Dodaj do ulubionych

o opętaniach wg Leszka Żądło

19.07.08, 12:40
Leszek Żądło w swojej ksiązce "Egzorcyzmy" podaje cechy nastepujace
chroniące nas przez opętaniem

-silna wola i zdecydowanie
-przekonanie, że " sam wiem, czego chce", " to ja decydują o moim
własnym zyciu"
-przekonanie, że " jestem wystarczjaco mądry, zaradny i mam
wystarczającą moc"
-poczucie niewinności
-mała podatnośc lub brak podatności na cudze opninie i presje
- trzeżwość, przytomność, świadomość
-poczucie bezpieczeństwa
poczucie ( świadomość ) bożej opieki i ochorny

Jesli wiekszości brakuje cech to moża się czuć zagrozonym

Modlitwa ochraniająca wg Leszka Żądło:
Jestem ukochanym dzieckiem Boga, którym On się doskonale opiekuje i
które chroni jak dobry ojciec. Wiem, że Bóg jest zawsze po mojej
stronie i dobrze mi zyczy. wiem , że mogę liczyć na Jego opiekę i
ochornę w każdej sytuacji.
Powierzam się Bogu z ufnością. Powierzam mu moje życie. wiem, że
dobrze i bezpiecznie prowadzi mnie przez życie. wiem, że Bóg
gwarantuje mi całkowite bezpieczeństwo.
Dzieki bożej pomocy poznaje to, co dla mnie najlepsze, odkrywam swą
wewnętrzną mądrość i wewnętrzną siłą. Bóg sprzyja mi również, gdy
rozwijam moje zdolności parapsychiczne. Bóg uczy mnie, jak z nich
mądrze i bezpiecznie korzystać. Zawsze mogę liczyć na boże
inspiracje,boże wsparcie i boza ochrone.

Podwyższone ryzyko opetania maja osoby miedialne czyli
charakteryzujące się cechami takimi jak:
-podatność na sugestie innych i wpływy innych
-słabość woli
-brak zdecydowania
-roztrzepanie, rozbieganie myslowe, niezdolnośc do koncentracji
uwagi,
-nadwrażliwość na bodźe docierające z otoczenia
-wyczuwanie nastroju emocjonalnego otoczenia
-wahania samopoczucia i emocji w zalezności od otoczenia
-wczuwanie się w innych ( empatia )
-łatwośc nawiązywania kntaktu telepatycznego
-bujna wyobraźnia połączona z emocjonalnością
-ukryte głęboko poczucie winy i niegodności
-niedocenianie siebie
-znudzenie zyciem
-brak celów życiowych
-poczucie bezsensu życia, pracy, działania

Do grup podwyższonego ryzyka należa:
-osoby zajmujące sie niektórymi dziedzinami parapsychologii ( magia,
spirytyzm, mediumizm )
-cześć osób zajmująca się rozwojem duchowym ( szczególnie te co mają
słabą wolę i obciążenia karmiczne )
-osoby medytujące w miejscu zapromieniowanym przez żyłę wodną lub
transformatory dużej mocy
-masazystów, egzorcystów, szamanów
-osoby odmawiające modlitwę za zmarłych
-osoby uzaleznione od zmarłego, przywiązane do niego
-osoby zaszczute przez rodzinę, pozbawione praw decydowania o osobie
-uzdrowicieli i bioenergoterapeutów
-część osób chorych psychicznie, wobec których zastosowano terapię
lekami psychotropowymi
-alkoholików i narkomanów
-psędokibiców, polityków
-nałogowych internautów

podwyższone ryzyko opętania wystepuja na szlakach astralnych
tj. w miejscach straych dróg i traktatów komunikacyyjnych, w pobliżu
cmentarzy. Podwyższone ryzyko opętania wiąże się z sytuacjami, kiedy
mamy do czyniania z bezpośrednim kontaktem z osobą opętaną albo z
osłabieniem woli i używaniem środków odurzających. Pojawia się
również gdy bez odpowiedniego przygotowania i opiekuna duchowego
zajmujemy się praktykami rozwoju duchowego.

źródło:Leszek Żądło, Anna Atras " Egzorcyzmy i ochrona przed atakiem
psychicznym" wydawnictwo Tara, str. 29-31, 86-87

Obserwuj wątek
    • t.oja Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 29.07.08, 18:11

      Jak wierzymy w Boga i jestesmy pod plaszczem Matki Nieustajacej
      Pomocy to szatan bedzie mijal kazdego wielkim lukiem.
      Warunkiem jest calkowite oddanie i zaufanie Bogu.
      2 list do Tesaloniczan 1-5
      Dziekowac Panu
      miec cierpliwosc
      cierpienie ktore znosicie z wiara jest powodem do chluby.
      to tez pomoze Panu Bogu w sadzie.
      Wierny jest Pan, ktory umocni was i ustrzeze od zlego.
      Jest tez wzmianka o leku i zwodzeniu szatana nie nalezy sie bac.
      Warto przeczytac.
      • agnitum Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 13.08.08, 20:08
        Witam,

        Zaczęła Pani "Bibilijnie" więc i ja tak zaczne:

        Jezus powiedział: „Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” JAN 14,6.

        Jezus Chrystus: „Jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” 1 TYM. 2,5.

        Jezus przestrzegał przed innymi pośrednikami: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, kto nie wchodzi przez drzwi do owczarni, lecz w inny sposób się tam dostaje, ten jest złodziejem i zbójcą. (...) Ja jestem drzwiami dla owiec” JAN 10,1.7.

        <Księga wyjścia, rozdział 20>
        " target="_blank">online.biblia.pl/rozdzial.php?id=70
        1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa:
        2 «Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
        3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
        4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie
        wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
        5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan,
        twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do
        trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
        6 Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i
        przestrzegają moich przykazań.
        7 Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie
        pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy
        ...
        </cytat>

        4 I usłyszałem inny głos z nieba mówiący:
        «Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach
        i żadnej z jej plag nie ponieśli:
        5 bo grzechy jej narosły - aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie.
        6 Odpłaćcie jej tak, jak ona odpłacała, i za jej czyny oddajcie podwójnie: w
        kielichu, w którym przyrządzała wino, podwójny dział dla niej przyrządźcie!
        7 Ile się wsławiła i osiągnęła przepychu,
        tyle jej zadajcie katuszy i smutku! Ponieważ mówi w swym sercu:
        "Zasiadam jak królowa i nie jestem wdową, i z pewnością nie zaznam żałoby",
        ...

        online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1106&werset1=4&werset2=7#W
        "18 Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety
        ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla "królowej nieba"7, a
        nadto wylewają ofiary z płynów dla obcych bogów, by Mnie obrażać. 19
        Czy Mnie obrażają - wyrocznia Pana - czy raczej siebie samych, na
        własną hańbę?» 20 Dlatego to mówi Pan: «Oto się żar gniewu mojego
        rozlewa na to miejsce, na ludzi i na zwierzęta, na drzewa polne i na
        owoce ziemi - płonie i nie zagaśnie». "

        online.biblia.pl/rozdzial.php?id=648#P7
        To tak tytułem wstępu dla Pani t.oja suspicious

        Opętanie poprzez Twoją "matkę nieustającą" jest jednym z najczystszych opętań smile

        Więc akurat w tym wątku jest przykładem nie za szczęśliwym.

        Pozdrawiam smile
        agnitum
      • t.oja Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 12.08.08, 18:41
        nenia1 napisała:

        > Słyszałam, że najlepszym sposobem uchronienia się
        > przed opętaniem, jest ateizm.

        Duzo w tym prawdopodobienstwa.
        Szatan moze sie lubowac w istotach wierzacych,
        moga byc wyzwaniem. O. Pio byl bardzo przesladowany,
        Sw Teresa z Kalkuty tez podobno byla egzorcyzmowana
        przez J.P.II
      • amm06 Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 12.08.08, 19:16
        nenia1 napisała:

        > Słyszałam, że najlepszym sposobem uchronienia się
        > przed opętaniem, jest ateizm.

        Alternatywnie, wiara w obecnosc tylko jednej wszechmocnej sily ktora
        jest Bog jako Milosc.
        --
        pl.youtube.com/watch?v=d0EESBueE7E
        • t.oja Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 13.08.08, 15:47
          To jak wytlumaczyc to co doswiadczal O. Pio?
          Był za malej wiary? watpie.
          jednak mial trudna droge i doswiadczenia istnienie szatana.
          Tylko Bog wie dlaczego dopuszcza zlo do nas, moze dla doswiadczania,
          wzrostu, sprawdzianu naszej wiary, moze dla zupelnie innych powodow.
          • agnitum Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 13.08.08, 20:14
            Zaprzeczasz sobie smile

            Niby wiesz jak wytłumaczyć "to co doświadczał O. Pio" a jednocześnie piszesz
            dalej że tylko Bóg zna powody doświadczania nas.

            Nie wszystko w naszym życiu jesteśmy w stanie wytłumaczyć. Jeśli robiłaś badania
            statystyczne kto i w zależności od jakiej wiary ulega opętaniu poprzez powiedzmy
            badanie grupy reprzentacyjnej to je podaj. Będą one wiarygodne.

            Agnitum
            • t.oja Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 15.08.08, 00:24
              agnitum napisał:

              > Zaprzeczasz sobie smile
              >
              > Niby wiesz jak wytłumaczyć "to co doświadczał O. Pio" a
              jednocześnie piszesz
              > dalej że tylko Bóg zna powody doświadczania nas.
              >
              > Nie wszystko w naszym życiu jesteśmy w stanie wytłumaczyć. Jeśli
              robiłaś badani
              > a
              > statystyczne kto i w zależności od jakiej wiary ulega opętaniu
              poprzez powiedzm
              > y
              > badanie grupy reprzentacyjnej to je podaj. Będą one wiarygodne.
              >
              > Agnitum

              Napisalam ze jest cos prawdopodobne, wiem co doswiadczal o. Pio gdy
              przeczytalam jego opisane doswiadczenia a nie ze wiem co bylo
              powodem jego doswiadczen to samo do sw Teresy z Kalkuty podobno byla
              opetana i egzorcyzmowana a to jest dalekie od stwierdzenia wiem.smile
              Bog zapewne wie dlaczego dopuscil, pismo sw list do Tesaloniczan 1-5
              Badania? z doswiadczenia wiem ze badania statystyczne wzgledem
              ostatnich wyborow byly fiaskiem.smile a gdybanie i dopuszczanie roznych
              mysli nie jest chyba powodem odrazu do badan. Jako osoba wierzaca
              wystarczy mi calkowite zaufanie Bogu. Co poparlam w pierwszym watku,
              cala reszta wymieniona w pierwszym jest juz gwarancja wiary ze mamy
              ochrone Boza przed zlem. Gdybym byla niewierzaca to moje stanowisko
              byc moze byloby inne, tego nie wiem.
              Czy wszysto dla Ciebie musi byc potwierdzone badaniem aby bylo dla
              Ciebie wiarygodne czy tylko moja osoba Cie ubodla.smile
              • agnitum Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 15.08.08, 11:03
                "Wiem co doświadczał o. Pio"

                Obawiam się, że jest to brak obiektywizmu. O tym co doświadczał O. Pio wie tylko sam zainteresowany. Książki, przekazy ustne wypaczają sens, bo są one kolejną tezą przefiltrowaną przez wewnętrzne filtry dokumentalisty.
                To co chciał uzyskać na początku dokumentu - to próbuje do końca ugruntować.

                Nie, nie chodzi mi o rzetelność badań. Tylko ubodła mnie raczej opinia, że opętania u takich są możliwe i bardziej prawdopodobne a u siakich już mniej.
                Akurat w temacie trochę również "siedzę" (czytaj: prowadze własne obserwacje) i im więcej wiem, tym bardziej widzę braku systematyczności i jakichkolwiek reguł w sprawach opętań.
                Stąd też byłem ciekawy czy prowadzisz własne badania, czy też reprezentujesz potężną armie ludzi powtarzających to co gdzieś tam przeczytali smile

                Pozdrawiam smile
                Agnitum
                • t.oja Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 16.08.08, 01:21
                  agnitum napisał:

                  > Obawiam się, że jest to brak obiektywizmu
                  Nigdy nie trzymam sie uparcie jednego stwierdzenia, jestem otwarta na
                  inne rowniez. Lubie pytac i zadawac trudne pytania, czasem zrobic
                  zwrot w inna strone, bo akurat cos mi sie nasunie.

                  > Nie, nie chodzi mi o rzetelność badań. Tylko ubodła mnie raczej
                  opinia, że opęt
                  > ania u takich są możliwe i bardziej prawdopodobne a u siakich już
                  mniej.

                  Moj tekst poszedl w tym kierunku tylko i wylacznie na podstawie
                  bardzo prostej, ze szatan ma wiekszy smak na zlamanie osoby
                  wierzacej.

                  > Akurat w temacie trochę również "siedzę" (czytaj: prowadze własne
                  obserwacje) i
                  > im więcej wiem, tym bardziej widzę braku systematyczności i
                  jakichkolwiek regu
                  > ł w sprawach opętań.
                  Ja tez siedze az za gleboko, wrecz dotykam namacalnie. Nie jest to
                  temat na obecna chwile do napisania na lamach forum.
                  Jednak to inteligentna bestia o zmiennych taktykach. Osobiscie znam
                  kilku egzorcystow koscielnych, bywam przy egzorcyzmach, ze wzgledu
                  na pewne predyspozycje zabijam klina ksiezom, sa zdystansowani mocno
                  ale nie chca negowac bo wiele tekstow ma odpowiednie tlumaczenie w
                  pismie, sobie tez zabijam bo nie znam pisma a kiedy lacza fragmenty
                  moje z pismem to mnie tez zaskakuje.
                  To jest glownym powodem naszych rozwazan. Jednak co do upodoban
                  szatanskich kto im odpowiada to malo jak dla mnie istotne.
                  Jednak nie sa to badania a doswiadczenia. Jestem samoukiem dostalam
                  pewne podstawy od rosjanki ktore uzupelnilam o wlasne w dosc
                  szerokiej dziedzinie, nie czytam ksiazek o temacie ezoterycznym
                  nudza mnie, mam kilka zaczynam i glownie na rozdziale mam dosc.
                  Jesli czegos chce lub potrzebuje, chce zaspokoic ciekawosc pytam
                  przewodnika. Jest to o tyle dla mnie lepsze bo dostaje konkret w
                  danej chwili mi potrzebny. Tak to wyglada u mnie.
                  Mam wiedze oparta na doswiadczeniu, dlatego czasem brak mi
                  nazewnictwa czegos.
                  • agnitum Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 16.08.08, 15:21
                    Skoro upodobania "szatańskie" są mało dla Ciebie istotne to nie wypowiadaj się w kategorii "takich ludzi to bardziej dotyka" (analogicznie można zrozumieć że innych nie lub mniej)
                    Więcej dystansu... i pokory. Pani Zabijającaklina równie możesz zobaczyć w życiu sprawy, o których teraz Ci się nie śniło. I również może ktoś bardziej doświadczony z odpowiednią wiedzą powiedzieć o zabiciu Tobie klina - ale tego pewno nie zrobi. Bo wiedza to pokora, a pokora to czasami prowadzi do wiedzy. Wydaje mi się, że wyczuwam klimaty "jestem lepsza od księży"... tzn że jesteś na etapie pomiędzy zerwaniem z Katolicyzmem a przebaczeniem. - ten etap opisywałem już nieraz na forum. To jest takie "zrywam z przeszłością szukam nowej drogi i wówczas wpada się w szerokie drogi Ezoteryki sponsorowanej przez potomków Bailey". To jest taki etap Precusciones - rywalizacji o to co lepsze i jest przedsionkiem wiedzy, ale równie drzwi następne mogą się zaciąć...
                    Pytasz przewodnika? Czy też energie "światłości"? smile Jest ich pod dostatkiem - racja - na ziemi. Innych przewodników nie ma.
                    Ziemia jest na razie odcięta.

                    Agnitum
                    • i33 Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 16.08.08, 15:58
                      czyli wniosek że żzzli przebieraja sie umiejetnie za dobrych-i pod
                      płaszczem dobrych uczynkw ciagna w łla rzeke--a my nawet nie widzimy
                      że grzężniemy?
                      skad to --że jestesmy odcieci?-pisałes o tym już gdzieś--ale myśle
                      [czuje] że ty wiesz wiecej --a nie chcesz sie podzielić!!!!!!!!!!
                      • agnitum Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 17.08.08, 08:31
                        eewa, i33
                        Witajcie smile
                        Napiszę o tym więcej, ale... dopiero to opracowuję a nie jest łatwo o źródła. W
                        każdym razie ze względu na charakter forum.gazeta muszę to przedstawić raczej w
                        postaci pdf/word format (będą rysunki).
                        Poza tym pare osób mi "umknęło" i przez to zbieranie materiału i przedstawienie
                        hipotezy jest trudniejsze.
                        I nie mówię o tym bez cienia złośliwości do to.ja - coraz więcej wskazuje wiele
                        rzeczy na to, że otrzymując chwilowe (chwilowe bo czymże jest długość naszego
                        życia wobec istnienia?) korzyści wpadamy w coś, z czego będzie nam coraz
                        trudniej wyjść.
                        W każdym razie temat jest drażliwy, trudny i... ciężko mi się go układa (ileż
                        już rzeczy robiło "zamach" na mnie wink 2 tygodnie temu przeżyłem zamach na
                        siebie przedmiotu martwego wink))

                        Agnitum
                        • marian770 Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 17.08.08, 17:35
                          nie wszystkie energie są negatywne. zbyt uproszczasz sprawę.
                          istnieją tzw. hierachie anielskie, których zadaniem jest opieka na
                          ludzmi. wiele autorów książek doświadczających OBE ( Robert Monroe,
                          Bruce Moen, Darek Sugier ) czy też wprowadzających swoich pacjentów
                          w stanach hipnozy do życia pomiędzy wcieleniami ( Michael Newton,
                          Dolores Cannon )dowodzi że tacy opiekunowie duchowi istnieją.
                          literatura jest przebogata i w dośc wyraźny sposób dowodzi tezy o
                          opiekunach duchowych. zresztą wskazują na to także mnóstwo relacji
                          ludzi doświadczających pomocy w trudnych chwilach, a przede
                          wszystkim w zagrożeniach życia ( kiedy jeszcze nie jest nam pisana
                          śmierć )
                          Ale.. moim zdaniem modlenie się do aniołów niesie ze sobą zagrożenie
                          przywołania bytów, energii o niejasnych intencjach, a modlenie się
                          do świętcyh ( wyniesionych przez kościół katolicki ) jest proszeniem
                          sie o opętanie
                          • i33 Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 17.08.08, 21:56
                            wierzę że mamy opieke i zyczliwe istoty przy sobie,ktore szanja
                            nasza wolna wole i wybory---i jeśli zrobimy coś nie tak--nie
                            obrazaja sie na nas, nie sabotuja nie manifestuja złości jakimiś
                            dziwnymi wydarzeniami
                            myśle że nie musimy sie modlić a wyciszyć i poprosić-licza sie nasze
                            intencje-jesli sa czyste-dostajemy odpowiedz i wtedy czuje sie że to
                            jest to-czuje sie SPOKOJ nie podekscytowanie--to uczucie podobnede
                            do trzymania za reke dziecka piwnego swego bezpieczeństwa
                            myśle że jak nasze intencje nie sa czyste-egoistyczne,----wtedy
                            własnie jesteśmy narażeni na podszepty nieodpowiednich istot
                            i myśle że albo od nich sie aż roi albo są tak zdesperowane--...może
                            naprawde to ich ostatnie podrygi
                            natworzyliśmy na ziemi sporo smrodliwej energii--było sie czym żywić
                            i obrastać w tłuszczyk
                            a że wiedza o świecie duchowym poszerza sie--- wiec perfidnośc i
                            zmyślnośc wzrasta
                            może to ostateczna proba ognia---CO WYBIERZESZ?
                            JAKA CZEŚCIA ATLANTYDY JESTEŚ--te [mimo wspaniałości intelektu]
                            -chwalacą Boga-jak każde madre stworzenie czy tę

                            ktora dochodzi do wniosku--ŻE NIEMAL ROWNA SIE BOGU
                            I MOZE--- GO WCALE NIE MA!

                          • agnitum Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 17.08.08, 22:57
                            Witaj Marian smile

                            Oczywiście nie wszystkie... Ale naprawdę bardzo TRUDNO je odróżnić. Powiem
                            pokrótce tak.
                            Chętnie wiele rzeczy (tak jesteśmy skonstruowani myślowo-logicznie) oceniamy po
                            rezultatach. Ale, nie znamy rezultatów ostatecznych, nie znamy sensu wszystkiego
                            - nie potrafimy dziś zapanować ani poznać wiele praw rządzących naszym światem
                            zarówno fizycznym jak i duchowym.

                            Rezultaty generalnie dzielimy na dobre i na złe, często też na takie "obojętne".
                            Jeśli widzimy w krótkim przedziale czasu określone rezultaty to wówczas
                            podejmujemy decyzję o zakwalifikowaniu drogi jako takiej czy siakiej. Nietety,
                            okazuje się, że obecnie setki jak nie tysiące energii
                            Świetlnych/Przewodników/Opiekunów itp prowadzą określoną grę z nami i potrafią,
                            oj potrafią zdziałać wiele cudów w naszym życiu - a końcowy cel niestety widzą
                            tylko one... nie My.
                            Te cuda wzmacniają określone reakcje w naszym życiu i co gorsze WYŁĄCZAJĄ NASZĄ
                            CZUJNOŚĆ. I to bardzo skutecznie. (wrzucę tu do jednego worka wszystkie
                            religie... ( o tak Kochani "wszystkie" więc bez wyjątku: Katolicyzm, Hinduizm,
                            Buddyzm, Islam itd. czy tak popularne w naszym kraju tematy jak "Objawienia
                            maryjne")

                            Podam Ci taki pierwszy przykłąd z Twojej listy (akurat "trafiłeś" w nazwisko).
                            Robert Monroe, cóż o Nim wiemy? Czym tak naprawdę się zajmował? Czy wiadomo Ci,
                            że jego kompania Jefferson Cable Corporation została w 100% sfinansowana z JF
                            Found założony przez klan Rothschildów.
                            Czy wiadomo Ci, że obecnie ta firma jest własnością Adelphia Communications,
                            która należy do rodziny Carnegie i Rockefellerów?
                            Same bloodline... ależ heca! Pewno czysty wypadek? Naprawdę mamy sądzić że Ci
                            multibilionerzy kupują lub sponsorują określone projekty/firmy przez przypadek?
                            Pytanie retoryczne.
                            Czy wiadomo Ci że Robert Monroe i jego instytut współpracował z CIA przy
                            projektach związanych z próbami sterowania więźniami (przemycanymi masowo
                            podczas wojny wietnamskiej" za pomocą odpowiednich fal?
                            W czasach kiedy był członkiem zarządu Mutual Broadcasting System, w prasie
                            lokalnej pojawiały się podobno przecieki z dochodzeń policyjnych o skłonnościach
                            pedofilskich członków tego właśnie zarządu i jednym z podejrzanych zgadnij kto był!
                            Czy naprawdę jest możliwe aby ten Instytut posiadał dziś tak potężne wpływy? W
                            samych US szacuje się, że dochody przekraczają wiele dziesiątków milionów USD
                            rocznie. A jednocześnie czy taka instytucja mogłaby przycupnąć niezauważana,
                            gdyby nie była po linii odpowiednich Rodzin?
                            Mówi Ci coś nazwisko dr Eric Planka? Ten profesor o nazistowskich poglądach,
                            (nawiasem mówiąc: znany pod pseudonimem "The Lizard Man"), a szerzej znany z
                            wypowiedzi (np. w filmach Alexa Jonesa) dotyczącymi chęci wycięcią w pień
                            większości populacji ludzkiej - jest jednym z największych darczyńców badań
                            Instytutu Monroe! Cóż za przeoczenie, że Instytut tego nie wspomina na swoich
                            stronach? Czy jest to prawda?
                            Pozostałe nazwiska z Twojego posta nie studiowałem.
                            Chce tylko powiedzieć, że naprawdę im więcej możemy wiedzieć, tym więcej być
                            może będziemy rewidować.
                            Oczywiście opiekuńcze energie są. Nie ma wątpliwości. Są i pozytywne.

                            Pozdrawiam smile
                            Agnitum
                            • marian770 Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 18.08.08, 00:31
                              wówczas
                              > podejmujemy decyzję o zakwalifikowaniu drogi jako takiej czy
                              siakiej. Nietety,
                              > okazuje się, że obecnie setki jak nie tysiące energii
                              > Świetlnych/Przewodników/Opiekunów itp prowadzą określoną grę z
                              nami i potrafią,
                              > oj potrafią zdziałać wiele cudów w naszym życiu - a końcowy cel
                              niestety widzą
                              > tylko one... nie My.
                              > Te cuda wzmacniają określone reakcje w naszym życiu i co gorsze
                              WYŁĄCZAJĄ NASZĄ
                              > CZUJNOŚĆ.

                              z tego co zauważyłem w swoim życiu to moi opiekuniwie reagują
                              zazwyczaj przy zagrożeniu życia ( miałem sytuacje takie podczas
                              prowadzenia samochodu, myśle że każdy w swoim życiu miał chociaż
                              jedną taką sytuacje ) i wtedy chyba nie powiesz że uspiły Twoją
                              czujność tylko raczej ją pobudziły w celu uniknięcia
                              niebezpieczeństwa
                              co do gry, ależ jasne one pomagając nam same się rowijają, a chcez
                              widzieć szerzej kontekst danej sytuacji? rozwijaj trzecie oko

                              > Czy wiadomo Ci że Robert Monroe i jego instytut współpracował z
                              CIA

                              na wstępie napisze że nie zależy mi na obronie dobrego imienia
                              instutu Monroe
                              z tego co mi wiadomo, a sam Robert Monroe o tym pisze w swoich
                              książkach / artykułach , wywiad i wojsko przysyłało do niego osoby
                              na szkolenie. później już nie był potrzebny , sami rozwineli
                              dostatecznie te metody eksporacji tamtej strony ( zwane obecnie jako
                              teleobserwacja ). podobno w ten sposób został znaleziony Sadam Husajn

                              > W czasach kiedy był członkiem zarządu Mutual Broadcasting System,
                              w prasie
                              > lokalnej pojawiały się podobno przecieki z dochodzeń policyjnych o
                              skłonnościac
                              > h
                              > pedofilskich członków tego właśnie zarządu i jednym z podejrzanych
                              zgadnij kto
                              > był!

                              Robert Monroe ? oskarżenia ( dodam z lokalnej prasy szukającej
                              sensacji ) pewnie tyle samo warto ( odnośnie Roberta ) co mówienie o
                              skłonnościach pedofilskich Sai Baby,

                              > Czy naprawdę jest możliwe aby ten Instytut posiadał dziś tak
                              potężne wpływy?

                              sądze, że gdy Robert Monroe umarł ( zmarł w marcu 1995 r, czyli
                              ponad 13 lat temu ) , idea tej instytucji się gdzieś zagubiła i
                              została skomercjalizowana. tak na marginesie słyszałeś pewnie o
                              Wingmakers ? dziś wiadomo że firma będąca twórcą idei Wingmakes
                              zarabia miliony dolarów na sprzedaży gadzetów, muzyki, obrazów,
                              organizowania kursów od tego i owego. kurcze niezły biznes! czy w
                              takim przyapdku to nie zostało zmyślone bo ktoś wpadł na pomysł
                              zrobienia niezłego szmalu ( jak sam przecież wspomniałeś w innym
                              wątku, w USA ponad połowa społeczeństwa interesuje sie ezoteryką ) ?

                              i jeszcze apropos Alexa Jonesa, czy zauważyłeś że filmy jego są
                              najchętniej oglądane na youtube ( innych stronach tego typu jak
                              video.google ), przeżywają rekordy popularności ( mają najwięcej
                              odsłon ), to właśnie dzięki takim filmom, korporacje będące
                              posiadaczami takich serwisów typu youtube zarabiaja niezły szmal.
                              czemu nie zdejmą tego z serwerów jesli obnaża takie top secret
                              informacje ? czyżby Iluminaci mogli sobie na to pozwolić ? gdzie
                              lezy prawda, a może ma podwójne dno ?


                              • agnitum Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 18.08.08, 08:09
                                Marian tak jak piszesz, są Opiekunowie/Anioły/zwałjakzwał, które poznajemy po bardzo widocznych rezultatach. W takim przypadku o którym mówisz, oczywiście jest trudno i byłoby śmieszne dopatrywać się interesowności.

                                Co do R. Monroe.
                                Za młodu (w wieku już nie nastoletnim) zatuszowano kilka spraw też związanych z podejrzeniami molestowań nieletnich.
                                Pewno doskonale Ci wiadomo, że Elita wspiera ludzi, którzy wydają się wartościowi - należy szczerze przyznać, że Monroe nie był przeciętnym młodym człowiekiem, wykazywał duże zainteresowania i talenty. Generują odpowiednie "skłonności" (jest o tym wiele artykułów na necie np. poprzez kodowanie behawioralne (mówi o tym Phelps)) a następnie poprzez szantaż zmuszają utalentowanego osobnika do pracy z pożytkiem dla..."kraju" - czyli dla nich.
                                Co do CIA, owszem Monroe o tym wspomina, ale "zapomniał" dodać, że osobiście brał udział przy przesłuchiwaniach dodatkowo wprowadzając "pomysłowe, własnego autorstwa" udoskonalenia takie jak skopolamina z różnymi dodatkami (bezoelem itd) (komórka IG05 albo IG005)

                                Jeśli te wszystkie informacje są prawdziwe, to cały projekt był "pod opieką" i dzisiejszy status quo tej instytucji nie jest przypadkowy.
                                By the way - projekt wingmakers jest dla mnie również przykrywką smile Aczkolwiek przyznam fajnie się to czyta (a Monroe słucha).

                                Nie twierdzę, że wszyscy muszą być kryształowi, ale zawsze trzeba mieć luz i dystans do rzeczy powszechnie uznawanych - i tak staram się postępować.

                                Pozdrawiam smile
                                Agnitum

                                Ps.
                                Te oskarżenia z czasów bycia member board MBS zostały również zgrabnie wyciszone smile
                                Ps.2
                                Informacji dot. Monroe nie znalazłem w dokumentach Alexa Jonesa, notabene też nie jest pewnie to postać kryształowa... tak jak mówisz,,, taka oglądalność a taka idea...
                    • eevvaa Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 16.08.08, 16:03

                      >Pytasz przewodnika? Czy też energie "światłości"? smile >Jest ich pod dostatkiem -
                      racja - na ziemi. Innych >przewodników nie ma.
                      >Ziemia jest na razie odcięta.

                      Witaj Agnitum,
                      możesz dokładniej wyjaśnić...Myślę, że tego dokładnie chyba nikt nie wie...

                      Uśmiech wędruje daleko...
          • amm06 Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 13.08.08, 20:28
            t.oja napisała:

            > To jak wytlumaczyc to co doswiadczal O. Pio?

            Przyznam ze nie jestem zaznajomiona z postacia Ojca Pio i nie
            potrafie odpowiedziec.

            Utozsamiam diabla z ego. Nie da sie ukryc ze kazdy jest w mniejszym
            lub wiekszym stopniu przez nie przesladowany... wink

            Idac za tym co odnotowal Mateusz w Mt 6:

            22 Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe
            twoje ciało będzie w świetle. 23 Lecz jeśli twoje oko jest chore,
            całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest
            w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! Mt 6

            - Interpretuje to jako wskazowke aby kierowac sie tylko ku Swiatlu i
            oproznic umysl z czegokolwiek innego.

            --
            pl.youtube.com/watch?v=d0EESBueE7E
            • t.oja Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 15.08.08, 00:35
              amm06 napisała:

              > 22 Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe
              > twoje ciało będzie w świetle. 23 Lecz jeśli twoje oko jest chore,
              > całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które
              jest
              > w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! Mt 6

              Zapewne to oko to dusza, a jej swiatlo zalezy od jej czystosci.
              Kiedy wychodzi sie z ciala czakra serca i nie cialem astralnym jak
              wielu w OOBE tylko dusza to ona jest wlasnie okiem, ktore widzi
              wszystko bez ograniczen. Cialo jest jej ubraniem.
      • agnitum Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 13.08.08, 20:11
        Jest to niczym nie poparte twierdzenie.
        Ja też wiele rzeczy słyszę w kolejce do kasy w Carefourze heh smile

        Akurat opętanie nie wybiera. Można być bardzo wierzącym lub nie.

        Obecnie liczba opętań gwałtownie wzrasta i wiąże się to z energiami zmian i
        częstotliwością Schumana planety.
        I dotyka ona zarówno wierzących jak niewierzących, ateistów jak i nieateistów.

        Te sprawy są względne
        Agnitum
      • marian770 Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 15.08.08, 21:39
        jest to częściowa prawda. a to dlatego że trzeba być 100 % ateistą,
        tzn. duża część ludzi która się deklrauje jako ataista po rozmowie o
        ich światopoglądzie okazują się wcale nimi nie być ( np. powtarzane
        w dzieciństwie opowiście o karze, piekle i diable kodują się w
        podświadomość). dziś możemy w to nie wierzyć ale podświadomośc już
        tak ( programy z dzieciństwa ). poza tym nawet w takich przypadkach
        100 % ateizmu ochrona mentalna z tym związana może osłabnąć np.
        podczas ciężkiej choroby, przeżycia traumy, depresji itd.
        • i33 Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 16.08.08, 10:55
          tak dla dyskusji o innego rodzaju "uzależnieniach"
          z CTUD-
          "Jak sądzę większość gości CTUD-u przeczytało zamieszczone w Tarace
          dwa artykuły Alheana zatytułowane „Pieczęć, czyli jak ukraść
          człowiekowi duszę” oraz „Złodzieje dusz”, które narobiły sporo
          hałasu w „ezoterycznym światku”. Mowa w nich o tym, że kościelne
          sakramenty to nic innego, jak magiczne metody używane przez
          katolicki kościół do pieczętowania i zniewalania ludzkich duszy tak
          w życiu, jak i po śmierci. Sakramenty te, zdaniem autora, skazują
          dusze na wieczną przynależność do chrystusowego ciała, blokując im
          dostęp do innych sfer duchowych mocy i niwelując zdolności do ich
          czystego, wolnego odbioru. Kwestię tę Alhean analizuje z punktu
          widzenia szamanizmu, sam zresztą będąc pod jego silnym wpływem i ku
          niemu wyraźnie się skłaniając, po czym radzi jak ceremonialnie zdjąć
          z siebie owe pieczęcie i odzyskać wolność. Wiąże się to z
          koniecznością całkowitego i oficjalnego zerwania z kościołem
          katolickim i przyjęciem, wynikającej z tego faktu, a przewidzianej w
          rzymskim ceremonialne anatemy. .."


          • agnitum Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 17.08.08, 23:01
            i33 smile
            Spotkałem się z tą hipotezą/tezą.
            Jest całkiem prawdopodobna. A czemu w świecie ezoterycznym nie pisze się o tym
            do czego może doprowadzić np. znakowanie (inicjacje) Reiki?
            Spotkałem się już z bardzo ciekawymi (czytaj: zbliżonymi do tych sakramentów)
            interpretacjami.
            Czymże jest szamanizm? I jak się narodził? Do czego się odwołuje? I jakie znaki
            rysuje?

            pozdrawiam smile
            Agnitum
            • i33 Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 18.08.08, 19:55
              z HIMALAYA TRITHA SANGHA
              biblioteka wiedzy ezoterycznej"-fragm "ośrodek serca"
              [długie to nie wklejam całości-zachecam do przeczytania
              ???
              "...Kiedy ośrodek serca już mocno zajaśnieje, dusze i duchy
              niewidzialnych jeszcze światów zaczynają przebywać z taką osobą, a
              ona może już odczuwać ich obecność poprzez eteryczny dotyk. Czyste
              energie płynące z serca unicestwiają namiętności i nienawiści, stąd
              przyciągać będziemy sobą tylko duchy czyste. Serce zwane jest mostem
              do innych dusz, tak jak to kolejne komnaty serca wskazują.
              Zanieczyszczone serce przyciąga demoniczne, okropne istoty. Po
              jakości odczuć można też rozróżnić stopień pracy nad sercem. Dobrze
              jak każdy przeanalizuje punkt w którym się sam znajduje..."

              ?
    • iguana1978 a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 27.08.08, 10:09
      to nie jest tak, że często jest to zwykłe naciąganie?

      Zrobiłam jakieś dwa lat temu sobie analizę, wyszło, że mam dwa byty
      podłączone
      od razu dostałam namiary na osobę, która może mi pomóc


      ktoś inny stwierdził, że żadnych podłączeń nie mam - wykonał
      rozpoznanie za darmo

      dałam sobie więc spokój

      od dawna interesuje się ezoteryką, czytam to i owo

      miewam wiele różnych snów

      od kilku lat miewałam serię snów, że coś zwala się na mnie, męska
      energia, nie mogę się ruszać ani nic mówić, czuje strach
      jednak za każdym razem sen był nieco inny a ja coraz bardziej
      odważniejsza w stosunku do tego czegoś
      ostatnio pogoniłam to mówiąc "idź skąd przyszedłeś" to co pokazało
      mi swoje oczy i zwiało
      dodam, że wiele ostatnio przeszłam, zmieniam swoje życie i
      nieustannie siebie

      czuje, że nawet jeżeli miałam jakiś byt podłączony to jestem sama
      sobie w stanie z tym poradzić, poprzez wiarę, rozwój, miłość do
      Boga, odwagę, i zaufanie Bogu

      czy zawsze są konieczne te różne rytuały?
      ja czuje, że nie bo z tych wszystkich objawów które są opisane
      połowa ludzkości by się musiała egzorcyzmom poddać

      co z tego, że ktoś mnie oczyści skoro ja nie umiem się przed
      kolejnymi bytami skutecznie bronić
      to jak zaleczenie choroby a nie jej wyleczenie

      • su6 Re: a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 27.08.08, 10:42
        przeprowadzalam kiedys z siostra badania, to byl taki niewinny
        psikus ktory pozwolil mi sie nad wszystkim zastanowic. Wysylalysmy
        rozne zdiecia do egzorcystow i wlasnie wszystkie te osoby byly
        opetane. Na pytanie czemu tak sie dzieje otrzymalam odpowiedz ze
        ponad 80% ludzi wysylajacych zdiecia jest opetana. Wysyla zdiecie bo
        ma problem...uzyskuje odpowiedz.

        Istnieje prawdopodobienstwo, ze to bedzie impuls do zmiany siebie,
        ale ja uwazam, ze lepiej zaczac samemu pracowac nad podejsciem do
        zycia, nad dieta. Przeciez jesli nam na czyms zalezy jestesmy w
        stanie zrobic wszystkosmile. W wiekszosci opetanie to nie byty tylko
        brak wiary w siebie, czarnowidztwo, przeciez z tym mozemy cos zrobic
        s a m o d z i e l n i e, a nie zrzucac odpowiedzialnosc na innych.


        nad egzorcyzmem zastanowilabym sie w innych przypadkach...
        • marian770 Re: a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 31.08.08, 13:37
          jeśli ktoś podejrzewa że jest na coś chory to idzie do lekarza.
          taka osoba najpierw może znajdować w książce / internecie możliwe
          objawy wskazujące na daną chorobę. nie ma pewności czy jest chora
          czy to poprostu inne objawy podobne ( powiedzmy niegroźne )do
          choroby którą podejrzewa. idzie do lekarza więc, lekarz bada, a
          jeśli ma wątpliwości wysyła na badania specjalistyczne.

          podobnie jest z opętaniem. jeśli ma się objawy podobne do tych:

          - rozdrażnienie (szczególnie w stanie uspokojenia, np. układanie
          się do snu, medytacja...), jakby chodziły po tobie niewidzialne
          mrówki. Masz chęć kopania, wierzgania i ciskania się na łóżku,
          - cierpienie lub złość jako jedyne uczucie lub emocja,
          - brak harmonii wewnętrznej,
          - niezdolność koncentracji (ta wymaga nagle wielkiego wysiłku),
          - zaniki pamięci (czasem w połowie zdania),
          - niezdolność swobodnego komunikowania się z innymi,
          - napięcia i dziki wzrok,
          - pogorszenie wzroku lub uczucie zmęczonych oczu - jakbyś
          patrzył "nie swoimi oczami". Czasem kątem oka dostrzegasz "wzorki"
          na nieistniejącej woalce,
          - uczucie bycia "nie sobą" (czasem widok innej, "obcej twarzy" w
          lustrze, choć pozornie to twoja fizjonomia),
          - niemożność pełnego realizowania się, taka wegetacja bez radości
          życia, bez fascynacji...,
          - brak kontaktu ze swoim wnętrzem i uczuciami (pustka, brak głębi
          uczuć),
          - brak kontaktu z wewnętrznym przewodnikiem (osamotnienie),
          - nuda,
          - lenistwo, niechęć do działania, brak energii...,
          - niechęć do życia, a czasem pragnienie śmierci... Itp. Itd.

          jedno lub kilka z tych cech MOŻE wskazywać na opętanie. ktoś w innym
          wątku wskazał że podobne objawy ma np. kobieta w okresie menopauzy.
          ok, więc jak napisałem wyżej przykład z lekarzem, jełśi występują
          jakieś objawy podobne to ISTNIEJĄ PODEJRZENIA że można mieć
          opętanie. idąc dalej z analogią do przykładu z lekarzem, w takich
          przypadkach nalżey skierować się do specjalisty W CELU WYKLUCZENIA
          LUB POTWIERDZENIA opętania. odnośnie niekompetentnych egzorcystów,
          jak w każdej branży się zdarzają. nie wiem, ale chyba nie ma
          zrzeszeń / stowarzyszeń egzorcystów ( ale tych świeckich, tym
          katolickim nie ufam ) potwierdzających ich umiejętności i profesje.

          z tego wględu że panuje zamieszenie odnoście kompetencji
          egozrcystów, ja ze swojej strony mogę z czystym sumieniem polecić
          jednego - ZBIGNIEW ULATOWSKI -
          ( w google każdy może łatwo znajść sobie namiar na niego )

          wg mnie jeden z najlepszych w Polsce osób specjalizujących się nawet
          w najgorszych przypadkach. osdobiście posiadałem byt atlantydzki,
          który był na tyle sprytny że wchodził i wychodził z mojego pola
          aurycznego dość często ( większość duchów przebywa na stałe w polu
          aurycznym ) , stąd raz miałem wrażenie że coś jest ze mną nie tak, a
          innym że jest w porządku. dlatego też byt ten był trudny do
          zdiagnozowania.
          Egzorcyzmował przez zdjęcie mnie na odległość ( wysyła się zdjęcie
          e-mailem ). po tym egzorcyzmie znikneły wszystkie objawy jakie
          miałem wcześciej ( część z tych wymienionych powyżej ), a przede
          wszystkim silne rozdraznienie i podwyższone ciśnienie.

          • connecting.the.dots Angel Therapy 06.09.08, 12:21
            A jak to tego wszystkiego maja sie terapie anielskie, przywolywanie
            archaniolow w celu oczyszczenie duchowego? Ja kiedys sluchalam jak
            dziala lady o imieniu Doreen Virtue, a wsrod przeprowadzanych
            dzialan sa: "odcinanie polaczen z niechcianymi
            bytami", "odkurzenie", "tworzenie tarczy ochronnej" itp.
        • agnitum Re: a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 08.09.08, 09:14
          su6 i tak Wam zaniżyli smile)

          Np. taka Pani Wanda Prątnicka uważa, że opętanie dotyczy 99% ludzi smile

          Taka historyjka:
          Niedawno rozmawiałem ze znajomym, którego bliska osoba zaczęła mieć ogromne problemy z bólem głowy, otępienie, kłopoty z pamięcią, lekka depresja itd
          Zwrócił się do wielu egzorcystów po pomoc.
          Asystentka Wandy Prątnickiej przez 2 miesiące zarzekała, że Pani Wanda pracuje nad tą osobą - oczywiście nic nie pomogło.
          Ale to nie przeszkadzało namawiać do zakupu książki - notabene niezbyt ciekawej - dotyczącej duchów. Na stronie www.egzorcysta.pl/ do dziś Pani Prątnicka twierdzi, że wszystkie choroby są spowodowane przez duchy smile
          A jedynym świadkiem cudownych mocy Pani Wandy jest facet 20 lat (lub więcej) młodszy, który jest obecnie Jej mężem smile) i razem prowadzą ten "biznes".

          Inny egzorcysta podobno "sławny" www.adammus.net (tu kolega bardzo przestrzega przed tą stroną, za tą stroną kryje się dzieciak chcący zarabiać na naiwności klientów) po wzięciu pieniędzy w końcu odwołał się do punktu w regulaminie strony "że to wszystko jest zabawa" (szkoda, że branie pieniędzy już nie! wink)
          Punkt 4 Regulaminu
          "4. Wszystkie oferowane przez www.adammus.net usługi mają charakter rozrywkowy i mają służyć wyłącznie tym celom."

          A szczytem był inny "znany" egzorcysta jan-ostrowski.pl gdzie magister ezgorcyzmów wink) Jan Ostrowski zażądał od kolegi uwaga: 10 000 zł słownie: dziesięć-tysięcy-złotych-polskich twierdząc (strasząc), że ta bliska osoba i jej stan jest efektem "klątwy" rodzinnej i że on jest tani bo on ma z tego tylko 1000 zł a reszta idzie na sławną na cały świat rosjankę, z którą będzie przeprowadzał rytuał oczyszczania od klątwy - co chwile koledze podkreślał, że on Ostrowski bardzo ryzykuje, że to bardzo silne siły, że on też ma rodzinę smile i takie tam smile - wiadomo, trzeba klienta maksymalnie przestraszyć! Wówczas łatwo zapłaci.
          Oczywiście dodam, że kolega (siedzący troche w "ezoteryce") zaczął się dopytywać komu w takim razie to będzie zapłacone - prosił o imie i nazwisko tej pani - to okazało się że "nie powiem Panu kto to jest bo i tak Pan jej nie znajdzie, bo ona tylko przyjmuje zlecenia od takich jak ja" Hehehe, Czyli Pani Egzorcysta "znana" ale jednak "nieznana".
          Jeszcze kilka razy ten Egzorcysta zadzwonił mówiąc o groźnych konsekwencjach (strasząc) jeśli się nie skorzysta z tej unikatowej szansy. A na końcu zadzwonił z pytaniem "To za ile Pan to chce zrobić, to ja znajdę sposób zrobienia tego egzorcyzmu za mniejszą sumę!" smile))

          Jaki był finał sprawy? Taki, że okazało się że ta bliska osoba od kolegi została zdiagnozowana... z gruczolakiem przysadki... tym samym po zabiegu wycięcia i zażywania specyficznych leków wszystkie bóle minęły i czuje się dziś bardzo dobrze.

          Przestrzegam przed egzorcystami. Zastanówcie się 1000 razy jeśli do takiej osoby uderzycie. Ewentualnie kontaktujcie się z osobami polecanymi przez znane Wam osoby.

          Pozdrawiam smile
          Agnitum
          • szizumami Re: a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 08.09.08, 10:42
            ---z moja bliska koleżanka spieramy sie na temat tzw białej magii-
            dokładniej rytuałów ze świecami..
            ja uważam że wszelkie takie są podejrzane..i to jest też otwieranie
            wrót bez zabezpieczenia..a druga rzecz że rytuał ma działać na inną
            osobę,bez jej wiedzy.....-czy to nie manipulacja?
            na moje nie--pada odpowiedz że egzorcyzmy prywatne-modlitwy,prośba o
            pomoc..i nawet afirmacje[które tylko dotyczą zmiany MNIE!,ochrony i
            wsparcia MNIE,mojej rodziny..]--TEZ SĄ MANIPULACJA!
            ja sie z tym nie zgadzam
            co ty na to Agnitum?
            [i33]
            • agnitum Re: a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 09.09.08, 17:05
              Cześć szizuami smile

              Ostatnio studiuję inne sprawy związane z szeroką pojętą ezoteryką, ale i ten temat nie jest mi obcy.
              Otwieranie wrót zawsze kojarzy mi się z niebezpieczeństwem.
              Np. ja zadałem sobie pytanie: Czy jest mi to potrzebne? Czy coś od takich bytów uzyskam poza medytacją? Tym samym dość często przestrzegam na forum przed próbami samodzielnych doświadczeń w tym zakresie bez względu jak czyste mamy intencje.
              Co do rytuałów działających na kogoś... bez wiedzy zainteresowanego - też bym to nazwał manipulacją, poza tym warto wiedzieć, że rytuał tylko zadziała jeśli na dany nazywam to "spektakl magiczny" jest podatny adresat czy też nie.

              Twoja koleżanka również nietrafnie porównuje to do modlitw/afirmacji itp. Jeśli są to afirmacje modlitwy dotyczące nas samych to nie jest to manipulacja. Jeśli są to modlitwy dotyczące innych osób, to takie modlitwy wstawiennicze mają moc jeśli... wypowiadamy się w zakresie "aby wszystko stało się zgodnie z Najwyższym Dobrem (Bogiem, Najwyższym Planem itp)". To jest wystarczający powód aby uznać, że nie jest to próba manipulacji.
              Oczywiście jeśli modlisz się w sprawie swojej rodziny to tak to powinno wyglądać.

              Poza tym jest jedna drobna sprawa o której zapomniała Koleżanka.
              Otóż wywołując nieznane sobie (przeważnie z głupoty) rytuały nie mamy nigdy wiedzy czego one tak naprawdę dotyczą...
              Przy modlitwach tego zagrożenia nie ma.

              Pozdrawiam smile
              Agnitum
              • srilankowiec Re: a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 09.09.08, 22:22
                Cześć Wam smile

                Mam pytanie,może szczególnie do Agnitum.Niedawno czytałem pewien artykuł Roberta
                Tekieli,w którym to wymieniał poszczególne możliwe zagrożenia duchowe.Chodzi mi
                przede wszystkim o to czy ta ilość nie jest zbyt duża, czy faktycznie odpowiada
                to prawdzie czy jednak jest to już lekka przesada?Nie chce tu wklejać całego
                artykułu,choć przyznam ,że jest dość krótki,ale podam dla chętnych link,a tu co
                najwyżej wkleję krótki fragment:

                "...Psychomanipulacja jest tu oparta o podstawowe kłamstwo: ukrycie
                rzeczywistego wymiaru proponowanych technik i praktyk. Tai chi chuan to nie jest
                zestaw ćwiczeń relaksacyjnych, lecz medytacyjna technika transowa, aikido nie
                jest łagodną sztuką samoobrony, lecz inicjacją w toksyczną rzeczywistość duchową
                sekty omotokyo. Ruch Brunona Groeninga to inicjacja spirytystyczna, metoda Silvy
                magiczna, a reiki demoniczna. Po dziesięciu latach poszukiwań udało mi się
                ustalić, że trzy symbole medytowane w czasie zabiegu reiki to imiona trzech
                pogańskich bóstw. Demonów..."

                www.przk.pl/przewodnik.php?id_art=19742


                • szizumami Re: a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 10.09.08, 09:26
                  -wg Kościoła niemal wszystko jest złe!
                  -dziwie sie tylko że nie bojkotuja igrzysk olimpijskich i nie pisna
                  słowem o symbolu pokoju tak ściśle powiazanym w tm czasie z tyranią--
                  szacunek do zdrowia bez szacunku do zycia!

                  powiem tez tak--w misce grochu--jest pełno mikro-makro-
                  elementów,białka..itd,jest tez zepsute ziarno-trza je oddzielic!

                  już spotkałam sie z lista rzeczy demonicznych, w których
                  oriflame,avon i herbalife!

                  "liznełam" i karate i chi qung i jogi[ale nie czysta postać]---
                  BEZ ŻADNYCH RYTUAŁÓW--to były zwykłe ćwiczenia z naciskiem na
                  zsynchronizowanie wdech wydech-napiecie rozlużnienie..przepona w dół
                  w góre,do siebie od siebie--to czysta fizjologia!

                  pozdrawiam
                  • szuwary4 Re: a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 10.09.08, 12:07
                    Jakiś czas temu wypowiedziałam się juz w tym wątku. Zwróciłam uwagę
                    na diabelstwo tkwiace w fakcie, że ludzie potrafią nieludzko i
                    okrutnie traktować choćby zwierzęta gospodarskie, niezdolne do
                    samoobrony, które skazują na straszną smierć a wcześniej jeszcze
                    bezlitosnie eksploatowali. Nikt się do tego postu nie odniósł.
                    Czyzby tylko to, że ktoś ma zwidy i złe samopoczucie był przejawem
                    opętania? A okrucieństwo i brak jakiejkolwiek empatii, to nie
                    większy problem ? To nie diabelstwo w czystej postaci? To nie jest
                    właśnie to demoniczne, które powinno nas najbardziej niepokoić? Nie
                    miałabym nic przeciwko zadnej magii, gdyby dzięki tej magii, takiemu
                    draniowi, ktory wbija koniowi śrubokręt w oko żeby mu się w
                    przepełnionym tirze jeszcze bardziej posunął (autentyczne), łapę
                    sparaliżowało. Ale takiej magii nie ma, więc i niebezpieczeństw
                    płynących z uprawiania jej nie ma. A druga sprawa to ta, że całość
                    naszego społecznego życia opiera się na większych i mniejszych
                    wymuszeniach i zachętach , a więc manipulacji w całej okazałości.
                    Przy tej sile manipulacji jaka posiada np. magia pieniądza -
                    rozpatrywanie palenia świeczek w czyjejś intencji ( i to nawet
                    dobrej) jako wielkiego zamachu na czyjąś autonimię i przejaw
                    manipulacji, jest po prostu... no jakby to ładnie powiedzieć...
                    Zapytam: nie jest to przypadkiem dzielenie włosa na czworo?
                • megan5000 @srilankowiec 10.09.08, 14:44
                  Witajcie. Nie jestem agnitum, ale ci odpowiem. W zalinkowanym
                  artykule jest przedstawiony punkt widzenia człowieka związanego z
                  KK. Z tego punktu widzenia ta lista zagrożeń duchowych nie jest
                  wcale przesadzona, gdyż za wszystkimi wymienionymi praktykami stoją
                  ideologie inne niż aprobowane przez kościół, (kto nie jest z nami
                  jest przeciwko nam), które mogą prowadzić do kwestionowania wiary
                  chrześcijańskiej. Z niekościelnego punktu widzenia wg mnie ta lista
                  też nie jest przesadzona, bo jakiekolwiek działania otwierające na
                  rozwój duchowy mogą ze sobą nieść zagrożenia. A ukryty wymiar jest
                  we wszystkim, tylko że często nie jest to żadna psychomanipulacja,
                  ukrywanie, a zwykła niewiedza, albo ignorowanie możliwych
                  komplikacji. Podczas odmawiania różańca, szydełkowania, albo jazdy
                  samochodem w trasie też wpada się w pewnego rodzaju trans.
                  A co do praktyki aikido, jogi, tai chi itp, to oczywiście można to
                  potraktować tylko jako ćwiczenia fizyczne. Ćwiczyłam kiedyś tai chi
                  przez rok i nic mnie nie opętało. Chyba. Może się za mało
                  przykładałam wink. Fizjologii, fizyczności nie da się jednak oderwać
                  od duchowości, cokolwiek robisz na planie fizycznym ma swoje odbicie
                  w emocjach, duchowości, to wszystko jest połączone. Wykonując
                  sekwencje ruchów, które kiedyś zostały wymyślone jako uzupełnienie
                  jakiegoś wierzenia czy ideologii, chcąc nie chcąc odnosisz się do
                  tej tradycji, zasilasz jej egregora itd. Nie wiem ile w tym prawdy,
                  ale każdy chyba słyszał historie ku przestrodze, jak to jakiś
                  niczego nieświadomy człowiek radośnie ćwiczył sobie jogę dla dobrego
                  samopoczucia, aż tu ni z tego ni z owego doznał spontanicznego
                  przebudzenia kundalini; inny z kolei ćwiczy latami i czuje się
                  świetnie.
                  • szizumami Re: @srilankowiec 10.09.08, 15:30
                    z całym szacunkiem srilankowiec---
                    ja tez szukam prawdy--co dobre a co nie--i gdzie istnieje
                    niebezpieczenstwo..
                    ..to prawda że nie mozna dzielić człowieka tylko na fizyczność..-
                    jesteśssmy całościa
                    co do listy kościelnej----
                    znajdzie sie też tam wszystko co burzy gmach kościelny i monopol na
                    wyłaczną prawde i rządzenie
                    bo wg nich-każdy żyd to mason,wszystko co z ameryki pochodzi jest
                    diabelskie, a ze wschodu demoniczne--wiekszość jest "be"
                    i nawet jeśli są zagrożenia to w jakimś stopniu to uogólnie sie i
                    wszystkich do jednego worka
                    ja nie spotkałam osoby uprawiającej techniki wschodu i opetanej..
                    może są
                    i nie bronie tego w całości--myśle że trzeba być uważnym
                    TYLKO CO ROBIA SAMI TWÓRCY NAKAZÓW I ZAKAZÓW?
                    używaja ile sie da często, tez nie mówie że wszyscy
                    to wsród tzw wierzacych,biegających do kościoła--widze najwiecej
                    złosliwosci wrogosci do wszystkiego co inne
                    jakś tak--owoców dobrych nie ma

                    mieso dla mnie nie musi być --jestem akurat płodożerca--
                    i zgodze sie że nie zasługujemy czasem na miano "człowek"
                    świeczka w tym ukłądzie to pestka!

                    co do fizjologii--pewnie że wpływa na ducha--aale bardziej
                    bezpośrednio na psyche a tam dzieje sie wiecej niż do tej pory
                    wybadano
                    czy kościół już wybadał?nie wiem..wiem że nie radzą sobie na polu
                    egzorcyzmów tak bardzo jakbyśmy chcieli

                    ogładałam program drzyzgi-fragmebt--aurat masowałam u kogoś--wiec
                    tylko tyle--kobieta opowiadała że miała w sobie[podlegała demonom"-
                    łamała własciwie wszystkie 10 przykazan--egzorcysta wpoił jej że
                    jest zła-- A ja sie pytam GDZIE JEST MIŁOŚC?

                    dla mnie kościół ogólnie oszedł od nauki Chrystusa--jest w nim
                    manipulacja,zakazy i nakazy--nie ma miłości--tego co najważniejsze --
                    tego podstawowoego przykazania
                    ich listy tez są dla mnie podejrzane
                    robi sie tam wiecej podziałów na wiernych i niewiernych niż spaja
                    łaczy i leczy DUSZE
                    zarówno my tzw świat chrześcijański mordujemy w białych rekawiczkach
                    jaki sami siebie poświecają muzułamnie i wzajemnie wybijają w
                    chinach--[nie wiem jaka tam religia dominuje-nie chce blefowac!]

                    wiec co żółte demony atakują białych a biali używają soich demonów
                    na inne nacje

                    przytakuje w końcu eewie--myśie po prostu egotyzujemy-
                    nie chce nam sie rozwijać[pewnie i mnie to dotyczy]
                    pozdrawiam
          • tamara012 Re: a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 20.11.08, 10:18
            Agnitum, coś ci się kompletnie pokiełbasiło w twoim nadmiernym
            zapale.
            Czytałam książkę W. Prątnickiej bardzo ciekawa i polecam.
            Nie korzystałam z jej usług , więc tu się nie wypowiadam ale
            zaglądałam na jej stronę.Nigdzie tam gdzie zajrzałam nie było nic na
            temat że wszystkie choroby sa wywołane przez duchy , ani że 99%
            ludzi jest opętanych (za każde działanie asystenta też pewnie trudno
            jest odpowiadać-nawet jeśli dołożyło się swoim zdaniem wszelkich
            starań żeby go dobrze dobrać). W książce podkreślała wręcz że wcale
            nie tylko duchy są przyczyną choroby , omawiała też inne-opowiadala
            o osobach które się do niej zgłosiły-a ja wiadomo każdemu nie
            stanowią one pełnego przekroju społeczeństwa i bardzo daleko im do
            tegowink))Czytaj więc ze zrozumieniem.
            • agnitum Re: a z tymi diagnozami fachowców o "opętaniu" 20.11.08, 20:07
              Szanowna Pani,
              W swoim czasie przeczytałem książkę Pani Prątnickiej smile
              I powiem tak, ta Pani, której skuteczność zachwala słownie: jedna osoba - obecnie Jej mąż o 20? 30? lat młodszy (fujj wstyd!), z którym występuje w nagranych x lat temu programach (po niedawnych aferach związanych z działalnością egzorcystyczną tej Pani przestano Ją zapraszać gdziekolwiek) - twierdzi na swoich stronach że 99% chorób wywołują duchy! Większych bzdur dawno nie czytałem...

              To jest ciekawe zjawisko, że jest osoba, która twierdzi, że taka czy inna choroba to opętanie - oczywiście udziela konsultacji dość mocno płatnych smile w tej sprawie. Oczywiście, należy dodać, że przenigdy nie udziela gwarancji w tych sprawach.
              Miałem przyjemność porozmawiania z Jej Asystentką, (po opowieści znajomego) niewiele czasu emu, kiedy to zadzwoniłem na Jej "infolinię" a Asystentka nie mająca większego pojęcia (w końcu Pani Prątnicka jest zajęta budowaniem nowej chałupy suspicious) kręciła, odpowiadała zdawkowo - widać nie miała szerszego pojęcia. Na moje prośby o kontakt do Pani Prątnickiej powiedziała że, ta ostatnia niestety nie rozmawia ze zwykłymi śmiertelnikami smile

              Prosze sobie przeanalizować zawartość strony www tej Pani. Tam nie ma słowa o tym, że coś się Jej nie udało, a i komentarze rzecz jasna nieprzychylne są skrupulatnie wycinane.

              Zresztą z tego co mi wiadomo, ta Pani trochę przesadziła w swoim pędzie do pieniędzy... i toczą się przeciwko Niej sprawy karne (podobno również z powództwa cywilnego)(z tego co mi wiadomo, jedna ze spraw dotyczy rodziny zmarłej, która zamiast zostać wyleczona poddała się egzorcyzmom no i efekt był taki jaki był...). Zresztą prawdopodobnie pod wpływem tych wydarzeń zawiesiła swoją działalność o czym nawet poinformowała na swojej stronie.

              Ps.
              O odpowiedzialności w 99% duchów za choroby fizyczne i psychiczne pani Prątnicka razem z "Mężem" mówiła również w programach TV (tych starych rzecz jasna, bo nowych nie ma i raczej nie będzie smile)

              Dajmy spokój, pooglądaj sobie programy archiwalne z tą Panią.
              Jeśli nic nie dostrzegasz to Twoja sprawa smile

              pozdrawiam
              Agnitum
              • tamara012 prośba do Agnitum 25.11.08, 22:44
                A niech tam sobie już bedzie jak samo chce. Nie moja sprawa.
                Sporo sobie ostatnio przemyślałam i w związku z tym mam do
                Ciebie prośbę Agnitum. Jako , że w związku z moimi przemyśleniami
                uważam , że wszelkie moje komentarze na EZOTERYCE I BIORERAPII oraz
                na ROZWÓJ DUCHOWY-MYŚL POZYTYWNIE były nie potrzebne i nie na
                miejscu chciałabym żebyś jako jedna z osób zajmujących się
                zarządzaniem tymi forami wykasował wszelkie moje w nich wypowiedzi,
                bądź jako osoba zorientowana przesłał moją prośbę gdzie
                trzeba.Wierzę , że mnie nie zawiedziesz.
                Dzięki z góry i życzę powodzenia.
                • agnitum Re: prośba do Agnitum 26.11.08, 08:28
                  Tamara nie widzę potrzeby unoszenia się i obrażania, tylko dlatego, że ktoś ma
                  inne zdanie smile
                  Napisałem coś co uważam za prawdę. Nie oczerniam innych Egzorcystów, ale akurat
                  sprawę Pani P. znam z autopsji (znajomi a także można powiedzieć również ze
                  strony mojej dalszej rodziny i to od wielu lat!).
                  Znam również zagrożenia związane nawet z bioterapią, ale szczegółowo o nich nie
                  piszę. Prawda jest taka, że mało co wygląda na to, czym naprawdę jest (zresztą
                  są to słowa Osho)

                  Każdy komentarz jest potrzebny, niby jak mają wyglądać dyskusje jeśli wszyscy
                  mielibyśmy to samo zdanie?

                  Nie mamy w zwyczaju usuwać komentarzy, które nie pasują moderatorom smile Jedynie
                  takie, które naruszają regulamin - bądź obrażają pośrednio/bezpośrednio
                  uczestników forum. Ja w każdym razie nie zauważyłem, aby Twoje wypowiedzi się do
                  czegokolwiek kwalifikowały

                  Ps.
                  Tamara skoro tak jak piszesz, wiele rzeczy przemyślałaś to podziela się tymi
                  przemyśleniami. Jeśli Ci chodzi o zmienianie zdania... no cóż ja jestem tego
                  przykładem. sc200 i agnitum - niby te same osoby ale jednak inne smile

                  Pozdrawiam smile
                  Agnitum
                  • tamara012 Re: prośba do Agnitum 30.11.08, 22:04
                    "Prawda jest taka, że mało co wygląda na to, czym naprawdę jest
                    (zresztą
                    są to słowa Osho) "
                    Ja powiem więcej ; nic nie jest tym na co wygląda
                    Wcale się na Ciebie nie obraziłam, po prostu już nie jestem
                    zainteresowana jakąkolwiek dyskusją ani udowadnianiam komukolwiek
                    swoich racji.Każdy ma prawo do własnego zdania i własnych wyborów.
    • ewiku Re: o opętaniach wg Leszka Żądło 06.11.08, 16:20
      i nadal nikt nie odpowiedział na pytanie dlaczego dochodzi do opętania osób
      spoza "grup ryzyka" i co takie osoby opętuje.

      I co słabość woli czy brak zdecydowania zdecydowania ma wspólnego z medialnością.


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
        • ewiku opętanie a "grupy ryzyka" 24.11.08, 10:32
          a tak naprawdę to każdy jest lub może być narażony na opętanie i tylko
          świadomość tego i umiejętność zapobiegania mogą nas uchronić.

          A cała reszta to jest tylko dorabianie teorii wywołującej lęk u słabszych
          psychicznie osób.
          A może o to chodzi?


          ----------------------------------------------
          Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka