Dodaj do ulubionych

POGADAJMY O ZWIERZAKACH

09.03.05, 12:53
Zwierzęta nie mają swojego miejsca na forum a to wszak SPOŁECZNOŚĆ i do tego
społeczność, która ma na nas wpływ, bez względu na to czy my miastowi czy
wiejscy...
zwierzaki bywają groźne, śmieszne, przyjemne i nie...
ale zawsze mają na nas jakiś wpływ...
wczoraj, po raz pierwszy w życiu widziałem stado szczygłów...
jakie to fajne i śmieszne dziwolągi a ile wrzasku robią wokół siebie...!
(zupełnie jak w naszym sejmie)
Przyjemnie było sobie na nie popatrzeć..
a do Polski podobno bociany już lecą..
...sie zdziwią jak zobaczą biały puch...żeby tylko nie zawróciły!

Czy u was też KOTY JUŻ MARCUJĄ???
Obserwuj wątek
    • Gość: ADAM Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 17:07
      och widze ,ze temat chwycił... no to gratulujemy chyba...
      • po_godzinach Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH 09.03.05, 17:10
        Ech, Adamie Prowokatorze)

        Odp,: jeszcze nie marcują.
        • Gość: gatka Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 18:28
          A pod moim oknem marcują, aż iskry idą..coś z tego będzie:)
          • umfana Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH 09.03.05, 19:56
            marcują ;o)
    • Gość: a. Piękny temat IP: 217.149.242.* 09.03.05, 20:14
      Mój kot marcuje niezależnie od pory roku.

      Sójki coraz częściej można zobaczyć w mieście. Ostatnio na balkon moich
      rodziców przylatuje jakiś niewidywany wcześniej ptak, podobny do drozda,
      cętkowany, ale z gładkim, jasnym brzuszkiem. Skubie jagódki dzikiego wina. Moze
      ktoś wie, co to za jeden?

      Ale najpiękniejsze są wróble i sikorki. W zimie wróble zamieniają się w puchowe
      kulki. Na bezlistnych gałęziach, na tle bladoniebieskiego, roziskrzonego nieba,
      wyglądają jak ozdoby na najgustowniejszej na świecie choince bożonarodzeniowej.

      Za moim miastem są mokradła, na których żyją ogromne ilości mew. Lataja
      codziennie żerować na śmietniki i śmietniska. Czasem obsiadają równymi rzędami
      dachy domów i można czuć się jak w morskim porcie. Chociaż ich krzyk nie
      wzbudza we mnie tęsknoty za morzem, jak w Legolasie (książkowym, nie filmowym).
      Może dlatego, ze te mewy nigdy morza nie widziały.
      • Gość: ADAM Re: Piękny temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 11:30
        JA? prowokator?
        dzieżżżby tam...(o!dzieżby nie widziałem nigdy)
        pogadałby człowiek o czymś nieseksownym i niepolitycznym..niematerialnym
        =neutralnym!
        no to o czym? o żwierzaczkach w krzaczkach...

        A. jakże pięknie i poetycko napisał/a...
        te centkowane , to moga byc samice- one niepodobne zupełnie do samców...
        a sójki, to dopiero są... w książce wyczytałem że to szkodniki..i faktycznie
        jesienią porozciągąły mi na drzewach jakieś zielone szmaty, pewnie miało byc
        gniazdo..och "jak pięknie" wyglądało..a zimą przyłapałem je na
        podkradaniu ,wiewiórkom, orzechów włoskich...chowały je pod liscie..na czarną
        godzinę... :-)
        a skoro o ptakach gadamy to ja jeszcze dorzucę dzięcioła, który od wiosny do
        jesieni,codziennie rano budzi mnie waleniem w dach...a że dach lekki i pusty,
        to "klang" jest naprawdę niezły...
        widziałem też niedawno , po raz pierwszy w życiorysie- kowaliki..też piękne
        XXXXXX
        a od miesiąca, wieczorem ,gdy przychodze z pracy przy furtce czeka na mnie,
        złakniony głasków, NOWY kot sąsiadów..jakie to miłe jak ktoś na ciebie czeka...
    • Gość: Kasia Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 11:35
      My już czekamy na szpaki, a one jakoś nie nadlatują, ani chybi zima będzie do
      września ;)
      • forumromanum Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH 10.03.05, 12:06
        nie strasz kobieto!!!
        • Gość: Kasia Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 12:29
          To nie straszenie, to może być rzeczywistość :)
    • twoj_aniol_stroz Witaj :) 10.03.05, 12:37
      Co słychać, oprócz braku wiosny, rzecz jasna :)
      • Gość: ADAM Re: Witaj :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 14:04
        O! JANIOŁOWA. WITAJ!!! dawno cię nie widziałem-nie słyszałem...
        to pewnie przez to gadanie o ptakach...

        Aniele ty-nie-mój...wiesz,że w niedzielę był film o was....?
        • twoj_aniol_stroz Re: Witaj :) 10.03.05, 18:07
          A nie, nie wiem. Bardzo rzadko zaglądam w to pudełko :) I co mówili? Ciekawe,
          czy zgodnie z prawdą :)
          • Gość: ADAM Re: Witaj :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 09:07
            ..najpierw on spadł z nieba
            potem jedli gruszki
            potem ona wjechała w cieżarówkę
            a janioł został sam jako ten palec na bezbożnej, amerykańskiej ziemi....
            (przeróbka filmu W.Wendersa "wings of desire")
            ale oglądało się śśśśśśśśśśswietnie...
            • twoj_aniol_stroz Re: Witaj :) 11.03.05, 11:24
              Czyli tym razem możliwość rozładowania stresów śmiechem mnie ominęła. A szkoda
              :(. No nic kiedyś może sobie odbiję :)
    • Gość: szamanka Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.lodz.mm.pl 10.03.05, 13:59
      Zwierzęta zawsze miały miejsce w życiu ludzi oby tak zostało, często potrzebują
      pomocy od człowieka, właśnie przez człowieka.

      A co do kotów, mój kot zawsze wariuje, nie znam drugiego takiego, wścieka się i
      robi co mu sie podoba, wydaje mu sie że jest lwem;-), jak sie wgryzie to
      koniec, a jak sie wkurzy to potrrafi doskoczyć do ręki nawet jak sie ją trzyma
      na wyokość głowy.Wiec ciężko powiedzieć czy to kwestia marc;)
      • Gość: ADAM Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 14:02
        ..no, TO KWESTIA WYCHOWANIA :)
        • Gość: szamanka Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.lodz.mm.pl 14.03.05, 21:04
          nie ja go wychowywałam, rozpieścili go moi rodzice, pies, którego JA wychowałam
          jest najkochańszym i... prawie najgrzeczniejszym psem jakiego znam, gdyby nie
          to szczekanie, jak sie je coś słodkiego albo ilekroć domofon zadzwoni.
    • Gość: ja Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.kom / *.kom-net.pl 10.03.05, 14:20
      ja mam fajnego pieska znajde ma około 7 lat wierny cwany ucieka jak wyczuje
      sóke że ma cieczke potem pod bramą szczeka żeby go do domu wpóścić mówią że
      zwierze nierozumie cwańsze od nas jest
      • Gość: ADAM Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 15:04
        u mnie w domu rodzinnym zawsze była psiarnia i kociarnia...
        ale najbardziej , i tu łezka w oku się kręci, na wspomnienie
        jednego z ostatnich piesków..kundellini pełną gębą.
        miał parę miesięcy, kiedyś przyniosłem mu
        szmacianego królika, którego pokochał od razu, nie tarmosił go ale nosił go
        wszędzie, co mnie dziwiło, bo psy gryżć muszą.. a ten , nie.. chadzał z nim po
        całym ogrodzie..a wieczorem, gdy wszyscy szli spać, domagał się swojego królika
        z podwórza- nie potrafił bez niego zasnąc..
        pewnego dnia, ojciec wrócił z nim ze spaceru, piesek położył się na wycieraczce
        i zdechł...

        a ja nie potrafię wybić go z pamięci i płakać mi się ,chcę gdy go wspominam..
        a przecież tyle było u nas tych psowatych...
        wytworzyła się między nami jakaś dziwna więź, której nie potrafię wytłumaczyć..
        był u nas tylko 3 miesiące...nawet nie zdążył dostać prawdziwego imienia...
        tęsknię za nim...
        :(
    • Gość: a. Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: 217.149.242.* 10.03.05, 21:05
      A ja dzisiaj wieczorem szłam sobie przez szkolne boisko i usłyszałam nagle
      żałosne miauczenie malutkiego kotka. Miauczał przeraźliwie. Nie zostawię
      przeciez maleństwa w zaspie na niechybne zamarznięcie. Szukam go, rozgladam
      się - i okazało się, ze to jakaś ptica siedzi na drzewie i miauczy. Tak
      przynajmniej to brzmiało. Może wraca z kursu językowego. Dobrze jest znać język
      wroga.
      ADAM, a Ty masz moze na nazwisko Wajrak?;)
      Jesli tak, to napisz, co to za ptaszor był.
      • kwertyonanista1 [...] 11.03.05, 04:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • magdzik-m Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH 11.03.05, 07:31
      forumromanum napisał:

      > wczoraj, po raz pierwszy w życiu widziałem stado szczygłów...
      > jakie to fajne i śmieszne dziwolągi a ile wrzasku robią wokół siebie...!
      > (zupełnie jak w naszym sejmie)
      > Przyjemnie było sobie na nie popatrzeć..
      Ja kiedyś widziałam "stado" (liczyło sobie chyba z 500szt) żurawi lecących na
      północ. I tak sobie pomyślałam, że jak któremuś zachce się qpę i ta qpa spadnie
      mi na maskę samochodu, to go w życiu nie domyję :))
      • Gość: ADAM Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 09:13
        no , skoro już jesteśmy przy takich tematach...
        mi kiedyś NAPRAWDĘ...bocian narobił na kaptur.... nie dało się doprac...
        a taka fajna kurtka była...
        a w Wałczu, latem (widziałem na własne oczy, to opowiadam)na jednej z ulic
        ludzie w piękny słoneczny wieczór chodzą
        z parasolkami- jest tam taka aleja pełna lip, na których nocują ptaszyska- nie
        da sie przejść bez uszkodzenia, głów i ubioru...
    • Gość: Kasia Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:27
      Mojej ś.p. prababce kiedyś bocian załatwił swoją potrzebę na parasol. Zostały
      tylko druty :(
      • Gość: a. Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: 217.149.242.* 12.03.05, 08:44
        A mnie w dzieciństwie gołąb walnął do trzymanej przed sobą otwartej papierowej
        torby z jagodziankami.
        • Gość: a. Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: 217.149.242.* 12.03.05, 08:53
          A mojemu mężowi w czasach studenckich kot obsikał zeszyt z notatkami, który
          wszyscy lubili pożyczać (bo mój mąż jest nie dość, ze inteligentny, to jeszcze
          solidny), i potem wychodził w oczach kolegów na straszną żyłę. Głupio mu było
          odmawiać, ale i głupio podać przyczynę odmowy.
          • Gość: ADAM Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 10:14
            he, he...a to ładne było z tym zeszytem...
            ja kiedyś, po pracy wracam ze znajomymi do domu..na szybką kawke chcieli wpaść..
            a tu..nikogo w domu...tylko słychać zza drzwi wyjącego psa...
            wchodzimy.............a tu wszędzie zarzygane...zakupkane... całe mieszkanie
            smierdziało jak cholera...
            okazało się,że pies ma KLAUSTROFOBIĘ!!!!]
            kawkę trzeba było odwołać...
            • Gość: a. Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: 217.149.242.* 14.03.05, 11:53
              I co? Byliście u kynopsychoanalityka?
              • Gość: ADAM Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 14:39
                nie..pies jak "wyparował" z domu tak już nie wrócił..............
                • Gość: ADAM Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:14
                  ...wczoraj pojawił się "mój dzięcioł" znakiem tego wiosna jedzie...
                  ale zamiast do dachu(pewnie z powodu śniegu) przypiął się do karmnika-nie-dla-
                  niego..wyjątkowo smakowała mu kasza gryczana?
                  • Gość: ADAM Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 15:08
                    No...mrówy się obudziły...
                    wysłały wczoraj pierwszego partyzanta na zwiad po łazience...
                    wiosna jak nic!!!!!
                    • Gość: Kasia Szpaki przyleciały !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 15:36
                      Jak w temacie.
                      • Gość: ADAM Re: Szpaki przyleciały !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 15:52
                        SZPAKI?gdzie?gdzie?...
                        a ja wczoraj zauważyłem jadąc BEZ LAS pełen śniegowych czap,że na wielkich
                        mrówczych kopcach nie ma ani grama śniegu....
                        ?
                        to tam w środku straszny gorąc musi być....?
                        ogrzewanie termalne mają czy jak?
                        • Gość: Kasia Re: Szpaki przyleciały !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 16:09
                          Pod Warszawą są, dziś osobiście widziałam na drzewie, jak siedziały dwie sztuki
                          i jedna się produkowała radośnie :)))))))
                          • forumromanum PSY WYSZŁY NA ŻERRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.03.05, 15:04
                            stopniał śnieg i ukazał zwierzynie stołówkę... prawdziwy SZWEDZKI STÓŁ!!!
                            oto wczoraj widziałem sunię , która niosła w zębach plastikową tackę z resztką
                            jakiegoś dania , a obok szedł jej kawaler z kością w zębach.sądząc po długości
                            cycochów suki, śpieszyli się z zakupami do domu....do dzieci...
                            środkiem jezdni!!!
                            pędzili na oślep..pewnie zaślepieni PROMOCJĄ...?
                            • Gość: ADAM Re: PSY WYSZŁY NA ŻERRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 10:31
                              a propos psów na jezdni..
                              kiedyś jadąc busem, w samym środku miasta...
                              autobus nagle się zatrzymał..(stałem koło kierowcy wiec widziałem całą akcję..)
                              kierowca zaczął trąbić na 2 pieski-marki-kundellini , które rozpoczęły
                              trudny i złożony proces rozrodczy dokładnie na samym środku jezdni..
                              kierowca trąbi i trąbi...ludzie w autobusie zaniepokojeni..- WYPADEK JAKIŚ CZY
                              CO?
                              a pieski nic, ruszyły do akcji.
                              kierowca trąbi , próbuje na nie najechać
                              a te nic nie słyszą -nic nie widzą..
                              powstał niezły korek...
                              a my? ...
                              musieliśmy czekać dobre 5 minut az pieski skończą...
                              wnioski
                              NA NIC TECHNIKA ,GDY NATURA PRZYCIŚNIE...
                              • Gość: Kasia Re: PSY WYSZŁY NA ŻERRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 10:41
                                Może należy się cieszyć, że tylko 5 minut, a nie np. 15 lub nawet dłużej. A
                                stosunek przerywany jest niezdrowy co wiedzą widać nawet zwierzęta :)))))
                                • Gość: ADAM Re: PSY WYSZŁY NA ŻERRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 14:07
                                  zbyt długie, nomen omen, stanie na jezdni też może skończyć się kalectwem...
                                  ;)
                                  • Gość: Kasia Re: PSY WYSZŁY NA ŻERRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 14:54
                                    Widocznie instynkt zachowania gatunku jest silniejszy niż instynkt
                                    samozachowawczy :)
                                    • Gość: ADAM Re: PSY WYSZŁY NA ŻERRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 16:02
                                      wszak miłość ślepą jest...
                                      • forumromanum MIAAAAAAAAAAAAAAAUUUUUUUUU !!! 23.03.05, 09:58
                                        I tak od miesiąca...pod moim oknem...step szeroki a ten przyłazi pod moje okno
                                        i ryczy całą noc..........
                                        miaaaaaaaaaaaaauuuu , miaaaaauuu..., żebym to ja chociaż ładną kotką był to bym
                                        zrozumiał...? żeby u mnie kocurzyca jakaś...ale nic...
                                        a myszy to żaden , kurde złowić nie chce a pchają się do domu....
                                        tylko im d.... w głowie...
                                        oj kocury , kocury....
                                        • Gość: a. Re: MIAAAAAAAAAAAAAAAUUUUUUUUU !!! IP: 217.149.242.* 23.03.05, 10:30
                                          Oj, ja to mam w domu, tylko z osobnikiem kocim płci żeńskiej. Biedne zwierzę,
                                          przyzwyczajone, że człowiek zaspokaja jego potrzeby fizjologiczne, teraz tez
                                          tego oczekuje. Patrzy nam wymownie w oczy, przybiera jednoznaczne pozy.
                                          Niedługo, obawiam się, oddamy ją w ręce weterynarza, ale trudno nam sie
                                          zdecydować, bo nasza poprzednia kotka nie przeżyła takiej operacji.
                                          Forumromanum, fajnie się ciebie czyta.
                                          • forumromanum Re: MIAAAAAAAAAAAAAAAUUUUUUUUU !!! 23.03.05, 11:15
                                            dzięx za wsparcie..przydało się dzisiaj, bo trochę zwątpiłem w siebie... nie
                                            dalej jak wczoraj , na innym wątku dowiedziałem sie,
                                            że jest koleś(pink.freud), który śledzi mnie od początku (?)mojego pisania na
                                            forum
                                            i chce, cytuję:
                                            " dac mi w mordę" za te głupoty, które wypisuję...
                                            cichy wielbiciel, psia krew..jak ten kocur pod oknem... siedzi,
                                            i drze pyska...i czeka aż ja coś napiszę..i bach... jedzie po mnie jak po łysej
                                            kobyle...
                                            ludziom chyba też odwala na wiosnę..?
                                            (hmmm, kot, pies, kobyła...no niezły źwierzyniec)trzeba będzie poracowac nad
                                            stylem..
                                            • barwa1 Re: MIAAAAAAAAAAAAAAAUUUUUUUUU !!! 23.03.05, 11:44
                                              Nie lejcie sieę przed lanym poniedziałkiem! Wystarczy, że moja kotka
                                              Klara "leje" swoją koleżankę kotkę Panierkę przez... szybę okna tarasowego!
                                              Jak się domyślacie kotka Klara rządzi w moim domu. Przesiedziała całą zimę w
                                              domu z niechecią patrząc na śnieg (mrozi łapki). Teraz ja patrzę z niechęcią na
                                              jej wyjścia, bo zaraz zacznie znosić myszy do domu (z sałatką, znaczy z trawą).
                                              Klara przynosi je hurtowo, bo okazała się mistrzem łowienia polnego. A
                                              myślałam, że taki buras mieszkajacy przez 8 lat na 13 piętrze nie będzie umiał
                                              nic poza kłapaniem zębami!
                                              Poza kotką i jej myszami (zwłokami raczej) mam w domu czasem ...wiewiórkę. To
                                              dzieje się wtedy, gdy do okna zbliży się wróg: pies sąsiadów, kot Elegancik lub
                                              Rudy. Klara zmienia się w wiewióra! I to garbatego!
                                              Kiedy mieszkałam w osiedlu studenckim, moja kotka miała kolesiów, którzy
                                              praktycznie co noc ... mieszkali z nami. Ona siedziała na parapecie, tamci
                                              wyli, a potem wchodzili po kolei przez lufcik... Eh! Całe noce czuwałam...
                                            • twoj_aniol_stroz Re: MIAAAAAAAAAAAAAAAUUUUUUUUU !!! 23.03.05, 16:02
                                              A czy każdy musi Cię lubić? Ja lubię i myślę, że parę innych osób też, to może
                                              jeden, który nie lubi nie zepsuje Ci humoru?
                                              • Gość: ADAM Re: MIAAAAAAAAAAAAAAAUUUUUUUUU !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 16:25
                                                E-e !pewnie że nie musi, wrogów mam na około więcej niż osób przychylnych...
                                                można się przyzwyczaić.
                                                przerabiałem asertywność...spoko.
                                                a ten wczorajszy mnie zaskoczył, no bo śledzi od początku?
                                                po co?
                                                łot ciekawostka ornitologiczna..taki ptok...
                                                a że nawet asertywnym "głaski" czasem potrzebne, to już "inna inszość"..
                                                no chyba że ktoś ma ANIELSKĄ CIERPLIWOŚĆ... :-)
                                                • Gość: ADAM MRÓWY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 17:23
                                                  piewrwsze nadchodzą mrówy z podłogi, potem ze ściany w łazience drugie mrowisko
                                                  potem atakują
                                                  szerszenie(gniazda)
                                                  komary
                                                  meszki
                                                  osy robią gniazda
                                                  komary
                                                  kleszcze,
                                                  szerszenie
                                                  osy
                                                  acha i jeszcze pod koniec czerwca rój robaczków świętojańskich dokładnie o
                                                  21.30 wylatują i w tedy to jest po prostu kosssssmos...
                                                  a! i w stawie mam , od roku, ważki...miałem go czyścić w tym roku ale ponoć one
                                                  dojrzewają 5 lat!! i mi ich szkoda...
                                                  much jest wyjątkowo mało.
                                                  i takie to moje owadzie życie...wszystko bzyka całe lato!!!
                                                  • Gość: Kasia Re: MRÓWY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 18:26
                                                    Z larwami ważki to uważaj, bo są bardzo żarłoczne i drapieżne. Atakują ryby w
                                                    oczku.
                                                    A o chrząszczach majowych zapomniałeś, czy nie miewasz? Nie wiedzieć czemu
                                                    najwięcej jest ich w czerwcu.
                                                  • Gość: ADAM Re: MRÓWY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 11:00
                                                    ciemnawo już było..ale bez światła mozna jeszcze było wytrzynmać..
                                                    wiosenne porządki spowodowały spadek zawartości cukru w cukrze-nalezało
                                                    przedziwdziałać! poszedłem do kuchni. wyciagnąłem super-hiper-ekologiczny-za-
                                                    ciezkie-pieniądze-kupiony dżem... smaruję, kąsam...ale coś mnie świeżbi w
                                                    podniebienie...

                                                    pół mrowiska w takim małym słoiczku?...taaaaaaaaa... to była ICH ostatnia
                                                    wieczerza...
                                                    nawet dały się ładnie rozsmarować....
                                                    ...WIELKOPOSTNA KANAPKA Z MRÓWEK...
                                          • forget_me_notka Re: MIAAAAAAAAAAAAAAAUUUUUUUUU !!! 29.03.05, 12:28
                                            a, jak to sie stalo, ze nie przezyla? prZeciez takie operacje przeprowadzane sa
                                            prawie rutynowo, wybierzcie dobrego weterynarza, jesli jestes z Wawy to polecam
                                            klinike na Placu Hallera. operacje trzeba zrobic inaczej kicia moze chorowac na
                                            ropomacicze i to jest dopireo niebezpieczne! pozdrawiam
                                          • forget_me_notka Re: MIAAAAAAAAAAAAAAAUUUUUUUUU !!! 29.03.05, 12:29
                                            Gość portalu: a. napisał(a):

                                            > Oj, ja to mam w domu, tylko z osobnikiem kocim płci żeńskiej. Biedne zwierzę,
                                            > przyzwyczajone, że człowiek zaspokaja jego potrzeby fizjologiczne, teraz tez
                                            > tego oczekuje. Patrzy nam wymownie w oczy, przybiera jednoznaczne pozy.
                                            > Niedługo, obawiam się, oddamy ją w ręce weterynarza, ale trudno nam sie
                                            > zdecydować, bo nasza poprzednia kotka nie przeżyła takiej operacji.
                                            > Forumromanum, fajnie się ciebie czyta.


                                            a, jak to sie stalo, ze nie przezyla? prZeciez takie operacje przeprowadzane sa
                                            prawie rutynowo, wybierzcie dobrego weterynarza, jesli jestes z Wawy to polecam
                                            klinike na Placu Hallera. operacje trzeba zrobic inaczej kicia moze chorowac na
                                            ropomacicze i to jest dopireo niebezpieczne! pozdrawiam


                                            • Gość: a. Re: MIAAAAAAAAAAAAAAAUUUUUUUUU !!! IP: 217.149.242.* 29.03.05, 15:03
                                              U mojego kota odkryto przy tej okazji chorobę, niezdiagnozowaną dokładnie, ale
                                              pewnie w końcu i tak by go wykończyła. Prawdopodobnie na tle długiego leczenia
                                              środkami hormonalnymi. A teraz mamy zwyczajny uraz, choć wielu znajomych ma
                                              koty po takich operacjach i wszystko było zawsze w porządku.
    • Gość: a. Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: 217.149.242.* 23.03.05, 18:00
      Zobaczyłam dziś na szybie w kuchni pierwszą muchę, ospale jeszcze tłukła sie i
      bzyczała. Z ogólnej wiosennej radości kapnęłam jej miodu na szybę i następną
      godzinę spędziła na wzmacnianiu się. Niestety potem przyszedł z balkonu mój
      kot. Na nic moja litość. Mucha natychmiast została zjedzona. Można powiedzieć,
      że utuczyłam ją dla kota. Ale naprawdę nie chciałam, miałam dla niej ciepłe
      uczucia - wiosna.

      Widziałam dziś pierwszego motyla - cytrynka. To znak, że lato będzie wesołe:)
      [vide:"Lato Muminków"]. Rok temu pierwszego widziałam brązowego i to trochę
      popsuło mi humor tego wiosennego dnia. Tymczasem lato miałam właśnie bardzo
      wesołe. Najlepiej jest chyba wierzyć w dobre wróżby, a nie wierzyć w złe ;).

      Nagrodę za ten wątek bym ufundowała.
      • Gość: ADAM Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 09:22
        MOTYLE? o tej porze? to ty chyba z wrocławia piszesz...?cóż one bidne będą
        jadły-piły? Oczary chyba już przekwitły a nic innego nie kwitnie...?
        U mnie ..jaaaa chyba mam jakiś dziwny mikroklimat. śnieg już wszędzie stopniał
        a u mnie jak leżał tak leży... a któregoś dnia(pisałem?) miałem prywatną mgłę!!
        nigdzie indziej tylko u mnie...

        Rybek w stawie już dawno nie ma- kot sąsiada , przepraszam za określenie...
        ZEŻARŁ!!! tak wiec waszki niech sobie jedzą co chcą...a najchetniej pijawki,
        których tam pełno...
      • cechatehace Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH 24.03.05, 16:35
        hehehe, moje koty też rozpoczęły polowania na pierwsze, ospałe muchy......
    • cechatehace Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH 24.03.05, 16:33
      Eh zwierzęta są świetne i moga nas wieeeeele nauczyć.
      Szkoda, że ludzie nie potrafia tak jak one, żyć w zgodzie z naturą.
      • Gość: yoma Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.crowley.pl 24.03.05, 16:38
        A u mnie jesienią coś się okokoniło na ścianie. Dwa kokony, błękitnawe,
        nieduże. Jako że wiosna, to co i raz zerkam na toto z nadzieją i ciekawością,
        czy (i co) się z tego wylęże...

        pozdro
        • Gość: yoma Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.crowley.pl 25.03.05, 12:13
          Ha! Wczoraj po południu pierwszy motyl. W pawie oczka był.
          Dzisiaj rano szpaki 2 na balkonie. Zyjemy!
          • forget_me_notka Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH 29.03.05, 12:33
            a moja psina zezarla 4 pisanki w Wielka Sobote. A tak sie staralam i barwilam
            te cholerne jajka i prosze. Ale przynajmniej pies sie najadl. Nawet balam sie
            czy po 4 jajkach na twardo pies nie bedzie mial zadnych problemow, ale nie,
            zdrowa jak ryba
            kiedys pozarla 10 czekoladek Ferrero Rocher, odwijajac je uprzednio z
            papierka ;-))) i tez jej nic nie bylo
            • forumromanum Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH 31.03.05, 10:50
              widocznie jest to "pies na słodycze" :-)
    • Gość: a. Instytucja Psa Blokowego IP: 217.149.242.* 29.03.05, 23:14
      Prawie dwa lata temu w okolicach mojego bloku pojawił się pies. Spory kundel.
      Zainteresowały sie nim dzieci, odkarmiły, przyniosły stara kołdrę na posłanie
      pod balkonem. I pies został. Sypia teraz pod klatką, wszyscy się przyzwyczaili
      do zadeptanego nieco trawnika i upiornego wycia w niektóre noce. Pies jest
      przyjacielski, szczeka tylko na psich intruzów, za "swoimi" dziećmi chodzi pod
      szkołę, a potem z nimi wraca. Co i raz ktoś mu przyniesie jakieś resztki, aż
      sie rozbestwił - ostatnio nie chciał parówki (może wie, że niezdrowa). Do domu
      nie chciał wejść nawet w mrozy - skamlał, żeby go wypuścić. I tak sobie myślę,
      że to świetna instytucja, taki pies blokowy. Gdyby było takich przypadków
      więcej, mniej byłoby nieszczęśliwych kundli, błąkających sie i przepędzanych.
      Mniej byłoby też smutnych dzieci, które chciałyby mieć psa, ale z różnych
      względów nie wolno.
      • forumromanum Re: Instytucja Psa Blokowego 31.03.05, 10:54
        no, fajna sprawa ale tylko w teorii..
        wiadomo: szczepienia, opłaty, pozwolenia, kagańce, obroże...wścieklizny..
        ponadto pies domowy, ze swej natury, potrzebuje własciciela...
        przewodnika stada...
        ale musi być miło z takim blokowym zwierzakiem, nie?
        i chyba o to chodzi...
    • Gość: Iwo Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH psyyyyyyyyyy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.03.05, 17:51
      To znowu ty pieprznięty osobniku.WON, WON STĄD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Iwo Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH psyyyyyyyyyy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.03.05, 18:08
        Od pewnego czas pojawiają się posty jakiegos nawiedzonego wariata. Opisuje on
        sprawy związane sex + pies. Po przeczytani czegoś takiego aż strach że tacy
        osobnicy chodzą po ziemi. W ystępuje pod nickiem syn sama, bogomis, armia 12
        siórów i tym podobne. Polecam czerwony kosz dla takich idiotów.
        • yoma Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH psyyyyyyyyyy 30.03.05, 18:20
          spoko stary, w końcu to wątek dla/o zwierzakach

          pewnie bardzo młody człowiek, w pewnym wieku takie rzeczy są fascynujące. Kosz
          owszem.
          Co do meritum, u mnie wczoraj 1. biedronka.
          • Gość: zzofol [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 23:56
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • forumromanum Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH psyyyyyyyyyy 31.03.05, 10:57
              ups, komuś świateczne jaja zaszkodziły...
              albo samotność doskwiera i nie wie jak na siebie zwrócić uwagę..
              no cóż, zboczenia zdarzają się też u zwierząt...
              • Gość: nh Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH psyyyyyyyyyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 16:54
                rzne psy w odbytaaaaaaaaaaaaaaa
                • drzejms-buond ZA SZYBĄ 12.04.05, 16:47
                  od trzech dni budzi mnie sikorka
                  całymi dniami usiłuje przedostać się na drugą stronę szyby
                  przylatuje wcześnie rano , jest gdy wstaję, wychodzę do pracy, a gdy wracam, ta
                  dalej dziobie w szybę i usiłuje "wziąć przeszkodę" to z lewa, to z prawa...
                  a mnie zastanawia:
                  1.czemu tak się męczy? czemu nie daje za wygraną?
                  2.dlaczego ona jedna, wszak przylatuje do oddalonego o metr "baru" całe stado
                  sikorek..?
                  Tak sobie myślę.
                  trafiła bidula na "POWIETRZE", PRZEZ KTÓRE NIE MOŻE PRZELECIEĆ i nie może tego
                  zrozumieć...
                  ciekawe, czy z nami nie jest podobnie jak z tą sikorką, w przypadku takiego np.
                  UFO?
                  że o Bogu nie wspomnę...
                  patrzymy... i nie wiemy na co ...
                  • Gość: marek Re: ZA SZYBĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 03:37
                    moja kolezanka koniecznie chce sprobowac sexu z psem, a wiec mam kilka pytan do
                    was, otoz jaka rase najlepiej kupic? tzn taka chce zeby ni ebyl za agresywny
                    zeby jej ni epogryzl czy cos, oprostu ma wykonac swoje zadanie jak trzeba, i
                    czy psu mozna zalozyc prezerwatywe? jakie psy maja najwieksze pisiorki? no i
                    jak zmusic psa zeby to z nia zrobil? p.s. czy to u nas karalne?
                    • Gość: Kiko Re: ZA SZYBĄ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.05, 08:39
                      Ty nie jestes Marek tylko bogomis armia12siurow itd.Spadaj zboczku!!!!!!!!!
                  • drzejms-buond Re: ZA SZYBĄ 13.04.05, 16:54
                    no i wyjaśniło się...
                    powód jest bardziej prozaiczny niż myślałem..
                    żadne tam pokonywanie szyby..żadnej mistyki...
                    zwróciłem dzisiaj rano uwagę,że ta ptaszyna jakos dziwnie skrzydełkami dzisiaj
                    rusza, jak w okresie godowym...
                    i rzeczywiscie....
                    z zewnątrznej strony szyba odbija postać sikory..i ta idiota zaczęła się
                    zalecać sama do siebie!!!!!!
                    narcyz cholerka....jak nic NARCYZ!!!
                    a że tak póżno..trzy dni...
                    hmmmmmmmm może sikory nie należą do "łatwych"?...i dopiero na trzeciej randce
                    się zalecają....?
                    no wiecie państwo....tylko jaja im w głowie....bezwstydne...
    • Gość: von Gateknienosze Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: 195.150.233.* 13.04.05, 11:56
      Mam nadzieję, że przynajmniej nie nie biorą w łapę (te szczygły). A co do
      bocianów mama apel do polskich kobiet: UWAGA!!!
      • Gość: yoma Re: POGADAJMY O ZWIERZAKACH IP: *.crowley.pl 13.04.05, 12:54
        Mnie się od paru nocy drze coś za oknem, i to melodyjnie. Możliwe, żeby to był
        słowik? O tej porze, i w mieście?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka