Dodaj do ulubionych

Problem strasznego mieszczanina

08.03.06, 15:52
Mam zgryz nie byle jaki. Obok wprowadzili się do jednorodzinnego domku
sąsiedzi. Są młodsi dużo od nas. Co mówi sawuar vivre; kto inicjuje pierwsze
oficjalne spotkanie sąsiedzkie? Kto się pierwszy przedstawia? Zasiedziały czy
nowy?
Obserwuj wątek
    • markiz.de.sade Re: Problem strasznego mieszczanina 08.03.06, 15:55
      Najlepiej jak najszybciej wyciągnąć rękę. Zawsze jest ryzyko, że nowi sąsiedzi
      się krępują albo w ogóle nie przyszło im to do głowy.
      • ja-kasiaa Re: Problem strasznego mieszczanina 08.03.06, 16:01
        markiz.de.sade napisał:

        > Najlepiej jak najszybciej wyciągnąć rękę. Zawsze jest ryzyko, że nowi
        sąsiedzi
        > się krępują albo w ogóle nie przyszło im to do głowy.


        też tak uważam:P
    • siedemgrzechow Re: Problem strasznego mieszczanina 08.03.06, 16:33
      daj ludziom spokuj nie kazdy lubi byc nachodzony przez sasiadow i zaprzyjazniac
      sie na sile tylko dlatego, ze sie mieszka obok.
      • lorusia4 Re: Problem strasznego mieszczanina 08.03.06, 17:43
        siedemgrzechow napisała:

        > daj ludziom spokuj nie kazdy lubi byc nachodzony przez sasiadow i zaprzyjazniac
        >
        > sie na sile tylko dlatego, ze sie mieszka obok.


        Chodzi o przedstawienie się sobie. Przecież widzę jak kręca się tam ludzie a ja
        nie wiem czy to są robotnicy, sprzątaczka czy złodzieje. Przyznasz, że sytuacja
        dziwna.

        > daj ludziom spokuj nie kazdy lubi byc nachodzony przez sasiadow i zaprzyjazniac

        A sprawa przyjaźni? To sprawa dalsza - ona się być może w przyszłości rozwinąć.
        Nie o to mi w tym pytaniu jednak chodziło.
    • Gość: Matylda Re: Problem strasznego mieszczanina IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 18:22
      O jakim oficjalnym sąsiedzkim spotkaniu Ty myślisz? Gdyby sąsiedzi czuli taką
      potrzebę to z pewnością już byście się znali. Pierwszy oczywiście przedstawia
      się nowy tak jak w przypadku nowej osoby wchodzącej do pokoju. Wiek nie ma tu
      znaczenia. Nie martw się, niedługo wiosna i okazja do spotkania "przez płot".
      Wtedy przekonasz się czy sąsiedzi są tajemniczy czy tylko nieśmiali.
    • Gość: wisła Re: Problem strasznego mieszczanina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.06, 10:14
      Moja koleżanka kupiła sobie działkę, na której lada chwila zacznie stawiać dom.
      Ma 3 sąsiadów zasiedziałych od dawna. Wszystkich po kolei odwiedziła,
      przywitała się i przedstawiła...
      Na filmach amerykańskich jest inaczej ;-). Zasiedziały sąsiad piecze ciasto,
      niesie do "nowego" w podarunku, wita się, przedstawia, oferuje pomoc... Co kraj
      to obyczaj. Moim zdaniem to jednak nowy powinien się przywitać i przedstawić.
      • Gość: straszny indyk Re: Problem strasznego mieszczanina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:04
        > Na filmach amerykańskich jest inaczej ;-). Zasiedziały sąsiad piecze ciasto,
        > niesie do "nowego" w podarunku, wita się, przedstawia, oferuje pomoc... Co kraj
        > to obyczaj.
        Ponieważ popieramy pana Busha, pijemy cole, zażeramy sie hamburgerami, oglądamy
        w kółko amerykanskie filmy, czcimy walentynki, robimy sobie śmichy z 1
        listopada, to upieczmy ciasto i odwiedźmy sąsiada i zaoferujmy mu swoją pomoc. Hołk!
    • des4 Re: Problem strasznego mieszczanina 09.03.06, 10:38
      Nowi sąsiedzi powinni się pierwsi przedstawić, tego wymaga dobry obyczaj, a
      dowiedziałem się tego na dwoch semestrach protokołu z niezapomnianym amb.
      Pietkiewiczem ;), tym bardziej jeśli są młodsi. Oczywiście sprawa nie pociąga
      żadnych zobowiązań, jak napisala autorka wątku, czy z tego rozwinie się bliższa
      znajomość to kwestia na przyszłość.

    • jot-23 Re: Problem strasznego mieszczanina 09.03.06, 14:12
      podrzuccie im zdechlego ptaka przed drzwi, to powinno skruszyc pierwsze lody!
    • Gość: jorge.martinez Kapitał społeczny IP: 83.238.238.* 09.03.06, 17:24
      Dobre kontakty sąsiedzkie, to wielki kapitał i nie ma znaczenia, czy swój wkład
      wnosi zasiedziały czy nowy. Dobre obyczaje są też po to, by je tworzyć, a nie
      tylko po to by pielęgnować i nadmiernie się do nich przywiązywać.

      Dobry sąsiad cenniejszy niż dyplomatyczne zasady.
    • Gość: dziubczyński Co może dać Ci dzisiaj Sąsiadka z naprzeciwka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:15
      1.Sama w domu jest, jej mąż pracuje w nocy
      Wiesz dokładnie że, nie może was zaskoczyć.
      Pukasz do jej drzwi, otwiera Ci pół naga
      Zdobyć doświadczenie, Sąsiadka pomaga.

      Ref.: Nie da Ci tego Ojciec, nie da Ci tego Matka
      Co może dać Ci dzisiaj, Twa bliska Sąsiadka.
      Nie da Ci tego żona, nie da kufelek piwka
      Co może dać Ci dzisiaj Sąsiadka z naprzeciwka.

      2.Robisz pierwszy krok, wiesz czego oczekuje
      Czeka kiedy znów, Twe żądło Ją ukłuje.
      Ranek zbliża się, wychodzisz niewyspany
      Plan dzisiejszej nocy, wzorowo wykonany.

      Ref.: Nie da Ci tego Ojciec, nie da Ci tego Matka
      Co może dać Ci dzisiaj, Twa bliska Sąsiadka.
      Nie da Ci tego żona, nie da kufelek piwka
      Co może dać Ci dzisiaj Sąsiadka z naprzeciwka (4x)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka