agusia5111
10.01.06, 15:56
Ostatnio doszlam wlasnie do takiego wniosku. No bo jak wytlumaczyc fakt ze
najbardziej oczywistym skojarzeniem jest dziecko-mama. Zaczyna się od
banalów. W szkole "niech mamusia napisze usprawiedliwienie", "niech mamusia
przyjdzie", "powiedz mamusi". Kończy sie zupelnie inaczej. Kobieta rodzi
dziecko i nikt absolutnie nie wpadnie na to, ze Tatus może tak samo
potrzebowac urlopu, że Tatuś tak samo może zawalac pracę przez niewyspanie,
karmienie 10 razy w nocy itd. Jak do tego dodamy, że większośc Tatusiów
ledwie wie w której klasie sa jego dzieci a ich "wychoywanie"ogranicza sie do
spacerów raz na tydzień " bo przecież cycków nie mam a poza tym zgodnie z
naturą to kobieta jest w pierwszych latach życia odpowiedzialna za dziecko"
to mnie coś po prostu trafia. Czy inni forumowicze też zauważyli tendenję:"
dzieko mamusi" ???Dla wyjaśnienia nie jestem mężczyzną ani samotną matką(ani
w ogole matką), lubię dzieci i nie jestem feministką:):)Ostatnio uslyszalam
natomiast, że nie musze się nauka i praą przejmowac " bo przeież jesteś
kobietą a kobieta to zycie rodzinne". Po prostu ostatnio mnie naszla taka
refleksja. Dawniej facet mial określone zadania: uczyl zawodu, budowania
chalupy i robienia w polu. I bylo dobrze. Kobieta byla od tego, mężczyzna od
tego a dziecko mialo rodziców. Dwoje.