Dodaj do ulubionych

ile powinnismy zarabiac aby starczylo?

    • hanyszka Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 14:26
      A ja wierze, ze osobie pryzwyczajonej zyc w troche innych warunkach ciezko jest
      zyc "po polsku".
      My na 3 osoby (ja,mąz i połroczny chlopczyk)mamy razem ok. 3500-3800
      miesiecznie . To duzo i malo. Duzo, bo zyjemy godnie, placimy rachunki, starcza
      nam na jedzenie, ksiazki, kino, fajne ciuszki i dobry wozek dla malego. Malo,
      bo w najblizszym czasie musi tez starczyc na kredyt mieszkaniowy, malo bo
      niewiele mozna odlozyc z tego na pozniej, malo, bo zeby kupic uzywany samochodw
      dobrym stanie trzeba wziac kredyt,malo, bo nie mozemy w jednym miesiacu kupic
      garnituru dlas meza i butow dla mnie ... Ale generalnie nie narzekam, oby
      gorzej nie bylo.
      • triss_merigold6 Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 14:33
        Ja mam podobne łącznie z mężem dochody i dziecko niewiele starsze. Dobrze, że
        kwestia kredytu nas omija bo mieszkanie jest przyzwoite. I nie uważam żeby te
        3500-3800 zł to była oszałamiająca kwota na trójkę. Na razie wydatki na dziecko
        nie są zbyt duże bo to niemowlę ale będą większe (opiekunka, przedszkole,
        zajęcia, sport). Mam dość drogie hobby, chcę wyjeżdżać poza miasto 2x do roku i
        nikt mi nie wmówi, że to jakiś luksus.
    • Gość: Don Alfonso Po co tyle dzieci narobiliscie, teraz macie probl. IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 05.07.05, 14:37
    • capitalissimus Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 14:52
      anne-marie22 napisała:

      > jestesmy z pochodzenia polakami; wyjechalismy w wieku okolo 5-7 lat za
      > granice;teraz wrocilismy, juz jako ludzie kolo 4ki
      > dostalismy prace, wydawalo sie nam, ze niezle platna
      > ale chyba nie znalismy realiow!!!
      > na nasza 7o osobowa rodzine zarabiamy lacznie 14 tys..
      > i nie starcza
      > mieszkamy w bloku, 130 m2, 2 samochody / w tym 1 maly fiat panda oraz reault
      > megane/, dzieci ucza sie w panstwowych szkolach i brakuje...
      >
      > jak to jest?

      Faktycznie, jak na siedmioosobową rodzinę nie jest to zbyt wiele zwłaszcza gdy
      człowiek jest przyzwyczajony do zachodnich standardów. Będąc tylko z żoną
      wydaję na utrzymanie domu, dwóch samochodów i podstawowe wydatki około 10 000
      PLN. I to naprawdę bez szaleństw.
    • Gość: antypapista [...] IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 05.07.05, 14:55
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • triss_merigold6 Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 14:59
        Wzruszające. Przejdź się do GUS-u i poczytaj opracowania wydatków gospodarstw
        domowych za ub. rok. W 2004 r. najczęściej nabywanym sprzetem domowym był
        komputer, zaraz po nim zmywarka. Tego ludzie w skrajnej nędzy raczej nie
        kupują. Kto nabył te kilkaset tysięcy uzywanych samochodów sprowadzonych do
        kraju po wejsciu Polski do Unii? Też głodujący?
        • Gość: antypapista Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 05.07.05, 20:15
          Po czym sądzisz,że to akurat kupowali nędzarze?A gdyby nawet,to na pewno nie
          zmywarkę,a raczej komputer(przechodzony) dla dzieci.Kosztem zaciśnięcia pasa.
          Czyżbyś zazdrościł im tego przechodzonego grata,głupio mi odpisując?Co,mnie
          chciałeś dowalić?Mnie na razie stać jest na to i owo,ale staje w obronie tych
          których oszukano i doprowadzono do nędzy,bo nie jestem egoistą takim jak Ty.
          Nażartym i oprócz własnego nosa nic niewidzącego.
          Zresztą,bardzo bym się zdziwił gdyby w tym gusowskim opracowaniu było
          napisane,że najczęściej nabywanym sprzętem domowym był chleb czy też kiełbasa.
          Zauważyłeś,że cenzura wykreśliła mój post?Wiesz dlaczego? Czyżby dlatego,że
          nazwałem po imiemniu szyderczy wpis jakieś cwaniaczki,też takiej egoistki jak
          Ty,szydzącej z innych?Pięknie patrzycie na świat.Przeważnie,za każdym razem jak
          ktoś napisze w internecie,że nie starcza mu na chleb,to od razu odzywają się
          padalce wytykające tej osobie:"Nie masz na chleb ale na komputer i internet to
          masz"Nie widzisz w tym chamstwa i podłości,bo ja tak?
          Następnym razem głupio odpisując pomyśl,że ludzie kupili sobie coś wartościowego
          (może być komputer)bo mieli dobrze płatną pracę,którą stracili i teraz
          wegetują.I co! Mają ten komputer za bezcen sprzedać i kupić chleb?A co potem
          sprzedają? Oczywiście taki sobek,jak Ty tego nie zrozumie.Nigdy nie było tak
          aby syty zrozumiał głodnego.




      • capitalissimus Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 15:05
        Gość portalu: antypapista napisał(a):

        > Szkoda,że nie mam możliwości się z Tobą spotkać bo sprzyjemnością obił bym Ci
        > mordę za ten chamski nick.Dziwię się Wam internauci,że w ogóle odpisujecie.
        > Czyżbyście nie zauważyli kpiny,ze strony tej chamki,bezczelnie kpiącej sobie
        > z kilku milionów Polaków żyjących w skrajnej nędzy?

        świetnie rozumiem twoje oburzenie! przecież wszyscy mamy równe żołądki!
        • Gość: antypapista Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 05.07.05, 20:22
          > świetnie rozumiem twoje oburzenie! przecież wszyscy mamy równe żołądki!

          Nie,nie mamy równych żołądków,Ty masz większy i na pewno żresz jeden raz
          dziennie.Czyli od rana do wieczora.
          • capitalissimus Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 06.07.05, 11:25
            > Nie,nie mamy równych żołądków,Ty masz większy i na pewno żresz jeden raz
            > dziennie.Czyli od rana do wieczora.

            tak żarli chłopy i robole - a najwięcej tuż przed udaniem się do barłogu.
            oświecona burżuazja dba o zdrowie i żre racjonalniej.
            • Gość: antypapista Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 06.07.05, 13:54
              Gó.. prawda,nie odwracaj kota ogonem,to niedożywieni chłopi i robole pracowali
              aby wyzyskująca ich burżuazja mogła racjonalnie,jak to ująłęś (raz dziennie jak
              to żartobliwie wcześniej ująłem),obżerać się.
              Powiedzenie:"Za króla Sasa,jedz,pij i popuszczaj pasa" odnosiło się właśnie do
              burżujów a nie chłopo-roboli,którzy przymierali głodem,bo jaśnie pan (takich
              właśnie Ty reprezentujesz) żarł za siebie i za nich.
              • capitalissimus Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 06.07.05, 14:23
                widzę, że wciąż żyjesz przeszłością i to dość odległą - możesz dławić się
                bezsilną wściekłością ale fakt jest powszechnie znany- tylko ludzie nieudolni
                są biedni. czasy stalinowskie za którymi tak tęsknisz i w których laniem w
                mordę można było zasłużyć na dostatnie życie już nie wrócą, ludziom będzie się
                żyło coraz lepiej a ostatnią przeszkodą jest tylko kościół katolicki, który
                jest hamulcem postępu i który szerzy zabobony wśród prostego, ciemnego ludu.
                • Gość: antypapista Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 06.07.05, 21:08
                  > widzę, że wciąż żyjesz przeszłością i to dość odległą - możesz dławić się
                  > bezsilną wściekłością ale fakt jest powszechnie znany- tylko ludzie nieudolni
                  > są biedni. czasy stalinowskie za którymi tak tęsknisz i w których laniem w
                  > mordę można było zasłużyć na dostatnie życie już nie wrócą.

                  Tylko nie mów hop,żebyś aby czasem nie musiał żebrać o kromkę chleba.
                  Nieudolność jest pewną formą kalectwa tak jak niewidomy,głuchy itp.Nie oznacza
                  to jednak aby ich wyzyskiwać i biedzić.Wystarczy nimi tylko mądrze i uczciwie
                  pokierować a potrafią zrobić dużo pożytecznego czego nawet taki,udolny palant
                  jak Ty,nie potrafi zrobić.Przeczytałem kiedyś w gazecie wywiad z bardzo
                  udolnym, i bogatym facetem,tak samo wymądrzającym się jak Ty,którego los
                  poczęstował groźnym wypadkiem.Konowały go wyleczyły,ale z pieniędzy i stał się
                  biednym,niepełnosprawnym człowiekiem,korzystający z pomocy innych ludzi.Oby
                  Ciebie coś podobnego nie spotkało,chociaż troszeczkę Ci tego życzę,żebyś miał
                  nauczkę,boś młody i głupi.W PRL-u o takich ludzi dbano i nie pozwolono na ich
                  ułomności żerować.Za Stalina też.

                  > ludziom będzie się żyło coraz lepiej

                  Masz na myśli takich jak TY cwaniaków?Być może,ale życie różne płata figle i
                  może do tego dojść,że przyjdą nieudolni i dbiorą Ci to co na nich zarobiłeś.
                  Podejrzewam,że nawet ci się taki stan rzeczy marzy.Świadczy o tym poniższe
                  twoje zdanie.

                  > a ostatnią przeszkodą jest tylko kościół katolicki, który
                  > jest hamulcem postępu i który szerzy zabobony wśród prostego, ciemnego ludu.

                  Aż mi się nie chce wierzyć,że tak "BE" mówisz o kościele.To dzięki kościołowi
                  garstka burżujów się bogaciła wyzyskując ciemnotę prostego ludu,nie
                  potrafiącego czytać i pisać.W myśl zasady:"Głupi ale mocny"wyzyskiwali tych
                  ludzi a kler im w tym pomagał strasząc piekłem za kradzież pańskiej marchewki,
                  z którego to grzechu się wyspowiadał o czym okradziony panicz się od księdza
                  dowiedział.Komuna do minimum zlikwidowała analfabetyzm i jak mogła uświadomiała
                  tych ludzi jak bardzo byli okradani i oszukiwani przez burżui i kler.To właśnie
                  za Stalina kościół zostal sprowadzony do parteru,któremu ukrócono różki.Nie
                  było to dobre dla jaśniepanów burżujów,którzy się buntowali.Tak więc w obronie
                  prostych ludzi,trzeba było od czsu do czsu,wygarbować milicyjną pałą hrabiowski
                  grzbiet.Co jest zrozumiałe,że pociotek hrabiowskiego rodu krytykuje te czasy.
                  A nie zrozumiałe,że gani kościół,przyjaciela panów.
                  Kończę już bo niepotrzebnie się rozpisałem a taki młotek i tak nie zrozumie o co
                  chodzi.Skopiowałem Ci dla refleksji Międzynarodówkę żebyś mniej więcej wiedział
                  (w co wątpię)o co mi chodzi.
                  A tak przy okazji:Nie tęsknię w ogóle za czasami Stalinowskimi.A oburzyłem się
                  na osobnika,który ironizując,narzeka,że nie starcza mu pieniędzy mimo,że na
                  łebka wychodzi 2 000,00 zł./m-ąc.Gdy tym czasem ogromna rzesza na dwa tysiące
                  zł.musi pracować 3 miesiące i po zapłaceniu różnych stałych opłat nie mają
                  pieniędzy na życie.Ale zawsze znajdzie się taka kanalia jak Ty,która musi swoje
                  pięć groszy,w postaci równych żołądkow,dodać.Później ma pretensje do mnie,że mu
                  dowalam.

                  M i ę d z y n a r o d ó w k a
                  ============================
                  Wyklęty powstań, ludu ziemi !
                  Powstańcie, których dręczy głód!
                  Myśl! nowa blaski promiennymi
                  Dziś wiedzie nas na bój,na trud.
                  Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata,
                  Przed ciosem niechaj tyran drży!
                  Ruszymy z posad bryłę świata,
                  Dziś niczym-jutro wszystkim my.
                  Ref. Bój to jest nasz ostatni,
                  Krwawy skończy się trud,
                  Gdy związek nasz bratni,
                  Ogarnie ludzki ród.


                  Nie nam wyglądać zmiłowania
                  Z wyroków bożych, z pańskich praw.
                  Z własnego prawa bierz nadania
                  I z własnej woli sam się zbaw!
                  Niech w kuźni naszej ogień bucha,
                  Zanim ostygnie -przekuj stal!
                  By łańcuch spadł z wolnego ducha,
                  A dom niewoli zniszcz i spal!
                  Ref. Bój to jest nasz ostatni.....

                  Rządzący światem samowładnie
                  Królowie kopalń, fabryk, hut,
                  Tym mocni są,że każdy kradnie
                  Bogactwa, które stwarza lud!
                  W tej bandy kasie ogniotrwałej
                  Stopiony w złoto krwawy pot
                  Na własność do nas przejdzie cały,
                  Jak należności słusznej zwrot.
                  Ref. Bój to jest nasz ostatni....

                  Dziś lud roboczy wsi i miasta
                  W jedności swojej stwarza moc,
                  Co się po ziemi wszerz rozrasta,
                  Jak świt, łamiący wieków noc.
                  Precz, darmozjadów rodzie sępi!
                  Czy nie dość żeru z naszych ciał?
                  Gdy lud wam krwawe szpony stępi
                  Dzień szczęścia będzie wiecznie trwał.
                  Ref. Bój to jest nasz ostatni....
                  • capitalissimus Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 06.07.05, 21:45
                    Tylko nie mów hop,żebyś aby czasem nie musiał żebrać o kromkę chleba.
                    > Nieudolność jest pewną formą kalectwa tak jak niewidomy,głuchy itp.

                    mówisz tutaj o wyjątkach potwierdzających regułę - zresztą po to ma się rodzinę
                    aby pomogła, prawda? jeżeli odpowiednio wychowasz dzieci to bieda ci nie grozi
                    niezależnie od wypadków losowych. no ale co ty możesz o tym wiedzieć
                    stalinowski karle wychowany prawem pięści.

                    > Masz na myśli takich jak TY cwaniaków?Być może,ale życie różne płata figle i
                    > może do tego dojść,że przyjdą nieudolni i dbiorą Ci to co na nich zarobiłeś.

                    nieudolni to rządzą polską od 45 roku do dzisiaj i zabierają mi większość moich
                    dochodów aby wykarmić takich nieudaczników jak ty. ja jednak wierzę, że jeżeli
                    każdy o siebie zadba to o wszystkich będzie zadbane. ty przedstawiasz postawę
                    roszczeniową. wołasz o rybę a nie o wędkę i chcesz by to państwo ci dało.
                    wstydziłbyś się, pasożycie!

                    a o roli kościoła- nie widzę różnicy pomiędzy kościołem a komunizmem. po prostu
                    nie lubię pasożytnictwa, obojętnie czy przystrojone jest w czarne czy czerwone
                    piórka.

                    A oburzyłem się
                    > na osobnika,który ironizując,narzeka,że nie starcza mu pieniędzy mimo,że na
                    > łebka wychodzi 2 000,00 zł./m-ąc.Gdy tym czasem ogromna rzesza na dwa tysiące
                    > zł.musi pracować 3 miesiące i po zapłaceniu różnych stałych opłat nie mają
                    > pieniędzy na życie.Ale zawsze znajdzie się taka kanalia jak Ty,która musi
                    swoje
                    >
                    > pięć groszy,w postaci równych żołądkow,dodać.Później ma pretensje do mnie,że
                    mu
                    >
                    > dowalam.
                    >

                    nikt nikomu nie broni dobrze zarabiać. ja z żoną wydaję miesięcznie na
                    podstawowe potrzeby dziesięć tysięcy pln a zarabiamy dużo więcej. i nie
                    obchodzi mnie absolutnie to czy ktoś inny zarabia 0pln czy 800pln. każdy jest
                    kowalem swego losu. nie zamierzam się z nikim dzielić choć przyznam, że owsiak
                    corocznie dostaje ode mnie okrągłą sumkę. i nie udawaj, że nie wiesz dlaczego
                    komunizm walczył z kk. bóg komunizm jest bardzo zazdrosny i nie znosi dzielić
                    się wiernymi.

                    Tak więc w obronie
                    > prostych ludzi,trzeba było od czsu do czsu,wygarbować milicyjną pałą
                    hrabiowski
                    >
                    > grzbiet.

                    rozumiem cię doskonale, chamie. gdy nie ma siły argumentu pozostaje argument
                    siły.


                    • Gość: antypapista Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 07.07.05, 14:26
                      > nikt nikomu nie broni dobrze zarabiać. ja z żoną wydaję miesięcznie na
                      > podstawowe potrzeby dziesięć tysięcy pln a zarabiamy dużo więcej. i nie
                      > obchodzi mnie absolutnie to czy ktoś inny zarabia 0pln czy 800pln. każdy jest
                      > kowalem swego losu. nie zamierzam się z nikim dzielić choć przyznam, że
                      > owsiak
                      > corocznie dostaje ode mnie okrągłą sumkę. i nie udawaj, że nie wiesz dlaczego
                      > komunizm walczył z kk. bóg komunizm jest bardzo zazdrosny i nie znosi dzielić
                      > się wiernymi.

                      Mnie też gó.. obchodzi ile ty zarabiasz.Ważne jest to ile płacisz
                      ludziom,którzy pracują na Ciebie żebyś mógł ze swoją połowicą wydawać 10 tys.zł.
                      na zachcianki,a nie na podstawowe potrzeby,podły złodzieju ludzkiej pracy.
                      Dobrze,że nie napisałeś jeszcze,że ci nie starcza tych pieniędzy.
                      Bo tym,na których żerujesz,jaśnie panienie chamie,na pewno nie wystarcza.
                      I nie chwal się ile dajesz Owsiakowi bo tak się składa,że nie jestem
                      zwolennikiem tej akcji,bo jest ona bradziej prowadzona na potrzeby tych lepiej
                      urodzonych.Takie jest prawo zgniłego kapitalizmu aby zabrać tym co nie mają by
                      dać takim pasożytaom jak Ty,którzy mają wiecej niż potrzebują.Żebyś to jeszcze,
                      ty wysoko urodzony dupku,zarobił te pieniądze własnymi łapami to bym zrozumiał
                      Twoją udolność,że tak się wyrażę.
                      Ja też wierzę-myślę,że doczekam takiej chwili,jak będzięcie oddawać dobra,które
                      nabyliście w formie wyzysku,kradnąc ludzką pracę.W cale się nie dziwię,że
                      tytułujesz mnie stalinowskim karłem,chociaż nie wiem na czym polega wychowanie
                      prawem pięści.Widocznie twój tatulek tak Ci naopowiadał,który jako pasożyt
                      wyżarł się na tej komunie.Teraz rozumiem dlaczego nie lubisz pasożytnictwa.Aż
                      się dziwię,że przez te 45 lat nieudolnego,peerelowskiego rządzenia,udało mu się
                      spłodzić taką zdolną,pasożytującą na innych,pokrakę.
                      Z wyrazami szacunku dla Waszej Wysokośći:
                      Stalinowski popapraniec,wychowany prawem pięści.




                      • capitalissimus Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 07.07.05, 15:23
                        podoba mi się twój podpis - ma być ironiczno-kpiący a jest zupełnie adekwatny
                        do twojej pasożytniczej postawy. tak, pasożytniczej- bo to ja daję ludziom
                        pracę a tacy jak ty, podli komuniści, wpędzili naród w biedę zabierając mu
                        godność i umiejętności. twoje pokolenie- pokolenie chamów i bandytów, które
                        pasło się na ludzkiej krzywdzie wmawiając ogłupionym ludziom, że żyją w
                        robotniczym raju musi wymrzeć- i całe szczęście, że już niedługo natura sama
                        rozwiąże ten problem a im szybciej to się stanie tym lepiej. i nie mów mi, że
                        słabo płacę, co ty możesz o tym wiedzieć? specjaliści mają u mnie świetnie,
                        fizyczna siła robocza ma grosze bo takie są prawa rynku i jeśli im się nie
                        podoba to won- na ich miejsce znajduję następnych a ty podlecu dław się własną
                        bezsilną wściekłością bo te haniebne czasy kiedy pasożytnicze chamy ogłupiały
                        ludzi już nie wrócą.

                        i żebyś miał jasność- nie jestem wysoko urodzony. pochodzę z rodziny
                        inteligenckiej, która za peerelu klepała biedę bo nie umiała się przystosować
                        do powszechnej korupcji i złodziejstwa jakie panowało za komuny.
                        • Gość: antypapista Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 07.07.05, 21:48
                          > podoba mi się twój podpis - ma być ironiczno-kpiący a jest zupełnie adekwatny
                          > do twojej pasożytniczej postawy. tak, pasożytniczej- bo to ja daję ludziom
                          > pracę a tacy jak ty, podli komuniści, wpędzili naród w biedę zabierając mu
                          > godność i umiejętności.

                          A mnie twój "capitalissimus" przypomina mi generalissimusa Stalina.Zgadza sie,
                          dajesz pracę ale bez płacy lub,jak sam wspomniałeś, za marną płacę.Takie są
                          realia,nie tyle rynku,co zgniłego kapitalizmu.Żeby mieć tak dobrze jak masz,
                          podły pracozłodzieju trzeba było o to walczyć na grzbietach prostych
                          ludzi,których nazywasz nieudolnymi.To Wy padalce walcząc z komuną,celowo
                          wpędzaliście naród w biedę,tworząc puste półki aby obarczyć ten niedostatek
                          winą komuny.Buntowaliście łotry ludzi pracy przeciw władzy a sami,przed
                          milicyjnymi pałami,chowaliście się za ich plecami.Tak właśnie robili
                          inteligenciki,z których jesteś spłodzony na ich obraz i podobieństwo,którzy nie
                          mogli się pogodzić z tym ,że musieli pracować na swoje utrzymanie własnymi
                          łapami zamiast żerwać na pracy innych,jak to teraz Ty robisz trutniu jeden.
                          Jeszcze masz czelność chwalić się tym ile miesięcznie wydajesz na jakieś tam
                          zachcianki wiedząc o tym,że całe rzesze ludzi nie mają co jeść.Za wczesnej
                          komuny ludzie mieli co żreć mimo,że kraj był w ruinach.To Ci nieudolnni,jak ich
                          nazywasz,odbudowali ten kraj ze zniszczeń a nie inteligenciki.Ci,wspierani
                          przez kler,politykierowali i buntowali tych niedouczonych,których komuna
                          nauczyła czytać i pisać.

                          > twoje pokolenie- pokolenie chamów i bandytów, które
                          > pasło się na ludzkiej krzywdzie wmawiając ogłupionym ludziom, że żyją w
                          > robotniczym raju musi wymrzeć- i całe szczęście, że już niedługo natura sama
                          > rozwiąże ten problem a im szybciej to się stanie tym lepiej.

                          Moje pokolenie chamów i bandytów? A Twój tatuś i mamusia to jakie pokolenie
                          reprezentują?Ja jestem synem rzemieślnika(kołodzieja-myślę palańcie,że wiesz
                          kto to taki)a zatem te komplementy nie dotyczą mojej osoby. Wyżej napisałem kto
                          żerował na ludzkiej krzywdzie.Wracając do mojego ojca to pracował na chlebuś
                          sam,pomagał mu mój starszy brat,jako uczeń,nikt poza tym.Dlatego komuna mu nic
                          nie zabrała,nie był wyzyskiwaczem,wybudował dom i nikt nie głodował.Tak samo
                          byli traktowani jego koledzy,też rzemiślnicy(kowale,ślusarze,stolarze).Każdy z
                          nich wybudował po wojnie dom.I mimo tego,jak sugerujesz reżimu komunistycznego,
                          zmarł w wieku 93lata ze starośći a nie zgłodu.Też nie mógł ścierpieć
                          przedwojennych wyzyskiwaczy i powojennych inteligencików.

                          > i nie mów mi, że
                          > słabo płacę, co ty możesz o tym wiedzieć? specjaliści mają u mnie świetnie,
                          > fizyczna siła robocza ma grosze bo takie są prawa rynku i jeśli im się nie
                          > podoba to won- na ich miejsce znajduję następnych a ty podlecu dław się
                          > własną
                          > bezsilną wściekłością bo te haniebne czasy kiedy pasożytnicze chamy ogłupiały
                          > ludzi już nie wrócą.

                          Otóż to,że nie wiem jak to zrozumieć,że niby słabo nie płacisz ale hołota ma
                          grosze i jak im się nie podoba to won.Pięknie.Za komuny takiego czegoś nie było.
                          A tym świetnie opłacanym specjalistą to żona?Bo chyba nie obcy.

                          > i żebyś miał jasność- nie jestem wysoko urodzony. pochodzę z rodziny
                          > inteligenckiej, która za peerelu klepała biedę bo nie umiała się przystosować
                          > do powszechnej korupcji i złodziejstwa jakie panowało za komuny.

                          Z rodziny inteligenckiej powiadasz? Za komuny nie było takiego pojęcia jak
                          pochodzenie szlacheckie,magnackie czy inne cholerstwo,bo takie barchło
                          praktycznie nie istniało,więc nie zmieniam zdania co do wysokości twego
                          urodzenia.Poprostu jesteś wysoko urodzonym parchem inteligenckiego pochodzenia.
                          Rodzinka za PRL-u klepała biedę bo nie mogła się przystosować do korupcji i
                          złodziejstwa.Jak to mam rozumieć.
                          Za złodziejstwo i korupcję to za komuny wieszano.Później,jak solidaruchy
                          krytykując kodeks karny jako nieludzki i barbarzynski,doprowadzali do anarchii,
                          złodziejstwo się nasilało i mamy je teraz.A,że przy okazji z tego złodziejstwa,
                          jakie solidaruchy wywalczyły dla siebie,korzystają teraz postkomuniści mamicie
                          umysły prostych ludzi,że to komuniści tak robią bo ich nauczyła kraść komuna.
                          Takie bajki to dzieciom swoim opowiadaj a nie mnie.Okazja czyni złodzieja.
                          Dlatego kradną bo nie wieszają.

                          Jeżeli chodzi o mnie to w cale się nie dławie żadną bezsilnością i mam w nosie
                          to,czy te czasy wrócą czy nie.Raczej nie wrócą,są niemodne.Ale nadchodzą gorsze
                          czasy,czasy terroryzmu,chyba słyszałeś co wydarzyło się dziś w Anglii.To
                          kapitalistyczna zachłanność stworzyła tego typu zagrożenie.U nas też do tego
                          dojdzie nie łudź się,że nie.Więc nie mów hop(powtarzam to ponownie)bo wyżej
                          kutasa nigdy nie podskoczysz.A przydała by Ci się jakaś nauczka za bezczelność
                          i chamstwo.Bo niej jest tyle chaniebne i podłe to ile wydajesz pieniędzy na
                          zachcianki,tylko to,że się tym chwalisz publicznie godząc się z tym,że może to
                          przeczytać osoba wiążąca ledwo koniec z końcem,którą tą podłością tę osobę
                          upokorzyłeś.Nie mnie.Ja tylko stanąłem w obronie takiej osoby.Chciałem dać tej
                          idiotce do zrozumienia,że źle zrobiła pisząc o swoim niedostatku mając dochód
                          2000 zł.na łebka.Ona to zrobiła celowo by okpić,te właśnie żyjące w nędzy osoby.
                          I to mnie właśnie zdenerwowało.A Ty do mnie się przyczepiłeś zamiast poprzeć
                          mnie lub w ogóle się nie odzywać.Jesteś takim samym chamem jak ona.Gó.. mnie
                          obchodzi ile zarabiasz,zostaw to dla siebie.Zachowuj się chociaż godnie w
                          stosunku do tych,którzy żyją w nędzy i nie kpij z nich.Bo w pewnym sensie do
                          ich nędzy się przyczyniłeś.
                          I nie udawadniaj mi jak było kiedyś,kiedy cię na świecie nie było bo ja żyłem
                          w tym okresie i wiem jak było i widzę jak jest teraz.Więc mogę porównać.Jest
                          gorzej.Teraz najlepiej zwalić jest wszystko komunę.Młode pokolenie,które tych
                          czasów nie pamięta,kupuje tę antypeerelowską propagandę.
                          Wszyscy kradli,nic nie robili,czy się stoi czy leży itp. pierdoły.Ciekawe kto
                          odbudował kraj,kto z elektryfikował wsie i miasteczka,kto zlikwidował
                          analfabetyzm,kto pobudował drogi i trakcje elektryczne na PKP,które są teraz
                          niszczone,kto pobudował fabryki,dziś za bezcen sprzedane lub rozkradzione itp.
                          Chyba krasnoludki te dobre uczynki zrobiły.No bo na pewno nie inteligencja
                          z przedwojennych wyższych sfer.Prawda palancie?


                  • po_godzinach Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 06.07.05, 21:49
                    A gdzie są nuty?
                    • Gość: antypapista Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 07.07.05, 14:28
                      A po co Ci nuty jak nie umiesz śpiewać.
                      Czytając lepiej zrozumiesz aniżeli śpiewając.
                      • po_godzinach Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 07.07.05, 21:58
                        Umiem bardzo ładnie spiewać, własnie.

                        No bo jak piosenka to i nuty - i nie ma tu czego rozumieć.

                        PS Pierwszy raz w zyciu widze prawdziwego bolszewika .................
                        • Gość: antypapista Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 07.07.05, 22:34
                          Masz dobry wzrok.Więc zaśpiewaj,może usłyszę.Skoro mnie widzisz to chyba
                          widzisz te nuty,które przyłożylem do ekranu monitora.
                          Poza tym:Któż to taki w/g Ciebie ten bolszewik.

                          • po_godzinach Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 07.07.05, 22:40
                            No Ty.
                            Chcesz wprowadzać dyktaturę proletariatu przez rewolucję i przejmowanie siłą
                            majątków.
                            Dotąd czytałam o tym tylko w książkach, teraz widzę, że faktycznie myśl
                            leninowska ma zwolenników.
                            • Gość: antypapista Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 08.07.05, 21:27
                              Tak.Jeśli nabyte są w nieuczciwy sposób.
                              Głupiutka jesteś skoro jeszcze nie zauważyłaś grabieży majątku narodowego i
                              powiększanie go poprzez wyzysk.
                              Bardzo nieuważnie te książki czytałaś.
                              Bo gdybyś się bardziej skupiła w ich czytaniu to zauważyłabyś,że majątki
                              zabierano złodziejom a nie ludziom,którzy nabyli je pracą własnych rąk,nie
                              cudzych.Żerowanie na cudzej pracy,nie płacenie pensji za pracę,też jest
                              radzieżą.
                              Przeczytaj jeszcze raz tę Międzynarodówkę uważniej (o nutach nie myśl).Tam jest
                              napisane komu zabierano.Tylko czytając, myśl głową a nie dupą bo znowu nie
                              zrozumiesz.
                              Miałaś mi powiedzieć kto to taki w/g Ciebie bolszewik,bo ja nim nie jestem.Nigdy
                              nim nie byłem.

                              • po_godzinach Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 08.07.05, 21:29
                                Przykro mi, ale z chamem nie rozmawiam.
                                • Gość: antypapista Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 09.07.05, 12:43
                                  To już nie jestem bolszewikiem,tylko chamem?
                                  Dziękuję za przemianowanie.
                                  Zawsze uważałem i uważam nadal,że do chamów należy się odnosić po chamsku.
    • Gość: ada Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 15:25
      a ja zarabiam 900zł na rękę i jakoś mi wystarcza... na opłaty... i coś podobnego
      do jedzenia : )
      • triss_merigold6 Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 15:28
        Jeśli musi to starcza. I co szczęśliwa jesteś tego powodu? Może warto pomysleć
        o zmianie pracy?
        • smileforme Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 15:53
          triss_merigold6 napisała:

          > Jeśli musi to starcza. I co szczęśliwa jesteś tego powodu? Może warto
          pomysleć
          > o zmianie pracy?

          Może jest szczęśliwa? Może się cieszy z tego, co ma? Masz te swoje 3 tyś z
          hakiem i myślisz, że możesz zadawać durne pytania?? Szanuj czyjąś pracę...nawet
          za 900 zł/mies. bo kiedyś możesz takiej potrzebować (czego Ci nie życzę)
          Ech...pustogłowie...
    • anne-marie22 raz jeszcze ja 05.07.05, 15:50
      --------------------------------------------------------------------------------
      witam wszystkich

      sledzilam watek, choc milczalam...

      smutne jest to co piszecie, w kazdym zreszta konspekcie..

      nie napisalam wczesniej, ze:
      1.ze jest to zarobek brutto
      2.mamy koszty dzialalnosci mojej firmy /ok 1500zl/miesiac/
      3.mieszkamy w warszawie
      4.nie mamy nikogo do pomocy-zadnej ukrainki do sprzatania, niani do
      dzieci /zreszta juz spore-6-20lat/
      5.jemy w domu, gotujemy wspolnie i NIE jadamy slimakow, sushi, wegorzow itp
      6. ubrania-najczesciej nosili jedno po drugim-teraz juz ciezko tak dzialac
      7. nie oczekujemy luksusu, chcemy zyc godnie, kino-najczesciej ogladamy filmy
      pozyczane od znajomych-ale kto ma na to czas..??
      8. urlop-w tym roku III raz po przeprowadzce-tylko w polsce-argoturystyka
      .....

      sadze, ze wiekszosc wypowiadajacych sie to single zarabiajacy po 5-10tys
      zl/miesiac

      no nic, pozyjemy jeszcze pare miesiecy tutaj i zobaczymy..pewnie wrocimy do
      naszej normandi...

      caluje was mocno i tych przychylnych oraz myslacych i tych, ktorzy maja mnie za
      snoba lub .....

      • capitalissimus Re: raz jeszcze ja 05.07.05, 16:07
        Rozumiem, że macie ok. 9000PLN na rękę? To na siedmioosobową rodzinę naprawdę
        niewiele jeśli chce się żyć na przyzwoitym poziomie.
      • jean-michel Do Anne-Marie 05.07.05, 16:24
        Mam podobny dylemat co ty, tez jestesmy po 40-tce, chcialbym na jakis okres
        wrocic do Polski, sprobowac zainwestowac. Jeden problem odpada mi z glowy, gdyz
        wrocilibysmy tylko z zona i synem, i bedziemy dysponowac stalymi dochodami w
        wysokosci ok. 8 tys zlotych miesiecznie netto(Ok 2 tys euro). Mamy tez troche
        pieniedzy 50 tys euro na rozwiniecie dzialanosci w Polsce, nie bardzo wiemy co
        robic. Mamy tez ewentualna deske ratunku, bo zostawiamy mieszkanie wlasnosciowe
        na zachodzie, wiec w razie niewypalu mozemy wrocic. Na poczatku nie wiem jaki
        statut wybrac, bo nie chce zrezygnowac z zachodniej pomocy medycznej, wiec w te
        8 tys, wchodza skladki na ubezpiecznie socjalne na zachodzie, inaczej bylo by
        min 20% wiecej) bo w Polsce nie mam jeszce rozeznania, co zwracja, a co nie (z
        tego co slysze to, chyba prawie nic).
        Czy mozesz mi napisac w jakiej branzy prowadzicie dzialanosc? Jak z polska
        medycyna(sluzba zdrowia)? Moze ktos ma tu jakis pomysl na zainwestowanie w
        Polsce.
        Dziekuje i pozdrawiam
        Jean-Michel
        • jean-michel Re: Do Anne-Marie 05.07.05, 16:26
          Pozdrowienia z Nordu Francji
          Jean-Michel
        • Gość: Edek Re: Do Anne-Marie IP: *.acn.waw.pl 05.07.05, 17:37
          Polskiej służby zdrowia praktycznie nie ma, jest martwa. Teraz w szpitalach
          Mazowsza musisz placic za operacje. Do przychodni mozesz sie dostac i czekasz w
          kolejce (ale tak bywa wszedzie) ale jakosc uslug jest bardzo marna (lekarze cie
          olewaja po prostu, tak malo zarabiaja). Jak juz sie doczekasz na zabiegi
          (kilkanascie miesiecy) to wtedy jest lepiej, ale luksusow sie nie spodziewaj. Z
          tego wzgledu ja bym zostal we Francyji. Pzdr.
    • Gość: MEGAFUS PUKNIJCIE SIE W GLOWE. INNI TYLE MAJA NA ROK+RE+ IP: *.w83-192.abo.wanadoo.fr 05.07.05, 16:31
      jak moze wam na miesiac nie starczac? to co wy jecie? chyba same slimaki rekiny
      i kalamarnice a to popijacie oryginalnym szampanem hahahaha
      inni tyle maja na pol roku albo na rok na taka sama ilosc osob i jakos im musi
      starczyc a wy? hanba nie macie problemow z kasa i jeszce narzekacie WSTYD.
      JEZELI CHCECIE TO POPROWADZE WASZE "skromne" GOSPODARSTWO I JESZCE DLA MNIE
      ZOSTANIE MOJ ADRES lepszapolska@interia.pl
      • triss_merigold6 Re: PUKNIJCIE SIE W GLOWE. INNI TYLE MAJA NA ROK+ 05.07.05, 16:45
        Bredzisz. 14 tysięcy na rok dzielone na 7 osób. Wychodzi circa 166 zł na osobę
        miesięcznie. Za tyle nie ma mozliwości przeżycia, chyba, że ktoś ma własne
        gospodarstwo rolne i je to co wyhoduje oraz uzbiera.
        Jesli na rękę mają ok. 9 tysięcy na 7 osób to poniżej 1000 zł na osobę/mieś.
        Mało biorąc pod uwagę normalne wydatki na dzieci (ubrania, buty, książki,
        prezenty świąteczno urodzinowe, dentystę, fryzjera, zajęcia pozaszkolne,
        języki, wakacje, sprzęt sportowy, zabawki, przywoite jedzenie).
        • Gość: Edek Re: PUKNIJCIE SIE W GLOWE. INNI TYLE MAJA NA ROK+ IP: *.acn.waw.pl 05.07.05, 17:43
          triss_merigold6 napisała:

          > Bredzisz. 14 tysięcy na rok dzielone na 7 osób. Wychodzi circa 166 zł na osobę
          > miesięcznie. Za tyle nie ma mozliwości przeżycia, chyba, że ktoś ma własne
          > gospodarstwo rolne i je to co wyhoduje oraz uzbiera.
          > Jesli na rękę mają ok. 9 tysięcy na 7 osób to poniżej 1000 zł na osobę/mieś.


          Cos z matematyka na bakier triss i to powaznie :)
          • Gość: kane Re: PUKNIJCIE SIE W GLOWE. INNI TYLE MAJA NA ROK+ IP: 195.217.52.* 05.07.05, 17:58
            Triss pewnie odliczyla jakies koszty stale (np. prowadzenia firmy), ktore maja
            sie nijak do utrzymania rodziny
            • triss_merigold6 Re: PUKNIJCIE SIE W GLOWE. INNI TYLE MAJA NA ROK+ 05.07.05, 19:26
              Anna Maria napisała,że mają na rękę ok. 9 tys i dlatego tę kwotę podzieliłam na
              7 osób.
    • jean-michel Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 16:43
      Slimaki, to bardzo tanie jedzenie. Hodujesz sama, pod szklem w wilgotnym
      miejscu, zjada toto pare lisci salaty. Mozesz hodowac na balkonie, pycha tylko
      przywiez oryginalne z burgundi sa lepsze do zaprowadzenia hodowli na domowe
      potrzeby.
      • Gość: kane Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: 195.217.52.* 05.07.05, 17:20
        ... no i w pewnym sensie pomysl na biznes juz masz. Hodowla slimakow w PL
        (salata tansza i byc moze ekologiczna), wysylaj "zbiory" do FR albo zrob
        konkurencje tanszymi slimakami w PL (z tego co pamietam sa niebotycznie drogie)

        A tak na serio - czy poza sentymentem cos Was ciagnie do prowadzenia biznesu w
        PL ? Po lekturze dzisiejszej GW (Petrolot, Zabka ...) - mnie coraz mniej. Juz
        nawet nie sentymenty, bo zdrowia szkoda ...

        Amicalement,
        Kane
    • Gość: dl Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 17:28
      14 tysięcy??? Ludzie to jesteście wybrańcami losu. Są tacy w tym pieprzonym
      kraju, którzy nie mają 1.400 na rodzinę i muszą przeżyć. Jedyna rada uciekać
      stąd jak najdalej. Tutaj nigdy nie będzie normalnie. Może Polacy są pracowitym
      narodem i niegłupim, ale nie mamy odpowiednich ludzi, którzy potrafiliby tym
      wszystkim zarządzać. Wystarczy poczytać gazety, posłuchać wiadomości... tylko
      korupcja, przekręty.Przecież na to ktoś musi zarobić, aby ukraść mógł ktoś.No
      więc pracujemy, my wszyscy, garb rośnie , a efekty marne... Oto Polska właśnie.
      • monia-93 Przykro mi za innych... 05.07.05, 21:10
        Ludzie! To jest kasa brutto! Odliczcie podatek. Zostaje chyba 9800. Teraz odjąć
        za mieszkanie, prąd, wodę, gaz itd. Teraz za naprawę aut. Dzieci potrzebują
        trochę więcej, np. McDonalds, Pizza Hut. KFC itp.,słodycze od czasu do czasu.
        Wiem z doświadczenia, bo jestem dość młoda:-b Więc podzielić na 7, niewiele
        zostaje. W mojej rodzince jest 5500 plus moje (niewielkie, 86zł) stypendium
        szkolne raz na pół roku.Jednak fajnie żyjemy, na nic nam nie brakuje. Rodzice
        zdecydowali się tylko na mnie, więc 3 osoby. Autorka chciała tylko porównać,
        czy ma narzekać, czy nie, więc nie wiem, po co się męczą niektórzy, by pisać te
        bzdury. Zgadzam się, że jesteście wybrańcami losu,że tyle zarabiacie, ale macie
        też wydatki. nie zazdroszczę. Radzę wam uciekać z Polski gdzieś na drugą połowę
        globu lub dalej, bo nie dorobicie się niczego.
    • Gość: Euzebzencjusz Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.acn.waw.pl 05.07.05, 17:28
      Ani Marysi komentarz traci prowokacja. Jesli to prawdziwe pytanie o sytuacje w
      Polsce, odpowiem ze 14 tys (zakladam PLN) to wyzsza srednia dla Warszawy.
      Procentowo malo ludzi tak naprawde zarabia 7 tys (nawet brutto, nawet w Warszawie)
      Jesli macie mieszkanie 130m2 (w Polsce to spory metraz), 2 samochody sredniej
      klasy i czworke dzieci to moge sie zgodzic, ze te 14 tysi brut moze nie
      wystarczac. Ale to jest jedynie wina braku kontroli przeplywu kasi. Za 14 tys
      pln brutto mozna z kontrola bez niepewnosci ze nie starczy, zyc w siodemke. Tak
      czy inaczej, to nie jest jakas porazajaca kwota, no bo jak porownac prezesow
      bankow polskich (600 tys PLN/ mc) do rencistow czy emerytow (500 - 2000 PLN/
      mc). Srednia w Warszawie moze byc kolo 3000. Pozdro.
    • Gość: ja Wystarczy myśleć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 17:34
      Odpowiadając na Twoje pytanie-zarabiacie całkiem nieźle. Na polskie realia za
      taką kasę można sobie pożyć. To co napisałaś w ostatnim poście jest poprostu
      śmieszne.
      Rzeczywiście powinniście zastanowić się, gdzie przepuszczacie kasę...

      Bardzo ważną sprawą jest to, co uważasz za "normalne" a co "luksusowe" życie.
      Ciekawe, gdzie jest wg was granica?? Czy luksusem jest spełnianie
      wszelkich "zachcianek" typu basen, imprezki, perfumy itd. czy jest to normą? Bo
      jeśli jest normą - to proszę o odpowiedź - CO JEST LUKSUSEM? Cała dyskusja jaka
      się wywiązała wynika właśnie z tej granicy - co jest luksusem, a co normą
      (czyli czymś bardzo potrzebnym w życiu. Nie mówię o niezbędnym minimum do
      przeżycia).
      Prawdopodobnie liczysz kasę jaką masz wydać na większe wydatki, ale kupę kasy
      idzie na pierdółki - np. batony itp. (ty sama wiesz na co). Jak to
      przeanalizujesz i policzysz, to będziesz wiedziała gdzie jest kasa.
      I przede wszystkim - odpowiedz sobie na pytanie: co jest normą, a co jest
      luksusem i czy to wszystko naprawdę ci potrzebne. Żeby takie zarobki nie
      starczały na życie, to trzeba naprawdę się postarać i nie potrafić zarządzać
      pieniędzmi - to jest moja odpowiedź.

      A jeszcze dodam jedno spostrzeżenie - Twój post wywołał tyle burzy, ponieważ
      czytając go odnosi się wrażenie/jest się pewnym, że jesteście niezaradni i
      przepuszczacie dużo kasy (a tego w Polsce się nie lubi) i macie ograniczony
      punkt widzenia do własnego nosa. Sorka, ale taka właśnie wyszła reakcja ludzi
      na forum i moja też.
      A swoją drogą też bym tak chciała. Inne problemy mają ludzie z kasą, a inne
      ludzie bez kasy. Czyli każdy ma jakieś swoje problemy.
      • Gość: Euzebzencjusz Re: Wystarczy myśleć IP: *.acn.waw.pl 05.07.05, 17:46
        O, krotko, zwiezle i na temat :)
      • Gość: ann mam nadzieje ze nie uwazasz ze chodzenie na basen IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.07.05, 19:49
        jest luksusem?!!
        bo ja uwazam, ze "sportowanie" sie jest czlowiekowi niezbedne.Jesli kogos na to
        nie stac, to znaczy ze jest ubogi.
    • Gość: Wies Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.1dial.com 05.07.05, 18:17
      To ile zarabiasz tam w Ameryce bo tu to $4ooo to jest duzo .
    • Gość: Ja Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.tvgawex.pl 05.07.05, 18:35
      Jak najwiecej...

      do anne-marie22: tylko ty wiesz, jak to jest nie moc utrzymac rodziny za 14
      tys. mies.
      Jednak faktem jest, ze do samego zycia naprawde niewiele potrzeba...
      • Gość: Łukasz Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 19:15
        U mnie jest ok.500 zł na osobę, nie nażekam. Może i nie chodzę do pubu
        codziennie, ale na wszystko (prawie) mi starcza. A i jeszcze zdołam na wakcje
        odłożyć - choćby na tydzień. Łatwiej jest samemu - bez rodziny. Tak myślę.
        POzdrawiam

        --
        Moja Tułaczka Po Świecie
        cyclista.blog.onet.pl
    • Gość: ompo Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.SM.osi.pl 05.07.05, 19:26
      rzućcie używki, gotujcie i sprzątajcie sami, kupujcie po zastanowieniu nad
      ceną ... a drobną część z tego co zaoszczędzicie oddajcie biednym.
      Będziecie szczęśliwsi.
      • Gość: ann kiedyś trzeba zarabiać IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.07.05, 19:53
        " rzućcie używki, gotujcie i sprzątajcie sami, kupujcie po zastanowieniu nad
        > ceną ... a drobną część z tego co zaoszczędzicie oddajcie biednym"
        A NA ZAROBIENIE 14TYS NIE BEDZIECIE MIEC WTEDY CZASU.DOBA MA 24 GODZ.,A
        CZLOWIEK OGRANICZONA WYDAJNOSC.
    • Gość: mag Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.retsat1.com.pl 05.07.05, 19:42
      nie mam pojęcia jaka to miała by być kwota, bo to pewnie zależy od miejscowości
      w której się żyje, ale moje wyobrażenie o przyzwoitych zarobkach jest jedno -
      powinniśmy zarabiać tyle, żeby nam wystarczało na wszystkie opłaty wraz z
      kredytami jeśli mamy życzenie takowe spłacać, na przyjemności - niezależnie od
      tego czy jest to piwo w pubie czy kino czy teatr bo to zależy od gustów; na to
      że jak pójdę do sklepu to nie zastanawiam się czy wziąć ser czy oliwki bo na
      jedno i drugie mnie nie stać; i na to żeby móc zapewnić sobie i swoim dzieciom
      takie zajęcia nieobowiązkowe na które mają ochotę a nie zastanawiać się czy
      zapisać się na angielski, czy sfinansować dziecku basen czy mąż może jechać na
      konkurs związany z jego zainteresowaniami. Człowiek nie powinien być stawiany
      przed takimi wyborami, choćby dlatego, że każdy z nas jest inny i ma inne
      potrzeby i to nie my powinniśmy naginać się do pieniędzy ale powinniśmy mieć
      płacone tyle aby żyć godnie.
      Trochę się rozpędziłam i może zagmatwałam moją wypowiedź ale praca urzędnika
      państwowego za 1200 zł miesięcznie brutto może być źródłem rozgoryczenia.
      Najbardzie żałosne jest to że ukończyłam dwa kierunki studiów dziennych licząc
      na to że to pomoże mi w życiu i zapewni leprzy byt - ha ha,
      dziś cieszę się że że mam pracę, i to taką, którą bardzo lubię i wcale nie
      chcę jej zmieniać chcę tylko żeby mi za moją wiedzę i wysiłek godnie płacili.
      a tak na marginesie mój odpowiednik w niemczech zarabia ok. 2 tyś euro, a w
      angli ok 2 tyś funtów, a ja głupia marzę żeby zarabiać 2 tyś. złotych
      czy to jest normalne?
      • po_godzinach Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 19:44
        Tak, W Polsce jest to normalne, bo Polska jest biednym krajem.
        • anne-marie22 Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 21:29
          tak, posypalo sie na moja glowe

          a czy ja kiedykolwiek powiedzialam, ze nam brakuje na chleb?/sama pieke/

          nie, to chydzi tylko o to, abym mogla
          1.dac dziecku na kino /oni musza/
          2.na nauke angielskiego
          3.na- wlasnie basen, kupic rower, bo stary ma 10 lat
          4.zbadac CALEJ PIATCE oczy-chyba za duzo siedza przy kompie
          5.zrobic sobie mammografie
          6.cytologie
          7.isc do fryzjera /ja obcinam wlosy moim dzieciom-oni mi :))/
          8. kupic czasami krem lepszy niz /skadinnad swietna/ ziaja..
          9. zajac sie swoimi zylakami /5 ciąż!/
          10. regularnie chodzic do dentysty..lakierowac zeby dzieciom /co naprawde jest
          wazne/
          11. pochodzic z najmlodszym synkiem do masazysty-kreglarza-ma skrzywienie
          kregoslupa i potrzeba okolo 20u zabiegow po /!/ 80zl za 20 minut
          12. wyleczyc tradzik córki
          13. itd, itp..


          na chleb i tania szynke , żólty ser, z tesco-nam starcza, nie martwcie sie o
          nas..
    • Gość: rolnik Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 19:52
      wszystko zalezy od tego gdzie sie mieszka w jaki,m regionie : ja wegetuje w
      galicji u Rokity sadze burki , mam konia ktory zre owies zasiany przez
      ukraincow ,samochod ktory jezdzi na olej opalowy ,z zyta wyrabim ekopaliwo
      ktore dolewam do jablecznika i wychodzi taniej ,hoduje swinie aby ja zezrec i
      mam smalec do posmarowasnia ,susze liscie tytoniu aby zaoszczedzic na akcyzie
      zarabiam na 4 osoby 800 zl netto starczy na prad i inne podatki zrec musze z
      tego co zasieje i zbiore
    • wicurpix Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 20:01
      anne-marie22 napisała:

      > jestesmy z pochodzenia polakami; wyjechalismy w wieku okolo 5-7 lat za
      > granice;teraz wrocilismy, juz jako ludzie kolo 4ki
      > dostalismy prace, wydawalo sie nam, ze niezle platna
      > ale chyba nie znalismy realiow!!!
      > na nasza 7o osobowa rodzine zarabiamy lacznie 14 tys..
      > i nie starcza
      > mieszkamy w bloku, 130 m2, 2 samochody / w tym 1 maly fiat panda oraz reault
      > megane/, dzieci ucza sie w panstwowych szkolach i brakuje...
      >
      > jak to jest?


      Przecież to zwykła prowokacja dziennikarska. Takich bzdur dawno nie czytałem bo nawet na zachodzie np. w Niemczech za takie pieniadze można calkiem nieżle żyć. Nastepnym razem więcej polotu i wyobrażni panno anne-marie22!
    • Gość: ann i dlatego nie mam dzieci IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.07.05, 20:03
      wynajęcie mieszkania 42m2: 1200
      woda,prąd,gaz,telefon: ok. 300
      bilet miesięczny: ok. 60
      jedzenie: ok.800/os
      basen 2razy w tygodniu: ok 100
      kosmetyki:...
      fryzjer:...
      dentysta:...
      lekarz:....
      kurs angielskiego:...
      za warunek na studiach:...
      wesele koleżanki:...
      rower na lato:...
      benzyna na wyjazd do rodzicow:...
    • Gość: ja no tak IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.07.05, 20:08

      jesli mieszkanie i samochody macie splacone, to powinno wam wystarczyc na godne
      zycie.
      • Gość: ja Re: no tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 20:49
        A sio!! Nie podszywaj się
        • Gość: ja 1 Re: no tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 22:36
          ja tez czasem sie tak podpisuje
    • Gość: pointer0 Re: nie rozumiecie tematu IP: 83.168.104.* 05.07.05, 21:13
      Tematem postu nie jest ile potrzebne jest pieniedzy by przezyc do nastepnego
      miesiaca, tutaj zgodzimy sie, ze niektorzy maja na ten cel drastycznie malo
      srodkow a inni wiecej. W tym przypadku chodzi o jakis punkt odniesienia. Nalezy
      sie zastanowic co oznacza sformuowanie "aby starczylo", w moim odczuciu autorce
      postu chodzilo bardziej o kwote jaka nalezy zarabiac aby zapewnbic sobie pewien
      standard zycia porownywalny do krajow rozwinietych. Po co ta zawisc / zazdrosdc
      / zadziwienie czy wrecz agresia. Prawa jest taka, ze aby mozna bylo pozwolic
      sobie w polsce na cywilizywoany standard zycia, czyli korzystanie z niego w
      sposob nieobiegajacy od krajow rozwinietych, czyli oszczedzac troche kapitalu,
      planowac wieksze wydatki, zakup mieszkania, urlop, wyjscie do restauracji,
      pojscie do kina wtedy kiedy ma sie na to ochote, czy nie wydawanie w mcdonaldzie
      na jeden banalny posilek rownowartosci 4 godzin pracy. Moim zdaniem taka kwota
      okolo 3500 pln / osobe.
      pozdrawiam
    • control Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 21:15
      miesięczne wydatki na 4-osobową rodzinę (ojciec, matka, dwoje dzieci w wieku
      uczniowsko-studenckim)
      - koszty domu - media, ogrzewanie, jakies drobne naprawy itp. - 1 000
      - telefon (domowy + 4 gsm) - 1.000
      - eksploatacja dwóch samochodów średnio 1500 km każdy - 1.500
      - inne koszty samochodów (ubezpieczenia, przeglądy) - 1.500
      - jedzenie w domu - 30x 50 zł
    • Gość: pointer0 Re: nie rozumiecie tematu 2 IP: 83.168.104.* 05.07.05, 21:17
      W ten sposob mozna zamienic kazda dyskusje w absurd. Na przyklad na temat: "co
      powinny jesc koty" mozna przeciez odpisac, ze to niemoralne, zeby sie na tym
      zastanawiac skoro niektorzy ludzie nie maja co jesc. A reklamy pokarmow dla
      kotow to w ogole powinny byc zabronione.
    • jean-michel Do Anne-Marie 05.07.05, 21:22
      Troche mi Twoj post wyglada na prowakacje chère Anne-marie. We Francji 5 dzieci
      maja albo bardzo bogaci ludzie albo bardzo biedni, zeby otrzymywac alokacje
      familijne na te dzieci. Jak sa male to wychodzi drugia srednia pensja, a zeby
      pozwilic sobie na gosposie we Francji, ktora zajmnie sie tak liczna rodzina, to
      wydatek min. 800-1000 euro/miesiecznie, na czarno (jesli oficjalnie na bialo
      dorzucisz skladki socjalne to nigdy by Was stac nie bylo na taki lusksus we
      Francji, dobrze o tym wiesz). Sadze wiec, przepraszam za wyrazenie, ze nie
      byliscie najlepiej sytuowani finasowo we francki, dodatki na dzieci sie wam
      skonczyly wiec kierunek wschod, wiec nie marudzcie.
      Ja bym wrocil do Polski pod warunkiem, ze mam to mim. godne zycie za 16 tys na
      trzy ososby, jesli zainwestuje 50 tys euro to musi mi to przyniesc
      przynajmniej tyle ile we Francji, czyli 2 tys euro brutto na miesiac, razem z
      moja prezdrenta 16 tys na 3 osoby netto. Zrobilem business plan na dzialalnosc
      we Francji przy inwestycji 50 tys euro, i 20 tys kredytu, ta inwestycja (jest
      to franchise) przynosilaby mi 2 tys euro netto, czyli do Polski pojade jak bede
      mial godziwe zycie, czyt. luksusowe, bo zonka moze sobie kupic pefumy jakie
      chce,ona i syn chodzic na fitness, mozemy jechac 2 razy do roku na egzotyczne
      wakacje; jesli sie nie uda, to nie problem, mam kase zabezpieczona w mieszkaniu
      wartym 300 tys euro.
      Ciekawe, ze nic nie odpowiedzialas na moj post.
      • anne-marie22 zle sie wstawilo.. 05.07.05, 21:30
        --------------------------------------------------------------------------------
        tak, posypalo sie na moja glowe

        a czy ja kiedykolwiek powiedzialam, ze nam brakuje na chleb?/sama pieke/

        nie, to chydzi tylko o to, abym mogla
        1.dac dziecku na kino /oni musza/
        2.na nauke angielskiego
        3.na- wlasnie basen, kupic rower, bo stary ma 10 lat
        4.zbadac CALEJ PIATCE oczy-chyba za duzo siedza przy kompie
        5.zrobic sobie mammografie
        6.cytologie
        7.isc do fryzjera /ja obcinam wlosy moim dzieciom-oni mi :))/
        8. kupic czasami krem lepszy niz /skadinnad swietna/ ziaja..
        9. zajac sie swoimi zylakami /5 ciąż!/
        10. regularnie chodzic do dentysty..lakierowac zeby dzieciom /co naprawde jest
        wazne/
        11. pochodzic z najmlodszym synkiem do masazysty-kreglarza-ma skrzywienie
        kregoslupa i potrzeba okolo 20u zabiegow po /!/ 80zl za 20 minut
        12. wyleczyc tradzik córki
        13. itd, itp..


        na chleb i tania szynke , żólty ser, z tesco-nam starcza, nie martwcie sie o
        nas..
        • Gość: ja Re: zle sie wstawilo.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 21:51
          Uprzedzam, że to nie złośliwie: to na co wam cała kasa idzie?? Tylko na
          jedzenie i opłaty? Bo badania i choroba dziecka to jednak pewne "wydarzenia" w
          ciągu roku.

          A teraz jestem pewna, że to prowokacja: już sobie wyobrażam, jak dzieci strzyżą
          swoją mamę (domyślam się, że jak się ma takie zarobki, to firma wymaga jakiegoś
          wizerunku) i jak ona wygląda.

          Myślę, że nie warto prowadzić dalej tego wątku :(

          Lipa...
      • jean-michel Re: Do Anne-Marie 05.07.05, 21:33
        A mozesz mi zdradzic tajemnice, ile zarabialiscie we francji, ile wam dawal CAF
        na dzieci, i kto je pilnowal, bo pilnowanie jednego dziecka przez "assistante
        maternelle agréée" kosztuje min. 500 euro od dziecka?
        • anne-marie22 Re: Do Anne-Marie 05.07.05, 21:33
          babcia
          • jean-michel Re: Do Anne-Marie 05.07.05, 21:35
            A ile dostawaliscie od CAFU?
          • anne-marie22 Re: Do Anne-Marie 05.07.05, 21:36
            uprzedze moze zlosliwcow, za ja wiem, ze te dzieci to nie z kapusty...

            • jean-michel Re: Do Anne-Marie 05.07.05, 21:38
              Wiesz co nie omijaj konkretnych pytan, bo sie blaznisz. Comprends-tu bien le
              français oui ou non?
              • jean-michel Re: Do Anne-Marie 05.07.05, 21:40
                jean-michel napisał:

                > Wiesz co nie omijaj konkretnych pytan, bo sie blaznisz. Comprends-tu bien le
                > français oui ou non?
                Ton bla bla, tu peux le fourrer aux Polanais, moi je ne mange pas ce pain-là.
              • jean-michel Re: Do Anne-Marie 05.07.05, 21:47
                Alors quoi, toute ta vie, tu l'a passé en Normandie, et tu ne sais pas faire
                une phrase en français? Je vais te démasquer, Française de mes couilles!
              • jean-michel Rachunek bogatego 05.07.05, 21:56
                Ja Ciebie dobrze rozumie, bo mmy z zona 6-7 tys euro-oboje po studiach).
                Ponieawz we francji jest wywalanka na wczesniejsza rente moge isc na przedrente
                2 tys euro (50% moich zarobkow) wiec sie zastanawiam, czy warto, czy nie jesli
                wzialbym kierunek est. Ale Anne-Marie napewno tu 7 tys euro nie zarabiala z
                mezem, bo by im alokacje dorzucaly z 2,5 tys euro na miesiac czyli mieliby 10
                tys euro na miesiac, wiec nie wyjechaliby. Narobili dzieci jak araby, bo to sie
                oplaca jak dzieci sa male, dochodzi druga srednia krajowa francuska. dzieci
                podrosly, i laba sie skonczyla.
                • jean-michel Do Anne-Marie 05.07.05, 22:00
                  Jak rzeczywiscie cale zycie zyliscie we Francji, to moze sklecisz jakis post na
                  poziomie, po francusku, zeby zobaczyc to Wasze zfrancuzczenie?
                • Gość: chris Re: Rachunek bogatego IP: *.qdnet.pl 05.07.05, 22:06
                  Witam ale rachunek bogatego to mój tytuł byłem pierwszy o pare minut
                  Pozdrawiam rodaka z Francji -obawiam sie ze Twoja interlokutorka to
                  "że ne parlapa franse" - ja zreszta tez (niestety ale moze byc angielski,
                  rosyjski lub niemiecki)

                  • jean-michel Do Chrisa 05.07.05, 22:17
                    No widzisz Chris, ja mentalnosc takich Polakow "zdrowie na budowie" dobrze
                    znam. Tam siedzieli, on na budowie, ona sprzatala, dostawali wiecej na dzieci
                    niz pensja meza (to czeste przypadki u nisko sytuowanych rodzin we Francji,
                    fajnie to wyglada na odcinkach wyplaty!!!, nie wiem jak sie mowi po polsku na
                    na "fiche de paie"), oplacalo sie zrobic "famille nombreuse" czyli
                    wielodzietna, a teraz marudza w Polsce. Jak macie papiery Anne-Marie, to
                    wracajcie, bedziecie jeszcze wiecej marudzic w francuskiej pomocy spolecznej.
                    • jean-michel Re: Do Chrisa 05.07.05, 22:21
                      Swietnie umie zlotowki liczyc, jak sie pytam ile CAF czyli Kasa Dodatkow
                      Rodzinnych we Francji im doplacala, to nie pamieta biedactwo, a napewno to bylo
                      wiecej niz pensja meza.
                    • Gość: Chris Re: Do Chrisa IP: *.qdnet.pl 05.07.05, 22:24
                      Nie tylko we Francji - z tym samym zetknałem sie w Niemczech ale bardziej u
                      Turków Jugoli i przesiedlenców z ZSRR. W USA znowuż u murzynów i rożnych
                      spanics lub americno latino - tam średnio to po 7-8 dzieci
                      a fiche de paie - to chyba tzw pasek wypłaty
                      • jean-michel Do Chrisa et rzekomej Francuzki Anne-Marie Marysi 05.07.05, 22:38
                        Albo to podpucha wyborczej, albo to jest typowa wielodzietna rodzina polska,
                        ktora wyemigrowala do Francji, bo tam za dzieci daja wiecej, niz
                        zarobilby "géniteur", czyli ten co zrobil te dzieci. Charowka sie znudzila,
                        Kasa Dodatkow Rodzinnych przestala placic, bo dzieci podrosly, wiec teraz
                        pojechali pomarudzic w Polsce, ze we Francji byli elita, a tu ledwo i starcza;
                        Jak sie jest czlowiekiem na poziomie, to sie mysli wczesniej z rozumem jak
                        zapewnic dzieciom godne zycie, a nie wkrecac kit rodakom-Polakom.
                        NIE JESTEM PRZECIWKO RODZINOM WIELODZIETNYM, ALE PRZECIWKO WKRECANIA KITU
                        RODAKOM-POLAKOM, BO NIE ZNAJA REALIOW ZYCIA WE FRANCJI.
                        Bonsoir
                  • Gość: ann skąd tyle zawiści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 22:48
                    pójście do dentysty,lekarza, to żaden luksus, a kosztowny,
                    a mnie samo czyszczenie zębów i fluoryzacja kosztowały 350zł.
                    jeśli ktoś nie ma na lekarza, dentystę,na rower,basen,siłownię,dezodorant,
                    wyjazd na wakacje...,to jest po prostu b.ubogi.
                • margo.pf Te couilles toi-même 06.07.05, 15:22
                  Po przeczytaniu twojego pierwszego postu chcialam tobie pomoc podajc adresy ze
                  stronami dotyczacymi opieki zdrowotnej obywateli francuskich na terenie Polski.
                  Jednakze po dojsciu do tego postu i przeczytaniu twoich uprzednich, wulgarnych
                  atakow doszlam do wniosku, ze taki madrala to sobie da rade sam. No i skad tak
                  dokladnie znasz wysokosc allocations familiales? Korzystales? Anne-Marie
                  okazala sie niezreczna w swojej wypowiedzi,powiedzmy, malo precyzyjna, i to
                  wszystko co mozna jej zarzucic. Ty zas, okazales sie "dorobionym prostakiem"
                  (jesli to nie jest czysty wymysl), wywrzaskujacym na wszystkie strony ile to
                  ma, mial i bedzie mial. To ja juz wole na pozor niezaradna Anne-Marie.
                  Twoje wypowiedzi ukazuja francuska rzeczywistosc w krzywym zwierciadle. No i
                  zapomniales o najwazniejszym. Gdybys byl rzeczywiscie tak dobrze poinformowany,
                  to zwrocilbys uwage na istotna sprawe podatkow, ktorych przy pieciorgu dzieci
                  Anne-Marie nie placilaby we Francji, a ktore, z pewnoscia, placi w Polsce.
                  Podkreslilbys takze fakt, ze tylko okolo 50% francuzow placi podatki od
                  dochodow. Reszta jest imposable. Bo wlasnie to jest bardzo istotne. Z radoscia
                  wiec informuje, ze w Polsce bedziesz placil podatki w wysokosci 40% od twoich
                  dochodow :))Et voilà !
                  Na marginesie informuje, ze pisze sie "rozumiem". Nie nauczyli na fakultetach
                  pisowni koncowek ze spolgloskami bezdzwiecznymi?
                  • margo.pf Re: Te couilles toi-même Jean-Michel 06.07.05, 15:30
                    Powyzszy post odnosi sie naturalnie do Jean-Michel ))
    • Gość: Rachunek bogatego Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.qdnet.pl 05.07.05, 21:44
      Ja ich rozumiem - znam to ...NIestety człowiek jest przyzwyczajony po pobycie
      na zachodzie do pewnego poziomu....W Polsce dużo ludzi tego nie rozumie, ale
      tak jest - my wiemy to po sobie, troche tam pomieszkiwalismy ale zawsze
      wracalismy lecz do dobrego człowiek szybko sie przyzwyczaja ......
      Jesteśmy z zoną bardzo wykształceni jak na polskie warunki. Bez problemów
      moglibyśmy żyć na zachodzie. Ja skończyłem dwa faktultety, studia podyplomowe w
      USA i RFN, zona z doktoratem pracowała jako visiting w USA, Szwecji, Holandii.
      Pracuje dla duzego biznesu - konsultant+ rady nadzorcze - miesiecznie zarabiam
      ok 25 -27 tys (- podatek), żona ok 5-6 tys . Niby dużo ponad 30 tys (po podatku
      netto zostaje ok 20-22tys. Mamy dwoje dzieci - 13 i 17 lat. Wiem że dla części
      to jest kosmos ale teraz moje wydatki:
      Telefony ok 1000 - komórki moje 500 zł (rozmowy zagranicze), żona ok 150,
      dzieci 2x 50 (karty), stacjonarny 200, internet 100
      Prasa, ksiązki specjalistyczne ok 700
      Samochody - dwa (mondeo i octavia) w tym 1 kredyt + ubezpieczenia+ parkingi -
      ok 2,7
      Ubezpieczenia zyciowe + polisy dzieci + fundusze emerytalne - ok 2,4
      (niestety ZUS nie zapewni godnego życia)
      Wakacje, wypoczynek - lato+ narty - nie koniecznie last minute (ze względu na
      pracę musze planować już 6 miesięcy wcześniej)- ok 18000 łącznie - czyli po 1,5
      miesięcznie
      Wykształcenie dzieci - społeczne szkoły (czesne łącznie 800+700 + jezyki
      dodatkowo + zajęcia sportowe- tenis i pływanie) ok 2000
      Ja z zoną jakieś rozrywki - teatr, kino, koncerty, pływanie itp ok 500 zł
      miesiecznie (bilety do teatru dla dwojga to juz 100-150)
      O ile dobrze liczę do wyszło juz ok 10,8 tys (powiedzmy -10,5)
      Czyli połowa ...........

      Mieszkanie - duze 130 m kw - czynsz z opłatami ok 1000, kredyt ok 2500 zł
      Dalej jedzenie powiedzmy, żetygodniowe duze zakupy (w normalnym hipermarkecie,
      ale nie najtańsze to 300-400 zł) czyli ok 1,5 tys zł
      Czyli kolejne 5000 zł

      Zostało hmm jakieś 5-6 tys
      Zona - fryzjer, kosmetyczka w dobrym salonie raz na miesiąc - 500 zł
      Ciuchy + kosmmetyki niestety nie możemy na tym oszczędzac ze względu na pracę
      Dobry garnitur musze miec(nie super markowy ale 800-1000 zł sztuka), koszule
      (może być Wólczanka z górnej półki po 100 za sztuke), żona "garnitury"
      (garsonki, komplety z żakietami)+ dodatki + buty (np 200-300zł) za parę dla nas
      po ok 1000-1500 zł miesięcznie
      Dzieci ciuchy powiedzmy 500-700
      Czyli idzie ok 2-2,5 tys zł
      Do tego inne w tym niespodziewane wydatki 500 zł (np taksówki, opieka lekarska,
      jakiś drobiazgi do domu)

      Zostaje hmmm 3 tys zł miesięcznie czyli ok 36 tys rocznie jestemy w stanie
      oszczędzic Z tego planujemy zakupić jakiś domek kosztuje ponad 100 tys czyli 3
      lata oszczędzania.
      No i rozumiem, że 14 na 7 moze nie starczyć ...

      A do krytyków - nie bujam w chmurach - moi rodzice mają łącznie ok 2 tys brutto
      emerytur (w tym ojciec 41 lat pracy od robotnika do dyrektora!!!!) Teściowe
      chyba jeszcze mniej (coś 1,5 tys) Tak wiec znam realia życia w Polsce
      • Gość: ann wreszcie normalny czlowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 22:51
        • jean-michel Re: wreszcie normalny czlowiek 05.07.05, 22:58
          Mi tu nie chodzi o twoje wydatki, mam to w D., zyje we francji, nic mi do
          twoich zlotowek. Chce dowiesc, ze ty O% Francuzka jetes, i nigdy tyle lat nie
          przezylas we francji, bo mowilabys lepiej po francusku niz po polsku; co do
          twoich wydatkow , to tlko prosilem ci,zebys mi odpowiedziala , w jakiej
          dziedzinie zainwestowalas;Jak nie chcialas to mozna uprzejmie odpowiedziec, ze
          nie chesz sie wypowiedzic na ten temat, a nie unikac interlokutora.
          • Gość: Chris Re: wreszcie normalny czlowiek IP: *.qdnet.pl 05.07.05, 23:11
            Oj Jasiu - Michałku mniej nerwów zycie jest zbyt piękne aby sie tak denerwowac
            A Ania - to chyba z ta Francja przesadziła za bardzo (nie wiem czy w Polsce
            jest Normandia ale Ameryka jest pod Olsztynem a Wenecja koło Żnina)
            Zycze powodzenia obydwojgu w każdym razie
            i wiecej zrozumienia
      • Gość: Milioner Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 14:37
        Hehe-masz 2 fakultety, a nawet nie wiesz ile kosztuje dom.
        Za 100 tys to możesz sobie kupić tylko nędzną chatkę w zapadłej wiosce.
        • Gość: Chris - rachunek.. Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? IP: *.qdnet.pl 06.07.05, 22:28
          Panie milioner - miałem na mysli mały domek letniskowy gdzies 50 km za
          Warszawa, w poblizu jakies wodylub lasu a nie dom całoroczny. Cena nowego domu
          w moim standardzie ok 700-800 tys zł w góre - jak Ciebie interesuje rozglądam
          sie za czyms takim .....
    • jean-michel Re: ile powinnismy zarabiac aby starczylo? 05.07.05, 22:07
      No co zamurowalo Ciebie, czy juz zapomnialas kompletnie francuski?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka