Dodaj do ulubionych

INTERMAIUM

29.01.06, 22:33
INTERMARIUM JAKO FIGURA NA GLOBALNEJ SZACHOWNICY
Narzekamy, narzekamy… ale czy da się jeszcze zrobić coś sensownego z tą
polską polityką. Polityka zagraniczna naszego kraju jest już określona na
długie lata. Sami nie damy rady nic zmienić, ani w ogóle nic zrobić. Polityka
wewnętrzna z kolei, jest obecnie w dużej mierze zdeterminowana przez
geopolitykę i przez politykę zagraniczną. Więc w zasadzie nie pozostaje nic
więcej, jak stworzyć sobie lożę szyderców jak, np. PZPR –
www.pzpr.w.pl i patrzeć z góry i ze śmiechem na to całe gó...
Niedawno jeszcze angażowałem się w kilka spraw społecznych i
politycznych. Chyba najistotniejsze z tego było Intermarium, czyli gdańskie
stowarzyszenie oraz międzynarodowa sieć, propagująca ideę Międzymorza –
sojuszu państw Europy Środkowej, położonych między Niemcami a Rosją. Po
prostu trzeba było zrobić to, co zrobili, lub próbowali robić najwięksi
przywódcy państw i narodów tego regionu – Śvatopluk, Bolesław Chrobry,
Kazimierz Wielki, św. Jadwiga, Władysław Jagiełło i potomkowie, Ferdynand
Habsburg, Milan Hodża, Józef Piłsudski i paru innych.
Dzisiaj ta idea nie jest wcale przeżytkiem. Wręcz przeciwnie, w dobie
globalizacji nabrała szczególnego znaczenia. Na globalnej „szachownicy’ i
Polska i inne kraje Międzymorza to jeno pionki, które w globalnej rozgrywce
albo nie liczą się wcale, albo są niekiedy chwilowo wykorzystywane przez
wielkich tego świata, często bez żadnej faktycznej odpłaty(patrz – polskie
wojska w Iraku…) Kraje te mogą stać się „figurą” tylko tworząc wspólny blok.
Czy powinna to być federacja? Raczej nie. Federacja to zamiana wszystkich
pionków na jedną figurę. Może jedna porządna figura lepsza od kilku czy
kilkunastu pionków…ale można zrobić lepiej – pozostawić wszystkie pionki,
dodając do tego figurę. Krótko mówiąc – układ o wolnym handlu, pakt militarny
(obok NATO, w przyszłości może nawet zamiast niego) a poza tym 100%
suwerenności. Mamy wtedy i figurę i kilka lub kilkanaście pionków, grających
w jednym zespole. Pionki też mogą się przydać, zwłaszcza jeśli grają w
zespole i są wsparte przez figurę.
No…i wtedy w ogóle moglibyśmy zasiąść do gry. Może to będzie jeszcze za
mała siła aby coś tam ugrać, ale już wtedy zaczniemy się w globalnej
rozgrywce liczyć i być dla każdego istotnym partnerem lub przeciwnikiem.
Dopiero wtedy możemy mówić o jakichkolwiek sojuszach z wielkimi tego świata.
Wielki wchodzi w układ z małym głównie po to by go wykorzystać. Dlatego
sojusz Polski z USA, nie jest, jak twierdzą niektórzy, sensowną alternatywą
dla członkowstwa w Unii Europejskiej. Tak samo utracilibyśmy, prędzej czy
później, suwerenność. Z resztą na sojuszu z USA nikt jeszcze dobrze nie
wyszedł, może poza Izraelem.
Jako Międzymorze przestajemy być mali. Dopiero wtedy możemy rozmawiać z USA o
sojuszu. I nie tylko z nimi. Możemy rozmawiać nawet z Chińczykami! Wtedy
można nawet myśleć o pozostaniu w Unii Europejskiej, oczywiście wymuszając
odejście od tendencji federalistycznych, megapaństwowych”. No, wtedy można
myśleć nawet o sojuszu z Rosją.!Może wzbudzić czyjeś zdziwienie takie
stwierdzenie w ustach kogoś, kto ma opinię „rusofoba”. Ja się za rusofoba nie
uważam. Wiem jednak, że każde państwo środkowoeuropejskie, które wejdzie w
układy z Rosją, zostanie przez nią wykorzystane a potem Rosja będzie
próbowała całkowicie je uzależnić. Tacy już oni są. Zjednoczenie Słowian –
OK! Ale najpierw musieliby się zjednoczyć pozostali Słowianie, a następnie
zaprosić do tego Rosjan. Inaczej nie da rady! A ten cały panslawizm, czyli
jednoczenie Słowian pod egidą Rosji, to w ogóle było totalne nieporozumienie.
No, tak…ale po co ja to wszystko piszę. Ci, którzy prowadzą polską politykę
zagraniczną lub chociaż mają na nią wpływ, tego nie przeczytają. Jeśli kto
przeczyta pewnie nie zrozumie, a jak zrozumie to na pewno się nie przejmie.
To mój ostatni tekst o Międzymorzu. Pewnie ostatni poważny tekst o polityce.
Tę naszą politykę to naprawdę tylko obśmiać można.
Klaudiusz Wesołek
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka