Dodaj do ulubionych

OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzenia.

26.09.02, 15:59
Obserwuj wątek
    • roanbu OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzenia. 26.09.02, 16:11
      Witajcie!

      Jak Wam się podoba współczesna Polska?
      Jak Wam się podoba fala bezrobocia i to, co dzieje się w tzw. zakładach pracy?
      Jak Wam się podoba ukryta bieda, pod płaszczykiem drogich kredytów (często juz
      windykowanych na bandyckim oprocentowaniu)?
      Jak Wam się podoba ta kraina miodem i mlekiem płynąca, w której dostęp do miodu
      i mleka mają elity rządzące?
      Jak Wam się podoba ten piekny kraj, w którym chce się chronić oszustów i
      kombinatorów i to w dodatku zgodnie z tzw. literą prawa pana Kołodki?
      Jak Wam się podoba ten piękny kraj gadających głów z sarkastycznym uśmieszkiem
      wyziewającym zza ekranu telewizora Wodza Wodzów?

      JAK? JAK?!

      MNIE SIĘ NIE PODOBA! Nie podoba mi się stek kłamstw, obietnic i spychania
      NARODU w przepaść nędzy i marazmu (mimo, że jest to metoda - vide KUBA!).

      I wiecie co? Nic do tego wszystkiego nie ma MOJA MIŁOŚĆ DO POLSKI, MOJE
      GŁĘBOKIE POCZUCIE NARODOWOŚCI POLSKIEJ, MOJA POLSKA!!!! Nic a nic!

      Tutaj ma się tylko jedno UPOKORZENIE i BÓL EGZYSTENCJI.

      Mam 39 lat i wiecie co, tak sobie myślę, że ten cały kwiat naszej MŁODZIEŻY
      powinien wziąć tzw. dupę w troki i wyjechać jak najdalej. A Ostatni powinien
      zgasić światło! Ja żałuję, że tego nie zrobiłem, kiedy miałem okazję!
      • filut Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen 26.09.02, 16:56
        roanbu napisał:
        > >
        > MNIE SIĘ NIE PODOBA!
        .....
        > Mam 39 lat i wiecie co, tak sobie myślę, że ten cały kwiat naszej MŁODZIEŻY
        > powinien wziąć tzw. dupę w troki i wyjechać jak najdalej. .... Ja żałuję, że
        tego nie zrobiłem, kiedy miałem okazję!

        Mnie się nie podoba, że ludzie w kwiecie wieku (39) są tak żałośnie słabi
        psychicznie. Świat jest dla silnych - w Polsce i gdzie indziej.
        Zmarowałeś okazję. Szukasz drugiej?
        Samym skamlaniem nic nie zdziałasz - ja to wiem!
        Wymyśl coś konstruktywnego i zrób to. Nie ma sytuacji całkowicie beznadziejnych
        poza wnętrzem trumny.
        Życzę powodzenia
        Fil
        PS
        Za 2 tygodnie pochwal się co wymyśliłeś. Koniecznie!!!
        • Gość: franek Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen IP: *.itpp.pl 26.09.02, 17:08
          Wydaje mi sie, ze nie zrozumiales intencji, jakie napisal ROANBU!

          ROANBU tak generalnie nie narzeka chyba na swoja sytuacje finansowa. Narzeka na
          cos, czego Ty chyba nie bedziesz w stanie zrozumiec FILUTKU (skoro jestes taki
          twardy.....). Wydaje mi sie, ze dzieki takim, jak Ty (twardzielom =
          spryciarzom) Polska leci ku samozagladzie.

          Ja nic w zyciu nie przegralem, ale tez uwazam, ze jak najwiecej powinno
          stad .... - mowiac malo oglednie (i przepraszam za wulgaryzm) - SPIERDOLIĆ!,
          pozostawiając pole do popisu takim twardzielom jak FILUTEK.

          Pozdrawiam, Franek.
          • filut Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen 27.09.02, 16:31
            Gość portalu: franek napisał(a):
            Wydaje mi sie, ze dzieki takim, jak Ty (twardzielom =
            > spryciarzom) Polska leci ku samozagladzie.

            Dobrze, że tylko Ci się wydaje. Dlaczego obrażasz ludzi, chociażby warunkowo.
            Przecież nic o mnie nie wiesz. Silny/twardy człowiek wcale nie musi być
            spryciarzem/łobuzem. Najwyżej nie będzie krezusem!
            Mnie do szewskiej pasji doprowadza puste gadanie/narzekanie i stąd mój post.

            > Ja nic w zyciu nie przegralem, ale tez uwazam, ze jak najwiecej powinno
            > stad .... - mowiac malo oglednie (i przepraszam za wulgaryzm) - SPIERDOLIĆ!,
            > pozostawiając pole do popisu takim twardzielom jak FILUTEK.

            Szanowny Franiu, my po prostu mamy różną mentalność!
            Najłatwiej jest SPIE...Ć. I potem doradzać (jak nie ubliżając nikomu Jan Nowak -
            ...).
            Jestem zwolennikiem konstruktywnego działania, podobnie jak 2x młodszy
            alfaalfa. On do czegoś dojdzie tu, w Polsce.
            SPIER ..JĄ zwykle osoby osoby o mentalności zbliżonej do prezentowanej w Twoim
            poście.
            Życzę Ci samych wygranych
            Fil
      • fnoll mi się podoba 26.09.02, 21:34
      • alfalfa Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen 26.09.02, 22:22
        roanbu napisał:

        > Witajcie!
        >
        > Jak Wam się podoba współczesna Polska?
        Mogło by być lepiej, ale nie jest całkiem źle. Nie spodziewałem się cudów więc
        zawiedziony nie jestem.

        > Jak Wam się podoba fala bezrobocia i to, co dzieje się w tzw. zakładach
        pracy?

        Uważam to za naturalną konsekwencję rozkładu "starego".

        > Jak Wam się podoba ukryta bieda, pod płaszczykiem drogich kredytów (często
        juz
        > windykowanych na bandyckim oprocentowaniu)?

        Np. kredyt hipoteczny 4,5-5,4% jest wg. Ciebie drogi? To jaki jest tani? Za 100
        tys. płaciłbyś ok.550 pln co nie wydaje mi się dużo.

        > Jak Wam się podoba ta kraina miodem i mlekiem płynąca, w której dostęp do
        miodu
        >
        > i mleka mają elity rządzące?

        Załóż firmę i zarabiaj! Ja olewam elity. BTW byłeś na ostatnich wyborach?

        > Jak Wam się podoba ten piekny kraj, w którym chce się chronić oszustów i
        > kombinatorów i to w dodatku zgodnie z tzw. literą prawa pana Kołodki?

        Kraj mi się podoba, Kołodko nie. Jak myślisz, że jest jakiś idealny to jedź tam.

        > Jak Wam się podoba ten piękny kraj gadających głów z sarkastycznym
        uśmieszkiem
        > wyziewającym zza ekranu telewizora Wodza Wodzów?
        >
        > JAK? JAK?!
        >
        > MNIE SIĘ NIE PODOBA! Nie podoba mi się stek kłamstw, obietnic i spychania
        > NARODU w przepaść nędzy i marazmu (mimo, że jest to metoda - vide KUBA!).
        >

        JW. Weź sprawy w swoje ręce i nie czekaj aż państwo zrobi cos dla Ciebie.

        > I wiecie co? Nic do tego wszystkiego nie ma MOJA MIŁOŚĆ DO POLSKI, MOJE
        > GŁĘBOKIE POCZUCIE NARODOWOŚCI POLSKIEJ, MOJA POLSKA!!!! Nic a nic!
        >
        > Tutaj ma się tylko jedno UPOKORZENIE i BÓL EGZYSTENCJI.
        >
        > Mam 39 lat
        Mam niewiele mniej.
        i wiecie co, tak sobie myślę, że ten cały kwiat naszej MŁODZIEŻY
        > powinien wziąć tzw. dupę w troki i wyjechać jak najdalej. A Ostatni powinien
        > zgasić światło! Ja żałuję, że tego nie zrobiłem, kiedy miałem okazję!
        Jak chcesz to jedź (i ta młodzież też) ja zostaję i działam dalej.
        • spinkaa Re:GDZIE TE WYSPY SZCZESCIA? 26.09.02, 22:57
          Nie jest cudownie, raj jest tylko w Biblii i naszych marzeniach, a realia sa
          jakie sa. Trzeba ciezko harowac, a gdy sie nie ma pracy, to jeszcze ciezej
          harowac, zeby ja znalezc.
          Nikt w niebie ani na ziemi nie obiecywal, ze przezyjemy to zycie lekko. I nie
          ma to nic wspolnego z polityka (z religia tez nie). Po prostu - trzeba robic co
          sie potrafi najlepiej, nie ogladac sie na innych i nie liczyc na nikogo, poza
          soba oczywiscie.
          Nie zazdroscic innym, bo zawsze znajda sie jacys od nas bogatsi, ladniejsi,
          mlodsi, szczesliwsi. I oni tez maja swoje robale, ktore wwiercaja sie w ich
          codziennosc, tylko my o tym nie wiemy.
          Tez nie lubie Kolodki.
          Ale ja z TEGO kraju nie wyjade, wiec moze rzeczywiscie niech lepiej jada inni
          szukac swoich wysp szczesliwych. Moze znajda,. Tylko pytam - gdzie sa te wyspy.
          Gdzie sa takie miejsca, na ktorych wszyscy maja po rowno (to juz
          przerabialismy, prawda?), nikt nie ma ani lepiej ani gorzej, wszyscy sie
          kochaja i nikt nikomu nie ma niczego za zle. Bo tylko w takich warunkach nie
          zazdrosici sie bogatym, ze maja wiecej, niz my.
          Wiec niech wyjada wszyscy, ktorym sie nie podoba, nikt ich tutaj nie trzyma. To
          nie te czasy. Moze dla tych co zostana, bedzie wiecej miejsca.
          Mnie tez sie kolodko nie podoba, ale ja nie wyjade.
          I tyle.
          spinkaa
          • alfalfa Re:GDZIE TE WYSPY SZCZESCIA? 26.09.02, 23:05
            Pani Spinko, jaki ładny tekst! Miód!
            pzdr.
            A.
            • Gość: spinkaa Re:GDZIE TE WYSPY SZCZESCIA? IP: *.chello.pl 26.09.02, 23:19
              alfalfa napisał:

              > Pani Spinko, jaki ładny tekst! Miód!
              > pzdr.
              > A.

              Miodkiem to Ty moje serduszko samrujesz.
              Buziaczki
              S.
        • Gość: Slomka Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen IP: 213.17.171.* 04.10.02, 11:38
          Zal dupe sciska jak sie czyta Twoj post.
          Teksty w stylu zrob cos , idz na wybory , zalz firme. Hahaha
          Ciekawe do kogo ta mowa do przecietnego mlodzienca polskiego ?
          Skad ktos co nic nie ma ma zalozyc firme , skad na to srodki ? Kredyt wziasc ?
          Racja trzeba pobrac kredyty , utopic w firmie a potem splajtowac jak kazda firma w tym kraju.
          Wybory.... Super na kogo bym nie zaglosowal i tak wygraja jedni wiadomo ktorzy lub ci drudzy tacy sami jak ci pierwsi.
          Wez cos zmien...Hehe Ciekawe co. Podaj mi metode zmiany , co mozna zmienic dzialajac jako jednostka. Potrafidz krytykowac jak ktos narzeka ale teraz daj jakas recepte jesli uwazasz ze nie nalezy jeczec.
          "Uważam to za naturalną konsekwencję rozkładu "starego"." To tez bardzo dobre.
          Zaklady pracy dawaly zajecie i dochody ludziom , dzieki temu mogli zyc , a co wiecej co niektore zaklady mialy niezla produkcje ktora szla na eksport.
          A ciekawe co z mlodzieza nie wyksztalcona ? Do pieca z nimi ?
          Pewnie zaraz wszyscy napisza trzeba sie ksztalcic starac itd. , ale chyba malo kto pojmuje ze isnieja tez ludzie prosci ktorzy tez maja prawo isniec i nie sa w stanie "lykac" wiedzy. Jedni sa zdolniejsi inni mniej. Czy to oznacza ze jak nie studiowalem 10 lat i nie mam tytulu doktora conajmniej 2 3 kierunkach to nie mam szansy na godne zycie?
          Niestety tak , i polityka rzadu dziala w sposob "WYNISZCZAJACY". Panuje wielkie bezrobocie najwiekszy problem spoleczny , bieda , nedza i perspektywy na coraz gorsza przyszlosc.
          Oczywiscie sa tacy ktorzy sa zadowolenie bo siedza w firmie na wysokim stanowisku i kosza gruby szmal i oni zawsze beda mowili ze jest super , no bo co maja mowic innego jak im jest dobrze ?
          Jednak ogromnej ilosci ludzi w tym kraju zyje sie coraz gorzej to jest fakt.
          Zgadzam sie z roanbu co do mlodziezy wyjezdzajacej na zachod. Stad trzeba spierdalac bo tu sie nigdy nic nie osiagnie , prowadzac pol niewolnicze zycie i sluchajac tych z gory ktorzy mowia ze pownnismy sie cieszyc bo wszystko ma sie ku lepszemu.
      • paw_dady pozwol, ze zacytuje elektryczne gitary 30.09.02, 21:56
        'bylem w rio bylem w bajo, bylem nawet na hawajo a to wszystko jeden ...'

        nigdzie nie jest lepiej
      • mis_alas_mi_alma jeju, jeju, jeju....... 01.10.02, 20:05
        co za dyskusja?! :-)))))) dołoże i ja więc swoj kamyczek do tego szacownego
        grona. Otoz poszlam niedawno na intensywny kurs jezyka angielskiego na
        poziomie "advanced" i w przyszlym roku zamierzam stad wyjechac.
        Jestem po studiach kilka lat i od 1.5 roku nie mam pracy, przestalam wierzyc,
        ze ja znajde - przynajmniej w najblizszych latach. Przykro mi bardzo, ale
        wegetacja w tym kraju mnie nie interesuje. Bo niby w imie czego? Na zachodzie
        latwo nie jest, ale jest NADZIEJA - tu jej nie ma i jeszcze dlugo nie bedzie.
        Ci, ktorzy moga i chca sprobowac swego szczescia gdzie indziej, niech nie
        patrza na nic - nikt za was zycia nie przezyje i nie odda zmarnowanych lat. Ci,
        co czuja sie na silach tu zostac, niech zostana, z calego serca zycze
        powodzenia - ale nie naskakujcie na siebie, bo to sensu nie ma. Solidarnosc
        solidarnoscia i patriotyzm patriotyzmem, ale zycie mamy tylko jedno i kazdy
        odpowiada za SWOJE! Nie uwazam za grzech faktu, ze chce zyc GODNIE chocby na
        srednim poziomie! W POlsce jak na razie zyc godnie nie mozna.......taka prawda!
        Jak Polska znormalnieje to wroce! Nie wczesniej!

        pozdrawiam
        • Gość: Kuba_Wr Re: jeju, jeju, jeju....... IP: *.barlinek.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 16:18
          Piszesz o tym, że w tym kraju nie ma żadnych perspektyw. I musze się z Tobą
          zgodzić. Sam w tej chwili mam pracę, ale zarabiam takie pieniądze, że sie
          płakac chce - równowartość ok. 300 euro. Planuję wyjechac z tego kraju. I wiesz
          co jest najbardziej przerażające w tym wszystkim? To, że praktycznie nie mam z
          czego odłożyć na wyjazd! A co do piero myślec o kupnie mieszkania czy samochodu.
          czy to nie jest paranoja, że w wieku 24 lat, rok po studiach, nie stac mnie na
          kupienie sobie jakiegokolwiek, nawet wysłużonego samochodu i zmuszony jestem
          mieszkac z rodzicami, bo nie stac mnie na wynajęcie mieszkania?!
          Ostatnio moja siostra doznała szoku gdy zorientowała się, że po roku pracy w
          niemałej firmie, kilku podwyżkach, zarabia kilka razy więcej niż niejeden z
          nas, a mimo to praktycznie żyje od pierwszego do pierwszego. Wynajęcie 30
          metrowej kawalerki pochłania prawie połowę jej dochodów.

          2 miesiące temu wyprawiłem najlepszego przyjaciela do Australii. Poleciał co
          prawda narazie do szkoły językowej na 6 mies., ale jak stwierdził nie ma
          zamiaru wracać. Jego koledzy, którzy wyjechali 3 lata wcześniej, w 6 kupili
          duży dom na obrzeżach Sydney. Po 3 latach pracy. Ciekawe, ile lat by musieli w
          Polsce na coś takiego pracować.

          Jakub
          • Gość: Kuba_Wr Re: jeju, jeju, jeju....... IP: *.barlinek.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 16:30
            Zapomniałem dodać: ten sam przyjaciel, którego 2 mies. temu odprawiłem do
            Australii, był razem ze swoją drużyną koszykarzy (jest, a właściwie był WF -
            istą) we Francji. Ich pilotem była Polka, która kilka lat temu wyjechała do
            Francji. W trakcie rozmowy o Polsce poprosiła go, by powiedział jej, ile
            zarabia. On wziął kartkę i napisał kwotę 1500 zł. Ona dopisała jeszcze jedno
            zero. I nie mogła uwierzyć, że go tam nie ma...
            Chyba nie wymaga to dalszego komentarza
            Jakub
        • __jw Re: jeju, jeju, jeju....... 03.10.02, 11:55
          > Jestem po studiach kilka lat i od 1.5 roku nie mam pracy, przestalam wierzyc,
          > ze ja znajde

          Jeśli przez półtora roku nie potrafiłaś znaleźć żadnej
          pracy w Polsce będąc po studiach to nie licz że Twoje
          życie na zachodzie będzie usłane różami. Powiem więcej,
          będzie dużo gorzej.

          > Jak Polska znormalnieje to wroce! Nie wczesniej!
          Polska niestety długo nie znormalnieje, bo 90% społeczeństwa
          myśli tak jak Ty, niech zrobią inni, ja poczekam.


          Pozdrawiam:
          Kuba

          > co za dyskusja?! :-)))))) dołoże i ja więc swoj kamyczek do tego szacownego
          > grona. Otoz poszlam niedawno na intensywny kurs jezyka angielskiego na
          > poziomie "advanced" i w przyszlym roku zamierzam stad wyjechac.
          > Jestem po studiach kilka lat i od 1.5 roku nie mam pracy, przestalam wierzyc,
          > ze ja znajde - przynajmniej w najblizszych latach. Przykro mi bardzo, ale
          > wegetacja w tym kraju mnie nie interesuje. Bo niby w imie czego? Na zachodzie
          > latwo nie jest, ale jest NADZIEJA - tu jej nie ma i jeszcze dlugo nie bedzie.
          > Ci, ktorzy moga i chca sprobowac swego szczescia gdzie indziej, niech nie
          > patrza na nic - nikt za was zycia nie przezyje i nie odda zmarnowanych lat.
          Ci,
          >
          > co czuja sie na silach tu zostac, niech zostana, z calego serca zycze
          > powodzenia - ale nie naskakujcie na siebie, bo to sensu nie ma. Solidarnosc
          > solidarnoscia i patriotyzm patriotyzmem, ale zycie mamy tylko jedno i kazdy
          > odpowiada za SWOJE! Nie uwazam za grzech faktu, ze chce zyc GODNIE chocby na
          > srednim poziomie! W POlsce jak na razie zyc godnie nie mozna.......taka
          prawda!
          > Jak Polska znormalnieje to wroce! Nie wczesniej!
          >
          > pozdrawiam
          >
          >
          >
          • mis_alas_mi_alma Re: jeju, jeju, jeju....... 05.10.02, 14:08
            __jw napisał:

            > Jeśli przez półtora roku nie potrafiłaś znaleźć żadnej
            > pracy w Polsce będąc po studiach to nie licz że Twoje
            > życie na zachodzie będzie usłane różami. Powiem więcej,
            > będzie dużo gorzej.

            Wiesz zawsze mnie takie posty jak twoj irytuja. Czlowieku, nie mow ze cie tak
            obchodzi moj los i po nocach spac nie mozesz ze ja pracy na zachodzie nie
            znajde. Zazdroscisz mi? Wyjedz! Nikt cie tu nie trzyma. Nie opowiadaj tylko
            faramzonow w stylu, ze tam tez pracy nie znajde, bo o tym nie wiesz.
            Nikt nie mowi ze tam jest lekko, ale pracy jest znacznie wiecej niz obecnie w
            Polsce. Tak jak powiedzialam - w POlsce nie ma nawet nadziei, tam ta nadzieja
            jest, wiec pojade tam gdzie jest ta nadzieja. Skoro trudno Ci to zrozumiec to
            juz twoj problem!


            > > Jak Polska znormalnieje to wroce! Nie wczesniej!
            > Polska niestety długo nie znormalnieje, bo 90% społeczeństwa
            > myśli tak jak Ty, niech zrobią inni, ja poczekam.

            Guzik mnie obchodzi co zrobia inni, ja nie jestem inni i nie jestem na etapie
            mesjanizmu (przerabialam to w szkole) - ja jedna za miliony - to twoj problem -
            NIE MOJ!!!! Ja chce zyc godnie i odwaze sie zeby lepszych warunkow poszukac
            poza granicami kraju, skoro w Polsce nie mam takich mozliwosci. Nikogo do tego
            nie namawiam, ani nie przekonuje - kazdy jest kowalem swego losu i odpowiada
            tylko za siebie. Wiec nie probouj mna "tanio" manipulowac i wzbudzac we mnie
            poczucie winy, bo ci sie to nie uda!


      • anal_destruction WYJECHAC CZY TO JEST WYJSCIE? 12.02.03, 18:31
        CZY WYJECHAC TO JEST WYJSCIE ? TO JEST PRZEGRANA GDZIE INDZIEJ NIE JEST LEPIEJ
        I JEST OBCZYZNA , CZEMU BANDA ZLODZIEJI RZADZI TYM KRAJEM A POLACY SIEDZA CICHO
        I PRZYTAKUJA CZEMU ???, MOZE TRZEBA ZROBIC JESZCZE RAZ PRZEWROT I WYJSC NA
        ULICE . BO TO DO CZEGO TE SKURWYSYNY W RZADZIE DOPROWADZAJA TO JEST TO ZE KAZDY
        WYJEZDZA ZA GRANICE , CZY TO JEST NORMALNE ZEBY TAK BYLO ??????
        • Gość: Joep WYJECHAC TO JEST WYJSCIE? IP: 209.234.166.* 12.02.03, 20:02
          nie wiem. Tak, banda zlodziei porwala Polske. Dostali na
          to pozwolenie za troche klamstw. Przewrot, o jakim
          mowisz musi sie dokonac ale najpierw w glowach tego
          durnego narodu, ktory tak skwapliwe wybiera
          najrozmaitrze kurewstwo na swoich przedstawicieli. Do
          tego czasu kraj bedzie pustoszal tj. do zmiany myslenia
          narodu. Jak to zrobic?
    • Gość: Helo Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen IP: *.ipt.aol.com 26.09.02, 23:23
      Patrzac z daleka wydaje sie, ze Polacy to ludzie cierpiacy na ciezka depresje i
      to od wiekow. Nie wszyscy, rzecz jasna.Depresja ta polega glownie na braku
      ummiejetnosci brania spraw w swoje rece, poddawaniu sie fatum. Denerwujace jest
      to wieczne "oni to, oni tamto", jakby ten Narod podlegal jakims diabolicznym
      silom, od ktorych nie moze sie wyzwolic.
      • Gość: spinkaa Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen IP: *.chello.pl 26.09.02, 23:46
        "A to Polska wlasnie..."
        Świete slowa, doga pani Helu.
        Tacy sa nasi rodacy, niestety. A metafizyka zawsze byla takim swoistym
        parawanem naszego narodu, za ktory mozna sie bylo schowac, gdy troszke trudniej
        zaczynalo sie robic. Ot, wygodna pozycja - samemu czynic wiele nie trzeba, a
        biegowi wydarzen przygladac sie mozna bezpiecznie.
        To nasze czterdziesi i cztery... Dzis takze, w roku panskim 2002, mamy dwie
        dwojki, ktore po zlozeniu daja nam liczbe 44.
        Prawda, jakie to latwe?
        • Gość: Helo Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen IP: *.ipt.aol.com 27.09.02, 20:30
          Nie jestem kobieta, a Helo to moj pseudonim.
          Co do polskiego mistycyzmu, to prosze wybaczyc, ale dla mnie jako czlowieka
          stojacego obydwiema nogami na ziemii, jest on rzecza smieszna, wymyslem ludzi
          niezdolnych do podejmowania decyzji. Ciekawe, ze to wlasnie slowianskie
          plemiona mialy i maja predyspozycje do uciekania od rzeczywistosci w mistyczne
          halucynacje.
          • spinkaa Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen 28.09.02, 08:18

            Wybacz Panie Helo, zrobilam z Ciebie kobiete, ale to tak z rozpedu, na zasadzie
            najprostszych skojarzen.
            A tak w ogole - zgadzam sie z toba, mysle podobnie
            Pozdrawiam

          • ireksz Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen 29.09.02, 14:43
            testuje {swiatlo)
    • roanbu RIPOSTA 27.09.02, 18:38
      UF! Ale tego dużo!
      Muszę Wam powiedzieć, że prezentujecie SUPER postawy! Każdy w sumie ma prawo
      sie wypowiedzieć.

      Hm ...., co do mnie, to nie narzekam, Mam pracę (dobrze płatną!), biorę życie
      we własne ręce, zgodnie z zasadą: problemami się nie żyje, ale sie je
      rozwiązuje.

      Mój wątek pojawił się na podstawie obserwacji.

      Tutaj chciałbym odnieść sie do tych wszystkich "jurnych" i "hardych" twardzieli.
      Pamiętajcie, że są ludzie (i to bardzo wartościowi, bardziej wartościowi od
      nas, powiem nonszlancko), którzy nie potrafią chwycić byka za rogi, tacy już
      są. I dlatego, że tacy są (np. moja siostra - rehabilitantka z powołania i z
      zamiłowania) tracą pracę. A wiecie dlaczego? Bo sa łatwym łupem do zwolnienia!

      Mówiąc o upokorzeniu, miałem na myśli irracjonalne decyzje tych własnie
      twardzieli (nie wszystkich, ale większość), którzy nie kierują się uczciwą i
      ciężka pracą innych, ale właśnie słabością tych polegającą na ich naiwności, że
      wystarczy cieżko i sumiennie pracować, aby się utrzymać.

      OSTANI GASI ŚWIATŁO! Tak! Gasi, bo po co komu takie nieczyste zagrywki?

      LUDZIE! W pracy spędzamy większość dnia! To praca jest naszym drugim domem.
      Zobaczcie, co sie stało... Praca stała się koszmarem, musem pozbawionym
      satysfakcji. Idiota będzie ten, który mi powie, że satysfakcja jest niczym!
      Zobaczcie, jak wyglądamy jako społeczeństwo? Szare, smutne, znękane.

      Moja praca polega na wielu wyjazdach poza granicę Polski. W większości krajów
      (tych zachodnich) widać radość, imperatyw do dalszego działania, chęć! Jest
      ciężko, oni też mają swoje problemy, ale .... nie syficznie.

      Ktoś sarkastycznie powiedział, że bezrobocie jest ceną za 'przejściówkę'. Ja
      powiem, że nie! Bezrobocie jest skutkiem nieudolnej polityki, marnotrawstwa i
      brakiem wiedzyna temat podstawowych zasad rachunku ekonomicznego. Ludzie chą
      pracować, ludzie chca pracować u siebie. Ale nie mają kapitału wyjściowego, nie
      maja regulacji umożliwajacych im płynnego wejścia w biznes.

      Gratuluję tym, którzy takładnie mówią o zaczęciu czegoś swojego! Mam pytanie,
      kiedy zaczynaliście i jak zaczynaliście (może tatuś pomógł?)...

      Wyspy Szczęśliwe nie istnieją, natomiast istnieją Wyspy Szczęśliwsze....

      • Gość: monogamia Re: RIPOSTA IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 29.09.02, 03:52
        w pieknej Polsce ostatnia prace ktora mi zaoferowali byla stawka 9 zl BRUTTO,
        hurra!!!
        na umowe zlecenie oczywiscie, bo jak inaczej, hurra!!!!
        8 godzin dziennie, no fajnie!!!
        i po godzinnach jak najbardziej dorobic moglabym sobie, a nawet to bylo
        wskazane i z gory zapowiedziane!!!!!


        dziekuje, na razie wybylam z Polski kochanej.....
        • roanbu Re: RIPOSTA 29.09.02, 12:56
          C'EST LA VIE! NIC DODAĆ I NIC UJĄĆ! TAK JAK POWIEDZIAŁEM, OSTATNI GASI ŚWIATŁO!
          CIEKAWE CO WTEDY POWIEDIAŁBY MILLER?....

          Gość portalu: monogamia napisał(a):

          > w pieknej Polsce ostatnia prace ktora mi zaoferowali byla stawka 9 zl BRUTTO,
          > hurra!!!
          > na umowe zlecenie oczywiscie, bo jak inaczej, hurra!!!!
          > 8 godzin dziennie, no fajnie!!!
          > i po godzinnach jak najbardziej dorobic moglabym sobie, a nawet to bylo
          > wskazane i z gory zapowiedziane!!!!!
          >
          >
          > dziekuje, na razie wybylam z Polski kochanej.....
          • Gość: monotonia Re: RIPOSTA IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 29.09.02, 14:16
            moze Miller powinien wraz z inymi przedstawicielami wladzy wyswiecic nowe
            przejscia graniczne....
            • belami1 Re: RIPOSTA 29.09.02, 16:01
              Jestem tegorocznym absolwentem, od 3 miesięcy szukam pracy i chyba jej nie
              znajdę. Nie wierzę w to że w Polsce będzie lepiej w perspektywie 10 lat, może
              za 20-30 lat już prędzej. Moi koledzy po wielkich znajomościach siedzę na
              etatach po 700 zl do 900 zl,to takie większe kieszonkowe o samodzielnym życiu
              nie ma mowy. Patrzą tylko jak załapać się na mycie garnków w Londynie albo
              zbieranie warzyw w Norwegii.
              Nie interesuje mnie kto wygra wybory i tak będzie to samo, tylko inni ludzie
              będą kraść i ustawiać siebie, swoją rodzinę i znajomych.
              • alfalfa Re: RIPOSTA 29.09.02, 16:25
                belami1 napisał:

                > Jestem tegorocznym absolwentem, od 3 miesięcy szukam pracy i chyba jej nie
                > znajdę. Nie wierzę w to że w Polsce będzie lepiej w perspektywie 10 lat, może
                > za 20-30 lat już prędzej. Moi koledzy po wielkich znajomościach siedzę na
                > etatach po 700 zl do 900 zl,to takie większe kieszonkowe o samodzielnym życiu
                > nie ma mowy. Patrzą tylko jak załapać się na mycie garnków w Londynie albo
                > zbieranie warzyw w Norwegii.
                > Nie interesuje mnie kto wygra wybory i tak będzie to samo, tylko inni ludzie
                > będą kraść i ustawiać siebie, swoją rodzinę i znajomych.
                No jasne, bo przecież nie ma przyczyny i skutku, na nic nie mamy wpływu, nie?
                Jakie ma znaczenie jakie studia, języki, kogo się pozna, na kogo się głosuje?
                Wg. Ciebie żadne? Zaraz po studiach chciałbyś dostać super świetną pracę? A
                jakie masz kompetencje, doświadczenie, co robieś podczas studiów?
                • belami1 Re: RIPOSTA 29.09.02, 16:36
                  Studia to nie zasadnicza szkoła zawodowa z doświadczeniem wyniesionym po
                  praktyce u pana Kazia, one nie mają niczego wyuczyć na zawsze, ale sprawić bym
                  elastycznie potrafił przyswajać wiedzę adekwatną do okoliczności.
                  Co robiłem przez studia pracowałem od pierwszego roku fizycznie na skrypty i
                  zeszyty, bo starych nie było stać żeby mi je kupić. Cudem kończyłem te
                  wszystkie lata a uczyłem się póżnymi wieczorami, średnia 4,5.
                  Wkurza mnie fakt że aby otrzymać posadę za 700 zl muszę dać łapówkę albo
                  poszukać chodów.
                  A w Polsce tak jak na froncie zachodnim w czasie I wojny światowej, czyli bez
                  zmian. No chyba że za zmianę posłużą wybory to czas prawdziwej wymiany
                  złodzieji.
                  • alfalfa Re: RIPOSTA 29.09.02, 17:09
                    belami1 napisał:

                    > Studia to nie zasadnicza szkoła zawodowa z doświadczeniem wyniesionym po
                    > praktyce u pana Kazia, one nie mają niczego wyuczyć na zawsze, ale sprawić
                    bym
                    > elastycznie potrafił przyswajać wiedzę adekwatną do okoliczności.

                    No to zobacz jak wyglądają studia na Zachodzie i porównaj.

                    > Co robiłem przez studia pracowałem od pierwszego roku fizycznie na skrypty i
                    > zeszyty, bo starych nie było stać żeby mi je kupić. Cudem kończyłem te
                    > wszystkie lata a uczyłem się póżnymi wieczorami, średnia 4,5.

                    A ja studiowałem zaocznie i pracowałem cały czas. Targałem jakieś cięzary w
                    hurtowni a potem zmieniałem pracę aż "przeskoczyłem" na umysłowego, to był
                    sukces! Gdy je skończyłem okazało się ze studiowałem coś w czym wcale nie mam
                    zamiaru pracować a kontakty i praktykę zdobyłem w innym zawodzie.

                    > Wkurza mnie fakt że aby otrzymać posadę za 700 zl muszę dać łapówkę albo
                    > poszukać chodów.

                    Tak jest od dwóch-trzech lat. I to się zmieni. Np. coraz więcej ludzi jest
                    zatrudnionych "u prywatnych", budzet podtrzymuje molochy-absurdy ekonomiczne,
                    zdzierając podatki, akcyzy, "winiety" co nie pomaga w rozwoju
                    przedsiębiorczości a tworzy bezrobocie. Siła kapitalizmu i wolnego rynku
                    prędzej czy później to zmieni, szybciej niż zmieni się mentalność ludzi.
                    Wkształcenie zawsze pozwoli na lepsze znalezienie się w sytuacji i adaptację.
                    Więcej cierpliwości i optymizmu.

                    > A w Polsce tak jak na froncie zachodnim w czasie I wojny światowej, czyli bez
                    > zmian. No chyba że za zmianę posłużą wybory to czas prawdziwej wymiany
                    > złodzieji.
                    To są hasła. Masz prawo wyborcze - decydujesz. Taki mamy naród i takich
                    przedstawicieli i to jest demokracja - wybór mniejszego zła w zasadzie, też
                    mnie to zaskoczyło:)
                    • Gość: kuba_Wr Re: RIPOSTA IP: *.barlinek.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 16:42
                      alfalfa napisał:

                      > belami1 napisał:
                      >
                      > > Studia to nie zasadnicza szkoła zawodowa z doświadczeniem wyniesionym po
                      > > praktyce u pana Kazia, one nie mają niczego wyuczyć na zawsze, ale sprawić
                      >
                      > bym
                      > > elastycznie potrafił przyswajać wiedzę adekwatną do okoliczności.
                      >
                      > No to zobacz jak wyglądają studia na Zachodzie i porównaj.
                      >
                      Ja, niestety, nie byłem na tyle obrotny, by w czasie studiów wyjechac na
                      stypendium zagraniczne. Jednakże mam wielu znajomych, którym się to udało. I
                      ich wrażenie jest jedno: większy nacisk na praktyczne nabywanie wiedzy i
                      umiejętności. Przecież nie od wczoraj wiadomo, że w głowie studenta z wykładu
                      zostaje góra 20 %, z ćwiczeń nawet do 80. Tyle, że w Polsce nadal uważa się, że
                      najskuteczniej to tłuc teorie z kredą przy tablicy. A potem wychodzą
                      absolwenci, którzy wiedzę mają, ale nie mają pojęcia, jak ją wykorzystać.

                      Jakub
                  • roanbu Re: RIPOSTA 30.09.02, 21:59
                    belami1 napisał:

                    > Studia to nie zasadnicza szkoła zawodowa z doświadczeniem wyniesionym po
                    > praktyce u pana Kazia, one nie mają niczego wyuczyć na zawsze, ale sprawić
                    bym
                    > elastycznie potrafił przyswajać wiedzę adekwatną do okoliczności.

                    ZGADZAM SIE Z TOBA BELAMI1! TAK WLASNIE JEST. DZIWI MNIE JEDNO, ZE JEST TAKI
                    NACISK NA STUDIA, NA STANOWISKACH, NA KTORYCH TAK NAPRAWDE WYSTARCZY DOBRE
                    SREDNIA.

                    > Co robiłem przez studia pracowałem od pierwszego roku fizycznie na skrypty i
                    > zeszyty, bo starych nie było stać żeby mi je kupić. Cudem kończyłem te
                    > wszystkie lata a uczyłem się póżnymi wieczorami, średnia 4,5.

                    JA MUSIALEM ODLOZYC TE PLANY NA DLUGICH DZIESIEC LAT. PAMIETAM ZDAWALEM NA
                    SKANDYNAWISTYKE (NIE WYMIENIE UCZELNI), WTEDY CHODLIWE BYLY MALUCH....
                    ZGADNIJCIE KTO SIE DOSTAL W RAMACH TAK ZWANYCH .... BRAKUJACYCH MIEJSC....
                    STUDIA SKONCZYLEM W SYSTEMIE ZAOCZNYM I POWIEM KROTKO, STRACONE LATA!

                    > Wkurza mnie fakt że aby otrzymać posadę za 700 zl muszę dać łapówkę albo
                    > poszukać chodów.

                    I TO JEST BOL TEGO CHOREGO SPOLECZENSTWA! POWIEM JESZCZE DOSADNIEJ: PEWIEN
                    ZNAJMONY, ABY ZDOBYC POSADE, POSZEDL NA UKLAD ZNIOROWY, TJ. UROZMAICIL SEKS
                    PEWNEJ PARZE MALZENSKIEJ.... PRACUJE.

                    > A w Polsce tak jak na froncie zachodnim w czasie I wojny światowej, czyli bez
                    > zmian. No chyba że za zmianę posłużą wybory to czas prawdziwej wymiany
                    > złodzieji.

                    GRABIE ZAWSZE ZGARNIAJA DO SIEBIE, A NIE OD SIEBIE ... O TYM CI NA GORZE CHYBA
                    DOSKONALE WIEDZA.
                  • Gość: Slomka Re: RIPOSTA IP: 213.17.171.* 04.10.02, 11:55
                    Takie pensje sa niegodne osob po zawodowce - bo prosci ludzie tez maja prawo normalnie funkcjnowac.
                    Nawet po studiach gowno placa lepiej wyjezdzaja i szukaj normalnego zycia gdzie indziej bo tu guzik bedziesz miec.
                  • Gość: KATAHDIN Re: WYBORY!! IP: *.piscataway-13rh15rt.nj.dial-access.att.net 23.10.02, 05:05
                    belami1 napisał:

                    > Studia to nie zasadnicza szkoła zawodowa z doświadczeniem wyniesionym po
                    > praktyce u pana Kazia, one nie mają niczego wyuczyć na zawsze, ale sprawić
                    bym
                    > elastycznie potrafił przyswajać wiedzę adekwatną do okoliczności.
                    > Co robiłem przez studia pracowałem od pierwszego roku fizycznie na skrypty i
                    > zeszyty, bo starych nie było stać żeby mi je kupić. Cudem kończyłem te
                    > wszystkie lata a uczyłem się póżnymi wieczorami, średnia 4,5.
                    > Wkurza mnie fakt że aby otrzymać posadę za 700 zl muszę dać łapówkę albo
                    > poszukać chodów.



                    > A w Polsce tak jak na froncie zachodnim w czasie I wojny światowej, czyli bez
                    > zmian. No chyba że za zmianę posłużą wybory to czas prawdziwej wymiany
                    > złodzieji.


                    ........A moze zostawic tych zlodziei tam gdzie sa , po co wybierac nowych ? A Ci
                    starzy zlodzieje moze sie wkoncu nasyca i sami przestana krasc i bedzie wszystko
                    dobrze ?!!! Kolega slusznie zauwazyl !!!

        • filut Re: RIPOSTA 30.09.02, 07:35
          Gość portalu: monogamia napisał(a):

          ..... dziekuje, na razie wybylam z Polski kochanej.....

          Szanuję Twój wybór! Podjęłaś KONSTRUKTYWNĄ decyzję, bez zbędnej ekspozycji
          osobistych żalów do aktualnej, polskiej rzeczyswistości. Nie załąmując rąk,
          postanowiłaś walczyć o własną przyszłość. Szczerze życzę Ci sukcesów.

          Powyższe zdania nie są w sprzeczności do treści moich poprzednich postów. Ja po
          prostu chronicznie nie znoszę biadolenia "jak mi źle, chciałbym ....", bez
          działania. Na tym poleba moja "twardość", z której niektórzy są uprzjmi kpić.
          Pozdrawiam wszystkich silnych duchem
          Fil
          • roanbu Re: RIPOSTA 30.09.02, 22:05
            FILUT! CIEKAWI MNIE JEDNO, ILE TY MASZ LAT? I JAK DLUGO ORAZ JAKIMI DROGAMI
            SZEDLES DO CELU?

            NIE KPIE Z TWOJEJ DETERMINACJI I SUPER NASTAWIENIA DO ZYCIA. ALE CHCIALBYM
            USLYSZEC ODPOWIEDZ.

            POZDRAWIAM.


            filut napisał:

            > Gość portalu: monogamia napisał(a):
            >
            > ..... dziekuje, na razie wybylam z Polski kochanej.....
            >
            > Szanuję Twój wybór! Podjęłaś KONSTRUKTYWNĄ decyzję, bez zbędnej ekspozycji
            > osobistych żalów do aktualnej, polskiej rzeczyswistości. Nie załąmując rąk,
            > postanowiłaś walczyć o własną przyszłość. Szczerze życzę Ci sukcesów.
            >
            > Powyższe zdania nie są w sprzeczności do treści moich poprzednich postów. Ja
            po
            >
            > prostu chronicznie nie znoszę biadolenia "jak mi źle, chciałbym ....", bez
            > działania. Na tym poleba moja "twardość", z której niektórzy są uprzjmi kpić.
            > Pozdrawiam wszystkich silnych duchem
            > Fil
            • filut Re: RIPOSTA 01.10.02, 16:52
              roanbu napisał:

              > FILUT! CIEKAWI MNIE JEDNO, ILE TY MASZ LAT? I JAK DLUGO ORAZ JAKIMI DROGAMI
              > SZEDLES DO CELU?

              Udało mi się przeżyć prawie 64 lata. Nie wszystkie były najlepsze, szczególnie
              pierwszych 10. CEL JESZCZE PRZEDE MNĄ. Przede wszystkim musiałem liczyć na
              siebie. Stąd cecha, którą żartobliwie nazwałeś *twardzielstwem*.
              Więcej szczegółów biograficznych mógłbyś znaleźć w mej autobiografii, ale jej
              nie napisałem i chyba nie napiszę.
              Krezusem nie jestem, ale żaden prokurator nie ma na mnie haka. Śpię spokojnie i
              otocznie jest do mnie przychylnie nastawione. Chyba na zasadzie wzajemności!

              Forum traktuję jako miejsce wymiany poglądów, a nie jako kącik wirtualnych
              zwierzeń. Biografie wirtualne są liniowo zależne od wielkości fantazji
              internauty!
              Wcale Cię nie zmuszam do podzielenia moich poglądów. Na moje poglądy mają
              pewien wpływ treści czytanych postów, które traktuję jako prezentacje.

              Jeżeli doczytałeś do końca, to dziękuję za cierpliwość
              Fil
      • alfalfa Re: RIPOSTA 29.09.02, 16:27
        roanbu napisał:

        > UF! Ale tego dużo!
        > Muszę Wam powiedzieć, że prezentujecie SUPER postawy! Każdy w sumie ma prawo
        > sie wypowiedzieć.
        >

        Dzięki...

        > Hm ...., co do mnie, to nie narzekam
        A to ciekawe?
        , Mam pracę (dobrze płatną!), biorę życie
        > we własne ręce, zgodnie z zasadą: problemami się nie żyje, ale sie je
        > rozwiązuje.
        >
        > Mój wątek pojawił się na podstawie obserwacji.
        >

        Obiektywnej, nie?:)))

        > Tutaj chciałbym odnieść sie do tych wszystkich "jurnych" i "hardych"
        twardzieli
        > .
        > Pamiętajcie, że są ludzie (i to bardzo wartościowi, bardziej wartościowi od
        > nas, powiem nonszlancko), którzy nie potrafią chwycić byka za rogi, tacy już
        > są. I dlatego, że tacy są (np. moja siostra - rehabilitantka z powołania i z
        > zamiłowania) tracą pracę. A wiecie dlaczego? Bo sa łatwym łupem do zwolnienia!
        >

        N

        > Mówiąc o upokorzeniu, miałem na myśli irracjonalne decyzje tych własnie
        > twardzieli (nie wszystkich, ale większość), którzy nie kierują się uczciwą i
        > ciężka pracą innych, ale właśnie słabością tych polegającą na ich naiwności,
        że
        >
        > wystarczy cieżko i sumiennie pracować, aby się utrzymać.
        >
        > OSTANI GASI ŚWIATŁO! Tak! Gasi, bo po co komu takie nieczyste zagrywki?
        >
        > LUDZIE! W pracy spędzamy większość dnia! To praca jest naszym drugim domem.
        > Zobaczcie, co sie stało... Praca stała się koszmarem, musem pozbawionym
        > satysfakcji. Idiota będzie ten, który mi powie, że satysfakcja jest niczym!
        > Zobaczcie, jak wyglądamy jako społeczeństwo? Szare, smutne, znękane.
        >
        > Moja praca polega na wielu wyjazdach poza granicę Polski. W większości krajów
        > (tych zachodnich) widać radość, imperatyw do dalszego działania, chęć! Jest
        > ciężko, oni też mają swoje problemy, ale .... nie syficznie.
        >
        > Ktoś sarkastycznie powiedział, że bezrobocie jest ceną za 'przejściówkę'. Ja
        > powiem, że nie! Bezrobocie jest skutkiem nieudolnej polityki, marnotrawstwa i
        > brakiem wiedzyna temat podstawowych zasad rachunku ekonomicznego. Ludzie chą
        > pracować, ludzie chca pracować u siebie. Ale nie mają kapitału wyjściowego,
        nie
        >
        > maja regulacji umożliwajacych im płynnego wejścia w biznes.
        >
        > Gratuluję tym, którzy takładnie mówią o zaczęciu czegoś swojego! Mam pytanie,
        > kiedy zaczynaliście i jak zaczynaliście (może tatuś pomógł?)...
        >
        > Wyspy Szczęśliwe nie istnieją, natomiast istnieją Wyspy Szczęśliwsze....
        >
        • alfalfa Re: PS 29.09.02, 16:52
          alfalfa napisał:

          > roanbu napisał:
          >
          > > UF! Ale tego dużo!
          > > Muszę Wam powiedzieć, że prezentujecie SUPER postawy! Każdy w sumie ma pra
          > wo
          > > sie wypowiedzieć.
          > >
          >
          > Dzięki...
          >
          > > Hm ...., co do mnie, to nie narzekam
          A to ciekawe?
          > , Mam pracę (dobrze płatną!), biorę życie
          > > we własne ręce, zgodnie z zasadą: problemami się nie żyje, ale sie je
          > > rozwiązuje.
          > >
          > > Mój wątek pojawił się na podstawie obserwacji.
          > >
          >
          > Obiektywnej, nie?:)))
          >
          > > Tutaj chciałbym odnieść sie do tych wszystkich "jurnych" i "hardych"
          > twardzieli
          > > .
          > > Pamiętajcie, że są ludzie (i to bardzo wartościowi, bardziej wartościowi o
          > d
          > > nas, powiem nonszlancko), którzy nie potrafią chwycić byka za rogi, tacy j
          > uż
          > > są. I dlatego, że tacy są (np. moja siostra - rehabilitantka z powołania i
          > z
          > > zamiłowania) tracą pracę. A wiecie dlaczego? Bo sa łatwym łupem do zwolnie
          > nia!
          > >
          >
          No to np. taki artysta co ciągle biedę klepie (a co jest wpisane w życie i
          wybór bycia artystą) powinien narzekać na niezrozumienie i kołtuństwo? Czy
          wybierając sposób na życie nie powinniśmy brać pod uwagę konsekfencji?
          >
          > > Mówiąc o upokorzeniu, miałem na myśli irracjonalne decyzje tych własnie
          > > twardzieli (nie wszystkich, ale większość), którzy nie kierują się uczciwą
          > i
          > > ciężka pracą

          A co to ma do rzeczy? Ja nie kwestionuję, że np. rolnik ciężko pracuje ale to
          straganiarz sprzedający produkty rolne zarobi więcej i tak to już jest.

          innych, ale właśnie słabością tych polegającą na ich naiwnośc
          > i,
          > że
          > >
          > > wystarczy cieżko i sumiennie pracować, aby się utrzymać.

          Ale to są bzdury - co z tego że się ciężko pracuje? Trzeba umieć sprzedać
          siebie i swoją pracę! I tej umiejętności nie nabywa się w pięć minut, zresztą
          trzeba mieć też szczęście i umieć w odpowiednim momencie podjąć właściwy wybór
          (czasem niewygodny i ryzykowny).

          > >
          > > OSTANI GASI ŚWIATŁO! Tak! Gasi, bo po co komu takie nieczyste zagrywki?
          > >
          > > LUDZIE! W pracy spędzamy większość dnia! To praca jest naszym drugim domem
          > .

          Ja zawsze oddzielałem pracę i dom. I nie lubię żeby się to mieszało (to zresztą
          najbardziej niewygodne w prowadzeniu biznesu - cały czas jest się w pracy).

          > > Zobaczcie, co sie stało... Praca stała się koszmarem, musem pozbawionym
          > > satysfakcji. Idiota będzie ten, który mi powie, że satysfakcja jest niczym
          > !

          "W zyciu piękne są tylko chwile" nie wiedziałeś? Satysfakcję też masz CZASEM a
          nie permanentnie.

          > > Zobaczcie, jak wyglądamy jako społeczeństwo? Szare, smutne, znękane.

          I ciągle narzekające, prawda?

          > >
          > > Moja praca polega na wielu wyjazdach poza granicę Polski. W większości kra
          > jów
          > > (tych zachodnich) widać radość, imperatyw do dalszego działania, chęć!

          Tu żeś uwierzył w pozory - oni też walczą, tracą i szukają pracę, mają
          problemy. Tylko że oni się uśmiechają i na pytanie "whats up?" odpowiedzą
          zawsze, że świetnie, super itp. IM WSTYD narzekać, to niewypada!

          Jes
          > t
          > > ciężko, oni też mają swoje problemy, ale .... nie syficznie.
          > >
          > > Ktoś sarkastycznie powiedział, że bezrobocie jest ceną za 'przejściówkę'.
          > Ja
          > > powiem, że nie! Bezrobocie jest skutkiem nieudolnej polityki, marnotrawstw
          > a i
          > > brakiem wiedzyna temat podstawowych zasad rachunku ekonomicznego.

          Bo ześ uwierzył w "drugą Japonię" i tyle. Dziadek mi opowiadał że przed II
          wojną Polska była w kryzysie cały czas i dopiero tuż przed wojną zaczęło się
          poprawiać i stwierdził, że teraz to z 20-30 lat będziemy "się czołgać". Zadna
          UE ani cud tego nie zmienią. Lepiej się do tego przyzwyczaić.

          Ludzie c
          > hą
          > > pracować, ludzie chca pracować u siebie. Ale nie mają kapitału wyjściowego
          > ,
          > nie
          > >
          > > maja regulacji umożliwajacych im płynnego wejścia w biznes.
          > >
          > > Gratuluję tym, którzy takładnie mówią o zaczęciu czegoś swojego! Mam pytan
          > ie,
          > > kiedy zaczynaliście i jak zaczynaliście (może tatuś pomógł?)...

          Całe mnóstwo ludzi pomogło, w tym tatuś (bo wychował i nietylko), mamusia,
          nauczycielka (całe ich mnóstwo), szef w pierwszej pracy itd. Ja tylko podjąłem
          pewne wyzwania, decyzje i ryzyko. Bagatela.

          > > Wyspy Szczęśliwe nie istnieją, natomiast istnieją Wyspy Szczęśliwsze....
          > >
          I na tych Wyspach ludzie "obudzili się pewnego dnia i okazało się że mają
          dobrobyt"? Całe pokolenia na to pracowały i męczyły się żeby "kiedyś" i to samo
          trzeba nam, Polakom, wreszcie w swoim kraju a nie emigrować bo gdzieś jest
          lepiej. To iluzja, i lepiej się jej pozbyć, że tam na tych Szczęśliwszych
          Wyspach ktoś na Ciebie (i innych) czeka. Może i lepiej relatywnie byś miał ale
          ze chwilę zauważysz że sąsiad ma lepiej (bo lepszy samochód, większy dom itp),
          że grozi bezrobocie, że pewnych barier nie przeskoczysz i co wtedy?
          • cree Re: PS 30.09.02, 22:12
            Roanbu zadal wiele pytan, a wlasciwie jedno: jak nam sie podoba to, co jemu sie
            nie podoba. I otrzymal wiele odpowiedzi, w ktorych rowniez byly osobiste
            poglady autorow na wymienone przez niego problemy. Ja tez mam swoj poglad. Ale
            przede wszystkim mam prosbe: nie znieksztalcajmy faktow w zaleznosci od
            osobistej sytuacji.
            A fakty sa takie:
            1. Jest bezrobocie, bo brakuje miejsc pracy dla ludzi w tzw. wieku
            produkcyjnym. Sredni wskaznik bezrobocia wynosi ponad 17 proc., ale sa tez
            takie rejony kraju, w ktorych bezrobocie przekracza 30 procent. Skutkiem tego
            bezrobocia jest coraz gorsze traktowanie pracownikow najemnych, czyli
            wiekszosci zatrudnionych.
            2. Kredyty nie sa tanie, chociaz spada ich oprocentowanie.
            3. Republika kolesiow to polska choroba, z ktorej nie mozemy sie wyleczyc od
            lat. Kolejne ekipy rzadzace staraja sie zagarnac dla siebie, ile wlezie,
            niezaleznie od oficjalnie reprezentowanej opcji politycznej.
            4. Nie da sie ukryc, ze pomysl Kolodki z abolicja podatkowa sluzy kombinatorom,
            tzn. tym, ktorzy nie stosuja sie do obowiazujacych przepisow.
            5. Gadajace glowy p...a na okraglo i koniunkturalnie, chyba wychodzac nadal z
            zalozenia, ze cale spoleczenstwo to zbiorowisko durniow.
            A poza tym... Dzis moj poglad o swietlanej przyszlosci Polski za 10 (20, 50,
            itd.) lat zostal znowu nadwatlony przez kolejna informacje o unijnym
            zarzadzaniu naszym krajem. Mianowicie Unia wyrazila poglad o koniecznosci
            umozliwienia tranzytowego przejazdu przez nasz kraj obywatelom Rosji z
            Kaliningradu i z powrotem, oczywiscie bez wizy. Ja wiem, ze to nie na temat,
            ale ja sie pytam: kto naszym krajem rzadzi?!
            Pozdrawiam.
            Sfrustrowana cree.


            • Gość: xyz Re: PS IP: *.dialup.optusnet.com.au 03.10.02, 15:24
              cree napisała:

              > A fakty sa takie:
              > 1. Jest bezrobocie, bo brakuje miejsc pracy dla ludzi w tzw. wieku
              > produkcyjnym. Sredni wskaznik bezrobocia wynosi ponad 17 proc., ale sa tez
              > takie rejony kraju, w ktorych bezrobocie przekracza 30 procent. Skutkiem tego
              > bezrobocia jest coraz gorsze traktowanie pracownikow najemnych, czyli
              > wiekszosci zatrudnionych.

              Polski Rzad powinien realizowac cele gospodarcze, ktore wyznacza wyborca a nie
              Unia Europejska. Dotychczas polityka kursowa i stopa % preferuja interesy
              importerow (wielkie supermarkety, telekomunikacja itp.) i utrzymuja
              zatrudnienie zagranica, a nie w Polsce. Gdzie jest jakas sensowna opozycja?
              Wyborca jakos sie nie stara o przeciwwage w parlamencie. Bez tego nie ma
              demokracji.

              > 2. Kredyty nie sa tanie, chociaz spada ich oprocentowanie.

              Polski przedsiebiorca ma mocno "pod gore". Stopa % w Polsce jest conajmniej dwa
              razy wyzsza niz w innych krajach demokratycznych.

              > 3. Republika kolesiow to polska choroba, z ktorej nie mozemy sie wyleczyc od
              > lat. Kolejne ekipy rzadzace staraja sie zagarnac dla siebie, ile wlezie,
              > niezaleznie od oficjalnie reprezentowanej opcji politycznej.

              Tylko kontrola rzadu przez opozycje i niezalezna prase moga cos poprawic. Na
              razie wyglada to niezbyt dobrze. Rzad i obywatel w demokracji to nie zadne
              sprawy zaufania ale ciagla kontrola pracy rzadu. Tego nie ma w Polsce (prawie).

              > 4. Nie da sie ukryc, ze pomysl Kolodki z abolicja podatkowa sluzy
              kombinatorom,
              >
              > tzn. tym, ktorzy nie stosuja sie do obowiazujacych przepisow.

              Zwyciezca bierze wszystko (kiedy nie ma opozycji).

              > 5. Gadajace glowy p...a na okraglo i koniunkturalnie, chyba wychodzac nadal z
              > zalozenia, ze cale spoleczenstwo to zbiorowisko durniow.
              > A poza tym... Dzis moj poglad o swietlanej przyszlosci Polski za 10 (20, 50,
              > itd.) lat zostal znowu nadwatlony przez kolejna informacje o unijnym
              > zarzadzaniu naszym krajem. Mianowicie Unia wyrazila poglad o koniecznosci
              > umozliwienia tranzytowego przejazdu przez nasz kraj obywatelom Rosji z
              > Kaliningradu i z powrotem, oczywiscie bez wizy. Ja wiem, ze to nie na temat,
              > ale ja sie pytam: kto naszym krajem rzadzi?!

              To wlasnie jest na temat! Kto rzadzi?
              Czegos takiego nie-czlonkowi Unia nie moze narzucic. Chyba, ze rzad dziala w
              imieniu zupelnie innego narodu. Ale to juz bylo.

              Sklony w przod
              xyz
            • Gość: Slomka Re: PS IP: 213.17.171.* 04.10.02, 12:02
              Napisales juz kto rzadzi tym krajem kolesie , kombinatorzy , bandyci , komunisci. I jest jak jest.
              Ale spokojnie przyjdzie gospodarz to bedzie porzadek byle z zachodu a nie ze wschodu.
      • Gość: Slomka Re: RIPOSTA IP: 213.17.171.* 04.10.02, 11:40
        Ja popieram calkowicie Twoje zdanie.
        Pozdrawiam
        • alfalfa Re: RIPOSTA 04.10.02, 16:59
          Poczytałem sobie Twoje posty i zadam jedno (złośliwe, nie ukrywam) pytanie -
          czy wysłałeś już zgłoszenie na loterię green card (czas najwyższy!) czy może
          czekasz aż ktoś to zrobi za Ciebie?
          pzdr.
          • Gość: YETI Re: RIPOSTA IP: *.itpp.pl 04.10.02, 22:31
            KORUPCJA! CHAMSTWO! I UPODLENIE!
            TAKA JEST POLSKA I NIC TEGO NIE ZMIENI. A GADANIE O SILE, TWARDOSCI, NICH
            WSZYSCY SOBIE WSADZA, ZA PRZEPROSZENIEM, W DUPE!
            MOWIA, WEZ SIE W GARSC. MOWIA, SZUKAJ. MOWIA, ZACZNIJ COS SWOJEGO. WSZYSTKIEGO
            PROBOWALEM, POZOSTALA MI GARSC GROSZA, BO WSZYSTKO WYDALEM NA URZEDY, NA
            FISKUS, NA SKORUMPOWANE PIEJAWY, JAKIM JEST RZAD.
            NIE MAM DOKAD WYJECHAC, BO NIKOGO NIE MAM ZA GRANICA. JECHAC W CIEMNO? DOKAD?
            WIZA DO STANOW KOSZTUJE, TYLE MAM ODLICZONE NA TYDZIEN PRZEZYCIA. SAMOLOT,
            POCIAG, AUTOKAR... JAKA TO ROZNICA.... - TEZ KOSZTUJA.
            JAKO FACET, DOCHODZE DO TRAGICZNYCH WNIOSKOW - CHYBA DAM DUPY, BO JESZCZE CO
            MAM, TO CIALO...
            • roanbu Re: RIPOSTA 06.10.02, 14:01
              Musiałem wykasować Twój tekst, bo tak sie rozpisałeś w tym całym swoim żalu, że
              nic dla mnie nie zostało.

              Powiem tak: Twój przypadek jest jednym z wielu. Znam kobiety i mężczyzn, którzy
              w ratowaniu podstawowej egzystencji (mało tego w skryciu przed rodziną, przed
              współmałżonkami)dyecydowali się na ten ostateczny krok.

              I co ciekawe.... ciało okazało się ich SUPER źródłem dodatkowych pieniążków.

              NIe chciałbym być odebrany w ten sposób, że namawiam do tego, ale chciałem
              powiedzieć, że to zjawisko istnieje i to nie tak rzadko.
            • luisssa Re: RIPOSTA 06.10.02, 19:40
              YETI, mam pewne rozwiazanie, tylko nie wiem, czy bedziesz spelnial warunki.
              Napisz do mnie na skrzynke. Pozdr
    • Gość: flip alles klar IP: *.p.lodz.pl 06.10.02, 21:49
      Wlasciwie wszystko jest jasne. Z jednej strony sa ci, co wyspiewuja "zaloz
      firme", "jestes slaby" itp., a z drugiej ci co
      jecza "zmarnowali", "nakradli", "zniszczyli". Jesli tych pierwszych jest coraz
      mniej, a tych drugich coraz wiece, to pierwsi powinni rozgladac sie za:
      - silna policja
      - miekkim ladowanie gdzies tam,
      bo na nic innego ich nie stac, jak czas pokazal. A bylo 10 lat.
      • Gość: Karlik Nic sie nie zmieni,tak bylo jest i bedzie !!!! IP: *.cpe.quickclic.net 23.10.02, 15:44
        Polska to piekny kraj,ale ludzie ktorzy tam mieszkaja robia go obrzydliwym.
    • Gość: Kraken Re: OSTATNI GASI ŚWIATŁO! Polska krajem upokorzen IP: *.ipt.aol.com 24.10.02, 16:47
      Z uwaga przeczytalem wszystkie wypowiedzi i chcialbym dorzucic swoj "kamyk" do
      tego ogrodka-otoz moge o sobie powiedziec,ze probowalem w Polsce WSZYSTKIEGO-od
      zakladania "Solidarnosci" w swym zakladzie pracy do "brania sprawy we wlasne
      rece" po emigracje(i z tego ostatniego kroku jestem niezwykle zadowoly)-
      wydawaloby sie czytajac niektorych forumowiczow wypowiadajacych sie tutaj,ze w
      Polsce wystarczy byc tylko twardzielem wiedzacym czego sie chce,miec
      wyksztalcenie i checi dzialania-ZAPEWNIAM-NIC
      BARDZIEJ "ZMYLKOWEGO".Wyksztalcenie posiadam-specjalizacja w budownictwie
      wodnym oraz drugi kierunek-budownictwo ogolne ze specjalnoscia konstrukcje
      stalowe-do tego doswiadczenie geodezyjne w budownictwie drog zelaznych oraz
      torowisk suwnicowych,o specjalizacji spawalniczej(UDT) juz nawet nie
      wspominam.rzeczywiscie,w 1989 jak chyba wszyscy bylem pelen optymizmu,wiary w
      fachowosc nowo rzadzacych,przekonany o potrzebie inwestycji w nasz polski wcale
      nie taki znow zacofany przemysl-zalozylem jedna firme specjalistyczna,potem
      druga-niestety checi,fachowosc i doswiadczenie nie wystarczyly-NIE MIALEM
      UKLADOW W NOWYM USYTUOWANIU,bylem sklonny nawet dawac lapowki za otrzymanie
      zlecenia-niestety i to nie dzialalo-dostawaly je firmy gorsze,ktore krotko
      mowiac "pierdolily" robote,w nastepstwie dostajac nowe zlecenia na naprawienie
      tej roboty,ktora pol roku wczesniej spieprzyly dokumentnie-coz wiec
      pozostawalo???Nic tylko zwinac interes i szukac innych mozliwosci,ktore w
      zastraszajacym tempie sie kurczyly-patrzylem jak koledzy zaczynajacy handel od
      przyslowiowego stolika z papierosami poprzez przemyt i podatkowe kretactwa
      stali sie krezusami,a tacy jak ja,naiwnie wierzacy,ze "polskie rowniez moze
      oznaczac DOBRE" i wierzacy jak durnie,ze podstawa polskiej gospodarki MUSI byc
      nowoczesny przemysl-z rozpacza patrzylismy,jak kolejne ekipy rzadowe angazuja
      sie w kolejne "naloty" watykanskie,koscielne juble czy awantury aborcyjne w tym
      cyrku zwanym parlamentem ,zupelnie w dupie majac gospodarke narodowa,ktora
      wrecz rozdano niemal za darmo,a niejednokrotnie jeszcze doplacajac roznym
      cwaniaczkom pokroju Balazsa czy roznym pociotkom tych rzekomo "fachowych
      elyt".Zludzenia bardzo szybko sie rozwialy,wiec kiedy tylko nadarzyla sie
      okazja wziecia udzialu w "visa lottery"(przypadkiem przeczytalem ogloszenie i
      w "pijanym widzie" wyslalem)-nie namyslalem sie ani sekundy,tu juz nie chodzilo
      tyle o moja osobe,co o mych synow(6 i 13 lat,ktorzy nie mieli wlasciwie ZADNYCH
      szans w tej kundlacej sie Polsce)-traf chcial,ze moje zgloszenie zostalo
      wylosowane i pomimo tego,ze w USA nie mialem ZADNYCH ukladow,ani rodziny,ani
      znajomych-literalnie NIKOGO-jednak wyjechalem i do dzis dziekuje niebiosom,za
      otrzymana szanse.Zaczynalem prace w Ameryce,podobnie jak wielu Polakow przede
      mna i wielu po mnie od budowy-konkretnie od "roofingu",aby przy p[ierszej
      okazji "przeskoczyc" do przemyslu na stanowisko spawacza-stac mnie bylo na
      to,aby po 2 latach kupic dom,umeblowac go(meble sa dosc drogie)-obecnie od 4 lat
      (po wypadku w pracy) przebywam na zwolnieniu lekarskim,i wiem,ze jesli okaze
      sie,ze spawaczem juz nie bede mogl byc-panstwo na swoj koszt przeszkoli mnie z
      nostryfikacja dyplomow wlacznie,ze nie zostane pozostawiony samemu sobie(w
      koncu po to place podatki,z ktorych kazdy tutejszy rzad MUSI sie rozliczyc-
      przeciwnie niz w Polsce)-WRESZCIE ZNALAZLEM WLACIWE MIEJSCE NA TYM PADOLE-a
      teraz wszyscy czlonkowie rodziny pozostalej w Polsce biora udzial w corocznym
      losowaniu Immigration visa zdajac sobie sprawe,ze w Polsce juz NIC wlasciwe nie
      zdzialaja i liczyc moga tylko na swoja przedsiebiorczosc ,ale poza jej
      granicami.
      Wiec powtorze za zalozycielem tego watku-LUDZIE NIE CZEKAJCIE,EMIGRUJCIE
      NATYCHMIAST-zanim ten system jaki obecnie w kraju panuje zabije w was entuzjazm
      i chec dzialania.
      pozdr.
      • lombat Re: Krakenowi 25.10.02, 02:55
        Kraken jestes fantastyczny
        Po prostu wyjeles mi to z ust, bo nie potrafilem nigdy tak jak Ty wyartykulowac
        wlasnie takich samych problemow. Zazwyczaj bylo tak, ze powiedzialo sie dwa slowa
        o tum co boli, a potem to lecialy h.. i qu.... .
        Zgadzam sie ze wszystkim , co napisales, ale mam wlasna nieco szersza interpretacje
        po prostu : okolo 300 lat temu spoleczenstwo polskie wyczerpalo swoje mozliwosci
        organizacji i rozwoju. Skutki tego wszyscy ponosimy. Czuje to podskornie i nie potrafie
        przeprowadzic zadnego spojnego dowodu, ale wszystkie zdarzenia i zachowanie ludzi
        potwierdzja moja teze. W tym swietle interpretacja wiekszosci zjawisk na przestrzeni ost.
        300 lat staje sie dla mnie bardzo klarowna. Bo nikt nie chce juz myslec w kategoriach
        calego spoleczenstwa, panoszy sie chciejstwo i arogancja wladzy. Zaczynamy widziec
        tylko swoj czubek nosa, a postawy spolecznie cyniczne sa przykladami wychowawczy-
        mi dla nastepnych pokolen. Przypuszczalnie droga do UE bedzie sie wiazala z jakimis
        olbrzymimi zmianami (rewolucja, rozruchami?) w Kraju, ktorych znaczna czes narodu
        nie przetrwa. Tak czuje bardzo wiele osob, wiec co ? Trzeba uciekac, czego Tobie gratuluje

        Z powazaniem
        Lombat
        • tybr Re: Krakenowi 25.10.02, 17:16
          "Serce roście, patrząc na te czasy..." napisał biedulek
          Współczucie zamiast gratulacji z powodu zasobów przedsiębiorczości.
          Zdaje się, że jakakolwiek próba dotykania kwestii wierności wzorcom etycznym
          mija się z celem bo... najpierw trzeba by je mieć.
          Et... "perły przed wieprze"
          Zdowia życzę bo na cokolwiek innego chyba już za późno.
          • Gość: Kraken Re: tybrowi IP: *.ipt.aol.com 25.10.02, 17:41
            tybr napisał:

            > "Serce roście, patrząc na te czasy..." napisał biedulek
            > Współczucie zamiast gratulacji z powodu zasobów przedsiębiorczości.
            > Zdaje się, że jakakolwiek próba dotykania kwestii wierności wzorcom etycznym
            > mija się z celem bo... najpierw trzeba by je mieć.
            > Et... "perły przed wieprze"
            > Zdowia życzę bo na cokolwiek innego chyba już za późno.
            *********************
            -Kr. Nie bardzo rozumiem do czego,lub kogo odnosi sie twoj post!!Ja bowiem
            NIGDZIE nie napisalem,ze "serce mi rosnie",do czego wiec "pijesz"??mam
            natomiast nieodparte wrazenie,ze masz ogromne klopoty "biedulku" albo z
            percepcja,albo ze zrozumieniem prostego w koncu tekstu.Wspolczucie zachowaj dla
            innych "zrobionych w konia" przez te "demokracje",ktora stala sie ich udzialem
            bez ich winy.Co do wzorcow etycznych-mam wrazenie,ze brakuje ich przede
            wszystkim tobie samemu i usilujesz niezdarnie innym imptuowac swa wlasna
            niedoskonalosc,jesli jednak sie myle-prosilbym o podanie tych "wzorcow
            etrycznych"-bo dla ,mnie podstawowym wzorcem jest zapewnienie godziwego bytu
            mojej rodzinie,a czy w zwiazku z tym zmuszony bede poslugiwac sie jezykiem
            angielskim,chinskim,czy nawet rosyjskim-jest doprawdy sprawa
            drogorzedna,i "narodowo-patriotyczne" gadki o "skrzydlach husarskich"albo zesmy
            to "jacy-tacy" doprawdy przestaly mnie zupelnie "krecic" od czasu kiedy
            przejrzalem na oczy,lub raczej kiedy jasno okazalo sie do czego wlasciwie
            doprowadzono Polske-masz racje-ja i mnie podobni "frajerzy" rzucilismy PERLY
            naszego zapalu przed WIEPRZE "elyt"-zaluje tylko ZMARNOWANYCH kilku lat w
            tej "odnowionej" Polsce(lat,ktorych nawet wrogowi nie zycze)-wiec daruj sobie
            te "ironie" rodem z Samoobrony(a raczej Samejbrony)i zastanow sie raczej nad
            swa wlasna indolencja,a moze pospolitym strachem przed swiatem zewnetrznym
            (znajdujacym sie poza ta opiewana Polska)-czy to aby nie paralizuje cie do tego
            stopnia,ze kazdego odwaznego uwazasz za swego rodzaju "odszeczepienca" dla
            wlasnego "kurazu" zaslaniajac sie "wzorcami etycznymi"???
            Zycze dobrego trawienia i wydalania,bo na inne wartosci chyba cie nie stac!
            • munde ---Do Spinki..+++---==== 25.10.02, 17:52
              Pomerdalem posty i wpisalem w innym watku. ;-))) to co ponizej :


              A propos Twego postu nt. wyjazdu na "wyspy szczesliwe "
              Ja wyjechalem dawno ale wracam prawie co roku.
              Musze tobie wyznac ze te powroty sa coraz krotsze i coraz bardziej wymeczone,
              wiec chyba niedlugo przestane juz jezdzic do Polski.
              Czuje sie po prostu lepiej tu gdzie mieszkam, choc daleko i tu do El Dorado...
              Wole jednak ludzi na luzie, brak dobijajacych problemow codziennosci i nie
              uwierzysz- politycy maja tu sympatyczniejsze geby i gadaja jakos bardziej z
              sensem.
              Nieustajace pozdrowienia.
            • tybr Re: tybrowi 28.10.02, 08:21
              Oj! jak ukłuło!
              Gość portalu: Kraken napisał(a):


              > *********************
              > -Kr. Nie bardzo rozumiem do czego,lub kogo odnosi sie twoj post!!Ja bowiem
              > NIGDZIE nie napisalem,ze "serce mi rosnie",do czego wiec "pijesz"??

              Ależ oczywiście, nigdzie nie napisałeś, zrobił to przed tobą niejaki
              Kochanowski A ty, gdybyś kiedyś choć zajrzał do literatury, do historii, to
              może łatwiej byłoby ci o udzielenie sobie odpowiedzi na pytanie o wzorzec
              etyczny.

              > ... zapytaj innych "zrobionych w konia" przez te "demokracje",ktora stala sie
              ich udzialem
              > bez ich winy.

              Na przykład ty z pewnością czujesz się zrobiony w konia. Zupełnie nie rozumiem
              dlaczego opatrujesz demokrację cudzysłowem. Czyżbyś uważał że to coś w czym
              prowadzisz swoją mizerną egzystencję to taka niby demokracja. No cóż, w koncu
              każdy ma taką demokrację jaką sobie zmajstruje...

              Co do wzorcow etycznych-mam wrazenie,ze brakuje ich przede
              > wszystkim tobie samemu i usilujesz niezdarnie innym imptuowac swa wlasna
              > niedoskonalosc,jesli jednak sie myle-prosilbym o podanie tych "wzorcow
              > etrycznych"-

              A jak ci się podoba taki: "Panie wybacz mu bo nie wie co mówi" wybacz mu też,
              że nie pamięta (może nie zna znaczenia?) słów honor, ojczyzna, rodzina...


              zastanow sie raczej nad (...) pospolitym strachem przed swiatem zewnetrznym
              > (znajdujacym sie poza ta opiewana Polska)-czy to aby nie paralizuje cie do
              tego stopnia,ze kazdego odwaznego uwazasz za swego rodzaju "odszeczepienca" dla
              > wlasnego "kurazu" zaslaniajac sie "wzorcami etycznymi"???

              Nie boję sie . Od 1979 roku wymieniłem 4 paszporty ze względu na brak miejsca
              na wizy. Miałem w tym okresie różne oferty tylko że upatrzonym miejscem dla
              mnie i mojej rodziny było zawsze "TU" a nie tam
              Tak więc powtórzę za tobą:
              > Zycze dobrego trawienia i wydalania,bo na inne wartosci chyba cie nie stac!
              • Gość: Kraken Re: tybrowi IP: *.proxy.aol.com 28.10.02, 18:29
                tybr napisał:

                > Oj! jak ukłuło!
                ***************
                -Kr. Raczej rozsmieszylo!!

                > Gość portalu: Kraken napisał(a):
                >
                >
                > > *********************
                > > -Kr. Nie bardzo rozumiem do czego,lub kogo odnosi sie twoj post!!Ja bowiem
                >
                > > NIGDZIE nie napisalem,ze "serce mi rosnie",do czego wiec "pijesz"??
                >
                > Ależ oczywiście, nigdzie nie napisałeś, zrobił to przed tobą niejaki
                > Kochanowski A ty, gdybyś kiedyś choć zajrzał do literatury, do historii, to
                > może łatwiej byłoby ci o udzielenie sobie odpowiedzi na pytanie o wzorzec
                > etyczny.
                ***********************
                -Kr. Chlopysiu-zyczylbym ci znac literature na tyle,na ile ja ja znam-za
                miszczem z Czarnolasu moge tylko powtorzyc:"nowa przypowiesc Polak sobie
                kupi,ze i przed szkoda i po szkodzie-GLUPI"
                Co do wzorcow etycznych literatura jest OSTATNIM miejscem,gdzie nalezaloby
                ich szukac-to TYLKO literatura,raczej NIJAK nie przystajaca do rzecywistosci-
                ale chcesz zyc w swiecie zludzen-twoja sprawa
                >
                > > ... zapytaj innych "zrobionych w konia" przez te "demokracje",ktora stala
                > sie
                > ich udzialem
                > > bez ich winy.
                >
                > Na przykład ty z pewnością czujesz się zrobiony w konia. Zupełnie nie
                rozumiem
                > dlaczego opatrujesz demokrację cudzysłowem. Czyżbyś uważał że to coś w czym
                > prowadzisz swoją mizerną egzystencję to taka niby demokracja. No cóż, w koncu
                > każdy ma taką demokrację jaką sobie zmajstruje...
                ********************
                -Kr. Coz ty biedoto umyslowa mozesz wiedziec o mojej egzystencji???Ja czuje sie
                w pelni usatysfacjonowany,i chyba o to w zyciu chodzi,akurat wczoraj obejrzalem
                skrotowy "program" polskiej telewizji w USA na temat ostatnich wydarzen-
                DOBRZE,ZE TO JEST W JEZYKU POLSKIM-Jankesi ryczeliby ze smiechu widzac te
                polska "demokracje"-masz racje-taka wam zmajstrowano,wiec w takiej egzystujecie-
                nie namawiaj jednak innych do babrania sie w tym gownie!!!
                >
                > Co do wzorcow etycznych-mam wrazenie,ze brakuje ich przede
                > > wszystkim tobie samemu i usilujesz niezdarnie innym imptuowac swa wlasna
                > > niedoskonalosc,jesli jednak sie myle-prosilbym o podanie tych "wzorcow
                > > etrycznych"-
                >
                > A jak ci się podoba taki: "Panie wybacz mu bo nie wie co mówi" wybacz mu też,
                > że nie pamięta (może nie zna znaczenia?) słów honor, ojczyzna, rodzina...
                *******************************
                -Kr. O ojczyzne sie nie prosilem,rodzina jest ze mna,A "honor"...W Polsce na
                pewno dawno go juz nie ma!!Powiem ci jeszcze jedno-za USA moglbym sie bic-za
                Polske-na pewno nie!!!JUZ nie
                >
                >
                > zastanow sie raczej nad (...) pospolitym strachem przed swiatem zewnetrznym
                > > (znajdujacym sie poza ta opiewana Polska)-czy to aby nie paralizuje cie do
                >
                > tego stopnia,ze kazdego odwaznego uwazasz za swego rodzaju "odszeczepienca"
                dla
                >
                > > wlasnego "kurazu" zaslaniajac sie "wzorcami etycznymi"???
                >
                > Nie boję sie . Od 1979 roku wymieniłem 4 paszporty ze względu na brak miejsca
                > na wizy. Miałem w tym okresie różne oferty tylko że upatrzonym miejscem dla
                > mnie i mojej rodziny było zawsze "TU" a nie tam
                > Tak więc powtórzę za tobą:
                *****************************
                -Kr. Oj widze,ze matuszka-komuna piescila cie serdecznie tymi paszportami-ja
                swoj pierwszy otrzymalem na poczatku 89r.Te bajeczki o ofertach mozesz sobie
                powtarzac do upojenia-po prostu NIE UMIESZ odnalezc sie gdzie indziej poza
                polskim folwarkiem -i dorabiasz do tego "ideolo"
                o "ojczyznie","rodzinie" "honorze"-ZALOSNE TO WIDOWISKO!!Widzialem juz bardzo
                wielu Polakow,ktorzy mieli te niby "oferty",wiec lepiej "milcz Wasc-wstydu
                oszczedz"

                > > Zycze dobrego trawienia i wydalania,bo na inne wartosci chyba cie nie sta
                > c!
                *********************
                -Kr. No i widzisz-samemu NIC wymyslec nie potrafisz!!Wiec lepiej dla
                innych,abys nie wychylal sie ze swych oplotkow umyslowych
                • tybr Re: tybrowi 29.10.02, 07:38
                  No i coby tu można na takie twoje dictum. (o ile w ogóle)
                  1. popraw polszczyznę
                  2. wsłuchaj się w treść aforyzmu zaczerpniętego z mądrości Wschodu
                  "Chce, niech pyskuje sobaka, skoro obyczaj jej taki
                  i rola w życiu jej taka - chce, niech pyskuje sobaka.
                  Ujma stąd żadna, nijaka. I skutek także nijaki
                  Chce niech pyskuje sobaka, skoro obyczaj jej taki..."
                  3. Życzę pogody ducha do końca twoich dni. Ciesz się sobą, ale na litość Boską
                  nie rozpowiadaj o sobie na około bo jeszcze kto na poważnie weźmie to co
                  mówisz. A w miarę upływu lat ludzie są mniej skorzy do pobłażliwości.
                  • Gość: barbinator do krakena i tybra IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 10:55

                    Fajnie sobie gadacie, chłopaki, nie ma co – żywa ilustracja niedawnego wątku pt
                    *dlaczego Polacy nie potrafią ze sobą rozmawiać* Wtedy broniłam jak
                    niepodległości mojego przekonania, że wcale nie jesteśmy gorsi od innych nacji,
                    ale jak tak się wam przysłuchuję, to zaczynam mieć wątpliwości....
                    Kraken, jak dobrze licze to jestes już w Stanach co najmniej od 8 lat. Uwazam
                    więc, że jak na człowieka który kiedyś zakładał Solidarność to coś za prędko
                    zniechęciłeś się do nowej rzeczywistości. Demokracji ani wolnego rynku nie daje
                    się zbudować w rok czy 5 lat, na to trzeba kilkudziesięciu lat ciężkiej pracy
                    tu, w kraju, nie zaś pouczania zza oceanu. Uwierzyłeś Wielkiemu Elektrykowi jak
                    bajdurzył o drugiej Japonii? – współczuję naiwności. Trzeba było raczej pocztać
                    stare teksty Churchilla, wtedy gdy mówił: *obiecać wam mogę tylko pot, krew i
                    łzy* Nie potępiam ludzi, którzy wybierają emigrację – każdy ma jedno życie i
                    prawo przeżyć je tak jak mu wygodnie. Jednak wolałabym, żeby ktoś kto dawno
                    temu postawił na wygodę i opuścił Polskę nie stawiał diagnoz na temat tego co w
                    moim kraju jest dobre a co nie. Twoją ojczyzną jest teraz Ameryka – może lepiej
                    jej się przyjrzyj, bo mnie się widzi, że nasze afery to małe pikuś w porównaniu
                    z chocby Enronem.
                    Pozdrawiam obu panów, B.
                    • Gość: Kraken Re: do barbinator IP: *.ipt.aol.com 29.10.02, 15:55
                      Gość portalu: barbinator napisał(a):

                      >
                      > Fajnie sobie gadacie, chłopaki, nie ma co – żywa ilustracja niedawnego wą
                      > tku pt
                      > *dlaczego Polacy nie potrafią ze sobą rozmawiać* Wtedy broniłam jak
                      > niepodległości mojego przekonania, że wcale nie jesteśmy gorsi od innych
                      nacji,
                      ******************
                      -Kr. Jednak jestesmy-najlepszym przykladem sa ostatnie wydarzenia w sejmie
                      >
                      > ale jak tak się wam przysłuchuję, to zaczynam mieć wątpliwości....
                      ******************
                      -Kr. To rzecz jak najbardziej ludzka


                      > Kraken, jak dobrze licze to jestes już w Stanach co najmniej od 8 lat.
                      **********************
                      -Kr, Niezle liczysz-jestem tutaj 7 lat



                      Uwazam
                      > więc, że jak na człowieka który kiedyś zakładał Solidarność to coś za prędko
                      > zniechęciłeś się do nowej rzeczywistości. Demokracji ani wolnego rynku nie
                      daje
                      *************************
                      -Kr. Tak uwazasz???Siedem lat(89-96) to wedlug ciebie "za predko"???
                      Zniechecilem sie ZNACZNIE wczesniej-kiedy przecieralem ze zdumienia slipia
                      widzac,jak w tym zabawowym okraglym budynku przy Wiejskiej podczas gdy
                      najbardziej nabrzmiale problemy gospodarcze czekaja FACHOWE na rozwiazanie-CALA
                      dyskusja toczy wokol babskiej dupy i sprawy aborcji,tudziez krzyzy w miejscach
                      publicznych-o ile poprzednio darzylem kosciol jakim-takim szacunkiem-od tego
                      momentu-zaczalem go nienawidziec!!
                      >
                      > się zbudować w rok czy 5 lat, na to trzeba kilkudziesięciu lat ciężkiej pracy
                      > tu, w kraju, nie zaś pouczania zza oceanu.
                      ************************
                      -Kr. Po pierwsze NIKOGO nie pouczam,a jedynie radze wszystkim,ktorzy mysla o
                      emigracji,aby przestali myslec,i zaczeli kolo tego "chodzic"(skoro juz takie
                      mysli sie w nich pojawily,to predzej-pozniej zrealizuja je,wiec tylko radze,aby
                      zrobili to jak najpredzej-sam mialem w 88r, przygotowane dokumenty azylanckie
                      do RPA,lecz niestety nie wyslalem ich widzac,ze w ZSRR zaczyna sie "odwilz" co
                      bylo szansa dla Polski-i do dzis zaluje tej swojej rezygnacji)
                      Co do KILKUDZIESICIU lat ciezkiej pracy mowil juz ustepujacy w 89r. jeden z
                      NAJMADRZEJSZYCH polskich premierow p.Franciszek Rakowski-osrzegal wowczas
                      prawicowych "oszolow",ze potrzeba co najmniej 20 lat POWOLNEGO przechodzenia do
                      gospodarki kapitalistycznej,w przeciwnym wypadku odbedzie sie to OGROMNYM
                      kosztem spolecznym-czy mylil sie????Ale az tak czarnego scenariusza nawet on
                      nie przewidzial!




                      Uwierzyłeś Wielkiemu Elektrykowi jak
                      >
                      > bajdurzył o drugiej Japonii?
                      *****************
                      -Kr. Temu "wiechciowi" z Popowa NIGDY nie wierzylem-nawet w pamietnym 1980-dla
                      przypomnienia-to wlasnie jego idiotyczne pogrozki w Radomiu doprowadzily,a
                      przynajmniej znacznie przyspieszyly wprowadzenie "stanu wojennego"-za co chyba
                      wypada podziekowac gen. Jeruzelskiemu




                      – współczuję naiwności.
                      ********************
                      -Kr. Nie musisz!!Az taki naiwny nie bylem-lecz bylem BARDZO naiwny wierzac w
                      1989,ze "teraz juz bedzie NORMALNIE"-i za to sam siebie pralbym po pysku!!!



                      Trzeba było raczej p
                      > ocztać
                      > stare teksty Churchilla, wtedy gdy mówił: *obiecać wam mogę tylko pot, krew i
                      > łzy*
                      ***********************
                      -Kr. To chyba powiedzial przystepujac do II wojny-a nie z okazji reformowania
                      gospodarki-te polskie lzy bylyby zbedne,gdyby rzeczywiscie UCZCIWI ludzie
                      zajeli sie ta "przebudowa" ustroju-a nie plugawa banda lajdakow




                      Nie potępiam ludzi, którzy wybierają emigrację – każdy ma jedno życi
                      > e i
                      > prawo przeżyć je tak jak mu wygodnie. Jednak wolałabym, żeby ktoś kto dawno
                      > temu postawił na wygodę i opuścił Polskę nie stawiał diagnoz na temat tego co
                      w
                      >
                      > moim kraju jest dobre a co nie.
                      *********************
                      -Kr. Nie bardzo rozumiem-mnie odmawiasz tego prawa,a urzedasom z
                      Brukseli,ktorym polskie sprawy sa tak obce jak mnie kratery na Ksiezycu,juz
                      nie???




                      Twoją ojczyzną jest teraz Ameryka
                      *********************
                      -Kr. Owszem jest krajem,ktory mnie i mojej rodzinie dal szanse na NORMALNE
                      zycie(i za to bede dozgonnie wdzieczny)-jednak widzisz to nie takie proste-
                      OBYWATELEM polskim nawet wbrew swej woli nadal jestem,moje dzieci rowniez,i
                      dzieci ich dzieci rowniez nimi beda w swietle obecnie istniejacego polskiego
                      ustawodawstwa(czasami zastanawiam sie czy np. moj syn,kiedy przyjedzie do
                      Polski,nie zostanie aresztowany np. za uchylanie sie od odbycia sluzby
                      wojskowej,jako,ze caly czas jest polskim obywatelem,a obywatelstwa moze sie
                      zrzec dopiero po zalatwieniu calego szeregu zbednych formalnosci na miejscu w
                      Polsce,a ostatnim decydentem jest prezydent,ktory moze "wedlug uznania" ODMOWIC
                      skreslenia z listy obywateli).Jednak i ja mam swe roszczenia wobec rzadu
                      polskiego-w koncu placilem przez 20 lat skladki ZUS,ktore bede staral
                      sie "odebrac",jako,ze w Polsce z emerytury korzystac nie zamierzam-dopoki te
                      sprawy nie zostana uregulowane-uwazam,ze mam CALKOWITE prawo wypowiadac sie
                      zarowno na temat polskiej polityki,jak i gospodarki



                      – może
                      > lepiej
                      > jej się przyjrzyj, bo mnie się widzi, że nasze afery to małe pikuś w
                      porównaniu
                      >
                      > z chocby Enronem.
                      ********************88
                      -Kr. Jednak szefowie "Enronu" siedza,a rzad lamie sobie mozgownice,jak setkom
                      tysiecy ludzi zwrocic ich pieniadze.Nie wspominajc juz o tym,ze przyjeto caly
                      szereg projektow ustaw,aby tego rodzaju "kreatywna ksiegowosc" zlikwidowac w
                      przyszlosci!Pokaz mi taki przyklad w Polsce,bowiem jak dochodza sluchy,szefowie
                      Stoczni Szczecinskiej,ktorzy korzystali z tej samej firmy audytorskiej i
                      doprowadzili ten zaklad do upadlosci juz "bujaja" na wolnosci korzystajac z
                      zagrabionych pieniedzy,podczas gdy wiekszosc "wycykanych" pracownikow
                      literalnie "nie ma co do garnka wlozyc"


                      > Pozdrawiam obu panów, B.
                      ****************************
                      -Kr. Dziekuje i vice-versa


                      • Gość: barbinator Re: do barbinator IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.02, 10:12
                        Gość portalu: Kraken napisał(a):
                        > Zniechecilem sie ZNACZNIE wczesniej-kiedy przecieralem ze zdumienia slipia
                        > widzac,jak w tym zabawowym okraglym budynku przy Wiejskiej podczas gdy
                        > najbardziej nabrzmiale problemy gospodarcze czekaja FACHOWE na rozwiazanie-
                        CALA
                        >
                        > dyskusja toczy wokol babskiej dupy i sprawy aborcji,tudziez krzyzy w
                        miejscach
                        > publicznych-o ile poprzednio darzylem kosciol jakim-takim szacunkiem-od tego
                        > momentu-zaczalem go nienawidziec!!

                        Mnie też to wkurzało i nadal wkurza, ale z perspektywy lat patrzę na ówczesne
                        spory nieco inaczej. Nam się wtedy wydawało, że Solidarność jest monolitem, a
                        przecież byli w niej ludzie o bardzo różnych poglądach, często wzajemnie się
                        wykluczających. Co mieli ze sobą wspólnego Michnik i Macierewicz czy
                        Chrzanowski i Kuroń? – to i tak cud, że wspólna niechęć do komuny tak długo
                        trzymała ich razem. Po 89 musiała się ta sielanka skończyć, no i zaczął sę ten
                        cyrk który wszyscy znamy....


                        -Kr. Po pierwsze NIKOGO nie pouczam,a jedynie radze wszystkim,ktorzy mysla o
                        > emigracji,aby przestali myslec,i zaczeli kolo tego "chodzic"(skoro juz takie
                        > mysli sie w nich pojawily,to predzej-pozniej zrealizuja je,wiec tylko
                        radze,aby zrobili to jak najpredzej-sam mialem w 88r, przygotowane dokumenty
                        azylanckie do RPA,lecz niestety nie wyslalem ich widzac,ze w ZSRR zaczyna
                        sie "odwilz" co bylo szansa dla Polski-i do dzis zaluje tej swojej rezygnacji)


                        Mimo że większym szacunkiem dażę ludzi, którzy zostali w kraju i starają się
                        coś dobrego (dla siebie a przy okazji dla kraju) zrobić, to bynajmniej nie
                        odmawiam nikomu prawa do emigracji i do szacunku też. Jedyna grupa, której nie
                        lubię i nie szanuję to ci, którzy ciągle gadają jak to na zachodzie jest dobrze
                        a u nas beznadziejnie, jednak tyłka z kraju nie ruszają. Jak w tym starym
                        kawale o Żydzie, który prosi Jahwe by dał mu wygrać na loterii. Prosi i prosi a
                        Jahwe nic. Wreszcie za którymś razem Jahwe wychyla się zza chmury i mówi
                        zniecierpliwionym głosem: Mosze, ty mnie daj szansę! Ty kup wreszcie ten los na
                        loterię!

                        > Co do KILKUDZIESICIU lat ciezkiej pracy mowil juz ustepujacy w 89r. jeden z
                        > NAJMADRZEJSZYCH polskich premierow p.Franciszek Rakowski-osrzegal wowczas
                        > prawicowych "oszolow",ze potrzeba co najmniej 20 lat POWOLNEGO przechodzenia
                        do
                        >
                        > gospodarki kapitalistycznej,w przeciwnym wypadku odbedzie sie to OGROMNYM
                        > kosztem spolecznym-czy mylil sie????Ale az tak czarnego scenariusza nawet on
                        > nie przewidzial!


                        To niezbyt popularny pogląd, ale masz sporo racji – Rakowski to był niegłupi
                        facet. Widac warto czasami spojrzec na Polske z oddali, bo siedząc tutaj trudno
                        byłoby to dostrzec – jak pewno wiesz Rakowski od lat funkcjonuje jako
                        sztandarowy szwarccharakter, na jednej płaszczyźnie z Urbanem. Ja mam jednak
                        dobrą pamięć i pamiętam jeszcze, że banany, bakalie i mięso bez kartek pojawiło
                        się w Polsce wcale nie za Balcerowicza, jak to nieco młodszym od nas zdążono
                        wmówić, ale właśnie za Rakowskiego....


                        >
                        > *********************
                        > -Kr. Nie bardzo rozumiem-mnie odmawiasz tego prawa,a urzedasom z
                        > Brukseli,ktorym polskie sprawy sa tak obce jak mnie kratery na Ksiezycu,juz
                        > nie???
                        > (ciach!)
                        Pokaz mi taki przyklad w Polsce,bowiem jak dochodza sluchy,szefowie
                        >
                        > Stoczni Szczecinskiej,ktorzy korzystali z tej samej firmy audytorskiej i
                        > doprowadzili ten zaklad do upadlosci juz "bujaja" na wolnosci korzystajac z
                        > zagrabionych pieniedzy,podczas gdy wiekszosc "wycykanych" pracownikow
                        > literalnie "nie ma co do garnka wlozyc"

                        Nie, to nie tak... Nie odmawiam ci prawa, tylko uważam, że siedząc w Stanach
                        nie dostrzegasz pewnych niuansów. Na przykład widzisz tylko skrzywdzonych
                        stoczniowców czy górników i wypasionych kapitalistów robiących kariery na ich
                        grzbietach. Nie wszyscy ludzie próbujący coś zrobić w stoczni byli złodziejami.
                        Robotnicy zaś są w jakimś stopniu (nie mówię że wyłącznie!!!) sami sobie winni –
                        gdyby wcześniej zgodzili się na nieco nizsze stawki (średnia na stoczni była
                        grubo powyżej średniej krajowej) i rezygnację z niektórych przywilejów
                        (proponowano im np. system akordowy), to może zdołaliby uratować swoje miejsca
                        pracy. Podobnie jest teraz z górnikami – nie zgodzili się na program naprawczy
                        opracowany przez poprzedni rząd, tzw solidarnościowy a teraz jak się okazało,
                        że trzeba będzie zamykać kopalnie, bo państawa nie stać by do nich dłużej
                        dopłacać, to jest płacz i zgrzytanie zębów.
                        Pozdrawiam, B.
                        • alfalfa Re: można się wtrącić? 30.10.02, 12:58
                          Zgadzam się z Tobą Barbinatorko. Wkurzam się na to nasze polskie piekiełko i
                          oczywiście też uważam, że można mieć dość i wyemigrować (sam się nad tym nie
                          raz zastanawiałem). Wydaje mi się, że ci, którzy zostają mają w ten sposób swój
                          minimalny wpływ na to co się w Posce dzieje. Ci, którzy emigrują tracą tę
                          możliwość, jak również możliwość oceny sytuacji w jakiej Polska aktualnie jest
                          (a lekko nie jest, oj nie...). Krytykowanie Polaków w Polsce z zagranicy jest
                          moim zdaniem lekkim nadużyciem. Rozumiem, że przyjeżdżają i coś do nich
                          dociera, czytają może gazety będąc na Zachodzie lub oglądają Polonię1 ale to
                          nie to samo co walczyć z problemami polskiej codzienności. Ich oceny są
                          generalnie historyczne i raczej nie przystają do rzeczywistości.
                          pzdr.
                          • Gość: Kraken Re:Do "barbinator" i "alfalfa" IP: *.ipt.aol.com 30.10.02, 16:28
                            Akurat obie wypowiedzi sie zazebiaja,wiec pozwole sobie odpowiedziec wam jednym
                            postem

                            ) Zniechecilem sie ZNACZNIE wczesniej-kiedy przecieralem ze zdumienia slipia
                            ) widzac,jak w tym zabawowym okraglym budynku przy Wiejskiej podczas gdy
                            ) najbardziej nabrzmiale problemy gospodarcze czekaja FACHOWE na rozwiazanie-
                            CALA
                            )
                            ) dyskusja toczy wokol babskiej dupy i sprawy aborcji,tudziez krzyzy w
                            miejscach
                            ) publicznych-o ile poprzednio darzylem kosciol jakim-takim szacunkiem-od tego
                            ) momentu-zaczalem go nienawidziec!!

                            Mnie też to wkurzało i nadal wkurza, ale z perspektywy lat patrzę na ówczesne
                            spory nieco inaczej. Nam się wtedy wydawało, że Solidarność jest monolitem, a
                            przecież byli w niej ludzie o bardzo różnych poglądach, często wzajemnie się
                            wykluczających. Co mieli ze sobą wspólnego Michnik i Macierewicz czy
                            Chrzanowski i Kuroń? – to i tak cud, że wspólna niechęć do komuny tak długo
                            trzymała ich razem. Po 89 musiała się ta sielanka skończyć, no i zaczął sę ten
                            cyrk który wszyscy znamy....
                            *************************
                            -Kr. Bolesne jest jednak,ze w tym cyrku(zastanawiam sie,czy w tym miejscu nie
                            ublizam ciezko pracujacym cyrkowcom porownujac ich do 'tego czegos" z ul.
                            Wiejskiej)apogeum osiagnelo "dorobkiewiczostwo" tych (p)oslow. Zadnemu
                            ugrupowaniu wcale nie chodzi o Polske,czy jej gospodarke,lecz jedynie o strefy
                            wplywow i tzw, "konfitury" dla "wszystkich znajomych krolika"




                            Mimo że większym szacunkiem dażę ludzi, którzy zostali w kraju i starają się
                            coś dobrego (dla siebie a przy okazji dla kraju) zrobić, to bynajmniej nie
                            odmawiam nikomu prawa do emigracji i do szacunku też. Jedyna grupa, której nie
                            lubię i nie szanuję to ci, którzy ciągle gadają jak to na zachodzie jest dobrze
                            a u nas beznadziejnie, jednak tyłka z kraju nie ruszają. Jak w tym starym
                            kawale o Żydzie, który prosi Jahwe by dał mu wygrać na loterii. Prosi i prosi a
                            Jahwe nic. Wreszcie za którymś razem Jahwe wychyla się zza chmury i mówi
                            zniecierpliwionym głosem: Mosze, ty mnie daj szansę! Ty kup wreszcie ten los na
                            loterię!
                            *********************
                            -Kr. Wierze,ze jest w Plosce wielu wspanialych i uczciwych ludzi-coz,kiedy nie
                            moga sie "przebic" przez ten partyjniacki beton-wiec wielu z nich rezygnuje
                            zniecheconych,a potem rozne ozolomstwo twierdzi,ze nie maja "sily przebicia"-no
                            coz w zestawieniu z rozwielmoznionym wilczym kapitalizmem-rzeczywiscie ,nie
                            maja!



                            To niezbyt popularny pogląd, ale masz sporo racji – Rakowski to był niegłupi
                            facet. Widac warto czasami spojrzec na Polske z oddali, bo siedząc tutaj trudno
                            byłoby to dostrzec – jak pewno wiesz Rakowski od lat funkcjonuje jako
                            sztandarowy szwarccharakter, na jednej płaszczyźnie z Urbanem. Ja mam jednak
                            dobrą pamięć i pamiętam jeszcze, że banany, bakalie i mięso bez kartek pojawiło
                            się w Polsce wcale nie za Balcerowicza, jak to nieco młodszym od nas zdążono
                            wmówić, ale właśnie za Rakowskiego....
                            *********************
                            -Kr. DOKLADNIE-ale juz nawet nie chodzi o te babany(nie lubie ich),czy mieso
                            bez kartek(okazuje sie,ze w okresie "kartkowym" narod odzywial sie znacznie
                            lepiej,anizeli obecnie)-to wlasnie najpierw Messner,potem Rakowski "uwolnili"
                            prywatna inicjatywe wraz z haslem-"co nie jest prawnie zabronione-jest
                            dozwolone"-i to oni wlasnie,a nie Walesa(jak twierdzi obecnie spora
                            czesc "oszolomstawa") dali Polakom paszporty do reki otwierajac w ten sposob
                            drzwi na swiat.Co do "szwarzcharakteru"-czy nie zauwazyle(a)s,ze polska scena
                            polityczna bez "sztandarowych" wrogow nie potrafi funkcjonowac???Swoja droga
                            bardzo cenie zarowno felietony Urbana,jak i Rakowskiego


                            Nie, to nie tak... Nie odmawiam ci prawa, tylko uważam, że siedząc w Stanach
                            nie dostrzegasz pewnych niuansów. Na przykład widzisz tylko skrzywdzonych
                            stoczniowców czy górników i wypasionych kapitalistów robiących kariery na ich
                            grzbietach. Nie wszyscy ludzie próbujący coś zrobić w stoczni byli złodziejami.
                            Robotnicy zaś są w jakimś stopniu (nie mówię że wyłącznie!!!) sami sobie winni –
                            gdyby wcześniej zgodzili się na nieco nizsze stawki (średnia na stoczni była
                            grubo powyżej średniej krajowej) i rezygnację z niektórych przywilejów
                            (proponowano im np. system akordowy), to może zdołaliby uratować swoje miejsca
                            pracy. Podobnie jest teraz z górnikami – nie zgodzili się na program naprawczy
                            opracowany przez poprzedni rząd, tzw solidarnościowy a teraz jak się okazało,
                            że trzeba będzie zamykać kopalnie, bo państawa nie stać by do nich dłużej
                            dopłacać, to jest płacz i zgrzytanie zębów.
                            ********************
                            -Kr. Alez ja wcale nie uzalam sie nad robotnikami,zal mi tylko ich rodzin
                            klepiacych obecnie przyslowiowa biede-jesli dobrze pamietam,sami gardlowali o
                            jak najszybsze sprywatyzowanie stoczni,a owczesnych szefow przestrzegajacych
                            przed taka "dzika" prywatyzacja chcieli wywozic na taczkach-maja wiec to czego
                            sami chcieli(podobnie rzecz sie ma z gornikami-zreszta "Hanysy" nigdy nie
                            cierpieli na przerost intelektu)-skad wiec obecne zadania w kierunku rzadu o
                            zapewnienie gwarancji finansowych,czy "ratowanie" miejsc pracy???-lecz co
                            obecnie maja poczac powiedzmy pracownicy dawnych PGR,ktore Walesa rozwiazal
                            JEDNYM dekretem z nikim sie nie konsultujac-czesciowo nawet go rozumiem-musial
                            miec naprawde nieprzyjemne wspomnienia z okresu pracy w POMie w Popowie,gdzie
                            jego nieudolnosc zawodowa nie znajdowala poblazania i musial sie ewakuowac do
                            stoczni,gdzie jako "miszcz" ladowal akumulatory,ktora to czynnosc zwykle
                            wykonywali tzw. "ludzie prosto z ulicy",przyuczeni do tej wlasnie funkcji.-a
                            jest tych "pegerusow" calkiem spora grupa-porownywalna nawet z gornikami-ok. 2-
                            2,5 mln,ludzi-im NIKT nie oferowal zadnych odpraw ani pakietow ochronnych,nikt
                            nie MUSIAL sie z nimi liczyc-z dnia na dzien pozostawiono ich samych sobie
                            powtarzajac za Walesa-"bierzta sprawy we wlasne rence"
                            Pozdrawiam, B.
                            ***************
                            -Kr. Dzieki i wzajemnie!

                            "alfalfa" napisal(a)
                            Zgadzam się z Tobą Barbinatorko. Wkurzam się na to nasze polskie piekiełko i
                            oczywiście też uważam, że można mieć dość i wyemigrować (sam się nad tym nie
                            raz zastanawiałem).
                            *******************
                            -Kr. Jezeli masz taka mozliwosc i swiadomie z niej rezygnujesz
                            przedkladajac "prace u podstaw"-szczerze cie podziwiam!!!

                            Wydaje mi się, że ci, którzy zostają mają w ten sposób swój
                            minimalny wpływ na to co się w Posce dzieje.
                            ********************
                            -Kr. Nigdy specjanego wplywu nie mieli bedac wiecznie manipulowanymi,szczegonie
                            przez kosciol,ktory nie zwazajac na fakt,ze nie do tego jest "powolany" stale
                            narzuca SWOJ punkt widzenia obludnie twierdzac,ze "kaplan tez czlowiek i
                            obywatel" i ma prawo miec swe poglady-owszem,ma prawo,ale na plebanii-kiedy
                            zaczyna glosic "swoje" poglady z ambony-automatycznie staje sie AGITATOREM(i to
                            marnego gatunku)-a tego juz mu nie wolno,ale czy kosciol kiedykolwiek
                            przestrzegal dobrych obyczajow???

                            Ci, którzy emigrują tracą tę
                            możliwość, jak również możliwość oceny sytuacji w jakiej Polska aktualnie jest
                            (a lekko nie jest, oj nie...).
                            ********************
                            -Kr. "Wplywu" mi wcale nie zal-nie zalezy mi na nim(choc w wyborach
                            parlamentarnych mam prawo uczestniczyc).Co do mozliwosco oceny sytuacji-
                            zapewniam cie,ze mamy wcale nie gorsza od ciebie korzystajac z tego poteznego
                            narzedzia jakim jest internet-w koncu lista dostepnych polskich dziennikow
                            liczy sobie ponad 2000 pozycji-od gazetek parafialnych po potezne
                            media.Podobnie jest ze stacjami radiowymi "Radiopol" pozwala na korzystanie ze
                            wszystkich niemal polskojezycznych stacji radiowych

                            Krytykowanie Polaków w Polsce z zagranicy jest
                            moim zdaniem lekkim nadużyciem.
                            ***********************8
                            -Kr. Nie mylmy krytyki z wyrazaniem rzeczywiscie SWOJEJ opinii-mam do tego
                            takie samo prawo,jak Polacy do krytyki postepoowania Putina w stosunku do
                            czeczenskich terrorystow.

                            Rozumiem, że przyjeżdżają i coś do
                            • Gość: Kraken Re:Do 'barbinator' i 'alfalfa'-2 IP: *.ipt.aol.com 30.10.02, 16:32
                              Dokonczenie

                              Rozumiem, że przyjeżdżają i coś do nich
                              dociera, czytają może gazety będąc na Zachodzie lub oglądają Polonię1
                              ********************
                              -Kr. Tych bredni nie ogladam-wystarczy przeczytac "oferte" tej Polonii 1,aby
                              wybuchnac smiechem-a jeszcze placic za takiego "gniota"!!???-widze,ze nie
                              doceniasz Polonii amerykanskiej-koscielne gadki,czy "soap-opery" w polskim
                              wydaniu sa na zenujaca niskim poziomie-ot,czasem w niedziele zona wlaczy kanal
                              stanowej polskiej stacji telewizyjnej(na bardzo kiepskim poziomie wykonawczym-
                              nedznych specjalistow od obrazu i dzwieku tam maja)-i zdazy mi sie, jak
                              ostatnio obejrzec sajmowa zadyme(to akurat bylo lepsze od niejednej komedii,czy
                              filmu "akcji")
                              ale to
                              nie to samo co walczyć z problemami polskiej codzienności.
                              ******************
                              -Kr. Nawalczylem sie-mam dosc,chociaz czego mi czasem bakuje,to polkich jezior
                              i wedkowania z kumplami-tutaj jest zarowno wiecej wody i ryb(do atlantyckich
                              lososi wlacznie_-ale jednak to nie to samo!!
                              Ich oceny są
                              generalnie historyczne i raczej nie przystają do rzeczywistości.
                              ******************
                              -Kr. No,nie opowiadaj,ze 7 lat to juz "historia", a oceny zapewniam cie,sa
                              swieze niczym ranne bulki-wlasnie dzieki internetowi.To nie jest tak,jak
                              niegdys,ze emigranci(a szczegolnie gorale) slyneliz pogladow a czasow
                              dziecinstwa swych rodzicow!!
                              pzdr.
                              -Kr. Wzajemnie
                              • Gość: barbinator Re:Do 'barbinator' i 'alfalfa'-2 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.02, 08:59
                                Najpierw w kwestii Wałęsy – niezależnie od tego co sama o nim myślę, to mam
                                mieszane uczucia gdy słyszę jak ktoś się z niego natrząsa.. Może dlatego, że
                                nie lubię jak kopie się leżącego, a może Wałęsa nadal jest dla mnie symbolem
                                czegoś ważniejszego niż on sam, ciągle cennego, czego nie chciałabym opluwać?
                                W 80 roku byłam za smarkata by zakładać Solidarność czy choćby NZS, ale pod
                                stocznię chodziłam jak wszyscy inni w Gdańsku. A później, po 13 grudnia
                                chodziliśmy pod blok w którym mieszkał Wałęsa na Zaspie..... Potem jak Wałęsa
                                zaczął głupieć to wszyscy mieliśmy strasznego kaca, ale mimo wszystko....

                                Co do Kościoła – IMO nie jest aż tak źle. Ta instytucja potrafi uczyć się na
                                błędach i obecnie jej wpływ na politykę jest duuuużo dyskretniejszy,( a bywa
                                nawet, że i korzystny) niż było to parę lat temu. A mówi ci to ktoś, kto jest
                                ateistą z przekonania i wychowania i kościoła sympatią wcale nie darzy...
                                Jasne, że lepiej by mi było gdzieś, gdzie w pełni stosuje się zasadę *oddaj
                                bogu co boskie, królowi co królewskie* ale żyję w kraju w którym większość
                                ludzi ma inne niż ja poglądy na kwestie światopoglądowe i trzeba to uszanować.
                                Mamy złą ustawę antyaborcyjną i dużo bałaganu wokół wychowania seksualnego w
                                szkołach (nawet tego brzydkiego słowa na S nie wolno używać, mówi się:
                                wychowanie do życia w rodzinie :-)) ale ja wierzę, że choćby po wejściu do UE
                                coś w tej sprawie się zmieni.
                                A o. Rydzyk z Ligą to taki folklor polityczny, w którym kraju go nie ma?

                                W kwestii manipulacji – mam nadzieję, że alfalfa się nie pogniewa jak w jego
                                imieniu powiem, że wcale nie czujemy się manipulowani. Wiem, że alfalfa
                                podobnie jak ja prowadzi własną małą (to znaczy nie wiem czy małą, ale własną
                                na pewno) firmę – ja z mężem swoją zakładaliśmy dokładnie wtedy kiedy ty
                                emigrowałeś, 7 lat temu. Nigdy nie żałowaliśmy tej decyzji i nie zamienilibyśmy
                                swojego życia na życie na emigracji, nawet gdyby dawałaby lepsze pieniadze –
                                chociaż watpię, w naszej branży pieniądze są niezłe nawet teraz w kryzysie.
                                Pozdrawiam, B.
                              • alfalfa Re:Do 'barbinator' i 'alfalfa'-2 01.11.02, 00:52
                                Gość portalu: Kraken napisał(a):

                                > Dokonczenie
                                >
                                > Rozumiem, że przyjeżdżają i coś do nich
                                > dociera, czytają może gazety będąc na Zachodzie lub oglądają Polonię1
                                > ********************
                                > -Kr. Tych bredni nie ogladam-wystarczy przeczytac "oferte" tej Polonii 1,aby
                                > wybuchnac smiechem-a jeszcze placic za takiego "gniota"!!???-widze,ze nie
                                > doceniasz Polonii amerykanskiej-koscielne gadki,czy "soap-opery" w polskim
                                > wydaniu sa na zenujaca niskim poziomie-ot,czasem w niedziele zona wlaczy
                                kanal
                                > stanowej polskiej stacji telewizyjnej(na bardzo kiepskim poziomie wykonawczym-
                                > nedznych specjalistow od obrazu i dzwieku tam maja)-i zdazy mi sie, jak
                                > ostatnio obejrzec sajmowa zadyme(to akurat bylo lepsze od niejednej
                                komedii,czy
                                >
                                > filmu "akcji")
                                > ale to
                                > nie to samo co walczyć z problemami polskiej codzienności.
                                > ******************
                                > -Kr. Nawalczylem sie-mam dosc,chociaz czego mi czasem bakuje,to polkich
                                jezior
                                > i wedkowania z kumplami-tutaj jest zarowno wiecej wody i ryb(do atlantyckich
                                > lososi wlacznie_-ale jednak to nie to samo!!
                                > Ich oceny są
                                > generalnie historyczne i raczej nie przystają do rzeczywistości.
                                > ******************
                                > -Kr. No,nie opowiadaj,ze 7 lat to juz "historia", a oceny zapewniam cie,sa
                                > swieze niczym ranne bulki-wlasnie dzieki internetowi.To nie jest tak,jak
                                > niegdys,ze emigranci(a szczegolnie gorale) slyneliz pogladow a czasow
                                > dziecinstwa swych rodzicow!!
                                > pzdr.
                                > -Kr. Wzajemnie

                                Z tą Polonią to "strzelałem". Nie mam pojęcia co się w USA ogląda jak się jest
                                imigrantem z Polski czy może amerykańska polonią, no nie wiem, nie chcę urazić.
                                nie wydaje mi się żeby czytanie stron internetowych wystarczało do bycia na
                                bierząco (i pewnie coś jeszcze, nie twierdzę) tak jak my mieszkający w Kraju.
                                7 lat? No, przestań - teraz 2-3lata to historia! Tyle się dzieje, że głowa
                                boli. Poza tym, weź pod uwagę perspektywę z jakiej piszesz. Ty jesteś "Tam". To
                                wiele zmienia, to się wyczuwa w Twojej wypowiedzi. Myślę też, że emigracja jest
                                dla każdego, to kwestia determinacji i konsekwensji w realizacji podjętego
                                zamierznia - dokładnie to samo co podjęcie np. dziełalności gosp w Polsce. Ja
                                wiem: warunki, ekonomia, kultura, zamożność zachodu i zgadzam się. Pytanie jest
                                takie (moim zdaniem) "co jest Ważne"? Czy życie w Polsce i bycie Polakiem,
                                dobre samopoczucie, zrzycie, bycie u siebie np.? Czy może, no nie wiem...
                                kariera? Pomimo różnych perypetii generalnie się rozwijam (być moze wolniej niż
                                gdybym wyjachał, nie mam tyle i nie konsumuję aż tak dużo, ale jest całkiem
                                fajnie) ale to już coś jest, coś do "zrezygnowiania z", przecież emigracja to
                                zaczęcie wszystkiego od nowa, itd. poza tym np. Rodzina! I inne, czasem drobne
                                sprawy.
                                Polityka jest i będzie. Też zresztą fajniejsza niż za komuny, z całą pewności
                                jest to nasza polska polityka i demokracja i tyle. Uczymy się tego, te
                                kilkanaście lat to w tej dziedzinie jeszcze dziecieństwo, raczkowanie. Jak ktoś
                                sądził że Poacy nają demokrację, kapitalizm, kulturę itp. we krwi to się
                                pomylił (troszkę bardzo). Homosoveticus.
                                pzdr.
                                • Gość: Kraken Re:Do 'barbinator' i 'alfalfa'-2 IP: *.ipt.aol.com 01.11.02, 14:39
                                  Dzieki wam za wywazone wypowiedzi-widac,ze przemyslane-z wieloma moge,sie
                                  zgodzic,z innymi niekoniecznie,jeszcze inne moga byc tematem dyskusyjnym-ale
                                  ten watek robi sie juz zbyt dlugi
                                  POZDR.
                                  • roanbu Jedni się cieszą inni nie 10.02.03, 23:31
                                    Odnalazłem ten swój wątek. Skłoniły mnie do tego wypowiedzi na forach pt. "HURA
                                    WRACAM/NIE WRACAM DO POLSKI".

                                    Popatrzcie, to było tak dawno, jak to pisałem. I co? I NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO!
                                    Może wiosna przyniesie coś nowego?.....
                                    • alfalfa Re: roanbu - Kassandra:) 11.02.03, 00:31
                                      Zdziwiłbys się jak wiele się zmieniło. W moim przypadku - bardzo wiele. W
                                      Polsce, w tej chwili, cały czas pracuję nad swoja przyszłościa. Jest co raz
                                      lepiej i optymistycznie. Mój plan po mału się realizuje. Po mału. Cierpliwie
                                      realizuję swoją firmę. Widzę protestujacych i niezadowolonych. Oni tracą czas.
                                      Chcą cofnąć niedwołalne zmiany. Ja nie. Nie mam zamiaru być pesymistą. Mógłbym
                                      narzekać też i psioczyć (to takie łatwe) ale wiem, że to co dobre łatwo nie
                                      przychodzi ale PRZYCHODZI. Kwestia czasu. Wiele wskazuje że będzie lepiej niż
                                      się spodziewałem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka