Gość: Zde...ana
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.01.05, 09:11
Syn 20 lat ma od 2 tyg.dziewczynę ,która dojeżdża do naszej miejscowości 20
km.do liceum.W tą sobotę chcieli pójść do dyskoteki,ale ona dopiero o 9 rano
ma autobus do domu.Chciał,aby u nas zanocowała...nie zgodziłam się,wiem,że ma
tu rodzinę więc mogłaby sobie zorganizować nocleg.Oczywiście syn zły,nie
docierają do niego moje argumenty,sama już nie wiem ,czy zrobiłam dobrze,czy
źle.Jestem staroświecka,wredna czy....?Co o tym myślicie?