ijaw
18.05.05, 08:44
"Szalikowców" omijam szerokim łukiem. Zachowanie kibiców jest dość
"ekspresyjne". Tym razem popisał się piłkarz Lecha. Kapitan drużyny a do tego
biorący udział w akcji "stop rasizmowi". Mhm...
"Rasizm Reissa!
"Ty czarna małpo" - tak do czarnoskórego obrońcy Legii Dicksona Choto miał
krzyczeć Piotr Reiss podczas pierwszego meczu ćwierćfinału Pucharu Polski. To
szokujące, bo kapitan Lecha jest jednym z sygnatariuszy akcji "Stop rasizmowi
na stadionach".
Choto przyznaje, że w drugiej połowie meczu w Poznaniu po jednym ze starć
nadepnął na nogę poznaniaka. - To było przypadkowe - stwierdził.
Na telewizyjnych powtórkach widać, że napastnik Lecha krzyczał coś w stronę
Choto. - Obrażał mnie. Usłyszałem między innymi, że jestem "czarną małpą".
Kiedy zbliżał się do mnie, wydawał odgłosy, podobne do tych, którymi próbują
deprymować mnie kibice drużyn, z którymi gra Legia (krzyczą łuu... łuu... łuu
- przyp. red.) - zwierzył się Choto.
Czarnoskóry zawodnik nie może pojąć takiego zachowania Reissa. - Rozumiem,
kiedy tak postępują kibice, próbując mnie wyprowadzić z równowagi. Ale żeby to
robił zawodowy piłkarz, który grał w zagranicznych klubach i codziennie stykał
się z czarnoskórymi zawodnikami?! - dziwi się "Skała z Zimbabwe".
Według Choto takie rasistowskie zachowania zdarzają się Reissowi często. - Jak
tylko sędzia rozpoczyna mecz Legii z Lechem, on już zaczyna "gadać" - twierdzi
Dickson. Reprezentant Zimbabwe opowiada, że czasami w ferworze walki, któryś z
zawodników powie mu "coś nieprzyjemnego".
- Ale to sporadyczne przypadki - zaznacza. - Natomiast Reiss za każdym razem
mówi do mnie np. "spier..., Murzynie". Zresztą nie tylko on, zdarza się to też
innemu lechicie, Zakrzewskiemu.
Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że Piotr Reiss jest jednym z
sygnatariuszy ogólnoświatowej akcji zapoczątkowanej przez Thierry'ego
Henry'ego - "Stop rasizmowi na stadionach" i na znak tego nosi na ręku
czarno-białą opaskę. - Po co mu ona, chyba dla dekoracji - ironizował Choto.
Czarnoskóry piłkarz Legii zapewniał, że stara się grać fair. - Po ostrym
starciu podchodzę, podaję rękę. Kiedy jednak próbuję wykonać taki gest w
stosunku do Reissa, słyszę od niego tylko przekleństwa..."
źródło:interia.pl