Dodaj do ulubionych

prawda o sai babie

29.11.08, 12:57
A gnitum i inni pozwólcie że rozpoczne osobny watek o tego typu
mistyfikacjach,kłamstwach i ..gorszych dot tzw guru-
"OŚWIECONYCH" pedofilach!
[wiem że ostro jade..]
wkliknijcie prosze taki temat a tekstów bedzie pełno-d byłych
wyznawców:
fr-"...Zaraz za murami Aśramu, w wiosce, jest sierociniec dla dzieci
znalezionych na ulicy. Prowadzi go Sylwia, Cypryjka, wyznawczyni Sai
Baby. Około sześćdziesięcioro dzieci mieszka stłoczonych na bardzo
małej powierzchni, w prymitywnych warunkach. W tym samym czasie
sufit mandiru pokrywany jest złotem, sześćdziesiąt kasetonów
mających przynajmniej 1 m. kw. powierzchni każdy, a Sai Baba
materializuje ponoć diamentowe pierścienie. Te tandetne plastikowe
kasetony, pokryte grubą warstwą złota, pozostaną dla mnie na zawsze
symbolem tego hinduskiego guru i tego, co się wokół niego dzieje. ...
prosze poczytajcie PRAWDE[obrzydzenie]
ps---
Agnitum-już nie raz to pisałam pisze dośc ostro-ale niestety ma
wiele racji-w tym pseudo-duchowym światku-jest ogrom kłamstwa-
manipulacji-nie do wyobrażenia dla LUDZI PEŁNYCH WIARY W DOBRO...
wierzymyże niemożliwe jest by ulec tak masowej mistyfikacji--a
efekty ,szczegóły-wydaja sie być dobre-niby uzdrowienia-magiczne
wrecz działanie...
przeciez nietaz w historii ludzkości-ogrom ludzi ulegał manipulacji
jednego dewianta [notabene marionetki jakich sił?]
pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • asaofetida Re: prawda o sai babie 01.12.08, 10:46
      nie znam Sai Baby osobiscie ale nie zgadzam sie z Toba. Dlatego, ze
      wielu zawistnych ludzi oczernia Go. Tak bylo z Conem Larsonem.
      Zawsze znajda sie ludzie, ktorzy beda oczerniac i rozpowiadac plotki
      bez dokladnego sprawdzenia zrodla tych wiesci. Do tej pory nikt Sai
      Babie nie udowodnij pedofilstwa. Skoro jest zwyklym oszustem jak
      wielu twierdzi to dlaczego nie siedzi on w kiciu? Te wszystkie
      oszczerstwa pod jego adresem sa wymyslem zawistnych ludzi...
    • agnitum Re: prawda o sai babie 01.12.08, 11:25
      A wiecie Kochani, że ja sobie tak dedukuje.
      Skoro Sai Baba tak fajnie materializuje złote rzeczy, to przecież złoto jest w cenie prawda? To czemu zbiera pieniądze od wyznawców i namawia do wpłat?
      Skoro mógłby takie złoto powiedzmy 10 kg dziennie materializować i sprzedawać na wolnym rynku? I wówczas byłoby jeszcze wiele pieniędzy do użycia w humanitarnych akcjach takie jak szpitale itp?

      W powyższym tekście nie oceniam Sai ale wpadłem na tą prostą myśl.
      Źle dedukuje? smile

      Pozdrawiam smile
      Agnitum
      • szizumami Re: prawda o sai babie 01.12.08, 12:19
        ale widać niewielu myśli--------------a tylko daje sie prowadzić jak
        ciele--i chetnie składa pokłon pedofilom!-tysiace pokłonów dla boga
        pedofila!

        ANO NIE WIDAC NAKARMIONYCH,ani też wody czystej zdatnej do picia,ani
        inwestycji,które mogłyby w przyszłości zmienić sytuacje regionów
        nedzy
      • marian770 Re: prawda o sai babie 02.12.08, 12:30
        drogi Agnitum,
        przecież wiesz że nie o to chodzi. idąc tym tokiem myślenia to
        przecież mógłby wyrwać z biedy cały świat - najlepiej otworzyć jakiś
        duży magazyn zmaterializowanego złota, brylantów i innych cennych
        kruszców - i stać się prawdziwą fabryką materializacji bogactw.
        najlepiej już żeby się nie napracować, odrazu zmaterializować kilka
        ton złota, wink

        jak wiesz pieniądz / złoto to ekwiwalent energii. aby ją zdobyć
        musisz wykonać jakąś pracę ( usługę ) lub wymienić na inne dobro o
        podobnej wartości. jest to także odwieczne prawo wszechświata-
        wymiany energetycznej.
        uściślając - nie może sfinansować tego sierocińca ze
        zmaterializowanego złota, gdyż chodzi tutaj o pracę ( wysiłek ) jaką
        jego ludzie włożą aby tworzyć dobro. oni mają czuć, czuć swoją pracą
        że stworzyli coś dobrego. dzieci z kolei mają przerobić taką lekcje -
        chyba podtrzymujesz jeszcze Agnitum że to my wybieramy sobie warunki
        życia - kraj i rodziców podczas inkarnacji w dane ciało ?
        • aarvedui Re: prawda o sai babie 02.12.08, 14:06
          marian770 napisał:
          > chodzi tutaj o pracę ( wysiłek ) jaką
          > jego ludzie włożą aby tworzyć dobro.


          aż mi sie przypomniało:

          (oświecony)-Ludzie! Chcę tylko waszego dobra!

          (zaniepokojeni ludzie czym prędzej ukryli swoje dobra w
          piwnicach,strychach,polach i jaskiniach.)

          wink
          • marian770 Re: prawda o sai babie 02.12.08, 14:29
            smile

            w tym przypadku mówisz o manipulacji ludzmi, a z natury rzeczy tzw.
            oświeceni jej nie stosują. czy Sai Baba ją stosuje czy nie,
            pozostawiam to już psychologom.
            czy Sai Baba jest oświecony ? szczerze ? nie chce mi się na ten
            temat dyskutować, można spędzić dużo czasu na jałowej dyskusji która
            do nieczego nie prowadzi oprócz coraz wiekszej polaryzacji poglądów.
            co niektórzy widze zresztą prowadzę dyskusji dla samej przyjemności
            tzw. zwyciężania w dyskusjach ( wg ich mniemania ). tylko czy te
            forum temu służy ?
            • aarvedui Re: prawda o sai babie 02.12.08, 22:09
              marian770 napisał:

              > smile
              >
              > w tym przypadku mówisz o manipulacji ludzmi, a z natury rzeczy tzw.
              > oświeceni jej nie stosują.

              jakby nie było - to,co napisałem, dało się zinterpretować na parę sposobów,nie
              tylko powyższy =)
            • llukiz Re: prawda o sai babie 07.12.08, 00:23
              > tylko czy te
              > forum temu służy ?

              nie "te" tylko "to" po pierwsze
              a po drugie wiadomo że forum nie służy wykazywaniu że niektórzy są krętaczami
              nabierającymi innych. Spoko. Forum właśnie służy pokazywaniu ten i ten pan chce
              Ciebie naciągnąć internauto na różnorakie bzdury. Przeczytałeś ten post i wiedz
              że zostałeś przed oszustwem ostrzyżony. Jak mimo to dasz się nabrać to miej
              pretensje do siebie.
          • szizumami Re: prawda o sai babie 02.12.08, 16:13
            czyli karma zwalnia nas od odpowiedzialności i i miłosierdzia-
            ---to ja olewam moja córke,która jest krnabrna i niech leci w dół-
            widac ma taka karme1
            karma można nakarmić tłum!
            ...
            a jesli idzie o PRACE--to rzeczywiście--ci guru maja spracowane
            raczki--TO WIDAĆ!--w taki niewieści sposób nimi gestykuluja--i
            pewnie dobrymi są masażystami [miejsc intymnych]

            gwałt sie gwałtem odciska,
            wykorzystywane dziecko[nastolatek to tez dziecko]--z duzym
            prawdopodobienstwem może wykorzystywac w przyszłości -----
            taka postawa-GURU WOLNO!-dajemy tylko społeczne pozwolenie na
            zataczanie kregu krzywdy i cierpienia-a nie karmy


            • marian770 Re: prawda o sai babie 02.12.08, 17:00
              nie karma, ale przeznaczenie lub mówiąc ładniej cele duszy jakie
              sobie postawiła wcielając się w dane ciało, dane warunki społeczne,
              środowiskowe itd. w tym przypadku krnąbronśc ma czemuś służyć, może
              akurat tą cechę charakteru musi w tym zyciu przepracować ( zmagać
              się z nią i ją ujarzmić ) ?
              możesz swojej córce dać wszystko to co najlepsze ( w sensie
              wychowania ), ale przecież nie weźniesz za nią odpowiedzialności za
              całe jej życie, nie będziesz prowadzić ją za rączkę cały czas.
              ciekaiwe to widać na przykładach lektur Newtona np. "Wedrówka dusz"

              karma nie zwalnia z miłosierdzia, jest tylko prawem akcji i reakcji.
              czy mistrz ktorego uznają tu na forum chyba wszyscy ( ? ) też nie
              wyrywał całego świata z biedy materializując złoto, gdyż niczego to
              by ludzi nie nauczyło- nie wynieśliby z tego żadnej lekcji. znane
              materializacje Jezusa z tego co wiem zresztą dotyczą tylko chleba i
              ryb podczas zgromadzeń słuchających jego nauk ( aby te zostały
              przekazane potomnym )

              odnośnie Sai -jak mu postawią zarzutu w sądzie odnośnie pedofilstwa
              to nie uwierze
              • agnitum Re: prawda o sai babie 02.12.08, 18:37
                Co do Sai to zarzutów wobec niego jest więcej smile nie tylko pedofilstwo.

                Tak jak kiedyś pisałem.
                Wg. mnie tacy ludzie jako Guru są potrzebni dla ... ludzi małej wiary.
                W przypadku Sai mamy 2 możliwości:
                1. Jest tym za którego się uważa (prawdziwy Guru)
                2. Nie jest tym "kimś"
                Jest jedna droga aby nie opowiadać się za żadną możliwością a tym samym nie popełnić (czasami nawet życiowego) błędu. Otóż należy zignorować Sai Babę i jemu podobnych. Albowiem nie jest On do niczego potrzebny. Nic więcej nie powiedział niż przykładowo Jezus, niczego więcej nie dokonał.
                Tak jak pisałem wielokrotnie, nie wierzę w przeznaczenie, czy też cele duszy. Powiem więcej, jeśli nawet jest reinkarnacja (na ten temat nie mam dziś zdania), to być może cały proces jest jeszcze inaczej zorganizowany - poza naszymi możliwościami poznania i rozumu.

                Chcę jeszcze na koniec przypomnieć pewne słowa Sai Baby, które pachną na mile NWO i jedyną "światową" religią czyli tak jak pisałem w wątku, gdzie udawadniałem koneksje Pana Walsha z Illuminati tak powtórze słowa Sai Baby:
                "I am God, I am not different from God"
                albo
                "I, myself, am God. I am the infinite. I am the eternal. I am not two. I am one, only one. There is no one else besides me. I and God are one and the same"

                Pozdrawiam smile
                Agnitum
                  • agnitum Re: prawda o sai babie 03.12.08, 08:13
                    Marian wiem, jaki masz stosunek do NWO. Tu nie chodzi o to w co jest wygodne dla mnie. Po zapoznaniu się z trendami religijnymi nakreślonymi zanim kiedykolwiek kto wiedział cokolwiek o Sai Babie - mogę powiedzieć, że jest powielaczem albo raczej ładnie mówiąc kontynuatorem wytycznych. I jest dla mnie mało istotne czy "sam" na to wpadł czy ktoś mu pomógł (jak wiadomo życiorys da się bez problemu każdemu dorobić).
                    Trendy te pochodzą z początku 20 wieku, choć szacuje się, że w 18 wieku również one już były. Można powiedzieć, że one falami wracają na firmament.

                    Często jest tak (to jest wykładnia sekt), że pod pozorem olbrzymiego dobra i miłości (często nieudawanej!) przemyca się pod pazuchą inne filozofie, które są skrajnie szkodliwe w swoich ostatecznych skutkach.
                    Sai Baba dla mnie w tej materii niczym nie różni się od sponsorowanego Walscha. I to czy zarzuty wobec Niego są prawdziwe czy też są fałszywe mało mnie interesuje. Różne ludzie robią głupoty w świecie fizycznym, ale prawda jest taka, że filozofia uwielbienia siebie i jej wszczepianie i propagowanie może wytworzyć o wiele większe szkody niż nazizm smile

                    Oczywiście przyznam, że jako hehe sc200 powiedzmy smile byłem osobiście również u Sai'ego i trochę wówczas pooglądałem jak wygląda życie w "okolicy".

                    Pozdrawiam smile
                    Agnitum

                    PS.
                    Jako sc200 i tak nie byłem do końca nigdy (w wątkach) przekonany co do słuszności/niesłuszności idei Sai'ego. Ale oczywiście co do Jego osoby miałem chyba inne zdanie.
                    • marian770 Re: prawda o sai babie 03.12.08, 16:28
                      nie chodziło mi akurat w tym przypadku o NWO tylko o Sai Babe czy
                      wiarę w reinkarnacje ( ostatnio piszesz że powątpiewasz w jej
                      istnienie ).
                      to czy Sai Baba jest wiarygodny czy nie jako mistrz duchowy,
                      specjalnie mnie to nie interesuje. nie lubię jednak stawiać zarzutów
                      niepotwierdzonych ( mogłyby to być chociażby zarzuty w sądzie,
                      chociaż i te przecież nie stanowią o czyjejś winie bo ją trzeba
                      najpierw udowodnić ). w ten sposób można wymyśleć przeciw każdemu
                      zarzuty, technika niszczenia ludzi znana z polityki ( w Polsce
                      dobrze opanowana ).

                      wspomniane przez Ciebie nauki Jezusa jako jedyne warte czytania (
                      spisane w Piśmie Świętym, ) jak wiesz zostały "w prawo i lewo"
                      pozmieniane przez KK, w tym wycięto wszystko odnoszące się do
                      reinkarnacji. warto poczytać tutaj odnalezione ewangelie Judasza,
                      Magdaleny, Henocha ( Enocha ? ) i inne aby mieć pełniejszy obraz
                      prawdziwych nauk Jesusa.
                        • marian770 Re: prawda o sai babie 04.12.08, 11:10
                          Agnitum, może Cię to zainteresuje

                          link do ewangelii nie uznawanych przez KK

                          www.eioba.pl/a76816/ewangelia_wedlug_sw_marii_magdaleny

                          a w nim całe teksty

                          1. Ewangelia Judasza pdf
                          2. Ewangelia Filipa
                          3. Ewangelia Tomasza
                          4. Piąta Ewangelia
                          5. Ewangelia Magdaleny
                          6. Wspomnienie Ananiasza


              • marian770 Re: prawda o sai babie 02.12.08, 20:15
                > odnośnie Sai -jak mu postawią zarzutu w sądzie odnośnie
                pedofilstwa
                > to nie uwierze


                miało być "odnośnie Sai -jak mu postawią zarzutu w sądzie odnośnie
                pedofilstwa to dopiero w nie ( te zarzuty ) uwierze
        • agnitum Re: prawda o sai babie 02.12.08, 15:45
          Marian moim zdaniem nie masz racji.
          Bo rzeczony Sai właśnie wielokrotnie materializuje przedmioty a więc energia
          wcale nie musi być Constans. Zresztą trudno jest nam ocenić co wymaga większych
          nakładów "energetyczny" z naszego punktu widzenia.
          Może dla Ciebie np. być taka iluzja, że worek monet złotych najwyższej próby
          jest trudniej niż parę pyłków srebra.
          To jest nasz osąd a nie prawa Wszechświata.
          Świata duchowego nie da się zmierzyć w sposób fizyczny.

          Tak poza tym to w książe Sai do Zachodu sam zainteresowany mówi o tym, że można
          bez problemów materializować dowolną rzecz.

          To co piszesz o wykonywaniu określonej pracy to jest inksza inkszość zupełnie
          nie przeszkadzająca w materializacji odpowiednich rzeczy.

          Agnitum
          • marian770 Re: prawda o sai babie 02.12.08, 20:25
            tu nie tylko chodzi o constans ( równowagę ) energii.
            tylko co jest zgodne z prawem wszechświata, mówiąc inaczej czy wolno
            nam ingerować w pewne procesy czy nie. mówiąc dokładniej często
            cierpienie jest niezbędne do wzrostu, zrozumienia własnych błędów.

            oprawcy nigdy się nie dowiedzą jak to jest być ofiarą, póki nie
            doświadzczą tego samego. prawo akcji i reakcji.

            • szizumami Re: prawda o sai babie 02.12.08, 22:54
              akcja-reaksja?
              nieniecznie ofiara musi być katem
              bo może na tyle ja bolec by nie chciała oddać-a właśnie bedzie
              takich ofiar broniła-uwrażliwiona na nie
              może to byc nawet jej mottem-obrona innych

              albo też wyleczy rany psychoterapia np.

              wracajac do karmy--jesli mówisz-o tym ,czy ingerować...
              -to sie podobno czuje indywidualnie--już dosć-widze błedy-
              naprawiłam,zrozumiałam
              ale tez koniec destrukcji--zaczynasz używać narzedzi do świadomej
              kreacji-przecież--jęsli to jest budujace mnie i innych--
              bo moje poczynania są pozytywne i skuteczne..
              a jakie ma narzedzia dziecko wzrastajace w nedzy--JESLI SIE MU NIE
              POMOŻE?
              popatrz na swoje dziecko----chcesz mu dac co najlepsze-i uchronić
              przed najgorszym-to naturalne
              naturalnym jest tez odruch chronienia biologicznie nieswojego
              dziecka,bedacego w zagrożeniu..
              a ja tu nie widze tego odruchu---
              ZACHWYT ZŁOTEM A NIE ŻYCIEM
              to życie jest najcenniejszym darem
              narodziny,wzrost-przeobrażenie-a nie złote jajka
              uśmiech szczesliwego dziecka jest cudem--a nie materializacja-
              przeciez dla swego dziecka tez jesteś nauczycielem..-
              tłumaczysz mu,uczysz miłości[też]--i przeciez nie zostawiasz bez tej
              poziostałej opieki,dozoru--fizycznej pomocy,wsparcia--fizycznego
              dawania....
              mowa nie idzie w parze z czynem
              i nie chodzi tylko o to co pod nosem
              w całych indiach co sie dzieje--a przeciez -guru,oświeconych--nie ma
              tam [niby]od wczoraj --od dawna są i --ja nie widze tego dobra
              rozszerzajacego sie--a może jest?

              pozdrowionka[bez urazy prosze cie]

    • srilankowiec Re: prawda o sai babie 03.12.08, 20:27
      Dzis , bedac w ksiegarni zajrzalem z ciekawosci do ksiazki "Świadectwo
      egzorcysty " bedacej w glownej mierze wywiadem z ks. Gabrielem Amorthem.
      Na pytanie "Co ksiądz myśli o Sai Babie i New Age? odpowiedzial- "Zawsze
      określałem Sai Babę jako "pierworodnego syna szatana".

      Z kolei teraz gdy chcialem znalezc ten fragment gdzies w necie, natknalem sie na
      inny fragment dotyczacy sai baby z ksiazki "Śledztwo w sprawie szatana "
      mianowicie.:
      Codzienna walka ojca Amortha (fragmenty - cz.3)
      (...) W tym przypadku, o którym chcę panu teraz powiedzieć, asystowało sześciu
      lub siedmiu księży różnych narodowości. Zadawałem pacjentce pytania po łacinie.
      Była ona również pytana w języku angielskim, niemieckim, hebrajskim, arabskim i
      koreańskim. Zawsze odpowiadała na stawiane jej pytania. Rozumiała te języki,
      choć sama znała tylko włoski. Była to porządna kobieta, matka czworga dzieci.
      Popełniała jednak pewne błędy. O jednym z nich chciałbym tu wspomnieć, bo
      powtarza się on w wielu przypadkach. Była ona związana, nie uczuciowo, bo nie
      chodzi tu o uczucia, z Sai Babą. Wiele razy była w Indiach, żeby go spotkać.
      Wiele razy całowała jego stopy i jadła to, co on rozdawał. Sai Baba rozdawał
      pewien miałki proszek, który rzekomo miał leczyć wszystkie choroby. Pan uwolnił
      tę kobietę od szatana, ale przez wiele długich lat pluła ona krwią, by uwolnić
      się od proszków Sai Baby. Sai Baba, pierworodny syn szatana, dobrze mówi o
      Chrystusie, o Buddzie, o wszystkich, ale sam siebie uważa za Boga. Na ten temat
      nie chce dyskutować, bo uważa to za niepodważalne. Wszyscy inni to jego prorocy,
      których on akceptuje, ale mają być jemu poddani.(...)
      Tu link do fragmentu ksiazki gdzie znajduje sie powyzszy tekst
      www.katolik.pl/index1.php?st=ksiazki&id_r=344&id=982
      Na dole zalinkowanej strony sa rowniez inne rozdzialy ,ale jesli chodzi o sai
      babe to chyba tyle , choc calosci jeszcze nie przeczytalem .


    • asli2 Re: prawda o sai babie 06.12.08, 14:51
      Widzę że tu niektórzy nie mają żadnej wiedzy na temat Sai Baby
      i reinkarnacji a wypisują takie rzeczy.Ludzie zarzucają że nie robi cudów,że nie wszystkich uzdrawia, ale to nie o to chodzi.Prawo karmy tak działa że dusza podróżując poprzez wiele żywotów ma się doskonalić
      i rozwijać duchowo.Religia nasza poprzez dzieje czasu zapodziała te
      cenne wiadomości o reinkarnacji a to wielka szkoda, bo przecież nie ma innej alternatywy niż reinkarnacja czyli życie po życiu.
      pozdrawiam

        • szizumami Re: prawda o sai babie 06.12.08, 20:14
          a może dla oświecemnia powinniśmy szkołe cyrkowa skonczyć?

          Ufzes i Agnitum mówcie bez ogródek-nawet jeśli są to tylko wasze
          dywagacje, podejrzenia-jesli bywacie tam tak czesto i macie taki
          bezpośredni wglad do pism --to sie dzielcie-
          nie wszyscy maja taka możliwość --pomimo pragnień

          dzielcie sie--to mniej wam bedzie ciażyło....
          • agnitum Re: prawda o sai babie 07.12.08, 11:51
            Szizumami, razem z Ufzesem próbujemy dokończyć pewną historię/teorię. Do jej zakończenia brakuje nam wielu źródeł, ufzes je właśnie zdobywa, czeka tez na przesyłkę z jednego hinduskiego miejsca. Wyprawa o której pisze, ma być też swego rodzaju potwierdzeniem tego czego szukamy. Teoria jest na tyle rewolucyjna że podważa w całości "prawdę" w którą wierzą nie tylko hinduiści ale i buddyści. Prawda, że rewolucja?

            W każdym razie całą teorię ktoś z nas przedstawi na forum, razem ze źródłami, ale to wymaga czasu, faktycznie również przyznaje się, że nie piszę wszystkiego co wiem (przypuszczam), bowiem nie chcę popełnić błędów przy niepełnej interpretacji. Mózgiem całej operacji jest ufzes.

            Temat jest na tyle delikatny, że naprawdę trudno jest zachować zawsze spokój i rozwagę.......

            Pozdrawiam smile
            Agnitum
            • marian770 Re: prawda o sai babie 07.12.08, 13:07
              odnośnie reinkarnacji musiałbyś wytoczyć ciężkie działa, jest wiele
              relacji małych dzieci ( np. 3 letnich ) które opisują z dużą
              dokładnością swoje poprzednie życia. mówie oczywiście o przypadkach
              zweryfikowanych, w których możemy udowodnić że to co mówi dziecko
              nie jest wymyślone np. udokumentowane w prasie wypadki
              samochodowe z przeszłości ( i o ktorych nie miało szansy usłyszeć,
              gdyż nawet rodzice o tych wypadakch nigdy nie słyszeli )

              natomiast zdaje sobie sprawę że cofanie do poprzedniego życia za
              pomocą np. hipnozy nie jest żadnym dowodem. umysł takiej osoby może
              stosować w tym przypadku jakiś fajny mix pewnych wydarzeń - czy to
              z przeczytanmych książek czy obejrzanych filmów - i podać to w
              formie ładnej historii jakoby z poprzedniego życia.

              natomiast żadnym dowodem nie są sesje regresingu autorstwa LŻ. od
              samego regresera słyszałem, że ludzie najcześciej zmyślają i
              fantazjują w takich przypadkach ( ale w tej metodzie nie to jest
              ważne oczywiście , tylko puszczenie pewnych negsatywnych wzorców,
              stąd metoda w pewnych przypadkach jest skuteczna )

              a tak naprawdę po co chcesz to wszytko udowadniać ? czy naprawdę
              myślisz że w życiu o to chodzi aby każdy wyznawał tą samą prawdę ?
              żyjemy tu i teraz - liczy się teraz tylko te życie - światopoglądy
              mają nam ułatwić życie tu i teraz, zwiększyć komfort psychiczny, aby
              lżej nam się żyło. to czy jest to prawda czy nie - to chyba ma
              drugorzędne znaczenie. każdy ma prawo wierzyć w to co mu wygodnie -
              byle by za tym kryła się miłość i motywowało nas do życia pełnego
              miłości.
        • asli2 Re: prawda o sai babie 06.12.08, 20:38
          Witam wszystkich.Jeśli chodzi o reinkarnację to nie będę przepisywać
          całej książki,musicie się sami oświecić i przeczytać książkę o tym
          temacie.Alternatywa:Jedno życie według mnie to za mało żeby przeżyć tak cudowne życie tu na ziemi,trzeba doświadczać przez wiele wcieleń.
          Jeżeli przeczytacie takie książki to wtedy możemy dyskutować.
          • srilankowiec Re: prawda o sai babie 06.12.08, 21:06
            asli2 napisała:

            > Witam wszystkich.Jeśli chodzi o reinkarnację to nie będę przepisywać
            > całej książki,musicie się sami oświecić i przeczytać książkę o tym
            > temacie.

            Witam Cie , cos mi sie kojarzy z tym tematem , moze nie o to Ci do konca
            chodzilo , ale pewien fragment moze byc na pewno pomocny. Rowniez nie zamierzam
            calej ksiazki przepisywac smile

            Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hbr 9, 27)
          • agnitum Re: prawda o sai babie 07.12.08, 11:43
            Asli2 witaj na forum smile
            Czy ja dobrze zrozumiałem?
            Ty przeczytałaś tą książkę, czyli już przed przeczytaniem się oświeciłaś?
            Szczerze mówiąc prywatnie nie wierzę w reinkarnację - tzn. nie w tą wersję "pchaną" medialnie, ale chcę znać fenomen wspomnień, tym samym znajduję pewne potwierdzenia w pewnych historiach z dalekiego wschodu. Brzmi to bardzo prawdopodobnie, ale nie jestem gotowy jeszcze aby tę historię na forum przedstawić (brakuje mi paru źródeł)

            Pozdrawiam smile
            Agnitum
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka