deepundercover
02.04.06, 14:54
Pierwsza rocznica smierci nadczlowieka, histeria porownywalna tylko chyba z
rozpacza po smierci Stalina (na pewno wielu widzi uderzajace podobienstwa).
Ktos na forum nazwal Wojtyle chlopkiem z Wadowic. Duzo w tym prawdy. Mial
waziutkie horyzonty ciemnego chlopka, kult maryjny ktoremu dal takiego 'kopa'
podczas swojego pontyfikatu to takze echo jego 'ludycznego', naiwniutkiego
katolicyzmu.
Co on dokonal, do ku.. nedzy, ze kazde miasto ma obowiazkowo plac, ulice,
aleje, skrzyzowanie, rondo, conajmniej jedna szkole i co tam jeszcze tylko
mozliwe nazwane jego imieniem? Przeciez to nie on rozwalil komunizm tylko
Reagan i komunizm sam w sobie, dzieki swoim strukturalnym i nieusuwalnym
wadom. Przez Wojtyle Afryka zdycha na Aids pozbawiona jedynego w tamtych
warunkach ekonomicznych srodka mogacego jakos powstrzymywac ta chorobe.
Popieranie krwawych dyktur poludniowoamerykanskich, potepienie aborcji, nawet
jako w przypadku gwaltow... Mozna wymieniac bez konca.
Wojtyla byl czlowiekiem nieslychanie wstecznym, to ze nie potepil swojego
kultu za zycia, tych wszystkich pomnikow i ulic nazwanych jego imieniem tez
swiadczy o jego poziomie.
Ta szopka jest po prostu smutna, narodowa histeria, ktora odwraca uwage od
rzeczy naprawde waznych, jak chociazby nieudolnosc obecnie rzadzacego
katolicko-faszystowskiego betonu. To ze jestesmy przez ten nasz katolicyzm
posmiewiskiem Europy jest juz oczywiste i nawet nie warte wspominania.
14:53 - ciekawe ile czasu wytrzyma ten watek w oazie wolnosci slowa pt. forum
gazeta.pl?