Dodaj do ulubionych

Pon Nikifor

20.01.06, 11:05
Kupiłek se w kiosku album z ponem Nikiforem, z tej serii, co to sie w
Przekroju ukazuje. Jest hań tyz pare fotek tego malorza. I - na mój dusiu! -
skoda ze ten Nikifor juz nie zyje. Bo kieby zył i kieby nakręcono film
biograficny o poni Krystynie Feldman, to on ze swoim wyglądem idealnie
nadawołby sie do zagrania jej roli. Hau!
Obserwuj wątek
    • dydyja Re: Pon Nikifor 20.01.06, 13:05
      :)) A propos - tak się złozyło, że dopiero niedawno obejrzałam „Mojego
      Nikifora” K. Krauzego (wiem, że troche poźno...;). Jeszcze dobrze nie wyszłam z
      kina, a już mi się zatęskniło, żeby zobaczyć to jeszcze raz. Jestem pod
      wrażeniem prostoty i piękna tego filmu (K. Feldman rewelacja – czapki z głów!).
      I cieszę się oczywiście – jak zawsze, kiedy ktoś coś fajnego stworzy i mniej
      utalentowanej reszcie udostępni za drobna opłatą...;)
      • mysha_b Re: Pon Nikifor 20.01.06, 15:36
        Nie ogladalam tego filmu. Jakos tak ani Nikifor mnie specjalnie nie zachwyca
        (tzn jego tworczosc), ani za pania Krystyna Feldman nie przepadam - i w tym
        wypadku nie mam na mysli jej aktorstwa, ale jej przekonania. Jest ona typowa
        przedstawicielka moherowego towarzystwa. Czytalam jej ksiazke-pamietnik, tytulu
        niestety nie pamietam. Nie bylam "zbudowana".
        • dydyja Re: Pon Nikifor 20.01.06, 16:49
          Nie wiem nic o prywatnych przekonaniach p. Feldman. O Nikiforze jako artyście
          wiem nieco więcej, podobnie jak o K. Krauze jako reżyserze. Chciałam zobaczyć
          ten film właśnie ze względu na reżysera i temat. Wybór K. Feldman do roli
          Nikifora jest niesamowicie trafiony - ona po prostu JEST Nikiforem. Nie mam
          pojęcia, jakim K. Feldman jest człowiekiem w tzw. realu, ale już wiem, jaki
          film zrobił Krauze – swietny:) Świetnie opowiedział tę historię, prawdziwie,
          bez zadęcia, zmieścił ją w ludzkim, poruszającym wymiarze. I świetnie ją
          obsadził (nie tylko Feldman). Słowem – potwierdził (w moich oczach:) swoją
          atrakcyjność jako reżyser. Naprawde kawal dobrego kina. Myślę (mam taką
          nadzieje:), że doceniłabyś ten film, gdyby udało Ci się go obejrzeć.
          Pozdrawiam serdecznie
          • mysha_b Re: Pon Nikifor 20.01.06, 17:14
            No to musze sie do czegos przyznac. Mam ten film na DVD, tzn niezupelnie ja,
            ale jest w domu.
            Owcarek jest filmem zachwycony, Ty rowniez, zaczyna mi byc glupio, ze tak go
            zlekcewazylam. Poprawie sie :)))
            • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 21.01.06, 11:53
              Poni Feldman mo moherowy światopogląd? No to jo, tak jak Dydyjecka, nic o tym
              nie wiedziołek. Nie zmienio to jednak faktu, ze moim zdaniem za role Nikifora
              nalezy jej sie co najmniej 5 Oskarów naroz.
              A światopoglądy i postawy to juz inksa rzec. Zakwycom sie twórcościom róznyk
              pisorzy, malorzy, kompozytorów, ale ik osobowościami - niekoniecnie.
              Hau!
              • mysha_b Re: Pon Nikifor 21.01.06, 23:17
                Tak, tak to bywa. Moglabym przytoczyc nie jedno nazwisko aktora, albo szerzej
                artysty, ktorego tworczoscia sie zachwycam, a jako czlowieka nie cenie
                specjalnie. I odwrotnie tez bywa. Ale tu sie nalozyl i Nikifor, a prawda jest
                taka, ze nie przepadam za sztuka naiwna, i pani Feldman, ktora mi sie
                zakodowala jako babcia Kiepska, no i ta jej ksiazka - zreszta, zeby
                sprawiedliwosci stalo sie zadosc musze przyznac, ze calkiem dobrze napisana. I
                tak prawde mowiac wole teatr od kina. Ale obejrze ten film, skoro warto :)))
                • dydyja Re: Pon Nikifor 23.01.06, 10:04
                  Myślę, że warto, tym bardziej, że – jak piszesz – masz go pod ręka na DVD, więc
                  nie będzie Cie to kosztowało zbyt wiele zachodu. No i w każdej chwili będziesz
                  mogła przerwać oglądanie, jeśli stwierdzisz, ze to jednak nie to, co tygrysy
                  lubią najbardziej:)))
                  • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 23.01.06, 11:43
                    dydyja napisała:

                    > jeśli stwierdzisz, ze to jednak nie to, co tygrysy
                    > lubią najbardziej:)))

                    Jedno jest pewne: tygrysy majom syrokie horyzonty. Nawet jeśli wcytać sie
                    dokładnie w pona Milna, to mozno uwidzieć, ze to, co tygrysy lubiom
                    najbardziej, nie ogranico sie ino do tranu. Hau!
                  • mysha_b Re: Pon Nikifor 23.01.06, 12:48
                    :))))))))
                    Okazuje sie, ze nie pod reka, bo zostal komus pozyczony w ramach wymiany
                    kulturalnej. Ale co sie odwlecze :)))
                    • dydyja Re: Pon Nikifor 23.01.06, 14:09
                      :)))
                • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 23.01.06, 11:46
                  mysha_b napisała:

                  > pani Feldman, ktora mi sie
                  > zakodowala jako babcia Kiepska, no i ta jej ksiazka - zreszta, zeby
                  > sprawiedliwosci stalo sie zadosc musze przyznac, ze calkiem dobrze napisana.

                  A jo ksiązki nie cytołek. Zaś jeśli idzie o "Świat według Kiepskik", to tyz
                  musem przyznać, ze nie przepadołek za tym serialem. Cemu? Pewnie dlatego, ze
                  jest on zupełnie inksy niz świat według owcarków. Hau!
                  • mysha_b Re: Pon Nikifor 23.01.06, 13:04
                    Nie jest dziwne, ze nie przepadales, Owcarku. Ja obejrzalam pare odcinkow, zeby
                    mi nie zarzucano - co sie zdarza - ze nie ogladam, a krytykuje. Owszem, nie
                    ogladam, ale zawsze robie na poczatku taki maly rekonesans, zeby wiedziec co
                    jest grane, i zeby opinia byla moja opinia, a nie zaslyszana, czy
                    przeczytana :)))

                    Ps Chyba musze wrocic do Kubusia Puchatka, bo juz niewiele pamietam, a jak sie
                    zorientowalam Kubus czesto - no, dosc czesto - jest przywolywany w
                    schroniskowych komentarzach. Stoi sobie na poleczce, nikomu nie zostal pozyczony
                    (jak na razie), wiec lekture moge rozpoczac natychmiast. Nieee, natychmiast
                    nie, bo teraz skrobie do Was. Troche pozniej :)))
                    • dydyja Re: Pon Nikifor 23.01.06, 14:08
                      W dzisiejszych 'Książkach w Tygodniku' jest fajny esej Lewisa o sztuce pisania
                      dla dzieci (co decyduje o tym, czy pisarz ma szansę stworzyć DOBRĄ literaturę
                      dla dzieci, co definitywnie gwarantuje porażkę itd.). Nie doczytalam jeszcze do
                      końca, ale generalnie (w uproszczeniu) zasada jest taka – dobra literatura dla
                      dzieci ma to do siebie, że towarzyszy nam przez cale zycie, tzn. z
                      przyjemnością wracamy do niej również w wieku tzw. dorosłym (dorosłość zresztą
                      tez strasznie fajnie Lewis definiuje:)) 'Kubuś' jest chyba jednym z najlepszych
                      dowodów na słuszność tezy, że DOBRA literatura dla dzieci jest literaturą dobrą
                      uniwersalnie:)) Miłej lektury:)))
                      • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 23.01.06, 14:42
                        Ano nie do sie ukryć, ze Kubuś Puchatek, Koziołek Matołek i Biały Kieł cały cas
                        zalicajom sie do moik najlepsyk kumpli. Sorry, ponie Leopold Bloom i ponie
                        Pickwick. Hau!
                        • mysha_b Re: Pon Nikifor 23.01.06, 15:51
                          Nie masz co ich przepraszac, rownowaga w przyrodzie musi byc. Zreszta wszystkie
                          te zwierzaczki odznaczaja sie nie lada rozumkiem(i maja futerko, co nie jest
                          bez znaczenia w rankingu na najprzyjemniejsze zwierze) - no, jedynie Kubus ma
                          rozumek maly. Ale i to ma swoj urok :))))))
                          • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 25.01.06, 12:59
                            mysha_b napisała:


                            > no, jedynie Kubus ma
                            > rozumek maly.

                            W porównaniu z Ajnsztajnem to owsem, mo mały rozumek. Ale w porównaniu z paroma
                            osobami publicnymi w Polsce ...
                            Hau!
                            • mysha_b Re: Pon Nikifor 25.01.06, 14:07
                              Einstein bedac uczniem tez nie byl nazbyt bystry, a moze nie byl zbyt pilny i
                              dlatego wydawalo sie, ze jest troche malo rozgarniety. Tak wiec przed Kubusiem
                              droga do geniuszu otwarta :)))
                              • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 25.01.06, 15:14
                                A z kolei podobno Aleksander Dumas (junior) dziecięciem będąc uchodził za
                                straśnie mądrego (nie bocem, cy juz o tym opowiadołek). No i roz jeden chłop
                                mając dosyć tyk syćkik zakwytów nad mądrościom przysłego autora "Damy
                                kameliowej" pedzioł tak:
                                - Zawsze tak jest: im ktoś bardziej jest mądry jako dziecko, tym bardziej potem
                                jest głupi jako dorosły.
                                Wte Aleksanderek Dumasik podsedł do tego cłeka i pedzioł:
                                - Chylę przed tobą czoła. Jako dziecko musiałeś być niezrównanym geniuszem.

                                Hau!
                                • dydyja Re: Pon Nikifor 25.01.06, 15:47
                                  Mądrala jedna no...:)))
                                  A w obronie Puchatego (wiem, ze nie musze go bronić w tym gronie, ale...:)) –
                                  chce tylko przypomnieć, ze prócz małego rozumku, jego atrybutem jest także
                                  WIELKA poczciwość (pozostająca zresztą w ścisłym związku z paroma innymi
                                  wyjątkowymi przymiotami...:)) W każdym razie myślę, że gdyby niektóre 'osoby
                                  publiczne' w naszej interesującej ojczyznie miały przynajmniej namiastke
                                  Puchatkowego potencjału (w obszarze rozumku tez), moglibysmy spać
                                  spokojniej...:)
                                  • mysha_b Re: Pon Nikifor 25.01.06, 16:08
                                    Teraz niektorzy nawet nie pojmuja takich slow jak: poczciwosc, honor,
                                    moralnosc, prawda, uczciwosc itp. Musza ich szukc w slownikach :(
                                    • dydyja Re: Pon Nikifor 25.01.06, 16:38
                                      Sorry za złośliwość, ale obawiam się, że i na to nie ma co liczyć. Grzebanie w
                                      słowniku jest zwykle nastepstwem przyjęcia do wiadomosci, że się czegoś nie
                                      wie. I dalej – wypadałoby jeszcze odczuć cos na kształt intelektualnego 'głodu.
                                      A to już strasznie skomplikowany proces...:) Może ewentualnie pomysł, żeby
                                      zlecić sprawdzenie osobistej sekretarce (czy aby wykwalifikowanej?;) wchodzi w
                                      grę...
                                      • mysha_b Re: Pon Nikifor 26.01.06, 01:05
                                        Juz kiedys zacytowalam to powiedzonko, ze miara dojrzlosci jest zdawanie sobie
                                        sprawy ze swoich brakow i niemoznosci. Dotyczy to takze brakow w edukacji, a
                                        nie ma chyba takiego megalomana, ktory bylby przekonany, ze wszystkie rozumy
                                        pozjadal.
                                        Ladnie to zabrzmialo, ten "intelektualny glod". Jesli o mnie chodzi, to
                                        odczuwam go nieustannie, nic nie pomaga permanentne doksztalcanie, jest to
                                        syzyfowa robota, chociaz nieporownanie bardziej satysfakcjonujaca.

                                        A zlosliwosc to nie jest zla rzecz, swiadczy o inteligencji. Wazne zeby byla
                                        jak ostrze noza ostra, ale zeby blysnela, a nie zranila :)))

                                        Ps Nie wiem jak sie do Ciebie zwracac? Moze cos zaproponujesz. Troche
                                        nieporeczny ten Twoj nick :)))
                                        • dydyja Re: Pon Nikifor 26.01.06, 10:34
                                          > Ps Nie wiem jak sie do Ciebie zwracac? Moze cos zaproponujesz. Troche
                                          > nieporeczny ten Twoj nick :)))

                                          Chetnie:)
                                          Mój 'tutejszy' nick jest lekką modyfikacją (archaizacją?? – w każdym razie
                                          przypadkową:)) właściwego, tj. Dydia, który z kolei jest nieco większą
                                          przeróbką prawdziwego imienia (dawno już zapomnianego, bo wszyscy krewni i
                                          znajomi Królika wołają na mnie Dydia:) I znowu Puchatek się kłania, no...:))
                                          Jak widać ciężko się bez niego obejść:). Mam nadzieję, że Dydia okaże się
                                          bardziej poręczna:)


                                          • mysha_b Re: Pon Nikifor 26.01.06, 14:21
                                            Pytam sie, a potem robie swoje! No co za paskudna natura! :))))))) Postanowilam
                                            nazywac Cie "Di". Tak mi bedzie wygodnie i jest ladnie. Nie wiem co Ty na to,
                                            ale klamka zapadla :)))))))
                                            • dydyja Re: Pon Nikifor 26.01.06, 15:00
                                              No i fajnie, podoba mi się:))
                                              (nie będę szarpać za klamkę:)))))
                                              • mysha_b Re: Pon Nikifor 26.01.06, 16:18
                                                :)))
                                    • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 26.01.06, 16:52
                                      mysha_b napisała:

                                      > Teraz niektorzy nawet nie pojmuja takich slow jak: poczciwosc, honor,
                                      > moralnosc, prawda, uczciwosc itp. Musza ich szukc w slownikach :(

                                      No to nie dziwiem sie, ze nie rozumiejom słowa "śleboda", bo tego nawet w
                                      słowniku nie znajdom. Hau!
                                      • jan33 Re: Pon Nikifor 26.01.06, 17:27
                                        owcarek_podhalanski napisał:

                                        >
                                        > No to nie dziwiem sie, ze nie rozumiejom słowa "śleboda", bo tego nawet w
                                        > słowniku nie znajdom. Hau!

                                        Ale moze niektorzy czytali Filozofie po goralsku.

                                        Witam nowy jestem, wpadlem na grzane piwo i fasolke po bretonsku.
                                        >
                                        • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 26.01.06, 17:36
                                          "Hej, bystra woda, bystra wodzicka, pytało dziewce o Janicka" - a ka Janicek? W
                                          nasym Schronisku! Witojze piknie ku nom i juz podoje piwo i fasolke.
                                          Hau!
                                        • mysha_b Re: Pon Nikifor 26.01.06, 17:59
                                          Mam nadzieje, ze Ci zasmakuje i bedziesz zachodzil do nas czesto :)))
                                          • jan33 Re: Pon Nikifor 26.01.06, 19:14
                                            mysha_b napisała:

                                            > Mam nadzieje, ze Ci zasmakuje i bedziesz zachodzil do nas czesto :)))

                                            Piknie dziekuje za mile slowa gazdy i twoje. Czasu malo, ale bardzo mi sie
                                            tutaj podoba, wiec bede dokladal staran by bywac.
                                            W srodku, cieplutko,przytulnie i milo mozna pogwarzyc. A gdzie moge znalezc cos
                                            na temat widoku z przyzby?
                                            Pona Nikifora nie widzialem. Czytalem i doloze starn by zobaczyc.

                                            • mysha_b Re: Pon Nikifor 26.01.06, 22:27
                                              Janie, to nie jest gazda, to jest gadajacy pies - Owcarek. Jakie sa widoki z
                                              przyzby opowie Ci Owcarek i Ania i Bryzka, bo ja siedze pod miotla i mam
                                              niewielkie pole widzenia. Przychodz do nas jak najczesciej, kiedy tylko masz
                                              czas, bedzie wesolo :)))
                                              • jan33 Re: Pon Nikifor 27.01.06, 03:38
                                                mysha_b napisała:

                                                > Janie, to nie jest gazda, to jest gadajacy pies - Owcarek. Jakie sa widoki z
                                                > przyzby opowie Ci Owcarek i Ania i Bryzka, bo ja siedze pod miotla i mam
                                                > niewielkie pole widzenia. Przychodz do nas jak najczesciej, kiedy tylko masz
                                                > czas, bedzie wesolo :)))

                                                To przepraszam bardzo owcarka: drapanko za uchem. Wlasnie przeczytalem "Ksiadz
                                                w mojej budzie" i calkowicie uwierzylem w psa ktory mowi:)))
                                                • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 27.01.06, 09:47
                                                  A bo to było we śnie. Natomiast o moik próbak godania po ludzku na jawie
                                                  napisołek tutaj. Hau!
                                                • mysha_b Re: Pon Nikifor 27.01.06, 13:33
                                                  jan33 napisał:

                                                  > To przepraszam bardzo owcarka: drapanko za uchem.

                                                  Tak sobie mysle, Janie, ze drapanie za uchem musi byc bardzo przyjemne. Mnie
                                                  tam jeszcze nikt z forumowiczy za uchem nie podrapal, a przeciez tez jestem
                                                  milym, futerkowym zwierzatkiem. No coz, pewnie nie zasluzylam. Za to Owcarka
                                                  tyle osob za uchem drapalo, ze pewnie juz w tym miejscu jest lysy. Moze wiec
                                                  nie mam mu jednak czego zazdroscic? Ale zazdroszcze :)))))))))
                                                  • jan33 Re: Pon Nikifor 27.01.06, 18:56
                                                    mysha_b napisała:

                                                    > Tak sobie mysle, Janie, ze drapanie za uchem musi byc bardzo przyjemne. Mnie
                                                    > tam jeszcze nikt z forumowiczy za uchem nie podrapal, a przeciez tez jestem
                                                    > milym, futerkowym zwierzatkiem. No coz, pewnie nie zasluzylam. Za to Owcarka
                                                    > tyle osob za uchem drapalo, ze pewnie juz w tym miejscu jest lysy. Moze wiec
                                                    > nie mam mu jednak czego zazdroscic? Ale zazdroszcze :)))))))))

                                                    Myszko,
                                                    malenka jestes przynajmniej virtualnie i takie tycie uszeczka masz. To ja
                                                    glaska cie po grzbietku.
                                                    Milego weekendu zycze :)
                                                  • mysha_b Re: Pon Nikifor 27.01.06, 19:07
                                                    Wreszcie ktos spojrzal na mnie zyczliwym okiem. Janie, jak to dobrze, ze sie u
                                                    nas pojawiles :))))))))))
                                                    Wzajmnie zycze :)))
                      • mysha_b Re: Pon Nikifor 23.01.06, 15:38
                        Dzieki, zerkne. Chociaz mysle, ze to Owcarek powinien sie zatopic w lekturze
                        tego eseju. Tylko nie zrozum mnie Owcarku zle. Chodzi mi tylko o to, ze temat
                        jest Ci bliski - temat, czyli pisanie dla dzieci ;)

                        A swoja droga slyszalam opinie, ze duzo latwiej jest pisac dla doroslych, niz
                        dla dzieci. Podobnie jak duzo latwej jest doprowadzic widza do placzu niz do
                        smiechu. Zawsze na to powoluja sie aktorzy komediowi, zaznaczajac w ten sposob
                        swoja wyzszosc nad "tragikami" :)))
                        • dydyja Re: Pon Nikifor 23.01.06, 17:14
                          No tak, dziecko to dramatycznie wymagający odbiorca, bo nie daje się zapędzić w
                          kozi róg jakimis pokrętnymi chwytami marketingowymi:))
                          A z tą wyższością komików nad tragikami - to chyba zalezy od jakości płaczu i
                          smiechu, do jakiego pobudza sztuka. Przy czym z reguły jakość doznań widza
                          przekłada się dosc ścisle na jakość dzieła:) Można się łatwo wzruszać na
                          poziomie produkowanych bez trudu wyciskaczy łez – z Trędowatą jako matką
                          gatunku na czele:) Łatwo też pobudzić widza do smiechu typu 'rechot' (np. takim
                          Światem wg Kiepskich... )
                          Prawdziwa tragedia perfidnie podchodzi człowieka w taki sposób, żeby powalić go
                          z nóg i wywrócić calkiem do spodu (katharsis się to chyba nazywa czy jakoś
                          tak:))). A to już nie jest chyba takie proste...:))

                          PS Czyzby Owcarek parał się pisaniem dla dzieci? Rewelacja:))
                          • mysha_b Re: Pon Nikifor 23.01.06, 19:04
                            > PS Czyzby Owcarek parał się pisaniem dla dzieci? Rewelacja:))

                            Boze ratuj! Pinokio mial za dlugi nos, a ja mam za dlugi jezyk. Miejmy
                            nadzieje, ze jak Owcarek pojutrze zajrzy na Forum, to sie na ten komentarz nie
                            natknie. Moglabym oczywiscie usunac to co napisalam, ale wtedy tym bardziej
                            wzbudze zainteresowanie Owcarka, coz to takiego staralam sie ukryc.
                            W psychologii jest takie pojecie jak "swiecenie odbitym swiatlem". Polega to na
                            tym, ze chelpimy sie znajomoscia ze znanymi ludzmi, bo mamy nadzieje, ze czesc
                            ich slawy i chwaly spadnie na nas. No i ja tez chcialam blysnac takim odbitym
                            swiatlem, uszczknietym Owcarkowi. Mea culpa, mea maxima culpa :(((
                            • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 25.01.06, 13:02
                              Eee, jaka tam znowu kulpa :-)))))))))
                              Hau!
                              • mysha_b Re: Pon Nikifor 25.01.06, 14:10
                                :*)
                              • dydyja Re: Pon Nikifor 26.01.06, 10:43
                                mea? :))))
                                • owcarek_podhalanski Re: Pon Nikifor 26.01.06, 16:54
                                  Juz te "meę" zostawiłek Mysecce, coby nie odbierać jej do końca prawa głosu.
                                  Hau!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka