mariolka99
05.03.06, 09:35
"Impreza znajomych moich rodziców. Alkohol się leje mniej lub bardziej.
Znajomi zygzaczą do domu nocą ciemną i późną. A tu na progu siedzi jeżyk.
- Trzeba dać jeżykowi mleczka. - orzekła pani, co by się Greenpeace nie
czepiał.
Doturlawszy się do lodówki, po wypełnieniu potrzebnej procedury, spodeczek z
mleczkiem wylądował na progu przed jeżykiem, który - o dziwo - nadal tam
siedział.
Rankiem pan wylazł z łóżka, wytoczył się przed dom i cóż ujrzał? Spodeczek
mleczka. Postawiony przed szczotką ryżową."
by cadaveria