Dodaj do ulubionych

Dzieci się nie bije(???)

    • Gość: kasia Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.acn.waw.pl 26.04.05, 10:51
      ja uwazam ze mozna dac dzieciom klapsy i nei ejst to zadna przesada. Sama w
      dziecinstwie wraz z moim rodzenstwem dostawalismy bo czesto byla jedyna to
      metoda zeby nas uciszyc. Nie mam zadnych urazow psychicznych i zali do moich
      rodzicow o to - jesli dzieci sa strasznie niegrzeczne to dlaczego nie moznaby im
      dac klapsa...
      • janeksik Re: Dzieci się nie bije(???) 26.04.05, 11:59
        wychowanie bezstresowe to utopia przekonali się o tym sami szwedzi. Nie znaczy
        to że trzeba dzieci bić.Najlepiej działają nagrody i kary
    • Gość: Julikkk A ja bylem bity i IP: *.net 26.04.05, 11:06
      dzieki temu jestem wspanialym ojcem. tez bije swoje roczne dziecko jak np.
      placze za czesto albo nie mowi do mnie tato gdy go o to poprosze udaje ze nie
      rozumi co mowie ale ja wiem że roczne dziecko juz wszystko rozumi tylko sie
      droczy, a jego siniaczki to taki lekki masaż na pewno mu nie zaszkodzą
      (czytalem nawet w pani domu ze to dobre na uklad krwionośny) a i psychika też
      sie wzmacnia. Na pewno nikt mu nie podskoczy w przedszkolu. Jego Matka tez
      czasami dostaje małe lanko co wg. mnie jest dobrym przykladem dla chlopaka bo
      wiadomo że kobieta musi znac swoje miejsce. Tak wiec podsumowując bijmy dzieci
      i żony to dobra szkoła dla nas wszystkich, i na pewno duchowe umocnienie całej
      rodziny (JAK MY WSZYSCY SIE KOCHAMY )ps. moim guru i wielka osobowością godną
      naśladownia jest bardzo wspanialy i niezapomniany Adolf Hitler !! ;]
      • Gość: EWA Re:bicie-wyraz bezsilności i lenistwa rodziców IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.04.05, 12:05
        Sama mam dwójke dzieci. Starszy w wieku 3 lat dostał ode mnie porządne klapsy
        bo zbił inne dziecko. Kaca mam do dzisiaj (minęło 4 lata) i od tamtej pory nie
        uderzyłam dziecka. Przemyślalam to dobrze i doszłam do wniosku,że źle
        postapiłam bo byłam bezsilna i nie chciało mi się wtedy zadać trudu, zeby
        stanowczo i spokojnie wytłumaczyć że zrobił źle, a kara powinna być zupełnie
        inna np. zakaz baje na dobranoc przez tydzień. Mimo, że nie biję moje dzieci
        nie są rozwydrzone, co innego nie bić, a co innego wychowywać bezstresowo.
        Mylicie pojęcia. Proszę więcej spędzać czasu ze swoimi dziećmi rozmawiając,
        czytając im, objaśniając świat a wszystko będzie ok. Nie ma czasu? BZDURA!!! A
        ile dziennie oglądacie brednie w telewizji, czytacie szmatławce? I spedzajcie
        czas z dziećmi a nie obok nich. Bo gdy zabieracie malca do kina, hula-gula czy
        innych supermarketów, to nie jesteście razem, bo tam nadmiar wrażeń nie pozwala
        na kontakt z dzieckiem.
        Pozdrawiam
        Ewa
      • Gość: M Re: A ja bylem bity i IP: *.gwo.pl 26.04.05, 13:17
        Tak jest! Heil
      • Gość: M Czemu wszyscy sie tak wymadrzaja IP: *.gwo.pl 26.04.05, 13:20
        Czemu tutaj kazdy ma swoje zdanie? Czy tutaj sa sami fachowcy? Przecież są
        ksiązki, są badania naukowe, są ludzie któzy sie na tym znają, moze tak warto
        ich posłuchać.
    • foka2003 Re: Dzieci się nie bije(???) 26.04.05, 12:51
      ehhh ludziska zacznijmy wychowywac wszystkie dzieci bez stresowo a zobaczycie
      jaki balagan bedzie(same narkotyki,homoseksualizm,znecenie sie nad matkami i
      bicie ojcow ai i w zyciu sobie same takie dzieciaki nie poradza) i ps
      szacuneczek
      • Gość: Ola Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 09:31
        No dobra. A co z tymi, ktorzy byli wychowywani "bezstresowo", ale wyrosli na
        dobrych ludzi, ktorzy studia skonczyli w wyroznieniem, sa cenionymi
        pracownikami i na dodatek zaangazowanymi w dzialalnosc charytatywna??? Czytaj
        ksiazki i gazety, dziewczyno! Tam zobaczysz jakie sa statystyki, jesli chodzi o
        takie rzeczy. Nie mozesz sie opierac na obserwacjach ze swojego podworka.
    • foka2003 Re:trzeba czasem dzieciakowi pupe sprac!jak nabroi 26.04.05, 12:57
      trzeba bo nie bedzie mial odpowiedniego systemu wartosci i nie bedzie
      rozroznial co dobre a co zle i wyrosnie na jakiegos huligana i tyle alebo
      ge.........ja taka rzeczywistosc i niech nikt nie probuje zaprzeczyc bo bedzie
      w bledzie takie dzieciaki to cieple kluchy wyrastaja na niezyciowych ludzi
      niezdolnych do samodzielnego zycia a i jeszcze jak na jakichs ćpunow wyrastaja
      i kiboli i ps szacuneczek
      • Gość: M Re:trzeba czasem dzieciakowi pupe sprac!jak nabro IP: *.gwo.pl 26.04.05, 13:16
        Zal mi twoich dzieci i w sumie ciebie tez - na starosc.
        • Gość: slavc Re:trzeba czasem dzieciakowi pupe sprac!jak nabro IP: *.fnet.pl 26.04.05, 14:46
          a no fakt takie 28 letnie pseudowyksztalcone(mechanik samochodowy)dzieciaki nic
          dziwnego ze zostawiaja swoje matki sorka ze Cie styralem ale Ty zaczeles
          nieslusznie bo chyba nie przeczytales dokladnie albo nie zrozumiales mowie
          nie o wyzywaniu sie tylko o ukaraniu dzieciaka jak nabroii tyle teraz kumasz
          czy moze Ci to narysowac:):):) i ps szacuneczek nie obrazaj sie i przeczytaj
          tym razem dokladnie
          • Gość: M Re:trzeba czasem dzieciakowi pupe sprac!jak nabro IP: *.gwo.pl 27.04.05, 08:31
            Sty..co? Możesz nie używaj swojej gwary jak rozmawiasz z ludźmi.
            Uważnie przeczytałem i rozumiem o co ci chodzi. Co do mechaników nie wiem czy
            to pseudowykształcenie i nie wiem czemu akurat mechanika sobie wybrałeś. Widać
            że ciebie lano i nie potrafisz sobie z tym poradzić nawet nie potrafisz tego
            zobaczyć. Przczytałem dokładnie to co napisałeś i nadal uważam, że pusty
            jesteś. ZERO, null. Sorry ze cie styrałem. Szacuneczek.
    • Gość: M Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.gwo.pl 26.04.05, 13:10
      A ja wam powiem tak. Dostawałem od niekontrolujaćej sie matki jako dziecko. I
      pasem i smyczą itp. Nie raz i nie dwa i zawsze myslalem ze to moja wina. Teraz
      wiem ze tak nie było. Mam dzisiaj 28 lat jestem wykształconym samodzielnym
      człowiekiem, moja matka stara sie byc miła i ciagle si emnie pyta "czemu ty
      mnie tak nienawidzisz" Chcecie byc sami na starosc i umierac w samotnosci?
      Bijcie swoje dzieci.
      • Gość: slavc Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.fnet.pl 26.04.05, 14:53
        hahahaha 28 samodzielny hahahahah a czytac dobrze nie umie i nie kuma z tekstu
        i ps szacuneczek sorka ale niestety tak jest
        • Gość: M Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.gwo.pl 27.04.05, 08:49
          Czyżbyś sie zdenerwował? Boże skąd sie tacy biorą. Szacuneczek :)))haha
        • Gość: M Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.gwo.pl 27.04.05, 08:55
          Dam ci przykład. Obrażasz mnie teraz ci tylko odpisuję w ten sam sposób ale
          generalnie to poprostu nie wiesz że nie wolno takich rzeczy robić wg twojego
          myślenia trzeba ci to pokazać. No bo dorosły a nie wiesz? Czyli tak jak mówisz
          powinienem ci spuśćić wp... nie klapsa bo klapsy to dla dzieci (???) tylko
          konkretne manto. Jestem pewien że zrobiłbym to zanim byś zdążył mrugnąć i co ty
          na to? Chcesz tak ciągle od kogoś dostawać jak cos źle zrobisz?
    • Gość: Gosia Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.prest.pl / *.prest.pl 26.04.05, 13:12
      Uważam, że jeśli bije sie dzieci to to poskutkuje tylko w połowie. Najlepiej
      dać dziecku kare, np. zabrac mu na jakiś czas jego ulubioną zabawkę, czy też
      zamknąc na bodajże 2 godziny w pokoju. To poskutkuje! A sama mam doświadczenie
      co do bicia. Mam strasznie nieznośną kuzykne, którą mimo ze ciagle ją biją,
      dalej zachowuje sie tak samo. Az rodzice w koncu pozabierali jej wszystkie
      zabawki, nie kupowali jej ulubionych słodyczy, i nikt nawet by sie nie domyślił
      jakie pozytywne efekty to przyniosło. Bicie to nie jest rozwizanie, możemy
      tylko nieźle nastraszyć dziecko, a wtedy to będzie miało na pewno jakieś skutki
      uboczne, mam na myśli psychike dziecka. Nie mówie tu o biciu od czasu do czasu,
      ale o biciu o takie drobnostki, np. rozlanie mleka itp. A bicie od czasu do
      czasu na pewno nie poskutkuje :)
    • niedzwiedziczka Nie powinno się bić dzieci 26.04.05, 13:54
      Bo to nie skutkuje. A raczej rodzi inne problemy - strach i żal. Dałam swojemu
      dziecku kilka razy klapsa i żałuję tego (pomimo, że jest tzw. dobrze wychowane),
      bo to była moja klęska, a raczej wyraz mojej bezsilności. I kończyło się tak, ze
      płakało dziecko i płakałam ja. Teraz umiem wyegzekwować posłuszeństwo innymi
      metodami - tłumaczenie, wyciąganie konsekwencji itd. itp.
      No i dziecko wie, że czasami tez trzeba połobuzować, a ja je kocham, nawet, jak
      jest niegrzeczne :)
      P.S. W kwestii wybiegania na ulicę - dziecko, jeśli nie chciało iść za rączkę
      obok ulicy - często kończyło na moim ramieniu - po prostu brałam je, jak worek
      na ramię i mogło sobie wierzgać - od tej pory wiedziało, że koło ulicy chodzi
      się za rączkę.
      • Gość: slavc Re: Nie powinno się bić dzieci IP: *.fnet.pl 26.04.05, 14:52
        gratuluje!!!jak bedzie wieksze to zacznie Cie bic wyciagac od Ciebie pieniadze
        na drugi (narkotyki) a i jeszcze gorzej."Dobrze wychowane" to sa dzieci
        bezstresowo wychowywane cieple kluchy niezdolne do samodzielnego
        zycia .potrzebujace bezustannej pomocy od rodzicow(pomocy__>sami biora co chca)
        a tacy rodzice jak Ty tez cieple kluchy je kochaja i placza razem z nimi
        dziecko jak nabroi to sprac pupe i tyle i nie miec wyrzutow jak nie teraz to
        pozniej dzieciak zrozumie iiii ps szacuneczek
        • niedzwiedziczka Re: Nie powinno się bić dzieci 26.04.05, 15:48
          Gość portalu: slavc napisał(a):

          > gratuluje!!!jak bedzie wieksze to zacznie Cie bic wyciagac od Ciebie pieniadze
          > na drugi (narkotyki) a i jeszcze gorzej."Dobrze wychowane" to sa dzieci
          > bezstresowo wychowywane cieple kluchy niezdolne do samodzielnego
          > zycia .potrzebujace bezustannej pomocy od rodzicow(pomocy__>sami biora co c
          > hca)
          > a tacy rodzice jak Ty tez cieple kluchy je kochaja i placza razem z nimi
          > dziecko jak nabroi to sprac pupe i tyle i nie miec wyrzutow jak nie teraz to
          > pozniej dzieciak zrozumie iiii ps szacuneczek

          Chyba niewiele zrozumiałeś z mojej wypowiedzi.
          Dla mnie dobrze wychowane dziecko to takie, które umie się ukłonić sąsiadowi,
          umie po sobie posprzątać zabawki i umie pomóc mamie, czy tacie, kiedy go
          poproszą. Może dla Ciebie dobrze wychowane dziecko to bezwolny robot, któy bez
          zająknienia spełnia rozkazy rodzica? Bo ja staram się wychować nie - stworzenie,
          którego odruchem bezwarunkowym jest posłuszeństwo, a człowieka, który myśli, ma
          swoje zdanie i umie dostrzec, że rodzic nie jest potworem, któy go będzie
          straszył w koszmarach sennych.
          • Gość: slavc Re: Nie powinno się bić dzieci IP: *.fnet.pl 27.04.05, 01:10
            wiec musisz sie nauczyc czytelnie pisac bo nie tylko ja czytalem twoj post i
            pare osob tez zrozumialo go tak jak jak bo inaczej sie nie da tego odczytac
            jezeli jest to tak ujete jak napisalas sorka ale tak jest i ps szacuneczek
          • Gość: slavc Re: Nie powinno się bić dzieci IP: *.fnet.pl 27.04.05, 01:15
            ale wiedz ze tez nie mozesz z dziecka zrobic zbyt frywolnego
            lekkoducha .dziecko musia wiedziec co wolo a czego nie i czasem nawet tzreba
            dziecku wlac a nawet nastraszyc ale nie przesadzajac i jakie onobedzie to tylko
            od nas zalezy no nie ??nie mowie nigdzie o biciu wyrzywaniu pogardzie
            maltretowaniu itp tylko o ukaraniu za np pyskowanie lub jesli cos nabroi
            umyslnie bo inne przypadki to juz jest moim zdaniem maltretowanie !!1przemysl
            to bo widze ze masz racje i ja tez ale prawda lezy posrodku pa szefowa i ps
            szacuneczek
            • Gość: M Re: Nie powinno się bić dzieci IP: *.gwo.pl 27.04.05, 08:52
              Już lepiej gadasz może nie jestes jednak aż taki głupi. Sorka ale na to wyglada
              i ps szacuneczek
            • Gość: Ola Re: Nie powinno się bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 09:21
              A co to jest "pyskowanie"?
      • tad9 Re: Nie powinno się bić dzieci 26.04.05, 18:17
        niedzwiedziczka napisała:
        >Teraz umiem wyegzekwować posłuszeństwo innymi
        > metodami - tłumaczenie, wyciąganie konsekwencji itd. itp.
        >


        Co nazywasz "wyciąganiem konsekwencji" i co kryje się za "itd. itp"?
    • Gość: K@si@14 Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:25
      Ja od swoich rodziców dostaławałam lekkie klapsy. Ostatnie lanie, jakie
      pamiętam, to gdy poszłam w błoto, ugrzęzłam w nim i zgubiłam kozaka. Należało
      mi się. Ale gdyby rodzice nigdy nie dali mi klapsa, to co by ze mnie wyrosło?
      Wśród moich rówieśników bardzo łatwo rozpoznać osoby, których rodzice nie bili.
      Są chamscy, bezczelni i uważają się za najlepszych...Myślę, że lekkie klapsy
      mogą pomóc wychować dziecko tak, żeby mogło się pokazać ludziom...
      • Gość: gość portalu Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 26.04.05, 21:30
        Kurde jak ja bym nie dostal kiedys klapsa za bicie innych kolegow to co by ze
        mnie wyroslo???
        Gdybym nie dostal w tylek za pyskowanie to jak bym sie odnosil do matki???
        Gdybym nie dostal za meczenie zwierzat to co bym robil pozniej???
        Gdybym nie dostal za celowe zepsucie jakiegos przedmiotu to kim bym btyl teraz??

        Wezcie sie do cholery uspokojcie z tymi "beztresowymi metodami wychowawczymi...
        Dzieciak wychowywany ta metoda jest lalusiem, szpanerem itp.

      • Gość: slavc Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.fnet.pl 27.04.05, 01:17
        brawo!! wkoncu ktos do rzeczy pisze i ps szacuneczek :))
    • Gość: Jola Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 23:47
      Ja przyznam szczerze nie zgadzam sie z wiekszoscia z was! byc moze dlatego ze
      bylam wychowywana przez mame bez bicia... i wcale nie uwazam ze takie
      wychowanie prowadzi do braku regol czy kultury! od zawsze mialam w domu zasady
      ktorych nie moglam zlamac! a jak juz zlamalam to byla taka rozmowa ze od razu
      wiedzialam ze wiecej tak mi nie wolno! z ojcem zas mialam odwrotnie! podnosil
      na mnie reke jak sie z nim widzialam i szczerze piszac to do dzis nie daze go
      szacunkiem nie widuje sie nie rozmawiam po prostu nie potrafie.... nie ma mnie
      wlasciwie dla niego...a dla mamy ....naprawde zrobilabym wszystko... i zadna
      przyjaciolka nie zastapilaby mi jej!
      Poza tym uwazam takze iz wlasnie takie wychowanie mialo duzy wplyw na
      moja postawe... mama gdy pokazala mi droge do wychowania bez siniakow tym
      nauczyla mnie by unikac osob stosujacych kary cielesne! moze gdybym byla
      wychowywana przez ojca to inaczej bym na to patrzyla....nie wiem...wiem tylko
      ile mamie zawdzieczam... DZIEKUJE MAMUSIU
      • Gość: M Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.gwo.pl 27.04.05, 08:46
        Fajnie masz. Zgadzam sie z Tobą w 100%
        • Gość: slavc Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.fnet.pl 28.04.05, 16:03
          ehhh gejostwo rozpuszczone bezstresowo chowane i nie ma sie czemu dziwic i ps
          brak szacuneczku wymyslaj sam/a a nie kradnij innym watki
    • Gość: jdjhgj Re: Dzieci się nie bije(???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 23:54
      czemu mojej wypoiwedzi nie umiesciliscie????????????
    • kwertyonanistaa Re: Dzieci się nie bije(???) 27.04.05, 04:27
      konia sie bije
      i wtedy nie ma dzieci
    • mika62 Re: Dzieci się nie bije(???) 27.04.05, 04:43
      Ja jestem za systemem nagród i kar,jezeli kara słowna nie pomaga to klaps może
      być przydatny.Ja jak byłam niegrzeczna też dostawałam klapsa i jakoś nie odbiło
      mi się to źle na psychice.
      • anmanika Re: Dzieci się nie bije(???) 27.04.05, 10:01
        Pamiętam z dzieciństwa, że bicie za przwinienie nauczyło mnie kłamać i
        oszukiwać i na pewno nie nauczyło szacunku. Bicie to porażka wychowawcza.
    • sylwiastep Re: Dzieci się nie bije(???) 27.04.05, 13:44
      Ja swojej nie tluke. Ma 3 lata, i dostala do tej pory 3 klapsy (po jednym na
      rok, hi hi hi), za kazdym razem bo mnie ponioslo, i za kazdym razem potem mi
      bylo bardzo glupio.
      Z drugiej strony, ja dostawalam wciry, i na dobre mi to wyszlo...
    • justyna4444 Re: Dzieci się nie bije(???) 28.04.05, 21:23
      Ja jestem biciu dzieci zdecydowanie przeciwna, ale uważam, że obecnie przesadza
      się mówiąc o negatywnych skutkach tej kary. Jasne, maltretowanie dzieci to coś
      przerażającego, ale krzycząc "ty sadysto! ty faszysto!" do każdego, kto czasem
      dziecku da klapsa, osiągamy wręcz przeciwny skutek i tracimy wiarygodność. No i
      ważna sprawa - jeśli mówimy "nie bić" - szukajmy innych, skuteczniejszych metod
      wychowawczych.
      W okresie mojego dzieciństwa (lata 80) w dużym mieście, bicie była to po prostu
      najpowszechniejsza i dotycząca wszystkich albo prawie wszystkich dzieci kara za
      przewinienia - i to nie tylko stosowana przez rodziców. Lała dzieci moja
      przedszkolanka sadystka, katechetka nas katechizowała kijkiem po łapach,
      nauczycielce w podstawówce zdarzało się trzepnąć rozrabiaków... i co? i nic!
      jednym dzieciakom klaps pomógł, innym zaszkodził, po wielu spłynął jak woda po
      kaczce... Ja sama znacznie bardziej bałam się, że mama "obrazi się" na mnie i
      dajmy na to, przez kilka godzin czy jeden - dwa dni nie będzie mnie zauważać.
      To jest coś, co dziecko odczuwa jak pozbawienie miłości. Taka sytuacja chyba
      znacznie bardziej popsuła nam kontakty niż klapsy albo kilka - kilkanaście
      pasów na tyłek, które parę razy do roku zdarzało mi się dostawać. Do tej pory
      znacznie lepsze mam układy z ojcem, który też czasem po fizyczne argumenty
      sięgał.Jasne, to było przykre, odczuwane jako niesprawiedliwe itd. - ale nie
      oszukujmy się, dziecko buntuje się przy każdej karze, nawet przy wyciąganiu
      zupełnie naturalnych konsekwencji.
      Nie chcę i nie zamierzam bić moich dzieci, bo jestem pacyfistką i chcę tego
      samego nauczyć moje dzieciaki - ale sądzę, że szkodliwe jest zadręczanie się
      przez matkę z powodu klapsa "w afekcie" albo zupełna brak dyscypliny " nie
      postawię do kąta, nie wyślę do pokoju, nie zabronię oglądać telewizji, bo
      maluchowi będzie przykro"
    • kraciak Re: Dzieci się nie bije(???) 29.04.05, 00:15
      widzę, że niekórzy uczestnicy dyskusji chyba włączyli jakies mechanizmy obronne
      i chyba dlatego uważają, że dzięki temu, że dostawali w skórę, są wartościowymi
      ludźmi, itp. Ja tak nie uważam. To, że wyrośli na wartościowych ludzi, a
      zakładam, że jest to prawdą, to jest cud, zważywszy na przemoc fizyczną w
      rodzinie. To ich rodzice dziś powinni błagać o wybaczenie, a nie oni mówić o
      biciu. Klaps, potem smycz czy kabel. Moja mama kłamała ojcu, żeby uniknąć
      bicia, a i tak była bita. Ja również swoje dostałam, i do końca życia zostanie
      we mnie ta zadra, nie jestem z mamą tak blisko, jak osoby, które nie dostawały
      manta, mam nadzieję, że jeśli będę miała dziecko, nigdy na nie ręki nie
      podniosę. Wiem, że można inaczej.
    • maallinka Re: Dzieci się nie bije(???) 29.04.05, 09:34
      Zwolennicy bicia,
      przypomnijcie sobie jak sami dostawaliscie lanie od rodzicow (nie mam tu na
      mysli klapsika ale prawdziwe lansko)... Czy teraz wspominacie je za sluszne?
      Czy nie zostal zal do rodzicow? Czy zamiast prac Was pasem, kablem itd nie dalo
      zastosowac sie innej kary nie tak ponizajacej lub po prostu w niektorych
      sytuacjach porozmawiac, wytlumaczyc? Czy skorzystaliscie cos na tym ze byliscie
      bici czy to tylko wlasnie wyzwolilo jakas agresje i poglad ze jednak bic wolno?
      Bo ja jak mialam nascie lat to wlasnie tak myslalam: "mnie rodzice bili to ja
      tez na pewno bede bila swoje". Ale dzisiaj mam nadzieje ze tego robic nie bede.
      Moze wlasnie dlatego ze zmadrzalam? Moze dlatego ze pamietam jak moj ojciec nie
      zalowal sily na bicie, czasem naprawde bezzasadne i ja go dzis nie lubie i
      nawet rozmawiac z nim mi sie nie chce? Czy moje dziecko ma tak kiedys myslec o
      mnie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka