Dodaj do ulubionych

nie kocham rodzicow

28.02.06, 22:18
Smutno mi z tego powodu, ale nie potrafie ich pokochac. Denerwuja mnie swym
zachowaniem,tym co mowia i ogolnie rzecz biorąc, wszystkim.Niby minął mi ten
okres buntu i odsunięcia od rodzicow,ale jakos nie mogę ich zaakceptować.Może
dlatego, ze wstydzę się ich niskiego wykształcenia i tego, że nie są zbyt
obyci i inteligentni. Z moim ojcem w ogóle nie potrafię gadać. On nie umie
się wysławiać nawet w miare poprawnie.Nie oczekiwałam ojca profesora, ale
zwykłego człowieka, którego nie trzeba się wstydzić. Nie wiedział np., że
holandia jest w unii i myślał, że człowiek, który wyzbył się uzaleznienia od
alkoholu jest antyalkoholikiem. Wiem, że to straszne mieć takie zdanie o
ojcu, ale uważam, że jest glupi. Zle mi z tego powodu. Lituje się nad nim a
rownocześnie mam wyrzuty sumienia z tego powodu.Irytuje mnie, podobnie jak
matka swoim zachowaniem.To okropne, bo przecież mnie wychowali...
Obserwuj wątek
    • Gość: agrest Re: nie kocham rodzicow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 22:22
      A w supermarketach się rozbierasz? Tak na wszelki wypadek pytam.
      • wij_drewniak Mnie to na trolling nie wygląda. 28.02.06, 22:25
        Problem znam z autopsji.
        • Gość: agrest Re: Mnie to na trolling nie wygląda. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 22:27
          Tak, ale problem typowy dla gajowego: kompleksy na tle wsiowości.
          • wij_drewniak Re: Mnie to na trolling nie wygląda. 28.02.06, 22:34
            Myśle, że to nie tak.
            Nie jest fajnie nie mieć z kimś wspólnego języka.
            Szczególnie jak sie z kimś mieszka
            • eeela Re: Mnie to na trolling nie wygląda. 28.02.06, 22:39
              Ja rozumiem, gdyby ja bili byli. Albo co. Ale skoro jest lepiej wyksztalcona,
              obyta etc., to zapewne w sporej mierze zawdziecza to im. I to wypadaloby docenic.
              Moi rodzice powtarzaja czesto, ze wychowanie dziecka madrzejszego od siebie to
              tylko powod do dumy i poczucia spelnienia.
    • Gość: ferment Re: nie kocham rodzicow IP: 87.207.204.* 28.02.06, 22:29
      myślał, że człowiek, który wyzbył się uzaleznienia od
      > alkoholu jest antyalkoholikiem. Wiem, że to straszne

      straszne, bo i ja tego nie wiedziałem, o tym antyalkoholiku, no i, ze mozna się
      wyzbyć tego uzaleznienia
    • kotbehemot6 Re: nie kocham rodzicow 28.02.06, 22:44
      to trochę straszne co piszesz, kocham moich rodziców za to że są a nie za to czy wiedza co to jest koegzystencjonalizm...Ciekawe czego oczekiwali twoi rodzice wychowując Cebie, może kochakącej córki :(
    • Gość: marysia kasasz reke, ktora cie karmi IP: *.serverpronto.com / 69.60.111.* 28.02.06, 22:48
      ta reka zwinie sie w piesc ktoregos pieknego dnia i wyfruniesz na ulice -
      glupia cipo
    • Gość: lkji tez bym byla smutna IP: *.chello.pl 28.02.06, 23:51
      problem jest trudny. rozum mowi jedno, a emocje co innego. i jak tu pojsc na
      kompromis?
    • heretic_969 Nic w tym dziwnego, głowa do góry 28.02.06, 23:57
      Nie wybieramy sobie rodziców, nie mamy na nich wpływu - rodzina to przypadkowa
      instytucja.
    • markiz.de.sade Dlatego właśnie nie warto mieć dzieci 01.03.06, 01:49
      Zawsze znajdą powód, żeby Cię zostawić na starość. I tak naprawdę będą mieć
      rację. Starzy zatruwają życie młodym, a młodzi okazują się niewdzięczni. Taka
      jest odwieczna kolej rzeczy. Najgorsze jest to, że źli rodzice trafiają często
      na dobre dzieci i na odwrót :(
      Ja tam rozmnażać się nie zamierzam :)
    • hellaa Re: nie kocham rodzicow 01.03.06, 07:23
      Jejku, jak ja bym chciała mieć dobrych a TYLKO nie za mądrych rodziców! Jak bym
      mogła ich kochać! Mogliby uważać, że Darwin to miasto, a ja bym się na to tylko
      uśmiechała pod nosem i i tak bym ich lubiła!
      Uważam, że nie braki wykształcenia są czymś deprecjonującym rodziców, lecz
      braki etyczne, np. bicie dzieci, znęcanie się psychiczne...
      Zazdroszczę ci dobrych choć niewykształconych rodziców!
    • Gość: też córka Re: nie kocham rodzicow IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 01.03.06, 09:35
      Dobrze, że jesteś chociaż smutna a wstydzić to się powinnaś wyłącznie za siebie.
      To są Twoi rodzice i z postu nie wynika, aby Cię jakoś szczególnie krzywdzili.O
      rodzicach musiałabyś porozmawiać ze mną (tylko, że ja nie zechcę), ale ja
      swoich nieinteligentów kocham.
      Lituję się nad Tobą.

      P.S. Co to za pomysł z antyalkoholikiem?
      • Gość: miesiekido Re: kocham rodzicow a tak dawno ich nie ma ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 10:02
        Odeszli daleko , zbyt daleko i zbyt dawno...
        Byli prości , żadni święci.
        Pełni wad i zalet , zwyczajnie tylko ludzie.
        Ich uśmiech był nagrodą a ich praca mądrością .
        Uniwersytetem było dla nich życie a ich doświadczenia były nieraz więcej warte
        niż niejedna publikacja naukowa .
        Nie zdążyłem im powiedzieć że ich kocham !
      • kamajkore Re: nie kocham rodzicow 01.03.06, 10:09
        > Dobrze, że jesteś chociaż smutna a wstydzić to się powinnaś wyłącznie za siebie
        > .
        > To są Twoi rodzice i z postu nie wynika, aby Cię jakoś szczególnie krzywdzili.O
        >
        > rodzicach musiałabyś porozmawiać ze mną (tylko, że ja nie zechcę), ale ja
        > swoich nieinteligentów kocham.
        > Lituję się nad Tobą.
        >
        Piszesz bzdury. Za co się ma wstydzić? Za własne uczucia? Za to, że jest przed
        sobą szczera?
        Wielu ludzi nie kocha rodziców, tylko, że większość z nich za nic w świecie by
        się do tego nie przyznała. A do kochania nie można się zmusić.
    • chrismura Re: nie kocham rodzicow 01.03.06, 09:58
      smutna1982 napisała:

      > Smutno mi z tego powodu, ale nie potrafie ich pokochac. Denerwuja mnie swym
      > zachowaniem,tym co mowia i ogolnie rzecz biorąc, wszystkim.Niby minął mi ten
      > okres buntu i odsunięcia od rodzicow,ale jakos nie mogę ich zaakceptować.Może
      > dlatego, ze wstydzę się ich niskiego wykształcenia i tego, że nie są zbyt
      > obyci i inteligentni. Z moim ojcem w ogóle nie potrafię gadać. On nie umie
      > się wysławiać nawet w miare poprawnie.Nie oczekiwałam ojca profesora, ale
      > zwykłego człowieka, którego nie trzeba się wstydzić. Nie wiedział np., że
      > holandia jest w unii i myślał, że człowiek, który wyzbył się uzaleznienia od
      > alkoholu jest antyalkoholikiem. Wiem, że to straszne mieć takie zdanie o
      > ojcu, ale uważam, że jest glupi. Zle mi z tego powodu. Lituje się nad nim a
      > rownocześnie mam wyrzuty sumienia z tego powodu.Irytuje mnie, podobnie jak
      > matka swoim zachowaniem.To okropne, bo przecież mnie wychowali...

      To wina lewicy.
    • gosc.z.korony Skoro nie przeszkadzali Ci dojść do 01.03.06, 10:11
      tych Twoich obserwacji, to chyba nie jest z nimi aż tak źle.
      Mogli przecież Cię tak ,,uformować'' na ,,swój obraz i podobieństwo'', że nie
      miałabyś świadomości ich wad.
      Przemyśl to i: ,,żyj i pozwól im żyć... spokojnie''
    • equus3 Mnie się wydaje, że ich kochasz. 01.03.06, 10:15
      Każde dziecko inteligentniejsze od swoich rodziców przeżywa dramat, który na
      dodatek bardzo trudno jest wytłumaczyć osobom, które podobnego dramatu nie przeżyły.

      Wydaje mi się, że ich kochasz, tylko na razie przesłaniają Ci to ich wady.
      Gdybyś czegoś do nich nie czuła, nie przejmowałabyś się chyba tak bardzo swoim
      stosunkiem do nich - tak mi się wydaje.
    • water7 Re: nie kocham rodzicow 01.03.06, 10:26
      takie niewdzięczne dzieci jak ty przez kolano i w tyłek . Moja obyta mama do
      dzisiaj ma mnie w nosie jestem bo babcia z tatą chcieli chętnie sie z tobą
      zamienię na razie straszny gó..arz z ciebie ale mam nadzieję że dorośniesz.
      • noemip Re: nie kocham rodzicow 01.03.06, 11:34
        Jak zamieszkasz z tesciowa, to dopiero zatesknisz za mama...
        • Gość: mm. Re: nie kocham rodzicow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.06, 12:51
          smutna !Z takim mysleniem pozostaniesz zapewne cale zycie smutna i dobrze ci
          tak niewdzieczna .
          • Gość: dewa Re: nie kocham rodzicow IP: *.pronet.lublin.pl 01.03.06, 17:41
            Gość portalu: mm. napisał(a):
            > smutna !Z takim mysleniem pozostaniesz zapewne cale zycie smutna i dobrze ci
            > tak niewdzieczna .


            czy wdzięczność jest dla Ciebie synonimem słowa miłość?
    • Gość: mm. Re: nie kocham rodzicow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.06, 12:53
      Zycie bywa przekorne i uwazaj co piszesz bo jeszcze pozaujesz swoich slow i
      bedziesz gorzko plakac.
    • Gość: Magda Re: nie kocham rodzicow IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.03.06, 21:27
      Smutni to powinni byc twoi rodzice, bo wychowali bardzo glupia corke. Oni nie
      tylko cie wychowali, ale rowniez dali ci zycie. Nie szanujac ich nie szanujesz
      samej siebie. Lecz kompleksy i nie wstydz sie tych ludzi ktorzy jako jedyni na
      swiecie chca dla ciebie jedynie dobrze.
      • Gość: też córkaka Re: nie kocham rodzicow IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 01.03.06, 21:34
        Kamajkore, przeczytałaś(eś) już wszystkie posty???
        Jeśli nie to poczytaj i trochę pomyśl zanim zaczniesz kogoś ostro krytykować.
        I nie usprawiedliwiaj smutnej1982.Wnikliwie przeczytaj co napisały hallaa i
        Magda.
        • carrramba Re: nie kocham rodzicow 01.03.06, 21:41
          Nie ma sie co ojca wstydzic, jak sie pisze nazwe wlasna z małej litery :)))
          Siebie sie wstydź:) /holandia/
          • kynos2 Re: nie kocham rodzicow 01.03.06, 21:54



            ----

            "Ze zrozumieniem przychodzi wyzwolenie"
        • kamajkore Re: nie kocham rodzicow 02.03.06, 15:10
          > Kamajkore, przeczytałaś(eś) już wszystkie posty???
          > Jeśli nie to poczytaj i trochę pomyśl zanim zaczniesz kogoś ostro krytykować.
          > I nie usprawiedliwiaj smutnej1982.Wnikliwie przeczytaj co napisały hallaa i
          > Magda.
          Przeczytałam :)
          Nie uważam, że rodziców nie powinno się kochać. Natomiast jeśli ktoś czuje, że
          nie kocha, to nie jest to niczyją winą, bo nie można się do kochania zmusić.
          Cieszę się, że ja kocham swoich rodziców, chociaż nie zawsze traktowali mnie
          tak, jak powinno się traktować małe dziecko. Ale rozumiem, że osoby rodziców
          mogą też budzić inne uczucia: złość, nienawiść, obojętność... to jest po prostu
          normalne.
          TY chyba nie przeczytałaś dokładnie mojego postu...
    • slonko544 Re: nie kocham rodzicow 02.03.06, 15:28
      Idz do psychologa, to jest choroba,tam Ci pomogą.
    • slonko544 Re: nie kocham rodzicow 02.03.06, 15:29
      To jest bardzo smutne, ale wiedz jedno że gdyby się Tobie działa krzywda to
      rodzice pomogli by Tobie, wiem coś na ten temat, powinnaś iść do psychologa ze
      swoim problemem to jest choroba!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka