Dodaj do ulubionych

Powolna zagłada narodu polskiego

16.12.05, 13:51
Jak to jest u Was szczególnie w mniejszych miastach?Jakie macie odczucia?Małe
nawet większe miasteczka które kiedyŚ
tetniły zyciem dzisiaj doprowadzone sa do ruiny/wyniszczenie
zakładów,prywatyzacje/,czesto sprawiaja wrazenie miast wymarłych.Całe wielkie
osiedla wydaja sie opustoszałe,rano czy wieczorem gdzie kiedys swieciły sie
swiatła obecnie wszedzie prawie jest ciemno.Na ulicach nawet w dzien jest mało
ludzi,wielu wyjezdza za granice za chlebem jesli mają zdrowie.Wielu szuka
sobie
miejsca własnie w duzych miastach bo tam łatwiej o prace.To wszystko prawda-
taka jest smutna rzeczowistość.Ale czy tak powinno być?czy nalezy sie z tego
cieszyć?to jest bardzo smutne.Jeszcze troche i Polski nie będzie zostaną tylko
może stolica,Wrocław,większe miasta a reszta ?coraz mniej zaludnione
wsie,miasteczka i bieda z nędzą.Szkoda tylko że tego nie widzą odgórnie nasze
władze-to powolna ZAGŁADA NARODU POLSKIEGO Pozdrawiam


Obserwuj wątek
    • Gość: Raul nie spadlo tobie nic ciezkiego na glowe ? IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 16.12.05, 14:12
      • Gość: Dorna Re: nie spadlo tobie nic ciezkiego na glowe ? IP: *.enterpol.pl 16.12.05, 18:02
        A Tobie Raul widać,że spadło bo nawet całego postu nie skleciłeś i zaciąłeś się
        na swoim głupim pytaniu.
        Ewax,w całości Cię popieram! To totalna zagłada i wyniszczenie.Nawet i w
        większych miastach robią się puste okna.Albo ciemne z powodu biedy/ludzie
        oszczędzają prąd/.
        • deltalima Re: nie spadlo tobie nic ciezkiego na glowe ? 18.12.05, 21:07
          pora zrobićto co zrobił Włodzimierz Ilicz w 1917 roku.
    • Gość: P.S.J. Re: Powolna zagłada narodu polskiego IP: *.itpp.pl 16.12.05, 14:22
      To ródź dzieci, najlepiej tyle, żeby zaludniły średniej wielkości wioskę, a nie
      siedź na forum bezczynnie. Do roboty! Płodzić! Płodzić! Powijać! Samo się nie
      zrobi.
      • 3promile Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 14:26
        Się nie mówi "płodzić, płodzić", tylko "siać, siać". Alleluja i do przodu!
        • Gość: P.S.J WTF is the difference? I tu,i tu jest nasienie n/t IP: *.itpp.pl 16.12.05, 14:29
          • 3promile Re: WTF is the difference? I tu,i tu jest nasieni 16.12.05, 14:31
            Ale "siać" jest trendy cytat z miszcza i w ogóle! Na niektórych działa jak
            narkotyk. Jak moheroina.
            • Gość: Ewa Re: WTF is the difference? I tu,i tu jest nasieni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 17:25
              Bez komentarza
        • 17_mgnien_wiosny Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 20:37
          Ale to do przodu, to nie jest alleluja, to ma inną nazwę
          • yoma Re: Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 18:15
            Tylko do przodu? To tak jakby połowicznie :)
            • snajper55 Re: Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 19:45
              yoma napisała:

              > Tylko do przodu? To tak jakby połowicznie :)

              No i trzeba mieć duuuużo miejsca przed sobą. No chyba, że komuś wystarczy raz
              do przodu i już koniec. ;)))))

              S.
              • yoma Re: Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 20:06
                Takie plotki krążą o pewnym ministrze :)
    • kosciol.mlodziezy.psychicznej Byłoby fajnie 16.12.05, 17:27
      gdyby temat watku faktycznie sprawdził sie.
    • viel Re: Do ewax 16.12.05, 17:42
      Wyjechalam z rodzina z Polski w stanie wojennym. Ale dochodza mnie sluchy o tym
      co dzieje sie w Polsce. Niestety, nie jest to ciekawe. Jak dajesz sobie rade nie
      majac pracy? Mozesz napisac na priv o ile chcesz.
      Pozdrawiam.
    • silvya Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 17:46
      Na mojej ulicy jest teraz bardzo dużo ludzi.
      • snajper55 Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 17:59
        silvya napisała:

        > Na mojej ulicy jest teraz bardzo dużo ludzi.

        Pewnie zebrał się na niej cały naród polski. ;))))

        S.
        • silvya Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 18:08
          Być może.
          Wypadek był. :)
        • nangaparbat3 Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 18:23
          snajper55 napisał:

          > silvya napisała:
          >
          > > Na mojej ulicy jest teraz bardzo dużo ludzi.
          >
          > Pewnie zebrał się na niej cały naród polski. ;))))
          >
          > S.
          a gdzie tam, cały naród polski rozbija się samochodami po moim miescie, stałam
          dzisiaj w korku pół godziny, brrrr
          • monikate Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 18:29
            Niepoważni jesteście, a jest tak, jak ewax opisuje.
            Tyle, że nic z tym zrobić nie możemy.
            • ewax100 Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 19:52
              Włśnie najgorsza jest ta niemoc,bezradność wielu ludzi.
              • 17_mgnien_wiosny Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 20:40
                Popłaczcie sobie, biedny narodku, a później poskarżcie się związkom zawodowym...
                • Gość: Ewa Re: Powolna zagłada narodu polskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 20:55
                  Tylko na tyle Cie stać?????????????????
                  • 17_mgnien_wiosny Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 20:59
                    Właśnie przeczytałem twoje poprzednie posty.
            • yoma Re: Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 16:30
              > Niepoważni jesteście, a jest tak, jak ewax opisuje.

              Przejdź się po dzielnicy handlowej w okresie przedświątecznym... Ja widzę
              przeludnienie.
    • alberto4 Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 20:17
      ewax100 napisała:

      > (...)Jakie macie odczucia?Małe nawet większe miasteczka które kiedyŚ
      > tetniły zyciem dzisiaj doprowadzone sa do ruiny/wyniszczenie
      > zakładów,prywatyzacje/,czesto sprawiaja wrazenie miast wymarłych(...)

      ODP.:
      Cóż się stało z narodem, który ongiś przodował w Europie pod względem potęgi
      gospodarczej, siły militarnej, poziomu kultury, nauki i wolności religijnej? Z
      końcem wieku XVI najsilniejszą monetą Europy był polski dukat. Do naszego kraju
      ściągały co znaczniejsze umysły żądne polskiej nauki i kultury. Tutaj
      znajdowali schronienie różnowiercy przed prześladowaniami od Hiszpanii po
      Rosję. A że często byli najlepsi w swoich profesjach, napędzali polskie
      rzemiosło. To Polska zalewała rynki płodami swego rolnictwa. Nazwę naszego
      kraju wymieniano z szacunkiem i podziwem. Co się stało, że nastąpiło całe pasmo
      upadków kraju pod każdym względem? Przyszły 123 lata rozbiorów, zależność od
      obcych, I wojna światowa. Czy któryś z narodów europejskich tak bardzo
      podupadł? Czy któryś tak wiele wycierpiał? - (początek poniższego linku...)
      • Gość: Joszka Re: Powolna zagłada narodu polskiego IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 16.12.05, 22:05
        A czy nie uważasz,że teraz mamy następne rozbiory???
        A jak nazwac to,że upadł prawie cały POLSKI przemysł,a my zachwycamy się
        zagranicznym badziewiem?Te Danonki, Coca Cola,Bakomy,Milki,Bayery itd
        A gdzie są nasze POLSKIE wyroby?Polskie jogurty,soki(Milejów-nie
        istnieje),Goplana-czekolady,a czy polska polopiryna jest gorsza od Bayera?
        NIE!!!Tak samo jak wiele innych wyrobów.Tylko nie mają siły przebicia w postaci
        pieniędzy na reklamę.Reklamę,która do obrzydzenia wlewa się nam w uszy.I o to im
        chodzi!Firmy z obcym kapitałem skutecznie rozłożyły nasz przemysł.A co za tym
        idzie - zatrudnienie.Po co im tyle ludzi?U nich pracują maszyny,ludzie są
        zbyteczni.I tego się doczekaliśmy.CZy to nie jest zagłada?A co mają robić
        zwalniani pracownicy?Nie wszyscy mają taką siłę przebicia jak górnicy.Są też
        zwykli,szarzy ludzie.Najczęściej około 50-ki.Co oni mają robić?Wpieprzać Danonki
        i cieszyć się?Tylko z czego?Z tego,że rozprzedano cały przemysł,ich życie i
        powoli kraj?
        • alberto4 Re: Powolna zagłada narodu polskiego 16.12.05, 22:19
          Gość portalu: Joszka napisał(a):

          > A czy nie uważasz,że teraz mamy następne rozbiory???
          RZECZY POSPOLITE - przykłady..:
          Pół miliarda dolarów zeszłorocznego zysku polskich hut pofrunęło na Antyle
          Holenderskie. Wbrew umowie prywatyzacyjnej i polskim interesom!
          Przypomnijmy kilka faktów. Po 1989 roku bardzo dobrze rozwinięte i stosunkowo
          nowoczesne polskie hutnictwo przez długie lata przeżywało trudne czasy. Wraz z
          kryzysem krajowego przemysłu spadały zamówienia, zarządzanie było kiepskie,
          rosły straty i długi...No, może nie wszystkim, bo najzyskowniejszą polską hutę -
          Hutę Warszawa(obecnie Luccini) - sprzedano cichcem jako jedną z pierwszych
          firm krajowych. Inne huty także postanowiono upłynnić; w 2003 r. 75% połknęli
          za parę groszy Hindusi z Mittal Steel Holdings. Ręki sprzedających nie
          powstrzymała nawet świadomość, że zaczął się właśnie dla hutnictwa okres
          prosperity. Ale sprzedano, bo taka jest dominująca w Polsce doktryna i
          mentalność elit, że to co prywatne, choćby dziadoskie, lepsze jest od
          państwowego, choćby przynoszącego zyski.
          Polskie huty rzeczywiście przynoszą znaczne zyski ale już nie polskiemu
          państwu,- czyli nie nam wszystkim. Umowa prywatyzacyjna która oddała w obce
          ręce znaczną część polskiego przemysłu, pozostaje utajniona. Jedynie z
          przecieków prasowych wiadomo, że zyski z lat 2003-2005 Hindusi zobowiązali się
          inwestować w Polsce. Tymczasem - nie pytając nikogo, nawet Skarbu Państwa który
          zachował 15% udziałów - przetransferowali ubiegłoroczne profity do jednego z
          wyspiarskich rajów podatkowych. Podobno po to, aby je za 6 miesięcy
          sprowadzić "z ziemi obcej do Polski" i dopiero zainwestować. Będzie, jak bóg
          da, czy raczej, jak dadzą Bogowie Hinduscy... Już raz Hindusi (dopiero po
          wielkim rabanie i groźbie strajków) zdecydowali się rozpocząć jakiekolwiek
          inwestycje w polskie huty, czego wymagała (podobno, bo przecież tajna) umowa.
          To historia, w której przecież chodzi o olbrzymie pieniądze, obrazuje świetnie
          jakość zarządzania polskim majątkiem narodowym przez tych którzy go nadzorują i
          nim handlują. Cokolwiek by powiedzieć o nieudolności i nieracjonalności
          poczynań partyjnej nomenklatury z czasów PRL, to posunięcia obecnych rządów
          Polski wydają się wędrówką dzieci we mgle. Rządy "dymanych"(lub złodziei) to
          wyrafinowany komplement na określenie tego, co dzieje się w Polsce. Przypomnę
          tylko historię inwestycji koreańczyków w Daewoo, którzy załatwili kilka dużych
          fabryk motoryzacyjnych (Warszawa, Lublin, Andrychów). Kiedy patrzę na sprzedaż
          wielkiej firmy, jaką jest Państwowe Górnictwo Nafty i Gazu to zastanawiam się,
          komu przeszkadzało to, że możemy wszyscy korzystać z zysków płynących z
          krajowych złóż gazu? Podobno nie do pojęcia była sprzedaż dojnej krowy, czyli
          Telekomunikacji Polskiej którą "sprywatyzowano", sprzedając... państwowej(!),
          tylko że francuskiej firmie. Owszem, sprzedaż akcji załata tę czy inną dziurę w
          budżecie, ale przedewszystkim na trwale pozbawi udziału w pewnych zyskach.
          Wyparowanie setek milionów dolarów to temat marginalny dla polskich mediów.
          Znacznie ważniejszym jest kariera Mandaryny, afera teczkowa, ingres papieskiego
          sekretarza lub PRL-owska przeszłość tego czy innego prokuratora. To są czołówki
          gazet i newsy dzienników telewizyjnych. Kraj 'dymanych'?
          • Gość: Thea Re: Powolna zagłada narodu polskiego IP: *.pools.arcor-ip.net 16.12.05, 23:30
            alberto4 napisał:
            > Gość portalu: Joszka napisał(a):>
            > > A czy nie uważasz,że teraz mamy następne rozbiory???
            > RZECZY POSPOLITE - przykłady..:
            > Pół miliarda dolarów zeszłorocznego zysku polskich hut pofrunęło na Antyle
            > Holenderskie. Wbrew umowie prywatyzacyjnej i polskim interesom!
            ....
            ******************************
            Nic dodac nic ujac tylko pokrecic glowa na ten swiatopoglad.
            Co myslisz ze w Niemczech, Szwecji.... czy Angli nie ma zaranicznego handlu czy
            przemyslu?
            My sie cieszymy jak powstaja miejsca pracy i ze przemysl sie u nas osiedla a wy co?

            Wyciagnij do nich reke, daj im miejsca pracy, mimo to nie uslyszysz zadnego
            uznania , wdziecznosci to juz dla nich za duzo, tego sie juz od nich nie wymaga
            bo to przeciez dla nich jest za duzo nie mowiac juz o ich "honorze"(?).
            Dasz im zlote jajo na pozlacanym tablecie, oni ci powiedza dales nam g.... my
            chcemy cos lepszego. Tak jest z Polakami.
            • Gość: Joszka Re: Powolna zagłada narodu polskiego IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.12.05, 15:18
              Thea - siedzisz sobie spokojnie za dranicą,masz pracę,pieniądze to co Ty wiesz
              na temat polskiej biedy.Dlaczego sądzisz,że Polak odpycha wyciągniętą do niego
              rękęJak jesteś taka mądra to daj pracę kilku milionom Polaków po
              50-ce!Co?Zrzedła mina?
              Nie chce mi sie z toba gadać...
              • yoma Re: Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 16:31
                Już widzę te miliony Polaków po 50-tce, jak z ochotą lecą pracować, zamiast
                kombinowac zasiłek przedmerytalny.
              • snajper55 Re: Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 16:37
                Gość portalu: Joszka napisał(a):

                > Thea - siedzisz sobie spokojnie za dranicą,masz pracę,pieniądze to co Ty wiesz
                > na temat polskiej biedy.Dlaczego sądzisz,że Polak odpycha wyciągniętą do niego
                > rękęJak jesteś taka mądra to daj pracę kilku milionom Polaków po
                > 50-ce!Co?Zrzedła mina?

                Znów daj ? Tooni sami mają sobie robotę znaleźć. Skończyły się czasy dawania.
                Tylko niektórzy tego nie zauważyli i cały czas czekają, aż im ktoś DA.

                S.
                • monikate Re: Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 18:08
                  Tak? Wyobraź sobie, że dużo tych osób pracy szuka! Tylko nikt ich nie chce
                  zatrudnić z powodu wieku! Jeśli już osoby po 35 roku życia uważa się na rynku
                  pracy za odpady z minionym terminem przydatności do spożycia, to o czym my
                  rozmawiamy?
                  • yoma Re: Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 18:16
                    HM! Że tak powiem.
                  • snajper55 Re: Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 19:46
                    monikate napisała:

                    > Tak? Wyobraź sobie, że dużo tych osób pracy szuka! Tylko nikt ich nie chce
                    > zatrudnić z powodu wieku! Jeśli już osoby po 35 roku życia uważa się na rynku
                    > pracy za odpady z minionym terminem przydatności do spożycia, to o czym my
                    > rozmawiamy?

                    Jak ktoś coś potrafi, to pracę znajdzie. Chyba, że to jak z tą panią, która
                    pracy szukała. Ewentualny pracodawca pyta się jej, a co pani potrafi robić ?
                    Ona na to: wszystko. ;))))

                    S.
                    • abaddon_696 Re: Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 22:04
                      > Jak ktoś coś potrafi, to pracę znajdzie. Chyba, że to jak z tą panią, która
                      > pracy szukała. Ewentualny pracodawca pyta się jej, a co pani potrafi robić ?
                      > Ona na to: wszystko. ;))))

                      Ale to nie musi być jej wina - obecnie bardzo wielu studentów (zazwyczaj po
                      studiach humanistycznych) nic nie umie. Powinno się takim osobom pomagać
                      znaleźć pracę poprzez szkolenia.

                      Pozdr.
        • the_dzidka Re: Powolna zagłada narodu polskiego 20.12.05, 12:25
          Ty Joszka, to chyba Naszym Dziennikiem karmionyś?
          Polska polopiryna nie gorsza od bayera... trzymajcie mnie, bo zapluję się ze
          śmiechu...
    • samentu Kaczy elektorat wymrze w sposób naturalny 17.12.05, 16:34
      chociaż na końcu zachowają się patriotycznie:)
      PS.
      wyludnianie sie prowincji - to proces urbanizacji typowy na całym świecie
      vide RFN i ichnie miasteczka
      zwyczajnie po eksplozji demograficznej w XIX i XX wieku musi przyjść implozja
      nie ma nad czym jęczeć
      walka z tym to jak zawracanie kijem Wisły
      • ewax100 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 17:45
        ZGADZAM SIE z JOSZKĄ W 100% Jesli kogos nie dotknęła bieda to tego nie
        zrozumie.A najgorsze jak ona przyszła nagle bo dokąd była praca to nie było tak
        żle.Ale gdy niemal z dnia na dzien człowiek w wieku 50 lat straci pracę i nie
        ma nadziei na następną to czuje sie jakby stał na skraju przepaści do której
        zaraz wpadnie.A fakt masowych wyjazdów Polaków za granice czy np.do
        najwiekszych miast w Polsce to tragedia narodowa,tu nie ma z czego sie cieszyć
        bo kto w tej Polsce zostanie?Tyle sie mówi o rozliczeniu za stan wojenny -tamto
        zło było niczym w porównaniu do obecnego czyli tego co funduje nam nasz Rzad.
        • snajper55 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 17:51
          ewax100 napisała:

          > A fakt masowych wyjazdów Polaków za granice czy np.do najwiekszych miast w
          > Polsce to tragedia narodowa,tu nie ma z czego sie cieszyć

          A co złego jest w wyjazdach do większych miast. Chcesz, to siedź w czworakach i
          czekaj aż Ci ktoś DA pracę.

          S.
        • samentu No przecież rząd już jest NASZ tej jedyny 17.12.05, 17:54
          wymarzony, wymodlony PATRIOTYCZNY, bogoojczyźniany:P
          1. rzeczywiście jest w Polsce olbrzymi problem z ludźmi 50+
          urodzonymi w epoce przemysłowej, którym w młodości wychowano w świętym
          przeświadczeniu że świat jaki zastali jest juz światem ostatecznym i trwać
          bedzie na wieki, a przynajmniej do ich emerytury
          że wykształcenie jakie zdobyli (często w znaczeniu papierek jaki zdobyli)
          wystarczy by zapewnic im ta małą stabilizację w ich fabryce do emerytury
          tylko że jakoś w 1989 tym biedakom było mało tej małej stabilizacji
          i w marzeniach o wielkiej stabilizacji realny socjalizm zamienili w kapitalizm z
          całym bogactwem inwentarza
          i teraz pojaiwa się zdziwienie że w nowym ustroju trzeba funkcjonować po nowemu?
          2. a w tych dużych miastach to Polacy czasem nie mieszkają?
          ja tu tragedii nie widzę, no może poza tragedia Romka i Kaczora że imk
          elektoratu ubywa:P
          • Gość: mkol Re: No przecież rząd już jest NASZ tej jedyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 20:10
            samentu napisał:

            > wymarzony, wymodlony PATRIOTYCZNY, bogoojczyźniany:P
            > 1. rzeczywiście jest w Polsce olbrzymi problem z ludźmi 50+
            > urodzonymi w epoce przemysłowej, którym w młodości wychowano w świętym
            > przeświadczeniu że świat jaki zastali jest juz światem ostatecznym i trwać
            > bedzie na wieki, a przynajmniej do ich emerytury
            > że wykształcenie jakie zdobyli (często w znaczeniu papierek jaki zdobyli)

            PAPIERKI TO OBECNIE SIE KUPUJE NA WSZELKICH TZW. UCZELNIACH.
            jeden ze starych profesorów powiedział mi niedawno "proszę pana 30-40 lat temu
            poziom nauki w zawodówce był taki jak dziś na studiach, miałem okazję porównać
            na podstawie moich własnych materiałów".
        • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 17.12.05, 18:17
          Ja zostanę. Fajnie mi będzie, bo luźno :)
    • Gość: lola Re: Powolna zagłada narodu polskiego IP: *.crowley.pl 17.12.05, 18:14
      co ma przesiedlenie wspólnego z zagładą narodu?
    • Gość: Raul w Chicago ten zgladzany narod miewa sie calkiem IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 17.12.05, 19:03
      niezle.
      • ewax100 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 20:53
        No tak,w sumie niby wyjazd do większego miasta to nic zlego tylko
        zapomnieliście że Polska to nie tylko Warszawa czy kilka innych większych
        miast.Czy co niektórzy naprawdę tego nie rozumiecie?W ten sposób robia sie
        niesamowite dysproporcje miast bardzo bogatych do których wszyscy lgną i tych
        bardzo biednych,gdzie wszystko zostało zniszczone/cały przemysł,wielkie
        zakłady/ a ludzie zyja w skrajnej nędzy.I tak średnio jakos jest -prawda???tak
        jak z płacami jeden ma 500 zł albo nie ma nic a drugi
        20000zł.Miasteczka,wsie,których jest chyba więcej ogółem niż ludzi w jednej np,
        Warszawie ulegają masowemu wyludnieniu-zostaja tam tylko ludzie starzy i chorzy
        bez żadnej pomocy skazani na smierć-czy to nie jest zagłada??
        • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 20:55
          Jesteś pewna, że nie opisujesz krajobrazu po wojnie atomowej?
          • Gość: Ewa Re:Powolna zagłada narodu polskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 21:08
            Bez komentarza
            • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:12
              Rozumiem, że zamiast komentować, wolisz poświęcić ten czas na przemyślenie
              swoich tez, czy aby nie są zbyt radykalne i daleko posunięte?
              • ewax100 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:36
                Z cała pewnością nie sa zbyt radykalne,wręcz odwrotnie są bardzo delikatne po
                pradwa jest o wiele gorsza jesli tego nie czujesz,nie widzisz to sie
                ciesz.Myslę jednak że nawet ten kto sam na sobie tego nie odczuwa nigdy nie
                powinien byc obojetny na biedę innych,powinien to chociaż zauważać skoro nie
                jest w stanie pomóc.
                • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:40
                  No to powiedz od razu, że chcesz pomocy, a nie tam zagłada narodu!
            • 17_mgnien_wiosny Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:38
              Ewo, zadziwia mnie głębia twoich wypowiedzi
        • snajper55 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:09
          ewax100 napisała:

          > No tak,w sumie niby wyjazd do większego miasta to nic zlego tylko
          > zapomnieliście że Polska to nie tylko Warszawa czy kilka innych większych
          > miast.Czy co niektórzy naprawdę tego nie rozumiecie?W ten sposób robia sie
          > niesamowite dysproporcje miast bardzo bogatych do których wszyscy lgną i tych
          > bardzo biednych,gdzie wszystko zostało zniszczone/cały przemysł,wielkie
          > zakłady/ a ludzie zyja w skrajnej nędzy.

          To niech się wszyscy do miast przeniosą, wszyscy bedą wtedy bogaci i problem
          zniknie.

          > I tak średnio jakos jest -prawda???tak
          > jak z płacami jeden ma 500 zł albo nie ma nic a drugi
          > 20000zł.Miasteczka,wsie,których jest chyba więcej ogółem niż ludzi w jednej
          > np, Warszawie ulegają masowemu wyludnieniu

          To Ty się zdecyduj. Czy są wyludnione, czy zaludnione. Bo raz piszesz tak, a
          raz tak - jak Ci wygodniej.

          > -zostaja tam tylko ludzie starzy i chorzy
          > bez żadnej pomocy skazani na smierć-czy to nie jest zagłada??

          Jakoś nie słyszałem, aby ktoś z głodu czy biedy umarł. Wieć o jakiejkolwiek
          zagładzie nie można mówić.

          S.
          • ewax100 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:47
            Nie slyszaleś żeby ktos z głodu umarł?to rzeczywiście mało słyszłeś.A nie
            słyszłes ile ludzi całkiem dotąd zdrowych,radzących sobie dobrze w życiu
            popełnia samobójstwa nie radząc sobie z ta rzeczywistością np.tracąc pracę i
            nie mając następnej.Nie słyszles ile ludzi nia ma na opłaty za czynsz, za prad
            za gaz itd.nie ma na chleb,na lekarstwa.Wielu ludzi jest bez wyjścia-to nie
            jest zagłada narodu??????? to nie jednostki to setki,tysiace ludzi.Wiesz co
            tacy ludzie przezywają,przechodza tortury wielu wolałoby zginac w komorze
            gazowej jak w Oświęcimiu raz i koniec-niz tak sie męczyć.Przykre to ale
            niestety prawdziwe.Piszesz "to niech sie wszyscy do duzych miast przeniosa"to
            juz jest naprawdę bez komentarza ..... Pozdrawiam
            • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:52
              Rozumiem, że jesteś rozgoryczona z powodu prywatyzacji męża, ale naprawdę nie
              cały świat tak wygląda. Może lepiej znajdź jakieś pozytywne wzorce?
        • 17_mgnien_wiosny Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:41
          Wyludnianie miasteczek jest procesem, który w Europie rozpoczął się już jakiś
          czas temu, nic na to nie poradzimy
          • ewax100 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:50
            Pewnie że nie poradzimy i to prawda że zawsze taki proces był ale z tą różnicą
            że nie na taka skalę jak dziś.Kiedys w miastach,miasteczkach był przemysł
            ludzie mieli pracę a teraz?wszystko doprowadzono do ruiny a w zamian nie
            powstaje nic i dlatego mamy to co mamy.
            • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:53
              Bo w miasteczkach, to nie przemysł ma być, tylko handel i usługi.
              • ewax100 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:03
                A kto Ci tak powiedział ża tylko handel i usługi a nie przemysł.Mieszkam w
                miescie gdzie był przemysł włokienniczy 2 potęzne zakłady zatrudniajace po 5
                tys ludzi i co?ruiny i zgliszcza zostały a gdzie te 1000 ludzi ma znależć pracę?
                jak maja zyc.Jak moze być tylko handel? żeby ktos coś kupił to musi miec za co?
                a tak to i handel wyginie smiercia naturalna.Pozdrawiam
                • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:05
                  Ja tak mówię, bo uważam stawianie wielkich kombinatów w małych miasteczkach za
                  poroniony pomysł minionej epoki.
                  Ale nie przejmuj się, ustrój wraca, teraz będą nacjonalizować przemysł i
                  wszystko rozkwitnie.
                  • 17_mgnien_wiosny Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:20
                    Ja mam taką sytuację, spory moloch, który rządzi miastem, robi co chce, za nic
                    ma swoją uciążliwość dla ludzi i środowiska, a płaci ludziom grosze. Do tego
                    niezwykle łatwo w tak małych środowiskach tworzą się silne związki między
                    polityczkami a biznesem.
            • 17_mgnien_wiosny Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 21:57
              Mieszkam w takim miasteczku, które powolutku zdycha. Oczywiście ludzie zrzędzą,
              że bezrobocie straszne, że nie ma roboty, ale kogoś do roboty znaleźć jest na
              prawdę trudno. Dobrzy fachowcy albo wyjechali za granicę, albo mają robotę a
              zostali tacy co nic zrobić nie potrafią/nie chcą. I jeśli tacy z głodu zdychają,
              to niech zdychają
              • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:01
                I jak zdechną, to będziesz pan na miasteczku :)
                • 17_mgnien_wiosny Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:05
                  Na to czekam. Wybiorę się na burmistrza, chociaż raczej jedynie sołtysem wtedy
                  będę mógł zostać :)
                  • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:06
                    Ale prawa miejskie chyba nie są uzależnione od liczby ludności?
                    • 17_mgnien_wiosny Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:13
                      No pewnie, że miasto jednoosobowe musi się liczyć z odebraniem praw, pomimo, iż
                      ma je od 700 lat :). A co mi tam, mogę być wieśniakiem..
                      • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:27
                        Ciebie jest 17, to jeszcze nie tak najgorzej :)
              • ewax100 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:08
                To co piszesz to sama prawda,tak jest wszedzie ale na litośc nie pisz "jesli z
                głodu zdychają to niech zdychają" bo i Ciebie może to sięgnąć a tak naprawde to
                nie wierze bardzo że nie chca pracować- dzisiaj każdy wie ze aby życ to trzeba
                pracowac/pewnie że sa tez skrajności/
                • 17_mgnien_wiosny Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:11
                  Są tacy, im się NALEŻY od państwa zasiłek, od gminy lokal, a jak muszą
                  popracować za to kilka godzin przy sprzątaniu miasta na przykład, to jest wielka
                  krzywda.
                • snajper55 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 23:00
                  ewax100 napisała:

                  > To co piszesz to sama prawda,tak jest wszedzie ale na litośc nie pisz "jesli z
                  > głodu zdychają to niech zdychają"bo i Ciebie może to sięgnąć a tak naprawde to
                  > nie wierze bardzo że nie chca pracować-dzisiaj każdy wie ze aby życ to trzeba
                  > pracowac/pewnie że sa tez skrajności/

                  Nie każdy, nie każdy. Wiele firm się żali, że musi z sąsiedniego województwa
                  pracowników dowozić, bo chętnych do pracy znaleźć nie może. Ludziom się "nie
                  opłaca".

                  S.
                  • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 23:03
                    Jeden mój znajomy kiedyś zastrzeżenie na piśmie uczynił, że ani grosz z jego
                    podatków ma nie iść na bezrobotnych. To było po tym, jak próbował otworzyć
                    zakład pracy gdzieś pod Suwałkami.


                    Oczywiście g... mu to zastrzeżenie pomogło :)
            • snajper55 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 22:57
              ewax100 napisała:

              > Pewnie że nie poradzimy i to prawda że zawsze taki proces był ale z tą różnicą
              > że nie na taka skalę jak dziś.Kiedys w miastach,miasteczkach był przemysł
              > ludzie mieli pracę a teraz?wszystko doprowadzono do ruiny a w zamian nie
              > powstaje nic i dlatego mamy to co mamy.

              Bredzisz, kobieto. Gospodarka się rozwija, zatrudnienie rośnie, rosnie
              produkcja i płace. Powstają nowe zakłady pracy i to nie tylko w wielkich
              miastach, tylko właśnie na prowincji.

              S.
              • abaddon_696 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 18.12.05, 23:19
                Zatrudnienie rośnie ślamazarnie, płace - tyle co inflacja.
                • snajper55 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 19.12.05, 09:10
                  abaddon_696 napisał:

                  > Zatrudnienie rośnie ślamazarnie,

                  Fakt. Ale lepszy ślamazarny wzrost niż ślamazarny spadek. ;;)

                  > płace - tyle co inflacja.

                  To albo oficjalna inflacja jest zaniżona, albo średnia płaca zawyżona. Nie
                  wierzę ani w jedno, ani w drugie.

                  S.
                  • abaddon_696 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 19.12.05, 16:30
                    > > płace - tyle co inflacja.
                    >
                    > To albo oficjalna inflacja jest zaniżona, albo średnia płaca zawyżona. Nie
                    > wierzę ani w jedno, ani w drugie.

                    Ja wiem, że statystyki wykazują, że płace skoczyły - ale tylko w niektórych
                    sektorach lub dla pracownikach na wysokich stanowiskach (dyrektor to też
                    pracownik:)
                    • snajper55 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 19.12.05, 17:38
                      abaddon_696 napisał:

                      > Ja wiem, że statystyki wykazują, że płace skoczyły - ale tylko w niektórych
                      > sektorach lub dla pracownikach na wysokich stanowiskach (dyrektor to też
                      > pracownik:)

                      Fakt. Wzrost średniej płacy może być mylący. Trzeba by zobaczyć jak w różnych
                      przedziałach ten wzrost wygląda.

                      S.
                      • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 19.12.05, 17:59
                        No, przynajmniej z zagłady schodzimy na konkrety :)
              • ewax100 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 19.12.05, 19:02
                Mam nadzieję że żaryjesz?
                • snajper55 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 19.12.05, 20:17
                  ewax100 napisała:

                  > Mam nadzieję że żaryjesz?

                  Nie wiem co to znaczy, ale mam nadzieję, że nie żaryję.

                  S.
                  • ewax100 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 19.12.05, 22:00
                    Przepraszam, pomyłka oczywiście:mam nadzieje że żrtujesz
                    • ewax100 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 19.12.05, 22:03
                      hehe cos ze mna nie tak : mam nadzieje że żartujesz oczywiście
                      • snajper55 Re:Powolna zagłada narodu polskiego 19.12.05, 22:16
                        ewax100 napisała:

                        > hehe cos ze mna nie tak : mam nadzieje że żartujesz oczywiście

                        Nie, nie żartuję. Mogę nawet powtórzyć:

                        Gospodarka się rozwija, zatrudnienie rośnie, rosnie produkcja i płace. Powstają
                        nowe zakłady pracy i to nie tylko w wielkich miastach, tylko właśnie na
                        prowincji.

                        Taka jest rzeczywistość. Na przykład o Kobierzycach słyszałaś ?

                        S.
                        • po_godzinach Takie niepopularne poglądy rozsiewasz ... 19.12.05, 22:31
                          • yoma Re: Takie niepopularne poglądy rozsiewasz ... 19.12.05, 22:44
                            Jest niepopulistą :)
                      • yoma Re:Powolna zagłada narodu polskiego 19.12.05, 22:29
                        Cieszę się, Ewo, że odzyskujesz humor :)
    • kamajkore a w dużych miastach to już nie 'naród'? 19.12.05, 22:37
      a ci w dużych miastach to nie jest polski naród? :)
      gdzieś ubywa, gdzieś indziej przybywa - nie widzę powodu do biadolenia.
      sama wyniosłam się z mniejszego do całkiem dużego miasta i przenigdy nie wrócę do jakiejś nudnej, sypialnianej dziury. Tu czuję, że żyję - razem z miastem :)
      • samentu Re: a w dużych miastach to już nie 'naród'? 20.12.05, 13:19
        Pewnie tylko ludność polskojęzyczna - by uzyć poetyki RM:)
    • ewax100 Re: Powolna zagłada narodu polskiego 22.12.05, 14:22
      "Powstają nowe zakłady"-pewnie ze sa wyjątki np. Kobierzyce ale tylko
      wyjatki,takze z płacami -pewnie że rosna ale tylko niektórym a większosc klepie
      biedę.I o to wlasnie chodzi to tak jak z ta srednia krajowa płacą ok.2500zł
      tylko wiekszośc pracuje za 600-1200zł.Oj trudno tu odzyskac humor i zupełnie
      sie z Tobą nie zgadzam.
      • jsolt Re: Powolna zagłada narodu polskiego 22.12.05, 14:47
        osobiście nie znam żadnej osoby, która zarabia 600 zł
        wszyscy, których znam zarabiają kilka razy tyle
        tak więc zagłady póki co nie zauważyłam
        • miesiekido Re: Powolna zagłada narodu polskiego 22.12.05, 17:51
          To ty z innego świata , chyba z ziemii obiecanej .Przyjedź w jeleniogórskie i
          poszukaj pracy zobaczymy ile zarobisz ? Państwo wybaczą my nie z Warszawki
          tylko bidule z prowincji.
    • kiniorella Re: Powolna zagłada narodu polskiego 22.12.05, 15:38

      i naprawdę nie ma o co plakać, że wioski się wyludniają i bardzo dobrze, gdzieś
      ci ludzie się przenoszą , w końcu na tym forum zresztą również były głosy o
      małej mobiności polaków, a tu wychodzi , że nieprawda.
      • Gość: Jan Re: Powolna zagłada narodu polskiego IP: *.versanet.de 23.12.05, 08:20
        Polak w USA pare lat i juz nie jest Polakiem tylko Amerykaninem.I wypowiada sie na forum Polonia o Polakach jako Polaczki,zacofani a o Polsce Kaczorenland itd.
        Po prostu sie Polski wstydzi,z niej drwi.Widzicie,jak Polacy szybko ulegaja obcej kulturze,cywilizacji.Podobnie bylo ze Slaskiem,gdzie juz 1000 lat temu ludnosc polska szybciutko zapomniala,ze jest polska..Polakow mozna szybko odpolszczyc,chyba dlatego Polski tak dlugo na mapach nie bylo i prawdopodobnie kiedys znow nie bedzie - narod polski rozplynie sie po swiecie..
    • polubu Re: Powolna zagłada narodu polskiego 23.12.05, 09:17
      Bezkarnie nie da się okradać nawet dzieci!
      Nasze dzieci = nasz obowiązek płacenia na nie!

      NIE, NIE, NIE, Dzieci mają obowiązek na siebie zapracować bo taki obowiązek ma
      każdy człowiek! Byłem dzieckiem na które inni "płacili" zasiłki rodzinne,
      dorosłem i pracuję 40 lat płacąc większe podatki od przeciętnych-wiem że nie
      mogło być tak że coś dostałem od tych co gorzej pracowali. Teraz innym
      dzieciom "dają" becikowe. Czy spodziewają się, że te dzieci nie będą na siebie
      pracować-tylko ONI są tak dobrymi pracownikami, że na siebie pracują i jeszcze
      na te dzieci? Skąd u złodziei takie mniemanie o sobie?

      Jeśli znajdziemy dziecko (noworodka) na śmietniku i wspólnie (przy pomocy domu
      dziecka) go wychowamy udzielając mu "pomocy" do osiemnastego roku życia, która
      to "pomoc" zamyka się kwotą na przykład 500000 zł a następnie dziecko to będzie
      przeciętnym pracownikiem to mu
      pomogliśmy?
      1.jeśli prawdą jest że mu pomogliśmy to czy prawdą jest
      że jesteśmy nieprzeciętni?(skoro on tylko
      przeciętny)
      2.jeśli sam na siebie zapracował
      to, co jest z tą naszą ekonomią?(czyje to tak naprawdę pieniądze wydaliśmy na
      pomoc dla
      niego?)
      Czy może prawdą jest to co ja twierdzę, że człowiek
      nie potrzebuje pomocy, bo każdy musi sam na siebie
      zapracować? , ,
      Tak, więc twierdzę, kto dzieciom pomaga
      ten je poniża i nie nagrody doczeka, lecz kary. Moglibyśmy w
      kilka pokoleń zlikwidować wszystkie więzienia, ale nam się nie chce bo wydaje
      się nam , że jak "pomagamy" to dobrymi ludźmi jesteśmy!
      Na początek proste rozwiązanie-pracujący płacą przez 40 lat po 200 zł ze swojej
      pensji (średnia płaca 2500 zł)za swoje dzieciństwo podobnie jak płaci się na
      swoją emeryturę a dzieci otrzymują z tych pieniędzy przez 20 lat po 400 zł
      swojej przedwstępnej płacy, którą następnie zwracają płacąc przez 40 lat po 200
      zł. Nikt nikomu nic nie daje, likwidujemy wszystkie fundacje Caritasy
      Orkiestry pomagające dzieciom a w kilka pokoleń i wszystkie więzienia. Łaski
      dzieciom nikt nie robi(rodzice przestają bić „darmozjadów”) a z czasem prawa
      wyborcze przyznamy dzieciom i wreszcie dojdzie do demokracji i de komunizmu! Po
      co żyć w ułudzie, że dzieci są gorsze od nas i pomocy potrzebują jak i tak nie
      możemy im udowodnić, że gorzej od nas będą pracowały a tylko idiota lepszym
      pomaga.



      • Gość: Dorna Re: Powolna zagłada narodu polskiego IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 23.12.05, 18:46
        Co tu ktoś takie "dobre rady" wypisuje!Że trzeba z miast gdzie nie ma pracy
        wyjeżdżać i że bardzo dobrze że niektóre miejscowości się wyludniają!Co za
        kretyńskie pomysly! O key,gdy jest ktoś młody,bez rodziny to proszę bardzo!Niech
        zaczyna życie od nowa ale,do cholery jest kupa ludzi,którzy mają po te 50 i 50=
        lat!I oni też mają zostawić dorobek życia,dom mieszkanie i co?Z rodziną się
        przeprowadzać gdzie indziej?A jaka jest gwarancja,że gdzieś indziej ktoś ich
        zatrudni!Nie jesteśmy narodem Cyganów,którzy nie uznają osiadłego tryb życia.I
        niech ktoś kto ma te dzieścia lat nie ówi man po piędziesiątce,że to nic
        trudnego wyjechać z miasta w którym się człowiek urodził,wychował i kiedyś
        pracował.Tu ma jakiś dom,jakąś rodzinę.Nie jest łatwo zaczynać życie od nowa,gdy
        zdrowie szwankuje i wszędzie idzie się z "etykietką" tego po 50-ce.Kto da takim
        pracę? Wy,młodzi nie zdajecie sobie sprawy z wielu,wielu,rzeczy!A my też chcemy
        jeszcze żyć.A jak żyć gdy nie ma na to życie?Nie te lata,nie ten czas...
        • Gość: pionekz mafii Re: Powolna zagłada narodu polskiego IP: 82.177.166.* 26.12.05, 02:56
          Wyjaśnię Wam sekret planu gospodarczego dla Polski!(planu Balcerowicza) Rok
          1985-685305 urodzonych Polaków, rok 2001- 370247 urodzonych Polaków. Różnica to
          315058 przemnożone przez 18 lat (dzieci)to 5671044 młodych Polaków. Koszt
          wychowania jednego Polaka to 300000 zł co daje oszczędności dla Polski
          1701313200000 zł bez kiwnięcia palcem. Proponuję wprowadzić opłaty od
          posiadanych dzieci a każdy Polak będzie miał TU DOM bo liczba dzieci znowu
          zmniejszy się o setki tysięcy rocznie!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka