ten_jeden_raz
16.01.06, 07:58
Trudno nawracać się na Katolicyzm jeśli większość z nas jest ochrzczona i
raczej wychowywana w tym duchu . I tu niestety , podchodzimy do tej wiary i
religii jak do buntu przeciw rodzicom i w większości przypadków odchodzimy od
niej . Jednak (znam ludzi którzy odeszli ) i niestety nie są zbyt mądrzy .
Używając tego określenia mam na myśli to , że zazwyczaj uważają , że świetnie
posiedli wiedzę teologiczną lub przynajmniej lepiej niż większość , zawiedli
się na kościele katolickim i już . Jednak prawda jest taka , że mając naście
lat ( a tak wygląda zdecydowana większość zmieniających wiarę , lub co gorzej
nigdy nie podejmując prawdziwego kontaktu z kościołem ) nigdy nie poznali
wiary katolickiej . Gdybyśmy chcieli wykonać troszkę wysiłku i poszukać dróg
w katolicyzmie tym w którym nas wychowano ( próbowano wychować ) myślę , że
odnaleźliby to czego szukają w innych wiarach . Mój wpis nie jest obroną
kościoła , bo sama dostrzegam jak ksiądz potrafi odepchnąć lepiej niż
telewizor czy inna ciekawa rzecz .
Zwracam tylko uprzejmą uwagę , że ludzie którzy zmieniają wiarę , nie wiedzą
tak naprawdę w co wierzyli do tej pory . Zazwyczaj w nic . Chodząc do
kościoła bo kazała mama , i widząc ludzi którzy zamiast być ideałami są , co
tu dużo mówić , bardziej zwykli niż my .
Radziłabym w opiniach krytykujących , jak i wszelkich popierających ,
zachowywać zdrowy dystans , gdyż myślę , że najlepiej dbać o tolerancję w
świecie , gdzie czujemy się tak zagrożeni , że łatwiej o zwierzęcy atak niż
wyciągniętą pomocną dłoń
Pozdro
Aga