Dodaj do ulubionych

Skate a hiphopowcy

16.12.04, 18:54
To jest taki co jeździna desce, na rolkach albo na bmx-ie i słucha czego chce,
a jak już slucha hip hopu to oprócz niego słucha także punk rocka, czyyli
Blink 182 i Offspring. Zobaczcie sobie teledysk OPM - Heaven Is A Halfpipe.
Jest to punkowa kapela, a w teledysku śpiewają o skejtach i pokazują skejtów
jak wykonują różne tricki na desce. A w grze Tony Hawk's Pro Skater leci na
przemian amerykański rap i punk rock.
Wku..a mnie to jak ktoś mówi "Jestem skejtem, bo noszę szerokie spodnie i
słucham hip hopu". Taki ktoś to hiphopowiec a nie żaden skejt! Co, może
powiecie że ci wszyscy raperzy Peja, Mezo, Liber, Doniu i Owal to skejci?
Haha! To są raperzy-hiphopowcy. A skate nie wypisują na ścianach CHWDP i nie
siedzą pod blokami cały dzień, tak jak to robią hiphopowcy. Ktoś kto jest
skatem to ma na myśli sport, jakim jest jeżdżenie na desce.
Obserwuj wątek
    • Gość: blq wyjasnien ciag dalszy! :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 20:12
      A więc serialu dla niekumatych ciąg dalszy? hehe, chętnie dodam coś od siebie.

      Obecnie mamy modę zarówno na hip-hop, jak i na jazde na desce. Dzieciaki, a za
      nimi i rodzice, często łączą jedno z drugim. Stąd synonim (błędny) pomiędzy
      skate (skejt, skateboarding = jazda na deskorolce) a hip-hop (rap, mc, freestyle
      i cała muzyczna otoczka).

      Dzieciary, oraz ludzie na prowincji mogą nie widzieć różnicy pomiędzy skejt a
      hiphop. Jednak ludzie którzy w tym "siedzą" potrafią jednoznacznie określić
      różnice.

      Tak, to prawda że prawdziwi skejci słuchają innej muzyki, głównie punkrocka. Są
      przeważnie o wiele lepiej wykształceni i obyci. To troche snoby są, ale często w
      pozytywnym wydaniu. Mój znajomy skejt (jeden z lepszych w Polce) skończył
      uczelnie plastyczną. Tacy ludzie, tak naprawde, gardzą hiphopem (zwłszcza
      prymitywnym, blokerskim, oraz hip-hopolo). Jednak podstawowa różnica to obecnie
      ubiór - skejt NIGDY nie załóży szerokich spodni! Zgodnie z modą panującą od lat,
      a przybyłą do nas z USA, skejt nosi jak najbardziej obcisłe spodnie.

      Szerokie spodnie u skejtów to początek lat 90-tych. Teraz sie z tego nabijają w
      komiksach w pismach skateboardingowych.

      pozdro!
      • neostrador Re: wyjasnien ciag dalszy! :) 16.12.04, 22:11
        W naszej szkole jest tylko dwóch skejtów. Reszta to hiphopowcy. Ci dwaj skecji
        jeżdżą na deskach na parkingu pod supermarketem na naszym osiedlu. Noszą TROCHĘ
        szerokie spodnie, jeansowe. Czapki z daszkiem takie pół-białe - pół-niebieskie.
        Nikogo nie zaczepiają. Są bardzo spokojni. Hiphopowcy z ich klasy wogóle się z
        nimi nie zadają. Wógóle hiphopowcy się inaczej ubierają niż skate, m.in. ich cechy:

        hiphopowcy:

        szerokie spodnie, najczęściej w kolorze czerwonym
        czerwona bluza z kapturem
        beat box
        hip hop
        siedzenie cały dzień pod blokiem
        pokazywanie "kto tu rządzi" typu "Wyiebać ci? Chcesz w ryj?"
        przestępczy świat, bójki, kradzieże
        włóczenie się po osiedlu bez celu
        wogóle nieprzyjemny charakter i usposobienie, prymitywizm

        skate:

        NIGDY szerokie spodnie (jak już, to tylko trochę luźne, ale TYLKO jeansowe)
        deska
        rolki
        bmx
        hh niekoniecznie, raczej punk rock
        rozmaite zdolności
        nigdy nie kozaczą się do nikogo bez powodu

        Znam takiego jednego skejta, nie goli łba na łyso, nie noszi szerokich spodni,
        ale na BMXie robi takie tricki, że ludzie się zbierają. Na jednym kółku potrafi
        wjechać pod górkę! Ostatnio wskoczył rowerem na pierwsze piętro po schodach
        (tylko dlatego, że korytarz był szeroki). To jest właśnie skejt! Zupełnie nie
        rozumiem, dlaczego większośc hiphopowców uważa się za skejtów? A dziewczyny na
        nich lecą: "Ja wolę skate(czyt. hiphopowców), bo noszą szerokie spodnie,
        słuchają hh i są tacy cool". Akurat. Hiphopowcy sami nie wiedzą kim są.
        Oczywiście nie zaczepiają na ulicy nikogo nieznajomego, ale jak z nimi chodzisz
        do klasy, albo mieszkasz z nimi w jednym bloku, to codziennie dostajesz po ryju,
        albo po żebrach. Albo musisz im oddać całą kasę którą masz, bo inaczej ci
        najebią. Skate to uzdolnieni fizycznie ludzie, którzy wiedzą kim są i czym się
        zajmują. W naszym mieście zbudowali skejtpark i siedzą w nim cały dzień
        hiphopowcy, skoro oni czują się "skate", to czemu tam siedzą tylko na ławkach
        albo grają w tenisa stołowego? No przecież czują się "skate", to dlaczego nie
        jeżdżą na deskach? Wiesz ilu tam siedzi prawdziwych skate? Trzech. Jeżdżą na
        desce, na rolkach, dziwne, ale nigdy mnie jeszcze żaden nie zaczepiał. Ilu z was
        jeszcze nie odróżna skate od hiphopowca?

        blq pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka