Dodaj do ulubionych

co za los?

11.02.12, 23:10
Witam jak zawsze proszę o pomoc ręce opadają mi na to wszystko. Nie wiem co mam robić dalej . Sprawa ma się tak:

- rok temu rozwód i zasądzone alimenty 400 zł
- dałam do komornika … nic
- Dałam do prokuratury… przesłuchanie na policji i spawa w sadzie.. wcześniej już miał wyrok za jakieś oszustwa. Na tej sprawie niealimentację podłączyli z jakim zarzutem o oszustwo.

Niestety na sprawę ja nie poszłam trochę nie mogłam i trochę się bałam może to dziecinne…
sprawa była w październiku W grudniu przesłał mi kasę za listopad i grudzień

Nic z sadu nie dostałam wiec w piątek poszłam do sadu z wydziału karnego wysłali mnie do kuratorów. Okazał się że dostał 3 tata tzw okres próby w tym okresie ma płacić na bieżąco i spłacać zaległości

Pani kurator okazała się moją znajomą, która wyraziła podziw dla mojego byłego męża, że on zawsze taki grzeczny, elokwentny i nie dziwi mi się że jemu uległam… bo normalnie to ludzie już po takich przekrętach jak on dawno siedzą a on zawsze potrafi się wywinąć.

Powiedziałam jej ze nie zależy mi na tym żeby siedział chce po prostu alimenty to wszystko..
Musiałam jeszcze tłumaczyć jej ze nie dostaję z funduszu bo się nie łapię pani nawet nie wiedziała jakie jest kryterium dochodu

Zapytała się czy kontaktuje się z synem Ja z łzami w oczach powiedziałam jej ze od roku nie miał kontaktu… prawie się popłakałam upokarzające to wszystko…

Na koniec Pani powiedziała, ze świetnie się trzymam mam fajna fryzurę i piękny płaszczyk… i mam zadzwonić pod koniec lutego ona zobaczy czy coś da radę zrobić
Byłam w szoku… Co wy na to/ Co robić dalej???
Obserwuj wątek
    • squirrel9 Re: co za los? 11.02.12, 23:24
      Przychodzić do sądu z tłustymi włosami i w najgorszych ciuchach.
    • kropeczka455 Re: co za los? 12.02.12, 14:03
      witmal napisała:
      > - rok temu rozwód i zasądzone alimenty 400 zł
      > - dałam do komornika … nic
      > - Dałam do prokuratury… przesłuchanie na policji i spawa w sadzie..
      > Powiedziałam jej ze nie zależy mi na tym żeby siedział chce po prostu alimenty
      > to wszystko..
      > Musiałam jeszcze tłumaczyć jej ze nie dostaję z funduszu bo się nie łapię pani
      > nawet nie wiedziała jakie jest kryterium dochodu

      Oni nie zajmuja sie alimentami. Chyba coś Ci sie pomyliło. Od tego jest komornik.
      • misiowamama-2 Re: co za los? 13.02.12, 11:51
        kropeczka455 napisała:

        > Oni nie zajmuja sie alimentami. Chyba coś Ci sie pomyliło. Od tego jest komorni
        > k.
        Nie do końca. Prokuratura nie ściąga alimentów, rzeczywiście od tego jest komornik. Ale jeśli nie jest on w stanie tego zrobić, wierzyciel może złożyć wniosek do prokuratury . Jej zadaniem jest nałożyć wyrok na dłużnika, który może w ten sposób zmusić do spłaty długu. Na ogół (niestety nie zawsze) taki tatuś, jak wisi na nim groźba np. odsiadki, staje na głowie i zaczyna płacić alimenty. I po to jet prokuratura.
        Inna sprawa, gdy taki alimenciarz ma w d..., idzie do ciupy, odsiedzi i w końcu wychodzi. A alimentów jak nie ma tak nie ma...
        • witmal Re: co za los? 13.02.12, 14:47
          dziękuję Ci misiowamama tak właśnie u mnie jest... sąd go trochę postraszył więc za grudzień zapłacił a teraz cisza... Podejście pani kurator mnie bardzo zdziwiło i nie wiem co robić dalej pisać do kurator czy wydziału karnego.. nie wiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka