Gość: ?????????
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.04.05, 20:27
Chodzi oczywiście o to że jako katolik miał dokumentnie gdzieś Papieża -
choćby sprawa wojny w Iraku jest tu przykładem.
Czy więc taka osoba powinna w ogóle pojawiać się na pogrzebie?
Mi to śmierdzi pychą i autopromocją.