Dodaj do ulubionych

Policzylam PITa...

24.04.05, 23:08
I dochodze do wniosku, ze promowany przez "politykow wrazliwych spolecznie"
model "sprawiedliwosci spolecznej" premiuje miernoty na zasilkach dla
bezrobotnych i innych nierobow...
W skrocie - kut'fa - nie oplaca sie pracowac...
Obserwuj wątek
    • rruuddyy Re: Policzylam PITa... 25.04.05, 17:30
      Czyzby nie udało sie zwrotu dostac lub co nie daj Boże wyszła niedopłata?? ;)
    • miauciek Re: Policzylam PITa... 25.04.05, 18:26
      Moi rodzice ze względu na przepaść społeczną pomiędzy ojcem a matką ;-) dostają
      co roku spory zwrot (czerocyfrowy conajmniej). Twierdzą, że to miły zastrzyk
      gotówki przed wakacjami ;-)
    • basior_od_wadery Re: Policzylam PITa... 25.04.05, 18:29
      No cóż - skoro pracujesz, to jesteś dostatecznie głupia (naiwna?) i można Cię
      wydoić. Czyż to nie jest sprawiedliwość społeczna? A jak jesteś niechętna, to
      przecież nie można od Ciebie wymagać? Czyż nie jest to społecznie sprawiedliwe?
    • burakzbielawy Re: Policzylam PITa... 25.04.05, 22:04
      No właśnie kurdebele PIT!;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka