Dodaj do ulubionych

Dylemat. Czy bóg istnieje ???

02.02.05, 00:50
Dwie rybki w akwarium dyskutują zażarcie. Coraz bardziej burzliwa dyskusja,
machają płetewkami i nagle, jak nożem uciął, odwracają się od siebie, jedna
płynie w jeden kąt, druga w drugi - najwyraźniej obrażone....
Po jakimś czasie jedna podpływa do drugiej i mówi:
"No dobra, przyjmijmy, że Boga nie ma - to kto w takim razie zmienia
wodę !?"...
Obserwuj wątek
    • Gość: mike ..a geje juz cie ni e obchodza? IP: *.newsof.com 02.02.05, 00:53
      • palnick Re: ..a geje juz cie ni e obchodza? 02.02.05, 01:20
        Nigdy specjalnie nie zaprzatali mojej uwagi :) Jeżeli stwożył ich w takiej
        postaci wszechmogący bóg (jesli istnieje) to należy taką jego decyzję
        zaaprobować. Czyż nie?
        • Gość: Nina smacisz marysiu IP: *.att.sch.gr / *.att.sch.gr 02.02.05, 01:41
          zła nie stworzył Bóg - ale diabeł, czyżbyś tego nie wiedział teologu gazety plugawej
          • palnick Nineczko... 02.02.05, 01:51
            Gość portalu: Nina napisał(a):

            > zła nie stworzył Bóg - ale diabeł, czyżbyś tego nie wiedział teologu gazety
            plugawej
            -------------
            Co robisz grecka kozo na forum tej gazety? spadan do "Naszego nocnika"... czy
            jak mu tam.
            • Gość: Nina to tylko proxy idioto IP: *.speed.planet.nl 02.02.05, 02:05
            • Gość: Nina i ten tez IP: 193.188.105.* 02.02.05, 02:07
              • Gość: * Re: i ten tez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:16
                Mówisz o Bogu :)
          • aborygen1 Wracaj do swojego "WASZEGO DZIENNIKA" 04.02.05, 11:48
            Ty pewnie jak jezdzisz na pielgrzymki do Watykanu to gdy Ojciec Swiety chce
            POWIEDZIEC COS WAZNEGO DO TLUMU ty zagluszasz GO spiewajac jakies religijne
            piesni!!! Z tego co piszesz nie ma w Tobie milosci blizniego. A i jezyk masz
            plugawy! Wracaj do swojego "WASZEGO DZIENNIKA"
          • tomash8 Re: smacisz marysiu 13.02.05, 11:24
            A diabła kto stworzył?
          • Gość: error Re: smacisz marysiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 17:30
            zacznijmy od tego, że teoretycznego "diabła" stworzył Bóg......jak wątpisz o
            poczytaj Biblię:D<zrywa boki>
      • aborygen1 Pieklo...jez. urzedowy POLSKI !!! 04.02.05, 11:43
        Dla Polakow lepiej aby nie istnial
        Jestesmy narodem katolickim ktory charakteryzuje sie tym, ze nienawidzi
        wszystkiego co inne np. Zydzi czy Homoseksualisci. Na wszystkich zwalamy winy za
        nasze wlasne niepowodzenia. Milosc Blizniego???? A na tym jak wiadomo wszystko
        sie opiera!!! Jesli BOG istnieje to istnieje rowniez pieklo...a tam jezykiem
        urzedowym bedzie jezyk POLSKI!!!
        • palnick Re: Pieklo...jez. urzedowy POLSKI !!! 20.03.05, 23:47
          aborygen1 napisał:

          > Dla Polakow lepiej aby nie istnial
          > Jestesmy narodem katolickim ktory charakteryzuje sie tym, ze nienawidzi
          > wszystkiego co inne np. Zydzi czy Homoseksualisci. Na wszystkich zwalamy winy
          z
          > a
          > nasze wlasne niepowodzenia. Milosc Blizniego???? A na tym jak wiadomo wszystko
          > sie opiera!!! Jesli BOG istnieje to istnieje rowniez pieklo...a tam jezykiem
          > urzedowym bedzie jezyk POLSKI!!!
          --------
          Jest kolego, jest!
    • palnick Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 02.02.05, 01:57
      Co myślicie o tym:

      "Jeżeli, co daj Boże, Boga nie ma - to chwała Bogu, ale jeżeli, co nie daj
      Boże, Bóg jest - to niech nas Pan Bóg broni. :-)"
      • Gość: Nina a nie myslales o tym zeby poszukac IP: *.att.sch.gr / *.att.sch.gr 02.02.05, 02:01
        przyzwoitego zajecia tj. godziwego - jezeli to jeszcze cos dla ciebie znaczy?
        • palnick Re: a nie myslales o tym zeby poszukac 02.02.05, 02:32
          żeby wypowiedziec się merytorycznie? Na razie to zwykła pustka. Twoje
          wypowiedzi przypominaja mi rady ( nie pamietam teraz Gałczyńskiego, czy Tuwima):

          Co podać do stołu, gdy przyjdą goście, a w domu nic nie ma

          Świeżo upieczoną indyczkę pokrajać w plasterki, wyłożyć na półmisek, ubrać
          kaparami i sałatą z pomidorów. Funt łososia, trzy pudełka sardynek, szczupaka
          na zimno, pasztet ze zwierzyny i kilka śledzi marynowanych, zimne mięsa -
          rozłożyć na półmiskach i rozstawić na stole. Kilka butelek wódki i wina, trochę
          owoców, czarna kawa i likiery - i ta zaimprowizowana naprędce kolacyjka
          zadowoli najwybredniejsze gusta ;)
          • Gość: Nina to srednia szkola.. IP: *.newsof.com 02.02.05, 02:40
            ..no i ja ci przytoczę cos - nie zgadniesz skąd, bo jesteś za głupi, niemniej -
            ..zapomnieliśmy sie modlić i Bóg zapomniał o nas... tj. o was
            • Gość: * Re: to srednia szkola.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 11:20
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=17236799&a=19499567
            • aborygen1 Re: to srednia szkola.. 04.02.05, 11:51
              Bog o Was zapomnial....TO PYCHA !!!! Grzeszysz!!!
              • Gość: Nina nie ty o tym orzekasz IP: *.simpull.com / 63.70.62.* 13.02.05, 11:16
                dupku
                • Gość: po_godzinach Re: nie ty o tym orzekasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 12:16
                  Hmmmmm, czy to skutek modlitwy Niny????
                • olenkadodiaska Re: nie ty o tym orzekasz 03.03.05, 17:27
                  kurcze, obronczyni kosciola ( czy moze Boga? niektorym sie wydaje, ze to jedno
                  i to samo...) sie chyba argumenty skonczyly :D
    • julita4 Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 02.02.05, 03:30
      "trzeba wierzyć, zeby widzieć Boga", i trzeba Go kochać żeby Go ujrzeć - tak
      rozmawiali ze sobą ociemniały i widzący..... Ślepiec spytał: a gdy patrzysz na
      Boga, co widzisz? - Nic nie widzę, bo Go nie ma!.. nie chcę widzieć, a
      ślepiec: "A ja widzę Boga jak światło w mojej ciemnosci.Czasem ono zachodzi,
      ale i tak widzę więcej od ciebie, widzący." TO NA TYLE. Paciorek i trochę snu
      dla mnie. PAX z Tobą ślepcze z postu tego.
    • Gość: Hubert Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.chello.pl 02.02.05, 07:33
      Czlowiek.
      • palnick Wszechmogącego psikus z wodą :) 02.02.05, 10:55
        Policjant zatrzymuje samochód, który jedzie po drodze zygzakiem. W samochodzie
        siedzi ksiądz, pod jego nogami leży pusta butelka. Policjant patrzy
        niedowierzająco.
        – Ta butelka jest pusta. Co w niej było?
        – Woda synu, woda.
        – Czyżby? A mnie się wydaje, że wino. Ksiądz jest pijany.
        Wielebny spogląda na policjanta, potem na butelkę, następnie z wyrzutem
        podnosi w górę oczy.
        – Znowu to zrobiłeś, Panie... ;)))

    • palnick Człowiek stworzył Boga. 03.02.05, 15:44
      Boga stworzył człowiek. Na własne potrzeby psychologiczno-emocjonalne. Bóg
      mieszka w głowie osoby wierzącej i tylko tam. Co więcej każdy jest siłą rzeczy
      inny. Ma tylko jedną wspólną cechę - uzurpatorów zdolnych przekonać wierzącego,
      że konieczny jest płatny pośrednik do komunikacji z wytworem własnego umysłu.
      Przyznaję, że to duża sztuka ale jeżeli ktoś wierzy w wydumanego osobiście boga
      jest zdolny uwierzyć w każdy idiotyzm.

      • Gość: memorex Re: Człowiek stworzył Boga. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 17:37
        owszem człowiek stworzył Boga. dlaczego? bo jego mózg jest na tyle inteligentny
        żeby się bronić przed "kafkowskim' światem. nie wiem jakie masz poglądy ale ja
        twierdzę że KAŻDY W COŚ WIERZY i nikt mi nei wmówi że to głupie dziecinne chore
        czy itd. współczuję jeżeli ktoś dumny jest ze swojej samotności...oszukuje sam
        siebie. pzdr:D
      • Gość: hagar Re: Człowiek stworzył Boga. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 05:10
        Czyzby jajko stworzylo kure,ktora je zniosla?Boga nie stworzylismy,a
        odkrylismy.Bog jest wszedzie,jak i diabel,my decydujemy kogo wolimy.Polecam
        lekture koanow zen,trudno je pojac,wrecz niemozliwe,ale taka jest istota Boga.
      • Gość: Kafar Re: Człowiek stworzył Boga. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 22:56
        Masz rację palnick.
    • Gość: hans a kto placi twoj czynsz? rodzice? IP: *.enovation.oper / *.enovation.nl 03.02.05, 16:02
    • Gość: no Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:47
      dobra. ja sie tak tez zastanawiam. no ale jakby Boga nie bylo to powiedzcie mi
      prosze skad sie wzial wszechswiat? prooosze!!!!!!!!!
      • Gość: Sen w tym przypadku wszechswiat nie istnieje IP: 203.197.175.* 03.02.05, 22:55
        i nigdy nie powstal i ciebie tez nie ma.
        • Gość: :)) Re: w tym przypadku wszechswiat nie istnieje IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:03
          Właśnie to jest matrix a my jesteśmy jego plantacją istot podobno rozumnych co
          nic nie rozumieją:))
          • Gość: Sen a co to matrix? IP: *.simpull.com / 63.70.62.* 04.02.05, 00:06
            • Gość: :)) Re: a co to matrix? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:10
              system
              • Gość: Sen Jaki system? IP: *.simpull.com / 63.70.62.* 04.02.05, 00:15
                • Gość: :)) Re: Jaki system? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:20
                  No takich prostych rzeczy nie rozumiesz-mam ci wyjaśniać wszystko od samego
                  początku???:))
                  • Gość: Sen Re: Jaki system? IP: *.simpull.com / 63.70.62.* 04.02.05, 00:29
                    co to jest ten magiczny system?
                    wg. mnie to element historii komunizmu?
                    on umarl - komunizm, a co z systemem?
                    tez umarl - czy sie myle?
          • olenkadodiaska Re: w tym przypadku wszechswiat nie istnieje 03.03.05, 17:31
            a kto stworzyl matrix?? prawdopodobna odpowiedz - maszyny ; a kto stworzyl
            maszyny....???
    • Gość: :)) Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:31
      To jest zapisane w systemie-woda zmienia się sama! w wino???
      • Gość: Anna Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.elisa-laajakaista.fi 06.02.05, 16:58
        A co to jest Bog? Stworca swiata nie oznacza stworca czlowieka, a takze nie
        oznacza stworca cywilizacji, czy stworca wiary lub glowa kosciola.
        To ze istnieja sprawy/sily dla nas nie do pojecia nie znaczy, ze to jak sobie
        rozne rzeczy czy zjawiska tlumaczymy jest to obiektywna prawda...
        • Gość: Oskar Re: boga nie ma! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.02.05, 19:05
          boga stworzyl kosciol by okradac ludzi!trzeba wierzyc tylko w siebie bo nikt
          inny nam nic nie da !nawet bog! a tsunami!? gdzie byl ten wasz bog? he????
          zginelo tyle niewinnych ludzi???bog ich nie ochronil!najprostrzy przyklad na to
          ze go nie ma!pozdrawiam !!!!nienaiwnych!wierzcie tylko w siebie!
          • Gość: owszem Re: boga nie ma! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 17:41
            tak w siebie wierzysz? hehe nie zauważyłeś głupoty czlowieka? jak jesteś taki
            wielki to gdzie ty byłeś podczas tego i owego ha! rozumiem ze teraz pojechałeś
            pomagać ofiarom w końcu ejsteś najwyższym panem ziemi zmień ją w takim razie na
            lepsze!!!!!!!!!
    • Gość: Doki rozwiazanie (jedno z mozliwych) IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 04.02.05, 14:41
      Dla milosnikow argumentacji o "intelligent design", czyli, w skrocie, "tak
      skomplikowany swiat nie mogl powstac przypadkowo". I tez o rybach :-)):

      Now it is sucha bizarrely improbable coincidence that anything so mindboggingly
      useful could have evolved purely by chance that some thinkers have chosen to see
      it as a final and clinching proof of the NON-existence of God.
      The argument goes something like this: "I refuse to prove that I exist," says
      God, "for proof denies faith, and without faith I am nothing".
      "But," says Man, "the Babel fish is a dead giveaway isn't it? It could not have
      evolved by chance. It proves you exist, and so therefore, by your own argument,
      you don't. QED."
      "Oh dear," says God, "I hadn't thought of that," and promptly vanishes in a puff
      of logic.
      "Oh that was easy," says Man, and for an encore goes on to prove that black is
      white and gets himself killed on teh next zebra crossing".

      D. Adams "The Hitchhiker's Guide to the Galaxy"
      • Gość: Palnick Re: rozwiazanie (jedno z mozliwych) IP: *.stenaline.com 12.02.05, 21:29
        Po pierwsze, wiara w boga a przypuszczanie, że ów istnieje to dwie różne sprawy.
        Po drugie, to, że czegoś nie potrafimy racjonalnie wytłumaczyć bynajmniej nie
        oznacza, że to coś jest irracjonalne.
        Po trzecie, prawdopodobieństwo nie odnosi się do istnienia boga.
        • Gość: Doki Re: rozwiazanie (jedno z mozliwych) IP: *.223-200-80.adsl.skynet.be 03.03.05, 17:42
          > Po pierwsze, wiara w boga a przypuszczanie, że ów istnieje to dwie różne sprawy

          A niby dlaczego? Zeby uwierzyc, musze przyjac istnienie boga za mozliwe. Gestem
          dobrej woli, dla celow argumentacji, moge poczynic zalozenie, ze bog istnieje.

          > Po drugie, to, że czegoś nie potrafimy racjonalnie wytłumaczyć bynajmniej nie
          > oznacza, że to coś jest irracjonalne.

          To wlasnie dokladnie to oznacza. Tylko TY upierasz sie przy metnej definicji
          pojecia "irracjonalny".

          > Po trzecie, prawdopodobieństwo nie odnosi się do istnienia boga.

          A dlaczego? Prewdopodobienstwo odnosi sie do wszystkiego, o czym nie mamy
          pewnosci. Zreszta pewnosc to tylko skrajne wartosci prawdopodobienstwa: 0 lub 1.

          Inny facet oszacowal prawdopodobienstwo istnienia boga na ponad 50%. Zgoogluj
          sobie "Stephen Unwin".
    • palnick Piekło ateisty. 06.02.05, 13:24
      Ateista umarl. Porzadny byl czlowiek, ale umarl i bylo to dla niego bardzo
      traumatyczne przezycie. Tym bardziej, ze zupelnie nieoczekiwanie znalazl sie w
      piekle. Przywital go Diabel. Ateista poczul sie nieswojo, ale Diabel byl bardzo
      konkretny:
      - O, widze, zepPan u nas nowy... To ja moze oprowadze, tu jest panski
      apartament.
      Ateista patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie urzadzone, lózko wodne,
      baldachimy, lazienka ogromna, bidety, klimatyzacja... Diabel dalej ciagnie:
      - Jesli pan jest zmeczony i chce odpoczac, to prosze sie nie krepowac, jesli
      pan jednak sobie zyczy, to oprowadze Pana dalej...
      Ida, a widoki przed nimi bardzo intrygujace, dyskretny luksus, przyjemna
      muzyka, piekne kobiety, tu ktos maluje obrazy, tam ktos cwiczy gimnastyke,
      przeszli kolo olimpijskiego basenu, silowni, dalej restauracje, drink bary...
      Ateista zaczyna sie czuc dziwnie, ida dalej. Nagle dotarli do pomieszczenia
      przegrodzonego sciana z bardzo grubego szkla pancernego. Za szklem - tortury,
      diably smaza jakichs nieszczesników w kotlach z wrzaca smola, innych
      rozciagaja, cwiartuja, wypruwaja im flaki. Szyba tlumi dzwieki, ale przez skóre
      czuc, ze nieszczesnicy musza krzyczec wnieboglosy, na ich twarzach maluje sie
      niewypowiedziane cierpienie. Ohyda, cos przerazliwego. Ateista poczul sie
      wielce nieswojo, patrzy na te scene za szyba, patrzy, zaczyna nerwowo drapac
      sie po glowie i zezowac na diabla... Diabel wyczul sytuacje, macha reka i mówi:
      - ...a wie pan, tym to sie prosze zupelnie nie przejmowac, to chrzescijanie oni
      sobie cos takiego wymyslili...
      • Gość: Abaddon :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 19:31
        • Gość: Kami czy bóg istnieje? IP: *.rzeszow.mm.pl 13.02.05, 00:36
          Niewątpliwie jakaś siła istnieje. W moim przekonaniu ludzie - właśnie ludzie!-
          tę siłę nazwali bogiem. Innego wytłumaczenia istnienia boga nie widzę. Ja,
          osobiście, w tę siłę wierzę, wynikałoby stąd, że w boga również, ale z kolei
          sam wyraz "bóg" jakoś bardzo mi się kojarzy z religią rzymsko-katolicką i wiara
          w takiego boga jest w tym wypadku raczej wątpliwa.
          Ale temat oczywiście zawsze ciekawy - tylko raczej nie poruszam go, jeśli wiem,
          ze mam do czynienia z żarliwymi katolikami, bo wiem, że nie zrozumieją mojego
          punktu widzenia i mają do tego prawo, jak ja do swojego punktu widzenia, rzecz
          jasna.
          • Gość: error Re: czy bóg istnieje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 17:46
            zaintrygowałeś(aś) mnie tym swoim pojęciem"Bóg"a raczej jego brakiem
            zastosowania jeśli chodzi o Siłę. mi też jakoś zbytnio kojarzy się z instytucją
            Kościoła itd. "Siła" mi pasuje. moze coś więcej?
      • olenkadodiaska Re: Piekło ateisty. 03.03.05, 17:37
        hehehee
        troche niekonsekwentny ten ateista... jak nie ma Boga to piekla i diabla
        tez...; no i duszy ..., a po smierci ateisty rowniez juz nie ma!!!!!
    • Gość: jaija Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.02.05, 00:52
      Palnick najpierw przypiął się do xięży, teraz zaś, pod pozorem dylematu,
      usilnie wszystkim próbuje wmówić, że Boga nie ma. Wiesz, palnick, jesteś nudny.
      Bardzo chciałabym zobaczyć twoje wypowiedzi na inne tematy, bo to, co
      prezentujesz, to religijna obsesja. Uważaj, bedziesz miał widzenia i stygmatów
      dostaniesz, mówię ci.
      A tak z innej beczki: czy w to wierzysz, czy nie, Bóg i tak jest:)
      Pozdrawiam, zatroskana o zdrowie
      • palnick Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 13.02.05, 15:04
        Gość portalu: jaija napisał(a):

        > Palnick najpierw przypiął się do xięży, teraz zaś, pod pozorem dylematu,
        > usilnie wszystkim próbuje wmówić, że Boga nie ma.
        ------------
        Toż w tym właśnie wątku napisałem, że bóg istnieje!
        ------------
        > Bardzo chciałabym zobaczyć twoje wypowiedzi na inne tematy,
        ------------
        Masz, pierwszy z brzegu :)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10502152&s=0
        • Gość: jaija Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.02.05, 00:57
          Palnick, ja cie.... Jestem pod wrażeniem:D:D:D:D
          • palnick Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 14.02.05, 01:21
            Gość portalu: jaija napisał(a):

            > Palnick, ja cie.... Jestem pod wrażeniem:D:D:D:D
            ------------------
            Ja Ciebie też kocham :)
      • Gość: Ed Re: Zastępcy Boga na ziemi o Bogu :)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.02.05, 15:42
        Gość portalu: jaija napisał(a):

        > ... A tak z innej beczki: czy w to wierzysz, czy nie, Bóg i tak jest:)

        Komentaże do Twej wypowiedzi napisali już sami papieże mieniący się przecież
        zastępcami Boga na ziemi :o))

        Leon VII (1073-1086) "Używajmy papiestwa, gdy Bóg nam go dał"
        Papież Leon X (1513-1521)- "Patrzcie, co ta bajka o Jezusie Chrystusie dla nas
        zrobiła"

        "kwiatki" kościelnej mądrości i moralności wyrażone są także w kodeksie prawa
        kanonicznego:

        Kan. 752
        - Wprawdzie nie akt wiary, niemniej jednak religijne posłuszeństwo rozumu i
        woli należy okazywać nauce, którą głosi Papież lub Kolegium Biskupów w sprawach
        wiary i obyczajów, gdy sprawują autentyczne nauczanie, chociaż nie zamierzają
        przedstawić jej w sposób definitywny. Stąd wierni powinni starać się unikać
        wszystkiego, co się z tą nauką nie zgadza.

        Całość tych dywagacji wydaje się wręcz doskonale reakapitulować papież Leon XII
        (1878-1903) pisząc - "tego co się prawdzie i cnocie sprzeciwia, nie godzi się
        na jaw wydobywać i przed oczy ludziom stawiać, a tym mniej opieką prawa godzi
        się popierać" (...) "zwodnicze doktryny, najbardziej śmiertelna ze wszystkich
        zaraza umysłu, a także wady psujące serca i moralność, winny być pieczołowicie
        represjonowane przez władzę publiczną, w imię sprawiedliwości, by powstrzymać
        zło przed rozprzestrzenianiem się na zgubę społeczeństwa. Dewiacje rozwiązłego
        umysłu, które dla nieświadomego tłumu, łatwo stają się prawdziwym uciskiem,
        winny być karane z całą surowością prawa, nie mniej niż kryminalne zamachy
        gwałtu skierowane przeciwko słabym"
        (Leon XIII, "Immortale Dei", "Libertas").

        Tak więc troska o czyjeś zdrowie jest rzeczywiście tutaj pewnym wyrazem
        budzenia się ludzkiego odruchu w całej tej doktrynie, pod której płaszczykiem
        od wieków przebija się tylko maniana i maniana.
    • ell.a Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 14.02.05, 09:46
      Siedzieli nad wodą ateista, sceptyk i wierzący i rozmawiali o chodzeniu po
      wodzie.
      Ateista mówi: to niemożliwe, na pewno bym nie przeszedł. I nie poszedł.
      Wierzący mówi: wierzę. Poszedł i udało mu się przejść po wodzie.
      Sceptyk mówi: nie wierzę w to ale spróbuję. Poszedł i utonął.
      Na to mówi ateista: to było nie fair z naszej strony, powinniśmy mu powiedzieć,
      gdzie są słupy.
      Na to mówi wierzący: jakie słupy?
      Pozdrawiam
    • Gość: Palnick Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.stenaline.com 14.02.05, 22:30
      Dżungla amazońska. Naukowiec prowadzi dyskusje z tubylcami. Pada pytanie
      dzikich - "a DLACZEGO pada deszcz". No dlaczego?
      Naukowiec daje wykład, opowiada o energii, parowaniu, schładzaniu,
      kondensacji...
      Miejscowi przyglądają mu sie poblażliwie aczkolwiek przyjaźnie, a gdy skonczył
      jeden skomentował: "no dobrze, tylko my to wszystko od dawna wiemy - wiekszość
      z nas posiada dyplomy renomowanych uczelni zachodnich". Jak do tej pory
      zaprezentował pan niestety odpowiedź na pytanie - 'jak to sie dzieje, że pada
      deszcz', podczas gdy oryginalne pytanie brzmiało 'DLACZEGO deszcz pada'. Na to
      najlepszą odpowiedź oferuje nasz plemienny teolog - znany takze jako czarownik.
      • Gość: jaija Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.02.05, 23:46
        Nie musiałeś kończyć, to takie przedszkolne ja cie (bez końcówki):D ale miło
        mi:D:D:D:D:D:D:D masochistą zatem jesteś:))))))))bo ciągle uprzykrzam ci
        antyklerykalny żywot:D:D:D:D Pozdrawiam:)
        • Gość: Palnick Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.stenaline.com 15.02.05, 09:22
          Gość portalu: jaija napisał(a):

          > Nie musiałeś kończyć, to takie przedszkolne ja cie (bez końcówki):D ale miło
          > mi:D:D:D:D:D:D:D masochistą zatem jesteś:))))))))bo ciągle uprzykrzam ci
          > antyklerykalny żywot:D:D:D:D Pozdrawiam:)
          -----------
          Wolałbym z końcówką :))))
          • Gość: jaija Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.02.05, 23:38
            > Wolałbym z końcówką :))))

            UUUU, zabrzmiało lubieżnie:D:D:DD:D
      • palnick Re:Dylemat. Czy bóg istnieje ???- a'propos deszczu 15.02.05, 09:54
        W afrykańskiej wiosce od tygodnia szaman próbuje sprowadzic deszcz. Tańczy
        wokół ogniska, sypie w ogień tajemne mikstury - bez rezultatu. W końcu młody
        członek plemienia świeżo po powrocie ze szkół w europie nie wytrzymuje i mówi:
        - Słuchaj te twoje zabiegi ognisko, grzechotki ... to jest przestarzałe i
        żenująco nieskuteczne.
        Byłem w Anglii, kilka razy w takiej wielkiej niecce, gdzie zbiera się
        kilkadziesiąt tysiecy ludzi. W dole jest prostokąt obsiany trawą. Za pięć
        dwudziesta wbiega na tę trawę 11 ludzi ubranych w jasne spodenki i ciemne
        koszulki i 11 facetów ubranych w ciemne spodenki i jasne koszulki. Tłum
        szaleje. Po chwili wszyscy na trawie ustawiaja sie w równym rzędzie. Przychodzi
        facet ubrany na czarno, punktualnie o 20 gwiżdże donośnie i zaczyna sie
        oberwanie chmury.
    • Gość: Ed Re: O ile, to chyba żydowski :)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.02.05, 01:33
      Jak widać katoliccy zwolennicy swojego Boga w żaden sposób nie są w stanie
      rozwiązać swoich spraw bez jego ingerencji :)
      rumburak1.webpark.pl/obluda/bitwa_o_betlehem.html
    • palnick Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 15.02.05, 14:21
      Bóg jest mitem wymyslonym przez ateistów. Słuzy skanalizowaniu lęków ludzi
      niewykształconych, tak żeby zajęli się czymś wirtualnym, bo realne życie ich
      przerasta :)
      • Gość: * Re: Istnieje i prowadzi katolików za rączkę ;(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 13:46
        www.imges.webpark.pl/#DO
    • ariwederczi Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 15.02.05, 19:22
      Bóg dał, Bóg wziął, a kto daje i odbiera... :P
    • 0slica Ludzie podobno przestają lub zaczynają 16.02.05, 23:57
      wierzyć swiadomie kiedy spotyka ich w zyciu tragedia,
      ciekawe
    • Gość: byle kto Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.autocom.pl 20.02.05, 19:47
      Dlaczego wszyscy pytaja skad wzial sie czlowiek, a nie pytaja skad wzial sie
      orgazm.
      • palnick Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 21.02.05, 19:36
        Bojaźń i drżenie Kierkegaarda

        Głęboko religijny Soren Kierkegaard (1813-55) ukazał połączenie religii i
        strachu w kontekście egzystencjalnym. Wprawdzie jego ponura religijność wyrosła
        na tle poczucia winy i lęku przed karą boską, lecz jej treść była całkiem inna.
        Religijność ta była nie tylko zbiorem przekonań co sposobem życia, a w życiu
        widział głównie dylematy moralno-religijne, które biorą się z zestawienia
        doczesnej i skończonej egzystencji ludzkiej z wiecznością: to powoduje
        cierpienia i lęki. Boskość, którą może człowiek widzieć jedynie irracjonalnie,
        z uwagi na swoją marność, przyprawia go o kolejne dylematy. Jednak byt wieczny
        jest bytem prawdziwym, do niego człowiek powinien dążyć. Ma więc do wyboru:
        albo-albo. Może iść łatwą ścieżką doczesnej egzystencji nie odrywając swych
        myśli od ziemi; albo też wznosić je ku wieczności i wystawiać swój umysł na
        ciężką próbę poczucia znikomości, sprzeczności, antynomii, itd. Formy zwykłego
        codziennego życia są tylko formami ucieczki przed Wiecznością, lekkim muskaniem
        rzeczywistości. Dopiero typ życia, który wprowadza Absolut w jego istotę, jest
        prawdziwym obcowaniem z rzeczywistością. Widzimy więc, że ten rodzaj
        religijności nie przewiduje jakiegokolwiek pocieszycielskiego znaczenia
        religii. Jest zarazem najbardziej zintelektualizowany i uwznioślony.
        Kierkegaard pisał, że lęk i drżenie to naturalny sposób w jaki objawia się w
        życiu Bóg. Rozróżnił dwa rodzaje religii: taką, która ukazuje się jako dalsze
        tło egzystencji i taką która wdziera się w jej istotę. Obie religie powodują
        męczarnie i paradoksy, ale pierwszy rodzaj religii jest łatwiejszy i wymaga
        mniejszych poświęceń. Drugi rodzaj religii jest znacznie cięższym wyzwaniem:
        otwarcie urąga rozumowi potęgując paradoks i męki, naturalnym stosunkiem wobec
        boga jest tylko lęk i groza. Takie jest właśnie chrześcijaństwo właściwie
        pojęte. Pisał, że ukazywanie chrześcijaństwa jako pociechy jest jego całkowitym
        zafałszowaniem. W jednej z jego książek czytamy: "Siedzę w swoim cichym pokoju
        i znam tylko jedno niebezpieczeństwo: religię". Rzeczywistość przepojona Bogiem
        zadaje męczarnie, ale daje zarazem napięcie i głębię.
    • Gość: ado Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? IP: *.icpnet.pl 03.03.05, 12:08
      Zastanowmy sie najpierw w jaki sposob doskonaly Bog stworzyl (na swoje podobienstwo)
      niedoskonalego czlowieka. Jeszcze lepszym patantem jest Szatan - istota przewyzszajaca nas
      inteligencja milionkrotnie nagle sie buntuje przeciwko swojemu stworcy. Zaczyna sie indywidualna
      wojna miedzy Szatanem ,a Bogiem. Oczywiscie biedna ludzkosc za to pozadnie obrywa bo jest
      niegrzeczna. Godna uwagi jest rowniez polityka Pana Boga. Mamy go kochac i mu sluzyc, a w nagrode
      dostaniemy zycie wieczne bez cierpienia. Czysta ekstaza i euforia. Ale... jezeli mu sie nie
      podporzadkujemy to czeka nas totalna masakra. Strach = posluszenstwo. I juz mamy potezny Kosciol
      calkowicie wmieszany w polityke. Wszystkie niedogodnosci, wojny, choroby, cale zlo trzeba na kogos
      zwalic, w koncu to nie wina krola - krol jest swiety - Bog kocha krola - Papiez go kocha - Szatan go nie
      kocha - Szatan jest fe :))))))

      Jesli Bog rzeczywiscie istnieje, to chyba nie mamy o nim zielonego pojecia. Czlowiek jest stworca Boga
      Wszechpartacza Dyktatora. Wybuchajacego gniewem Pana o 100% zawartosci milosierdzia i
      sprawiedliwosci, ktorego swiete prawa ulegly wielokrotnym zmianom. Stworzylismy go na
      podobienstwo swoje. Slowa prorokow po latach traca znaczenie. Wczoraj ktos byl heretykiem, dzisiaj
      wszyscy ignoruja jego uczynki, a jutro bedzie swietym. Juz wiem !!! Trzeba sie pomodlic o lepsze czasy.
      Pojdzmy wszyscy razem do kosciolow, swiatyn zlozmy baranka w ofierze. Wolajmy o pomoc, o litosc.
      Niech Allah, Jahwe, chrystus i wszyscy Swieci nas uslysza.
      • marco1988 Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 04.03.05, 07:02
        a probowalascie kiedykolwiek porozmawiac z polskim katolikiem, dasz mu
        argumenty, fakty a on na to ze jak sie nie da czegos wytlumaczyc to trzeba
        uwiezyc, a ciebie nazwie antysemita i zawola swoich kolegow spod sklepu
        (gorliwych katolikow) zeby ci z glowy wybili pomysly i zeby;). nawet gdyby
        istnial to chyba ma nas w dupie, od jakis 2000 lat.
        sadze ze jest to sprytna religia (nie mylic z "madra") ktora utrzymuje ludzi w
        ryzach i sciaga z ramion ciezar myslenia.
        boga ludzie widzieli najpierw w zwierzeciu, potem w ogniu, i wszystkim czego
        nie mogli wytlumaczyc. smieszne jest jak sie smijemy z narodow ktore czca
        slonce a sami wczesniej to robilismy (a chrzescijanie ich nawracali (ogniem i
        mieczem a nie krzyzem i biblia) lamiac przykazanie "nie zabijaj" "szanuj
        blizniego jak swego samego" "i kazda rzecz ktora jego jest" "nie cudzoloz".
        Chrzescijanie ciekawie czcie swego boga.

        ludzie sie zawsze bali sie nieznanego, byli i sa slabi i glupi. niewazne ile
        sie bedziesz uczyl, co zdobedziesz, ile w bicepsie, nigdy nie bedziesz
        doskonaly zawsze bedziesz podazal najlatwiejsza droga.

        "przez kraj dlugi i szerogi plyna marzen potoki jak przezyc zycie bez wiekszych
        obrazen"
        "powietcie mi ile dni minie zanim zobaczycie ze swiat wyginie"
        "przeciez jestescie zamnknieci jak kupa w klozecie"
        KALIBER 44 KONFRONTACJE
      • palnick Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 20.04.05, 23:48
        podonie jak Harry Potter, Królewna Śnieżka i krasnale :)
    • deltalima Re: Dylemat. Czy bóg istnieje ??? 04.03.05, 10:20
      do knajpy wchodzi facet. zamawia pięćdziesiątkę i naparstek. zdumiony barman
      realizuje zamówienie. facet przelewa odrobinę wódki do naparstka a następnie
      wyjmuje zza pazuchy kilkunastocentymetrowego ludzika i podaje mu naparstek
      -masz, napij się wacuś
      barmanowi omal oczy nie wypadły ze zdziwienia
      -panie, skądś pan wytrzasnął takiego zajebist*go krasnala?????
      -widzisz pan, jak jeszcze wacuś był normalnego wzrostu to uwielbialiśmy
      podróżować po afryce. pewnego razu wyszliśmy z buszu na polanę. była tam
      murzyńska wioska a na centralnym placu skakał tubylec w pióropuszu i wymachiwał
      grzechotkami. i co ty mu wtedy wacuś powiedziałeś? że on jest d*upa a nie
      czarownik?
      • palnick Czy bóg istnieje ??? Dobre sobie :) 15.03.05, 01:22
        Podniesienie do rangi nieomal Boga kobiety o której nie wiemy naprawdę ani
        jednego słowa, że na tą lub na jakąkolwiek godność zasługuje, wiemy zaś, że
        jak jej mąż dowiedział się, że jest w ciąży to chciał ją wygonić, jest
        ewidentnym infantylizmem.

        Gromadzenie nieprzeliczonych bogactw, zamieszkiwanie pałaców, życie w
        ogromnym luksusie, podróżowanie najbardziej luksusowymi środkami lokomocji i
        równoczesne twierdzenie, że się reprezentuje Jezusa, który sam był nędzarzem
        i pochwalał ubóstwo, to fałsz i obłuda.

        Wiara w nieomylność papieską przy równoczesnej świadomości ogromu zbrodni
        jakich się Kościół katolicki dopuszczał pod auspicjami autorskimi kolejnych
        papieży, to ewidentny debilizm, lub zupełny brak moralności.

        Często mi się wydaje, że społeczeństwo jest normalne a normalność większością
        tylko wtedy, gdy się patrzy na to społeczeństwo z dużej odległości. Jeśli się
        ogląda ludzi z bliska, to się dochodzi do wniosku, że tych normalnych jest
        bardzo mało, albo że paranoja jest normą.

        Z drugiej strony oprócz szarej masy prostych ludzi należących do Kościoła
        katolickiego, do tej wspólnoty wyznaniowej należy sporo ludzi wykształconych
        a nawet wybitnych. Jak oni mogą nie widzieć tych nonsensów i sprzeczności?

        Otóż ja uważam, że ci ostatnio wymienieni, po prostu nie wierzą w te głupoty
        a jedynie z różnych powodów deklarują swą przynależność do Kościoła
        katolickiego.

        Zamiast mego podpisu wyliczam niżej te osobistości, które moim zdaniem też by
        się pod tym artykułem podpisały:

        Ernest Hemingway: Każdy myślący człowiek jest ateistą.

        James Joyce: Nie można być równocześnie dorosłym człowiekiem i
        chrześcijaninem.

        Józef Piłsudski: Religia jest dla ludzi bez rozumu.

        Ksiądz Józef Tischner: Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę
        czytając Marksa, za to widzę wielu, którzy stracili ją przez kontakt z księżmi
        • Gość: Marcinlet Re: Czy bóg istnieje ??? Dobre sobie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 09:19
          palnick napisał:

          > Zamiast mego podpisu wyliczam niżej te osobistości, które moim zdaniem też by
          > się pod tym artykułem podpisały:
          >
          > Ernest Hemingway: Każdy myślący człowiek jest ateistą.
          >
          > James Joyce: Nie można być równocześnie dorosłym człowiekiem i
          > chrześcijaninem.
          >
          > Józef Piłsudski: Religia jest dla ludzi bez rozumu.
          >
          > Ksiądz Józef Tischner: Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę
          > czytając Marksa, za to widzę wielu, którzy stracili ją przez kontakt z
          księżmi
          Zapomniałeś o "mistrzu podejrzeń" Zygmuncie Freudzie: "Wszystko to jest tak
          potwornie infantylne, tak obce rzeczywistości, że dla każdego, kto ma choć
          nieco przyjaznych uczuć dla rodzaju ludzkiego, bolesny musi być fakt, że
          większość śmiertelników nigdy nie uwolni się od tego rodzaju spojrzenia na
          świat"
          • palnick Re: Czy bóg istnieje ??? Dobre sobie :) 18.03.05, 23:00
            Ach ta skleroza :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka