Rozmowy w toku- geje

04.05.05, 18:38
ogladal ktos może rozmowy w toku dzisiaj o 12:00? to byla powtórka nie wiem
kiedy to leciało, ale byłam zbulwersowana opiniami,że geje to chorzy ludzie
których powinni zamknąć w getcie..sama jestem całkowicie heteroseksualna ale
smieszy mnie to że nasze społeczeństwo śmie nazywać się tolerancyjnym..
    • marecki997 Re: Rozmowy w toku- geje 04.05.05, 18:42
      Dojdzie do władzy Opus Dei (czyli PiS), LPR i Wszechpolska, to dla problemu
      gejów i lesbijek znajdą "ostateczne rozwiązanie".
      • too.ya Re: Rozmowy w toku- geje 04.05.05, 18:44
        masz racje, ale ogladajac ten program naprawde szczerze im współczułam życia w
        Polsce..
        • marecki997 Re: Rozmowy w toku- geje 04.05.05, 18:52
          Widziałem to chyba ze 3 miesiące temu. Nie wiem czy to był ten sam odcinek.
          Najbardziej mi się podobało, jak mówili że związek 2 gejów "niszczy rodzinę".
          Nie powiedzieli czyją, ale wynikało z tego że ich. Mnie to nie przeszkadza -
          chce sobie dwóch pedałków razem mieszkać to niech mieszkają. Jednak pewne osoby
          mówią tak: "Nawet jeżeli będziecie się z tym kryli w zaciszu swojego
          mieszkania, to i tak godzicie w fundament Matki Polki i Polskiej Rodziny!
          Jesteście chorzy, a jedynym lekarstwem na waszą chorobę jest modlitwa".
          Najlepiej by pewnie homosiów wyleczyła kuracja z nowelki "Antek" - na 3
          zdrowaśki do pieca.
          • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 09:39
            musze napisac to:
            > Najlepiej by pewnie homosiów wyleczyła kuracja z nowelki "Antek" - na 3
            > zdrowaśki do pieca

            normalnie mnie to rozwalilo! bardzo trafny komentarz do tego co sie dzieje.
            • zdunman Re: Rozmowy w toku- geje 08.05.05, 23:36
              problem nie polega na tym czy ktoś jest tolerancyjny czy nie! Problem polega na podzieleniu ludzi na tych którzy uważają że homoseksualizm to świadomy wybór i na takich którzy wiedzą że na orientacje seksualną nie ma wpływu wychowanie, czy cokolwiek innego. Prawda jest taka że jest z milion dowodów na to że człowiek rodzi się z określoną orientacją seksualną i nie ma na to wpływu, a kto temu przeczy jest po prostu niedoinformowany, lub po prostu nie chce o tym wiedzieć bo ma mózg wyprany przez katolicką propagande.

              Nietoleranca wynika z niewiedzy i zacofania umysłowego.
              • abaddon_696 Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 00:45
                > problem nie polega na tym czy ktoś jest tolerancyjny czy nie!

                Owszem, właśnie na tym.

                Problem polega na
                > podzieleniu ludzi na tych którzy uważają że homoseksualizm to świadomy wybór i
                > na takich którzy wiedzą że na orientacje seksualną nie ma wpływu wychowanie, c
                > zy cokolwiek innego.

                Ale bzdury. Po pierwsze: dlaczego uważasz, że pojmowanie homoseksualizmu jako
                wyboru automatycznie oznacza negatywne nastawienie? Niektórzy wolą brunetki a
                niektórzy brunetów:)
                Po drugie, wychowanie jak najbardziej może mieć wpływ na preferencje seksualne.
                W tym miejscu to Ty jesteś niedoinformowany.

                Prawda jest taka że jest z milion dowodów na to że człowie
                > k rodzi się z określoną orientacją seksualną i nie ma na to wpływu,

                To przedstaw kolego te milion dowodów. Albo nie, będę mało wymagający:
                przedstaw 10 dowodów:)

                a kto temu
                > przeczy jest po prostu niedoinformowany, lub po prostu nie chce o tym
                wiedzieć
                > bo ma mózg wyprany przez katolicką propagande.

                Dla katolika każdy homoseksualizm to grzech, więc przedstawicieli tej grupu
                raczej nie przekonasz.

                > Nietoleranca wynika z niewiedzy i zacofania umysłowego.

                Kurcze, czy myślisz, że ogoleni na łyso "sportowcy" i wszechpolacy są
                zainteresowani Twoimi wywodami?
                Człowiek to nie zwierze i nie jest uzależniony od czynników biologicznych.
                Jeśli myślisz inaczej to masz bardziej ciemnogrodzkie poglądy niż kk. Po co
                usprawiedliwiasz coś, co nie wymaga usprawiedliwienia?




              • facet123 Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 17:49
                Niestety problem polega nie tylko na niedoinformowaniu. Zwykle osoby
                nietolerancyjne w stosunku do gejów i popwiązane z radykalnymi ruchami
                katolickimi, czy partiami narodowymi poprostu czują potrzebę przynależności do
                silnej dużej grupy o konkretnych poglądach.
                Osoby takie poprostu CHCĄ piętnować i zwalczać to co "inne" na rzecz tego
                co "normalne".
                Wiedza nie zmieni tej nietolerancji do tego co inne - to siedzi w człowieku.
                Jeżeli ktoś się już nakierował na takie myślenie, to wbrew naukowcom i
                lelarzom, będzie i tak miał swoje zdanie na temat homoseksualizmu.
    • ruda_szczurka Re: Rozmowy w toku- geje 04.05.05, 19:18
      widzialam oryginal jakis czas temu.
      2 panie z LPR, jedna strasznie przejeta tematem...
      Poglady rodem z Pasikurowic :(
      Jesli kogos trzeba leczyc to w pierwszej kolejnosci owe panie i innych
      nawiedzonych homofobow.
      • Gość: Too.ya Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 19:30
        a propos tych pań- zawsze sadziłam że to starsi ludzie sa bardziej
        uprzedzenie,ot niespodzianka..
      • Gość: XEXEOR zaklamana tolerancja homosympatykow IP: *.arcor-ip.net 12.05.05, 18:14
        Typowe haselka homofanatykow-wszyscy,ktorzy krytykuja homoseksualizm i uznaja
        go za anormalny i aspoleczny sa polglowkami,rodem z ciemnogrodu,fanatycy
        religijni,nachlani winkiem "Arizonka- skini,ktorych IQ jest na kresie granicy
        zerowej.Jakie to przyjemne wsadzic krytykow homoseksualistow do takiej
        szufladki-przyjemne bo automatycznie sie taki homos dowartosciowuje,dostaje 10
        odpowiedzi od innych homokolesi potwierdzajacych go w przekoanniu ,ze jest
        calkowicie nieomylny w swoim spostrzezeniu,a przy okazji nie trzeba siegac po
        meryteroczne argumenty,ktorych z reguly po stronie homo brak.Bo i po co-
        przeciez z takimi odpadami ludzkosci z ciemnogrodu wielce swiatowy,politycznie
        poprawny,oswiecony homos z jasnogrodu nie bedzie sie nawet przez inetrnet w
        dyskusje zadawal-strata czasu.
        Na koncu tego postu-pozycja chyba 213-zadalem dzisiaj wszystkim wielce
        tolerancyjnym sympatykom homoseksualistow kilka pytan testujacych wasza
        tolerancje-jestem ciekaw czy macie tez merytorycznie cos do powiedzenia czy
        tylko te wasze-nota bene bardzo malo tolerancyjne i gardzace -haselka.
    • llukiz Re: Rozmowy w toku- geje 04.05.05, 19:42
      > smieszy mnie to że nasze społeczeństwo śmie nazywać się tolerancyjnym..
      a mnie śmieszy gdy ktoś jest głupi i nie rozumie że społeczeństwo nigdy nie jest
      jedną osobą.
      • too.ya Re: Rozmowy w toku- geje 04.05.05, 19:48
        no cóż do takiego wniosku nie doszłam po obserwacji jedynie owych dwóch pań,
        tylko obserwacji dużej części społeczeństwa właśnie,wystarczy zrobić sonde
        uliczną i wynik będzie
        • emko13 A najbardziej... 04.05.05, 19:54
          bulwersuje mnie,że osoby które uważają się za tolerancyjne, nie tolerują zwykle
          tych,którzy nie tolerują np. gejów itp. jakichś tam innych.
          Gdzie zatem można mówić o tolerancji.

          • too.ya Re: A najbardziej... 04.05.05, 20:06
            ja nie powiedzialam ze ich nie toleruje, niech sobie są, tylko nie rozumiem, i
            tyle
            • emko13 zbyt osobiście to przyjęłaś. 04.05.05, 20:08
              nie o to mi chodziło,raczej o pewną grupę społeczną. coś w tym jednak jest.
              • marecki997 Re: zbyt osobiście to przyjęłaś. 05.05.05, 10:37
                No tak ale różnica polega na tym, że homoseksualiści organizują śmieszne i
                głupawo wyglądające parady, a ich wrogowie (np. pan Twaróg z krakowskiej LPR)
                organizują przeciwko nim bojówki wzorowane na SturmAbteilungu. Parada nie czyni
                nikomu krzywdy, a uderzenie pięścią lub kamieniem (tzw. "katolickie
                miłosierdzie" i "wartości chrześcijańskie") - już owszem, a w dodatku jest
                przestępstwem.
                • putativus Re: zbyt osobiście to przyjęłaś. 05.05.05, 11:06
                  tolerancja jest u nas w spełeczeństwie tak głęboko "zakorzeniona", jak zwyczaj
                  sprzątania po sobie w barach szybkiej obsługi. Nie qmam, jak można zjeść,
                  naświnić i pójśc jakby nigdy nic, heh...
                  Widać tak samo jak świni sie na stoliku tak samo można naświnic komuś w życiu.
                  I obojętnie czy jest to gej ,lesbijka czy sąsiad. Zepsuć ,zniszczyć i osmieszyc-
                  to wręcz nasze "barwy narodowe"

                  Załosne!!
                • mr_pope Re: zbyt osobiście to przyjęłaś. 05.05.05, 11:10
                  Tak, te parady są znakomite i nikomu nie czynią krzywdy. Gdy MW ich zaatakuje,
                  to parada jednak zmienia się w oddział samoobrony i równo rzuca czym popadnie w
                  przeciwników. Obie strony w czasie takich akcji są siebie warte. Z obu stron
                  padają prowokacje i gdy dochodzi do bijatyki piorą się równo.
          • red_one Re: A najbardziej... 05.05.05, 14:07
            jestem osoba tolerancyjna, ale wszystko ma granice.

            jesli ktos uwaza na powaznie homoseksualizm za chorobe, to jak mozna tolerowac
            ta osobe jako normalna? ja nie moge, tak jak nie toleruje faszysty i
            gwalcicieli itp.
          • anon82 Re: A najbardziej... 05.05.05, 17:37
            Tolerancja w pewnym sensie polega na prawidłowym odróżnieniu dobra i zła. Jeżeli nie tolerujesz
            czegoś tylko dlatego, że nie możesz tego pojąć mimo, że absolutnie nie stanowi to dla Ciebie i Twojej
            rodziny żadnego zagrożenia, to mogę powedzieć, że jesteś mało tolerancyjny. Ale zakładam, że brak
            tolerancji wiąże się z przekonaniami zakorzenionymi od czasów dzieciństwa, upośledzeniem percepcji,
            brakiem inteligencji lub wyobraźni i jestem w stanie tolerować Twoje zachowanie, ale do pewnego
            stopnia. W momencie, gdy brak tolerancji zrodzi agresję i będzie zmierzał do ograniczenia wolności
            człowieka lub do jego krzywdy to wtedy będzie godne potępienia, ponieważ zła (pod każdą postacią)
            po pprostu nie można tolerować.
            • red_one Re: A najbardziej... 05.05.05, 19:35
              zgadzam sie anon. jak najbardziej. tolerancja - «uznawanie czyichś poglądów,
              wierzeń, upodobań, czyjegoś postępowania, różniących się od własnych;
              wyrozumiałość»

              jesli nie rozumiem jakiegos zjawiska - mowie: nie wiem dosc by miec wlasne
              zdanie. ale homoseksualizm w tym wypadku - nie jest choroba psychiczna, ani
              dzielem sztana i daleko mi do szacunku dla osob, ktore w ten sposo mysla. byc
              moze czuje sie zagrozona, bo ludzie myslacy w ten sposob, dzis takie wywody
              snuja na temat homoseksualizmu, ale jutro moga wejsc na temat bliski dla mnie.
              np powiedzmy: ludzie zyjacy w zwiazkach nieslubnych sa chorzy.

              tacy ludzie sa dla mnie na rowni niebezpieczni jak gwalciciele czy mordercy.
    • gosc.z.korony powiedzcie mi: 05.05.05, 11:44
      W jaki sposób para geyów, czy lesbijek, żyjących razem w mieszkaniu na które
      łożą z własnych pieniędzy, ma niszczyć tę słynną ,,Polską Rodzinę''?
      A może ta ,,Polska Rodzina'' na sam widok homopary rozpierzchnie się na cztery
      wiatry, zacznie ćpać, pić i popadnie w konflikt z prawem. O co tu chodzi?
      A zawalczyć z terroryzującym całe dzielnice dresiarstwem i gangstarstwem nie
      łaska?
      Pewnie i nie łaska... bo do tego trzeba odwagi.
      • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 05.05.05, 13:50
        Problem nie lezy w tym co dwoch pedalkow robi w swoim domu. Problem lezy w tym,
        ze tych dwoch chce zalozyc "rodzine" na rownych prawach jak zwiazek kobiety i
        mezczyzny.
        Rodzina, kobieta i mezczyzna sa wspierani przez panstwo poto, azeby wychowali
        potomstwo. Cel jest mniej wiecej taki azeby za 50 lat mial kto pracowac na
        emerytury i tyle (to byl skrot myslowy).
        Jest wiec absurdem domaganie sie tego, azeby panstwo wspieralo zwiazki
        homoseksualne na rowni z heteroseksualnymi.
        Pozatym niech sobie kazdy robi co chce jesli nie krzywdzi innych.
        • gosc.z.korony przedstawiłeś rzeczowe argumenty 05.05.05, 15:45
          Problem tylko w tym, na ile państwo jest uprawnione do takiego ,,planowania''
          naszej przyszłości. I, co się z tym wiąże, ingerowania w naszą prywatność. A co
          do 50-ciu lat i emerytur... to kto wie jak będzie wówczas wyglądać nasza
          społeczna struktura. Jesteśmy społeczeństwem starzejącym się. I to nie dlatego,
          że żyją wśród nas homoseksualiści, ale dlatego że młodzi ludzie hetero zajęci
          są dorabiniem się lub tylko walką o materialny byt. Co sprawia, że nie decydują
          się na dzieci. Może więc się tak zdarzyć, że na Nas - starych wówczas Polaków,
          pracować będą (i to z chęcią) nowi Obywatele Rzeczypospolitej pochodzenia dajmy
          na to: tureckiego, białoruskiego, czy może nawet ormiańskiego. Pięćdziesiąt lat
          to szmat czasu, a świat zmienia się szybko.
          pozdr
          • Gość: AsDur Re: przedstawiłeś rzeczowe argumenty IP: 213.25.172.* 05.05.05, 16:11
            > Problem tylko w tym, na ile państwo jest uprawnione do takiego ,,planowania''
            > naszej przyszłości. I, co się z tym wiąże, ingerowania w naszą prywatność.

            Skoro ktos od panstwa zada usankcjonowania jego zwiazku no to chyba godzi sie
            na to jak to mowisz planowanie. Jesli nie godzisz sie na to planowanie to czego
            tak naprawde chcesz od panstwa? Moze niepotrzebna Ci zadna legalizacja skoro ma
            Cie uwierac?

            Kobieta i mezczyzna godza sie na zawarcie zwiazku poto wlasnie zeby czerpac
            korzysci z tego ze panstwo ma swoj cel we wspieraniu takich zwiazkow. Godza sie
            na to 'planowanie' chociaz wiedza ze rozwiazac swoj zwiazek bedzie im ciezko,
            to jest koszt. Dlatego istnieja malzenstwa pomimo swoich czasami wad
            proceduralnych.

            Panstwo natomiast niema zadnego celu we wspieraniu 10% mniejszosci z ktorej 3%
            ma ochote w jakis sposob zarejestrowac zwoj zwiazek.

            Kwestia ilu nas bedzie za 50 lat to juz zadanie dla astrologow :D
        • ruda_szczurka Re: powiedzcie mi: 05.05.05, 16:30
          Gość portalu: AsDur napisał(a):

          > Problem nie lezy w tym co dwoch pedalkow robi w swoim domu. Problem lezy w
          tym,
          >
          > ze tych dwoch chce zalozyc "rodzine" na rownych prawach jak zwiazek kobiety i
          > mezczyzny.


          dla mnie to nie jest problem.
          moga sobie zakladac co im sie podoba, byleby nie u mnie w domu.

          > Rodzina, kobieta i mezczyzna sa wspierani przez panstwo poto, azeby wychowali
          > potomstwo.

          Nie czuje sie wspierana przez panstwo w kawestii wychowywania potomstwa.
          Nawet becikowe zabrali...
          Panstwo mlodym rodzicom juz w niczym nie pomaga a jedynie przeszkadza.


          Cel jest mniej wiecej taki azeby za 50 lat mial kto pracowac na
          > emerytury i tyle (to byl skrot myslowy).

          Cel jest dobry jeno droga, ktora obral rzad prowadzi w przeciwnym kierunku.

          > Jest wiec absurdem domaganie sie tego, azeby panstwo wspieralo zwiazki
          > homoseksualne na rowni z heteroseksualnymi.

          Jak mnie to panstwo wspiera?
          naprawde ciekawa jestem...


          > Pozatym niech sobie kazdy robi co chce jesli nie krzywdzi innych.

          skrzywdzil cie jakis homoseksualista?

          • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 05.05.05, 16:59
            > Jak mnie to panstwo wspiera?
            > naprawde ciekawa jestem...

            Na przyklad tak, ze mozesz zaplacic mniejszy podatek rozliczajac sie z
            malzonkiem. Na przyklad tak ze twoj majatek lub co tam masz odziedziczy Twoje
            potomstwo po Twojej smierci. Ty placisz ZUS a twoje dziecko korzysta z opieki
            medycznej choc samo nie placi. Pewnie takich przykladow jest wiecej.
            Niekoniecznie jest tego wiele ale jednak cos tam jest. Czyli panstwo wspiera
            czy jestesmy z tego zakresu wsparcia zadowoleni czy nie.


            >
            > > Pozatym niech sobie kazdy robi co chce jesli nie krzywdzi innych.
            >
            > skrzywdzil cie jakis homoseksualista?

            Nie, nie skrzywdzil. To bylo zdanie warunkowe, uzasadniajace moj brak sprzeciwu
            co do poczynan roznych mniejszosci. Ale gdybys byla ciekawa to nie skrzywdzil
            mnie tez zaden gwalciciel co nie znaczy ze oni przestali gwalcic.
            • abaddon_696 Re: powiedzcie mi: 05.05.05, 17:07
              . Na przyklad tak ze twoj majatek lub co tam masz odziedziczy Twoje
              > potomstwo po Twojej smierci.

              Hihihi... To Ci się udało... Sorry, ale co to za wsparcie dla mnie, że ktoś
              odziedziczy coś po mojej śmierci?

              > Nie, nie skrzywdzil. To bylo zdanie warunkowe, uzasadniajace moj brak
              sprzeciwu
              >
              > co do poczynan roznych mniejszosci. Ale gdybys byla ciekawa to nie skrzywdzil
              > mnie tez zaden gwalciciel co nie znaczy ze oni przestali gwalcic.

              Widzisz. Ciebie gwałciciel nie skrzywdził, ale innych krzywdzi. Homoseksualista
              nie krzywdzi nikogo.


              • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 05.05.05, 17:16
                > . Na przyklad tak ze twoj majatek lub co tam masz odziedziczy Twoje
                > > potomstwo po Twojej smierci.
                >
                > Hihihi... To Ci się udało... Sorry, ale co to za wsparcie dla mnie, że ktoś
                > odziedziczy coś po mojej śmierci?

                To jest takie wsparcie, ze umrzesz z usmiechem na ustach, nie martwiac sie o
                los najblizszych :D Inne przyklady Ci sie podobaly??

                > Widzisz. Ciebie gwałciciel nie skrzywdził, ale innych krzywdzi.
                Homoseksualista
                >
                > nie krzywdzi nikogo.

                Lansowanie homoseksualizmu jako czegos normalnego nie podoba mi sie i uwazam ze
                jest krzywdzace dla moich dzieci ktore bedac heteroseksualne musza w TV
                wysluchiwac ze to normalne ze facet wklada drugiemu facetowi fujarke w tylek.
                To moje prywatne zdanie do ktorego mam absolutne prawo :)
                • abaddon_696 Re: powiedzcie mi: 05.05.05, 17:27
                  > Lansowanie homoseksualizmu jako czegos normalnego nie podoba mi sie

                  Mi też się nie podoba, a co więcej, unormalnić tego się nie da. Albo jest coś
                  normalne, albo nie - a homoseksualizm jest zawsze tym samym, więc zdania
                  swojego w tej kwestii zmienić nie można.

                  i uwazam ze
                  >
                  > jest krzywdzace dla moich dzieci ktore bedac heteroseksualne musza w TV
                  > wysluchiwac ze to normalne ze facet wklada drugiemu facetowi fujarke w tylek.

                  A dla mnie był krzywdzący spektakl z papieżem w TV... Przecież nie musisz
                  akceptować wszystkiego, co jest lansowane w mediach.

                  > To moje prywatne zdanie do ktorego mam absolutne prawo :)

                  Bingo!
                  • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 05.05.05, 17:38
                    Spektakl spektaklem, mozna nie ogladac oczywiscie. Ale stanowienie prawa dla
                    mniejszosci to juz nie tylko spektakl, ktorego mozna nie ogladac. To
                    sankcjonowanie pewnych faktow, z ktorymi nie kazdy chce sie godzic, a jednak
                    musi ze wzgledow na roznie rozumiana poprawnosc polityczna.
                    • abaddon_696 Re: powiedzcie mi: 05.05.05, 17:42
                      Ale o jakie prawa Ci chodzi? Bo ja gejofilem absolutnie nie jestem, ale nie
                      widzę racjonalnych argumentów, by odmawiać homosiom związków partnerskich.
                      Chodzi o dziedziczenie, opiekę nad partnerem - takie to straszne?
                      • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 05.05.05, 17:50
                        Chodzi o prawo do zawierania zwiazkow malzenskich przez osoby tej samej plci co
                        oznacza zrownanie ich ze zwiazakami heteroseksualnymi. Pomijajac juz kwestie
                        normalnosci zwiazkow homoseksualnych, panstwo niema zadnego celu w tym, azeby
                        takie prawo stanowic.
                        Zwiazki takie oczywiscie nie sa straszne. Nie mozna jednak mowic ze te dwa
                        rodzaje zwiazkow to to samo. Homoseksualistow laczy tylko i wylacznie sposob
                        uprawiania sexu, nic wiecej.
                        Mysle, ze ludzi ktorzy dlubia w nosie jest nawet 30% calej polulacji. Dlaczego
                        zwiazki dlubaczy w nosie mialy by byc wspierane przez panstwo? Bylby w tym
                        jakis cel zbiezny z celami ogolu populacji? Osobiscie nie sadze.
                        • abaddon_696 Re: powiedzcie mi: 05.05.05, 17:57
                          Gość portalu: AsDur napisał(a):

                          > Chodzi o prawo do zawierania zwiazkow malzenskich przez osoby tej samej plci
                          co
                          >
                          > oznacza zrownanie ich ze zwiazakami heteroseksualnymi.

                          Tak, ale zapytałem Cię o związki partnerskie.

                          Pomijajac juz kwestie
                          > normalnosci zwiazkow homoseksualnych, panstwo niema zadnego celu w tym, azeby
                          > takie prawo stanowic.

                          Nie ma. Ale związki partnerskie ani nie unormalniają homoseksualizmu, ani nie
                          dają homosiom specjalnych przywilejów.

                          > Zwiazki takie oczywiscie nie sa straszne. Nie mozna jednak mowic ze te dwa
                          > rodzaje zwiazkow to to samo. Homoseksualistow laczy tylko i wylacznie sposob
                          > uprawiania sexu, nic wiecej.

                          Mają też uczucia, które powinno się uszanować.

                          > Mysle, ze ludzi ktorzy dlubia w nosie jest nawet 30% calej polulacji.
                          Dlaczego
                          > zwiazki dlubaczy w nosie mialy by byc wspierane przez panstwo? Bylby w tym
                          > jakis cel zbiezny z celami ogolu populacji? Osobiscie nie sadze.

                          Co to są związki dłubaczy? Poza tym jaką wartość ma ogół populacji?
                        • Gość: anna Re: powiedzcie mi: IP: *.elisa-laajakaista.fi 05.05.05, 18:08
                          Homoseksualistow, ktorzy zakladaja zwiazek partnerski laczy to samo co laczy
                          pare zawierajaca zwiazek malzenski.Zakladajac wlasna rodzine moga rowniez
                          wychowywac dzieci (wlasne, np z poprzedniego zwiazku hetero, gdy probowali sie
                          "leczyc", lub adoptowane)Jako rodzina maja pelne prawo do wspierania przez
                          panstwo.Oni tez loza na panstwo w postaci podatkow i maja prawo oczekiwac
                          rownego traktowania.
                          • abaddon_696 Re: powiedzcie mi: 05.05.05, 18:21
                            Zakladajac wlasna rodzine moga rowniez
                            > wychowywac dzieci (wlasne, np z poprzedniego zwiazku hetero, gdy probowali sie
                            > "leczyc", lub adoptowane)

                            Nie mogą wychowywać dzieci. W tej kwestii nie mają nic do powiedzenia. Poza tym
                            nie wiem o jakiej rodzinie Ty piszesz.


                            • Gość: Too.ya Re: powiedzcie mi: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:44
                              ja tez jestem za tym, zeby nie oddawac dziewczy do adopcji homoseksualnym parom.
                              ale nie daje mi spokoju fakt,ze tacy ludzie sa w naszym kraju prawie
                              napiętnowani!
                              oni tez przeciez maja prawo do normalnego zycia!
                              a juz najbardziej przeraża mnie fakt, że ogrom społeczeństwa wciąż uważa, że
                              jest to chorobą którą można wyleczyć..a LPR tylko im wtóruje...
                            • red_one Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 09:36
                              moga wychowywac dzieci i udaje sie to w praktyce. nie w polsce, niestety.

                              co powiesz o heteroseksualnych rodzinach patologicznych? oni moga wychowywac
                              dzieci.. spotkales sie z tym na codzien? a znasz kogos zyjacego w
                              ustabilizowanym zwiazku homoseksualnym?
                              mozesz wytlumaczyc na jakiej podstawie formuujesz swoja opinie? mam nadzieje,
                              ze nie na: wszystko co obce jest nieludzkie.
                              • abaddon_696 Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 18:13
                                red_one napisała:

                                > moga wychowywac dzieci i udaje sie to w praktyce. nie w polsce, niestety.

                                Na szczęście. Poza tym co się udaje? To, że czegoś się chce, nie znaczy, że to
                                się automatycznie należy.

                                > co powiesz o heteroseksualnych rodzinach patologicznych? oni moga wychowywac
                                > dzieci.. spotkales sie z tym na codzien?

                                Zgadzam się. W ogóle uważam, że każde wychowywanie niesie ze sobą jakąś
                                patologię. Oczywiście, że takie pary nie powinny wychowywać kogokolwiek, nawet
                                pieska:) Problem polega na tym, że człowiek nie wybiera sobie ojca i matki -
                                może się urodzić w patoligicznej rodzinie, czego nie można powiedzieć o parze
                                homosiów. Model związku nie pozwoli na to.
                                Poza tym podałaś argument przeciw rodzinom patologicznym, co w niczym nie
                                polepsza racji homoseksualistów.

                                a znasz kogos zyjacego w
                                > ustabilizowanym zwiazku homoseksualnym?

                                Tak. Nie jestem anty - homo, nie mam nic przeciw związkom partnerskim. Adopcja
                                to właściwie jedyna kwestia, która wzbudza mój zdecydowany sprzeciw.

                                > mozesz wytlumaczyc na jakiej podstawie formuujesz swoja opinie? mam nadzieje,
                                > ze nie na: wszystko co obce jest nieludzkie.

                                Nie. Uczucia dwóch dorosłych ludzi, obojętnie w jakiej formie, są ludzkie.
                                Popieram prawo każdego do samorealizacji w takim związku, w którym będzie
                                szczęśliwy. Tyle, że każdy powinien liczyć się z konsekwencjami swojego wyboru.
                                Samorealizacja w związku homo i jednoczesne pragnienie potomstwa się wzajemnie
                                wykluczają.
                          • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 06.05.05, 09:04
                            Gość portalu: anna napisał(a):

                            > Oni tez loza na panstwo w postaci podatkow i maja prawo oczekiwac
                            > rownego traktowania.

                            Pomine fakt, ze u podstaw definicji rodziny lezy zwiazek kobiety i mezczyzny...
                            A co do rownego traktowania to niewidze szczegolnego napietnowania
                            homoseksualistow przez urzedy panstwowe. Urzedy niemoga uznac za zwiazek
                            malzenski pary homoseksualistow tak jak niemoze uznac zyrafy za wielblada. No
                            ale jesli zaczniesz sie upierac to ja chcialbym wniesc postulat dla zawierania
                            zwiazkow wiekszych niz dwie osoby! Jesli rowne prawa to dla wszystkich
                            mniejszosci seksualnych :)
                        • red_one Re: powiedzcie mi: 05.05.05, 19:53
                          > Chodzi o prawo do zawierania zwiazkow malzenskich przez osoby tej samej plci
                          co oznacza zrownanie ich ze zwiazakami heteroseksualnymi. Pomijajac juz kwestie
                          > normalnosci zwiazkow homoseksualnych, panstwo niema zadnego celu w tym, azeby
                          > takie prawo stanowic.
                          > Zwiazki takie oczywiscie nie sa straszne. Nie mozna jednak mowic ze te dwa
                          > rodzaje zwiazkow to to samo. Homoseksualistow laczy tylko i wylacznie sposob
                          > uprawiania sexu, nic wiecej.

                          oczywiscie, ze chodzi o zrownanie ich. bo sa to LUDZIE ktorzy czuja, pracuja,
                          placa podatki, zyja jak reszta. odroznia ich sposob uprawiania seksu i braku
                          naturalnego potomstwa. tylko.

                          jesli takie zwiazki bylyby nielegalne, to trzeba tez zdelegalizowac zwiazki
                          heteroseksulane, ktore nie maja dzieci. czy to tez jest chore?

                          na temat dlubaczy w nosie.. nie jest to orientacja seksulna, a raczej,
                          powiedzmy: hobby. tak samo to moze laczyc jak sport, muzyka itp. i ludzie
                          tworza zwiazki na tej plaszczyznie, jak najbardziej. i jest to legalne. ale co
                          to ma wspolnego z orientacja seksulana czy miloscia?
                          • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 06.05.05, 09:09
                            > oczywiscie, ze chodzi o zrownanie ich. bo sa to LUDZIE ktorzy czuja, pracuja,
                            > placa podatki, zyja jak reszta. odroznia ich sposob uprawiania seksu i braku
                            > naturalnego potomstwa. tylko.

                            zrownajmy wiec rowniez zwiazki trzy i wiecej osobowe.


                            > jesli takie zwiazki bylyby nielegalne, to trzeba tez zdelegalizowac zwiazki
                            > heteroseksulane, ktore nie maja dzieci. czy to tez jest chore?

                            panstwo wspiera zwiazki heteroseksualne bo domniema ze pojawi sie potomstwo i
                            panstwo bedzie sie rozwijac. nazwijmy to dobra wiara panstwa w racjonalnosc
                            zwiazku. niema jednak przymusu posiadania dzieci. jaki jest cel panstwa w
                            legalizacji zwiazkow homoseksualnych? ja niewidze zadnego.

                            >
                            > na temat dlubaczy w nosie.. nie jest to orientacja seksulna, a raczej,
                            > powiedzmy: hobby. tak samo to moze laczyc jak sport, muzyka itp. i ludzie
                            > tworza zwiazki na tej plaszczyznie, jak najbardziej. i jest to legalne. ale
                            co
                            > to ma wspolnego z orientacja seksulana czy miloscia?

                            to byl przyklad. ok. inny przyklad to ten ktory podalem powyzej. co powiesz na
                            tzw trojkaty? tych tez laczy sposob uprawiania sexu. zalegalizujmy je
                            oficjalnie. skoro rownosc to juz dla wszystkich.
                            • red_one Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 09:27
                              > zrownajmy wiec rowniez zwiazki trzy i wiecej osobowe.

                              jak dla mnie - moze byc. nie mam nic przeciw. ty masz?
                              inna sprawa, ze naturalnie nie sprawdzaja sie zwiazki wiecej niz dwoch osob.
                              zazdrosc, rywalizacja - ludzka natura. malo kiedy zwolennicy trojkatow w seksie
                              utozsamiaja to ze zwiazkiem zyciowym -partnerskim. znowu zaliczylabym to
                              bardziej do zainteresowan niz sposobu na zycie.

                              > panstwo wspiera zwiazki heteroseksualne bo domniema ze pojawi sie potomstwo i
                              > panstwo bedzie sie rozwijac. nazwijmy to dobra wiara panstwa w racjonalnosc
                              > zwiazku. niema jednak przymusu posiadania dzieci. jaki jest cel panstwa w
                              > legalizacji zwiazkow homoseksualnych? ja niewidze zadnego.

                              taki, ze zwiazki homoseksulane moga adoptowac dziecko (tak jak heteroseksualne)
                              i wychowac je.

                              -----
                              • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 06.05.05, 10:06
                                > > zrownajmy wiec rowniez zwiazki trzy i wiecej osobowe.
                                >
                                > jak dla mnie - moze byc. nie mam nic przeciw. ty masz?
                                > inna sprawa, ze naturalnie nie sprawdzaja sie zwiazki wiecej niz dwoch osob.
                                > zazdrosc, rywalizacja - ludzka natura. malo kiedy zwolennicy trojkatow w
                                seksie utozsamiaja to ze zwiazkiem zyciowym -partnerskim. znowu zaliczylabym to
                                > bardziej do zainteresowan niz sposobu na zycie.

                                Pytasz i sama sobie odpowiadasz. Ja homoseksualizm zaliczam bardziej do
                                zainteresowan niz do sposobu na zycie. I jestem przeciw normalizacji odchylen
                                od normy i akceptacji roznych przejawow skrajnosci ludzkich zachowan jako normy
                                spolecznej na rowni z istniejacymi.

                                > taki, ze zwiazki homoseksulane moga adoptowac dziecko (tak jak
                                heteroseksualne)
                                > i wychowac je.

                                czyli dochodzimy to tego co juz absulutnie powinno byc wrecz zakazane niz
                                uprawomocnione. wychowywanie dziecka przez pare homoseksualna jest
                                nieporozumieniem. wpajanie skrajnych zachowan seksualnych jest tak samo
                                szkodliwe jak wychowywanie dziecka przez niepelna rodzine: tylko matke lub
                                tylko ojca.
                                • po_godzinach Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 10:12
                                  "czyli dochodzimy to tego co juz absulutnie powinno byc wrecz zakazane niz
                                  uprawomocnione. wychowywanie dziecka przez pare homoseksualna jest
                                  nieporozumieniem. wpajanie skrajnych zachowan seksualnych jest tak samo
                                  szkodliwe jak wychowywanie dziecka przez niepelna rodzine: tylko matke lub
                                  tylko ojca."

                                  To dość interesujące stanowisko.
                                  Czy zatem należy zakzazać wychowania dzieci przez osoby samotne?

                                  Czy tylko zagalopowałes się?

                                  A co z dziećmi z rodzin alkoholków?
                                  • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 06.05.05, 10:14
                                    Wszyscy wiemy ze wychowanie przez osoby samotne jest niedobre dla dzieci.
                                    Oczywistym jest ze niemozemy tego zakazac bo niby jak.
                                    Nie mozemy wiec legalizowac kolejnych patologi i akceptowac ich jako normy!

                                    Wiec legalizacjia adopcji przez pary homoseksualne to skrajne nieporozumienie.
                                    • po_godzinach Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 10:15
                                      Uciekłeś od odpowiedzi na moje pytania)
                                    • po_godzinach Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 10:18
                                      Poza tym zdajesz poruszac sie po dość wąskiej ścieżce - niekiedy dla dziecka
                                      lepiej być wychowywanym przez jedno z rodziców, niż oboje.

                                      Nazywanie niepełnej rodziny "patologią" to chyba (delikatnie mówiąć"
                                      nieporozumienie.
                                      • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 06.05.05, 10:52
                                        No coz.. moze to i mocne slowa no ale nie mozemy uznac wychowania przez tylko
                                        jednego z malzonkow za norme. Mozemy mowic ze jest to powrzechne ale nie
                                        normalne i dobre dla dziecka.

                                        Czasami lepiej być wychowywanym przez jedno z rodziców, niż oboje. Tak samo jak
                                        lepiej dla dziecka jest byc wychowywanym przez jedno z rodzicow niz przez pare
                                        homoseksualistow.
                                        • po_godzinach Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 10:54
                                          Pozostają jeszcze rzesze niechcianych dzieci w sierocińcach - co im
                                          powiedziałbyś?
                                          • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 06.05.05, 11:05
                                            po_godzinach napisała:

                                            > Pozostają jeszcze rzesze niechcianych dzieci w sierocińcach - co im
                                            > powiedziałbyś?

                                            mila po_godzinach :) dziekuje, ze traktujesz moje wypowiedzi jako spojna
                                            koncepcje idealnego swiata i wierzysz ze mam rozwiazanie wszystkich problemow :)

                                            a na powaznie wracajac do Twojego pytania. tym dzieciom powiedzialbym, ze
                                            panstwo robi co w jego mocy, zeby znalezc im rodziny zastepcze lub rodzinne
                                            domy dziecka. chcialbym tez wierzyc ze tak jest....
                                            • po_godzinach Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 11:08
                                              Też chciałabym w to wierzyć, ale jakoś mi trudno.

                                              Tak czy owak - problem jest poważny i na pewno nie wolno pozostawić go emocjom.

                                              No tak, myslałam już, że masz na wszystko receptę - bo mam kilka pytań, ale
                                              cóż ... )

                                              Zaczekam.
                                              • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 06.05.05, 11:21
                                                > Tak czy owak - problem jest poważny i na pewno nie wolno pozostawić go
                                                emocjom.

                                                Otoz to.. jestem na tak. :)

                                                > No tak, myslałam już, że masz na wszystko receptę - bo mam kilka pytań, ale
                                                > cóż ... )

                                                Zadaj te kilka pytan :) Moze akurat na te bede mial odpowiedz :D


                                                • po_godzinach Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 11:30
                                                  "Zadaj te kilka pytan :) Moze akurat na te bede mial odpowiedz :D"

                                                  OK).
                                                  Dla przykładu:
                                                  1. Jak sprawić, aby urzędnicy samorządowi byli kompetentni? / dotyczy mnie
                                                  osobiście.
                                                  2. Jak pogodzić /wiem, że banalne/ poczucie wolności z poczuciem bezpieczeństwa?
                                                  3. Skąd wziąć dużo pieniędzy?

                                                  )

                                                  To tak na początek).
                                                  • red_one Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 11:49
                                                    po godzinach..

                                                    to juz temat na przynajmniej trzy rozne watki. moze byc ciekawa dyskusja.
                                                    zalozysz?

                                                    znikam na jakis czas, ale dolacze sie jak tylko bede mogla. :o)
                                              • red_one Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 11:27
                                                po godzinach. pytaj!!!!! prosze :o)
                                                • po_godzinach Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 11:31
                                                  jw)
                                • red_one Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 10:19
                                  > Pytasz i sama sobie odpowiadasz. Ja homoseksualizm zaliczam bardziej do
                                  > zainteresowan niz do sposobu na zycie. I jestem przeciw normalizacji odchylen
                                  > od normy i akceptacji roznych przejawow skrajnosci ludzkich zachowan jako
                                  normy spolecznej na rowni z istniejacymi.

                                  no dobrze. co to jest odchylenie od normy i skrajnosc? i jaki procent musi miec
                                  odchylenie aby uznane zostalo za norme? bo wyglada mi na to, ze to waha sie od
                                  kraju do kraju, gdzie np w holandii jest to norma, a w polsce-nie.

                                  > czyli dochodzimy to tego co juz absulutnie powinno byc wrecz zakazane niz
                                  > uprawomocnione. wychowywanie dziecka przez pare homoseksualna jest
                                  > nieporozumieniem. wpajanie skrajnych zachowan seksualnych jest tak samo
                                  > szkodliwe jak wychowywanie dziecka przez niepelna rodzine: tylko matke lub
                                  > tylko ojca.

                                  moga wychowywac dzieci i udaje sie to w praktyce. nie w polsce, niestety.

                                  zacytuje swoja odp raz jeszcze:
                                  co powiesz o heteroseksualnych rodzinach patologicznych? oni moga wychowywac
                                  dzieci.. spotkales sie z tym na codzien? a znasz kogos zyjacego w
                                  ustabilizowanym zwiazku homoseksualnym?
                                  mozesz wytlumaczyc na jakiej podstawie formuujesz swoja opinie? mam nadzieje,
                                  ze nie na: wszystko co obce jest nieludzkie.

                                  i dodam - dlaczego uwazasz, ze rodzina homoseksualna bedzie wpajac skrajne
                                  zachowania? homoseksualizmu nie da wpoic. myslisz, ze udaloby mi sie przekonac
                                  cie lub kogokolwiek do bycia homo?
                                  • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 06.05.05, 10:37
                                    > odchylenie aby uznane zostalo za norme? bo wyglada mi na to, ze to waha sie
                                    od kraju do kraju, gdzie np w holandii jest to norma, a w polsce-nie.

                                    w halandii mowi sie po holendersku, w polsce po polsku. czy dlatego mamy
                                    legalizowac holenderski jako jezyk urzedowy bo tam tak jest? wszystko zalezy od
                                    spoleczenstwa, przyjetych zasad wspolzycia, ktore ksztaltowane sa przez lata.
                                    to co dobre w holandii niemusi oznaczac ze to jest dobre dla calego swiata.

                                    > co powiesz o heteroseksualnych rodzinach patologicznych? oni moga wychowywac
                                    > dzieci.. spotkales sie z tym na codzien?

                                    spotkalem sie i bardzo mi przykro ze tak sie dzieje. dlatego panstwo wspiera
                                    takie przypadki oferujac instytucje rodzin zastepczych, ktore sa bardzo
                                    wnikliwie dobierane. dzieki temu mozemy walczyc z patologiami. nie nalezy
                                    jednak tworzyc nowych patologii.

                                    > a znasz kogos zyjacego w
                                    > ustabilizowanym zwiazku homoseksualnym?

                                    ha :) oczywiscie ze znam :) mam przyjacol homoseksualistow. to jednak nic nie
                                    zmienia.

                                    > i dodam - dlaczego uwazasz, ze rodzina homoseksualna bedzie wpajac skrajne
                                    > zachowania? homoseksualizmu nie da wpoic. myslisz, ze udaloby mi sie
                                    przekonac
                                    > cie lub kogokolwiek do bycia homo?

                                    oczywiscie, ze rodzina wpaja zachowania rowniez jesli chodzi o seksualnosc.
                                    robia to rodzice, robi to szkola. nie wyobrazam sobie zeby tata gej uswiadamial
                                    swojego synka inaczej jak homoseksualnie.. podobnie jak skrajny prawicowiec
                                    niebedzie mowil inaczej o lewicy jak tylko zle. leszek miller piewca
                                    prawicowych teorii?? chyba tylko w bajkach..

                                    jesli wierzysz w hotereseksualne uswiadamianie dzieci przez homoseksualistow to
                                    gratuluje poczucia humoru... pozatym, dziecko obserwuje zachowania doroslych i
                                    na tej podstawie sie uczy. podobnie jak dzieci heteroseksualnych rodzin sa w
                                    10% homoseksualne, prawdopodobnie tak samo bylo by w przypadku gdyby
                                    homoseksualisci wychowywali "swoje" dzieci.. 10% bylo by heteroseksualne..

                                    • red_one Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 11:14
                                      > w halandii mowi sie po holendersku, w polsce po polsku. czy dlatego mamy
                                      > legalizowac holenderski jako jezyk urzedowy bo tam tak jest?

                                      nie popadaj w skrajnosci. :o)

                                      > wszystko zalezy od spoleczenstwa, przyjetych zasad wspolzycia, ktore
                                      >ksztaltowane sa przez lata. to co dobre w holandii niemusi oznaczac ze to jest
                                      >dobre dla calego swiata.

                                      Indywidualny stosunek do kwestii homoseksualizmu wyrasta przeważnie na gruncie
                                      przekonań kulturowych większych grup społecznych, mając swoje korzenie w
                                      tradycji, religii i klasowości danego społeczeństwa
                                      i tu sie wlasnie ksztaltuje nowa zasada. tak jak w holandii nie bylo to norma
                                      kilka lat temu. czy chcesz czy nie, wiecej ludzi "wychodzi z szafy" i mowi o
                                      tym glosno. to, ze podczas komunizmu w polsce nie istnial oficjalnie problem
                                      narkomanii, nie znaczy, ze go nie bylo. dokladnie to samo odniesienie.

                                      > spotkalem sie i bardzo mi przykro ze tak sie dzieje. dlatego panstwo wspiera
                                      > takie przypadki oferujac instytucje rodzin zastepczych, ktore sa bardzo
                                      > wnikliwie dobierane. dzieki temu mozemy walczyc z patologiami. nie nalezy
                                      > jednak tworzyc nowych patologii.

                                      moim zdaniem nazywanie homoseksualizmu patologia tylko dlatego, ze jest to
                                      niezgodne z twoimi wartosciami jest zwykla dyskryminacja i brakiem akceptacji
                                      nowych zachowan, obcych tobie. czy uwazasz, ze pary gejowskie zglaszajac sie do
                                      adopcji, nie sa wnikliwie analizowane i dobierane? z gory skreslasz WSZYSTKICH
                                      homoseksualistow jako niezdolne do wychowywania dzieci jednostki patologiczne?

                                      > oczywiscie, ze rodzina wpaja zachowania rowniez jesli chodzi o seksualnosc.
                                      > robia to rodzice, robi to szkola.

                                      tak. dlatego jest tyle sfrustrowanych "ukrytych" homoseksualistow, bo wszyscy
                                      na okolo wpajaja im, ze to dzielo szatana. to sie nazywa "wpajanie"? wszystko
                                      dobrze, jesli robia co im wpoisz?

                                      >nie wyobrazam sobie zeby tata gej uswiadamial
                                      > swojego synka inaczej jak homoseksualnie..

                                      wlasnie.. ty nie wyobrazasz sobie..
                                      nie pamietam dokladnie liczb ze statystyk, ale kraje w ktorych zalegalizowano
                                      adopcje w rodzinach homoseksualnych dokladnie zbadaly ten grunt. uwazasz, ze
                                      wiesz lepiej? moze warto poszukac tych statystyk? czy i tak nie byloby to
                                      zadnym argumentem?
                                      • Gość: AsDur Re: powiedzcie mi: IP: 213.25.172.* 06.05.05, 13:33
                                        > nie popadaj w skrajnosci. :o)

                                        a o czym my mowimy jak nie o skrajnosci seksualnej? :) ja nie popadam :)

                                        > moim zdaniem nazywanie homoseksualizmu patologia tylko dlatego, ze jest to
                                        > niezgodne z twoimi wartosciami jest zwykla dyskryminacja i brakiem akceptacji
                                        > nowych zachowan, obcych tobie.

                                        homoseksualizm niejest mi obcy (jak rowniez nacjonalizm, ksenofobia,
                                        demokracja.. znam rozne zachowania spoleczne), nie godze sie jednak na
                                        legalizacje takich zwiazkow, ze wzgledow ktore juz opisalem powyzej. patologia
                                        nazwalem wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne. o tym mowilismy
                                        szczegolowo.

                                        > ...ze pary gejowskie zglaszajac sie do
                                        > adopcji, nie sa wnikliwie analizowane i dobierane? z gory skreslasz
                                        WSZYSTKICH homoseksualistow jako niezdolne do wychowywania dzieci jednostki
                                        patologiczne?

                                        skreslam, gdyz ze wzgledow ktore opoisalem powyzej niesa one w stanie wychowac
                                        heteroseksualnie dziecka. a chcialbym aby wszystko bylo tak jak natura
                                        przewiduje.

                                        > tym glosno. to, ze podczas komunizmu w polsce nie istnial oficjalnie problem
                                        > narkomanii, nie znaczy, ze go nie bylo. dokladnie to samo odniesienie.

                                        nigdzie nie mowilem ze homoseksualizm nie istnieje :)

                                        > tak. dlatego jest tyle sfrustrowanych "ukrytych" homoseksualistow, bo wszyscy
                                        > na okolo wpajaja im, ze to dzielo szatana. to sie nazywa "wpajanie"? wszystko
                                        > dobrze, jesli robia co im wpoisz?

                                        nie rozumiem co sugerujesz. czy ja pisalem o szatanie? chodzi o zwykle
                                        uswiadamianie seksualne, oraz nauke wspolzycia spolecznego i funkcjonowania
                                        rodziny. jaka to rodzina dwoch facetow?? co mlody czlowiek wyniesie z takiego
                                        przykladu?

                                        > uwazasz, ze
                                        > wiesz lepiej? moze warto poszukac tych statystyk?

                                        moze warto poszukac.. wydaje mi sie ze sa bardzo ukryte skoro tylko holandia i
                                        hiszpania wprowadzaja w zycie twoje tezy...
                                        to co dobre lub zle zwykle wychodzi po latach stosowania, tak jak posiadanie
                                        broni, eutanazja, dostepnosc narkotykow.. w holandii starzy ludzie boja sie w
                                        zwiazku z Twoim liberalizmem ze jak trafia do szpitala to juz nigdy z niego nie
                                        wyjda.. mimo starosci tez chca pozyc..no ale to tak off topic :)
                                        • red_one Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 22:31
                                          > a o czym my mowimy jak nie o skrajnosci seksualnej? :) ja nie popadam :)

                                          no.. dla mnie inne skrajnosci sa skrajne. :o)

                                          > ...skreslam, gdyz ze wzgledow ktore opoisalem powyzej niesa one w stanie
                                          >wychowac heteroseksualnie dziecka. a chcialbym aby wszystko bylo tak jak
                                          >natura przewiduje.

                                          coz. w tym temacie sie TEZ :o) nie zgodzimy. znam pary homoseksualne
                                          wychowujace dzieci. i nie uwazam, ze wyjatek potwierdza regule. ufam tez, ze
                                          jesli panstwo decyduje sie na krok legalizacji tego "procederu", to (biorac pod
                                          uwage jakim to jest ewenementem na swiecie) konkretne badania sa zrobione. i
                                          prawo akceptowane jest na tej bazie, a nie na: dajmy gejom dzieci na
                                          wychowanie, to nam wskaznik homo w kraju podskoczy.

                                          > nigdzie nie mowilem ze homoseksualizm nie istnieje :)

                                          sorry, zle sie wyrazilam. chodzilo mi o to, ze jesli dana sytuacja nie jest w
                                          chwili obecnej brana pod uwage, to nie znaczy,ze jutro tez tak bedzie.

                                          > moze warto poszukac..wydaje mi sie ze sa bardzo ukryte skoro tylko holandia i
                                          > hiszpania wprowadzaja w zycie twoje tezy...

                                          dobre i to na poczatek :o)

                                          > to co dobre lub zle zwykle wychodzi po latach stosowania, tak jak posiadanie
                                          > broni, eutanazja, dostepnosc narkotykow.. w holandii starzy ludzie boja sie w
                                          > zwiazku z Twoim liberalizmem ze jak trafia do szpitala to juz nigdy z niego
                                          >nie wyjda.. mimo starosci tez chca pozyc..no ale to tak off topic :)

                                          prosze - tylko nie eutanazja znowu!
                                          eutanazja - pozwolenie na eutanazje jest bardzo zawila procedura. nie nastepuje
                                          z dnia na dzien na podstawie decyzji jednej czy dwoch osob. eutanazja odnosi
                                          sie tylko i wylacznie do pacjentow swiadomie i wyraznie proszacych o skrocenie
                                          cierpienia. tak przynajmniej reguluje to holenderskie prawo. mowy nie ma o
                                          ludziach psychicznie chorych czy w komie.
                                          mieszkam w holandii i prosze, nie pisz takich rzeczy. chcesz to ci podesle
                                          (niestety po holendersku) regulacje prawne. nie wiem skad sie w polsce bierze
                                          ta "polityka", ze eutanazja to sposob na niechcianych dziadkow???!!!
                                          mialam ostatnio kilka dyskusji ze znajomymi holendrami na ten temat i wiesz co?
                                          sa przeciw karze smierci, ale ZA eutanazja. bo to dla nich znaczy miec wybor.
                                          wlasny wybor - za siebie.

                                          bron tez posiadam, chociaz nie bylo to tu latwe.

                                          a liberalna jestem, bo uwazam, ze to ulatwia zycie i daje ludziom wieksze
                                          mozliwosci samodzielnego myslenia i postepowania/wyboru. :o) czego wszystkim
                                          zycze.
                                      • abaddon_696 Re: powiedzcie mi: 06.05.05, 18:23
                                        > wlasnie.. ty nie wyobrazasz sobie..
                                        > nie pamietam dokladnie liczb ze statystyk, ale kraje w ktorych zalegalizowano
                                        > adopcje w rodzinach homoseksualnych dokladnie zbadaly ten grunt. uwazasz, ze
                                        > wiesz lepiej? moze warto poszukac tych statystyk? czy i tak nie byloby to
                                        > zadnym argumentem?

                                        Oczywiście Asdur przesadził z tym, że wychowane w związku homo dziecko wyrośnie
                                        w 90% również na homo.
                                        Ale poza nielicznymi amerykańskimi badaniami niewiele można w tej kwestii
                                        powiedzieć, bo jak zbadać, z kim takie dziecko będzie sypiało, kiedy dorośnie?
                                        Jest jeszcze taka kwestia, że wyniki badań zależą od motywacji tego, co je
                                        prowadzi.
                                        Co do tych wyników, to wynika z nich jedynie to, że dzieci wychowane w takich
                                        związkach zdecydowanie częściej eksperymentują w związkach jednopłciowych
                                        (mniej więcej 50% z nich). Nie oznacza to jeszcze, że to już ich stała
                                        preferencja, ale pamiętaj, że wpływ środowiska to również źródło
                                        homoseksualizmu. Człowiek to nie zwierze i nie od czynników biologicznych jest
                                        uzasadniony.
                • sprite36 Re: powiedzcie mi: 05.05.05, 19:45
                  > jest krzywdzace dla moich dzieci ktore bedac heteroseksualne musza w TV
                  > wysluchiwac ze to normalne ze facet wklada drugiemu facetowi fujarke w tylek.

                  współczuję Twoim dzieciom, jesli muszą tego wysłuchiwać...Ciekawe jak Ty
                  znalazłeś taki program ???
      • Gość: Ara Re: powiedzcie mi: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 22:22
        Madrze człowieku piszesz!!! Oby więcej takich ludzi było na świecie to świat
        wyglądałby inaczej.Dla jasności jestem dojrzałą kobietą i cieszę się,że
        większość młodych myśli i czuje tak zwyczajnie - po ludzku, rozumem!!!
    • sloggi_so Re: Rozmowy w toku- geje 05.05.05, 23:23
      Tolerancyjna Polska to oksymoron.
      • abaddon_696 Re: Rozmowy w toku- geje 05.05.05, 23:28
        To znasz wszystkich Polaków, że wiesz, że są nietolerancyjni?
        • sloggi_so Re: Rozmowy w toku- geje 08.05.05, 14:16
          abaddon_696 napisał:

          > To znasz wszystkich Polaków, że wiesz, że są nietolerancyjni?

          Uogólniam, jak to na forum.
          • qsq Re: Rozmowy w toku- geje 08.05.05, 16:22
            Na początku mówię od razu iż jestem tolerancyjny. Nie mniej jednak nie uważam,
            aby dobrym wyjściem było stworzenie specjalnych praw dla homoseksualistów.
            Chodzi o to, iż nie można wymuszać na większości społeczeństwa tego aby
            tolerowała zachowania innych które sami wybrali. Uważam natoimiast iż jest to
            sprawa indywidualna dla każdego człowieka. W końcu to jego życie i robi z nim
            co i jak chce... Nic nam do tego. Jeżeli wybrał taki sposób na zaspokajanie
            swoich potrzeb, to nic nam do tego. Ale nie można popadać w paranoję. Można coś
            tolerować... ale również w pewnych granicach. Osobiście uważam, że nie można
            dać sobie wejść na głowę. Nie powinno się patrzeć na człowieka przez pryzmat
            tego, co i z kim robi, ale jakim jest człowiekiem. Bo liczy się człowiek. Z
            drugiej strony nie chciałbym aby moje dzieci będąc na spacerze np. w parku
            zapatrywały się w dwóch facetów idących za rękę i się obściskujących...
    • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 10:54
      Oglądałam kiedyś RwT o gejach i byłam wręcz porażona ich roszczeniami w sprawie
      wiary. Dość młody chłopak agresywnie atakował Kościół za stanowisko w sprawie
      homoseksualizmu i odmowę udzielania Komunii św. bo przecież dla niego to żaden
      grzech. Zadziwiająco bezczelna ignorancja człowieka, który ponoć był
      ministrantem i wie, że czynny homoseksualizm jest grzechem ciężkim tak jak
      każda pozamałżeńska aktywność seksualna.
      Pismo św. wyraźnie się wypowiada na ten temat i żadne roszczenia nie zmienią
      tego faktu.
      Jak również nic nie zmieni faktu, że określone części ciała mają określone
      funkcje i używanie ich niezgodnie z przeznaczeniem jest w sprzeczności z naturą.
      Geje rozbudzają tylko emocje wysuwając swoje roszczenia co do religii i
      przywilejów "partnerskich" i adopcyjnych. Moim zdaniem należy zdecydowanie
      karać przemoc wobec nich tak jak wobec kazdego innego człowieka ale to nie
      znaczy, że ludzie z góry mają przestać odczuwać wstręt do ich praktyk. I nie
      znaczy to, że ze względu na swoją "orientację" geje maja byc uprzywilejowani na
      wzór rodziny. I nie znaczy to, że mają prawo wtrącać się w religię i cenzurować
      Pismo św. i katechizm i ograniczać wolność słowa i religii.
      pzdr.
      • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 11:25
        nie uogolniaj.

        zastanawia mnie dlaczego ludzie mowiac o gejach automatycznie schodza na

        > "określone części ciała mają określone
        > funkcje i używanie ich niezgodnie z przeznaczeniem jest w sprzeczności z
        > naturą"

        nie wazne, ze jest to np utalentowany czlowiek.

        pismo swiete potepia tez zwiazki nieslubne, nastepna patologia na rowni z
        homoseksualizmem? no prosze. zejdziemy teraz na to jak tolerancyjni sa
        katolicy? po tym jak agresywny byl ten mlody chlopak-gej w tv... siup! do
        jednego wora!
        • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 12:09
          nie uogolniaj.
          >
          > zastanawia mnie dlaczego ludzie mowiac o gejach automatycznie schodza na
          >
          > > "określone części ciała mają określone
          > > funkcje i używanie ich niezgodnie z przeznaczeniem jest w sprzeczności z
          > > naturą"
          Otóż dlatego, że geje na ogół odwracaja kota ogonem i próbują udowadniać, że
          praktyki homoseksualne są zgodne z naturą.
          Poza tym homoseksualizm wiąże się z określonymi częściami ciała więc dziwi
          mnie, że zastanawia Cię podejmowanie tej kwestii.

          > nie wazne, ze jest to np utalentowany czlowiek.
          Szacunek należy sie każdemu człowiekowi ze względu na jego człowieczeństwo i
          talenty nie mają tu nic do rzeczy.
          Natomiast co do tego co ktoś czyni sprawa z szacunkiem ma się juz inaczej,
          zwłaszcze jeśli ktoś ze względu na skłonność do określonych czynów domaga się
          specjalnych praw.

          > pismo swiete potepia tez zwiazki nieslubne, nastepna patologia na rowni z
          > homoseksualizmem? no prosze. zejdziemy teraz na to jak tolerancyjni sa
          > katolicy? po tym jak agresywny byl ten mlody chlopak-gej w tv... siup! do
          > jednego wora!
          Mylisz pojęcia. Stwierdzenie faktu, że każda świadoma i wolna pozamałżeńska
          aktywność seksualna jest grzechem a nietolerancja w stosunku do danej osoby to
          sa dwie różne sprawy. Tolerancja odnosi się do osoby człowieka. Co do czynów to
          niektóre są społecznie akceptowane a inne nie.
          Z punktu widzenia wiary zaś określone zachowania nie sa akceptowalne.
          Osobie wierzącej nie wolno tolerować/popierać grzechu.
          pzdr.



          • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 12:31
            Esencjaliści twierdzą, iż tożsamość homoseksualna była zjawiskiem istniejącym
            od zarania historii gatunku, przypisując ją jednocześnie czynnikom
            biologicznym. Konstrukcjoniści natomiast wierzą, że kategoria "bycia
            homoseksualistą", odmiennym od pozostałych ludzi, narodziła się stosunkowo
            niedawno - zaledwie przed kilku wiekami. Żadna z tych teorii nie zaprzecza
            oczywiście istnieniu od zarania wieków zachowań homoseksualnych i
            autentyczności zapisów i rysunków sprzed tysięcy lat, przedstawiających
            kontakty homoseksualne.
            to, ze praktyki homoseksualne nie sa zgodne z twoja natura, nie oznacza, ze nie
            sa zgodne ogolnie z natura.
            a to, ze swoje sady bazujesz na kilku agresywnych wypowiedzich gejow - swiadczy
            tylko (sorry) o tobie. masz do tego prawo.

            > Natomiast co do tego co ktoś czyni sprawa z szacunkiem ma się juz inaczej,
            > zwłaszcze jeśli ktoś ze względu na skłonność do określonych czynów domaga się
            > specjalnych praw.

            dlaczego ma sie inaczej? bo nie jest to norma spoleczna? nie wszystko bylo
            ustalone na poczatku swiata. dojrzejemy i do tego. mam nadzieje..

            > Mylisz pojęcia. Stwierdzenie faktu, że każda świadoma i wolna pozamałżeńska
            > aktywność seksualna jest grzechem a nietolerancja w stosunku do danej osoby
            > to sa dwie różne sprawy.

            owszem. religia i prawo. mozna przestrzegac obu lub tylko prawo.
            a co powiesz na swoja wypowiedz:
            >Zadziwiająco bezczelna ignorancja człowieka, który ponoć był
            >ministrantem i wie, że czynny homoseksualizm jest grzechem ciężkim tak jak
            >każda pozamałżeńska aktywność seksualna.

            homoseksualizm to grzech ciezki, ale rozgrzeszenie za wspolzycie
            przedmalzenskie dostaja prawie wszyscy. bezczelne, nie?

            > Osobie wierzącej nie wolno tolerować/popierać grzechu.

            grzeszyc tez nie wolno, a skad te tlumy do konfesjonalow..
            • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 13:26
              to, ze praktyki homoseksualne nie sa zgodne z twoja natura, nie oznacza, ze nie
              >
              > sa zgodne ogolnie z natura.
              Nie są zgodne z niczyja naturą. Odbyt homoseksualisty służy do tych samych
              celów jak odbyt heteroseksualisty czyli do wydalania kału. Takie sa nagie fakty
              i żadne psychologiczne teorie tego nie zmienią.

              > a to, ze swoje sady bazujesz na kilku agresywnych wypowiedzich gejow -
              swiadczy
              >
              > tylko (sorry) o tobie. masz do tego prawo.
              Uogólniasz. I agresywni i nieagresywni geje próbują stosować taką samą
              argumentację, która jest nierealistyczna.

              > owszem. religia i prawo. mozna przestrzegac obu lub tylko prawo.
              > a co powiesz na swoja wypowiedz:
              > >Zadziwiająco bezczelna ignorancja człowieka, który ponoć był
              > >ministrantem i wie, że czynny homoseksualizm jest grzechem ciężkim tak jak
              >
              > >każda pozamałżeńska aktywność seksualna.
              Sprecyzuj o co Ci chodzi.

              homoseksualizm to grzech ciezki, ale rozgrzeszenie za wspolzycie
              > przedmalzenskie dostaja prawie wszyscy. bezczelne, nie?
              Aby uzyskać rozgrzeszenie należy spełnić 5 warunków spowiedzi. Skoro tak sie
              znasz na rozgrzeszeniach (o których mówienie jest nawiasem mówiąc złamaniem
              tajemnicy spowiedzi) to wiesz też pewnie jakie te warunki są. I nie ma tu do
              rzeczy jaki jest grzech. Róznica między homoseksualizmem a współżyciem
              przedmałżeńskim polega na tym, że ustaje ono w momencie małżeństwa i staje się
              małżeńskim więc sakramentalnym. Współżycie gejów nie staje się sakramentalne.

              > Osobie wierzącej nie wolno tolerować/popierać grzechu.
              >
              > grzeszyc tez nie wolno, a skad te tlumy do konfesjonalow..
              >
              O, fajnie, że zauważasz te tłumy. Nawiasem mówiąc popieranie/akceptowanie
              homoseksualizmu tez jest grzechem, z którym trzeba sie zgłosić do konfesjonału.
              Nie wyeliminujemy grzechu ale należy zaakceptować fakt co jest grzechem i go
              unikać. Ale to dotyczy tylko wierzących. Nie ma przymusu żeby gej był wierzący
              czy przyjmował sakramenty. To jest decyzja każdej osoby co wybierze. Ale
              oskarżanie Kościoła za konsekwencje własnych decyzji jest infantylne.
              pzdr
              • Gość: Ania Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 15:55
                el.la wybacz ale twierdzenie iz tolerowanie homoseksualizmu jest grzechem jest
                po prostu smieszne
                • too.ya Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 15:59
                  ludzie dlaczego sprowadzacie homoseksualizm tylko do seksu? nie twierdze, ze go
                  nie ma, ale istnieja tez jakies uczucia prawda?
                  oni kochaja tak samo jak hetero
                  • Gość: AsDur Re: Rozmowy w toku- geje IP: 213.25.172.* 06.05.05, 16:15
                    too.ya napisała:

                    > ludzie dlaczego sprowadzacie homoseksualizm tylko do seksu? nie twierdze, ze
                    go
                    > nie ma, ale istnieja tez jakies uczucia prawda?
                    > oni kochaja tak samo jak hetero

                    homoseksualistow wyroznia sposrod innych osob tylko to, w jaki sposob uprawiaja
                    sex, nic innego. nikt nie mowi ze niesa ludzmi, ze niemaja uczuc. ale glowny
                    ich wyroznik to rodzaj sexu. dlatego o tym mowimy.

                    miedzy innymi stad tyle kontrowersji dla uznawania zwiazkow ktore roznia sie
                    zastosowanymi plciami i sposobem uprawiania sexu.

                    tyle samo bylo by problemow gdyby poligamisci wyszli z podziemia i zyczyli
                    sobie legalizacji zwiazkow....
                    • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 16:21
                      A dlaczego Ciebie tak interesuje jak kto uprawia seks ? To się robi w domowym
                      zaciszu i Tobie nic do tego.
                      • Gość: AsDur Re: Rozmowy w toku- geje IP: 213.25.172.* 06.05.05, 16:27
                        Nic mnie to nie obchodzi.. no ale jesli ktos wychodzi na ulice, i jedynym jego
                        wyroznikiem jest sposob uprawiania sexu, domaga sie jakichs praw ktore sa
                        stanowione dla wszystkich, to juz mnie to obchodzi.

                        Czy heteroseksualisci manifestuja swoj spsob uprawiania seksu w tak
                        ostentacyjny sposob?? Czy domagaja sie w zwiazku z tym szczegolnego traktowania?
                        • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 16:34
                          Ktos kto idzie po ulicy nie wyróznia się z tłumu sposobem uprawiania seksu.
                          Jesli mijasz kobietę , to zastanawiasz się w jaki sposob uprawia ona seks ? Po
                          francusku, po grecku, po "katolicku" ? Może Ty masz jakiś dar ( a może obsesję
                          )i takie rzeczy widzisz ?

                          Homoseksualiści nie walczą o zalegalizowanie sposobu uprawiania seksu, tylko o
                          prawo do tworzenia legalnego związku, ktory ma takie same prawa obywatelskie jak
                          zwiazki hetero. Czy to tak trudno zrozumieć ?
                          • Gość: AsDur Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 22:10
                            > Ktos kto idzie po ulicy nie wyróznia się z tłumu sposobem uprawiania seksu.
                            > Jesli mijasz kobietę , to zastanawiasz się w jaki sposob uprawia ona seks ? Po
                            > francusku, po grecku, po "katolicku" ? Może Ty masz jakiś dar ( a może obsesję
                            > )i takie rzeczy widzisz ?

                            Ty chyba nie ogladasz TV.. co miesiac "parada tolerancji" w inny miescie. O to
                            mi chodzi gdy pisze o manifestowaniu przez homoseksualistow swoich seksualnych
                            przyzwyczajen. Jesli ktos wychodzi na ulice, oglasza sie homoseksualista i zada
                            wyrownania jakichs praw to nietrzeba miec zadnych darow zeby wiedziec w jaki
                            sposob uprawia sex. Tym bardziej ze to jest jedyny wyroznik tej mniejszosci
                            spolecznej - sposob uprawiania sexu. Do tego spowadza sie homoseksualizm.

                            > Homoseksualiści nie walczą o zalegalizowanie sposobu uprawiania seksu, tylko o
                            > prawo do tworzenia legalnego związku, ktory ma takie same prawa obywatelskie
                            ja
                            > k
                            > zwiazki hetero. Czy to tak trudno zrozumieć ?

                            Czy Tobie tak trudno przeczytac caly watek? Moze Ty sprubuj zrozumiec zdanie
                            innych, ktorym legalizacja zwiazkow homoseksualnych sie nie podoba, zapoznaj
                            sie z argumentami zamias oskarzac innych o obsesje...
                            • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 22:45
                              Tym bardziej ze to jest jedyny wyroznik tej mniejszosci
                              spolecznej - sposob uprawiania sexu.

                              czepne sie slowka :o) i na podsawie tego wyroznika JEDYNEGO zreszta - sa spaleni
                              jako jednostka rodziny. hmm..
                            • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 07.05.05, 11:57
                              Zadałem sobie trud i przeczytałem wszystkie Twoje posty. I jakież Ty masz
                              argumenty ? Pierwszy, że Ci sie to nie podoba... Drugi, to taki, ze panstwo nie
                              powinno wspierać związków homoseksualnych, bo nie ma w tym interesu. Interesem
                              państwa powinno byc dbanie o interesy swoich obywateli, a nie o jakiś
                              wyimaginowany własny interes. Nie żyjemy w państwie totalitarnym...

                              Reszta, to Twoje emocje, z których wynika, ze żywisz głęboką pogardę dla
                              homoseksualizmu. Porównania do zboczeńców, teksty o wkładaniu fujarki to tyłka,
                              zrównanie homoseksualizmu z dewiacjami seksualnymi, nieuznanie faktu, ze
                              homoseksualizm nie jest ani chorobą ani zboczeniem, a jest odmiennością
                              (psycho-biologiczną), którą współczesny, wykształcony człowiek powinien
                              akceptować. Albo spojrzysz na to w sposób racjonalny albo emocjonalny. A
                              nazwanie tego drugiego podejścia obsesją nie jest obrażaniem Ciebie, tylko
                              stwierdzeniem faktu.
                              • Gość: AsDur Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 14:31
                                > Zadałem sobie trud i przeczytałem wszystkie Twoje posty.

                                Milo.

                                >Interesem
                                > państwa powinno byc dbanie o interesy swoich obywateli, a nie o jakiś
                                > wyimaginowany własny interes. Nie żyjemy w państwie totalitarnym...

                                Oczywiscie masz racje, z tym ze, interes panstwa powinien byc podporzadkowany
                                wiekszosci spoleczenstwa a nie krzykliwej 10% mniejszosci.

                                > Reszta, to Twoje emocje, z których wynika, ze żywisz głęboką pogardę dla
                                > homoseksualizmu. Porównania do zboczeńców, teksty o wkładaniu fujarki to
                                tyłka,

                                Emocje? Nie przypominam sobie zebym sie emocjonalnie uniosl.. Nie nazwalem
                                homoseksualistow ani razu zboczencami. Czytaj uwaznie. Patologia nazwywalem
                                chec uswiadamiania seksualnego dzieci przez homoseksualistow w zwiazkach
                                homoseksualnych ktore by dzieci posiadaly.
                                Wsadzanie fujarki do tylka to nieobrazliwe, nieobrzydliwe, nazwanie sposobu
                                uprawiania sexu przez homoseksualistow. Gdzie tu pogarda? Zwykle stwierdzenie
                                faktu.

                                > zrównanie homoseksualizmu z dewiacjami seksualnymi, nieuznanie faktu, ze
                                > homoseksualizm nie jest ani chorobą ani zboczeniem, a jest odmiennością
                                > (psycho-biologiczną),

                                to czym jest homoseksualizm jest kwestia kontrowersyjna. do momentu gdy lekarze
                                przestali sobie radzic z leczeniem homoseksualizmu uznano ze jest to
                                odmiennosc. a fakty mimo wszystko zmieniaja sie w zaleznosci kto je
                                komentuje :) kiedys cola byla lekarstwem...
                                Pozatym moze nie zauwazyles ale nie mam zamiaru nikogo zmieniac, godze sie na
                                istnienie tej 'odmiennosci'. Watek niejest o tym czy sa homoseksualisci czy ich
                                niema, tylko o tym czy zwiazki powinny byc legalizowane czy nie. Pierwsze
                                akceptuje, a drugiego nie.

                                > Albo spojrzysz na to w sposób racjonalny albo emocjonalny. A
                                > nazwanie tego drugiego podejścia obsesją nie jest obrażaniem Ciebie, tylko
                                > stwierdzeniem faktu.

                                Rozumiem ze kazdy kto sie z Toba niezgadza podchodzi emocjonalnie.. no i do
                                tego cierpi na obsesje mmm.. wnikliwa diagnoza. Jesli ty mozesz stawiac
                                diagnozy to i ja moge: homoseksualizm to choroba.
                                • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 07.05.05, 23:08
                                  > Rozumiem ze kazdy kto sie z Toba niezgadza podchodzi emocjonalnie.. no i do
                                  > tego cierpi na obsesje mmm.. wnikliwa diagnoza. Jesli ty mozesz stawiac
                                  > diagnozy to i ja moge: homoseksualizm to choroba.

                                  No i od tego powinniśmy zacząć. Jeśli takie jest Twoje wyjściowe założenie, to
                                  dalsza dyskusja nie ma sensu...
                                  • Gość: AsDur Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 13:10
                                    > No i od tego powinniśmy zacząć. Jeśli takie jest Twoje wyjściowe założenie, to
                                    > dalsza dyskusja nie ma sensu...

                                    Z tym ze dyskusja nie dotyczy tego czym jest homoseksualizm. Ale tego czy
                                    homoseksualisci powinni miec, ze wzgledu na swoje szczegolne zachowania
                                    seksualne, dodatkowe prawa.

                                    Dyskusja ma sens zawsze w przypadku gdy dwie strony maja rozne zdanie. Zawsze
                                    ktos moze po dyskusji zdanie zmienic. Dyskusja niema sensu gdy wszyscy sie ze
                                    soba zgadzaja i ustalaja wspolne wnioski, niema juz wtedy nad czym dyskutowac/

                                    Rozumiem ze przychyliles sie do moich tez i dlatego dalsza dyskusja niema
                                    sensu :)
                                    • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 08.05.05, 13:16
                                      nie AsDur,

                                      dyskusja tez nie ma sensu, jesli obie strony maja ekstremalnie rozne poglady.
                                      bo jesli ktos uwaza homoseksualizm za chorobe, a druga strona - za po prostu
                                      odmienna orientacje seksualna - to wiadomo, ze z tego punktu juz nigdzie sie
                                      nie da wyruszyc.
                                      co zreszta widac po ilosci postow i postepie konwersacji.
                                    • qsq Re: Rozmowy w toku... 08.05.05, 15:36
                                      Na początku mówię od razu iż jestem tolerancyjny. Nie mniej jednak nie uważam,
                                      aby dobrym wyjściem było stworzenie specjalnych praw dla homoseksualistów.
                                      Chodzi o to, iż nie można wymuszać na większości społeczeństwa tego aby
                                      tolerowała zachowania innych które sami wybrali. Uważam natoimiast iż jest to
                                      sprawa indywidualna dla każdego człowieka. W końcu to jego życie i robi z nim
                                      co i jak chce... Nic nam do tego. Jeżeli wybrał taki sposób na zaspokajanie
                                      swoich potrzeb, to nic nam do tego. Ale nie można popadać w paranoję. Można coś
                                      tolerować... ale również w pewnych granicach. Osobiście uważam, że nie można
                                      dać sobie wejść na głowę. Nie powinno się patrzeć na człowieka przez pryzmat
                                      tego, co i z kim robi, ale jakim jest człowiekiem. Bo liczy się człowiek. Z
                                      drugiej strony nie chciałbym aby moje dzieci będąc na spacerze np. w parku
                                      zapatrywały się w dwóch facetów idących za rękę i się obściskujących...
                                    • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 22:10
                                      Dyskusja ma sens jeśli wychodzimy co najmniej z jednego wspólnego założenia i
                                      wyciągamy z niego różne wnioski. Możemy próbowac się przekonywać do swoich racji
                                      przez wykazywanie błędów w logice naszego myślenia.
                                      Jeżeli zgodziłbym się z Tobą , że homoseksualizm jest chorobą , to zgodziłbym
                                      się również z pozostałymi Twoimi wywodami, bo chorobę trzeba leczyć, "opanować",
                                      izolować itp.
                                      Ponieważ nie zgadzam się z twierdzeniem : homoseksualizm jest chorobą, dalsza
                                      dyskusja na temat : "czy państwo powinno legalizować związki homoseksualne ? "
                                      nie ma sensu.
                                      pozdrawiam
                                      Sprite
                        • tamta_strona_marzen Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 10:52
                          Gość portalu: AsDur napisał(a):

                          > Nic mnie to nie obchodzi.. no ale jesli ktos wychodzi na ulice, i jedynym
                          jego
                          > wyroznikiem jest sposob uprawiania sexu, domaga sie jakichs praw ktore sa
                          > stanowione dla wszystkich, to juz mnie to obchodzi.
                          >
                          > Czy heteroseksualisci manifestuja swoj spsob uprawiania seksu w tak
                          > ostentacyjny sposob?? Czy domagaja sie w zwiazku z tym szczegolnego
                          traktowania
                          > ?
                          hm a po czym poznasz, patrzac na mnie na ulicy, w jaki sposob i z kim uprawiam
                          sex???
                          domagamy sie i bedziemy domagac NORMALNEGO a nie szczegolnego traktowania, bo
                          traktuja nas inaczej (czytaj gorzej) niz hetero...
                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 16:19
                    Oni maja jakas obsesję na punkcie seksu. Zamiast skupic się na meritum sprawy,
                    wciąz dyskutują o fizjologii. Ciekawe, czy seks ich heteoseksualnych sąsiadów
                    też tak ich interesuje. Jak to robią, kiedy, w jakich pozycjach, których otworów
                    używają ? Taka obsesja musi być strasznie męczaca.
                • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 07:32
                  > el.la wybacz ale twierdzenie iz tolerowanie homoseksualizmu jest grzechem
                  jest
                  > po prostu smieszne
                  Droga Aniu,
                  chyba nie zrozumiałaś o czym piszę. Postawa akceptująca czynny homoseksualizm
                  jest grzechem. Jeżeli Ci się to nie podoba to trudno.
                  pzdr.
              • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 22:02
                >...Takie sa nagie fakty i żadne psychologiczne teorie tego nie zmienią.

                no coz. nie opieralasm sie na psychologicznych teoriach, raczej na badaniach.
                jesli zdecydowalas sie zignorowac nauke, to tu sie dyskusja konczy, bo
                fanatyzmem mi zajezdza.
                • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 07:39
                  > >...Takie sa nagie fakty i żadne psychologiczne teorie tego nie zmienią.
                  >
                  > no coz. nie opieralasm sie na psychologicznych teoriach, raczej na badaniach.
                  > jesli zdecydowalas sie zignorowac nauke, to tu sie dyskusja konczy, bo
                  > fanatyzmem mi zajezdza.
                  Na niby jakich badaniach sie opierasz? Na jakiej nauce? Kto naukowo stwierdził,
                  że określone części układu wydalniczego stanowią jednocześnie części jakiegoś
                  innego układu?
                  Twoja ignorancja wobec oczywistych faktów zajeżdża mi fanatyzmem.
                  Pzdr.
                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 09:00
                    ell.la..

                    czytac, czytac i jeszcze raz czytac. nie bede tu cytowac tutulow prac i nazwisk
                    uczonych, bo
                    po pierwsze - jest tego za wiele,
                    po drugie - jesli nie jestes w stanie sama do tego dotrzec - dla mnie znaczy
                    to, ze po prostu nie chesz, nie interesuje cie to
                    po trzecie - dla mnie homoseksualizm to nie "części układu wydalniczego
                    stanowią jednocześnie części jakiegoś innego układu?"
                    • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 10:06
                      > czytac, czytac i jeszcze raz czytac. nie bede tu cytowac tutulow prac i
                      nazwisk
                      >
                      > uczonych, bo
                      > po pierwsze - jest tego za wiele,
                      > po drugie - jesli nie jestes w stanie sama do tego dotrzec - dla mnie znaczy
                      > to, ze po prostu nie chesz, nie interesuje cie to
                      > po trzecie - dla mnie homoseksualizm to nie "części układu wydalniczego
                      > stanowią jednocześnie części jakiegoś innego układu?"
                      Byłabym szczerze wdzięczna gdybyś jednak przybliżyła mi udowodnione teorie
                      naukowe nt. homoseksualizmu. Jak na razie to czynisz uniki.
                      Nie ma żadnego znaczenia czym dla Ciebie jest homoseksualizm męski. Znaczenie
                      ma to czym on jest w sojej istocie. A polega on przede wszystkim na
                      wykorzystywaniu układu wydalniczego do celów seksualnych. Pogódź sie z tym.
                      pzdr.
                      • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 10:20
                        homoseksualizm wg ciebie- "polega on przede wszystkim na wykorzystywaniu układu
                        wydalniczego do celów seksualnych"

                        nie czynie unikow, chociaz moze i juz tak, bo rece mi opadaja po twoich
                        wywodach. wyglada mi na to, ze widzisz tylko meski homoseksualizm, bo
                        uporczywie wracasz do ukladu wydalniczego. poza tym poczytaj co napisala
                        kobieta ponizej.

                        naprawde nie mam sie za misjonarza nawracajacego wszystkich na moj tok
                        myslenia. forum - moim zdaniem - sluzy do dyskusji, a jak cos cie zaiteresuje -
                        to szukasz dalej informacji samodzielnie. wiec jesli uwazasz to, ze ci nie
                        podam gotowych zrodel do raczki, za unik - twoja sprawa. tkwij w miejscu, jesli
                        taka twoja wola.

                        nasza wymiana zdan przypomina mi:
                        - murzyn jest czarny, bo takai sie urodzil
                        - nie, murzyn urodzil sie bialy, ale jest chory i dlatego poczarnial. to chory
                        czlowiek.

                        przestrzen pomiedzy naszymi pogladami jest zbyt wielka by to kontynuowac.
                        pogodz sie z tym, pozdr.
                        • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 10:30
                          > homoseksualizm wg ciebie- "polega on przede wszystkim na wykorzystywaniu
                          układu
                          >
                          > wydalniczego do celów seksualnych"
                          >
                          > nie czynie unikow, chociaz moze i juz tak, bo rece mi opadaja po twoich
                          > wywodach. wyglada mi na to, ze widzisz tylko meski homoseksualizm, bo
                          > uporczywie wracasz do ukladu wydalniczego. poza tym poczytaj co napisala
                          > kobieta ponizej.
                          Może nie zauważyłaś ale wątek dotyczy homoseksualistów-gejów.

                          naprawde nie mam sie za misjonarza nawracajacego wszystkich na moj tok
                          > myslenia. forum - moim zdaniem - sluzy do dyskusji, a jak cos cie
                          zaiteresuje -
                          >
                          > to szukasz dalej informacji samodzielnie. wiec jesli uwazasz to, ze ci nie
                          > podam gotowych zrodel do raczki, za unik - twoja sprawa. tkwij w miejscu,
                          jesli
                          >
                          > taka twoja wola.
                          Nie ma żadnych naukowych potwierdzeń nt. homoseksualizmu a wyłącznie hipotezy.
                          Skoro nie widzisz różnicy to już Twój problem.

                          > nasza wymiana zdan przypomina mi:
                          > - murzyn jest czarny, bo takai sie urodzil
                          > - nie, murzyn urodzil sie bialy, ale jest chory i dlatego poczarnial. to
                          chory
                          > czlowiek.
                          Zabawna pseudoargumentacja nie zmieni faktu, że homoseksualista i
                          heteroseksualista urodzili się z tak samo zbudowanym ciałem.

                          > przestrzen pomiedzy naszymi pogladami jest zbyt wielka by to kontynuowac.
                          > pogodz sie z tym, pozdr.
                          Też to widzę. Myslałam, że podasz chociaż jeden rzeczowy argument ale niestety
                          byłam w błędzie.
                          pzdr.



                          • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 13:06
                            "Może nie zauważyłaś ale wątek dotyczy homoseksualistów-gejów"

                            tak, i nie tylko poczytaj wszystkie wpisy wlacznie z pierwszym, ale tez
                            postaraj sie je zrozumiec. wtedy moze dojdziesz do wniosku, ze nie pisalismy tu
                            tylko o meskiej odmianie homoseksualizmu.
                            • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 13:31
                              > "Może nie zauważyłaś ale wątek dotyczy homoseksualistów-gejów"
                              >
                              > tak, i nie tylko poczytaj wszystkie wpisy wlacznie z pierwszym, ale tez
                              > postaraj sie je zrozumiec. wtedy moze dojdziesz do wniosku, ze nie pisalismy
                              tu
                              >
                              > tylko o meskiej odmianie homoseksualizmu.
                              Natomiast ja pisałam od początku o wojujących gejach żądających przywilejów ze
                              względu na sposób uprawiania przez nich seksu, szkoda że tego nie zauważyłaś.
                              pzdr.






                              • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 13:37
                                bo nie zrozumialas co autorka postu miala na mysli uzywajac slowa "gej"?
                                • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 14:33
                                  > bo nie zrozumialas co autorka postu miala na mysli uzywajac slowa "gej"?
                                  Coraz bardziej mnie bawi rozmowa z Tobą. Gej to gej a les to les. A ja akurat
                                  piszę o gejach. A może od dziś zarządzisz nową nomenklaturę gejowską?
                                  Pzdr
                                  • too.ya Re: Rozmowy w toku- geje 09.05.05, 16:50
                                    okej ell.la fakt głownie mówiłam o gejach bo oni są bardziej napiętnowani z
                                    tego co widze, ale to był tylko przykład, w gruncie rzeczy mowa w tym wątku
                                    jest o homoseksualizmie w ogóle
                                    • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 10.05.05, 07:35
                                      Hej too.ya
                                      > okej ell.la fakt głownie mówiłam o gejach bo oni są bardziej napiętnowani z
                                      > tego co widze, ale to był tylko przykład, w gruncie rzeczy mowa w tym wątku
                                      > jest o homoseksualizmie w ogóle
                                      Co do homoseksualizmu w ogóle to zarówno męski jak i żeński jest sprzeczny z
                                      ciałem człowieka natomiast męski rzeczywiście budzi silniejsze emocje ze
                                      względu na agresywne roszczenia, obrzydliwość praktyk i dużą patologię
                                      przestępstw seksualnych na dzieciach.
                                      pzdr.
                                      • too.ya Re: Rozmowy w toku- geje 10.05.05, 11:43
                                        a z nowu z drugiej strony to geje zazwyczaj siedza w ukryciu (ew.kluby
                                        gejowskie) a na ulicach coraz czesciej widac obsciskujace sie dziewczyny. jak
                                        juz potepiac to obie grupy
                                        • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 10.05.05, 12:58
                                          > a z nowu z drugiej strony to geje zazwyczaj siedza w ukryciu (ew.kluby
                                          > gejowskie) a na ulicach coraz czesciej widac obsciskujace sie dziewczyny. jak
                                          > juz potepiac to obie grupy
                                          Ależ źle mnie zrozumiałaś. Nie potępiam gejów ani lesbijek jako osób a po
                                          prostu stwierdzam fakt nienaturalności ich skłonności a co za tym idzie oponuję
                                          przeciwko przywilejom dla nich ze względu na sposób prowadzenia życia
                                          seksualnego.
                                          Co do kobiet to na ogół nie wysuwają fantastycznych roszczeń adopcyjnych oraz
                                          nie zdarzają sią raczej wśród nich przypadki pedofilii stąd szkodliwość
                                          społeczna ich zachowań jest bez porównania mniejsza i inaczej dlatego jest
                                          postrzegany żeński homoseksualizm.
                                          pzdr
                                          • too.ya Re: Rozmowy w toku- geje 10.05.05, 18:55
                                            kobiety nie wysuwają roszczeń adopcyjnych bo jednak dla kobiety miec dziecko to
                                            nie problem,przyznasz sama.

                                            ale to jak w koncu tolerujesz czy nie?
                                            bo teraz to juz nie wiem nic
                                            • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 10.05.05, 19:11
                                              ktos wywalil wlasnie wpis z linkiem na ktory odpowiadalam. ciekawe - dlaczego?
                                              bylo tam o pobiciu amerykanskiego dziennikarza w amsterdamie. hmmmm...
                                            • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 07:36
                                              > kobiety nie wysuwają roszczeń adopcyjnych bo jednak dla kobiety miec dziecko
                                              to
                                              >
                                              > nie problem,przyznasz sama.
                                              Mężczyźni też mogą mieć dziecko w naturalny sposób tylko nie chcą więc
                                              roszczenia adopcyjne są czystą fanaberią.
                                              > ale to jak w koncu tolerujesz czy nie?
                                              > bo teraz to juz nie wiem nic
                                              Nie akceptuję zachowań homoseksualnych, uważam że homoseksualizm jest
                                              zaburzeniem psychicznym (mogę to stwierdzic na podstawie znajomości róznych
                                              osób homoseksualnych). I należy walczyć z przejawami uprzywilejowywania ludzi
                                              ze względu na sposób prowadzenia życia seksualnego. Natomiast nie wiąże się to
                                              z brakiem akceptacji człowieka jako osoby. Jestem zdecydowanie przeciw przemocy
                                              wobec homoseksualistów.
                                              Pzdr



                                              • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 10:22
                                                > Nie akceptuję zachowań homoseksualnych, uważam że homoseksualizm jest
                                                > zaburzeniem psychicznym (mogę to stwierdzic na podstawie znajomości róznych
                                                > osób homoseksualnych). I należy walczyć z przejawami uprzywilejowywania ludzi
                                                > ze względu na sposób prowadzenia życia seksualnego.


                                                Jakiego "uprzywilejowywania" ?? Podaj choć jeden przywilej, jakiego domagają się
                                                homoseksualiści. Przywileje mają kobiety w ciaży, emeryci i kombatanci... a Ty
                                                mylisz to ze zrównaniem podtawowych praw obywatelskich ludzi którzy są w tej
                                                chwili dyskryminowani ze względu na swoją orientację seksualną.
                                                • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 10:36
                                                  Jakiego "uprzywilejowywania" ?? Podaj choć jeden przywilej, jakiego domagają si
                                                  > ę
                                                  > homoseksualiści. Przywileje mają kobiety w ciaży, emeryci i kombatanci... a Ty
                                                  > mylisz to ze zrównaniem podtawowych praw obywatelskich ludzi którzy są w tej
                                                  > chwili dyskryminowani ze względu na swoją orientację seksualną.
                                                  Homoseksualiści ze względu na sposób uprawiania seksu domoagają się przywilejów
                                                  należnych rodzinie włącznie z roszczeniami adopcyjnymi.
                                                  Poza tym są tacy, którzy maja roszczenia względem religii.
                                                  pzdr.
                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 10:47
                                                    Dla niektórych ludzi "sposób uprawiania seksu" (cokolwiek to znaczy) jest
                                                    najwyższą miarą człowieczeństwa ..., najważniejszym wyróżnikiem.
                                                    Ciekawam, jak szeroka jest dla owych ludzi "norma".
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 12:16
                                                    > Dla niektórych ludzi "sposób uprawiania seksu" (cokolwiek to znaczy) jest
                                                    > najwyższą miarą człowieczeństwa ..., najważniejszym wyróżnikiem.
                                                    > Ciekawam, jak szeroka jest dla owych ludzi "norma".
                                                    Taa...
                                                    Dla niektórych ludzi "sposób uprawiania seksu" jest na tyle ważny, że podejmują
                                                    agresywne działania w celu zrealizowania swoich skłonności.
                                                    pzdr



                                                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 12:23
                                                    Ja nie zamierzam zakładać z moja partnerką rodziny ani miec dzieci, a sposób w
                                                    jaki uprawiamy seks odbiega od katolickej normy. Czy nam też odmówiłabyś prawa
                                                    zalegalizowania związku ???
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 13:17
                                                    > Ja nie zamierzam zakładać z moja partnerką rodziny ani miec dzieci, a sposób w
                                                    > jaki uprawiamy seks odbiega od katolickej normy. Czy nam też odmówiłabyś prawa
                                                    > zalegalizowania związku ???
                                                    Oczywiście, że nie. Związek kobiety i mężczyzny jest normą a związek
                                                    homoseksualny wynaturzeniem.
                                                    To nie katolicyzm sprawia, że mężczyźni i kobiety mają określoną budowę i
                                                    funkcję ciała, w tym organów płciowych i wydalniczych. Czyżbyś wyzawał tu
                                                    latolicko-anatomiczną teorię spisku?
                                                    pzdr.
                                                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 13:52
                                                    > Związek kobiety i mężczyzny jest normą a związek
                                                    > homoseksualny wynaturzeniem.
                                                    > To nie katolicyzm sprawia, że mężczyźni i kobiety mają określoną budowę i
                                                    > funkcję ciała, w tym organów płciowych i wydalniczych.(...)

                                                    Budowa i funkcje ciała to cechy biologiczne a nie społeczne. Może niektórzy
                                                    potrafią wykroczyć poza swoją biologię, choc maja wtedy, w tym wciaż
                                                    "zwierzęcym" świecie ludzi, przerąbane...

                                                    A wiesz, że seks między kobietą a mezczyzną może wygladać identycznie jak seks
                                                    między parą homoseksualną ? ;-)
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:04
                                                    > Budowa i funkcje ciała to cechy biologiczne a nie społeczne. Może niektórzy
                                                    > potrafią wykroczyć poza swoją biologię, choc maja wtedy, w tym wciaż
                                                    > "zwierzęcym" świecie ludzi, przerąbane...
                                                    Człowiek jest osobą jako całość. Biologii od spraw duchowych nie da się
                                                    zupełnie oddzielić ale człowiek jako istota rozumna potrafi wykraczac poza
                                                    swoja biologię i popędy jeśli chce.
                                                    A co do kwestii społecznych to nie ze względu na nie geje podejmuja swoją
                                                    walke ale ze względu na sposób traktowania biologii.
                                                    >
                                                    > A wiesz, że seks między kobietą a mezczyzną może wygladać identycznie jak seks
                                                    > między parą homoseksualną ? ;-)
                                                    Czyżby? Zupełnie ak samo?
                                                    pzdr.



                                                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:37
                                                    > A co do kwestii społecznych to nie ze względu na nie geje podejmuja swoją
                                                    > walke ale ze względu na sposób traktowania biologii.

                                                    Naprawdę sadzisz, że homoseksualiści chcą zalegalizowania sposobu uprawiania
                                                    seksu ???
                                                    Ja myślę, że chcą dokładnie czegoś odwrotnego : możliwości zalegalizowania
                                                    związku BEZ WZGLĘDU na to w jaki sposób się to robi i z kim...
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:52
                                                    > Naprawdę sadzisz, że homoseksualiści chcą zalegalizowania sposobu uprawiania
                                                    > seksu ???
                                                    Naprawdę nie rozumiesz, że homoseksualiści chcą zalegalizowania związku
                                                    opartego na okreslonym sposobie uprawiania seksu?
                                                    > Ja myślę, że chcą dokładnie czegoś odwrotnego : możliwości zalegalizowania
                                                    > związku BEZ WZGLĘDU na to w jaki sposób się to robi i z kim...
                                                    hmmm...Bardzo ciekawe, wręcz fascynujące i odkrywcze. Czy dotyczy to również
                                                    dzieci, na których popełniane są przestepstwa seksualne własnie najczęściej
                                                    przez tę grupę?
                                                    pzdr.
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:57
                                                    ell.la

                                                    > hmmm...Bardzo ciekawe, wręcz fascynujące i odkrywcze. Czy dotyczy to również
                                                    > dzieci, na których popełniane są przestepstwa seksualne własnie najczęściej
                                                    > przez tę grupę?
                                                    > pzdr.

                                                    nie mylisz homoseksualizmu z pedofilia? jaki jest procent homoseksualistow
                                                    posrod pedofili?
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 08:03
                                                    > nie mylisz homoseksualizmu z pedofilia? jaki jest procent homoseksualistow
                                                    > posrod pedofili?
                                                    Nie wiem jaki jest procent ale chyba nie myślisz, że molestowania chłopców
                                                    dokonują hetero?
                                                    pzdr
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 08:57
                                                    ell.a

                                                    pedofilia «zaburzenia seksualne, polegające na odczuwaniu popędu płciowego do
                                                    DZIECI»

                                                    pedofil nie jest zainteresowany doroslymi mezczyznami.
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 10:36
                                                    > pedofilia «zaburzenia seksualne, polegające na odczuwaniu popędu płcioweg
                                                    > o do
                                                    > DZIECI»
                                                    >
                                                    > pedofil nie jest zainteresowany doroslymi mezczyznami.
                                                    Rozumiem, że twoim zdaniem pedofilii na chłopcach dopuszczają się mężczyźni
                                                    heteroseksualni?
                                                    pzdr


                                                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 10:43
                                                    Chłopców gwałcą zboczeńcy homo a dziewczynki zboczeńcy hetero. Zabrońmy więc
                                                    legalizowania zwiazków homo i zwiazków hetero ...
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:34
                                                    > Chłopców gwałcą zboczeńcy homo a dziewczynki zboczeńcy hetero. Zabrońmy więc
                                                    > legalizowania zwiazków homo i zwiazków hetero ...
                                                    Tylko jakoś wśród homo więcej jest procentowo zboczeńców-pedofilów niż wśród
                                                    hetero.
                                                    pzdr
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:40
                                                    ell.a

                                                    nie czepiam sie slowek, ale.. oba zdania to ty napisalas, nie widzisz
                                                    sprzecznosci?

                                                    >Nie wiem jaki jest procent ale chyba nie myślisz, że molestowania chłopców
                                                    >dokonują hetero?

                                                    > Tylko jakoś wśród homo więcej jest procentowo zboczeńców-pedofilów niż wśród
                                                    > hetero.
                                                    > pzdr
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 12:13
                                                    > nie czepiam sie slowek, ale.. oba zdania to ty napisalas, nie widzisz
                                                    > sprzecznosci?
                                                    >
                                                    > >Nie wiem jaki jest procent ale chyba nie myślisz, że molestowania chłopców
                                                    >
                                                    > >dokonują hetero?
                                                    >
                                                    > > Tylko jakoś wśród homo więcej jest procentowo zboczeńców-pedofilów niż wś
                                                    > ród
                                                    > > hetero.
                                                    > > pzdr
                                                    >
                                                    Niw widzę. Wiem co chciałam napisać. Ale może napisz jak to zrozumiałaś.
                                                    pzdr
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:21
                                                    > Rozumiem, że twoim zdaniem pedofilii na chłopcach dopuszczają się mężczyźni
                                                    > heteroseksualni?
                                                    > pzdr

                                                    rozwine wiec pytanie:
                                                    wiec twoim zdaniem pedofilii na chlopcach dopuszczaja sie homoseksualisci. a
                                                    pedofilii na dziewczynkach - pedofile? wiec definiacja pedofilii brzemi wg
                                                    ciebie - «zaburzenia seksualne, polegające na odczuwaniu popędu płciowego do
                                                    dziewczynek» ?
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:35
                                                    > rozwine wiec pytanie:
                                                    > wiec twoim zdaniem pedofilii na chlopcach dopuszczaja sie homoseksualisci. a
                                                    > pedofilii na dziewczynkach - pedofile? wiec definiacja pedofilii brzemi wg
                                                    > ciebie - «zaburzenia seksualne, polegające na odczuwaniu popędu płciowego
                                                    > do
                                                    > dziewczynek» ?
                                                    Procentowo więcej zboczeńców pedofili jest wśród homo.
                                                    pzdr
                                                  • too.ya Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 18:42
                                                    o dokładnie!
                                                    ponadto uważam równiez, że walcząc o równe prawa sposób uprawiania seksu
                                                    odsuwają na dalszy plan...a chodzi im raczej o uczcuia a w każdym razie o coś
                                                    co nie jest tylko biologią
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 08:05
                                                    > o dokładnie!
                                                    > ponadto uważam równiez, że walcząc o równe prawa sposób uprawiania seksu
                                                    > odsuwają na dalszy plan...a chodzi im raczej o uczcuia a w każdym razie o coś
                                                    > co nie jest tylko biologią
                                                    Nie chodzi im o uczucia, to jest pseudoromantyczna ściema. Chodzi im m.in. o
                                                    konkretne przywileje przeliczane na pieniądze.
                                                    pzdr
                                                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:41
                                                    > > A wiesz, że seks między kobietą a mezczyzną może wygladać identycznie jak
                                                    > seks
                                                    > > między parą homoseksualną ? ;-)

                                                    > Czyżby? Zupełnie ak samo?

                                                    Wyobraź sobie, że zupełnie tak samo.... :))) Może sama powinnaś kiedyś
                                                    spróbować zapomnieć o " funkcjach narządów rozrodczych i wydalniczych" i dać
                                                    się ponieśc fantazji. :)
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:45
                                                    sprite..

                                                    nie namawiaj do grzechu. nie wiesz, ze kosciol zabrania uprawiania seksu dla
                                                    przyjemnosci? ;o) cialo kobiety sluzy do rozrodu i wydalania. nie wiem co
                                                    wazniejsze.
                                                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 15:02
                                                    > nie namawiaj do grzechu. nie wiesz, ze kosciol zabrania uprawiania seksu dla
                                                    > przyjemnosci? ;o) cialo kobiety sluzy do rozrodu i wydalania. nie wiem co
                                                    > wazniejsze.

                                                    Brrr..... nawet nie mów, bo się zrażę do kobiecego ciała i zostanę
                                                    homoseksualistą.. :)))

                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 15:04
                                                    wlasnie chcialam dodac, ze pomimo to, ze jestesmy ZA homoseksualistami - nikt
                                                    jeszcze nas nie wyzwal. tu chyba musze odkrecic moj ostatni post - to bylo nie
                                                    w porzadku. sorry.
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:54
                                                    > Wyobraź sobie, że zupełnie tak samo.... :))) Może sama powinnaś kiedyś
                                                    > spróbować zapomnieć o " funkcjach narządów rozrodczych i wydalniczych" i dać
                                                    > się ponieśc fantazji. :)
                                                    Moim zdaniem jednak niezupełnie. I pisze to jako osoba znająca homoseksualistów
                                                    obojga płci.
                                                    pzdr.
                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:58
                                                    Moim zdaniem jednak niezupełnie. I pisze to jako osoba znająca homoseksualistów
                                                    obojga płci.


                                                    red_one i sprite: nie bierzecie pod uwage tego, że ella może miec za sobą
                                                    doświadczenia tak hetero-, jak i homoseksualne (jest bowiem bardzo dobrze
                                                    zorientowana w "praktycznej" stronie zagadnienia).

                                                    A Wy?)
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 15:01
                                                    po godzinach

                                                    ja bym dodala jeszcze doswiadczenia w dziedzinie pedofilii i wtedy jesli jej
                                                    poglad jest bazowany na wlasnych przezyciach.. no coz.. chyba sie nie dziwie,
                                                    ze maa takie zdanie a nie inne. musi to byc straszne i moge tylko wspolczuc.
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 08:23
                                                    > ja bym dodala jeszcze doswiadczenia w dziedzinie pedofilii i wtedy jesli jej
                                                    > poglad jest bazowany na wlasnych przezyciach.. no coz.. chyba sie nie dziwie,
                                                    > ze maa takie zdanie a nie inne. musi to byc straszne i moge tylko wspolczuc.
                                                    A ja moge tylko współczuć osobie, która sobie robi jaja z pedofilii.
                                                    pzdr
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 09:00
                                                    > A ja moge tylko współczuć osobie, która sobie robi jaja z pedofilii.
                                                    > pzdr

                                                    nie rozbie jaj. po prostu szukam wytlumaczenia skad u ciebie sie wzial TAKI
                                                    punkt widzenia. statystyki cie nie interesuja, bo wiesz ze homo to pedofil. nie
                                                    wierze, ze wyrobilas go po obejrzeniu programu i na podstawie swoich
                                                    homoseksualnych znajomych. a moze?
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:37
                                                    > nie rozbie jaj. po prostu szukam wytlumaczenia skad u ciebie sie wzial TAKI
                                                    > punkt widzenia. statystyki cie nie interesuja, bo wiesz ze homo to pedofil.
                                                    nie
                                                    >
                                                    > wierze, ze wyrobilas go po obejrzeniu programu i na podstawie swoich
                                                    > homoseksualnych znajomych. a moze?
                                                    Ja nie twierdzę, że każdy homo to pedofil. Właśnie statystyki dowodzą, że wśród
                                                    homo jest procentowo więcej pedofili niśż wśród hetero.
                                                    pzdr
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:41
                                                    ell.a napisała:

                                                    > Ja nie twierdzę, że każdy homo to pedofil. Właśnie statystyki dowodzą, że
                                                    wśród
                                                    >
                                                    > homo jest procentowo więcej pedofili niśż wśród hetero.
                                                    > pzdr


                                                    i jeszcze raz

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=23484553&wv.x=2&a=23815814
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 12:14
                                                    Ni chce mi się wklejać odpowiedzi. Czytaj wyzej.
                                                    pzdr
                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:41
                                                    statystyki dowodzą, że wśród
                                                    homo jest procentowo więcej pedofili niśż wśród hetero.


                                                    Czy mogę prosić o źródła statystyczne?
                                                    Bardzo chetnie przeczytałabym je.
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:46
                                                    po godzinach..

                                                    ell.a raz pisze, ze nie zna statystyk, a potem podpiera sie statystykami. a
                                                    teraz czekam az napisze, ze sie czepiam slowek. zycze powodzenia w dyskusji.
                                                    ide sie pakowac i spadam na wakacje. ciekawe jak sie watek roziwnie do
                                                    nastepnego poniedzialku.
                                                    powodzenia :o)
                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:48
                                                    Hmmm, na wakacje?)

                                                    Powodzenia)

                                                    Mie zamierzam dyskutowac z elle)
                                                    Pa
                                                    p_g
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:53
                                                    yhmm.. :o)

                                                    dzieki, uwazaj i nie daj sie sprowokowac. mysl: tolerancja i akceptacja.

                                                    do poczytania za tydzien
                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 11:55
                                                    heh))
                                                    jest takie hasło - nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji ...
                                                    mozna to przemysleć)
                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 12:02
                                                    no i jak mam sie spakowac? dobre, ale poczekaj z tym az wroce. bede miala caly
                                                    tydzien na przemyslenie ;o)
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 12:15
                                                    Nie podam Ci źródeł statystycznych. Mogę się tu powołać chociazby na ostatnią
                                                    afere dworcową.
                                                    pzdr
                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 12:19
                                                    Nie podam Ci źródeł statystycznych.

                                                    Byłam pewna, że mi ich nie podasz.

                                                    Czyzbys była zdania, że jesli fakty przeczą rzeczywistości, tym gorzej dla
                                                    faktów?
                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 12:20
                                                    Tfuuu ... przeczą teorii, oczywiście - sorry)
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 13:02
                                                    > Tfuuu ... przeczą teorii, oczywiście - sorry)
                                                    No, teraz rozumiem pytanie. Moim zdaniem oczywiście ze szkodą dla teorii przy
                                                    rzetelnie sprawdzonych faktach.
                                                    Tzn. chętnie rozstanę sie z toerią o większym udziale procentowym pedofilii u
                                                    homo i hetero jeśli poznam fakty, które sugerujesz.
                                                    Na razie to afera psychologiczno/chóralno/dworcowa potwierdza moja teorię.
                                                    pzdr.



                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 13:07
                                                    poznam fakty, które sugerujesz.

                                                    Ja nic nie sugeruję, nie zajmuję nawet stanowiska.
                                                    Poniewaz jednak powołałas sie kilkakrotnie na dane statystyczne, słuszne
                                                    byłoby, gdybyś - zapytana - udowodniła swoje zdanie przytaczając odpowiedne
                                                    dane statystyczne
                                                    czego nie uczyniłas.
                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 13:14
                                                    Mianowicie Twoje słowa : "Właśnie statystyki dowodzą, że wśród
                                                    homo jest procentowo więcej pedofili niśż wśród hetero." nie są poparte
                                                    dowodem, stają sie więc gołosłowne.
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 13:32
                                                    Chodziło mi własnie o znane afery pedofilskie z podtekstem homo.
                                                    Ale rzeczywiście masz rację, że wyraziłam się niewlaściwie nie podając liczb.
                                                    pzdr.
                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 13:40
                                                    Wydaje mi się, że nalezy być w tych sprawach rozważnym. Między "tekstem"
                                                    a "podtekstem"może być przepaść.
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 14:33
                                                    > Wydaje mi się, że nalezy być w tych sprawach rozważnym. Między "tekstem"
                                                    > a "podtekstem"może być przepaść.
                                                    Ja uwazam, że należy być rozważnym w legalizacji różnych pomysłów.
                                                    pzdr


                                                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 13:44
                                                    Załózmy przez chwilę , że masz rację i twerdzenie:
                                                    Wiekszosc pedofilów to homoseksualiści
                                                    jest prawdziwe.

                                                    Po pierwsze:
                                                    to wcale nie implikuje prawdziwości twierdzenia : większośc homoseksualistów to
                                                    pedofile.

                                                    Po drugie : można znaleźć inne podobnie brzmiące twierdzenia, które nie wpływają
                                                    na specjalne traktowanie pewnych grup społecznych. Np. :
                                                    Wiekszość gwałtów jest dokonywana przez męzczyzn w wieku x.
                                                    To wcale nie znaczy, że jeżeli ja jestem w wieku x, to powinienem być jakoś
                                                    specjalnie traktowany przez prawo.

                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 14:35
                                                    > Załózmy przez chwilę , że masz rację i twerdzenie:
                                                    > Wiekszosc pedofilów to homoseksualiści
                                                    > jest prawdziwe.
                                                    >
                                                    > Po pierwsze:
                                                    > to wcale nie implikuje prawdziwości twierdzenia : większośc homoseksualistów t
                                                    > o
                                                    > pedofile.
                                                    >
                                                    > Po drugie : można znaleźć inne podobnie brzmiące twierdzenia, które nie
                                                    wpływaj
                                                    > ą
                                                    > na specjalne traktowanie pewnych grup społecznych. Np. :
                                                    > Wiekszość gwałtów jest dokonywana przez męzczyzn w wieku x.
                                                    > To wcale nie znaczy, że jeżeli ja jestem w wieku x, to powinienem być jakoś
                                                    > specjalnie traktowany przez prawo.
                                                    Nie twierdziłam, że większość homoseksualistów to pedofile a że częściej się
                                                    zdarza pedofilia w tym gronie.
                                                    pzdr
                                                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 14:39
                                                    > Nie twierdziłam, że większość homoseksualistów to pedofile a że częściej się
                                                    > zdarza pedofilia w tym gronie.

                                                    Nie twierdzę, że twierdziłaś. Twierdzę natomiast, że Twój argument o częstej
                                                    pedofilii wśród gejów nie jest argumentem przeciw walce homoseksualistów o
                                                    równouprawnienie.
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 13.05.05, 13:47
                                                    Nie twierdzę, że twierdziłaś. Twierdzę natomiast, że Twój argument o częstej
                                                    > pedofilii wśród gejów nie jest argumentem przeciw walce homoseksualistów o
                                                    > równouprawnienie.
                                                    Moim zdaniem jest. Częstość pedofilii w tym środowisku dowodzi zaburzeń
                                                    psychicznych i w związku z tym nie należy pozwalać na adopcję. A co się tyczy
                                                    legalizacji związków to nie ma zadnych przesłanek aby grupie o jakiejkolwiek
                                                    preferencji seksualnej dawać przywileje charakterystyczne dla rodziny.
                                                    Pzdr
                                                  • Gość: too.ya Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 15:43
                                                    jedna jaskólka wiosny nie czyni
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 13.05.05, 13:49
                                                    > jedna jaskólka wiosny nie czyni
                                                    Fascynujące porównanie w tym kontekście.
                                                    Pzdr
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 12:57
                                                    > Byłam pewna, że mi ich nie podasz.
                                                    >
                                                    No tak, czasem mi się zdarzy sprostac czyimś oczekiwaniom.
                                                    Chętnie za to zapoznam sie ze źródłami podanymi przez Ciebie.
                                                    > Czyzbys była zdania, że jesli fakty przeczą rzeczywistości, tym gorzej dla
                                                    > faktów?
                                                    Co masz na myśli?
                                                    pzdr


                                                  • too.ya Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 18:41
                                                    no kurcze a kto to powiedział ze jest to wynaturzenie?? o ile wiem to zwiazki
                                                    homoseksualne istnieją tak długo jak istnieją ludzie, to nie ejst wymysł
                                                    naszych czasów przeciez!
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 08:08
                                                    > no kurcze a kto to powiedział ze jest to wynaturzenie?? o ile wiem to zwiazki
                                                    > homoseksualne istnieją tak długo jak istnieją ludzie, to nie ejst wymysł
                                                    > naszych czasów przeciez!
                                                    Tak jak istnieją różne inne dewiacje i zaburzenia i jakoś nikt z tego powodu
                                                    nie domaga się przywilejów. Ale kto wie? Jeżeli homoseksualiści protestują
                                                    przeciwko "dyskryminacji" to mogą zaprotestować również zwolennicy innych
                                                    preferencji.
                                                    pzdr



                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:20
                                                    Dla niektórych ludzi "sposób uprawiania seksu" jest na tyle ważny, że podejmują
                                                    agresywne działania w celu zrealizowania swoich skłonności.


                                                    Inni zas agresywnie im tego zabraniają.
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:23
                                                    Dla niektórych ludzi "sposób uprawiania seksu" jest na tyle ważny, że podejmują
                                                    >
                                                    > agresywne działania w celu zrealizowania swoich skłonności.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Inni zas agresywnie im tego zabraniają.
                                                    Inni sprzeciwiają się dawania przywilejów za to w jaki sposób się lubi współżyć.
                                                    pzdr.







                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:27
                                                    OK, poprawię sie:

                                                    Inni agresywnie sprzeciwiają się dawania przywilejów za to w jaki sposób się
                                                    lubi współżyć.
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:57
                                                    > OK, poprawię sie:
                                                    >
                                                    > Inni agresywnie sprzeciwiają się dawania przywilejów za to w jaki sposób się
                                                    > lubi współżyć.
                                                    Ciekawe,że juz sam sprzeciw wobec przywilejów dla homoseksualistów jest dla
                                                    ciebie agresją...
                                                  • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 15:00
                                                    Ciekawe,że juz sam sprzeciw wobec przywilejów dla homoseksualistów jest dla
                                                    ciebie agresją...


                                                    Nie wiedziałas nigdy agresywnych zachowań wobec homosrksualistów?
                                                    Czyzby?
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 08:10
                                                    > Nie wiedziałas nigdy agresywnych zachowań wobec homosrksualistów?
                                                    > Czyzby?
                                                    Ja osobiście nie widziałam. Ale wiem, że są np. z telewizji i dlatego podjęłam
                                                    ten temat. Natomiast przeciw wobec przywilejów dla nich nie jest agresją.
                                                    pzdr


                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 13:18
                                                    >Jestem zdecydowanie przeciw przemocy wobec homoseksualistów.


                                                    uwazam, ze juz napisanie czegos tak oczywistego jako czegos specjalnego(moze
                                                    jest to tez wg niej przywilej?) - pokazuje "norme".
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 13:26
                                                    >Jestem zdecydowanie przeciw przemocy wobec homoseksualistów.
                                                    >
                                                    >
                                                    > uwazam, ze juz napisanie czegos tak oczywistego jako czegos specjalnego(moze
                                                    > jest to tez wg niej przywilej?) - pokazuje "norme".
                                                    No nie wiem, nie wiem czy homoseksualiści by sie z Toba zgodzili.
                                                    Poza tym to nie jest coś specjalnego ale skoro juz lubisz doszukiwać się
                                                    różnych nieistniejących rzeczy to niech ci to idzie na zdrowie.
                                                    pzdr.


                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 13:57
                                                    >Moim zdaniem należy zdecydowanie karać przemoc wobec nich tak jak wobec
                                                    >kazdego innego człowieka ale to nie znaczy, że ludzie z góry mają przestać
                                                    >odczuwać wstręt do ich praktyk.

                                                    >Jestem zdecydowanie przeciw przemocy wobec homoseksualistów.


                                                    zwrocilam na to uwage, poniewaz dwa razy juz uzylas to w dyskusji. milo
                                                    poczytac, ze pomimo, ze czujesz wstret do ich praktyk - jestes przeciwna
                                                    przemocy. wow! bardzo ludzkie.
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:07
                                                    > zwrocilam na to uwage, poniewaz dwa razy juz uzylas to w dyskusji. milo
                                                    > poczytac, ze pomimo, ze czujesz wstret do ich praktyk - jestes przeciwna
                                                    > przemocy. wow! bardzo ludzkie.
                                                    Dzięki za uznanie ale nie zrozumiałaś dlaczego podjęłam ten temat. Otóż
                                                    przeciwników homoseksualizmu bardzo łatwo łączy się z aktami przemocy wobec
                                                    nich. Jest to w większości przypadków nieprawda czemu dałam wyraz.
                                                    pzdr.



                                                  • red_one Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:17
                                                    oczywiscie, ze nie zrozumialam. dziekuje za oswiecenie. w naszej calej dyskusji
                                                    nie padlo nic na temat przemocy - tylko ty to podkreslasz. nie dla wszystkich
                                                    nieakceptowanie czegos kojarzy sie z agresja. przez mysl mi nigdy nie przeszlo
                                                    sprzeciwiajac sie komus, dodawac: ale ja cie nie chce bic za to ze masz inny
                                                    poglad.

                                                    chcialoby sie powiedziec: tylko winni..
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 14:22
                                                    > oczywiscie, ze nie zrozumialam. dziekuje za oswiecenie. w naszej calej
                                                    dyskusji
                                                    >
                                                    > nie padlo nic na temat przemocy - tylko ty to podkreslasz. nie dla wszystkich
                                                    > nieakceptowanie czegos kojarzy sie z agresja. przez mysl mi nigdy nie
                                                    przeszlo
                                                    >
                                                    > sprzeciwiajac sie komus, dodawac: ale ja cie nie chce bic za to ze masz inny
                                                    > poglad.
                                                    >
                                                    > chcialoby sie powiedziec: tylko winni..
                                                    >
                                                    Sprawa przemocy była poruszana właśnie w programie, który zainspirował ten
                                                    wątek dlatego to podkreślam.
                                                    pzdr.


                                                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 12:19
                                                    Ale o jakich Ty przywilejach należnyxch rodzinie piszesz . I o jakich
                                                    roszczeniach względem religii ?
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 13:11
                                                    Ale o jakich Ty przywilejach należnyxch rodzinie piszesz . I o jakich
                                                    > roszczeniach względem religii ?
                                                    Jeżeli chodzi o przywileje dla rodzin to piszę np. o rozliczeniach podatkowych
                                                    małżeństw i dzieci oraz o adopcji.
                                                    A jeżeli chodzi o roszczenia względem religii to opieram się tu na
                                                    wypowiedziach gejów w "Rozmowach w toku" gdzie panowie agresywnie wypowiadali
                                                    swoje pretensje wobec stanowiska Kościoła względem grzechu i zakazu udzielania
                                                    Komunii św. Wg nich Komunia św. się im należy.
                                                    pzdr.
                                                  • too.ya Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 18:46
                                                    a dlaczego miałaby się nie należeć?
                                                    no przepraszam,ale gej miałby przed ołtarzem komunii nie dostać ale np facet
                                                    bijący dzieci i zone to spokojnie? bo przeciez był u spowiedzi??
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 08:14
                                                    > a dlaczego miałaby się nie należeć?
                                                    > no przepraszam,ale gej miałby przed ołtarzem komunii nie dostać ale np facet
                                                    > bijący dzieci i zone to spokojnie? bo przeciez był u spowiedzi??
                                                    Co ma jedno do drugiego? Zarówno gej jak i facet - damski i dziecięcy bokser -
                                                    nie dostanie rozgrzeszenia jeśli nie spełni 5 warunków sakramentu pokuty.
                                                    pzdr






                                                  • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 11.05.05, 19:22
                                                    A wiesz może skąd się bierze to nieugięte stanowisko KK ?? W kościołach
                                                    protestanckich sprawa nie jest już tak jednoznaczna. Chyba opierają się na tej
                                                    samej biblii ???
                                                  • Gość: AsDur Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 23:17
                                                    > A wiesz może skąd się bierze to nieugięte stanowisko KK ?? W kościołach
                                                    > protestanckich sprawa nie jest już tak jednoznaczna. Chyba opierają się na tej
                                                    > samej biblii ???

                                                    Nieugiete stanowisko KK bierze sie prawdopodobnie z oparcia sie na Biblii, np
                                                    List do Rzymian 1,26-27.

                                                    Akurat czesciej bywam w kosciele protestanckim i mysle, ze sprawa ta jest tam
                                                    nawet bardziej jednoznaczna chociazby z tego wzgledu ze wiecej osob niz w KK
                                                    czyta Biblie i probuje ja rozumiec.
                                                    Nie ma akceptacji homoseksualizu w kosciele, bo jest on w Biblii opisany
                                                    negatywnie. Lagodniejsze podejscie do tego tematu w kosciolach protestanckich
                                                    moze wynikac z tego, ze nie zawiazuja sie tam bojowki w mocherowych beretach :)
                                                    Koscioly te nastawiaja sie raczej na ewangelizacje niz na krucjaty.
                                                  • ell.a Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 08:20
                                                    > A wiesz może skąd się bierze to nieugięte stanowisko KK ?? W kościołach
                                                    > protestanckich sprawa nie jest już tak jednoznaczna. Chyba opierają się na tej
                                                    > samej biblii ???
                                                    Jezus wyraźnie powiedział, że aktywność seksualna poza małżeństwem jest
                                                    cudzołóstwem. Istota małżeństwa czyli związku mężczyzny i kobiety jest wyraźnie
                                                    okeślona w ST i NT.
                                                    Protestanci kontestują nie tylko stanowisko Kościoła w sprawach moralnych ale
                                                    przede wszystkim same sakramenty. Oraz odrzucaja niektóre księgi Pisma św. Stąd
                                                    problem Eucharystii dla nich nie istnieje. A jednoznacznie widać związek
                                                    pomiędzy życiem sakramentalnym i życiem moralnym. Nie ma Eucharystii i
                                                    spowiedzi nie ma również poczucia grzechu.
                                                    pzdr

                                                  • Gość: AsDur Off-Topic IP: 213.25.172.* 12.05.05, 09:03
                                                    ell.a napisała:

                                                    > problem Eucharystii dla nich nie istnieje. A jednoznacznie widać związek
                                                    > pomiędzy życiem sakramentalnym i życiem moralnym. Nie ma Eucharystii i
                                                    > spowiedzi nie ma również poczucia grzechu.

                                                    to co prawda temat na zupelnie inna dyskusje ale gdy widze takie stwierdzenia
                                                    to trudno mi nie zajac stanowiska.
                                                    w pierwszych latach zycia kosciola nie bylo spowiedzi i niebylo eucharystii co
                                                    nieznaczy ze niebylo poczucia grzechu. poczucie grzechu wynika z wlasnego
                                                    sumienia i z prawa, o ktorym pisze Biblia. Nie potrzeba nic wiecej.
                                                    Ocenianie kosciolow protestanckich na podstawie braku eucharystii jest nie na
                                                    miejscu. Nalezalo by sie na poczatek najpierw zastanowic dlaczego tam niema
                                                    sakramentow w rozumieniu kosciola katolickiego itp...
                                                  • ell.a Re: Off-Topic 12.05.05, 09:46
                                                    > to co prawda temat na zupelnie inna dyskusje ale gdy widze takie stwierdzenia
                                                    > to trudno mi nie zajac stanowiska.
                                                    > w pierwszych latach zycia kosciola nie bylo spowiedzi i niebylo eucharystii
                                                    co
                                                    > nieznaczy ze niebylo poczucia grzechu. poczucie grzechu wynika z wlasnego
                                                    > sumienia i z prawa, o ktorym pisze Biblia. Nie potrzeba nic wiecej.
                                                    > Ocenianie kosciolow protestanckich na podstawie braku eucharystii jest nie na
                                                    > miejscu. Nalezalo by sie na poczatek najpierw zastanowic dlaczego tam niema
                                                    > sakramentow w rozumieniu kosciola katolickiego itp...
                                                    Zalecałabym zapoznanie się z Pismem św. i dziełami historycznymi zanim
                                                    zaczniesz wysuwać jakieś twierdzenia w sprawie Eucharystii (to słowo pisze się
                                                    tak a nie zaczynając od małego e) . Dowiedz się co znaczy to słowo, jakie są
                                                    inne określenia, poznaj źródła historyczne i NT itd. Polecam np. Dzieje
                                                    Apostolskie.
                                                    Co do spowiedzi to forma spowiedzi usznej wykształciła się w ciągu kilku wieków
                                                    i również zachęcam do zapoznania się z formami pokuty pierwszych chrześcijan.
                                                    Zadziwiające jest jak protestanci ignorują słowa Chrystusa co do sposobu
                                                    odpuszczania grzechów.
                                                    Natomiast oczywiście nie w każdym zborze protestanckim nauczanie moralne jest
                                                    zaburzone.
                                                    Co do grzechu to istnieje on niezależnie od jego poczucia czy uświadomienia
                                                    sobie. Jednak bez sakramentu jest o wiele trudniej z nim walczyć.
                                                    pzdr




                                                  • Gość: AsDur Re: Off-Topic IP: 213.25.172.* 12.05.05, 10:13
                                                    > Zalecałabym zapoznanie się z Pismem św. i dziełami historycznymi zanim
                                                    > zaczniesz wysuwać jakieś twierdzenia w sprawie Eucharystii (to słowo pisze
                                                    się
                                                    > tak a nie zaczynając od małego e) .

                                                    Niestety w Biblii nie znajduje tego slowa. Jezus podczas ostatniej wieczerzy
                                                    nie ustanowil zadnego sakramentu. Pozostawil symbol, pamiatke (zgodnie z Jego
                                                    slowami). Nie jest jednak to potrzebne do zbawienia.
                                                    Jesli chodzi o zrodla historyczne to niewidze powodu zeby swoja wiare opierac
                                                    na innych zrodlach niz na Biblii.

                                                    > Co do spowiedzi to forma spowiedzi usznej wykształciła się w ciągu kilku
                                                    wieków
                                                    >
                                                    > i również zachęcam do zapoznania się z formami pokuty pierwszych chrześcijan.
                                                    > Zadziwiające jest jak protestanci ignorują słowa Chrystusa co do sposobu
                                                    > odpuszczania grzechów.

                                                    W Biblii niema slowa spowiedz tylko wyznawanie grzechow jedni drugim ale nie w
                                                    celu ich odpuszczania, odpuscic grzechy moze tylko Bog. Gdyby mogl to robic
                                                    czlowiek to sens zbawienia przez Jezusa bylby zmieniony.
                                                    Jesli chodzi o ignorowanie slow Biblii to kosciol katolicki robi to od wiekow.
                                                    Klasycznym przykladem jest poszatkowanie 10 przykazan...
                                                    Nawet dzieciom trudno zrozumiec ze ucza sie innych 10 przykazan niz te w
                                                    Biblii.. No ale skoro zrodla historyczne sa wazniejsze to czego tu sie
                                                    spodziewac...

                                                  • ell.a Re: Off-Topic 12.05.05, 10:35
                                                    > Niestety w Biblii nie znajduje tego slowa. Jezus podczas ostatniej wieczerzy
                                                    > nie ustanowil zadnego sakramentu. Pozostawil symbol, pamiatke (zgodnie z Jego
                                                    > slowami). Nie jest jednak to potrzebne do zbawienia.
                                                    > Jesli chodzi o zrodla historyczne to niewidze powodu zeby swoja wiare opierac
                                                    > na innych zrodlach niz na Biblii.
                                                    Po pierwsze czytasz NT po polsku a nie po grecku, prawda że się nie mylę?
                                                    Poznaj słowo eucharistein i jegi etymologię.
                                                    Co do samego słowa to dziwię się, że nie wiesz, że pierwszą (nie jedyną) nazwą
                                                    Najświętszego Sakramentu jest "łamanie chleba".
                                                    Po drugie gdzie znajdujesz w Biblii słowo symbol w odniesieniu do Eucharystii,
                                                    bardzo jestem ciekawa?
                                                    A dlaczego ignorujesz słowa Chrystusa o spożywaniu Jego Ciała i Krwi?
                                                    Po trzecie swoją wiarę opierasz również na innych źródłach niż Biblia, szkoda
                                                    że nie wiesz w jakim stopniu nauka soborów zaciążyła na twojej wierze.

                                                    > W Biblii niema slowa spowiedz tylko wyznawanie grzechow jedni drugim ale nie
                                                    w
                                                    > celu ich odpuszczania, odpuscic grzechy moze tylko Bog. Gdyby mogl to robic
                                                    > czlowiek to sens zbawienia przez Jezusa bylby zmieniony.
                                                    > Jesli chodzi o ignorowanie slow Biblii to kosciol katolicki robi to od
                                                    wiekow.
                                                    > Klasycznym przykladem jest poszatkowanie 10 przykazan...
                                                    > Nawet dzieciom trudno zrozumiec ze ucza sie innych 10 przykazan niz te w
                                                    > Biblii.. No ale skoro zrodla historyczne sa wazniejsze to czego tu sie
                                                    > spodziewac...
                                                    A dlaczego ignorujesz słowa Chrystusa "komukolwiek grzechy odpuścicie będą im
                                                    odpuszczone a komukolwiek zatrzymacie będą zatrzymane"?
                                                    Zabawny jest zarzut o nieposzanowaniu i fałszowaniu przykazań biblijnych. W
                                                    której to katolickiej wersji Biblii są one twoim zdaniem przeinaczone?
                                                    A ten zarzut, że źródła historyczne są dla nauczania Kościoła ważniejsze
                                                    świadczy o tym, że nie masz pojęcia o nauczaniu Kościoła. Najpierw przeczytaj
                                                    całą Biblię w otyginalnych językach, zapoznaj się z egzegezą, przeczytaj cały
                                                    katechizm i dokumenty począwszy od Ojców i wtedy sie wypowiadaj. Bo jak na
                                                    razie to z Twoich postów wieje ignorancją (bez urazy oczywiście) i
                                                    wybiórczością.
                                                    pzdr
                                                  • Gość: AsDur Re: Off-Topic IP: 213.25.172.* 12.05.05, 11:28
                                                    > Co do samego słowa to dziwię się, że nie wiesz, że pierwszą (nie jedyną)
                                                    nazwą
                                                    > Najświętszego Sakramentu jest "łamanie chleba".

                                                    Niewiem jak nazywaja sie sakramenty, niejestem teologiem kosciola katolickiego
                                                    i do niego nie naleze. Jesli zas mowimy o lamaniu chleba to jest to lamanie i
                                                    juz, sakramentem jest to dla katolikow.

                                                    > Po drugie gdzie znajdujesz w Biblii słowo symbol w odniesieniu do
                                                    Eucharystii,
                                                    > bardzo jestem ciekawa?

                                                    W Biblii Jezus mowi aby lamac chleb i w ten sposob pamietac o jego ofierze.
                                                    Jest mowa o pamiatce. Nie ma mowy o symbolu ale sam ten fakt jest symboliczny i
                                                    o to mi chodzilo.

                                                    > Zabawny jest zarzut o nieposzanowaniu i fałszowaniu przykazań biblijnych. W
                                                    > której to katolickiej wersji Biblii są one twoim zdaniem przeinaczone?

                                                    Chyba nie przeczytalas dokladnie tego co napisalem. A napisalem ze kosciol
                                                    katolicki w swoim katechizmie ktory wspominasz uczy innych 10 przykazan niz
                                                    jest w Biblii. Wiec w Biblii nic sie nie zmienia..

                                                    > A ten zarzut, że źródła historyczne są dla nauczania Kościoła ważniejsze
                                                    > świadczy o tym, że nie masz pojęcia o nauczaniu Kościoła.

                                                    Trudno niemiec pojecia o nauczaniu kosciola w czasie gdy religia jest w
                                                    szkolach.. A moze w szkolach uczy sie dzieci czegos innego a dla doroslych jest
                                                    inny lepszy katechizm?

                                                    > Najpierw przeczytaj
                                                    > całą Biblię w otyginalnych językach, zapoznaj się z egzegezą, przeczytaj cały
                                                    > katechizm i dokumenty począwszy od Ojców i wtedy sie wypowiadaj. Bo jak na
                                                    > razie to z Twoich postów wieje ignorancją (bez urazy oczywiście) i
                                                    > wybiórczością.

                                                    Rozumiem, ze wytlumaczeniem na wszystko jest niedokladne tlumaczenie Biblii?
                                                    Wybiorczosc widze po obu stronach bo niejest to miejsce na teologiczna dyskusje.
                                                  • ell.a Re: Off-Topic 12.05.05, 11:47
                                                    > W Biblii Jezus mowi aby lamac chleb i w ten sposob pamietac o jego ofierze.
                                                    > Jest mowa o pamiatce. Nie ma mowy o symbolu ale sam ten fakt jest symboliczny
                                                    i
                                                    >
                                                    > o to mi chodzilo.
                                                    >
                                                    A niby skąd wiesz kiedy słowa Jezusa mają charakter symboliczny a kiedy nie?
                                                    Czysta manipulacja. Kiedy jest to wygodne uznajesz cytat za symboliczny albo
                                                    dosłowny.
                                                    Poza tym słowo pamiątka nie wyklucza żywej obecności Chrystusa w Eucharystii.

                                                    > Chyba nie przeczytalas dokladnie tego co napisalem. A napisalem ze kosciol
                                                    > katolicki w swoim katechizmie ktory wspominasz uczy innych 10 przykazan niz
                                                    > jest w Biblii. Wiec w Biblii nic sie nie zmienia..
                                                    >
                                                    Kościół podaje w katechizmie redakcję przykazań w wersji skróconej. Każdy ma
                                                    możliwość czytania ich w wersji oryginalnej. Znaczenie przykazań się nie
                                                    zmienia.

                                                    > Trudno niemiec pojecia o nauczaniu kosciola w czasie gdy religia jest w
                                                    > szkolach.. A moze w szkolach uczy sie dzieci czegos innego a dla doroslych
                                                    jest
                                                    >
                                                    > inny lepszy katechizm?
                                                    Podaj jakiś przykład.
                                                    Poza tym rzeczywiście na religii magą byc podane błędne informacje ale z powodu
                                                    braków w poznaniu nauczania Kościoła.

                                                    > Rozumiem, ze wytlumaczeniem na wszystko jest niedokladne tlumaczenie Biblii?
                                                    > Wybiorczosc widze po obu stronach bo niejest to miejsce na teologiczna
                                                    dyskusje
                                                    > .
                                                    Źle rozumiesz. Biblia nie jest niedokładnie przetłumaczona. Wytłumaczeniem jest
                                                    to, że osoba nie znająca egzegezy, gatunków literackich Biblii, znaczenia
                                                    metafor językowych i mentalności Narodu Wybranego nie jest w stanie poprawnie
                                                    ocenić i zinterpretowac tekstu biblijnego. Zresztą samo Pismo mówi, że nie jest
                                                    do prywatnego wyjaśniania.
                                                    Żeby prowadzić teologiczną dyskusje nalezy mieć teologiczne wykształcenie. Ja
                                                    je mam na poziomie licencjatu a Ty?
                                                    pzdr
    • Gość: czapskii Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.utp.pl 06.05.05, 19:35
      a mnie smieszy uznawanie homoseksualizmu za zdrowe
    • luke_astbury Re: Rozmowy w toku- geje 06.05.05, 23:13
      Do too.ya

      Masz w swoim otoczeniu homoseksualistów? Jeśli tak to O.K. nawet nie czytaj dalej, ale jeśli nie to zastanów się, czy Ty jesteś tolerancyjna dla osób z najbliższego otoczenia (sąsiada, sprzedawczyni ze sklepu, itp), zamiast wkraczać w sprawy które Cię nie dotyczą bezpośrednio. Tolerancja to nie tylko orientacja seksualna, kolor skóry, wyznanie, itp. To także codzienne relacje z najbliższymi.
      • too.ya Re: Rozmowy w toku- geje 07.05.05, 00:41
        mam w swoim otoczeniu homoseksualistow i tak,moge z nazwac sie
        tolerancyjna,jesli nie krzywdzi sie innych to dla mnie wszystko jest do
        przyjecia,co nie znaczy ze popieram,tylko TOLERUJE
        • Gość: kobieta Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 00:49
          Oh,jakie to obrzydliwe, geje kochaja sie analnie, a fuj! :) Jaaasne, juz to
          widze jak heteroseksualne osoby z obrzydzeniem spluwaja na sama mysl o tym. To
          dlaczego propaguje sie seks analany w zwiazkach heteroseksualnych jako nowe
          doznania? (Jedna z firm odziezowych ma ostatnio bardzo sugestywne reklamy w tym
          temacie)? Dlaczego seks analny w zwiazkach heteroseksualnych jest poszerzeniem
          horyzontow, a w zwiazkach homoseksualnych zboczeniem? Co panowie, wkladac to my
          a nie nam? De facto kochajac sie analnie powinno byc obojetne,czy robi sie to z
          kobieta czy z mezczyzna, chyba nie ma zbyt wielkiej roznicy w tej kwestii?
          I jeszcze jedna uwaga, dotyczaca stosunkow przedmalzenskich w kontekscie
          kosciola: czy nie jest zbytnia hipokryzja twierdzenie, ze stosunki
          pozamalzenskie staja sie malzenskimi, wiec to je w jakis sposob usprawiedliwia
          (taki wniosek wysnulam z wypowiedzi)? Przeciez nie wszyscy ktorzy kochaja sie
          przed slubem potem staja przed oltarzem. Grzech to grzech, ale jak to bylo z tym
          zdzblem i belka? ;)
    • Gość: Robbi WSTYDZĘ SIĘ ZA POLAKÓW IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.05, 00:57
      Wstydzę się za Polaków, że dyskryminują gejów i za to, że są antysemitami.
      Reszta jakoś przejdzie.
      • Gość: kobieta Re: WSTYDZĘ SIĘ ZA POLAKÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 01:01
        hehe :) przypomnial mi sie chamski kawal o tolerancji Polakow :)
        • too.ya Re: WSTYDZĘ SIĘ ZA POLAKÓW 09.05.05, 11:35
          red_one is prite- widze ze mamy podobne poglądy:)

          ell.la:
          to co proponujesz? zamknąć ich jednak w gettcie i leczyc? wywiezc na syberie i
          leczyc? bo rozumiem ze absolutnie nie tolerujesz tej odmiennosci?

          swoją droga zastanawia mnie tez dlaczego dwie lesbijki nie wzbudzają takich
          kontrowersji...
          • Gość: simon Re: WSTYDZĘ SIĘ ZA POLAKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 14:43
            bo .. no cóż, sa bardziej apetyczne..
          • red_one do too.ya 09.05.05, 14:44
            moglabys prosze zdefiniowac naszej kolezance co mialas na mysli zakladajac
            watek. czy piszac "byłam zbulwersowana opiniami,że geje to chorzy ludzie
            których powinni zamknąć w getcie.."
            odnosilas sie tylko i wylacznie do homoseksualistow rodzaju meskiego czy tez
            ogolnie? bo wydaje mi sie, ze ogolnie, ale prosze o specyfikacje co pomoze
            (moze) ell.li zrozumiec o czy tu dyskutowalismy.

            ogladal ktos może rozmowy w toku dzisiaj o 12:00? to byla powtórka nie wiem
            kiedy to leciało, ale byłam zbulwersowana opiniami,że geje to chorzy ludzie
            których powinni zamknąć w getcie..sama jestem całkowicie heteroseksualna ale
            smieszy mnie to że nasze społeczeństwo śmie nazywać się tolerancyjnym..
            • too.ya Re: do too.ya 09.05.05, 16:47
              oh, oczywiscie ze chodzilo mi o homoseksualizm ogólnie, równiez o kobiety (na
              widok dwóch całujących się kobiet tylko się uśmiechamy a jak widzimy to samo u
              facetów to wymiotujemy tak? hipokryci).
              red_one coś mi się wydaję że z niektórymi nie ma sensu dyskutowac,bo...no
              cóż,wiedzą lepiej:)
              • red_one Re: do too.ya 09.05.05, 18:08
                > red_one coś mi się wydaję że z niektórymi nie ma sensu dyskutowac,bo...no
                > cóż,wiedzą lepiej:)

                :o) w sumie facet 123 podsumowal to bardzo trafnie.

                i po co zalozylas ten watek? naprodukowalam sie i NIC. ;o)
                • too.ya Re: do too.ya 09.05.05, 21:52
                  nie sądze ze naprodukowałaś się niepotrzebie- na pewno zmusiłaś niektórych do
                  myślenia...i przynajmniej wiem ze nie jestem sama w swoich poglądach:)
      • zdunman Re: WSTYDZĘ SIĘ ZA POLAKÓW 09.05.05, 19:48
        czytałem wczoraj że w Polsce otwarcie do antysemityzmu przyznaje się 15% społeczeństwa, to rekord świata.
        • lonelyguy Re: WSTYDZĘ SIĘ ZA POLAKÓW 09.05.05, 19:52
          Polska to w ogóle dziwny kraj. ALe nie jestesmy sami w tej beznadziejności...
        • Gość: Ola Re: WSTYDZĘ SIĘ ZA POLAKÓW IP: 70.28.23.* 10.05.05, 23:03
          Zrodla zydowskie to podaly?
          • red_one Re: WSTYDZĘ SIĘ ZA POLAKÓW 10.05.05, 23:20
            nie ola, nie zydowskie. podalam tez link na angielska wersje. w holandii maja
            duzy problem z marokanami. mlode pokolenie, ktore w domu jest wychowywane przez
            rodzicow w tradycjach islamu, gdy wychodzi na ulice nie potrafie sie znalezc.
            nie naleza do zadnego ze swiatow. nie moga/nie chca zyc jak rodzice, a nie
            potrafia/nie chca sie wbic w kulture holandii. bylo o tym sporo w tv. i jst to
            powazny problem.
        • Gość: ania Re: WSTYDZĘ SIĘ ZA POLAKÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 00:41
          kazdy sie powinien wstydzic za siebie, a nie czytales ilu obywateli Polski (
          swiadomie nie pisze Polakow) jest antypolakami?? bo czytajac to forum to widze
          ze nie taki maly.
    • Gość: kinia Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.68.74.69.debica74.tnp.pl 09.05.05, 17:36
      No ja jeszcze nie słyszałam, żeby jakiś Polak powiedział o sobie
      tolerancyjny...Mówią np.tak : "ja to jestem bardzo tolerancyjny, ale jak widzę
      Żyda to mi się coś dzieje..." :-) Ale nie na temat to już nic nie piszę. W
      Polsce dyskryminowani są czasami ludzie mieszkający na wsiach (spotkało mnie to
      nie raz), a co dopiero o gejach mówić ...
    • Gość: R. W Polsce dyskryminacja jest w rozkwicie. IP: *.pl / *.pl 09.05.05, 18:25
    • Gość: homo leczony gej po rozmowach IP: 80.88.3.* 10.05.05, 19:12
      www.expreszo.nl/headlinescontent.php?id=1779
      nie myrzucaj tego qutasie poje..y
      • Gość: Ania Re: gej po rozmowach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 22:23
        qrde zeby tak jeszcze po ang to bylo
        • red_one Re: gej po rozmowach 10.05.05, 23:14
          jest tam link do angielskiej wersji

          www.washingtonblade.com/blog/index.cfm?blog_id=523
          • too.ya Re: gej po rozmowach 11.05.05, 18:48
            swoją drogą chciałabym poznać stanowisko w tej sprawie właśnie jakiegoś
            homoselsualisty bo z tego co widze żaden nie odważył się wypowiedzieć.

            poza tym wydaje mi się, że co niektórych świat kręci się tylko wokół seksu a
            słyszac "gej" ma przed oczami dwóch facetów wkładających sobie...jak to było?
            fujarkę w tyłek?
            • tamta_strona_marzen Re: gej po rozmowach 12.05.05, 10:53
              Gość portalu: AsDur napisał(a):

              > Nic mnie to nie obchodzi.. no ale jesli ktos wychodzi na ulice, i jedynym
              jego
              > wyroznikiem jest sposob uprawiania sexu, domaga sie jakichs praw ktore sa
              > stanowione dla wszystkich, to juz mnie to obchodzi.
              >
              > Czy heteroseksualisci manifestuja swoj spsob uprawiania seksu w tak
              > ostentacyjny sposob?? Czy domagaja sie w zwiazku z tym szczegolnego
              traktowania
              > ?
              hm a po czym poznasz, patrzac na mnie na ulicy, w jaki sposob i z kim uprawiam
              sex???
              domagamy sie i bedziemy domagac NORMALNEGO a nie szczegolnego traktowania, bo
              traktuja nas inaczej (czytaj gorzej) niz hetero...
    • Gość: XEXEOR Re: Rozmowy w toku- geje IP: *.arcor-ip.net 12.05.05, 17:59
      Bardzo politycznie poprawnie sie oburzylas.Jestem jednak bardzo ciekaw jak
      daleko twoja politycznie poprawna tolerancja jest posunieta.Skoro
      tolerujesz,wedlug mnie anormalne i aspoleczne zwiazki homo,to jestem ciekaw czy
      tez tolerujesz zwiazki opisane w Art.201 kodeksu karnego-czyli zwiazki
      kazirodcze.Poniewaz jestes bardzo postepowa i pelna tolerancji to napewno nie
      masz nic przeciwko zwiazkom n.p. pomiedzy dorosla corka i jej ojcem,albo
      doroslym synem z matka czy tez pomiedzy bratem i siostra.Zeby ci ulatwic
      argumentacje napisze,ze Art.201 Kk odnosi sie rowniez do homoseksualnych
      zwiazkow kazirodczych-n.p.tez pomiedzy doroslym synem z ojcem,czy tez do seksu
      brata z bratem.
      Skoro jestes pelna uznania dla zwiazkow homo,to napewno i dla takich
      mniejszosci seksualnych zanjdziesz jakas politycznie poprawna argumentacje,no
      bo przeciez nie mozna tych ludzi dyskryminowac-nieprawdaz?
      Co do twojej pogardy,ze homoseksualizm jest postrzegany jako choroba tylko tyle.
      Jezeli 100% jakiejs populacji byloby homoseksualistami,to cala populacja
      wymarlaby w przeciagu jednej generacji-normalnie takich spustoszen w jakims
      gatunku jest w stanie dokonac tylko jakas epidemia,a wiec dlaczego wedlug
      ciebie homoseksualizm nie powinien zostac uznawany za chorobe?
      I jesli mozesz wlasne argumenty,a nie haselko,ze tak powiedzialo WHO,bo tam
      zadnej sensownej argumetacji niestety nie zalaczono.
      A skoro wedlug ciebie homoseksualizm jest czyms normalnym,to napisz prosze jaki
      sens z punktu widzenia ewolucji ma homoseksualizm?-ja nie dostrzegam zadnego.
      • sprite36 Re: Rozmowy w toku- geje 12.05.05, 19:17
        Skoro
        > tolerujesz,wedlug mnie anormalne i aspoleczne zwiazki homo,to jestem ciekaw czy
        >
        > tez tolerujesz zwiazki opisane w Art.201 kodeksu karnego-czyli zwiazki
        > kazirodcze.Poniewaz jestes bardzo postepowa i pelna tolerancji to napewno nie
        > masz nic przeciwko zwiazkom n.p. pomiedzy dorosla corka i jej ojcem,albo
        > doroslym synem z matka czy tez pomiedzy bratem i siostra.Zeby ci ulatwic
        > argumentacje napisze,ze Art.201 Kk odnosi sie rowniez do homoseksualnych
        > zwiazkow kazirodczych-n.p.tez pomiedzy doroslym synem z ojcem,czy tez do seksu
        >
        > brata z bratem.
        > Skoro jestes pelna uznania dla zwiazkow homo,to napewno i dla takich
        > mniejszosci seksualnych zanjdziesz jakas politycznie poprawna argumentacje,no
        > bo przeciez nie mozna tych ludzi dyskryminowac-nieprawdaz?


        Manipulujesz faktami.
        Art. 201 mówi o "obcowaniu płciowym" a nie o zwiazkach. Ponieważ dotyczy
        krewnych w linii prostej i osób przysposobionych , jego intencja jest jasna.
        Państwo chroni się przed komplikacjami formalnymi w przypadku urodzenia dziecka
        z takiego związku. I nie ma to nic wspólnego z obrona moralności, skoro
        obcowanie ojczyma z pasierbicą, lub ziecia z tesciową mieszkajacych pod jednym
        dachem (brrr...) karalne już nie jest.


        > Co do twojej pogardy,ze homoseksualizm jest postrzegany jako choroba tylko tyle
        > .
        > Jezeli 100% jakiejs populacji byloby homoseksualistami,to cala populacja
        > wymarlaby w przeciagu jednej generacji-normalnie takich spustoszen w jakims
        > gatunku jest w stanie dokonac tylko jakas epidemia,a wiec dlaczego wedlug
        > ciebie homoseksualizm nie powinien zostac uznawany za chorobe?
        > I jesli mozesz wlasne argumenty,a nie haselko,ze tak powiedzialo WHO,bo tam
        > zadnej sensownej argumetacji niestety nie zalaczono.
        > A skoro wedlug ciebie homoseksualizm jest czyms normalnym,to napisz prosze jaki
        >
        > sens z punktu widzenia ewolucji ma homoseksualizm?-ja nie dostrzegam zadnego.

        genialna logika . Pozwolisz, że też sie nia posłużę....

        Jezeli w jakiejs populacji 100% zwiazków heteroseksualnych byloby bezdzietne,to
        : "cala populacja wymarlaby w przeciagu jednej generacji-normalnie takich
        spustoszen w jakims gatunku jest w stanie dokonac tylko jakas epidemia" ,a wiec
        decyzja pary heteroseksualnej o braku dzieci jest wynaturzeniem i zjawisko to
        powinno być bezwzględnie tepione i społecznie napiętnowane. A jesli w celu
        unikniecia zapłodnienia uprawiają wyłącznie seks oralny i analny, to ze względu
        na "sposób uprawiania seksu" powinni zostać pozbawieni wszelkich praw publicznych.

        Napisz prosze jaki sens z punktu widzenia ewolucji mają zwiazki heteroseksualne,
        które postanowiły nie mieć dzieci ?-ja nie dostrzegam zadnego.

        • Gość: Xexeor slabiutkie masz argumenty!! IP: *.arcor-ip.net 12.05.05, 21:22
          Smieszy mnie to,ze przy argumentacji odnosnie art 201 odrazu uciekasz do
          mozliwych wad potomstwa-przeciez zyjemy w czasach antykoncepcji i zapobieganie
          potomstwu takim ukladom jest tak samo mozliwe jak kazdym innym-tak wiec tylko
          mozliwe wady genetyczne jako powod dla zakazu takich ukladow nie sa
          wystarczajacym argumentem.Kazirodztwo jest zakazane,bo godzi w powszechnie
          przyjete normy obyczajowe.Nie musze chyba przypominac,ze rowniez homoseksualizm
          byl w Polsce kiedy karalny-chyba nie chcesz mi powiedziec,ze tamten paragraf
          byl przyjety przez ustawodawce tze w trosce o potomstwo.Pozatym jak juz
          napisalem,artykul 201 kk odnosi sie tez do homoseksualnych ukladow kazirodczych-
          jaka troska o potomstwo ma tu niby miec miejsce???? Prokurator oskarzajac kogos
          z 201 kk za homoseksualne kazirodztwo napewno nie bedzie sie powolywal na
          ochrone potomstwa,tak ze jak widzisz to nie jest podstawa tego artykulu.

          Twoje porownanie bezdzietnego zwiazku heteroseksualnego z zwiazkiem
          homoseksualnym jest tez troche dziwne-jezeli taki zwiazek jest bezdzietny,bo
          kobieta i mezczyzna nie moga miec dzieci,to wskazuje to na to,ze jedno z nich
          lub obydwoje maja jakies schorzenia uniemozliwiajace im otrzymania potomstwa-
          porownujac takie zwiazki niejako wiec przyznajesz,ze homoseksualizm jest
          schorzeniem.
          Porownywanie natomiast bezdzietnej pary heteroseksualnej,ktora nie ma dzieci z
          wyboru z para homoseksualistow jest zupelnie chybione,albowiem w jednym z tych
          przypadkow chodzi tylko i wylacznie o wolna decyzje kobiety i mezczyzny,w
          drugim zas o, jak to sami homoseskualisci przeciez twierdza, wrodzone
          ukierunkowanie.
          Para heteroseksualna moze,o ile nie przekroczyla odpowiedniego wieku(chociaz u
          mezczyzny taka bariera wiekowa praktycznie nie istnieje) zmienic swoja decyzje
          o checi otrzymania potomstwa z dnia na dzien,nawet z godziny na godzine-czy
          homoseksualisci tez moga zmienic z godziny na godzine swoje upodobania?? -jak
          widzisz twoje porownanie jest wysoko nietrafne-niestety.
          • agent88 Re: slabiutkie masz argumenty!! 12.05.05, 22:20
            (...)czy
            > homoseksualisci tez moga zmienic z godziny na godzine swoje upodobania?? -jak
            > widzisz twoje porownanie jest wysoko nietrafne-niestety.

            Za to Twoje przyklady - fantazyjne wizje sa bardzo trafione. Spoleczenstwo w
            100 % homoseksualne... I po co to? ehh
            No ale skoro zaczales - chcialbym Cie uswiadomic, bo zdaje sie ze nie zauwazasz
            tego - osoby homoseksualne MOGA miec dzieci.
            Wiec katastroficzna wizja wymarcia calosci homoseksualnego spoleczenstwa jest
            chyba zbyt pesymistyczna. Wiecej wiary w ludzkosc :)
            pozdrawiam.
            • Gość: XEXEOR Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.arcor-ip.net 13.05.05, 13:22
              Osoby homoseksualne moga miec dzieci???-no to opowiedz nam prosze jak Pan x
              zapladnia swojego kochanka Pana Y??
              Tak,tak -wiem-ty masz na mysli sztuczne zapladnianie n.p. lesbijek albo adopcje
              dzieci przez homoseksualistow-nieprawdaz.?
              Zadna z tych mozliwosci wedlug mnie nie jest do zaakceptowania,albowiem przy
              adopcji dzieci czy tez udostepnianiu moliwosci sztucznego zaplodnienia nalezy
              sie kierowac tylko i wylacznie jednym-dobrem dziecka,to natomiast w zwiazku
              homoseksualistow nigdy nie bedzie do zagwarantowania na tym samym poziomie co w
              normalnej rodzinie z ojcem i matka.
              Zanim zbiore polityczne poprawne oburzenie:)),szybko wyjasnie dlaczego tak jest-
              otoz na przeprowadzonych badaniach udowodniono jak wazna role w wychowywaniu
              dziecka odgrywa zarowno ojciec jak i matka.
              Podam tylko jeden przyklad,jeden z kilkudziesieciu o ktorych slyszalem.
              Chodzi o jezyk jakim rodzice rozmawiaja z malymi dziecmi,czy tez rowniez z
              noworodkami-mezczyzna(ojciec) rozmawiajac z takim dzieckiem uzywa juz co do
              malego zdiecka konkretnych wyrazem,pomimo ze dziecko to z reguly jeszcze nie
              rozumie ich sensu,mama natomiast czesto mowiac do dziecka uzywa tak zwanego
              jezyka dziecinnego,ktorego jedynym zadaniem jest wyrazenie przywiazania i
              milosci,bez okreslania czegos czy tez bez zadania od dziecka konretnego
              zachowania.Oczywiscie ze ojcciec tez czasami tak tez z dzieckiem rozmawia i
              vice versa,ale zauwazono jednak znaczace roznice przy wychowywaniu dzieci przez
              mezczyzne i kobiete,jezeli chodzi o kwestie uzywanego w stosunku co do zdiecka
              jezyka.Obydwa elementy-i te konkretne wyrazenia i ten jezyk wyrazajcy tylko
              przywiazanie matki do dziecka sa przydatne dziecku w prawidlowym rozwoju.
              I takie uzaleznienia ciagna sie przez caly okres wychowywania dzieci.
              W zwiazkach homoseksualnych nigdy taki prawidlowy rozwoj dziecka zagwarantowany
              nie bedzie,bo mamy tylko uklad mezczyzna-mezczyzna,albo tylko uklad kobieta-
              kobieta.
              Oczywiscie zaraz pojawia sie argument-no ale przeciez jest tyle
              samowychowujacych matek i tez jakos dzieci wychowuja-to prawda,ale po pierwsze
              takie kobiety czy tez samotni ojcowie maja caly czas mozliowsc zwiazania sie z
              innym partnerem i stworzenie normalnego ukladu-mezczyzna-kobieta-dzieci(co tez
              bardzo czesto sie dzieje,tak ze dzieci maja szanse przynajmniej na prawidlowe
              wychowywanie),a po drugie te osoby nawet jesli nie wiaza sie z kims,to z reguly
              same przyznaja,ze nie jest to stan idealny.
              Tak samo zreszta jak nie oddaje sie do adopcji dzieci w rece samowychowujacych
              mezczyzn czy kobiet,tak samo z wyzej opisanych wzgledow nie powinno sie ich
              oddawac w rece ukladow homoseksualnych.

              P.s.
              co do mojego przykladu ze 100% homoseksualna populacja-to ma tylko
              wyjasnic,dlaczego ja uwazam homoseksualizm za anormalnosc.
              Jakos sensownie sie do tego przykladu nie ustosunkowales-tylko zbyles go malo
              prawdopodobnoscia-to jednak nie wyjasnia jaka ma byc roznica pomiedzy jakas
              choroba,a homoseksualizmem,ktory wystepujac na szeroka skale moze byc
              zagrozeniem dla jakiegos gatunku.

              I nie pisz prosze o sztucznych zaplodnieniach itd,bo takie mozliowsci sa od
              kilku lat,a gdyby 100 lat temu takie zjawisko mialo miejsce,to zaden lekarz by
              nic nie pomogl-to samo dotyczy innych gatunkow niz czlowiek-homoseksualisci tak
              chetnie powoluja sie na przyklady jakis malp gdzies w Afryce,ktore podobno tez
              maja homoseksualne zwiazki-ciekawe czy tutaj tez chetnie by sie odnosili do
              natury i innych gatunkow??
              Ja sie o ludzkosc nie boje-chce tylko wyraznie podkreslic anormalnosc i
              aspolecznosc homoseksualizmu.
              • agent88 Re: slabiutkie masz argumenty!! 13.05.05, 15:04
                > Osoby homoseksualne moga miec dzieci???-no to opowiedz nam prosze jak Pan x
                > zapladnia swojego kochanka Pana Y??
                > Tak,tak -wiem-ty masz na mysli sztuczne zapladnianie n.p. lesbijek albo
                adopcje dzieci przez homoseksualistow-nieprawdaz.?

                nie, nie to mam na mysli.
                Podales absurdalny (a przynajmniej nierealny) wg mnie przyklad spoleczenstwa w
                calosci homoseksualnego. Brnąc (niepotrzebnie) w tej konwencji chcialem
                udowodnic, ze przyjales z gory zalozenie, ktore moze byc kompletnie
                nietrafione. Mowiac, ze osby homoseksualne moga miec dzieci mialem na mysli to,
                ze w obliczu grozby wymarcia gatunku Panowie z powodzeniem moga sie dogadac z
                Paniami i w calkiem naturalny sposob przedluzac gatunek. Wielu gejow i lesbijek
                zyje obecnie w heteroseksualnych zwiazkach, tworza rodzine i plodza dzieci,
                nawet bez takiej straszliwej perspektywy ze ludzkosc wyginie. Ale to oczywiscie
                dywagacje, ktore nijak sie maja do rzeczywistosci, bo przeciez nie sadzisz ze
                kiedykolwiek doczekamy sie takiego spoleczenstwa o jakim piszesz. Wiec w sumie
                to niepotrzebna dyskusja.

                Wiec nie oburzaj sie w kwestii adopcji czy sztucznego zalodnienia, nie o tym
                myslalem.



                > co do mojego przykladu ze 100% homoseksualna populacja-to ma tylko
                > wyjasnic,dlaczego ja uwazam homoseksualizm za anormalnosc.
                > Jakos sensownie sie do tego przykladu nie ustosunkowales-tylko zbyles go malo
                > prawdopodobnoscia-to jednak nie wyjasnia jaka ma byc roznica pomiedzy jakas
                > choroba,a homoseksualizmem,ktory wystepujac na szeroka skale moze byc
                > zagrozeniem dla jakiegos gatunku.

                Ustosunkowalem sie, piszac ze to fantazyjna teoria. Naprawde uwazasz ze
                homoseksualizm moze wystapic na tak szeroka skale, ze stanie sie zagrozeniem
                dla gatunku? No chyba ze jestes zwolennikiem pogladu, ze homoseksualizm mozna
                skutecznie 'wypromowac', albo co gorsza - mozna nim zarażać...

                > Ja sie o ludzkosc nie boje-chce tylko wyraznie podkreslic anormalnosc i
                > aspolecznosc homoseksualizmu.

                no wlasnie chyba sie boisz, bo wysuwasz argument ze to choroba, ktora moze sie
                rozprzestrzenic i zagrozic gatunkowi homo sapiens.
                Anormalnosc i aspolecznosc - homoseksualizm istnieje od wiekow, jest
                uniwersalny (mniej wiecej staly odsetek w kazdej kulturze i w kazdym czasie), i
                nie slyszalem, by wyrzadzil jakiejkolwiek spolecznosci krzywde.

                pozdrawiam.
          • Gość: scept89 skutki kazirodztwa + ciekawostki etniczne IP: *.ljcrf.edu 13.05.05, 06:13
            Ciekawie, zwykle ludziska nastawieni anty-homo wystawiaja swoje ulubione kozy,
            psy i co tam jeszcze (tak jakby koza mogla podpisac kontrakt malzenski) za to Ty
            polazles w kazirodztwo. No coz:

            Poza wadami potomstwa ze zwiazkow kazirodczych ktore to niewatpliwie przyczynily
            sie do tabu nawet w spoleczenstwach pierwotnych istnieje cos jeszcze o czym
            raczysz zapominac:

            uklad dzieci-rodzice jest szczegolny jesli chodzi o zdolnosc wywolywania
            trwalych zaburzen osobowosci.

            Wedlug wszelkich danych w tolerancyjnym spoleczenstwie geje/lesbijki sa
            produktywnymi/tworczymi czlonkami spoleczenstwa z porownywalna liczba zaburzen
            psychicznych okreslanych testami. Dzieci wychowywane przez homoseksualne pary
            (znow mowie o cywilizowanych krajach) nie odrozniaja sie ani seksualna
            orientacja ani iloscia zaburzen od wychowywanych w rodzinach hetero. Sprobuj
            powiedziec to samo o zwiazkach kazirodczych.

            Na pewnym poziomie musze przyznac Ci racje -> istnieja spolecznosci z cokolwiek
            dziwacznymi dla nas praktykami ktore to niajkiego obserwowalnego psychicznego
            uszkodzenia nie powoduja. Np w pewnym plemieniu uwaza sie iz chlopcy sami nie sa
            w stanie wytwarzac spermy dlatego aby zostac pelnoprawnymi/dojrzalymi
            mezczyznami uzyskuja od w/w doroslych "dar" spermy podczas fellatio (dane z
            ksiazki o histori orgazmu by Jonathan Margolis). Polaczenie "homoseksualizmu" i
            "semi-pedofilli" dla bialasow z Zachodu. Podobnie w USA aresztowano a nastepnie
            uwolniono bodajze ojca ktory to obsysal swojemu maluchowi siusiaka -> w jego
            kraju to jest dowod przywiazania/milosci do dziecka (znow zero psychicznych
            uszkodzen).

            Ergo: zwyczaje nasze (mowie o ocenie zachowan) sa w duzym stopniu
            umowne/uwarunkowane kulturowo a nie 100% racjonalnie. Mimo ze podpisuje sie
            wszystkimi lapami pod pelnym rownouprawnieniem gejow/lesbijek w prawie cywilnym
            w Polsce/USA (nie interesuje mnie jak sekta X traktuje blondynow nieczystych
            czy miesiaczkujace wielblady) nie sadze abysmy byli w stanie stworzyc jakis
            calkiem spojny system logiczno-prawny ktory to wszyskie tego typu ciekawostki
            etniczne godzil.

          • sprite36 Re: slabiutkie masz argumenty!! 13.05.05, 08:13
            Albo nie czytasz uważnie, albo nie rozumiesz, albo taki Twój styl, że
            przekłamujesz wypowiedzi oponenta tak aby łatwiej było Ci wymyslić jakiś
            kontrargument.
            Napisałem wyraźnie, że art. 201 chroni intersy państwa, a nie moralnosc. I to
            nie ze względów eugenicznych, jak sugerujesz, lecz ze względów FORMALNYCH.
            • too.ya Re: slabiutkie masz argumenty!! 14.05.05, 13:19
              bo najłatwiej nagiąc fakty by pasowały do własnych poglądów:)
              • lonelyguy Re: slabiutkie masz argumenty!! 14.05.05, 14:55
                Homoseksualizm to homoseksualizm i nikt na to nic nie poradzi. Jeżlei komuś to
                odpowiada, to już jego sprawa. Co do argumentów, to na ten temat krąży wiele
                infomracji, które można naciągnąć tlyko po to aby udowodnić komuś wlasny
                pogląd. Osobiście nie potępiam ale i do końca nie toleruję homoseksualistów,
                którzy tłumaczą to sobie w najprostszy sposób--bo taki się urodziłem, albo taki
                jestem, i nie da się tego zmienic. Nic bardziej mylnego... Ale cóż... POlecam
                przeczytać książkę "Potęga podświadomości" Murphy'ego.

                too.ya napisała:

                > bo najłatwiej nagiąc fakty by pasowały do własnych poglądów:)
                • abaddon_696 Re: slabiutkie masz argumenty!! 14.05.05, 15:51
                  Osobiście nie potępiam ale i do końca nie toleruję homoseksualistów,
                  > którzy tłumaczą to sobie w najprostszy sposób

                  Związki dorosłych ludzi oparte na partnerstwie i uczuciach nie wymagają żadnych
                  tłumaczeń.

                  --bo taki się urodziłem, albo taki
                  >
                  > jestem, i nie da się tego zmienic.

                  Nie naprawia się czegoś, co nie jest zepsute - nie zmienia się czegoś, co nie
                  wymaga wymiany.
                  • Gość: too.ya Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 16:17
                    abaddon_696 napisał:

                    > Nie naprawia się czegoś, co nie jest zepsute - nie zmienia się czegoś, co nie
                    > wymaga wymiany.


                    swietnie to ujales;)
                    • lonelyguy Re: slabiutkie masz argumenty!! 15.05.05, 11:45
                      Tak, tylko to nie mi oceniać, a już tym bardziej Tobie. Skoro sam
                      homoseksualista nie akceptuje swojej orientacji... Zresztą nie mam sensu tutaj
                      pisaćna ten temat, gdyż niestety większość z Was sobie "gdyba" i gada co im
                      slina na język przyniesie. Widać za mało wiecie na temat homoseksualizmu i
                      manipulujecie pierwszymi lepszymi informacjami, jakie się pojawiają, tylko po
                      to, aby poprzeć własne zdanie... Nauka, to nie zabawka, którą można
                      manipulować, ustawiać jak siękomu podoba. Nauka to obiektywne i zdystansowane
                      spojrzenie na pewne problemy, którego niestety Państwu brakuje... POzdrawiam
                      • Gość: XEXEOR Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.arcor-ip.net 16.05.05, 13:18
                        To potwierdz twoje gdybanie jakimis naukowymi dowodami-tylko napisac,ze inni
                        nic nie wiedza o nauce ,a samemu nic nie podac to slabiutki wynik.
                  • agent88 abaddon... 14.05.05, 18:24
                    ... zadziwiasz mnie :)
                  • Gość: XEXEOR Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.arcor-ip.net 14.05.05, 22:59
                    Podalem ci przyklad ,gdzie zwiazek doroslych ludzi oparty na partnerstwie i
                    uczuciach nie tylko wymaga tlumaczen,ale jest karalny-ale widze,ze to nie
                    dotarlo i nadal powtarasz ulubiony argument homosrodowisk-co dwoje dorolych
                    ludzi robi w sypialni nikogo nie powinno obchodzic-a wiec pytam sie jeszcze
                    raz czy tolerujac aspoleczne i anormalne zwiazki homoseksualne,jestes rowniez
                    rownie wyrozumialy dla takich zwiazkow jakie opisalem w moim przykladzie,a
                    jezeli nie to dlaczego?
                    • Gość: ania Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 00:34
                      Pewnie trudno znależc argumenty gdy ich nie ma;-) cala ta dyskusja na temat
                      tolerancji dla zwiazkow homo to dla mnie tzw.bicie piany. Wypowiadajacy sie
                      krzewcy tolerancji pragna udowodnic ze homoseksualizm jest norma istniejaca od
                      pradziejow i dlatego nalezy ja usankcjonowac jako akt malzenstwa:-) czyli chca
                      ograniczyc swoja (gejow) wolnosc:-)-wchodzac w zwiazek malzenski. pytanie moje
                      brzmi po co? dlaczego na tym im tak zalezy? argumenty w stylu, ze nie moga po
                      sobie dziedziczyc nie przemawiaja do mnie - jest wiele par hetero ( w wolnych
                      zwiazkach), ktore sobie jakos radza z problemem dziedziczenia.Na dobra sprawe (
                      czytajac poprzednie watki) gdyby sie odpowiedni postarali ( dogadali sie z les)
                      nawet mogliby miec wlasne dzieci:-). Wiec po co im te malzenstwa???

                      A co do tolerancji, to nie niech kazdy sobie wywalczy wlasna wolnosc, rowniez
                      wsrod homoseksualistow zdarzaja sie faszyci ( zastrzelony polityk holenderski
                      nie chce przekrecac nazwiska).
                      • Gość: too.ya Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 01:01
                        tu nie chodzi o zalegalizowanie malzenstw,tu chodzi o traktowanie tych ludzi
                        NORMALNIE a nie napietnowanie na kazdym kroku
                        • Gość: ania Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 01:17
                          moze podaj jakies przyklady na obrone swojej tezy, zauwazam wrecz przeciwne
                          zjawisko : moga sie zrzeszac, nie sa dyskryminowni w pracy ( wrecz przeciwne
                          lobby homoseksualne jest bardzo silne), duzo sie o nich mowi w tv czyta w
                          prasie, wrecz nastepuje jakies wyolbrzymienie tego "pojecia" niespolmierne do
                          ich rzeczywistej wielkosci w spoleczenstwie
                        • Gość: Xexeor Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.arcor-ip.net 15.05.05, 12:42
                          Ktorych ludzi??-zyjacych w zwiazkach kazirodczych czy homoseksualistow-bo
                          obydwie grupy twierdza,ze sa normalni.
                          • Gość: ania Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 14:13
                            prośba była do too.ya o podanie przykladow na dyskryminacje homoseksualistow
                      • sprite36 Re: slabiutkie masz argumenty!! 15.05.05, 10:46
                        A jak myślisz, w jakim celu heteroseksualne zwiazki konkubenckie walczą o
                        zalegalizowanie swoich związków ??? ...
                        • Gość: ania Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 14:26
                          no nie:-))) zwiazki konkubenckie ( hetero) przeciez moga byc zalegalizowane -
                          wlasnie w postaci malzenstwa.
                          • sprite36 Re: slabiutkie masz argumenty!! 16.05.05, 08:22
                            Mogą, ale nie chcą...
                            Natomiast chcą miec wiele tych samych praw co małżeństwa... :-)))
                      • abaddon_696 Re: slabiutkie masz argumenty!! 15.05.05, 13:35
                        Wypowiadajacy sie
                        > krzewcy tolerancji pragna udowodnic ze homoseksualizm jest norma istniejaca
                        od
                        > pradziejow i dlatego nalezy ja usankcjonowac jako akt malzenstwa:-)

                        Nie, bynajmniej nie dlatego. Należy je usankcjonować dlatego, że małżeństwo to
                        instytucja łącząca kochających i wspierających się dorosłych ludzi, a ten
                        warunek związki homo spełniają tak samo jak związki hetero.

                        • Gość: ania Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 14:22
                          ale malzenstwo to rowniez ograniczenie:-) a do tego aby sie wspierac i kochac
                          nie potrzebny jest przyslowiowy "papier" ( przynajmniej do wielu par hetero)
                          czyzby homoseksualisci swiadomie chcieli ograniczyc swoja wolnosc:-)?
                          • abaddon_696 Re: slabiutkie masz argumenty!! 15.05.05, 14:36
                            a do tego aby sie wspierac i kochac
                            > nie potrzebny jest przyslowiowy "papier" ( przynajmniej do wielu par hetero)

                            Dla wielu par homo również, i co z tego? Może w ogóle należy zlikwidować
                            małżeństwo?

                            > czyzby homoseksualisci swiadomie chcieli ograniczyc swoja wolnosc:-)?

                            Czyżby heteroseksualiści świadomie chcieli ograniczyć swoją wolność:)?


                            • Gość: ania Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 14:47
                              owszem heteroseksualni swiadomie (najczesciej) gotowi sa ograniczyc swoja
                              wolnosc jednak ma to swoje uzasadnienie poniewaz jest to w imie wyzszego celu
                              jakim jest zalozenie rodziny a w konsekwencji wychowywanie dzieci. natomiast
                              homoseksualisci nie maja zdolnosci prokreacyjnych ( przynajmniej miedzy soba):-)
                              wiec moim zdaniem usankcjonowanie takich zwiazkow wiaze sie z
                              samoograniczeniem - co z kolei jest w sprzecznosci z wolnoscia o ktorej trabia
                              na kazdym kroku:-)
                              • abaddon_696 Re: slabiutkie masz argumenty!! 15.05.05, 14:57
                                > owszem heteroseksualni swiadomie (najczesciej) gotowi sa ograniczyc swoja
                                > wolnosc jednak ma to swoje uzasadnienie poniewaz jest to w imie wyzszego celu
                                > jakim jest zalozenie rodziny a w konsekwencji wychowywanie dzieci.

                                Do tego nie jest potrzebne małżeństwo.
                                Poza tym dlaczego żenią się pary, które dzieci nie chcą mieć?
                                I dlaczego wychowywanie dzieci to wyższy cel?

                                natomiast
                                > homoseksualisci nie maja zdolnosci prokreacyjnych ( przynajmniej miedzy
                                soba):-

                                Między sobą nie - ale dwie lesbijki mogą mieć potomstwo, korzystając ze
                                sztucznego zapłodnienia.

                                • Gość: ania Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:07
                                  malzenstwo w zwiazkach heteroseksualnych wiele ulatwia - potomstwu.
                                  czym innym jest niechec do posiadania dzieci ( kiedys moze beda chcieli), a
                                  czym innym biologiczna niemoznosc ich posiadania.
                                  Wychowywanie dzieci jest wyzszym celem poniewaz przekazuje sie najwazniejsze
                                  wartosci ( przekazuja je kobieta i mezczyzna), natomiast homoseksualni
                                  przekazuja te wartosci w ograniczonym zakresie - bylo juz o tym na forum.

                                  Dwe lesbijki nie maja zdolnosci prokreacyjnych:-) musialyby kogos wlaczyc do
                                  swego zwiazku:-))
                                  • abaddon_696 Re: slabiutkie masz argumenty!! 15.05.05, 15:14
                                    > malzenstwo w zwiazkach heteroseksualnych wiele ulatwia - potomstwu.

                                    A czy potomstwo ułatwia związkom heteroseksualnym w małżeństwie:)?

                                    > czym innym jest niechec do posiadania dzieci ( kiedys moze beda chcieli), a
                                    > czym innym biologiczna niemoznosc ich posiadania.

                                    To dlaczego mogą się żenić osoby starsze?

                                    > Wychowywanie dzieci jest wyzszym celem poniewaz przekazuje sie najwazniejsze
                                    > wartosci ( przekazuja je kobieta i mezczyzna), natomiast homoseksualni
                                    > przekazuja te wartosci w ograniczonym zakresie - bylo juz o tym na forum.

                                    A jakie "najwyższe wartości" masz na myśli? Poza tym ciągle związek między
                                    małżeństwem a dziecmi jest dla mnie niejasny.

                                    > Dwe lesbijki nie maja zdolnosci prokreacyjnych:-) musialyby kogos wlaczyc do
                                    > swego zwiazku:-))

                                    Każda kobieta, która nie cierpi na bezpłodność, ma zdolności prokreacyjne. Dwie
                                    kobiety tym bardziej.



                                    • Gość: ania Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:34
                                      >A czy potomstwo ułatwia związkom heteroseksualnym w małżeństwie:)?
                                      wlasnie o to chodzi ze nie zawsze ulatwia, ale kobieta i mezczyzna godza sie(
                                      swiadomie najczesciej) na te wyrzeczenia.

                                      >To dlaczego mogą się żenić osoby starsze?
                                      Starosc nie jest ogranicznikiem ( granice prokreacji sa coraz plynniejsze tzn
                                      wydluzaja sie).
                                      >A jakie "najwyższe wartości" masz na myśli? Poza tym ciągle związek między
                                      małżeństwem a dziecmi jest dla mnie niejasny.
                                      -m.in. przekazywanie tradycyjnych wartosci ( rowniez kulturowych) z punktu
                                      widzenia kobiety i mezczyzni (ich osobistych doswiadczen oraz wartosci ktore
                                      wyniesili z domu rodzinnego). Homoseksualisci natomoiast nie sa w stanie
                                      przekaza tych wartosci gdyz ich nie podzielaja.

                                      - malzenstwa najczesciej maja dzieci, kobieta i mezczyzna przekazuja swoje
                                      geny:-) ( nawet jezeli korzystaja z sztucznego zaplodnienia),

                                      > Każda kobieta, która nie cierpi na bezpłodność, ma zdolności prokreacyjne.
                                      Dwie kobiety tym bardziej.

                                      :-)))) a wiesz skad sie biora dzieci??? Z dwoch komorek jajowych nie da rady:-
                                      ))).

                                      Gdyby natura chciała zeby 2 facetow ( czy 2 kobiety) mialy dzieci to by tak
                                      bylo:-)))).

                                      Jeszcze slowko o wolnosci, faktycznie pary homoseksualne ograniczaja nasza
                                      wolnosc:-))) kazac nam sluchac o swoich preferencjach seksualnych.
                                      Przeciez heteroseksualni nie wychodza na ulice i nie manifestuja swojej
                                      orientacji.

                                      • abaddon_696 Re: slabiutkie masz argumenty!! 15.05.05, 15:47
                                        > Starosc nie jest ogranicznikiem ( granice prokreacji sa coraz plynniejsze tzn
                                        > wydluzaja sie).

                                        To nie zmienia faktu, że kobieta po 50-ce na 90% procent nie ma zdolności
                                        prokreacyjnych. Nie mówiąc już o tym, że rodzenie w późnym wieku jest
                                        patologią, bo istnieje zdecydowanie wyższe zagrożenie choroby potomstwa.

                                        > -m.in. przekazywanie tradycyjnych wartosci ( rowniez kulturowych) z punktu
                                        > widzenia kobiety i mezczyzni (ich osobistych doswiadczen oraz wartosci ktore
                                        > wyniesili z domu rodzinnego).

                                        Tradycyjne wartości nie oznaczają "jedynych słusznych" wartości.

                                        > Gdyby natura chciała zeby 2 facetow ( czy 2 kobiety) mialy dzieci to by tak
                                        > bylo:-)))).

                                        Obawiam się, że natura nie wypowie się w tej sprawie. Poza tym co z tego, że
                                        dwóch facetów nie będzie mieć dzieci? Myślisz, że się tym przejmują?

                                        > Jeszcze slowko o wolnosci, faktycznie pary homoseksualne ograniczaja nasza
                                        > wolnosc:-))) kazac nam sluchac o swoich preferencjach seksualnych.

                                        Bo to ich preferencje są poddane ostracyzmowi społeczeństwa. Tak samo słyszymy
                                        o dyskryminacji kobiet a nie mężczyzn, bo to one są dyskryminowane.

                                        > Przeciez heteroseksualni nie wychodza na ulice i nie manifestuja swojej
                                        > orientacji.

                                        Nie widziałaś nigdy całujących się związków hetero? Albo k i m trzymających się
                                        za rękę?
                                        Nie lubię parad gejowskich, ale zdaję sobie sprawę, że w Polsce mogą one mieć
                                        swój sens.






                                        • malaguena1 Re: slabiutkie masz argumenty!! 16.05.05, 12:52
                                          abaddon_696 napisał:

                                          >> To nie zmienia faktu, że kobieta po 50-ce na 90% procent nie ma zdolności
                                          > prokreacyjnych. Nie mówiąc już o tym, że rodzenie w późnym wieku jest
                                          > patologią, bo istnieje zdecydowanie wyższe zagrożenie choroby potomstwa.


                                          a slyszales kiedys o czyms takim jak "zasady moralne" ? wyobraz sobie , iz sa
                                          ludzie, dla ktorych niemozliwy jest sex pozamalzenski; i to nie tylko starsi -
                                          mlodzi, na starcie doroslego zycia tez
                                    • malaguena1 Re: slabiutkie masz argumenty!! 16.05.05, 12:48
                                      abaddon_696 napisał:

                                      > > malzenstwo w zwiazkach heteroseksualnych wiele ulatwia - potomstwu.

                                      czy slyszales jak wyglada sytuacja wsrod wiekszosci ludzi czarnoskorych
                                      mieszkajacych w USA, rowniez w Europie? Postepujace zwyrodnienie obyczajow
                                      sprawilo, ze dzieci sa wychowywane przez calkiem obcych ludzi , takich, ktorzy
                                      przez jakis okres tworzyli konkubinat z matka czy ojcem takiego dziecka;
                                      myslisz ze te male dzieci sa szczesliwe? myslisz ze beda umialy swoim dzieciom
                                      dac poczucie bezpieczenstwa?
                                      Po to jest przede wszystkim "instytucja malzenstwa " jak sie niektorzy
                                      wyrazaja - zapewnienie bezpieczensta dzieciom - i emocjonalnego i materialnego;
                                      i to jest cel nadrzedny;


                                      > To dlaczego mogą się żenić osoby starsze?

                                      co ma piernik do wiatraka? przeciez dla cibie rodzina to slowo, ktore cie
                                      obraza - wiec po co pytasz

                                      > A jakie "najwyższe wartości" masz na myśli? Poza tym ciągle związek między
                                      > małżeństwem a dziecmi jest dla mnie niejasny.

                                      czemu wiekszosc slubow w Polsce odbywa sie najczesciej, jak za kilka miesiecy
                                      ma sie urodzic dziecko? zgadnij

                        • Gość: XEXEOR Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.arcor-ip.net 16.05.05, 13:22
                          Dokladnie tak samo moze argumentowac brat chcacy poslubic swoja siostre-kochamy
                          sie i wspieramy sie,a pozatym jestesmy obydwoje dororsli-dlatego chcemy byc
                          malzenstwem.Bedziesz za czy przeciw??
                    • abaddon_696 Re: slabiutkie masz argumenty!! 15.05.05, 13:27
                      > Podalem ci przyklad ,gdzie zwiazek doroslych ludzi oparty na partnerstwie i
                      > uczuciach nie tylko wymaga tlumaczen,ale jest karalny

                      Chodzi Ci o związki kazirodcze, np. między dorosłym bratem a siostrą, tak?

                      -ale widze,ze to nie
                      > dotarlo i nadal powtarasz ulubiony argument homosrodowisk-co dwoje dorolych
                      > ludzi robi w sypialni nikogo nie powinno obchodzic

                      Bo nie powinno. Homosiów nie obchodzi to, co robią heterycy w łóżku. Powinniśmy
                      odwdzięczyć się tym samym.

                      -a wiec pytam sie jeszcze
                      > raz czy tolerujac aspoleczne i anormalne zwiazki homoseksualne,

                      Aspołeczne? Możesz to wytłumaczyć?

                      jestes rowniez
                      > rownie wyrozumialy dla takich zwiazkow jakie opisalem w moim przykladzie,a
                      > jezeli nie to dlaczego?

                      Związki kazirodcze są karane z tego prostego powodu, że ewentualne potomstwo z
                      takiego związku mogłoby być upośledzone.
                      Natomiast jestem jak najbardziej wyrozumiały dla tych związków. Każda miłość
                      jest piękna, niezależnie od płci, koloru skóry czy pokrewieństwa. Gdybym miał
                      gwarancję, że związki kazirodcze nie będą chciały mieć potomka, to
                      automatycznie jestem za ich pełną legalizacją.
                      • Gość: too.ya Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 11:38
                        abaddon_696 napisał:

                        gwarancję, że związki kazirodcze nie będą chciały mieć potomka, to
                        > automatycznie jestem za ich pełną legalizacją.

                        nawet zwiazki matka-syn?

                        kurcze az tak tolerancyjna to ja chyba nie jestem...
                        • Gość: XEXEOR Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.arcor-ip.net 19.05.05, 12:59
                          No to musisz bardzo uwazac,bo zaraz zostaniesz okrzyknieta fanatyczna
                          sluchaczka RM,zacofana i prosto z ciemnogrodu-no bo jak to tak w XXI wieku nie
                          tolerowac kochajacych inaczej-niedopomyslenia:))
                      • Gość: XEXEOR Re: slabiutkie masz argumenty!! IP: *.arcor-ip.net 16.05.05, 13:33
                        Natomiast jestem jak najbardziej wyrozumiały dla tych związków. Każda miłość
                        > jest piękna, niezależnie od płci, koloru skóry czy pokrewieństwa. Gdybym miał
                        > gwarancję, że związki kazirodcze nie będą chciały mieć potomka, to
                        > automatycznie jestem za ich pełną legalizacją.

                        NO NARESZCIE ZAJALES STANOWISKO-w takim razie mamy skrajnie rozne poglady i
                        wartosci moralne-jezeli ty wyobrazasz sobie patrzec na swoja matke czy siostre
                        czy tez moze ojca??-pod katem erotycznym to rozni nas przepasc swiatopogladowa
                        i moralna.
                        Dla mnie to jest zboczenie.Nawet nie chce myslec o tym,ze ludzie o takich
                        pogladach jak ty moga miec dzieci-skoro popierasz takie zwiazki-a wykluczenie
                        potomstwa w czasach antykoncepcji to zaden problem-to strach pomyslec jak tacy
                        ludzie postrzegaja potencjalnie swoje dzieci-wychowuja mozliwych partnerow dla
                        siebie.
    • Gość: Nina Re: Rozmowy w toku- geje IP: 199.227.27.* 15.05.05, 00:45
      nie ma zadnego toku
      www.expreszo.be/headlinescontent.php?id=1779
      jest walenie

      ty czlonie adminie wyrzucasz moje posty - podpale ci ten twoj bus..ss
      • po_godzinach Re: Rozmowy w toku- geje 16.05.05, 13:42
        Nino, spokojnie, nie irytuj się).

        Myslę, że to jest tak:
        ogromna większośc ludzi (mężczyzna i kobieta) zawiera w stosunkowo młodym wieku
        małżeństwo, ktore według ich wyobrażeń ma prowadzić do istnienia rodzny (mama +
        tata + dzieci + te wszystkie babcie, ciocie itp). To następstwo pokoleń
        przenosi "pamięć" genetyczną i kulturową, dla wielu ludzi przenoszenie tej
        pamięci jest celem i sensem zycia. Małżeństwa takie zawierane sa bądź "z
        miłości", bądź "z rozsądku". Taka jest norma, ponieważ tak zachowuje sie
        większość ludzi.
        Istnieje natomiast na poboczu tej normy również mniejszość - małżeństwa
        zawierane (lub ubiegające sie o swoje prawa) dla innych celów. Są to małżeństwa
        osób starszych, osób ze stwierdzona bezpłodnością, homoseksualiści - dla
        których celem małżeństwa jest poczucie bezpieczeństwa, miłość, wspólnota
        interesów itp,
        Jak zwykle większości trudno jest zaakceptowac mniejszość.
        Choc osobiście nie widzę kolizji współistnienia obu celów zawierania małżeństw,
        rozumiem, że najtrudniej jest łamać stereotypy może nie a'propos ale stykałam
        się równiez z wysmiewaniem osób w całkiem starszym wieku decydujących sie na
        ślub).

    • elle666 Re: Rozmowy w toku- geje 26.05.05, 00:56
      najlepsza była młoda panienka, ktora grzmiala ze homoseksualizm to choroba...
      pomijam juz temat dyskusji, ale zawsze fascynuje mnie ze mozna byc tak pewnym
      swojej opinii i nie dopuszczac mysli, ze ktos moze miec inne zdanie
Pełna wersja