01.03.21, 23:06
Czesc, tutaj anon level 2x, jest to moj pierwszy raz kiedy pisze o sobje na forum, a robie to poniewaz nie umiem sobie poradzic z moimi myslami sam, a nie mam nikogo z bliskich osob Kto by mnie zrozumial, dlatego szukam opini tutaj.
A wiec, od roku jestem samotny, dziewczyna zostawila mnie dla innego- czuje sie okropnie, poniewaz jestem sceptykiem a w dodatku mam niska samoocene, i krytykuje sie ze jestem do niczego, skoro ona mogla mnie zostawic..., zostawila mnie w grudniu 2019, pozniej (czerwiec) spotykalismy sie,bo jej nowy chlopak zdradzil ja conajmniej dwa razy w ciagu 6 mies.zwiazku.., (conajmniej raz mu wybaczyla, z tego co mi mowila), ja glupi bylem w niej zakochany i chcialem jej wszystko wybaczyc.. jednak ona po 2tyg spotykania sie i bycia "razem" mnie zostawila, dzisiaj zobaczylem, ze usunela mnie ze znajomych na fb (dopiero dzisiaj, poniewaz dalem sobie z nia spokoj, chcialem tylko upewnic sie kiedy ma urodziny i napisac jej zyczenia, wiec wszedlem na fb,a tam zdjecia z walentynek z nim.)., zniw jest z tym samym chlopakiem ktory juz ja wczesniej zdradzal..Glupie bo zabolalo mnie to mocno.. mimo, ze nie chce juz jej znac, to i tak nie moge zapomniec naszych wspolnych chwil i tego, ze nie jest juz moja.. zawsze chcialem dla niej jak najlepiej, wybrala jego.. zycze jej szczescia choc mowie to sobie przez lzy.. (Nie chce cie juz wiecej.. ) mysle, ze jeszcze sie kiedys do mnie odezwie, natomiast juz nigdy nic dla niej nie zrobie, miala szanse ktora zaprzepascila, moze sie myle i wlasnie jest ze swoim jedynym.. coz.
Napjsalem juz mniej wiecej pogladowa sytuacje - wynika z niej jedno, moja byla to toksyczna osoba - teraz to wiem i ciesze sie ze sie uwolnilem, natomiast ubolewam nad faktem, ze zadna " nie uposledzona" kobieta nigdy nie chciala sie zemna wiazac.. wiem, ze jestem brzydki, mam duzy krzywy nos, ale dbam o siebie, (przynajmniej sie staram), brakuje mi wiele do idealu.. jednak w roku 2020 spotkalem sie z okolo 15 dziewczynami. Dwie (grube i zaniedbane) chcialy cos wiecej, niestety ja sie nie interesuje dziewczynami ktore o siebie nie dbaja, pozostale nie wykazywaly inicjatywy i zainteresowania moja osoba- doszedlem do wniosku, ze nie ma sensu szukac kogos "na sile" (portale randkowe), i spotkalem sie z jedna dziewczyna poznana przez znajomego. Nie byla idealna poniewaz miala niezbyt ciekawa cere, ale byla szczupla, a nawet bardzo szczupla, i bardzo dobrze sie rozumielismy, spotykalismy sie wieczorami i rozmawialismy czulem sie znow szczesliwy poniewaz ktos mnie rozumial.. (dotykala mnie po twarzy, jej dotyk to bylo ocs czego nigdy nie zapomne.. dotykalem ja po policzkach, glaskalem włosy, raz doszlo do namietnego pocalunku..), powoli sie zakochiwalm (jestem w tym szybki) jednak po okolo tygodniu dziewczyna powiedziala, ze nigdy tak nie czula ze nie wie czego chce, i ze to nienajlepszy czas, zeby sie z kims wiazac, mowila mi ze bylbym cudownym chlopakiem (tak jak moja byla gdy sie spotykalismy przez 2tyg). Natomiast co mi z tych slow kiedy nadal nie mam nikogo, dla kogo moglbym sie starac i poswiecac.. (urwalem z nia kontakt, poniewaz mi na niej zalezalo, a uwazam, ze jezeli ktos czegos nie chce, to nie nalezy go meczyc (gdyby kwestia byla walka i zaangazowanie, to nigdy bym sie nie poddal, zeby o nia nie walczyc, natomiast z jej sercem nie wygram, skoro po tym wszystkim mnie nie chciala) nie wiem co mam zrobic, wiem ttlko ze nieto chce byc samotny, juz i tak wychodze tylko z kolegami ktorych mam sporo, albo sam.. np. Na basenie plywam samotnie.. udajac szczesliwego, a w glebi czuje zal, poniewaz nie mam zadnej towarzyszki..
Aby osc zmienic w swoim zyciu planuje kupic nowy samochod i zrobic operacje nosa bo jest duzy i krzywy, chociaz wiem, ze to tylko kropla w morzu, ale moze wtedy ktoras zauwazy, we mnie atrakcyjnego partnera..
To smieszne bo na prawde uwazam siebie za wartosciowego czlowieka, niestety zadna dziewczyna we mnie tego nie ceni... dlatego prosze oo odpowiedz, czy nalezy inwestowac w poprawe wygladu? Na czym dzisiejszym dziewczyna zalezy?. Nie jestem desperstem, moge byc cale zycie samemu.. jakos sobie damw rade.. wolalbym to niz byc z dziewczyna ktora mnie nie kocha, a jest ze mna tylko dla kasy albo "zaklej dziure".. prsejebane jest byc wrazliwym z brzydka twarza.. czy ktos W dzisiejszych zcasach jeszcze potrafi kochac szczerze?
Obserwuj wątek
    • jolunia01 Re: Przegryw 16.04.21, 22:03
      Idź do psychologa i popracuj nad kontaktem z rzeczywistością, chamie "wrażliwy z brzydką twarzą". Niczego sobą nie reprezentujesz, a oczekujesz zainteresowania ze strony księżniczki. Może te grube potrafiłyby kochać?
    • sam_uni Re: Przegryw 18.04.21, 13:32
      Mam dwa pytania, nie odrażę się na dowolną odpowiedź - nie znamy się.
      1. ile masz lat?
      2. z Twojego postu przebija postawa "ja, ja - ja". Miałeś wcześniej jakieś uwagi na ten temat / co o tym sądzisz ogólnie?

      Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka