie kotletów 17.05.20, 19:23
      t-zorro napisał(a):

      > Mam pytanie, ponieważ mam możliwość wyprowadzenia się na nowe osiedle, jak tam
      > z ciszą (a w zasadzie z hałasem)?

      Ale o jakie osiedle pytasz?

      Sądzisz że na tym forum znajdziesz któregoś z jego mieszkańców?

      S.
        • pocoo Re: Masowe bicie kotletów 22.06.20, 10:30
          t-zorro napisał(a):

          > Chodzi o nowe osiedle (gdzie to nieistotne). Sugerujesz, że na tym forum wszysc
          > y piszą z willi pod miastem?

          Nie zawsze mieszkałam w willi pod miastem, ale zawsze gotowałam obiady i moi sąsiedzi tez. Nie słyszałam bitego mięsa na obiad. Najprostszym sposobem jest wygłuszenie ściereczką podłożoną pod deskę.Jeżeli na blacie kuchennym stoją ceramiczne pojemniki z pokrywkami, kubki z łyżeczkami, to mamy wzmocnienie, a nie wygłuszenie.Ale każdy z nas ma głowę.Jeżeli jest pusta, to razem z pozostałymi bębenkami tworzy się perkusja.
    • mamosz_60 Re: Masowe bicie kotletów 31.12.20, 18:59
      Jedyne wyjście z sytuacji to domek w na pustkowiu .W blokach obojętnie nowych czy starych mieszkają lokatorzy czyli ludzie ,a ludzie jak żyją to wydają dźwięki i trzeba się z tym albo pogodzić ,a jesli jesteś nadwrażliwy/a to j.w
      • t-zorro Re: Masowe bicie kotletów 04.02.21, 16:22
        Dźwięki wydaje każdy. Nie o to chodzi. Chodzi o natężenie decybeli i częstotliwość.
        Można położyć wykładzinę, nogi stołu i krzeseł podpić pluszem. Nadpobudliwe dzieci mogą się bawić w jednym pokoju a nie przemieszczać tupiąc nogami po całym mieszkaniu (kto nie ma takich doświadczeń nie powinien się odzywać). Pies powinien regularnie być wyprowadzany, a nie szczekać wiele godzin sam zamknięty w mieszkaniu. Libacje nie w bloku, tylko w knajpie. Nie trzaskać drzwiami i wrzeszczeć przynajmniej w nocy! Nieustanne modernizacje w weekendy gniazdka domowego za pomocą młotka wykonywać w piwnicy lub garażu. Ulubione audycje telewizyjne czy przeboje nie muszą ogłuszać wszystkich okolicznych sąsiadów. Proste?
        Tylko czy jesteśmy zmotywowani? Te zabiegi wymagają od nas wysiłku i powściągliwości. W imię czego??? To jest kluczowe pytanie. I na nie odpowiedź.
        • stasi1 Re: Masowe bicie kotletów 08.02.21, 09:42
          Ale to było zawsze i zawsze będzie. Wymagasz aby małe dziecko wrzeszczało tylko w jednym pokoju? Toż ono tak ma że go wszędzie pełno. Jedyna rada to do domu się przeprowadź
          • t-zorro Re: Masowe bicie kotletów 12.02.21, 08:42
            Akurat płacz dziecka jest najmniejszą dolegliwością w tym całym repertuarze dźwięków. Ale jak poza wrzaskiem tupie, rzuca czymś nieustannie, to faktycznie tylko się wyprowadzić
    • t-zorro Re: Masowe bicie kotletów 27.02.21, 15:56
      Polecam książkę Luisa Candlish „Tuż za ścianą”. Czytałem z satysfakcją, iż perypetie z hałaśliwym i chamowatym sąsiadem to nie tylko polska przypadłość. Niestety i niemiła konstatacja: demokracja – a z pewnością liberalna – nie jest w stanie poradzić sobie z takimi typkami. Solidarność sąsiedzka (czy jeszcze coś takiego istnieje?), władze miejskie, służby publiczne, ogólnie państwo - nierzadko zawodzi. Co pozostaje?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka