Dodaj do ulubionych

wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!!

13.04.06, 14:46
Dlaczego niby ateiści mają mieć wolne w święta? 2 dni Wielkanocy, Boże
Narodzenie, do tego jeszcze kilka innych świąt w ciągu roku (uwzględniając
wszystkie święta kościołów prawosławnych, protestanckich, muzułmanów, Zydów),
no i niedziele!! Jak dużo traci na tym gospodarka! Skoro ateista i tak nie
widzi w swoim życiu żadnego sensu, wyznając pogląd, że rodzi się i umiera bez
celu, to mógłby zrobić coś dobrego dla innych i popracować w niedziele i
święta. No bo czym różni się dla ateisty niedziela od dowolnego dnia
roboczego? - tylko tym, że ma wolne. Żadnych obowiązków, tylko błogie
lenistwo. Postuluje, aby każdy, kto nie oddaje się żadnym praktykom
religijnym, nie uznaje wiary w Boga, pracował we wszystkie święta jak w
normalne dni robocze.
Obserwuj wątek
    • Gość: 12 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 14:48
      Popieram. Przywileje wiary tylko dla wierzacych. A ateistow do roboty zagnac :P
      • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 14:50
        Już wolę w pracy niż w kościele.
        • Gość: 12 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 14:51
          I wprowadzic podatek od niewiary dla ateistow :PPP
          • kielczow2003 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 18.04.06, 10:37
            A dalaczego podatek? To juz jakas abberacja umysłowa niedługo ateiści beda mogli
            siedzieć tylko w domach?
            Ale ciemnota!!!!! Mam lepszy pomysł publiczne trabliczki dla ateistó i uroczyste
            lizanie podeszwy ojca redaktora na falach jesynego polskiego raxdyja maryja:-)
      • aktsieta 1 maja katolicy do roboty? 13.04.06, 17:36
        :):):):)
        • Gość: ant Re: 1 maja katolicy do roboty? IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.06, 22:57
          pierwsze co mi przyszło do głowy - ale zostałem wyprzedzony :))
          :)
        • Gość: maniek.27 Re: 1 maja katolicy do roboty? IP: *.lublin.mm.pl 25.04.06, 23:17
          To jest święto państwowe tożsame dla wszystkich ludzi bez względu na religię
          czy poglady. Tak więc całkowicie nie trafne:)
      • aggga4 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 13:06
        Popieram!
    • uasiczka Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 14:50
      jak tylko przestanę płacić za religię w szkołach, transmisje mszy w telewizji
      publicznej, dofinansowanie szkół katolickich - jak tylko te właśnie pieniądze
      dostanę za pracę w święta (mogą też być niedzielę - i tak jest 5-ciodniowy
      tydzień pracy więc mogę mieć wolne np w poniedziałek i wtorek) - to OK
      • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:00
        uasiczka napisała:

        > jak tylko przestanę płacić za religię w szkołach, transmisje mszy w telewizji
        > publicznej, dofinansowanie szkół katolickich - jak tylko te właśnie pieniądze
        > dostanę za pracę w święta (mogą też być niedzielę - i tak jest 5-ciodniowy
        > tydzień pracy więc mogę mieć wolne np w poniedziałek i wtorek) - to OK


        nie, nie, nie 5-dniowy tydzien pracy, tylko 7-dniowy tydzien pracy. jak to było
        za dawnych ''dobrych'' (dla ateizmu) czasów komunizmu - 200% normy, moi drodzy.
        • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:06
          > 200% normy, moi drodzy.

          A w Biedronce ile procent się wyrabia?
          • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:08
            nancyboy napisał:

            > > 200% normy, moi drodzy.
            >
            > A w Biedronce ile procent się wyrabia?


            dobra, ateiści - do biedronki. )
            • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:12
              Najpierw odszczekaj to: "jak to było za dawnych ''dobrych'' (dla ateizmu)
              czasów komunizmu - 200%"
              • Gość: 12 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 15:16
                Co komuszku -komuszko, prawda w oczy kole :P
                • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:19
                  Jaka prawda?
              • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:18
                nancyboy napisał:

                > Najpierw odszczekaj to: "jak to było za dawnych ''dobrych'' (dla ateizmu)
                > czasów komunizmu - 200%

                przecież komunizm był rajem dla ateistów - zupełna pustka duchowa. kapitał
                ważniejszy od godności ludzkiej. materializm. a wy cały czas to postulujecie.
                • kamajkore Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:21
                  >
                  > przecież komunizm był rajem dla ateistów - zupełna pustka duchowa. kapitał
                  > ważniejszy od godności ludzkiej. materializm. a wy cały czas to postulujecie.
                  a teraz 'godność' ma być ważniejsza od 'kapitału' tak?
                  powiedz to biedakom - kapitału nie macie, ale co tam, godnością swoją zapchajcie
                  brzuchy...
                  • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:29
                    kamajkore napisała:

                    > a teraz 'godność' ma być ważniejsza od 'kapitału' tak?
                    > powiedz to biedakom - kapitału nie macie, ale co tam, godnością swoją
                    zapchajci
                    > e
                    > brzuchy...
                    >

                    ty byś im powiedział: kapitału nie macie, a i godności też nie. eutanazja.
                    w komunizmie pracowało się dla kapitału, kapitał był celem., teraz praca i
                    kapitał jest tylko środkiem do celu, jakim jest człowiek i jego godność.
                    • kamajkore Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:34
                      > ty byś im powiedział: kapitału nie macie, a i godności też nie. eutanazja.
                      > w komunizmie pracowało się dla kapitału, kapitał był celem., teraz praca i
                      > kapitał jest tylko środkiem do celu, jakim jest człowiek i jego godność.
                      'człowiek i jego godność' - slogany bez pokrycia.
                      praca środkiem do godności? szczególnie taka 200% normy całą dobę?
                      sorry, czy ty jesteś normalny psychicznie?

                      lepiej żyjmy dla przyjemności, czego, czewgo na prawdę można doświadczyć :)
                      • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:43
                        kamajkore napisała:

                        > 'człowiek i jego godność' - slogany bez pokrycia.
                        > praca środkiem do godności? szczególnie taka 200% normy całą dobę?
                        > sorry, czy ty jesteś normalny psychicznie?
                        > lepiej żyjmy dla przyjemności, czego, czewgo na prawdę można doświadczyć :)
                        >

                        Na pewno znalazłby się człowiek, który z przyjemnością by cię zabił. ot tak
                        sobie, dla przyjemności. Usprawiedliwiłbyś jego czyn?
                • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:21
                  Ciągle nie odpowiedziałeś.
                  Zarzuciłeś czasom komunizmu, że pracowało się po 200% normy.
                  A teraz w Biedronce wcale nie pracuje się mniej.
                  • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:28
                    nancyboy napisał:

                    > Ciągle nie odpowiedziałeś.
                    > Zarzuciłeś czasom komunizmu, że pracowało się po 200% normy.
                    > A teraz w Biedronce wcale nie pracuje się mniej.


                    1. jesli rzeczywiście tak jest - powiem jak powszechnie znany marszałek sejmu
                    Andrzej - już powinieneś być u prokuratora.
                    2. opieranie ogólnego twierdzenia na kazusie z góry skazane jest na porażkę.
                    • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:29
                      Niektórzy już byli z tym u prokuratora:
                      praca.gazeta.pl/praca/1,47390,2477543.html
                      • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:33
                        nancyboy napisał:

                        > Niektórzy już byli z tym u prokuratora:
                        > praca.gazeta.pl/praca/1,47390,2477543.html

                        no i wspaniale.

                        jest różnica między wyzyskiem w pracy a ciężką pracą. ja nie mówie o wyzysku w
                        pracy, mówie o tym, żeby ateiści nie korzystali z czegoś, co jest im
                        niepotrzebne, ani materialnie, ani duchowo (święta)
                        • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:35
                          Nie sądzę, żeby wolne niedziele były korzystne dla wszystkich ateistów.
                          Niektórzy pewnie chcieliby też zarabiać właśnie w niedziele.
                          A czy Ty zgadzasz się pracować w sobotę i na przykład pierwszego maja?
                          • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:49
                            nancyboy napisał:

                            > Nie sądzę, żeby wolne niedziele były korzystne dla wszystkich ateistów.
                            > Niektórzy pewnie chcieliby też zarabiać właśnie w niedziele.
                            > A czy Ty zgadzasz się pracować w sobotę i na przykład pierwszego maja?


                            na pewno by chcieli - szczególnie ci którzy tutaj postulują "błogie
                            leniuchowanie'' i życie dla przyjemności - jak twój partner w dyskusji.
                            1 maja to swieto panstwowe, uchwalone wlasnie po to, by jakoś uczcić tych,
                            którzy pracują. oczywiscie kiedyś miało ono wymiar propagandowy - parady
                            przodownikow pracy itp.,
                            • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:51
                              > na pewno by chcieli - szczególnie ci którzy tutaj postulują "błogie
                              > leniuchowanie'' i życie dla przyjemności - jak twój partner w dyskusji.
                              Jak ktoś chce leniuchować, to może też w czwartek albo wtorek. Przecież są też
                              posady na pół etatu.
        • uasiczka Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:10
          nie, nie, nie 5-dniowy tydzien pracy, tylko 7-dniowy tydzien pracy. jak to było
          >
          > za dawnych ''dobrych'' (dla ateizmu) czasów komunizmu - 200% normy, moi
          drodzy.

          wg POLSKIEGO nie KOŚCIELNEGO prawa tydzień pracy jest 5-ciodniowy
          • Gość: 12 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 15:12
            Poczekaj, poczekaj, PIS wprowadzi 7 dniowy tydzen pracy tylko dla ateistow :P
          • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:20
            uasiczka napisała:

            > wg POLSKIEGO nie KOŚCIELNEGO prawa tydzień pracy jest 5-ciodniowy

            no i co z tego? za gierka był 6-cio dniowy, nie wspominając o przodownikach
            pracy.
            • nelsonek Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 22:05
              Tydzien pracy jest dla wszystkich taki sam. Dla katolikow, muzulmanow, agnostykow i ateistow. Takie jest prawo. A w swieta chetnie chodze do pracy.
            • v0lrath Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 00:34
              Jak chcesz być takim przodownikiem (sobota to nie święto, nie musisz go święcić)
              i w ogóle, to proszę bardzo. Myślę, że powinieneś mieć prawo. Nawet do pracy 12
              godzin dziennie 7 dni w tygodniu, jeśli by Ci odpowiadało. Przy czym nie wymagaj
              by każdy tak chciał. Bo dla mnie (jestem ateistą) na przykład takie podejście i
              maksymalizacja pracy to patologia.
              Taka praca jest kosztem rozwoju własnej osoby, ludzie dziczeją, poza tym kosztem
              rodziny, dzieci etc.
        • kielczow2003 Moher 18.04.06, 10:43
          A dalczego nie stworzyc obozów kjoncentracyjnych dla ateistów co?
          Zrobic z nich swoich niewolników. Widzisz w swojej ciemnocie nie wiesz że dwa
          dni wolnego nie sa wymylem biblii tyllko zdobycza ludzi pracy znaczy
          sopcjalistow w niemczech ery bismarka. Dwa dni wolnego w Polsce wywalczyla z
          koleii solidarnosc w sierpniu 1980 roku. I nie ma to nic wspólnego z 7 dniowym
          cyklem stworzenia swiata. Dla jednych niedziela jest czasem na religje dla kogos
          innego na spacer z psem i niech tak zostanie. Nawiedzone mohery
      • angels_dont_kill Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 15:57
        uasiczka, zwinelas mi ksywe!;p
    • kamajkore Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 14:59
      haha chciałbyś :)
      my właśnie korzystamy z waszej naiwności - wy do kościółka na kolanka, pościć i
      zawodzić.
      a my - błogie lenistwo i wreszcie czas pyszne jedzonko ugotować, mniammmm :)
      • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:03
        kamajkore napisała:

        > haha chciałbyś :)
        > my właśnie korzystamy z waszej naiwności - wy do kościółka na kolanka, pościć
        i
        > zawodzić.
        > a my - błogie lenistwo i wreszcie czas pyszne jedzonko ugotować, mniammmm :)
        >
        >

        co dobitnie świadczy o waszej fałszywości. skoro macie tak dużo wolnego czasu,
        prosze bardzo - wolontariat, prace spoleczne. przecież wy wyznajecie zasadę, że
        liczy się tylko to, co tu, na ziemi, liczy się życie. zróbcie coś dobrego dla
        tego, co tu, na ziemi. 200% normy.
        • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:08
          > liczy się tylko to, co tu, na ziemi, liczy się życie. zróbcie coś dobrego dla
          > tego, co tu, na ziemi.
          No właśnie robimy coś dobrego - odpoczywamy.
          • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:09
            nancyboy napisał:

            > > liczy się tylko to, co tu, na ziemi, liczy się życie. zróbcie coś dobrego
            > dla
            > > tego, co tu, na ziemi.
            > No właśnie robimy coś dobrego - odpoczywamy.


            chyba sam dostrzegasz, jak beznadziejna jest to odpowiedź.
            • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:13
              Czekaj, to ten wątek na poważnie jest?
              • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:36
                nancyboy napisał:

                > Czekaj, to ten wątek na poważnie jest?


                jak wszystko na tym forum.
        • kamajkore Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:10
          > co dobitnie świadczy o waszej fałszywości. skoro macie tak dużo wolnego czasu,
          > prosze bardzo - wolontariat, prace spoleczne. przecież wy wyznajecie zasadę, >że
          >
          > liczy się tylko to, co tu, na ziemi, liczy się życie. zróbcie coś dobrego dla
          > tego, co tu, na ziemi. 200% normy.
          mój drogi to co się w życiu liczy to przyjemności :)

          poza tym co 200% normy miałoby przynieść dobrego komukolwiek???
          jakby każdy wyrabiał 200% normy to 50% pracujących ludzi zostałoby zwolnionych
          bo nie byliby potrzebni, kapujesz? :)
          • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:22
            kamajkore napisała:

            > mój drogi to co się w życiu liczy to przyjemności :)
            >
            > poza tym co 200% normy miałoby przynieść dobrego komukolwiek???
            > jakby każdy wyrabiał 200% normy to 50% pracujących ludzi zostałoby zwolnionych
            > bo nie byliby potrzebni, kapujesz? :)
            >

            nie dramatyzujmy. jakby każdy ateista wyrabiał 200% normy, zrobiłby dobrze i
            sobie i nam wszystkim
            • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:24
              > nie dramatyzujmy. jakby każdy ateista wyrabiał 200% normy, zrobiłby dobrze i
              > sobie i nam wszystkim
              Zgadzam się. To samo dotyczy katolika, jakby zamiast do kościoła, poszedł orać pole.
              • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:40
                nancyboy napisał:

                > Zgadzam się. To samo dotyczy katolika, jakby zamiast do kościoła, poszedł
                orać
                > pole.

                Uwziąłeś się na katolików. Masz obsesję. Najpierw uważnie przeczytaj mój
                pierwszy post, a potem idź przekonaj muzułmanów, żeby zamiast pokłonów
                Allachowi poszli orać pole.
                • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:41
                  Uwziąłem się na kogoś?
                  A kto to napisał: "wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!!"
                  • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:51
                    nancyboy napisał:

                    > Uwziąłem się na kogoś?
                    > A kto to napisał: "wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!!"

                    ja się nie uwziąłem. to po prostu logiczna konsekwencja waszego
                    materialistycznego światopoglądu. jaka w tym logika, że z powodu święta Św.
                    Szczepana ateista nie idzie do pracy?
                    • nancyboy Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:56
                      No właśnie mi się to też nie podoba.
                      Ilość dni wolnych od pracy jest stała. Ale wolałbym wolne w lecie a nie w środku
                      zimy.
                    • Gość: ugly kid joe Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.server.ntli.net 22.04.06, 15:17
                      Czy Ty jestes glupi czy tylko udajesz? 40 godzinny tydzien pracy obowiazuje w
                      Polsce wszystkich niezaleznie od religii lub jej braku. Jedna z podstaw panstwa
                      demokratycznego jest rownosc wszystkich wobec prawa. Powiem To jasniej, bo
                      mozesz nie zrozumiec, kazdy ma takie same prawa jak i obowiazki niezalezni od
                      koloru skory, religii, etc.
                      Takie osobniki jak Ty, swoja porazajaca glupota szkodza wlasnie wizerunkowi
                      religii.
            • kamajkore Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:25
              > nie dramatyzujmy. jakby każdy ateista wyrabiał 200% normy, zrobiłby dobrze i
              > sobie i nam wszystkim
              a ja nie będę robić WSZYSTKIM dobrze, wcale nie mam zamiaru.
              co to za chory pomysł żeby wszystkim robić dobrze?
              wystarczy, jak nikomu nie robi się źle :)
            • v0lrath Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 00:36
              Nie, nie zrobiłby dobrze - a na pewno nie sobie ani swojej rodzinie, znajomym
              też nie, co do państwa lub świata to także wątpliwe, chyba że na bardzo krótką
              metę bez patrzenia w przyszłość.

              Pomyśl trochę.

              Jeśli nie wymyślisz, to może później rozjaśnię, bo teraz spać idę.
      • Gość: maranatha2 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 15:05
        Wolne żąrty.
        Przecież w Polsce to w większości TRADYCJA nie żarliwa wiara.
        Sami się oszukujecie.
        Po co chodzisz do kościoła?
        Większość odpowie: bo tak trzeba!
        Niwierzący nie są państwem w państwie, muszą się po prostu podporządkować.
    • crax Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:22
      A ja postuluję, zeby cię wsadzić do Tworek. Może być?
      • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 15:24
        crax napisał:

        > A ja postuluję, zeby cię wsadzić do Tworek. Może być?


        A postuluj sobie. Zastanawiam się tylko, czemu nie chcesz pracować w święta?
        • crax Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:04
          A skąd wiesz, że nie chcę? A skąd wiesz, że nie pracuję?? Weź się puknij w swój katolicki łeb, zanim jakiś kretynizm następny napiszesz.
          • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:07
            crax napisał:

            > A skąd wiesz, że nie chcę? A skąd wiesz, że nie pracuję?? Weź się puknij w
            swój
            > katolicki łeb, zanim jakiś kretynizm następny napiszesz.


            Po pierwsze - niekonsekwencja twoich wypowiedzi przybiera formę absurdu. Po
            drugie - jesteś kolejną osobą, która ma jakąś manię na punkcie katolików. Skąd
            wiesz, że jestem katolikiem? Weź się puknij w swój ateistyczny łeb zanim
            zaczniesz zarzucać komuś coś, co sam robisz.
            • crax Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:19
              omnipotentny napisał:
              " Po pierwsze - niekonsekwencja twoich wypowiedzi przybiera formę absurdu."

              Gdzie ta niekonsekwencja? Wykaż ją, proszę...
              =============================================
              "Skąd wiesz, że jestem katolikiem?"

              Stąd, kretynie: "Co myśmy ci, na Allacha, takiego zrobili?" (post poniżej)

              Jeśli piszesz "MYŚMY" to znaczy, że JESTEŚ katolem. No chyba, że pisac ze zrozumieniem nie potrafisz. I wcale bym sie ni zdziwił.
              • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:25
                crax napisał:

                > omnipotentny napisał:
                > " Po pierwsze - niekonsekwencja twoich wypowiedzi przybiera formę absurdu."
                >
                > Gdzie ta niekonsekwencja? Wykaż ją, proszę...
                > =============================================
                > "Skąd wiesz, że jestem katolikiem?"
                >
                > Stąd, kretynie: "Co myśmy ci, na Allacha, takiego zrobili?" (post poniżej)
                >
                > Jeśli piszesz "MYŚMY" to znaczy, że JESTEŚ katolem. No chyba, że pisac ze
                zrozu
                > mieniem nie potrafisz. I wcale bym sie ni zdziwił.


                A ty widzisz przyszłość? wypowiedź "Co myśmy ci, na Allacha, takiego zrobili?"
                ukazała się o 16:09, twoja zaś kilka minut wcześniej.
                Niekonsekwencja jest oczywista: najpierw kpisz z tezy, że ateiści powinni
                pracować w niedziele (pierwszy twój post), a potem mówisz, że ty pracujesz w
                niedziele. Bezsens. Jesteś niespójny. Rzucasz hasłami po omacku.
                • Gość: 12 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:31
                  Jakim prawem mogłeś mu udowodnić nielogicznosc i niekonsekwencje !?!?! ;)
                  Na tym forum katolicy nie mogą sie wypowiadac, a juz na pewno nie maja prawa wykazywac niekonsekwencji ateistą ;)
                  Tu sie walczy z katolikami. ;)
                  • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:34
                    Gość portalu: 12 napisał(a):

                    > Jakim prawem mogłeś mu udowodnić nielogicznosc i niekonsekwencje !?!?! ;)
                    > Na tym forum katolicy nie mogą sie wypowiadac, a juz na pewno nie maja prawa
                    wy
                    > kazywac niekonsekwencji ateistą ;)
                    > Tu sie walczy z katolikami. ;)


                    dokładnie - katolików. Zwalczanie muzułmanów to zbyt karkołomne wyzwanie.
                • crax Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:32
                  Nie nie nie... Nie widze przyszłości. Potrafię jedynie wnioskować z wypowiedzi. Zgadza się: twoja wypowiedź ukazała się później, tyle że z innych twoich postów (jak tez z tematu twojego wątku) bardzo prosto dało się o tym wywnioskować. O twoim katolicyzmie. A w twoim poscie poniżej dałeś mi po prostu dowód do reki. I tyle.
                  =====================================
                  "... potem mówisz, że ty pracujesz w niedziele..."

                  Pokaż mi miejsce, gdzie mówię, że pracuje w niedziele. POKAŻ!
                  I kto tu pisze bez sensu? I kto tu jest niespójny?? Oj, dziecko, dziecko...
                  • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:37
                    Czy Twoje słowa na moje pytanie: dlaczego nie chcesz pracowac w
                    niedziele?: ''''A skąd wiesz, że nie chcę? A skąd wiesz, że nie pracuję??''' to
                    tylko desperacki okrzyk zagubionego człowieka przypartego do muru, pograzonego
                    w beznadziei materializmu, czy może próba uniknięcia odpowiedzi na pytanie.
                    jeśli to drugie - odpowiedz teraz.
                    • nelsonek Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 22:08
                      Klamiesz w zywe oczy! Nie pisales o niedzieli tylko o swietach. A to roznica.
                      • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.06, 22:46
                        dobra, powinno być zamiast niedziela - święta. co nie zmienia faktu, że nie
                        otrzymałem odpowiedzi ani na jedno, ani na drugie.
                        • nelsonek Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 23:01
                          Rzeczywiscie - nie uzyskales odpowiedzi. Rozumiem, ze pytanie bylo skierowane nie do mnie wiec poki co nie odpowiadam na pytania.

                          Ja moze troche z innej beczki: skoro uwazasz (poniekad slusznie), ze dla ateistow niedziela, czy roznego rodzaju swieta, nic nie znacza i jednoczesnie domyslam sie, ze jestes demokrata to mam pytanie. Dlaczego niby to ateisci i teisci mieliby byc roznie traktowani przez prawo. Dlaczego teistom pozwolilbys nie pracowac w niedziele (i swieta) a ateistom tego nakazujesz? Moze lepiej byloby albo wszystkim nakazac pracowac codziennie, albo dla wszystkich utrzymac tak jak jest?

                          A tak na marginesie: w swieta staram sie chodzic do pracy. Nie zawsze mi to wychodzi (bo nie zawsze jest zapotrzebowanie na "swiateczne" prace), ale staram sie byc konsekwntny. Co nie oznacza, ze zasuwam 7 dni w tygodniu, przez 356 dni w roku.
                          • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.06, 23:15
                            pytania nie były do Ciebie, więc nie musisz bronić kolegi, który z pewnością
                            (choć coraz bardziej w to wątpię) potrafi się obronić sam. słusznie, że nie
                            odpowiadasz na pytania, bo takiej odpowiedzi wcale nie oczekiwałem.

                            nie nakazuje nikomu pracowac w niedziele. stawiam tylko tezę, że ateista nie ma
                            święta. nie świętuje. to dla niego taki sam dzien i nic nie stoi na
                            przeszkodzie, by tego dnia poszedl normalnie do pracy. sa swieta np.
                            prawoslawne Boże narodzenie, ktore nie pokrywaja sie z katolickim Bożym
                            narodzeniem. kazdy ma więc prawo świętować, zgodnie ze swoja wiara, w dzien do
                            tego wyznaczony. ateisty to nie dotyczy.
                            • nelsonek Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 23:19
                              Zgoda, ze ateisty to nie dotyczy. I jak juz pisalem staram sie pracowac w swieta czy niedziele. Co nie jest rownoznaczne z tym, ze zasuwam 7 dni w tygodniu przez 365 dni w roku (o tym tez juz pisalem). Uwazasz taka postawe za dopuszczalna? Czy tez ateista to robot, ktory nie ma prawa do odpoczynku (nie mowie tutaj o urlopie)?. Pytanie nie jest zlosliwe, a calkiem powazne.
                              • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.06, 23:26
                                oczywiście że ma prawo do odpoczynku. I w tym miejscu prawo do odpoczynku, o
                                ktore postulujesz, laczy sie z chrzescijanskim ''swietowaniem niedzieli'',
                                ktora jest rowniez dniem (koniecznego) odpoczynku. Tylko jak ma sie do tego
                                poglad np. o calodobowej pracy supermarketow, rowniez w niedzielę?
                                • nelsonek Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 23:31
                                  Ja nie postuluje o prawo do odpoczynku. Postuluje bys w swoich pogladach traktowal na rowni prawa ateistow i teistow.
                                  Nie bardzo rozumiem o co chodzi z pogladem o calodobowej pracy supermarketow.

                                  Moze dlatego, ze juz troche pozno?:)
                                  • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.06, 23:50
                                    chodzi mi mniej wiecej o to, że wiekszosc zwolennikow tzw. ''handlowania w
                                    niedziele'' to ludzie, którzy wlasnie w niedziele maja wolne. i nie musza sie
                                    martwic o to, że kiedys przypadkowo moga znalezc sie w sytuacji, gdy to oni
                                    zostaliby zmuszeni do pracy 7 dni w tygodniu. ci, ktorzy odpoczywaja w
                                    niedziele, sa bardziej sklonni optowac za otwarciem supermarketow w niedziele.
                                    i to jest draństwo.
      • Gość: 12 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 15:28
        A proponuje spalic ciebie na stosie, moze byc ? :P
        • crax Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:02
          Jasne, że może być... :))) Ale za cienki w uszach jesteś (ty i reszta katoli), żeby do tego doprowadzić :)))
          • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:09
            crax napisał:

            > Jasne, że może być... :))) Ale za cienki w uszach jesteś (ty i reszta
            katoli),
            > żeby do tego doprowadzić :)))


            Kolejna wypowiedź świadcząca o psychopatycznej manii na punkcie katolików. Co
            myśmy ci, na Allacha, takiego zrobili? ))
            • crax Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:14
              omnipotentny napisał:
              "Co myśmy ci, na Allacha, takiego zrobili?"

              Noooo tak... Widzę, że jesteś nowicjuszem na forum. A ja bardzo nie lubię się powtarzać. Więc poszukaj, z łaski swojej, wątków na temat "co się ci ateiści na katolików uwzięli, że ich tak atakują". Bo jest takich wątków sporo. Tam sie wypowiadam. A teraz zwyczajnie nie chce mi się powtarzać. I już.
              • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:18
                crax napisał:

                > omnipotentny napisał:
                > "Co myśmy ci, na Allacha, takiego zrobili?"
                >
                > Noooo tak... Widzę, że jesteś nowicjuszem na forum. A ja bardzo nie lubię się
                p
                > owtarzać. Więc poszukaj, z łaski swojej, wątków na temat "co się ci ateiści
                na
                > katolików uwzięli, że ich tak atakują". Bo jest takich wątków sporo. Tam sie
                wy
                > powiadam. A teraz zwyczajnie nie chce mi się powtarzać. I już.



                Przepraszam, że nie pamiętałem twoich wywodów. łatwo jest zapomnieć
                nielogiczny, niespójny i desperacki bełkot.
                • crax Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:20
                  Nie potrafisz napisać nic innego, żółtodzióbku?
                  • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 16:28
                    crax napisał:

                    > Nie potrafisz napisać nic innego, żółtodzióbku?


                    Nie muszę. Nonsensy, jakie wygłaszasz, nie potrzebują żadnej kontrargumentacji.
                    One się same obalają.
                    • crax No to jest odpowiedź !!!! :)))) Na poziomie !! n/t 13.04.06, 16:34

                      • omnipotentny Re: No to jest odpowiedź !!!! :)))) Na poziomie ! 13.04.06, 16:39
                        kiepsko u ciebie z logiką, co?

                        co do odpowiedzi, rzeczywiscie, masz rację - jest ''na poziomie''. Conajmniej
                        Twoim.
            • edico Re: Indoktrynalna psychopatia 15.04.06, 18:02
              omnipotentny napisał:

              > Kolejna wypowiedź świadcząca o psychopatycznej manii na punkcie katolików. Co
              > myśmy ci, na Allacha, takiego zrobili? ))

              Współcześni badacze psychopati wysuwają na pierwszy plan czynniki środowiskowe,
              organiczne nie wyłączając w tym indoktrynalnych wprowadzając termin "psychopatia
              nabyta" na określenie zachowania osób po uszkodzeniach głównie przyśrodkowych
              części struktur czołowych.
              Zaburzeniom ulega w głównej mierze regulacja zachowania wywołanego bodźcami o
              charakterze emocjonalnym, głównie awersyjnym. Pamietaj o tym, że fanatyzm
              religijny jest również formą psychopatii, której nie potrafisz dostrzec
              częstując swoimi niedostymulowanymi emocjami innych dyskutantów.

              Nie sądzę, byś był tylko jedynym wyjątkiem na forum, którego nie dotykają
              zaburzenia procesów uczenia się przypisując niedostatek rozwinięcia tzw.
              "emocjonalnych funkcji wykonawczych". Czy czasem indoktryna nie spowodowała u
              Coebie odwrotnego postrzegania otoczenia i zjawisk jemu towarzyszących?
              W modelu Blair'a psychopatia rozumiana jest jako wynik zaburzonego rozwoju
              moralnego.

    • the_dzidka Kurrna, no znowu to samo 13.04.06, 15:34
      [ciach, bo bzdury]
      Już mi się znudziło na ten temat polemizować. PLONK.
    • truten.zenobi masz racje nie widzę nic złego w pracy w niedzielę 13.04.06, 17:43
      ... ale taki drobiazg nie mam zamiaru pracować "dla innych"
      także pragnę zwrócić Twoją uwagę na to iż dla mnie sensem życia nie jest ani
      praca ani praca dla innych ani świętowanie świąt i niedziel ani kłanianie sie
      obrazom,
      to że ze swoimi ciasnym horyzontem umysłowym nie możesz zrozumieć iż ateista
      może widzieć sens swojego życia a to że Ty go nie rozumiesz to wcale nie
      oznacza że go nie ma!

      Postuluje, aby każdy, kto nie oddaje się żadnym praktykom
      > religijnym, nie uznaje wiary w Boga, pracował we wszystkie święta jak w
      > normalne dni robocze.
      jestem za pod warunkiem iz całość efektów (finansowych) mojej pracy będzie
      trafiała do mnie a nie do organizacji religijnych (bezpośrednio czy
      pośrednio!) :P
      proponuje jeszcze ustawowo wyznawcom różnych religii zakazać pracy w
      ich "święte dni" niezależnie od rodzaju pracy, wtedy moje dochody będą dużo
      większe! ba być może będę mógł sobie pozwolić na pracę tylko 1 dzień w tygodniu
      wtedy mógłbym jeszcze więcej czasu poświecić byciu sybarytą i hedonistą
      :P

      ale mam wrażenie iż Tobie chodzi bardziej o obozy koncentracyjne gdzie ludzie
      nie chcący podporządkować się jedynie słusznemu kościołowi będą tyrać za miskę
      ziemniaków ku jego większej chwale (jak to juz kiedyś w historii bywało).
      ale wybacz na to, to ja się nie zgodzę :P
      • billy.the.kid Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied 13.04.06, 17:51
        KArTOfLE zawłaszczyli swięto powitania wiosny na jakieś bzdetne wielkanoce. a
        do roboty hołoto.
        • omnipotentny Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied 13.04.06, 20:14
          billy.the.kid napisał:

          > KArTOfLE zawłaszczyli swięto powitania wiosny na jakieś bzdetne wielkanoce. a
          > do roboty hołoto.


          ty chyba nie wiesz kiedy się wiosna zaczyna
          • leute Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied 13.04.06, 21:29
            omnipotentny napisał:

            > billy.the.kid napisał:
            >
            > > KArTOfLE zawłaszczyli swięto powitania wiosny na jakieś bzdetne wielkanoce.
            > > a do roboty hołoto.
            >
            >
            > ty chyba nie wiesz kiedy się wiosna zaczyna

            To nie święto początku, a POWITANIA wiosny.
            • Gość: omnipotentny Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.06, 22:50
              > To nie święto początku, a POWITANIA wiosny.

              Co za głupota. Całkowita bzdura po prostu.
              • Gość: :) Ty nieuku! zanim cos głupiego palniesz może byś.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 22:57
                przynajmniej sprawdził w sieci
                • Gość: omnipotentny Re: Ty nieuku! zanim cos głupiego palniesz może b IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.06, 23:04
                  kolejny pseudo-posiadacz wiedzy, który próbuje sobie i innym wmówić, że
                  wielkanoc to święto powitania wiosny. takie sformułowania mnie już nie dziwią,
                  zważywszy na fakt, że głownym źródłem jego wiedzy jest tak zwana ''sieć'' -
                  autorytetem szczególnym pewnie blogi albo chocieżby to forum.
                  • Gość: ]:>~ przecież nie odpowiem ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 23:32
                    byś sobie cokolwiek poszukał w podręcznikach historii czy antropologii
                    (etnografii)
                    (wiem to drugie słowo jest trudne i własnie się pewnie zastanawiasz czy
                    przypadkiem ciebie nie obrażam ale nie! to jest nazwa pewnej dziedziny nauki)
                    bo w bibliotece (kolejne trudne słowo) parafialnej (tak tak napewno jest coś
                    takiego!) takich rzeczy nie mają.

                    nawet nie wiesz gdzie w twoim mieście jest biblioteka publiczna (to nie ten
                    przybytek póbliczny którego nazwa także zaczyna się na literę B ale gdzie ci
                    ksiądz zakazał chodzić - tu możesz spokojnie wejść i nie musisz się z tego
                    spowiadać no chyba że zaczniesz czytać coś co jest na indeksie np. Biblię. A
                    nie przepraszam teraz wam już wolno ją czytać) tak więc odsyłałem cię do
                    internetu
                    ale oczywiście nie miał bym nic przeciwko gdybyć cokolwiek sie dokształcił
                    czytając normalne książki.
                    • Gość: omnipotentny Re: przecież nie odpowiem ci IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.06, 23:41
                      dlaczego myślisz, że ksiądz musiał mi czegokolwiek zakazywać.? normalnie
                      myślący czlowiek sam wczesniej czy pozniej (ty chyba raczej pozniej) dojdzie do
                      wniosku, że placenie za seks nie jest czyms naturalnym. Masz rację, nie
                      korzystam z usług tych agencji na literę B, w których ty z pewnością z miłą
                      chęcią podjąłbyś pracę zarobkową. Co do Wielkanocy i twoich wyimaginowanych
                      ksiazek - podaj choc 3 tytuly.
        • Gość: maniek.27 Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied IP: *.lublin.mm.pl 25.04.06, 23:19
          "KArTOfLE"
          Długo nad tym myślałeś czy może to taki spontan;)?
      • omnipotentny Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied 13.04.06, 20:13
        truten.zenobi napisał:

        > także pragnę zwrócić Twoją uwagę na to iż dla mnie sensem życia nie jest ani
        > praca ani praca dla innych ani świętowanie świąt i niedziel ani kłanianie sie
        > obrazom,
        > to że ze swoimi ciasnym horyzontem umysłowym nie możesz zrozumieć iż ateista
        > może widzieć sens swojego życia a to że Ty go nie rozumiesz to wcale nie
        > oznacza że go nie ma!

        jeżeli używasz stwierdzenia ''kłanianie sie obrazom'', to znaczy, że to ty masz
        ciasne horyzonty. ateizm jest z definicji ideologia o ciasnych choryzontach,
        nie dostrzegajaca w swiecie niczego prócz tego, co można dotknac, pomacać czy
        wydymać. ) to bardzo dobrze, że masz jakiś sens życia, mniej lub bardziej
        hedonistyczny czy samolubny.

        > ale mam wrażenie iż Tobie chodzi bardziej o obozy koncentracyjne gdzie ludzie
        > nie chcący podporządkować się jedynie słusznemu kościołowi będą tyrać za
        miskę
        > ziemniaków ku jego większej chwale (jak to juz kiedyś w historii bywało).
        > ale wybacz na to, to ja się nie zgodzę :P


        obozy koncentracyjne organizowane przez kościół? w jakim ty świecie żyjesz?
        gdzieś ty chodzil do szkoły? (czy w ogole?)
        • truten.zenobi Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied 13.04.06, 21:21
          > jeżeli używasz stwierdzenia ...
          no sam widzisz jak mało wiesz i rozumiesz...

          > obozy koncentracyjne organizowane przez kościół? w jakim ty świecie żyjesz?

          oczywiście jak zwykle pewnie będziesz zwalał wszystko na władze cywilne...
          kościółek nie! kościółek OK, on tylko czerpał korzyści ale tymi złymi byli "oni"
          ale masz rację z lekcji religii tego się nie dowiesz...
          • Gość: omnipotentny Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.06, 22:55
            kościół prowadził obozy koncentracyjne - z taką wiedzą historyczną daleko nie
            zajedziesz. myślę, że powinieneś napisać prace magisterska na ten temat. może
            spodoba się Urbanowi.
            • truten.zenobi Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied 13.04.06, 23:17
              > że powinieneś napisać prace magisterska na ten temat.

              myślę że nawet praca doktorska by z tego wyszła bo historja zamykania,
              torturowania, i zmuszania do pracy całych grup społecznych to nie odosobnione
              przypadki.

              ba nawet jeśli chopdzi o faszystowskie obozy koncentracyjne to były one
              tworzone wszak przez naród którego znaczną część stanowią katolicy, KK ani
              specjalnie nie potępiał, ani sie nie przeciwstawiał a powojnie wręcz pomagał w
              ucieczce zbrodniarzom wojennym

              ale co tytam możesz wiedzieć o nauce dla ciebie prawdziwe stopnie naukowe to
              profesura z ilosci diabłów na główce szpilki

              ale dosyć daleko odeszliśmy od tematu! udowodniliśmy sobie na wzajem ponad
              wszelka wątpliwość że siebie nie lubimy i uważamy drugą stronę za...

              wracając do meritum masz moja zgodę na to by zakaz pracy w niedzielę nie
              obejmował ateistów co więcej jestem za by każde wyznanie mogło wprowadzić
              całkowity zakaz jakiejkolwiek pracy dla swoich wyznawców.
              co Ty na to? Wcale nie zamierzamy blokować waszych durnych pomysłów! czyż nie
              jesteś ździwiony?
              • Gość: omnipotentny Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.06, 23:32
                chyba nie masz pojęcia, jak chrzescijanstwo odnosi sie do pracy. dlatego jestem
                zdziwiony - że mimo tych brakow w wiedzy starasz sie komuś coś udowodnic.
                • truten.zenobi Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied 13.04.06, 23:39
                  > chyba nie masz pojęcia, jak chrzescijanstwo odnosi sie do pracy.
                  jeśli chodzi o chrześciaństwo to wiem! odnośi się w zależności od wyznania
                  bardzo różnie!
                  A jeśli chodzi o katolicyzm To też wiem! wszak żyję w Polsce gdzie 95% to
                  katolicy.
                  tylko chyba pracę możecie pie..ć bez grzechu

                  > dlatego jestem
                  > zdziwiony - że mimo tych brakow w wiedzy starasz sie komuś coś udowodnic.

                  masz bardzo wysokie mniemanie o sobie jeśli myślsz że staram się coś Tobie
                  udowodnić :P
                  tak tylko sie z Tobą przekomarzam bo temat śmieszny a Ty odpowiadasz nawet na
                  każdą głupotę czy zaczepkę :>
                  • Gość: omnipotentny Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.06, 23:45
                    > a Ty odpowiadasz nawet na
                    > każdą głupotę czy zaczepkę


                    uwielbiam odpowiadac na głupoty. szczegolnie na glupoty. nigdy nie wiadomo,
                    ktora z tych ''glupot'' jest tylko ''zaczepka'', a ktora czescia kiepskiej
                    osobistej ideologii. )
                    • truten.zenobi Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied 13.04.06, 23:50
                      > uwielbiam odpowiadac na głupoty. szczegolnie na glupoty. nigdy nie wiadomo,
                      > ktora z tych ''glupot'' jest tylko ''zaczepka'', a ktora czescia kiepskiej
                      > osobistej ideologii. )

                      rozumiem ze w związku z tym wspaniale się bawisz pod rządami obecnej koalicji...

                      "lepiej 2 dni błądzić niz kpa o drogę pytać"
                      • omnipotentny Re: masz racje nie widzę nic złego w pracy w nied 14.04.06, 08:55
                        truten.zenobi napisał:

                        > rozumiem ze w związku z tym wspaniale się bawisz pod rządami obecnej
                        koalicji..
                        > .
                        >
                        > "lepiej 2 dni błądzić niz kpa o drogę pytać"


                        oczywiście
              • truten.zenobi dlaczego ciągle uciekasz od tematu 18.04.06, 07:36
                zaszkoczyłą Cię nasza zgoda by każdy sam decydował o sobie?
                Wcale nie zamierzamy wtrącać się w wewnętrzne sprawy kościoła a jedynie
                protestujemy jeśli KK wtrąca się niewiedzieć czemu w nasze życie!

                odnoszę wrzenie, iż Twoje argumenty "prac społecznych" są rozpaczliwym sposobem
                ratowania twarzy. bo z jednej strony nie chcesz się wycofać z drugiej nie o
                zgodę ci chodziło. dlatego też ciągle uciekasz od tematu w wątki poboczne...
                • Gość: omnipotentny Re: dlaczego ciągle uciekasz od tematu IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 18.04.06, 10:34
                  w którym momencie KK wtrąca się w Twoje życie? i dlaczego ograniczasz się do
                  stwierdzenia, że tylko KK może się wtrącać? jaka jest sytuacja ateistów w
                  Izraelu czy krajach Islamu?
                  • truten.zenobi Re: dlaczego ciągle uciekasz od tematu 18.04.06, 10:57
                    > w którym momencie KK wtrąca się w Twoje życie?
                    na 1001 sposobów, ot chociażby wpływ jaki KK wywierał na rząd w sprawie zakazu
                    handlu w niedzielę. (dlatego tez ucieszyła mnie Twoja propozycja by
                    ograniczenie to ograniczyc ;) tylko do katolików)

                    > jaka jest sytuacja ateistów [..] krajach Islamu?
                    ...i dla tego nie chciałbym żebyście do takiej sytuacji doprowadzili w Polsce
    • Gość: jorge.martinez Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.06, 20:08
      Mimo że mam wrażenie, że to duch gajowego się w tym poście odzywa, odpowiem na
      jedną kwestię. Otóż wolne dni w święta (i w długie weekendy) bynajmniej nie
      powodują strat w gospodarce, a wręcz przeciwnie, bowiem wypoczęty pracownik to
      efektywny pracownik.
      • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 13.04.06, 20:16
        Gość portalu: jorge.martinez napisał(a):

        > Mimo że mam wrażenie, że to duch gajowego się w tym poście odzywa, odpowiem
        na
        > jedną kwestię. Otóż wolne dni w święta (i w długie weekendy) bynajmniej nie
        > powodują strat w gospodarce, a wręcz przeciwnie, bowiem wypoczęty pracownik
        to
        > efektywny pracownik.


        duch gajowego? coś cię dręczy po nocach?
    • Gość: jaija Ha, ha, ha IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.04.06, 23:14
      nieźle się ubawiłam, czytając te wszystkie wypowiedzi :D:D:D Szczególnie zaś
      tych osób, które wszędzie węszą katolicką zarazę. Ludzie, czy człowiek wierzący
      = katolik? Są jeszcze (oprócz wspomnianych muzułmanów): luteranie, baptyści,
      adwentyści dnia 7, zielonoświątkowcy, świadkowie Jehowy, pewnie jeszcze by się
      znalazło jakieś inne wyznania, a i czasem człowiek nie utożsamia się z żadnym
      Kościołem,a wierzy. Czas poszerzyć horyzonty myślowe, a nie obsesyjnie węszyć
      katolicki spisek ;)to już jak u antysemitów - wszędzie Żydzi ;)
    • Gość: ant Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.06, 23:05
      a dlaczego ktokolwiek ma mieć świeta (czyt. wolne) ??
      bo CO ??
      BO JEST LEPSZY ??
      jesteś ograniczony umysłowo ??
      nie pij więcej mszalnego....
      :)))
      • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.04.06, 09:52
        zdecyduj się - lepszy czy ograniczony umysłowo?
        ))
        • Gość: ant Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 14:53
          zdecydowałem już powyżej - "ograniczony sądzi że jest lepszy"
          :)
    • v0lrath Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 00:30
      Ja bym wolał by:
      - była pewna ilość dni wolnych, którymi można rozporządzić ze względu na poglądy
      religijne lub z innego powodu (tak, że katolicy mają prawo je wykorzystać w dni
      świąt katolickich, muzułmanie muzułmańskich, a ateiści jeśli chcą, to ze względu
      na równość, powinni mieć możliwość wykorzystania bez powodu, ale w preferowany
      sposób zbierzny z świętami - przy czym to wyspecyfikowane w umowie, jeśli nie
      jest wyspecyfikowane to domyślnie tak jak większość).
      - ateiści mogliby, jeśliby chcieli, nie wykorzystywać dni wolnych i pracować, o
      ile pracodawca umożliwi pracę w takie dni

      Jestem natomiast przeciwny dawania wolnego tylko wierzącym.
      Niby z jakiej racji?
      A jak uwierzę w Wielkiego Krasnoludka który ma święto dnia co drugiego, to też
      należy to uznać, honorować i zapewnić mi pracę tak, bym mógł pracować w co drugi
      dzień?
      • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.04.06, 09:54
        w 80% popieram. chcialbym jednak zauważyć, że ludzie nie są równi.
      • Gość: ant Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 14:54
        OCZYWIŚCIE!!!
        na chwałę krasnoludka przecież, samo się rozumie przez się.
        :))
    • sojuz1 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 10:23
      Otóż wyobraź sobie katoliku, że ja w święta czasem chodzę do roboty.
      • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.04.06, 18:15
        uwziąłeś się tylko na katolików czy na prawosławnych, ewangelistów,
        anabaptystów, zielonoświątkowców, adwentystów, żydów i muzułmanów też?
    • sojuz1 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 10:27
      Tak w ogóle to widzę, że tradycyjnie z okazji świąt katolicy znów są pełni
      miłości bliźniego.
      • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.04.06, 18:17
        Niektórzy są pełni miłości do materii.
    • eurotram Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 11:38
      Słuchaj no Ty Omnipotentny:grubszy argument zostawię na koniec,teraz użyję
      wyjaśnień "lżejszego kalibru".Mianowicie z naukowego punktu widzenia KAŻDY
      organizm po wysiłku potrzebuje czasu i energii (w formie ciepła czy paliwa =
      pokarmu) do regeneracji.Potrzebna mu jest także odpowiednia dawka snu.I nie ma
      najmniejszego znaczenia czy dany człowiek wierzy w Boga, Allaha czy Jahwe
      (notabene postępowi duchowni tych 3 religii doszli do wniosku że to jeden i ten
      sam Bóg) - tak czy siak ten 1-2 dni odpoczynku co kilka dni są mu niezbędne DO
      PRAWIDŁOWEGO FUNKCJONOWANIA!I nie jest ważne w imię jakiej wiary (bądź też bez
      jakiegokolwiek "usprawiedliwienia") to robi - jest to nic innego jak zgodna z
      fizjologią KONIECZNOŚĆ!A jak tak bardzo chcesz żeby zastosować Twój tok
      myślenia,to proszę:zagońmy do pracy w niedzielę WSZYSTKICH (CO DO
      JEDNEGO),którzy nie pójdą w daną niedzielę do kościoła,cerkwi czy meczetu (choć
      ci ostatni to raczej w piątek).I sądząc po publikowanych wynikach odbywającego
      się co jakiś czas "liczeniu głów" w kościołach,to kierując się tą zasadą trzeba
      by posłać do pracy w 7-y dzień tygodnia nawet do 80 (lub więcej!) procent
      naszego społeczeństwa!A to już wystarczająca ilość do wybicia Tobie podobnym
      takich głupich pomysłów z głowy!No i czas na oiecany przez mnie "grubszy
      argument":było już w historii (mówię o przypadkach znanych specjalistom w
      dziedzinie religioznawstwa) wiele pseudo-natchnionych tekstów ułożonych nawet
      nie dla wyższego celu,lecz z niskich pobudek;było też bez liku interpretacji
      religijnych testów wygodnych dla interpretującego (niejedna z nich została
      utrwalona w zwyczajach - przykłady w razie potrzeby łatwo mogę podać).Dlatego
      NIE MA ŻADNEGO 100%-OWEGO DOWODU ŻE USTANOWIENIE TYCH DNI WOLNYMI DLA
      WIERZĄCYCH NIE JEST JEDYNIE WYMYSŁEM TEGO,KTÓRY SPISYWAŁ TEKST,PODYKTOWANYM
      WYŁĄCZNIE CHĘCIĄ POSIADANIA KOLEJNEGO WOLNEGO DNIA!Życzę zdrowia!
      • eurotram Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 11:40
        I informacja dodatkowa:wiele niedziel już spędziłem w pracy!
        • Gość: eurotram Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 16:29
          Wiecie co przemyślałem sobie i doszedłem do wniosku,że właściwie to ja
          codziennie odpoczywam po pracy wiec nie jest mi potrzebny dzień wolny taki jak
          niedziela. Przynajmniej więcej zarobie!
          • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.04.06, 18:19
            szkoda że nie doszedłeś do tego wcześniej. niepotrzebnie marnowałeś czas. poza
            tym twoja argumentacja skupia się na niedzielach. ok, w porządku - soboty i
            niedziele wolne. a co Bożym narodzeniem i wielkanocą?
    • Gość: 1gość A co powiecie na to??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 13:03
      Małżeństwo: on ateista, ona wierząca. Biorą ślub kościelny bo on ateista
      ukrywa, że jest niewierzący, przy załatwianiu formalności na zadane przez
      księdza pytanie czy jest wierzący mówi że tak! Po ślubie jawnie mówi żonie, że
      jest ateistą. On Ateista idzie do kościoła z palmą, na pasterkę (wyciąga żonę,
      jako pierwszy przypomina, że muszą iść) i przyjmuje kolędę wręcz jest oburzony,
      że żona nie wpuściła księdza ( bo być może nie słyszała ze ktoś puka do drzwi)
      i każe jej szukać księdza po klatkach... Ten sam ateista stawia opory gdy
      podczas chrztu ich dziecka trzeba iść do komuni on nie chce iść. Robi awanturę-
      wręcz grozi, że nie pójdzie ochrzcić dziecka. Jego siostra też ateistka ale na
      brata slubie jako druga poszła przyjąć komunię. Nie chciała być chrzestną tego
      brata dziecka- bo ateistka. Ich rodzice wierzący, ale ich matka mówi córce, że
      jeśli jest nie wierząca to ma nie być chrzestną i nie zoztała nią. Proszę o
      komentarz. Dziękuję.
      • Gość: omnipotentny Re: A co powiecie na to??? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 15.04.06, 18:25
        > Małżeństwo: on ateista, ona wierząca. Biorą ślub kościelny bo on ateista
        > ukrywa, że jest niewierzący,

        jeśli ktoś oszukuje swoją przyszłą żonę, to po prostu widać jak on "bardzo" ją
        kocha. z drugiej strony jeżeli żeni się z kobietą wierzącą,i jakoś nie
        przeszkadza mu jej wiara, to oznacza, że nie jest jednym z ateistycznych
        maniaków węszących wszędzie katolicki spisek.
        Poza tym żona ma pełne pole działania - ponieważ mąż zataił przed nią istotny
        fakt przed zawarciem mażeństwa, małżeństwo uważa się za niebyłe. Zona może z
        łatwością uzyskać stwierdzenie nieważności małżeństwa.
    • Gość: agd Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 13:15
      Popieram do roboty! Wolnego się zachciewa? W bibli wyraźnie jest napisane w 7-
      my dzien jest przeznaczony na odpoczynek.
      • eurotram Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 13:25
        I właśnie dlatego że 7-my dzień jest przeznaczony na odpoczynek,to zachciewa
        się (i jak najbardziej słusznie,bo po pracy każdemu NALEŻY SIĘ odpoczynek -
        człowiek to w końcu nie maszyna!) wolnego :D
    • user0001 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 15.04.06, 15:43
      I wykrakałeś...

      W poniedziałem czeka mnie naprawa systemu aby we wtorek ludzie mieli na czym
      pracować...
    • Gość: Tomasz Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 00:28
      Jestem ateistą. Bardzo chętnie pracowałbym w czasie świąt bo denerwuje mnie
      narzucany przez innych zastój. Na dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem niczego
      nie można już załatwić bo wszyscy myslą o świętach, przed Wielkanocą paraliż
      trwa tydzień. Bywa to irytujące. Ale to ja się muszę podporządkować zwyczajom
      katolików, nie oni moim (bo decyduje większość). A żebym ja mógł pracować w
      święta, jak to określił autor wątku, to musieliby też pracować inni bo jestem
      zatrudniony w firmie, której praca polega na współdziałaniu kilkunastu działow.
    • edico Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 16.04.06, 01:04
    • Gość: Ed Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.04.06, 01:39
      omnipotentny napisał:

      > Dlaczego niby ateiści mają mieć wolne w święta? ...
      To nie my ateiści oprócz sabaty serwujemy sobie dni wolne od myślenia i pracy.

      > dni Wielkanocy, Boże Narodzenie, do tego jeszcze kilka innych świąt w ciągu
      > roku (uwzględniając wszystkie święta kościołów prawosławnych, protestanckich,
      > muzułmanów, Zydów), no i niedziele!! Jak dużo traci na tym gospodarka!
      Jak dla mnie interes kościelny nie zna żadnych świąt i odpustu od własnego
      interesu. Ot takie drobne pytanie, dla czego w ten zydowski sabat ma robić kasę
      tylko Kościół, a wszystkim innym ma być to zabronione? Ponoć Jeshua wy.....ł z
      kościoła dźwięk mamony. Nie dostrzegając tego, jesteś rzeczywiście "rzymskim
      katolikiem" ze wzgledu na hipokryzję nie tylko w odniesieniu do tzw. wartości WC.





      Skoro ateista i tak nie
      > widzi w swoim życiu żadnego sensu, wyznając pogląd, że rodzi się i umiera bez
      > celu, to mógłby zrobić coś dobrego dla innych i popracować w niedziele i
      > święta. No bo czym różni się dla ateisty niedziela od dowolnego dnia
      > roboczego? - tylko tym, że ma wolne. Żadnych obowiązków, tylko błogie
      > lenistwo. Postuluje, aby każdy, kto nie oddaje się żadnym praktykom
      > religijnym, nie uznaje wiary w Boga, pracował we wszystkie święta jak w
      > normalne dni robocze.

      > no i niedziele!!
      żydowski Sabat Ci przeszkadza???
      A czym się różni żydowski szabat od katolickiej nierdzieli???

      Jak dużo traci na tym gospodarka!
      Na świętach katolickich??? Podsumuj ilość tych dni wolnych ze względu na
      parafialne egzorcyzmy. Ile to dni będzie w roku???
      Takie dywagacje mogą się mieścić co najwyżej w jakichć zaściankowych
      teologizmach, ponieważ bankier Watykanu po dezercji ukrywa się sdo dnia
      dzisiejszego w murach Sankta Petro nie tylko przed wloskim wymiarem sprawiedliwości.

      > Skoro ateista i tak nie widzi w swoim życiu żadnego sensu,
      Zapisz to w annałach wirtuozerii myśli katolickiej ;((

      > wyznając pogląd, że rodzi się i umiera bez celu,
      I w tym momencie otwiera się cały wór wartości Twego katolicyzmu. Sięgnij do
      instrukcji inkwizytora tych katolickich wartości. Chcesz je nadal szerzyć w
      ramach edynie słudsznej racji i losów np. papieża Formozussa czy Jana VIII (mam
      na my sli tego drugiego)?

      > to mógłby zrobić coś dobrego dla innych i popracować w niedziele i święta.
      Tak, jak tp robił papież Aleksander VI?
      Spadaj chłopcze i zacznij się uczyć z historii a nie sekciarskich legend ;((
      • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 18.04.06, 10:38
        podstawowym błędem w twoim rozumowaniu jest to, że ogólną teorię budujesz na
        podstawie kazusu.
        co do historii, to rzeczywiście mało wiesz, szczególnie o procesach
        inkwizycyjnych.
        • Gość: Ed Re: A kiedy będą wolne święta dla inkwizytorów??? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.04.06, 14:26
          Przecież to grzech tak pracować bez odpoczynku i świętowania. Duszpasterze
          troszczą się nawet o pracowników supermarketów a tu takie zaniedbania :))

          Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

          > podstawowym błędem w twoim rozumowaniu jest to, że ogólną teorię budujesz na
          > podstawie kazusu.
          > co do historii, to rzeczywiście mało wiesz, szczególnie o procesach
          > inkwizycyjnych.
          To fakt. Podręcznik inkwizytora www.racjonalista.pl/kk.php/d,198 nie może
          wyczerpywać całości wiedzy o tym szczytowym osiągnięciu myśli teologicznej
          katolicyzmu. Do tego niezbędna jest jeszcze praktyczna jego realizacja
          przepojona duchem tego wiekopomnego katolickiego miłosierdzia ;((
          • Gość: omnipotentny Re: A kiedy będą wolne święta dla inkwizytorów??? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.04.06, 19:09
            ja tej stronki nie odwiedzam. za to chetnie dowiem sie czegos nowego. podaj
            tytuly z ktorych czerpiesz swoja wiedze.
          • Gość: maniek.27 Re: A kiedy będą wolne święta dla inkwizytorów??? IP: *.lublin.mm.pl 25.04.06, 23:22
            Zacznij sam myśleć a nie czytać i kopiować poglądy Faktów i Mitów, NIE czy
            właśnie niezwykle obiektywnego portalu racjonalista.pl
    • taus Bezsens. 16.04.06, 17:45
      Celem życia ateistów, jest przeżycie go w szczęsciu, zgodnie z własnym
      sumieniem.

      Swoją drogą, skoro uważasz, że nasze życie nie ma sensu, to po co mamy pracować
      skoro to też nie ma sensu.
      Bezsensu.
      • Gość: omnipotentny Re: Bezsens. IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 18.04.06, 10:40
        co jest dla ateisty szczęciem? i czy dla każdego szczęściem jest to samo? jak
        mają się do tego zasady moralne?
        • taus Re: Bezsens. 22.04.06, 19:43
          Dla każdego szczęście jest czymś innym, a życie polega na tym, żeby odkryć co to jest, i dążyć do tego.

          A czymże jest moralność ??? Jak dla mnie pustosłowiem.
    • Gość: ktosiaczek Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 17.04.06, 17:18
      Z góry uprzedzam, że jestem przeciwniczką władzy absolutnej do której niekiedy
      podobna jest katolicka mentalność. ALE. Ktos napisal:

      >jak tylko przestanę płacić za religię w szkołach, transmisje mszy w telewizji
      >publicznej, dofinansowanie szkół katolickich - jak tylko te właśnie pieniądze
      >dostanę za pracę w święta - to OK

      Transmisja mszy w tv nie jest płatna extra, płacisz tylko abonament za tv, czyż
      nie? Skoro tak, to rozumiem ze nie odpowiada Ci to ze w publicznej tv za ktora
      płacisz jest w programie transmisja tv? Ale czy w takim razie gdy jest program
      o wedkarzach ktorym zalozmy nie jestes, to domagasz sie zwrotu pieniedzy? Gdy
      jest transmisja ze skokow Malysza, a sport kompletnie Cie nie interesuje,
      domagasz sie zwrotu pieniedzy?

      Dofinansowanie szkol katolickich - nie rozumiem. Kto kaze Ci dofinansowywac
      jakies szkoly katolickie? Puka akwizytor do drzwi i prosi o dofinansowanie
      takiej io takiej szkoly czy jak? Pytam powaznie bo nie rozumiem.

      Religia w szkole - posyla sie na nia dziecko, badz nie. W czym problem?
      • truten.zenobi Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 18.04.06, 10:14
        > Transmisja mszy w tv nie jest płatna extra, płacisz tylko abonament za tv,
        [..]
        > domagasz sie zwrotu pieniedzy?

        tu oczywiście mozna jeszcze dodatkowo się spierac czy to co otrymujemy za nasz
        abonament jest warte naszych pieniedzy ale..
        1. czyż w ramach równości wobec prawa nie powinny byc transmitowane
        uroczystości religijne innych wyznać
        2. abonament płacimy by telewizja mogło spełniać swoją misję edukacyjną a tu
        jak nie transmisja z meczu to msza a najwięcej jest polityków

        > Dofinansowanie szkol katolickich - nie rozumiem. Kto kaze Ci dofinansowywac
        > jakies szkoly katolickie?
        zajżyj do ustawy budżetowej i konkordatu! dodatkowo jeszcze łozymy z naszych
        podatków na "fundusz kościelny" i nie tylko...

        > Religia w szkole - posyla sie na nia dziecko, badz nie. W czym problem?
        w tym że jest ona finansowana z pieniędzy publicznych, że dzieci się zmusza do
        chodzenia na te lekcje (nie zawsze i nie wszędzie ale jednak!), na tym że
        zwiększa się role religii i podnosi się jej range do roli przedmiou maturalnego
        (o ocenbach na swiadectwach nie wspominajac).
        • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 18.04.06, 10:48
          >> że zwiększa się role religii i podnosi się jej range do roli przedmiou
          maturalnego

          po pierwsze - jej rangi nie mozna przecenic. po drugie - przeciez nie ma jej na
          maturze, a nawet gdyby ktos chciał ją zdawac, to dlaczego w imie wolności
          (którą tak postulujecie) ma mu się taką szansę odbierać?

          >> (o ocenbach na swiadectwach nie wspominajac).

          można mieć ocenę z etyki. można przecież nie chodzic na religię.

          Co do finansowania lekcji religii, to analogicznie mogłbym powiedziec, że nie
          zycze sobie, by finansowane byly z podatkow lekcje np. geografii na których
          wmawia się dzieciom jakąś teorię ''wielkiego wybuchu'', nie zaznaczajac
          nierzadko, że jest to tylko ''teoria'', a dowodów na nią jest mniej więcej
          tyleż co na istnienie Boga.
          • truten.zenobi Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 18.04.06, 11:06
            > to dlaczego w imie wolności
            > (którą tak postulujecie) ma mu się taką szansę odbierać?

            to może jeszcze wprowadźmy takie przedmioty jak astrologia, wróżbiarstwo, czy
            przedmiot zawodowy różczkarstwo?

            > a dowodów na nią jest mniej więcej
            > tyleż co na istnienie Boga.

            widzisz jak mało wiesz o Bogu ...
            z założenia/definicji nie da się udowodnić istnienia (bądź nie) Boga za to
            teoria BB ma jakieś tam podstwy i przynajmniej teoretycznie jesli miało to
            miejsce do mozna to udowodnić

            > analogicznie mogłbym powiedziec, że nie
            > zycze sobie, by finansowane byly z podatkow lekcje np. geografii

            rozumiem że uważasz posyłanie dzieci do szkoły za szkodliwe a wszelką wiedzę za
            szkodliwą...
            • omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 22.04.06, 08:52
              truten.zenobi napisał:


              > widzisz jak mało wiesz o Bogu ...
              > z założenia/definicji nie da się udowodnić istnienia (bądź nie) Boga

              oczywiście, że nie. wtenczas wiara stałaby się wiedzą.

              > teoria BB ma jakieś tam podstwy i przynajmniej teoretycznie jesli miało to
              > miejsce do mozna to udowodnić

              ale to nie miało miejsca.

              >
              > rozumiem że uważasz posyłanie dzieci do szkoły za szkodliwe a wszelką wiedzę
              za
              >
              > szkodliwą...

              tak, uważam przyjmowanie wszelkiej wiedzy bezrefleksyjnie za szkodliwe.
              • truten.zenobi Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 22.04.06, 18:25
                > oczywiście, że nie. wtenczas wiara stałaby się wiedzą.

                coś jednak kumasz...

                > ale to nie miało miejsca.

                rozumiem że Twoja wiedza ogranicza się li tylko do tytułu jakiegoś artykułu.
                w takim znaczeniu jak Ty to rozumiesz to masz rację takie zdarzenie napewno nie
                miało miejsca...

                > tak, uważam przyjmowanie wszelkiej wiedzy [..] za szkodliwe.

                i wszystko na temat...
                • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.04.06, 19:15
                  > > tak, uważam przyjmowanie wszelkiej wiedzy [..] za szkodliwe.

                  ładnie to wykropkowales, ale nie rob z ludzi połinteligentów.

                  z reszta - nawet w takiej formie jestem sie w stanie pod tym podpisac, z tym
                  zalozeniem ze w zakresie nazwy wiedza umiescimy wiedze i pseudo-wiedze.
                  • truten.zenobi Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 24.04.06, 23:18
                    > ale nie rob z ludzi połinteligentów.

                    a ja myślałem że zabawa polega na wzajemnych wycieczkach osobistych...
                    (bo znowu jesteśmy bardzo daleko od tematu!)
          • edico Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 22.04.06, 14:50
            Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

            > >> że zwiększa się role religii i podnosi się jej range do roli
            > >> przedmiou maturalnego
            >
            > po pierwsze - jej rangi nie mozna przecenic.
            A w szczególności wobec zadań przed nią postawionych:
            w maju 1208 roku Filip August powołał armię krzyżową skierowaną ku Langwedocji.
            Niszczcie herezję wszelkimi środkami, jakie Bóg wam ześle! Zwalczajcie heretyków
            z jeszcze większą pewnością niż Saracenów, gdyż oni są jeszcze bardzie
            niebezpieczni - takimi słowami papież nawoływał do walki. 20 lipca 1209 roku
            armia krzyżowców ruszyła na albigensów pod Beriers. Miasto płonęło dwa dni,
            prawdopodobnie nikt się nie uratował. To podczas tej wyprawy zostały
            wypowiedziane słowa, które później były wielokrotnie cytowane oddając postawę
            zdobywców nastawionych na zabijanie i rabunek. Gdy padło pytanie od jednego z
            żołnierzy jak odróżnić katolików od heretyków, z ust opata Arnolda padła
            odpowiedź na: zabijcie wszystkich , Bóg swoich rozpozna. Arnold zdając papieżowi
            Innocentemu III relację z karnej ekspedycji, wymienia liczbę 20.000
            zamordowanych. Jednak współczesny Arnoldowi kronikarz, Aubry de Trois-Fantaines,
            szacuje liczbę ofiar na 60.000 mężczyzn, kobiet i dzieci, w tym co najmniej 7000
            zamordowanych w miejscowym kościele św. Magdaleny, do którego nieszczęśnicy się
            schronili, mniemając, że uchroni ich to przed masakrą.
            (S. Bylina, Ruchy heretyckie .., s 46)

            > po drugie - przeciez nie ma jej na maturze, ...
            Zapomniałeś dodać słowo "jeszcze"

            > a nawet gdyby ktos chciał ją zdawac, to dlaczego w imie wolności
            > (którą tak postulujecie) ma mu się taką szansę odbierać?
            Wolności w imię Chrystusa?
            "Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi,
            przyprowadźcie tutaj i zabijcie ich na moich oczach" - Ewangelia wg św. Łukasza
            (15.23)

            > Co do finansowania lekcji religii, to analogicznie mogłbym powiedziec, że nie
            > zycze sobie, by finansowane byly z podatkow lekcje np. geografii na których
            > wmawia się dzieciom jakąś teorię ''wielkiego wybuchu'', nie zaznaczajac
            > nierzadko, że jest to tylko ''teoria'', a dowodów na nią jest mniej więcej
            > tyleż co na istnienie Boga.
            A tak właściwie, to po co chodzisz do szkoły ucząc się jakichś bzdurnych teorii
            "wielkiego wybuchu", skoro religia wszystko tak znakomicie wyjaśnia i naucza?.
          • Gość: kojot Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.server.ntli.net 22.04.06, 15:31
            Roznica miedzy religia/teologia a innymi dziedzinami jest prosta. W nauce (w
            wielkim uproszczeniu) szuka sie dowodow na potwierdzenie jakichs teorii ew.
            odpowiedzi na rozne kwestie (dajmy na to filozofia). Religia i teologia
            natomiast nie szukaja prawdy tylko polega na uznawaniu dogmatow, ktorych sie
            nie weryfikuje w zaden sposob. Porownywanie wiec geografii z religia jest po
            prostu smieszne.
            • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.04.06, 19:22
              >W nauce (w wielkim uproszczeniu) szuka sie dowodow na potwierdzenie jakichs
              teorii


              dokladniej rzecz biorac - hipotez. kazde twierdzenie naukowe ma charakter
              hipotezy.

              po 2. - teologia posilkuje się nauką i filozofią.

              > Religia i teologia
              > natomiast nie szukaja prawdy

              stwierdzenie, ze Bóg stworzyl swiat jest tak samo prawdziwe jak twierdzenie, że
              był Wielki wybuch. inaczej mowiac - sa tak samo prawdopodobne. inaczej mowiac -
              jest na to tylez samo dowodow. inna kwestia pozostaje odpowiedz na pytanie, co
              jest logiczne, a co nie.
              • nelsonek Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 24.04.06, 20:01
                To na to, ze Bog stworzyl swiat istnieje jakis dowod?
              • edico Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 25.04.06, 03:55
                Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

                > >W nauce (w wielkim uproszczeniu) szuka sie dowodow na potwierdzenie jakichs
                > > teorii
                > dokladniej rzecz biorac - hipotez. kazde twierdzenie naukowe ma charakter
                > hipotezy.
                Po prostu pięknie. Po raz pierwszy spotykam kogoś zrównującego naukę z religią.
                W takim razie po co Tobie szkoła?

                > po 2. - teologia posilkuje się nauką i filozofią.
                > > Religia i teologia
                > > natomiast nie szukaja prawdy
                > stwierdzenie, ze Bóg stworzyl swiat jest tak samo prawdziwe jak twierdzenie,
                > że był Wielki wybuch. inaczej mowiac - sa tak samo prawdopodobne. inaczej
                > mowiac - jest na to tylez samo dowodow. inna kwestia pozostaje odpowiedz na
                > pytanie, co jest logiczne, a co nie.
                Jest mała różnica. Z wybuchu nikt nie robi jeszcze Boga :))
                Natomiast jest znacznie więcej dowodów na te wielkie wybuchy jak istnienie Boga
                w ujęciu katolickim.
                • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 25.04.06, 21:23
                  >Po prostu pięknie. Po raz pierwszy spotykam kogoś zrównującego naukę z religią.
                  > W takim razie po co Tobie szkoła?

                  Jesli kwestionujesz fakt, iz wszelkie twierdzenia naukowe maja charakter
                  hipotez, polemikujesz w tym momencie z Karlem Poperem nie liczac profesorow
                  uniwersyteckich, ludzi nauki i wszystkich ludzi myslacych.

                  > Natomiast jest znacznie więcej dowodów na te wielkie wybuchy jak istnienie
                  Boga
                  > w ujęciu katolickim.

                  jestes w bledzie - wielki wybuch to hipoteza, ktora nie znalazla
                  potwierdzajacego ja niezbicie dowodu
                  • Gość: maniek.27 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.lublin.mm.pl 25.04.06, 23:26
                    Nie masz co się produkować. Edico ma swój świat. Według niego wszystkie teorie,
                    wypowiedzi czy nawet informacje niepotwierdzone są prawdziwe. Muszą spełnić
                    tylko jeden warunek!!! Muszą być wymierzone przeciwko katolicyzmowi.
                    • Gość: DSD Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: 212.33.72.* 26.04.06, 10:28
                      Ehem, dla Ciebie i wszystkowiedza omnipotentnego wszystkie teorie też muszą
                      spełnić jeden warunek: muszą być zgodne z religią (jedną z wielu religii, jeśli
                      chodzi o ścisłość).
                      • Gość: maniek.27 Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.lublin.mm.pl 26.04.06, 12:09
                        Nie muszą być. Ja nie mam akurat nic przeciwko, aby ateiście nie pracowali w
                        Święta katolickie.
                      • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.04.06, 14:03
                        tak na marginesie praca ateistow w swieta to tylko moja projekcja, a nie dogmat
                        religii. ale to tak na wszelki wypadek napisalem, gdyby ktos sie nie skapował
    • nierymek Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! 22.04.06, 19:31
      a co zrobić w sytuacji gdy jeden ateista pracuje przy linii produkcyjnej z
      kilkoma wierzącymi i musi dokręcić śrubkę do wytworu tych kilku wierzących? w
      powietrze ma wkręcać?
      • Gość: omnipotentny Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.04.06, 19:23
        i tu mnie masz )))))))
    • Gość: ja Re: wolne w święta dla ateistów??? a do roboty!!! IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 25.04.06, 21:31
      nie mam zdania - www.elo.wot.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka