Witam,
Nie jestem z zawodu finansitą, ale jak na mój gust euro będzie drożało w
stosunku do PLN prawie liniowo w stosunku do czasu, 1 maja 2004 kiedy
wejdziemy do UE. Z tego co wiem banki w obrocie wewnetrznym beda musiały
przeliczać i rozliczać wszystko w Euro. W takim razie wysoki kurs bedzie im
na reke (wiecej zarobia, klienci wiecej straca np na lokatach w PLN). Czy to
nie dobry czas na kupowanie Euro ? albo brania kredytu złotówkowego ? bo po
dużym kursie Euro, przeliczenie kredytu z PLN na Euro, wyjdzie że jest na
reke nam szarym klientom

. Moze sie myle ? A mozę nie ? Co na to spece z
tej dziedziny ???
pozdrawiam