Dodaj do ulubionych

teoria ewolucji

04.05.06, 07:34
Jeśli teoria ewolucji jest prawdziwą teorią, niech mi ktoś wytłumaczy
dlaczego nie znajdujemy tych form zwierzęcych pośrednich. No np ostatnio w TV
leciał film o rekinach młotach, którym to specyficzny krztałt pyska
wykształcił się na drodze ewolucji najpierł mały potem coraz większy , az do
dzisiejszych rozmiarów.
Mógłby ktoś mi powiedzieć na jakiej podstawie tak się uważa?
Czy znaleziono chociaż jedną skamielinę formy pośredniej???
Obserwuj wątek
    • Gość: Echo Re: teoria ewolucji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.05.06, 08:28
      To ze nie znaleziono skamielin, wcale nie oznacza ze nie bylo form posrednich.
      Nie wyobrazam sobie zeby Bog sie bawil w stwarzanie kazdego gatunku oddzielnie
      inaczej niz poprzez ewolucje.

      Do zaistnienia ewolucji potrzebne bylo stworzenie swiata materialnego z bardzo
      specyficznymi stalymi fizycznymi. Bog to nie jest starszy sikawkowy ktory
      interweniuje we wszystkim. Jesli Bog zachowywalby sie jak rodzic ktory pilnuje
      dziecka na kazdym kroku, wtedy nie byloby wolnej woli. Bog woli dzialac
      dyskretnie i zgodnie z jego planami.
      • 8macek Re: teoria ewolucji 04.05.06, 08:55
        echo! jak mi jeszcze tak samo mądrze jak wyżej odpowiesz na pytanie po co
        ludzie modlą się do boga/bogów to chyba zmienie o tobie zdanie!
        • Gość: ant Re: teoria ewolucji IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 11:30
          na razie ci nie grozi zmiana zdania.....
      • nancyboy Re: teoria ewolucji 04.05.06, 09:30
        Dziwne tylko, że Biblia mówi coś innego...
        • Gość: Gandalf Re: teoria ewolucji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 11:49
          Biblia nic nie mówi o teorii ewolucji. Biblia to nie podręcznik biologii czy
          geologii. Biblijny opis stworzenia świata to literacka wizja dostosowana do
          wiedzy i mentalności ludzi, którzy żyli w tamtych czasach. Trudno oczekiwać od
          ludzi zyjącyhc w tamtym okresie wiedzy na temat ewolucji i histori powstania
          planety.
          No cóz ateiści mają to do siebie, że w kółko powtarzają "wierzący twierdzą, że
          świat powstał w 7 dni", a sami nie wiedzą, że hebrajskie słowo dzień oznacza
          okres czasu i to okres bez konkretnych ram czasowych. Tak to jest z języka.
          Podobnie jest z niebem. W języku polskim niebo to homonim, a np. w j. anglieskim
          niebo to sky, a miejsce przebywania Boga to heaven.
          • markiz.de.sade Re: teoria ewolucji 04.05.06, 12:04
            Gość portalu: Gandalf napisał(a):


            > No cóz ateiści mają to do siebie, że w kółko powtarzają "wierzący twierdzą, że
            > świat powstał w 7 dni.

            Ja wcale tego nie powtarzam, mimo że jestem ateistą. Kreacjonizm to teoria
            popularna wśród przedstawicieli niektórych wspólnot protestanckich, głównie w
            USA. Obecnie stanowisko Watykanu jest w tej kwestii inne. Papież oficjalnie
            ogłosił, że teoria ewolucji nie jest sprzeczna z nauczaniem Kościoła.
            • Gość: omnipotentny Re: teoria ewolucji IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 05.05.06, 08:54
              > Papież oficjalnie
              > ogłosił, że teoria ewolucji nie jest sprzeczna z nauczaniem Kościoła.

              dokładnie
              no i o co ten krzyk?
          • kon_by_sie_usmial Re: teoria ewolucji 04.05.06, 12:23
            Gość portalu: Gandalf napisał(a):

            > Biblia nic nie mówi o teorii ewolucji. Biblia to nie podręcznik biologii czy
            > geologii. Biblijny opis stworzenia świata to literacka wizja dostosowana do
            > wiedzy i mentalności ludzi, którzy żyli w tamtych czasach. Trudno oczekiwać od
            > ludzi zyjącyhc w tamtym okresie wiedzy na temat ewolucji i histori powstania
            > planety.
            > No cóz ateiści mają to do siebie, że w kółko powtarzają "wierzący twierdzą, że
            > świat powstał w 7 dni", a sami nie wiedzą, że hebrajskie słowo dzień oznacza
            > okres czasu i to okres bez konkretnych ram czasowych. Tak to jest z języka.
            > Podobnie jest z niebem. W języku polskim niebo to homonim, a np. w j. anglieski
            > m
            > niebo to sky, a miejsce przebywania Boga to heaven.


            Tak, tak, te tłumaczenia od czasów Soboru II są na tapecie wszystkich przeideologizowanych katolików, próbujących zniwelować dystans pomiędzy współczesną nauką a doktryną KK. Znamy to (zapytaj świadków Jehowy co na ten temat sądzą - a oni zajmują się interpretacją pisma świętego - zapytaj ich o ewolucjonizm i jego autentyczność, to zobaczysz jak wygląda wykładnia i interpretacja biblii).

            Zastanawia mnie natomiast jedno: skoro bóg stworzył świat w 6 dni (nie określanych wg Ciebie dosłownie jako dzień, tylko jako pewien okres czasu), a 7 dnia odpoczywał i nakazał to samo swoim wiernym (dzień święty święcić), to dlaczego... odpoczywamy tylko 1 dzień (rozumiany dosłownie jako 1 dzień), a nie 1 dzień biblijny, tak jak uczynił to bóg? Umiesz odpowiedzieć? Bardzo mnie to ciekawi.

            z poważaniem
            koń
            • markiz.de.sade Re: teoria ewolucji 04.05.06, 12:33
              kon_by_sie_usmial napisał:


              > Zastanawia mnie natomiast jedno: skoro bóg stworzył świat w 6 dni (nie
              określan
              > ych wg Ciebie dosłownie jako dzień, tylko jako pewien okres czasu), a 7 dnia
              od
              > poczywał i nakazał to samo swoim wiernym (dzień święty święcić), to
              dlaczego...
              > odpoczywamy tylko 1 dzień (rozumiany dosłownie jako 1 dzień), a nie 1 dzień
              bi
              > blijny, tak jak uczynił to bóg? Umiesz odpowiedzieć? Bardzo mnie to ciekawi.

              Pewnie chodzi o proporcje. Ja nie popieram katolicyzmu m. in. dlatego,
              chciałbym co najmniej przez 2/7 tygodnia odpoczywać, a doktryna katolicka
              oferuje mi 1/7 ;)
              • markiz.de.sade PS 04.05.06, 12:38

                Chyba, że interpretacja Gadnalfa sugeruje iż hebrajskie okresy były nierówne.
                Można by wtedy skrócić dnie robocze i wydłużyć dzień odpoczynku. Np. wszystkie
                dni robocze upchnąć w poniedziałek, a niedzielę rozciągnąć na 144 godziny. Cóż,
                okazuje się, że katolicyzm nie jest taki zły ;)
            • Gość: Gandalf Re: teoria ewolucji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 13:55
              kon_by_sie_usmial napisał:
              > to dlaczego...
              > odpoczywamy tylko 1 dzień (rozumiany dosłownie jako 1 dzień), a nie 1 dzień bi
              > blijny, tak jak uczynił to bóg? Umiesz odpowiedzieć? Bardzo mnie to ciekawi.
              Skoro pytasz to odpowiem, ale na marginesie pytanie jest na poziomie szkoły
              podstawowej.
              Starotestamentowy nakaz szabasu obowiązujący Żydów nie dotyczy jednego dnia w
              naszym rozumieniu. Naród wybrany rozpoczyna szabas w piątek po zmierzchu i
              świętuje go aż do zmierzchu w sobotę. Jego godziny są ruchome i zależą od pory
              roku. Jak widać Żydowski szabas jest rozciągnięty na nasze dwa dni.
              Chrześcijanie świętują niedzielę, czyli pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa.
              Uprzedając Twoje pytanie dlaczego chrześcijanie nie stosują się do zasad Starego
              Testamentu odpowiadam: chrześcijanie nie są narodem wybrany w dosłownym sensie
              tego słowa. Narodem wybranym są Żydzi, to oni zawarli przymierze z Bogie,
              którego znakiem widocznym jest obrzezanie. Przez to przymierze są zobowiazani
              przestrzegać wszystkich nakazów prawa. Chrześcijanie natomiast są zwiazani z
              Bogiem po przez Jezusa Chrystusa. Nakazy Starego Testamentu ich nie dotyczą. Na
              wyjasnianie dlaczego nie mam teraz czasu.

              Odpowiadając na Twoje pytanie dlaczego jeden dzień, a nie okres czasu. Dlatego,
              że ktoś wcześniej tak wymyślił sobie układ czasu i dni, że dzień trwa 24
              godziny. Dlatego, że takiego kalendarza używamy. Pewnie, że chciałbym odpoczywać
              2 albo cały tydzień, ale jakiś geniusz wymyślił taki tydzień pracy ;)

              Co do interpretacji SJ, zapytaj ich dlaczego wybiurczo stosują nakazy ST,
              dlaczego nie przestrzegają nakazów szabasu, a przestrzegają inne. Najbardziej
              znanym i kotrowersyjnym nakazem, który wywodzi się z Starego Testamentu jest
              zakaz przetaczania krwi. Jest to wyraźnia nainterpretacja, zresztą zakaz był ten
              2 razy wycofywany przez Strażnice i dwa razy prowadzany ponownie. Takie
              przykłady można mnożyć.

              A teraz pozdrawiam i wracam do pracy.
          • nancyboy Re: teoria ewolucji 04.05.06, 13:14
            > Biblia nic nie mówi o teorii ewolucji. Biblia to nie podręcznik biologii czy
            > geologii.
            No więc może etyki też nie? Może 10 przykazań to też tylko literacka wizja
            dostosowana do czyjejś wiedzy i mentalności?
            • supaari Re: teoria ewolucji 04.05.06, 13:40
              nancyboy napisał:

              > > Biblia nic nie mówi o teorii ewolucji. Biblia to nie podręcznik biologii
              > czy
              > > geologii.
              > No więc może etyki też nie? Może 10 przykazań to też tylko literacka wizja
              > dostosowana do czyjejś wiedzy i mentalności?

              Niezręcznie jest troszkę mieszanie nauki deskryptywnej (biologia, geologia) z
              normatywną (etyka w znaczeniu zapewne przez Ciebie użytym).
              Przedwojenna polska ustawa o rybołówstwie stanowiła ponoć, że "rak w rozumieniu
              niniejszej ustawy jest rybą". Biolog pewnie by się za głowę złapał na
              taką "definicję" (opis), ale stosowanie do raków przepisów tej ustawy ze
              słowem "ryba" było w tej sytuacji całkowicie usprawiedliwone (norma).
              • nancyboy Re: teoria ewolucji 04.05.06, 14:08
                Odpowiedz konkretnie na 2 pytania:
                1. Od którego momentu w Biblii kończy się symbolika a zaczyna dosłowność?
                I drugie, ważniejsze:
                2. Kto i na jakiej podstawie o tym decyduje?
                • supaari Re: teoria ewolucji 04.05.06, 14:15
                  nancyboy napisał:

                  > Odpowiedz konkretnie na 2 pytania:
                  > 1. Od którego momentu w Biblii kończy się symbolika a zaczyna dosłowność?
                  > I drugie, ważniejsze:
                  > 2. Kto i na jakiej podstawie o tym decyduje?

                  1. Granica przebiega w tym miejscu, w którym deskrypcja przechodzi w normę.
                  2. Właśnie zdecydowałem. Wychodzi na to, że ja. Podstawa? Z pewnością ją
                  zidentyfikujesz.
                  • nancyboy Re: teoria ewolucji 04.05.06, 14:18
                    Ale przypowieść o górze Synaj to też deskrypcja. Tak samo jak opis stworzenia
                    świata, jest opis przekazania ludziom przykazań. Nie powinnaś mieszać tego z
                    nauką normatywną, bo jak sama powiedziałaś, jest to niezręczne.
                    • nancyboy Re: teoria ewolucji 04.05.06, 14:19
                      Przepraszam, powinno być "nie powinieneś", "sam powiedziałeś".
                    • supaari Re: teoria ewolucji 04.05.06, 14:23
                      nancyboy napisał:

                      > Ale przypowieść o górze Synaj to też deskrypcja. Tak samo jak opis stworzenia
                      > świata, jest opis przekazania ludziom przykazań. Nie powinnaś mieszać tego z
                      > nauką normatywną, bo jak sama powiedziałaś, jest to niezręczne.

                      Co to jest przypowieść o górze Synaj?
                      • nancyboy Re: teoria ewolucji 04.05.06, 14:32
                        "I poszedł Mojżesz na górę Synaj i dostał dwie dyskietki z przykazaniami od Boga"
                        Ks. Wyjścia. Tłumaczenie z hebrajskiego: nancyboy.
                        • supaari Re: teoria ewolucji 04.05.06, 14:45
                          nancyboy napisał:

                          > "I poszedł Mojżesz na górę Synaj i dostał dwie dyskietki z przykazaniami od
                          Bog
                          > a"
                          > Ks. Wyjścia. Tłumaczenie z hebrajskiego: nancyboy.


                          Ha! Przy takim tłumaczeniu owej "przypowieści", to symboliczne wyjaśnienie
                          wydaje się jedyne. Może Cię zaskoczę swym stwierdzeniem, ale dyskietki to
                          wymysł XX-wieczny :-)
                          Dostosowałeś zatem swój język do mentalności i wiedzy człowieka współczesnego.
                          Wiedząc co nieco o historii, a nie będąc świadkiem wydarzeń tłumaczyłbym, że
                          nie o dyskietki chodziło, a o zwój papirusu, gliniane tabliczki lub inny nośnik
                          informacji.
                          Nie twierdziłbym jednak, że to, co Twoim zdaniem na dyskietkach było (norma,
                          czyli przykazania) to też symbol. Tu byłbym ostrożny i szukał wyjaśnienia w
                          dalszym tekście Twej Biblii.
                          Tak więc masz możliwość założenia własnej religii na podstawie swego
                          tłumaczenia Biblii z hebrajskiego - ja się do niej wtrącać nie zamierzam.
                          • kamajkore Re: teoria ewolucji 04.05.06, 14:49
                            a ja bym zapytała dlaczego to niby jest takie niezręczne - mieszanie nauk
                            deskryptywnych z normatywnymi? jakiś argument poproszę. :)
                            • kamajkore P.S. 04.05.06, 14:57
                              bo jeśli jakiś kompletny dyletant w zakresie nauk deskryptywnych chce mi mówić
                              co jest dobre a co złe - to dlaczego miałabym mu ufać, jeśli on nic o świecie
                              ani o człowieku nie wie...?

                              przykład: jeśli etyk chce się wypowiadać na temat eutanazji powinien wiedzieć
                              przynajmniej co to jest śmierć, co wymaga wiedzy biologicznej.
                              • supaari Re: P.S. 04.05.06, 15:07
                                kamajkore napisała:

                                > bo jeśli jakiś kompletny dyletant w zakresie nauk deskryptywnych chce mi mówić
                                > co jest dobre a co złe - to dlaczego miałabym mu ufać, jeśli on nic o świecie
                                > ani o człowieku nie wie...?

                                Do naszych prawodawców pijesz? Mam nadzieję, że zakąszasz chociaż ;-)

                                > przykład: jeśli etyk chce się wypowiadać na temat eutanazji powinien wiedzieć
                                > przynajmniej co to jest śmierć, co wymaga wiedzy biologicznej.
                                >
                                Z autopsji to on tego raczej nie wie. Inna wiedza zapewne jest mu dostępna.
                            • supaari Re: teoria ewolucji 04.05.06, 15:03
                              kamajkore napisała:

                              > a ja bym zapytała dlaczego to niby jest takie niezręczne - mieszanie nauk
                              > deskryptywnych z normatywnymi? jakiś argument poproszę. :)
                              >
                              >

                              Nie żebym Cię chciał straszyć, ale jakbyś (załóżny że mamy II, a nie IV RP) po
                              przeczytaniu wspomnianej przeze mnie ustawy o rybołówstwie stwierdziła,
                              że "skoro obiektywnie rak nie jest rybą, to możesz łowić raki w dowolnym
                              terminie i w dowolny sposób, bo przecież literalnego zakazu nie ma", to uznam,
                              że ryzykujesz zapłacenie grzywny za kłusownictwo ;-)
                              • kamajkore Re: teoria ewolucji 04.05.06, 15:07
                                > Nie żebym Cię chciał straszyć, ale jakbyś (załóżny że mamy II, a nie IV RP) po
                                > przeczytaniu wspomnianej przeze mnie ustawy o rybołówstwie stwierdziła,
                                > że "skoro obiektywnie rak nie jest rybą, to możesz łowić raki w dowolnym
                                > terminie i w dowolny sposób, bo przecież literalnego zakazu nie ma", to uznam,
                                > że ryzykujesz zapłacenie grzywny za kłusownictwo ;-)

                                jest przepis który zalicza raki do ryb??? haha, no właśnie - efekt braku
                                powiązania między wspomnianymi przez Ciebie kategoriami nauk. to wstyd dla
                                państwa jeśli prawo stanowią w nim analfabeci (wiedza na poziomie podstawówki).

                                wędkarze powinni się kłócić, a ja... ja się nie mam czego obawiać - zabijanie
                                zwierząt jakoś mnie nie bawi.
                                • supaari Re: teoria ewolucji 04.05.06, 16:18
                                  kamajkore napisała:
                                  >
                                  > jest przepis który zalicza raki do ryb??? haha, no właśnie - efekt braku
                                  > powiązania między wspomnianymi przez Ciebie kategoriami nauk. to wstyd dla
                                  > państwa jeśli prawo stanowią w nim analfabeci (wiedza na poziomie
                                  podstawówki).
                                  >
                                  > wędkarze powinni się kłócić, a ja... ja się nie mam czego obawiać - zabijanie
                                  > zwierząt jakoś mnie nie bawi.
                                  >
                                  Taki przepis był ponoć w przedwojennej ustawie. I nie sądzę, żeby był efektem
                                  ignorancji. Ignorancja to byłaby, gdyby takiego przepisu nie dodano w
                                  przeświadczeniu, że rak jest rybą. Skoro dodali - znaczy że nie chciało im się
                                  pisać w kilkudziesięciu przepisach "ryby i raki". Dodali jeden przepis, z
                                  którego wynikało, że to, co się tyczy ryb, tyczy się także raków.
      • Gość: omnipotentny Re: teoria ewolucji IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 05.05.06, 08:50
        ale to jest odpowiedź nie na temat. szkopuł tkwi w tym, że wszystkie formy
        pośrednie (rzekomo istniejące kiedyś) wyginęły. Dlaczego? Przecież przejście od
        jaszczurki do bociana nie dokonało się z dnia na dzień, a w przeciągu miliardów
        lat. Dlaczego tylko jaszczurka i tylko bocian żyją współcześnie? Czy te formy
        pośrednie były aż tak niedoskonałe? Przecież ta ''jaszczurka'', która
        ewoluowała, z każdym następnym krokiem, na każdym następnym poziomie była
        teoretycznie formą ewolucyjnie lepszą od ''jaszczurki'' wyjściowej. Czemu więc
        jaszczurka przetrwała, a jej koleżanka nadjaszczurka, a jeszcze nie ptak, nie?
    • markiz.de.sade Re: teoria ewolucji 04.05.06, 11:40
      Od czasu do czasu formy pośrednie się odnajdują i potwierdzają odsądzane przez
      kreacjonistów od czci wiary teorie naukowców. Nie da się przecież przekopać
      całej ziemi w poszukiwaniu skamielin. Poza tym wiele śladów do naszych czasów
      się nie zachowało.
      • Gość: omnipotentny Re: teoria ewolucji IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 05.05.06, 08:55
        > Od czasu do czasu formy pośrednie się odnajdują i potwierdzają odsądzane
        przez
        > kreacjonistów od czci wiary teorie naukowców. Nie da się przecież przekopać
        > całej ziemi w poszukiwaniu skamielin. Poza tym wiele śladów do naszych czasów
        > się nie zachowało.


        Tak tak, ale dlaczego wyginęły?
    • Gość: :DD nie to kłamstwa komuchów - młota stworzył bóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 12:06
      sierpa też..
      • snajper55 Re: nie to kłamstwa komuchów - młota stworzył bóg 04.05.06, 12:16
        Gość portalu: :DD napisał(a):

        > sierpa też..

        A mając już te dwa narzędzia - Bóg stworzył komunizm.

        S.
        • Gość: ant Re: nie to kłamstwa komuchów - młota stworzył bóg IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 12:21
          proletariusze wszystkich krajów - łączcie się !!!!!
          ;))
          • ten_jeden_raz odpoczywamy co 6 pokolenie 04.05.06, 12:42
            skoro dzień jest jakąś jednostką czasu
            to może np odpoczywa 7 pokolenie w rodzinie ?
            I np my nalezymy do odpoczywjacych
            A nasze dzieci już będą musiały tyrać.

          • ten_jeden_raz ewolucja ?? 04.05.06, 12:46
            A mi teoria ewolucji przypomina troszkę taką historyjkę:
            Więc samolot Being rozłożony na częsci w hangarze. Wpada wiatr i tak wieje ,
            dmucha , że w końcu składa cały samolot i proszę bardzo jest .
            Historia o prazupie, o powstaniu ptaków , o ewolucji w miliardach lat to
            własnie taka historia .
            Nie należy w to wątpić w końcu wiatr wieje bardzo różnie ;-)
            • gytha_ogg Re: ewolucja ?? 04.05.06, 12:52
              ten_jeden_raz napisała:

              > A mi teoria ewolucji przypomina troszkę taką historyjkę:
              > Więc samolot Being rozłożony na częsci w hangarze. Wpada wiatr i tak wieje ,
              > dmucha , że w końcu składa cały samolot i proszę bardzo jest .
              > Historia o prazupie, o powstaniu ptaków , o ewolucji w miliardach lat to
              > własnie taka historia .
              > Nie należy w to wątpić w końcu wiatr wieje bardzo różnie ;-)


              nie masz zielonego pojecia o pawach ewolucji. porownanie nietrafione.
              • gytha_ogg Re: ewolucja ?? 04.05.06, 12:53
                errata - o PRAWACH
              • Gość: ant Re: ewolucja ?? IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 12:58
                trudno to nazwać nawet porównaniem....
                • ten_jeden_raz Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:05
                  właśnie liczyłam że ktoś mi coś wytłumaczy
                  Bo dostrzegam Waszą mądrość , a dobrze byłoby się od madrzejszego czegoś nauczyć
                  • kon_by_sie_usmial Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:07
                    ten_jeden_raz napisała:

                    > właśnie liczyłam że ktoś mi coś wytłumaczy
                    > Bo dostrzegam Waszą mądrość , a dobrze byłoby się od madrzejszego czegoś nauczy
                    > ć

                    A jesteś wierząca?

                    koń
                    • ten_jeden_raz Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:12
                      jestem
                      ale to dla teori ewolucji i mojego pojmowania ma niewielkie znaczenie
                      Bo przecież Bóg mógł nas tak zaprogramować łącznie z ewolucją, Darwinem
                      Dlatego nie chodzi mi o teorię popartą wiarą
                      tylko z "naukowego" punktu widzenia.
                      Np dlaczego (skoro jest ewolucja- chyba obejmuje wszystkie gatunki i jest
                      jednakowa dla wszystkich) isnieje Latimeria "żywa skamielina" która też
                      przecież powinna ewoluować, ale bardzo liczę ze ktoś mnie oświeci.
                      • markiz.de.sade Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:14
                        ten_jeden_raz napisała:


                        > Np dlaczego (skoro jest ewolucja- chyba obejmuje wszystkie gatunki i jest
                        > jednakowa dla wszystkich) isnieje Latimeria "żywa skamielina" która też
                        > przecież powinna ewoluować, ale bardzo liczę ze ktoś mnie oświeci.

                        A dlaczego jedni ludzie latają na książyc, a inni wciąż egzystują we wspólnocie
                        plemiennej takiej jak 30000 lat temu. Zgodnie z Twoją logiką wszyscy ludzie
                        powinni latać w kosmos ;)
                        • ten_jeden_raz Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:26
                          no ale zgodnie z ewolucją moglibyśmy za milion lat podbijać kosmos bez statków
                          i skafandrów bo dalsza ewolucja abyśmy przetrwali to podbój kosmosu
                          prowadziłaby np do uformowania się ze skóry pancerza odpornego na próżnię. I np
                          przekształcić płuca na wychwytywanie pyłu kosmicznego .
                          hihihi
                          albo pyłem byśmy sie odżywiali i mieli żuchwy mniejwięcej jak wieloryby co by
                          nastarczyć z potrzebami energetycznymi organizmu.
                          • markiz.de.sade Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:32
                            ten_jeden_raz napisała:

                            > no ale zgodnie z ewolucją moglibyśmy za milion lat podbijać kosmos bez
                            statków
                            > i skafandrów bo dalsza ewolucja abyśmy przetrwali to podbój kosmosu
                            > prowadziłaby np do uformowania się ze skóry pancerza odpornego na próżnię. I
                            np
                            >
                            > przekształcić płuca na wychwytywanie pyłu kosmicznego .
                            > hihihi

                            Zgodnie z ewolucją, to raczej nie, bo od kiedy dysponujemy odpowiednią
                            technologią, biologia nie ma wielkiego wpływu na naszą zdolność podróży
                            kosmicznych. :)
                      • kon_by_sie_usmial Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:30
                        ten_jeden_raz napisała:

                        > jestem
                        > ale to dla teori ewolucji i mojego pojmowania ma niewielkie znaczenie
                        > Bo przecież Bóg mógł nas tak zaprogramować łącznie z ewolucją, Darwinem
                        > Dlatego nie chodzi mi o teorię popartą wiarą
                        > tylko z "naukowego" punktu widzenia.
                        > Np dlaczego (skoro jest ewolucja- chyba obejmuje wszystkie gatunki i jest
                        > jednakowa dla wszystkich) isnieje Latimeria "żywa skamielina" która też
                        > przecież powinna ewoluować, ale bardzo liczę ze ktoś mnie oświeci.


                        Czytając Twoją przypowiastkę o samolocie, odniosłem wrażenie że poddajesz w wątpliwość ewolucjonizm. Chciałem tylko delikatnie zauważyć, że począwszy od II Soboru Watykańskiego (1968r.) kościół katolicki uznał ewolucjonizm za teorię wyjaśniającą powstanie życia na Ziemi i by nie tworzyć zbyt dużego dysonansu pomiędzy nauką a wiarą, przebudował nieco swoje doktryny, czego skutkiem jest powstanie teorii o tzw. "inteligentnym projekcie", który stał się wodą na młyn dla rodzących się jak grzyby po deszczu kreacjonistów i neokreacjonistów.

                        pzdr.
                        koń
                        • ten_jeden_raz Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:58
                          to że kościół coś mówi nie znaczy że to prawda
                          tak samo jak i naukowcy .
                          • Gość: ant Re: ewolucja ?? IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 14:01
                            i to jest święta prawda,
                            mamy mózg, wiec myślmy....
                        • Gość: Gandalf Re: ewolucja ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 14:02
                          kon_by_sie_usmial napisał:
                          >czego skutkiem jest powstan
                          > ie teorii o tzw. "inteligentnym projekcie", który stał się wodą na młyn dla rod
                          > zących się jak grzyby po deszczu kreacjonistów i neokreacjonistów.

                          Uprzejmię przypominam, że kreacjoniści to ruch związany z jakimś Kościołem
                          protestanckim, nie pamiętam, którym (strasznie dużo ich tam w USA).
                          Watykan odciął się od tych ruchów i uznał, że są one niezgodne z teologią
                          katolicką. I o dziwo 50% amerykanów wierzy w ich teorię.
                  • Gość: ant Re: ewolucja ?? IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 13:11
                    ewolucja dotyczy czegoś już żywego, a nie do poskładania jak klocki (samolot)
                    jakiejś maszyny, czegoś co juz istnieje i żyje - inna sprawa jak powstało, a
                    inna jak ewoluowało- tu każdy ma swoją terię.
                    :)
                    pozdrawiam.
                    • ten_jeden_raz Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:20
                      dlatego powiedziałam historię o samolocie , bo chodzi mi o fakt zajścia takiego
                      prawdopodobieństwa ( z matematycznego punktu widzenia jak najbardziej jakiś
                      1:1000000000000000000000000000000000000000 iluś) , ale sami wiemy ( tak
                      podejrzewam), że jednak bardzo trudno aby coś takiego się stało.
                      I gdy sobie pomyslimy o prazupie ( bo przeciez od tego się zaczęło) kotłowało
                      się w tym oceanie , kotłowało i w końcu od prostych związków , bardzo
                      proszę "My" przez wiele wieków uważający się za koronę storzenia ( co
                      poniektórzy do dziś )Czy naprawdę tak mogło być?
                      I mamy różne skamieliny , ale akurat tych pośrednich nie ma, tylko prawie za
                      każdym razem , gotowy przekształcony organizm , różni się nie wiele kilkoma
                      chromosomami. Ale jednak od razu "gotowy". Piszę prawie , bo chętni bym
                      usłyszała , że tu i tu to było tak i tak , no ale nie słyszałam.
                      • Gość: ant Re: ewolucja ?? IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 13:28
                        może przeceniasz naukę ??
                        :)
                        ona jest wielka, ale nie trąci "boskimi" umiejętnościami i możliwościami ;))
                      • gytha_ogg Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:34
                        > I mamy różne skamieliny , ale akurat tych pośrednich nie ma, tylko prawie za
                        > każdym razem , gotowy przekształcony organizm , różni się nie wiele kilkoma
                        > chromosomami. Ale jednak od razu "gotowy". Piszę prawie , bo chętni bym
                        > usłyszała , że tu i tu to było tak i tak , no ale nie słyszałam.


                        i nie uslyszysz. poniewaz wszystkie organizmy byly gotowe, nawet te posrednie.
                        w szkole na biologii (pamietam z ogolniaka - Ty nie pamietasz??) uczylam sie o
                        organizmach - ogniwach pomiedzy roznymi grupami zwierzat. np. lancetnik - mial
                        zarowno cehcy bezkregowcoa, jak i kregowcow. ichtiostega - forma o cechach ryb
                        i plazow. seymuria - cechy i plazow i gadow. wreszcie archeopteryx (praptak) -
                        o cechach gadzich i ptasich. to tylko pare szkolnych przykladow - archeologia
                        zna mnostwo takich form. tylko, ze zadna z tych form nie jest "niedokonczona" -
                        one zyly takie, jakie byly. to ludzie dziela organizmy na gatunki, a te na
                        rodziny, rodzaje itd. w przyrodzie kazdy organizm jest dokonczony - jego celem
                        nie jest przeksztalcenie sie w jakis inny, on tylko zyje i rozmnaza sie.
                        a ewolucja przebiega wraz ze zmieniajacym sie swiatem. kolejne pokolenia
                        dobieraja sie tak, aby udoskonalic to, co jest przydatne, badz zredukowac to,
                        co przeszkadza.
                        • ten_jeden_raz Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:53
                          No tak
                          i dziś np dlatego coraz więcej ludzi choruje na astmę bo to nas przystosowuje ?
                          Jeśli jakiś organizm jest gotowy do życia w takiej a nie innej formie np od
                          teraz , do konkretnie kiedyś tam , To dla mnie to nie jest ewolucja tylko
                          rewolucja , gdy np w skutek wady genetycznej dzieci rodzą się już inne od
                          rodziców, jednak ich wada w środowisku jest zaletą utrwala się i być może
                          stworzą nowy gatunek. Jednak tego typu zjawisko dla mnie jest rewolucją.

                          Markiz - latimeria to niby ci ludzie co dalej żyją w formach plemiennych ?
                          Dobre nie pomyślałam o tym.
                          Eolucja wydaje mi się , że nie jest zalezna od techniki. Albo jest albo nie ma
                          (ewolucji).
                          Bo czy ludzie którzy nurkują głębinowo będa mieli skrzela od coraz dłuższego
                          przebywania pod wodą , czy ich dzieci ?
                          • Gość: ant Re: ewolucja ?? IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 13:58
                            > Bo czy ludzie którzy nurkują głębinowo będa mieli skrzela od coraz dłuższego
                            > przebywania pod wodą , czy ich dzieci ?

                            może być, może - ale jak bedą w życiu więcej pod wodą niż nad nią i przez
                            jakieś pare milionów lat ;))
                            i niekoniecznie skrzela - płuca moga sie przystosowac do odzyskiwania tlenu z
                            wody przykładowo lub coś w tym rodzaju, używaj wyobraźni :)
                          • gytha_ogg Re: ewolucja ?? 04.05.06, 14:36
                            > No tak
                            > i dziś np dlatego coraz więcej ludzi choruje na astmę bo to nas
                            przystosowuje ?

                            nie. przyczyn mozna sie doszukiwac w zanieczyszeniu srodowiska, coraz bardziej
                            towarzyszacym zyciu stresie, sterylnych warunkach (astmy na tle alergicznym), a
                            sa to zmiany w srodowsku wywolane dzialalnoscia czlowieka. takie zmiany
                            zachodza zbyt szybko, aby ludzie mogli sie do nich ewolucyjnie przystosowac.

                            poza tym, jest jeszcze wazniejszy aspekt, jesli chodzi o ewolucje czlowieka - a
                            mianowicie zasady doboru partnerow. w swiecie zwierzat na przyklad, osobnik z
                            astma, slabszy, mniej dostosowany, ma marne szanse na znalezienie partnera/rki.
                            w swiecie ludzi natomiast dochodzi czynnik kulturowy, cywilizacja. dla ludzi
                            czlowiek z astma jest pelnowartosciowym czlowiekiem, astma nie musi
                            przeszkadzac mu w znalezieniu partnera/rki, jesli przy tym ma inne cechy, ktore
                            mu to ulatwiaja - charakter, wyglad, inteligencja. w ten wlasnie sposob geny,
                            decydujace o sklonnosci do astmy, nie sa usuwane z puli genowej ludzkiej
                            populacji, gdyz przy obecnym poziomie medycyny, astma nie stanowi wielkiego
                            zagrozenia dla przetrwania gatunku.

                            > w skutek wady genetycznej dzieci rodzą się już inne od
                            > rodziców, jednak ich wada w środowisku jest zaletą utrwala się i być może
                            > stworzą nowy gatunek. Jednak tego typu zjawisko dla mnie jest rewolucją.

                            mutacje genowe u organizmow rozmnazajacych sie plciowo nie sa juz tak istotnym
                            motorem ewolucji. owszem - w poczatkach zycia na ziemi, kiedy istnialy tylko
                            bezplciowe, jednokomorkowe organizmy, mutacje byly w zasadzie jedynym
                            czynnikiem powodujacym zmiennosc. w momencie pojawienia sie rozmnazania
                            plciowego - zaistniala segregacja i wybiorczosc w przekazywaniu genow, co jest
                            glowna przyczyna stopniowej, nie rewolucyjnej ewolucji (mutacje nadal maja
                            znaczenie, ale dopiero w polaczeniu z ta wybiorczoscia przekazywania powstaje
                            spojny system gwarantujacy zmiennosc gatunkow we wlasciwym kierunku).


                            jeszcze a propo Latimerii - jest ona w dzisiejszych czasach gatunkiem
                            endemicznym, wystepuje na duzych glebokosciach w jakims jednym miejscu na ziemi
                            (nie pamietam, gdzie). widac w tym wlasnie miejscu warunki bytowania tej ryby
                            nie zmienily sie od czasow, z ktorych pochodza jej skamienialosci. a skoro nie
                            zmienily sie warunki - a ona jest swietnie do nich przystosowana, to i ona sie
                            nie zmienila. proste.
                      • markiz.de.sade Re: ewolucja ?? 04.05.06, 13:35
                        Prawdopodobieństwo wygranej w totka też jest niskie, a mimo to ludzie
                        wygrywają. I wcale nie oznacza, że wygrana w totka to jakiś cud :)
            • 3promile Re: ewolucja ?? 05.05.06, 10:05
              To porównanie to współczesna wersja tzw. "zegarka na łące" i nie ma nic
              wspólnego z doborem naturalnym. Skala czasu w kontekście ewolucji jest niepojęta
              dla wielu ludzi, stąd ich parcie ku tezie, że skoro nie rozumiem, to znaczy, że
              to niemożliwe...
    • Gość: ha ha gdzie siedziały te dinozaury w 'arce Noego'? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 13:14
      w zbiornikach balastowych?

      a ja myślałem że tylko Amerykanie śa tacy głupi (nauczanie kreacjonizmu), a tu
      okazuje się że naród, który ma jedną z najwyższych IQ, może wyprodukować i
      takich nawiedzonych, zatwardziałych i upartych o... :))
      • ten_jeden_raz Re: gdzie siedziały te dinozaury w 'arce Noego'? 04.05.06, 13:22
        ja myślę że na dnie Arki obciążały ją i stabilizowały :-)
      • Gość: ant Re: gdzie siedziały te dinozaury w 'arce Noego'? IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 13:29
        co sie przejmujesz tkimi drobiazgami, ważne że osły na niej były....
      • Gość: Gandalf Re: gdzie siedziały te dinozaury w 'arce Noego'? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 14:05
        Jak to gdzie, Spielberg jest zakosił do swojego parku ;)
    • Gość: marysia nie jest prawdziwa teoria, jest knotem IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 04.05.06, 13:58
      • Gość: ant Re: nie jest prawdziwa teoria, jest knotem IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 14:05
        trudno się nie zgodzić, czytając twoje wypowiedzi, jest w pewnym sensie knotem
        bo ma odpady ewolucyjne - takie marysie np.
        ale kto na to zwraca uwagę.....
        • Gość: marysia twoja ziemska misja polega na produkowaniu knotow IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 04.05.06, 14:10
          - to nie evolucja - to wypadek (przypadek, upadek, spdek)
          • Gość: ant Re: twoja ziemska misja polega na produkowaniu kn IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 14:16
            ale drugiej marysi nie wyprodukuje, mimo upadku,przypadku, spadku, wypadku.
            bo po co produkować chłam....
            • Gość: marysia mozesz zrobic najwyzej klocka IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 04.05.06, 14:19
              powinienes juz sie z tym pogodzic.
              • Gość: ant jestem pod wrażeniem :)) IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 14:32
                nie irytuj sie tak po popuścisz w rajstopki marysiu i mama ci dupke złoi
                rzemykiem....
                • ten_jeden_raz Re: jestem pod wrażeniem :)) 04.05.06, 14:55
                  nie powinniście się do siebie odnosić w ten sposób. To przykre szczególnie że
                  nie prawdziwe , bo raczej więcej nas łączy i niż dzieli.
                  Poprostu proszę żebyśmy siebie nie obrażali.
                  Bardzo proszę.

                  A swoją drogą to ciekawe jak ciężko idzie dialog i jak szybko zmierza do
                  oskarżeń wzajemnych, lub kompletnego zaniechania.
                  To dowód , że żeby być społecznością nie wystarczy dyskutować lecz trzeba coś
                  wspólnie robić.
                  • Gość: kreacjonista od żaby dzieli nas ile chromosomów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 15:00
                    he he
      • Gość: marysia jest knotem, bo nie istnieje experyment albo IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 04.05.06, 16:30
        dowod na potdwierdzenie knota np:
        oto w jedna reke biore pajaczka, abra kadabra i zamieniam go w niedzwiadka.
        Do tego czasu evolucja pozostanie knotem
        • Gość: ???? piszesz o stworzeniu przez boga - to abra kadabra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 16:34
          • Gość: Echo Re: piszesz o stworzeniu przez boga - to abra kad IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.05.06, 16:53
            > Dziwne tylko, że Biblia mówi coś innego...

            Biblia mowi o stworzeniu Wszechswiata przez Boga. Ze obraz jest naiwny i oparty
            o kosmologie sprzed kilku tysiecy lat? No coz, ludzie zawsze usilowali sobie
            wyobrazic Boga zgodnie ze swoja wizja swiata. Do dzis ludzie nie sa w stanie
            wyobrazic sobie niematerialnego swiata i ja ich za to nie obwiniam.

            Co do ewolucji, to warto poczytac sw. Augustyna ktorego bolkopodobne czy edy
            usiluja oczerniac. Sw. Augustyn byl pierwszy ktory pisal ze Bog nie stworzyl
            gatunkow oddzielnie tylko tzw. "rationes seminales" czyli zarodki zycia. Jesli
            ktos w IV wieku mogl myslec kreatywnie to dlaczego "postempowcom" to sie nie
            udaje w XXI wieku.

            A co do pytania powyzej dlaczego ludzie modla sie do "bogow"? Dla mnie bogowie
            sa nieistotni. Istnieje Bog ktorego najlepiej poznalismy w osobie Chrystusa.
            Reszta bogow to pieniadz, seks etc. czyli cos co wyznaja materialisci. Co do
            innych religii: ludzie zawsze starali sobie odpowiedziec na glebsze pytania skad
            przychodzimy i dokad zdazamy. Materializm na te pytania nie moze odpowiedziec bo
            wybiegaja poza materializm.
            • Gość: ma Ryja a co! a wiesz po co stworzono religię? by kontrolować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 16:57
              by indoktrynizować i by mieć wpływ, taki przyziemny, dla władzy, pieniędzy... itd
              • Gość: Echo Re: a wiesz po co stworzono religię? by kontrolow IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.05.06, 16:59
                > by indoktrynizować i by mieć wpływ, taki przyziemny, dla władzy, pieniędzy... i
                > td


                Musiales by "indoktrynizowany" przez jedynie sluszna religie ateistyczna.
                • Gość: mam Ryja a co! ty byłeś skutecznie przez księdza... ha ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 17:08
                  mam nadzieję że jedynie to... nic więcej, choć sądząc po upodobaniach wielu
                  księży...
                • Gość: ant Re: a wiesz po co stworzono religię? by kontrolow IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 22:59
                  > Musiales by "indoktrynizowany" przez jedynie sluszna religie ateistyczna.

                  religia sama w sobie indoktrynacji nie przeprowadza - a widziałaś księdza
                  ateistycznego (ateistów) ??
                  ja nie.
                  • Gość: re Re: a wiesz po co stworzono religię? by kontrolow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:31
                    jak to nie.. sama wiara ma być ślepa, bo to zasada wiary, a wpajanie wiary to
                    właśnie podstawy religii - czyli...
                    • Gość: ant Re: a wiesz po co stworzono religię? by kontrolow IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 01:26
                      co??
                      dokończ bo dla mnie nie jest to jednoznaczne.
                      czy widziałeś ksiedza z wiary ateizmu :)??
            • Gość: lutzek Ja Cię proszę, nie lej wody, bo mnie podtapia IP: *.crowley.pl 04.05.06, 17:26
              >> Dziwne tylko, że Biblia mówi coś innego...

              >Biblia mowi o stworzeniu Wszechswiata przez Boga.

              Ty, wykształcona kobieta i takie brednie wypisujesz. Gdzie tam jest mowa o Wszechświecie??? Jest mowa tylko i wyłącznie o powstaniu życia na Ziemi. Nie nadinterpretowywuj pisma świętego pod potrzeby tworzenia własnych koncepcji.

              lutzek
              • supaari Re: Ja Cię proszę, nie lej wody, bo mnie podtapia 04.05.06, 17:30
                Gość portalu: lutzek napisał(a):
                > Ty, wykształcona kobieta i takie brednie wypisujesz. Gdzie tam jest mowa o
                Wsze
                > chświecie??? Jest mowa tylko i wyłącznie o powstaniu życia na Ziemi. Nie
                nadint
                > erpretowywuj pisma świętego pod potrzeby tworzenia własnych koncepcji.
                >
                > lutzek


                W zastępstwie Echa - Rdz. 1, 14-18.
                • Gość: lutzek Oho, nadinterpretator biblii się znalazł :) IP: *.crowley.pl 04.05.06, 21:32
                  >W zastępstwie Echa - Rdz. 1, 14-18.

                  To może poczytajmy sobie o tym stworzeniu "Wszechświata" :) (nie bez znaczenia jest tu fakt, że... najpierw była Ziemia, później było... niebo - o Wszechświecie ani słowa, ale przeczytajcie sami):

                  14. Potem rzekł Bóg: Niech powstaną światła na sklepieniu niebios, aby oddzielały dzień od nocy i były znakami dla oznaczania pór, dni i lat!

                  15. Niech będą światłami na sklepieniu niebios, aby świecić nad ziemią! I tak się stało.

                  16. I czynił Bóg dwa wielke światła: większe światło, aby rządziło dniem i mniejsze światło, aby rzadziło nocą oraz gwiazdy.

                  17. I umieścił je Bóg na sklepieniu niebios, aby świeciły nad ziemią.

                  18. A irządziły dniem i nocą oraz aby oddzielały światłość od ciemności. I widział Bóg, że to było dobre.


                  No to gdzie o tym Wszechświecie? Widzę przypowiastkę najpierw o stworzeniu Ziemi (w pierwszej kolejności), później o stworzeniu Słońca (w drugiej kolejności), stworzeniu Księżyca (w trzeciej kolejności) i o jakichś gwiazdach. Chronologia iście zgodna ze współczesną wiedzą z zakresu fizyki (zwłaszcza kwantowej) i astronomii :) No i te gwiazdy to chyba ten Wszechświat, tak? :) To najpierw powiadasz, że była Ziemia... a później gwiazdy :) Ciekawa koncepcja :)

                  lutzek
                  • supaari Re: Oho, nadinterpretator biblii się znalazł :) 04.05.06, 21:52
                    Gość portalu: lutzek napisał(a):
                    > To może poczytajmy sobie o tym stworzeniu "Wszechświata" :) (nie bez
                    znaczenia
                    > jest tu fakt, że... najpierw była Ziemia, później było... niebo - o
                    Wszechświec
                    > ie ani słowa, ale przeczytajcie sami):
                    >
                    > 14. Potem rzekł Bóg: Niech powstaną światła na sklepieniu niebios, aby
                    oddziela
                    > ły dzień od nocy i były znakami dla oznaczania pór, dni i lat!
                    >
                    > 15. Niech będą światłami na sklepieniu niebios, aby świecić nad ziemią! I tak
                    s
                    > ię stało.
                    >
                    > 16. I czynił Bóg dwa wielke światła: większe światło, aby rządziło dniem i
                    mnie
                    > jsze światło, aby rzadziło nocą oraz gwiazdy.
                    >
                    > 17. I umieścił je Bóg na sklepieniu niebios, aby świeciły nad ziemią.
                    >
                    > 18. A irządziły dniem i nocą oraz aby oddzielały światłość od ciemności. I
                    widz
                    > iał Bóg, że to było dobre.
                    >
                    >
                    > No to gdzie o tym Wszechświecie? Widzę przypowiastkę najpierw o stworzeniu
                    Ziem
                    > i (w pierwszej kolejności), później o stworzeniu Słońca (w drugiej
                    kolejności),
                    > stworzeniu Księżyca (w trzeciej kolejności) i o jakichś gwiazdach.
                    Chronologia
                    > iście zgodna ze współczesną wiedzą z zakresu fizyki (zwłaszcza kwantowej) i
                    as
                    > tronomii :) No i te gwiazdy to chyba ten Wszechświat, tak? :) To najpierw
                    powia
                    > dasz, że była Ziemia... a później gwiazdy :) Ciekawa koncepcja :)
                    >
                    > lutzek


                    Oho, znalazł się nadinterpretator mój!
                    Podałem Ci namiary w Genesis. A żeby Ci całkiem namieszać, to polecę Rdz. 1,1 i
                    1,6-7. Żebyś nie gadał, że "nic nie ma"!
                    • Gość: lutzek No to poczytajmy sobie dalej :) IP: *.crowley.pl 04.05.06, 22:20
                      >Oho, znalazł się nadinterpretator mój!
                      >Podałem Ci namiary w Genesis. A żeby Ci całkiem namieszać, to polecę Rdz. 1,1 i
                      >1,6-7. Żebyś nie gadał, że "nic nie ma"!

                      Nic mi nie namieszasz, spokojnie. Mimo, że jestem niewierzący, to pismo święte dane mi było przeczytać. Całkiem miła bajka. I nie skłamię jeśli napiszę, że czyta się dużo lepiej niż Mickiewicza.

                      Ale wróćmy do tematu. Oto kolejne dowody na storzenie "Wszechświata", na które się powołujesz :):

                      1. Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię (gdzie ten Wszechświat???)

                      6. Potem rzekł Bóg: Niech powstanie sklepienie pośród wód i niech oddzieli wody od wód (to jest dowód na stworzenie Wszechświata? :) )

                      7. Uczynił więc Bóg sklepienie, i oddzielił wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem; i tak się stało (znowu mi gdzieś umknął ten Wszechświat - ale ze mnie "gapcio" :) )

                      No "dawaj" dalej, bo jakoś dopatrzeć się nie mogę jakiejkolwiek wzmianki o Wszechświecie. Ciekawi mnie ta Twoja nadinterpretacja. Ale i nie dziwię się. Przy takim poziomie ogólności tego dzieła, można doczytać pomiędzy wersami absolutnie wszystko.

                      lutzek
                      • supaari Re: No to poczytajmy sobie dalej :) 04.05.06, 22:28
                        Gość portalu: lutzek napisał(a):

                        > Nic mi nie namieszasz, spokojnie. Mimo, że jestem niewierzący, to pismo
                        święte
                        > dane mi było przeczytać. Całkiem miła bajka. I nie skłamię jeśli napiszę, że
                        cz
                        > yta się dużo lepiej niż Mickiewicza.
                        >
                        > Ale wróćmy do tematu. Oto kolejne dowody na storzenie "Wszechświata", na
                        które
                        > się powołujesz :):
                        >
                        > 1. Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię (gdzie ten Wszechświat???)
                        >
                        > 6. Potem rzekł Bóg: Niech powstanie sklepienie pośród wód i niech oddzieli
                        wody
                        > od wód (to jest dowód na stworzenie Wszechświata? :) )
                        >
                        > 7. Uczynił więc Bóg sklepienie, i oddzielił wody pod sklepieniem od wód nad
                        skl
                        > epieniem; i tak się stało (znowu mi gdzieś umknął ten Wszechświat - ale ze
                        mnie
                        > "gapcio" :) )
                        >
                        > No "dawaj" dalej, bo jakoś dopatrzeć się nie mogę jakiejkolwiek wzmianki o
                        Wsze
                        > chświecie. Ciekawi mnie ta Twoja nadinterpretacja. Ale i nie dziwię się. Przy
                        t
                        > akim poziomie ogólności tego dzieła, można doczytać pomiędzy wersami
                        absolutnie
                        > wszystko.
                        >
                        > lutzek

                        Ach!!! Ty szukasz słowa "Wszechświat"! To przepraszam... Rzeczywiście nie
                        pojawia się raczej. Pewnie zostało wymyslone przez ateistów, żeby pokazać, że
                        jest coś, czego Bóg nie stworzył ;-P
                        Cała nadzieja w nowatorskich tłumaczach.
                        • Gość: lutzek Chyba zapędziłem kolegę w kozi róg? IP: *.crowley.pl 04.05.06, 23:22
                          >Ach!!! Ty szukasz słowa "Wszechświat"! To przepraszam... Rzeczywiście nie
                          >pojawia się raczej.

                          Nie, absolutnie nie szukam słowa "Wszechświat". Szukam jednak określenia, które byłoby choćby odrobinkę zbliżone do terminu określającego materię pozaziemską. A natykam się tylko na Słońce, Księżyc, "zawieszone" gwiazdy i jakieś sklepienia. W dodatku kolejność stworzenia stoi w jawnej sprzeczności z tym, co mówi astrofizyka.

                          >Pewnie zostało wymyslone przez ateistów, żeby pokazać, że
                          >jest coś, czego Bóg nie stworzył ;-P

                          Ja nie wiem co zostało wymyślone przez ateistów i raczej mnie to nie intersuje. Jestem wolnomyślicielem, nie poddaję się ani chrześcijańskiej histerii, ani ateistycznym poglądom antykatolickim. Jako agnostyk pozostaję zupełnie z boku (choć przyznać muszę, że im więcej czytam z zakresu fizyki kwantowej, tym bliżej mi do ateizmu niż agnostycymu - ale póki co jeszcze metamorfoza mojego światopoglądu w tym zakresie nie nastąpiła).

                          >Cała nadzieja w nowatorskich tłumaczach.

                          A tak, tych nowatorskich tłumaczy i interpretatorów teraz nie brakuje. Im więcej sprzeczności z nauką, tym większe rzesze teologów wymyślają coraz to nowe interpretacje wersów pisma świętego, by zniwelować ten poznawczy dysonans, pomiędzy nauką a kościelną doktryną. Tu masz rację :)

                          lutzek
                          • Gość: :DD oczywiście - zostało napisane na stan wiedzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:12
                            piszących - oto dowód, że religia jest jedną wielką bzdurą, gdyby to było słowo
                            boże, to mówiłoby nawet o tym, o czy na tym etapie nie mieliby pojecia

                            ale wierzących nie przekonasz, no bo wiara na tym polega - na wierze...
                            • Gość: Echo Re: oczywiście - zostało napisane na stan wiedzy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.05.06, 05:46
                              > ale wierzących nie przekonasz, no bo wiara na tym polega - na wierze...

                              Podobnie jak ateizm. No i na ignorancji. Gdybyscie chociaz troche znali
                              jezyki obce i troche historii astronomii to zauwazylibyscie ze Biblia mowi
                              o Heavens!!! Tymczasem wasza wiara w nic was zaslepia i nie chcecie nic wiedziec.
                              • scept89 schizofrenia interpretatorow 11.05.06, 15:05
                                Rozumiem ze usilujesz argumentowac jednoczesnie trzy stwierdzenia:

                                1) opowiesci biblijne nalezy traktowac jako alegorie, ot takie sobie historyjki
                                nomadow zyjacych 3-3.5 tys lat temu. Patrz np. mitologia grecka.

                                2) historie owe, zapewne traktowane alegorycznie nie sa sprzeczne ze
                                wspolczesna nauka. A jak moge byc sprzeczne jesli czytajac je mrugasz jednym
                                okiem i gdzie natrafiasz na sprzecznosc stemplujesz ja jako: 'poezja'?

                                3) Po wykastrowaniu Genesis pochylasz sie nad jednym slowem 'niebiosa',
                                przepuszczasz to przez filtr XXIw astrofizyki, no i prosze, kozopasy maja naraz
                                'spojna' kosmologie, "szczegoly" ktorej wypelniamy mierzac promieniowanie tla i
                                szukajac grawitonow...

                                W ten sposob to mozna znalesc spojne kosmogonie w czymkolwiek. Afrodyta z piany
                                morskiej to pewnikiem niezbity dowod na prorocze zdolnosci opisywania biogenezy
                                przez starozytnych Grekow?


                          • Gość: Echo Re: Chyba zapędziłem kolegę w kozi róg? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.05.06, 05:43
                            >
                            > Nie, absolutnie nie szukam słowa "Wszechświat". Szukam jednak określenia, które
                            > byłoby choćby odrobinkę zbliżone do terminu określającego materię pozaziemską.
                            > A natykam się tylko na Słońce, Księżyc, "zawieszone" gwiazdy i jakieś sklepien
                            > ia. W dodatku kolejność stworzenia stoi w jawnej sprzeczności z tym, co mówi as
                            > trofizyka.

                            No widzisz lutzku, tak po ludzku "Na poczatku Bog sworzyl Niebiosa i Ziemie"
                            Celowo pisze "niebiosa" bo w wersji angielskiej tlumaczy sie "heavens" (nie
                            heaven). Teraz przeczytaj sobie co studiowali astronomowie. Ano Kopernik "orbium
                            celestium" (sfery niebianskie).

                            Teraz co studiowal Tycho de Brache:

                            " I've studied all available charts of the planets and stars and none of them
                            match the others. There are just as many measurements and methods as there are
                            astronomers and all of them disagree. What's needed is a long term project with
                            the aim of mapping the heavens conducted from a single location over a period of
                            several years. — Tycho Brahe, 1563 (age 17)."

                            Ano HEAVENS!!!! (2 punkty). Poczytaj wiecej... Heavens to wlasnie Wszechswiat
                            ktory studiowali i tak go nazywali.

                          • supaari Re: Chyba zapędziłem kolegę w kozi róg? 05.05.06, 09:03
                            Brudne naczynia zapędziły mnie do zmywania!

                            Ty rzeczywiście szukałeś słowa "Wszechświat" i nie mam co do tego żadnych
                            wątpliwości. Jakbyś oderwał się na chwilę od poszukiwania "określenia, które
                            byłoby choćby odrobinkę zbliżone do terminu określającego materię pozaziemską",
                            tobyś zauważył, że opis stworzenia świata wymienia stworzenie energii
                            ("światłość" oddzielona od "ciemności") i czasu ("I tak upłynął wieczór i
                            poranek - dzień pierwszy").
                            Obawiam się jednak, że masz ochotę szukać w Biblii jakiejś "zakodowanej"
                            wiedzy. Podanej współczesnym językiem, z użyciem obecnie stosowanej
                            terminologii i symboli matematycznych. Powodzenia!
          • Gość: mam Ryja a co! Re: piszesz o stworzeniu przez boga - to abra kad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 16:53
            no właśnie przecież katolicy twierdzą że dobry bóg zrobił hokus pokus czy inne
            czary mary... he he
            • Gość: Echo Re: piszesz o stworzeniu przez boga - to abra kad IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.05.06, 16:57

              > no właśnie przecież katolicy twierdzą że dobry bóg zrobił hokus pokus czy inne
              > czary mary... he he

              he, he, a ty twierdzisz ze hokus pokus zrobilo sie samo. He, he...
              • Gość: mam Ryja a co! różnica w tym - że ja nie mówię o hokus pokus, ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 17:06
                a ty tak

                ewolucja to z pewnością nie hokus pokus, no chyba że nauka dla ciebie (sądząc po
                wypowiedziach) to jedna czrna magia
                • Gość: Echo Masz ryja ale nie masz mozgu! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.05.06, 05:52
                  > ewolucja to z pewnością nie hokus pokus, no chyba że nauka dla ciebie (sądząc p
                  > o
                  > wypowiedziach) to jedna czrna magia

                  Gdybys troche wiedzial o ewolucji, o przypadku. Gdybys chociaz przeczytal
                  "Chance and Necessity" Monoda. Albo Dhobzhanskiego. Albo Mayra. Albo Teilharda
                  de Chardin. Albo gdybys chociaz chcial zrozumiec co napisalam: ze ewolucja nic
                  nie ma do powiedzenia nt. powstania Wszechswiata....

                  Jak wielkie jest to gdyby. Zyj zadowolony ze swojej entelegencyi.
                  • crax Re: Masz ryja ale nie masz mozgu! 06.05.06, 09:14
                    "...ewolucja nic nie ma do powiedzenia nt. powstania Wszechswiata...."

                    Pewnie, że nie ma, bo Wszechświatem zajmuje się astrofizyka, głąbie skończony.
                    • Gość: Echo Do głąba skończonego.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 21:29
                      > "...ewolucja nic nie ma do powiedzenia nt. powstania Wszechswiata...."
                      > Pewnie, że nie ma, bo Wszechświatem zajmuje się astrofizyka, głąbie skończony.

                      Astrofizyka tez nie ma, poza tym ze powstal. Im blizej do punktu powstania tym
                      mniej ma do powiedzenia.
                      • gytha_ogg Re: Do głąba skończonego.... 06.05.06, 22:37
                        Gość portalu: Echo napisał(a):

                        > > "...ewolucja nic nie ma do powiedzenia nt. powstania Wszechswiata...."
                        > > Pewnie, że nie ma, bo Wszechświatem zajmuje się astrofizyka, głąbie skońc
                        > zony.
                        >
                        > Astrofizyka tez nie ma, poza tym ze powstal. Im blizej do punktu powstania tym
                        > mniej ma do powiedzenia.



                        fakt. bo tym akurat zajmuje sie kosmologia. :)
                        • 3promile Re: Do głąba skończonego.... 06.05.06, 22:46
                          Kosmologia? A może kabała?
                          OMG...
                          • gytha_ogg Re: Do głąba skończonego.... 06.05.06, 22:49
                            3promile napisał:

                            > Kosmologia? A może kabała?
                            > OMG...


                            nie slyszales nigdy o kosmologii? a o Eisteinie slyszales?

                            OMG....
                            • Gość: marysia o einsteinologiiiiiiii? IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 06.05.06, 22:56
                              nikt nie zrobil lepszej chocby pulapki na myszy, poslugujac sie einsteinologia.
                              To taka sama kupa bzdur jak ewolucja.
                              • gytha_ogg Re: o einsteinologiiiiiiii? 06.05.06, 23:02
                                Eistein nie zajmowal sie pulapkami na myszy, ale czyms zgola innym, a to jest
                                pierwszy i ostatni raz, kiedy reaguje na twoja porazajaca glupote, wiec nie
                                wysilaj sie wiecej.
                                • Gość: marysia Re: o einsteinologiiiiiiii? IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 06.05.06, 23:12
                                  jego dorobek jest tak wielki, ze nikomu do niczego sie nie przydal - nawet
                                  pulapka na myszy pozostala niezmieniona - to tak jak ECHO jest tak madre i zna
                                  Popera i innych prorokow prawie po imieniu, ze pozytek dla nas, durnych
                                  podatnikow pozostaje na poziomie 0 (zero). W USA zostal ten fakt juz zauwazony i
                                  odpowiednie kroki zostana podjete. Echo - bedziesz sie naprawde pocil zeby
                                  istniec albo usprawiedliwic swoje istnienie.
                                • Gość: marysia uprzejmosci IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 07.05.06, 00:42
                                  wsun sobie w zadnia czesc swoich majtek.
                                  pozdrawiam
                                  z powazaniem
                                  szanowny
                                  wielebny
                                  spadaj
                        • Gość: Echo Re: Do głąba skończonego.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 22:50
                          > fakt. bo tym akurat zajmuje sie kosmologia. :)

                          Zgoda, kosmologia tez ma tym mniej do powiedzenia im blizej punktu
                          Alfa. Dlatego zawsze mnie porazaja slowa: "Jam jest Alfa i Omega"
                          Nauka nie ma tutaj nic do powiedzenia a jednak slowa sa stanowcze, mocne
                          i dotykaja esencji czlowieczego istnienia.
                          • gytha_ogg Re: Do głąba skończonego.... 06.05.06, 22:58
                            Dlatego zawsze mnie porazaja slowa: "Jam jest Alfa i Omega"
                            > Nauka nie ma tutaj nic do powiedzenia a jednak slowa sa stanowcze, mocne
                            > i dotykaja esencji czlowieczego istnienia.

                            no tak, ale takie slowa to kazdy moze wymyslic, zwlaszcza, jak ma odrobine
                            zylki literackiej. slowami bez pokrycia mozna powiedziec wszystko.

                            niech jakis natchniony prorok wyjasni, jak powstal wszechswiat, niech poda to
                            rozwiazanie, ktorego poszukuja naukowcy - wtedy dam sie przekonac, ze sam tego
                            nie wymyslil, wiec pewnie natchnal go Bog.
                            • Gość: Echo Re: Do głąba skończonego.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 23:17
                              > niech jakis natchniony prorok wyjasni, jak powstal wszechswiat, niech poda to
                              > rozwiazanie, ktorego poszukuja naukowcy - wtedy dam sie przekonac, ze sam tego
                              > nie wymyslil, wiec pewnie natchnal go Bog.

                              Natchniony prorok juz napisal ze Wszechswiat zostal stworzony. Naukowcy sie z
                              tego ponabijali i jeszcze ja bylam uczona ze materia jest niestwarzalna i
                              niezniszczalna. Potem okazalo sie NAUKOWO ze materia, czas i przestrzen mialy
                              poczatek. Niektorzy uczeni byli sfrustrowani ze po dlugim wspinaniu sie na GORE
                              NAUKI spotkali tam teologow siedzacych od tysiecy lat:)
                              • gytha_ogg Re: Do głąba skończonego.... 06.05.06, 23:38
                                > Natchniony prorok juz napisal ze Wszechswiat zostal stworzony. Naukowcy sie z
                                > tego ponabijali i jeszcze ja bylam uczona ze materia jest niestwarzalna i
                                > niezniszczalna. Potem okazalo sie NAUKOWO ze materia, czas i przestrzen mialy
                                > poczatek.


                                mialy poczatek - ale to jeszcze nie jest rownoznaczne z tym, ze zostaly przez
                                KOGOS stworzone. co wiecej, fakt istnienia poczatku jest bodaj jedynym punktem
                                wspolnym dla naukowej teorii powstania wszechswiata i odwiecznej wizji
                                teologow :) to troche malo, zwazywszy, ze sa dwie mozliwosci - albo wszechswiat
                                nie mial poczatku, albo mial. teolodzy mieli 50% szans na trafienie :)
          • Gość: marysia ta "kabra adabra" to ewolucja IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 04.05.06, 17:22
            czyli
            pajaczek + ewolucja + 10 sekund = krowka / niedzwiadek
            • Gość: ant Re: ta "kabra adabra" to ewolucja IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 23:02
              pajaczek + ewolucja + 10 sekund = marysia :(
              • Gość: marysia cos sie tobie pyebalo IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 04.05.06, 23:18
                to ty jestes produktem bezmyslnej ewolucji, a ja produktem creacji - widzisz
                roznice dupku?
                • Gość: lutzek Odpowiedz mi proszę IP: *.crowley.pl 04.05.06, 23:24
                  Czy większość zastępu bogobojnych katolików - takich jak Ty - jest równie kulturalna wobec bliźnich, czy stanowisz swoistego rodzaju katolickie zoo w tej materii??? Wynosisz coś z tej nauki kościoła, czy jednak prosta natura bierze górę nad emocjami i nie pozwala zachować się tak, jak Twój kościół Cię naucza?

                  lutzek
                  • Gość: marysia ja jestem zaledwie czastka kosciola IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 04.05.06, 23:32
                    moze malo szlachetna, ale nie boje sie scierwo nazwac je po imieniu.
                    Tlumokow tepie, gdzieby nie byli!, kimby nie byli - nie zalapales sie do garstki
                    wyjatow
                    • Gość: lutzek Wg mnie... IP: *.crowley.pl 04.05.06, 23:36
                      ... jesteś zwykłą prostaczką nie rozumiejącą nauki tych, którzy próbują zrobić z Ciebie człowieka. Dlatego choćby wstydziłem się niegdyś będąc katolikiem. Wstydziłem się tej wszechobecnej hipokryzji. Tutaj jesteś zwykłym chamem z brakiem szacunku wobec bliźnich, a w niedzielę grzecznie klęczysz przy konfesjonale (i tak pewnie zatajając większą część swoich grzechów). Wystarczy jak napiszę: gardzę Tobą.

                      bez odbioru
                      lutzek
                      • Gość: ma uczucie jest wzajemne IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 04.05.06, 23:41
                        modle sie za takich jak ty, usiluje ich nawet kochac, ale ich glupota mnie
                        czesto rozbraja - znowu nie zalapales sie do wyjatkow
                        • Gość: lutzek Oto co myślę, tak po polsku :) IP: *.crowley.pl 04.05.06, 23:45
                          A ja katolikiem nie jestem, więc mogę napisać Ci otwarcie: MAM CIĘ W DUPIE I TAKŻE TO ŻE SIĘ MODLISZ ZA MNIE :) (z tą miłością to daj sobie na wstrzymanie)

                          miłej nocy prostaczko :)
                          lutzek
                          • Gość: marysia a ja myslalam, ze ty dupku o ewolucji chciales sie IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 04.05.06, 23:48
                            czegos dowiedziec.
                            • Gość: pastor dowiedzieć ale raczej nie od ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:07
                              bo nawet tego słowa nie rozumiesz kobieto
                              • Gość: marysia mozna osla przywlec do zrodla ale nie da sie go IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 00:11
                                zmusic zeby pil - znowu nie jestes wyjatkiem
                                • Gość: pastor mówisz o sobie - ten osioł? nawet nie zauważyłaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:13
                                  że odpowiada ktoś inny...
                              • Gość: marysia czlonie pastorze! IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 00:17
                                ja nie mam monopolu na wiedze - chyba o tym wiesz - dupku?
                                • Gość: pastor widzę że katolików podnieca plugastwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:22
                                  w słowie, myśli i uczynku
                                  • Gość: marysia w tepieniu glupoty IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 00:25
                                    bo do bluznierstwa brakuje tobie ekspertyzy.
                                    Nie jestes w stanie zrobic tego grzechu - jestes za glupi!
                                    • Gość: pastor rozwiń myśl bo się zapętliłaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:30
                                      plugastwo to nie bluźnierstwo, o ile o to ci chodzi

                                      ty używasz plugawego języka, masz myśli plugawe (o innych)

                                      i jak?
                                      • Gość: marysia [...] IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 00:35
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • Gość: pastor po 24 zaczynasz marzyć o męskich członkach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:51
                                          • Gość: marysia nie sa mi obce ani IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 00:58
                                            przed 24 ani po 24 who cares?
                                            • Gość: pastor a mężata..? jak nie to grzech, oj grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 01:01
                                              • Gość: marysia to nie jest twoj interes? (buss....) IP: *.speed.planet.nl 05.05.06, 01:05
                                    • Gość: ant to kiedy się powiesisz?? n/t IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 01:32
                                      • Gość: marysia to kiedy się powiesisz?? n/t po tobie - dupku! IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 01:34
                                        • Gość: ant ja jej nie tępię, sama się wytępi, to kiedy ???n/t IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 09:05
                            • Gość: lutzek Re: a ja myslalam, ze ty dupku o ewolucji chciale IP: *.crowley.pl 05.05.06, 01:25
                              A czego ja się mogę o ewolucji dowiedzieć, od kruchcianego łba? No sama mi powiedz? :)

                              lutzek
                              • Gość: marysia powiedz co chcesz wiedziec dupku o ewolucji IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 01:30
                                • Gość: ant Re: powiedz co chcesz wiedziec dupku o ewolucji IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 01:34
                                  "co ty możesz wiedzieć o zabijaniu"
                                  :))
                                  • Gość: marysia twoj SS tata troche mi o tym wyklepal IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 01:41
                                    o zabijaniu, ma sie rozumiec
                                    • Gość: lutzek Kręci Cię to Marycha, przyznaj się... IP: *.crowley.pl 05.05.06, 02:48
                                      ... taka internetowa skatologia. Osiągasz przy tym seksualne podniecenie? :)

                                      lutzek

                                      PS. Mam nadzieję, że nie jesteś na tyle tępa, by nie wiedzieć czym jest owa wspomniana przez mnie "skatologia". A jak jesteś, to wrzuć na google i sobie sprawdź.
                                    • Gość: ant Re: twoj SS tata troche mi o tym wyklepal IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 09:09
                                      czyjś ss tata to mógł wyklepać twoją mamę, i stąd może masz taki metlik w
                                      głowie.....
                                      ale nie martw się jak dojrzejesz to ten mętlik najczęściej przechodzi, chyba że
                                      pranie mózgu jakie przeszłaś w dzieciństwie jest niestety nieodwracalne bo zbyt
                                      dobrze przeprowadzone.
                                      miłego, histerycznego dnia,
                                      mimo wszystko.
                  • Gość: ha ha przecież to oni praktykowali stosy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:34
                    co tu mówić o grzecznościach, walą bez rękawic...
                • Gość: ant Re: cos sie tobie pyebalo IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 01:31
                  widzę to, że jesteś produktem, i to nie ulega najmniejszej wątpliwości, a czego
                  czego - to jak najbardziej.
                  wg mnie produktem idioty.
                  • Gość: marysia mamy wspolnego przodka IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 01:38
                    spoko; moi przodkowie nie zadawali sie z dupkami
                    • Gość: ant Re: mamy wspolnego przodka IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 09:11
                      a łyżka na to nieeemooożżżliweeeee....

                      :))
            • gytha_ogg stasznie sie tu obnizyl poziom dyskusji 05.05.06, 02:40
              odnosze wrazenie, ze pojedyncza osoba, niejaka "marysia", sieje tutaj ferment i
              prowokacje. (sorry ferment - to nie mialo zwiazku z Toba.) wygaduje same
              glupoty i obelgi, spamujac ten dosc interesujacy topik. nie wierze, zeby
              faktycznie miala cos do napisania, to mi wyglada na probe rozpieprzenia topika
              przez podpuszczanie ludzi do dialogu z nia i tyle.
              proponuje ignorowac jej posty, nie odpowiadac - to moze jej sie znudzi i
              przestanie.
              • Gość: marysia lubie kopac wasze intelektualne podbrzusze IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 08:58
                ewolucja to jeden z moich ulubionych knotow do kopania
                Sa tez inne...
                • Gość: :DD marysia to przykład ewolucji - siedzi przed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 09:06
                  komputerem 24/24 - oto nowa forma homo computericus
                  • Gość: marysia gdybys wiedzial ile zarabiam to zmienilbys IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 09:09
                    swoj swiatopoglad na moj - znajac intelektualistow smie tak twierdzic.
                    • Gość: ant Re: gdybys wiedzial ile zarabiam to zmienilbys IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 09:14
                      kogo obrabiasz ??
                      aaaaa, wiem !!
                      wiernych...

                      :))
                      • Gość: marysia cieplo! IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 09:18
                        • Gość: ant Re: cieplo! IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 09:24
                          teraz rozumiem, nie pozwala ci na inne stwierdzenia zwykła pazerność, jak
                          możesz zmniejszać sama liczbę wpływów do własnej kieszeni, była byś wtedy
                          jeszcze większą idiotką niż tu z siebie robisz.
                          dzięki za informacje, ale i tak od dawna wiem że fanatyczni katolicy to
                          hipokryci, jak wiekszość fanatyków.
                          • Gość: marysia moj bankier odnosi sie do mnie ze znacznie IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 09:27
                            wiekszym szcunkiem niz ty - dlaczego?
                            • Gość: ant Re: moj bankier odnosi sie do mnie ze znacznie IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 09:32
                              może g...o go obchodzi skąd masz kasę, tak jak ciebie to jak ją zarabiasz....
                              ważne dla ciebie jest że ją masz a dl;a niego że u niego zostawiasz.
                              starczy, dziecinko...
                              ani ty nie masz kasy, ani bankier cie nie widział, a tym bardziej ty jego,
                              hłehłe.
                              pa.
                              • Gość: marysia ty chyba wszystko wiesz? IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 09:34
                                • Gość: ant nie wiem ile razy dziennie sie onanizujesz... IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 09:37
                                  więc nie wszystko.
                                  • Gość: marysia umrzesz w niewiedzy IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 07.05.06, 20:46
                • Gość: ant Re: lubie kopac wasze intelektualne podbrzusze IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 09:13
                  to może idź sie onanizować intelektualnie gdzieś indziej ??
                  mam odruch wymiotny....
                  • Gość: marysia Re: lubie kopac wasze intelektualne podbrzusze IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 09:17
                    juz od dawna chodze gdzie chce i robie co chce. Jestes chyba jednyn z ostatnich
                    na tej ziemi, ktory moglby mi nakazac / zakazac czegokolwiek
                    • Gość: ant Re: lubie kopac wasze intelektualne podbrzusze IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 09:20
                      ja tylko ładnie prosiłem, po co masz dalej robić z siebie idiotkę ?
                      przyjmij to za wyraz troski o bliźniego....
                      • Gość: ma o mnie troszczy sie juz ktos inny IP: *.home.net.pl / *.home.net.pl 05.05.06, 09:25
                        jestes za pozno!
                        • Gość: ant Re: o mnie troszczy sie juz ktos inny IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.06, 09:33
                          pomyliłaś wyrazy, nie już tylko JESZCZE, powinnaś napisac....
                          :)
        • gytha_ogg Re: jest knotem, bo nie istnieje experyment albo 04.05.06, 16:40
          Gość portalu: marysia napisał(a):

          > dowod na potdwierdzenie knota np:
          > oto w jedna reke biore pajaczka, abra kadabra i zamieniam go w niedzwiadka.
          > Do tego czasu evolucja pozostanie knotem

          no coz, taki dowod rzeczywiscie potwierdzilby knota - abrakadabra i
          z "gotowego" pajaczka - "gotowy" niedzwiadek. albo zamiast "abrakadabra" -
          niech bedzie "niech sie stanie". taki eksperyment faktycznie potwierdzilby
          prawdziwosc kreacjonizmu, ale nikt jeszcze tego nie dokonal :)
          • ten_jeden_raz krokodyl 04.05.06, 20:50
            a krokodyl , komar , tez nie ewoluuje od wielu tysięcy , czy więcej lat.
            Być może moje wiadomości są nieco nowatorskie, ale tak mi się zdaje.
            Chodzi mi o to, że może było zupełnie inaczej niż nas uczą.

            A propo kościelnej wizji (z Pisma Świętego) no więc kiedyś ator książek
            popularno naukowych zrobił taki eksperyment. Dał do przetłumaczenia ludziom
            którzy znali łacinę tekst o starcie rakiety aby go przetłumaczyli z niemieckiego
            współczesnego na łacinę. Potem tekst łaciński dał do przetłumaczenia na
            niemiecki innej grupie studentów, i cuż.
            Efekty odstępst od treści były bardzo znaczne. Dlatego może lepiej nie brać
            pewnych"pewników" za tak pewne że sobie damy za nie rękę obciąć. Czasami
            poprostu pewne zdanie jest nam wygodniej podtrzymywać, czasami możemy być nie
            douczeni co nie przekreśla , że mamy rację. Jest różnie:-))))
            • supaari Re: krokodyl 04.05.06, 20:59
              ten_jeden_raz napisała:
              kiedyś ator książek
              > popularno naukowych zrobił taki eksperyment. Dał do przetłumaczenia ludziom
              > którzy znali łacinę tekst o starcie rakiety aby go przetłumaczyli z
              niemieckieg
              > o
              > współczesnego na łacinę. Potem tekst łaciński dał do przetłumaczenia na
              > niemiecki innej grupie studentów, i cuż.
              > Efekty odstępst od treści były bardzo znaczne. Dlatego może lepiej nie brać
              > pewnych"pewników" za tak pewne że sobie damy za nie rękę obciąć. Czasami
              > poprostu pewne zdanie jest nam wygodniej podtrzymywać, czasami możemy być nie
              > douczeni co nie przekreśla , że mamy rację. Jest różnie:-))))

              A ja kiedyś czytałem o tłumaczeniu z angielskiego na rosyjski i nazad
              zdania "Duch wprawdzie ochoczy, ale ciało mdłe" ("The spirit is strong, but the
              flesh is weak". Wyszło "Wódka jest dobra, a mięso zepsute" ;-)
              • Gość: :DD to było dobre :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:36
                • supaari Re: to było dobre :)) 05.05.06, 09:05
                  Zepsute mięso było dobre? ;-) Krokodyl zje wszystko!
            • gytha_ogg Re: krokodyl 05.05.06, 02:44
              > a krokodyl , komar , tez nie ewoluuje od wielu tysięcy , czy więcej lat.
              > Być może moje wiadomości są nieco nowatorskie, ale tak mi się zdaje.
              > Chodzi mi o to, że może było zupełnie inaczej niż nas uczą.


              jest calkiem sporo gatunkow krokodyli, komarow tez troche jest. nie bylabym
              taka pewna tego, ze dzisiejsze komary i krokodyle sa takie same, jak komary i
              krokodyle tysiace lat temu. :)
              • Gość: :DD oczywiście że są całkiem inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 09:09
                niektóre się mniej lub bardziej zmieniły, ale to że mrówka była podczas
                'tworzenia się bursztynu' - nie oznacza że to ta sama identyczna mrówka, a taką
                by była gdyby ewolucja nie istniała

                swoją drogą chyba wiedzą coś na ten temat muszki owocowe
    • truten.zenobi Re: teoria ewolucji 04.05.06, 23:51
      > Czy znaleziono chociaż jedną skamielinę formy pośredniej???

      nie wiem czy konkretnie rekina młota ale jeśli chodzi o inne zwierzeta to tak!

      formu posrednie nie występuja przez długi okres czasu to logiczne jeśli jakaś
      forma przystosowania daje znaczną przewage to osobniki bardziej ją rozwijające
      wypierają (z niszy) te z mniejszą albo całkowicie bez tej zmiany.

      zauwaz iz zmiany w architekturze PC są podobne dajmy na to płyty główne. w
      momencie pojawiania się nawych standartów są wypuszczane modele "przejściowe"
      np. obsługujące 2 rodzaje pamięci ale jakie są proporcje w ilosci
      wyprodukowanych sztuk tych "normalnych" i "przejściowych"
      tak wiec znajdujac całkowicie przypadkowo płyte główną moge się z tobą założyć
      o "krzynke piwa" iz bedzie ona obsługiwać tylko jeden rodzaj pamięci.
      • Gość: Echo Re: teoria ewolucji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.05.06, 06:08
        > Czy znaleziono chociaż jedną skamielinę formy pośredniej???

        Dzisiaj nie trzeba skamielin. Wystarczy porownac DNA. Wiadomo np. ze wieloryby
        sa spokrewnione z hipopotamami. Ze torbacze byly przed ssakami lozyskowymi etc.
        Kiedys jakis fundamentalista wreczyl mi broszurke ze to dlatego ze "Stworca
        uzywal tego samego planu". Toz to obraza dla Stworcy! Toz po to stworzyl
        materie, czas, przestrzen, prawa fizyczne zeby potem nie miec z nich uzytku?

        Ewolucja jest czescia procesu stworzenia. Bez materii nie byloby ewolucji. W
        Genesis pisze ze Bog stworzyl Niebo (Heavens czyli Wszechswiat) i Ziemie.
        Oczywiscie biblista nie mial pojecia w jaki sposob. Dla niego modelem stwarzania
        nowych form bylo robienie garnkow glinianych. Jednak powiedzial cos co wlasnie
        uczeni zaczeli rozumiec od niedawna: ze czas, przestrzen i materia mialy
        poczatek. Na tym polega stworzenie czegos z niczego.
        • truten.zenobi Echo? to naprawdę Ty?... 05.05.06, 07:30
          Tak tylko ewolucja jest teorja naukowa tz. opiera się na pewnych założeniach i
          dowodach.

          kreacjonizm jest bardziej kwestią wiary bo jedyny dowód to jest taki iz
          przecież nie może coś istnieć bez przyczybny
          ale odwołanie sie do Boga tez ma pewne wady bo skąd się wziął Bóg?

          W zasadzie nie rozumiem tylko czemu wiara i nauka nie moga współistnieć
          niezależne.
          Wszak nauka i wiara to 2 światy (czasem rozdzielne czasem wspólne)
          po co do teori ewolucji mieszac Boga i po co do aktu stworzenia mieszać naukę?

          Wszak jedno drugiemu ani nie przeczy ani nic nie udowadnia.
          • Gość: Echo Re: Echo? to naprawdę Ty?... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.05.06, 08:07
            > Tak tylko ewolucja jest teorja naukowa tz. opiera się na pewnych założeniach i
            > dowodach.

            Nie jest w pelni teoria naukowa bo nie da sie powtorzyc w laboratorium na skale
            na jaka zachodzila w historii Ziemi. Karl Popper to skwitowal w taki sposob:
            "wszystko wyjasnia niczego nie przewiduje" (w przeciwienstwie do praw fizyki
            ktore daja bardzo szczegolowe przewidywania.) Ewolucja ma w sobie element
            indeterminizmu ktory wymyka sie opisowi naukowemu. Wbrew dialektycznym teoriom
            nieuniknionego postepu, postep wcale nie jest nieunikniony. Ewolucja wcale nie
            musiala wydac czlowieka czy jakiejkolwiek istoty obdarzonej swiadomoscia.
            Zreszta nauka nie ma zadnych liczacych sie modeli swiadomosci czyli jakby
            drugiej istoty w nas samych ktora potrafi nas widziec jakby z zewnatrz.


            > kreacjonizm jest bardziej kwestią wiary bo jedyny dowód to jest taki iz
            > przecież nie może coś istnieć bez przyczybny
            > ale odwołanie sie do Boga tez ma pewne wady bo skąd się wziął Bóg?
            >
            > W zasadzie nie rozumiem tylko czemu wiara i nauka nie moga współistnieć
            > niezależne.
            > Wszak nauka i wiara to 2 światy (czasem rozdzielne czasem wspólne)
            > po co do teori ewolucji mieszac Boga i po co do aktu stworzenia mieszać naukę?
            >
            > Wszak jedno drugiemu ani nie przeczy ani nic nie udowadnia.

            Kreacjonizm ma sens w sensie powstania czegos z niczego. Metamorfoza czegos to
            juz jest domena nauki. Ostatecznie jednak nauka ma tyle samo do powiedzenia o
            powstaniu Wszechswiata co religia. Poniewaz zgodnie z prawami fizyki nie
            potrafimy wyjsc poza Wszechswiat i sprawdzic "czy cos tam jeszcze istnieje",
            pozostaje nam wiara.
            • gytha_ogg Re: Echo? to naprawdę Ty?... 05.05.06, 13:43
              > Karl Popper to skwitowal w taki sposob:
              > "wszystko wyjasnia niczego nie przewiduje" (w przeciwienstwie do praw fizyki
              > ktore daja bardzo szczegolowe przewidywania.) Ewolucja ma w sobie element
              > indeterminizmu ktory wymyka sie opisowi naukowemu.


              prawa fizyki daja bardzo szczegolowe przewidywania? chyba tylko na szkolnych
              doswiadczeniach!
              pogoda rzadza prawa fizyki, a jednak nie pozwalaja one przewidziec, jaka
              dokladnie bedzie pogoda dalej, niz kilka dni naprzod. prognoza na najblizsze
              miesiace to juz spekulacje - czasem trafne, czasem nie. pogoda na najblizsze
              lata - odpada. nikt nie jst w stanie jej przewidziec, mimo, ze znamy prawa
              fizyki.

              dym papierosowy - mozesz znac temperature i cisnienie otaczajacego powietrza,
              mase czasteczkowa skladnikow dymu, jego parametry, wszystko, co chcesz, ale
              zadne prawa fizyki nie pozwola Ci przewidziec, jak bedzie ukladac sie dym, jest
              to efekt przypadkowych konfiguracji niewyobrazalnej liczby czasteczek, dymu i
              powietrza. nieprzewidywalne.

              losowanie totolotka. znasz wymiary i ciezar wszystkich kulek, znasz ich
              polozenie poczatkowe, ksztalt maszyny losujacej, jej parametry, dokladasz sile
              grawitacji, opor powietrza, tarcie kul miedzy soba i o scianki maszyny - jednak
              ile bys danych nie zebral, znajomosc praw fizyki nie pozwoli Ci nigdy
              przewidziec zwycieskich numerow. i mimo z pozoru identycznych warunkow
              poczatkowych - przeciez zawsze losuja sie inne.


              z ewolucja jest podobnie, sa to systemy zlozone, w ktorych istnieje chaos.
              rzadza sie zestawem kilku stosunkowo prostych praw, ale efekty na dluzsza skale
              sa nieprzewidywalne.
              nie jest to zadna sprzecznosc z nauka. w matematyce znana jest teoria chaosu,
              ktora bada wlasnie takie systemy.
              teoria ewolucji laczy w sobie biologie, statystyke i teorie chaosu. jest w
              PELNI teoria naukowa, i nie musi w tym celu wcale przewidywac przyszosci. zadna
              nauka jej tak naprawde nie przewiduje - poniewaz element chaosu, zlozonosc, sa
              nierozlacznym elementem tego swiata. myslowe eksperymenty na
              obiektach "idealnych" nie oddaja rzeczywistosci. im bardziej chcemy sie do niej
              zblizyc, tym bardziej gwatwamy sie w coraz bardziej skomplikowanych
              obliczeniach, poprawkach, az dochodzimy do momentu, kiedy mozemy tylko rozlozyc
              bezradnie rece.
            • truten.zenobi Re: Echo? to naprawdę Ty?... 05.05.06, 14:12
              > "wszystko wyjasnia niczego nie przewiduje" (w przeciwienstwie do praw fizyki
              > ktore daja bardzo szczegolowe przewidywania.)

              "teorie chaosu" też dużo wyjaśniają ale nie pozwalaja nic przewidzieć
              a i prawa fizyki to też tylko teorie widziałać kiedyś ciało na które nie
              działają żadne siły albo siły działające się równoważą?

              W praktyce(!) prawa fizyki to pewne prawdopodobieństwo i korelacje żadnych
              związków czysto funkcyjnych! (zbyt dużo zmiennych byśmy potrafili to ująć w
              równania!)

              > Nie jest w pelni teoria naukowa bo nie da sie powtorzyc w laboratorium
              Twierdzeń matematycznych tez nie powtórzysz w labolatorium!

              > Ewolucja wcale nie
              > musiala wydac czlowieka czy jakiejkolwiek istoty obdarzonej swiadomoscia.

              dokładnie tak wszak postęp może być różnie interpretowany ale wydaje się
              nadrzednym kryterium jak najlepsze (koszty -korzyści-ryzyko) dostosowanie do
              warunków - czyli niekoniecznie rozwój inteligencji!

              > Poniewaz zgodnie z prawami fizyki nie
              > potrafimy wyjsc poza Wszechswiat i sprawdzic "czy cos tam jeszcze istnieje",
              > pozostaje nam wiara.

              To mi przypomina "czy wszechmocny Bóg może stworzyć coś czego nie może stworzyć"
              Tak naprawdę problem tkwi czyba w czymś innym czy na lekcjach religii powinno
              się mówić o dowodach naukowych, czy na lekcjach fizyki, matematyki, przyrody
              powinno sie mówić o wierze?
              A może miejscem gdzie ścierać się powinny te dwa stanowiska powinny byc zajecia
              z filozofii?
              a nie tak jak jest teraz próbuje się wszystko pomieszać i coraz większe g.. z
              tego wychodzi!

              ps
              To naprawdę Ty? "Królowa Pszczółek"?
              • Gość: Echo Re:Truten? to naprawdę Ty?... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 07:01
                Wyglada ze nie docenialismy sie nawzajem:))

                > > "wszystko wyjasnia niczego nie przewiduje" (w przeciwienstwie do praw fiz
                > yki
                > > ktore daja bardzo szczegolowe przewidywania.)
                >
                > "teorie chaosu" też dużo wyjaśniają ale nie pozwalaja nic przewidzieć
                > a i prawa fizyki to też tylko teorie widziałać kiedyś ciało na które nie
                > działają żadne siły albo siły działające się równoważą?

                Nie ma tez oscylatora harmonicznego ani ciala doskonale czarnego...

                Problem jest inny. Nauka nie ma nic do powiedzenia o zjawiskach unikalnych
                ktorych nie da sie powtorzyc z dobrym prawdopodobienstwem. Mozliwe ze gdzies we
                Wszechswiecie istnieje inne zycie a nawet inteligencja. Ale dopoki go nie
                znajdziemy albo nie stworzymy w laboratorium (od podstaw), nie mamy wiele do
                powiedzenia z naukowego punktu widzenia. Wiemy ze zycie podlega ewolucji, wiemy
                jakie organizmy sa spokrewnione, ktore pojawily sie wczesniej, ktore pozniej.
                Wiemy co sie stalo w przeszlosci. Jednak liczba mozliwosci jest praktycznie
                nieskonczona i nie wiemy nic nt. przyszlosci zycia. Moze gdybysmy byli w pozycji
                Boga i mieli caly Wszechswiat do dyspozycji plus iles tam miliardow lat, wtedy
                moglibysmy kierowac przyszloscia ewolucji. Wartosc nauki polega na sile
                przewidywania. Bez tego nauka sie konczy. Gdybysmy znali cala przyszlosc, nie
                mielibysmy wolnosci wyboru!!!!

                Fizyka ciagle jest lepsza niz inne nauki pomimo problemow ze skomplikowanymi
                ukladami. Ciagle istnieja deterministyczne prawa dotyczace Novae, Supernovae.
                Potrafimy z duza dokladnoscia opisac pierwsze sekundy czy mikrosekundy
                Wszechswiata. Nie wiemy nic o poczatkach. I tutaj konczy sie fizyka. Fizycy
                mowia o "singularities" (synonim niewiedzy).



                > W praktyce(!) prawa fizyki to pewne prawdopodobieństwo i korelacje żadnych
                > związków czysto funkcyjnych! (zbyt dużo zmiennych byśmy potrafili to ująć w
                > równania!)

                Zgadza sie. Mimo wszystko fizyka na poziomie mikroswiata operuje tak duzymi
                liczbami ze przewidywanie jest mozliwe.

                > Twierdzeń matematycznych tez nie powtórzysz w labolatorium!

                Matematyka ma wlasny system weryfikacji (dowody) ktory nie musi sie opierac na
                empirii. Nie jest to tez nauka empiryczna.

                > Tak naprawdę problem tkwi czyba w czymś innym czy na lekcjach religii powinno
                > się mówić o dowodach naukowych, czy na lekcjach fizyki, matematyki, przyrody
                > powinno sie mówić o wierze?
                > A może miejscem gdzie ścierać się powinny te dwa stanowiska powinny byc zajecia
                >
                > z filozofii?
                > a nie tak jak jest teraz próbuje się wszystko pomieszać i coraz większe g.. z
                > tego wychodzi!

                Niestety filozofia i religia zostaly zepchniete na margines naszej cywilizacji,
                co zreszta moim zdaniem przyczynia sie do jej dekadencji. Filozoficzny dialog
                miedzy nauka i religia jest niezbedny do lepszego zrozumienia istoty
                czlowieczenstwa. Kazda proba zabicia tego dialogu jest proba zniszczenia naszej
                cywilizacji.





                • truten.zenobi Re:Truten? to naprawdę Ty?... 06.05.06, 23:12
                  zaraz, zaraz, ...
                  Nauka to poznanie a nie wykorzystanie
                  ale i poniekąd ewolucją też potrafimy kierować i niekoniecznie mi chodzi o
                  genetyke ale o chodowlę

                  > Wartosc nauki polega na sile
                  > przewidywania. Bez tego nauka sie konczy.

                  może inaczej bez tego nie ma praktycznego (czytaj dochodowego) zastowowania.
                  co z tego że ktoś zauważył że kursy akcji są swego rodzaju fraktalem? jest to
                  jakies tam "odkrycie naukowe" ale nie daje to żadnych korzyści praktycznych...

                  fizyka nie jest ani lepsza ani gorszą nauką od innych dziedzin! każda z
                  dziedzin m a pewną odmieną specyfikę ale to że np psychologia nie opiera sie na
                  prostych zasadach (jak np. dzwignia) wynika z tego iż badane zjawiska z natury
                  są zawsze skomplikowane.

                  > Filozoficzny dialog
                  > miedzy nauka i religia jest niezbedny do lepszego zrozumienia istoty
                  > czlowieczenstwa.

                  ja to widze troche inaczej.
                  nauka i religia to dwie różne dziedziny i nie nalezy ich mieszać!
                  Co innego filozofia. jeżeli poszukujemy dróg poznania to nalezy wskazać z
                  jednej strony nauke czyli logiczne i empiryczne poznanie a z drugiej wiarę,
                  odczucia, Boga, Z jednej strony zmysły z drugiej umysł, a z trzeciej dusza/ego

                  nauka stanowi pewnien system (zależnosci) jeżeli pomiedzy jej elementami
                  funkcjonuja zależności logiczne przyczynowo skutkowe itp. to nie nalezy tam
                  wprowadzać twierdzeń opartych tylko i wyłącznie na wierze
                  to wprowadza niepotrzebny bałagan a czesto gęsto wstzymuje postęp na lata
                  (czasem na setki i tysiące!!!)
                  Jeżelich chcesz na kazdym kroku podkreślać swoją głeboką wiarę to moze nalezy
                  zmienić dziedzine zainteresowań?

                  • Gość: Echo Re:Truten? to naprawdę Ty?... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.05.06, 06:51
                    >nauka stanowi pewnien system (zależnosci) jeżeli pomiedzy jej elementami
                    >funkcjonuja zależności logiczne przyczynowo skutkowe itp. to nie nalezy tam
                    >wprowadzać twierdzeń opartych tylko i wyłącznie na wierze

                    Zupelnie pomijasz weryfikacje empiryczna ktora jest podstawa nauki. Filozofia
                    nie dba o weryfikacje empiryczna i zawsze startuje z jakichs zalozen podobnie
                    jak religia. Raz przyjmiesz dogmaty, wtedy masz ciag zaleznosci logicznych.
                    Religia odwoluje sie do swiata pozamaterialnego wiec jest trudna do weryfikacji
                    oprocz pewnych niewyjasnionych faktow (zmartwychwstanie Chrystusa, objawienia w
                    Fatimie, obraz Matki Boskiej z Guadelupe, nagle wyzdrowienia etc.)
                    • truten.zenobi Re:Truten? to naprawdę Ty?... 07.05.06, 07:30
                      podstawą nauki jest logika! doświadcenie jest "tylko" narzedziem poznania albo
                      weryfikacji twierdzeń.

                      nie wszystko mozna sprawdzić empirycznie, nie kazde doswiadczenie jest dowodem
                      naukowym! (nawet trzeciorzędny magik moze ci pokazać lewitację przedmiotów czy
                      ich znikanie :) )

                      Dogmaty nie występują w nauce a w religiach.
                      W nauce mamy założenia - jeśli sa błedne można wysnówać błedne wnioski (chociaż
                      wywód logiczny będzie OK nijak się będą miały do rzecztywistości) i właśnie
                      dlatego nie należy mieszać religii i nauki.

                      > Religia odwoluje sie do swiata pozamaterialnego wiec jest trudna do
                      weryfikacji
                      ...jest niemożliwa do weryfikacji. Jeśli Bóg jest wszechmocny to tak naprawdę
                      od Jego woli zalezy czy jesteś w stanie stwierdzić je Jego istnienie czy nie.

                      wybacz ale o faktach możemy mówić gdy mamy dowody. Oczywiście trudno jest
                      zaprzeczyć istnieniu JCh ale trudno znaleźć naukowe potwierdzenie jego cudów.
                      ale czy nauka musi wszysto wyjasnić? czy nauka może wszysto wyjaśnić?
                      napewno nie! i właśnie dlatego nie rozumiem tak usilnego łaczenia wiary i nauki
                      Czy niewierny Tomaszu jak nie dotkniesz to nie uwierzysz?
                      • Gość: Echo Re:Truten? to naprawdę Ty?... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.05.06, 18:30
                        > ...jest niemożliwa do weryfikacji. Jeśli Bóg jest wszechmocny to tak naprawdę
                        > od Jego woli zalezy czy jesteś w stanie stwierdzić je Jego istnienie czy nie.
                        >

                        Nauka ma swoje granice i zamiast probowac wyjasniac WSZYSTKO, powinna wyjasniac
                        tylko to co moze wyjasniac. Powinna z cala pokora widziec swoje ograniczenia.

                        Nie cierpie "ewangelistow" w stylu Dawkinsa ktorzy usiluja obalic religie
                        "naukowo". Wczesniej to juz zrobili sowieci. Dramatem naszej kultury jest ciagle
                        polowanie na czarownice, tzn. ludzi wierzacych. Fanatyczny fundamentalizm
                        istnieje po jednej i po drugiej stronie, tyle ze strona ofensywna sa ateisci
                        ktorzy usiluja wyeliminowac religie z forum publicznego, nie majac nic do
                        zaoferowania w jej miejsce dla rozwiazania problemow egzystencjalnych czlowieka.
                        Jedyny efekt jaki osiagaja to podstawienie jednej religii przez druga. W Europie
                        po 200 latach francuskiej choroby, ostatecznie osiagaja podstawienie
                        chrzescijanstwa przez islam. I bardzo sie obrazaja gdy ktos im spokojnie
                        tlumaczy ze buduja cywilizacje polnocno-afrykanska, albo mowia jak dobrze ta
                        cywilizacja wygladala w XII wieku (kiedy jeszcze nie wybili pooprzednich
                        cywilizacji).
                        • truten.zenobi Re:Truten? to naprawdę Ty?... 07.05.06, 23:29
                          > Nauka ma swoje granice i zamiast probowac wyjasniac WSZYSTKO, powinna
                          wyjasniac
                          > tylko to co moze wyjasniac. Powinna z cala pokora widziec swoje ograniczenia.

                          tylko głupiec mysli że wie wszystko..
                          im wiecej madrości / wiedzy tym więcej pokory

                          > Dramatem naszej kultury jest ciagle
                          > polowanie na czarownice, tzn. ludzi wierzacych.

                          zaraz zaraz "ale przez całe lata [wieki] te czarownice polowały na nas jest
                          jeszcze sporo do nadrobienia" uwaga cytat czy wiesz z kogo? ;)

                          ale na poważnie: na dobra sprawę przez całe lata religie wtracały się i
                          ograniczały rozwój nauki pewnie naturalną reakcją ludzką jest przegiecie w
                          druga stronę
                          "naukowe" udowadnianie że nie ma Boga jest tak samo śmieszne jak "naukowe"
                          udowadnianie że Bóg jest, czy co gorsza dbanie o to by aby przypadkiem nauka
                          nie przeczyła dogmatom wiary...

                          > tyle ze strona ofensywna sa ateisci
                          > ktorzy usiluja wyeliminowac religie z forum publicznego, nie majac nic do
                          > zaoferowania w jej miejsce dla rozwiazania problemow egzystencjalnych
                          czlowieka

                          religia też tych problemów nie rozwiązuje ktos keidyś porównał religie do liny
                          która łapie tonący. chwyrta sie on jej kurczowo ale tak naprawde nie wie co
                          jest na drugim końcu... być może tej liny nikt nie trzyma...
                          A swoją drogą dziwisz sie ateistom jeśli przez wieki był narzucany jedymnnie
                          słuszny sposób postrzegania świata jeśli w życiu publicznym mają wszystkich
                          obowiązywać normy religijne
                          wyeliminować religi się nie da ale nie może być tak by normy (czysto) religijne
                          stanowiły normy powszechnie obowiązujące.

                          np. wiadomo w Polsce większość ludzi to katolicy ale polakami od wielu pokoleń
                          są też wyznawcy islamu, prawosławni protestańci. Jak sobie wyobrażasz
                          dostosowywanie prawa państwowego do zaleceń każdej z tych religii?

                          A co do cywilizacji islamu to zdobądź sie na obiektywizm i poznaj ich historię
                          To fakt teraz są to ludzie których kultura tkwi jeszcze w średniowieczu lub
                          nawet w epoce wspólnot plemiennych a którzy dostali pieniądze i nowoczesną brń
                          do ręki.
                          Tyle że to nie jest o tyle wina religi jako takiej ile pewnych zaszłości
                          historycznych
                          • Gość: Echo Re:Truten? to naprawdę Ty?... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.05.06, 03:37
                            > A co do cywilizacji islamu to zdobądź sie na obiektywizm i poznaj ich historię

                            Zabawne ze to piszesz. W zeszlym semestrze dawalam kurs nt. arabskich filozofow,
                            lekarzy, etc. Bylo ich gdzies 30% - reszta to Zydzi i chrzescijanie, ktorzy
                            zaczeli znikac ok. XII wieku. Za duze podatki niestety...

                            Daje duzy kredyt islamowi za szybkie podbicie najwiekszych cywilizacji epoki.
                            Niestety islam musi wziasc odpowiedzialnosc co z nimi zrobil.

                            Chrzescijanstwo bardzo powoli zdobywalo wyznawcow bo nie bylo od poczatku
                            zwiazane z wladza swiecka jak islam. Co prawda Konstantyn zrobil je religia
                            panstwowa, co nie wyszlo chrzescijanstwu na dobre. Od 200 lat nie jest czescia
                            wladzy a wlasciwie od czasow reformacji.

                            Daje duzy kredyt chrzescijanstwu ze ostatecznie rozwinelo sie wsrod
                            barbarzyncow, i chrzescijanstwo powinno dostac kredyt za to ze zamienilo
                            barbarzynstwo w swiatowa cywilizacje. Wiem ze neo-barbarzyncy sa temu przeciwni.
                            Nie chca slyszec o chrzescijanstwie i sprowadzaja sobie islam. Powodzenia!!!
                            • truten.zenobi Re:Truten? to naprawdę Ty?... 10.05.06, 07:37
                              > W zeszlym semestrze dawalam kurs nt. arabskich filozofow

                              żeby coś poznać trzeba zdobyć się na obiektywizm...

                              > Daje duzy kredyt islamowi za szybkie podbicie najwiekszych cywilizacji epoki.
                              > Niestety islam musi wziasc odpowiedzialnosc co z nimi zrobil.

                              zauważ że "podbijając" hiszpanie praktycznie wzięli ziemie niczyje, niczyje
                              gdyż w wiekszości nieuzytki na kktórych nikomu nie zależało...
                              Wprowadzając zdobycze swojej cywilizacji, kulture agralną, stworzyli bogate
                              państwo, państwo które warto było podbić a religia była tylko pretekstem by móc
                              pozyskać wsparcie...

                              > chrzescijanstwo powinno dostac kredyt za to ze zamienilo
                              > barbarzynstwo w swiatowa cywilizacje.

                              1. "chrześciaństwo" było jakby przyczyna powstania i trwania sredniowiecza
                              (aczkolwiek dodajmy w tym momencie iz klasztory uratowały od zniszczenia i
                              zapomnienia wiele cennych zabytków piśmiennictwa!)
                              2. "chrześciaństwo" skupiało się na niszczeniu dorobku innych kultur (a
                              zwłaszcza wyznań) jako wytorów szatana teraz łatwo jest twierdzić że jakaś
                              kultura nie miała żadnych osiągnięć jesli wszelkie jej osiągnięcia zostały
                              zniszczone
                              3. "chrześcianie" cechujja sie egocentryzmem tak wiec nie potrafią dostrzec i
                              docenic zdobyczy innych cywilizacji, a rzeczy których nie rozumieją traktuja
                              jako coś co nie warto poznawać
                              4. "chrześcianie" ciekawie definują pojecia cywilizacja, barbarzyńcy dzikusi
                              czasem bywa smiesznie jak np. poseł papieski do cesarza chin zwracał si e by
                              ten podporzadkował sie papiestwu :)

                              > Nie chca slyszec o chrzescijanstwie i sprowadzaja sobie islam.

                              świat nie jest czarno-biały! a nasz wybór nie ogranicza sie do chrześciaństwo
                              albo islam!
                              • Gość: Echo Re:Truten? to naprawdę Ty?... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.05.06, 17:15
                                > 1. "chrześciaństwo" było jakby przyczyna powstania i trwania sredniowiecza
                                > (aczkolwiek dodajmy w tym momencie iz klasztory uratowały od zniszczenia i
                                > zapomnienia wiele cennych zabytków piśmiennictwa!)

                                Widzisz jestes podmiotem indoktrynacji komunistycznej. Sredniowiecze bylo epoka
                                budowy uniwersytetow. Pewnie masz na mysli tzw. "ciemne wieki" ktore byly
                                wynikiem upadku Cesarstwa Rzymskiego, ciaglego najazdu barbarzyncow etc.
                                Owszem, KK benedyktynska praca przechowal i rozwinal kulture wsrod barbarzyncow.


                                > 2. "chrześciaństwo" skupiało się na niszczeniu dorobku innych kultur (a
                                > zwłaszcza wyznań) jako wytorów szatana teraz łatwo jest twierdzić że jakaś
                                > kultura nie miała żadnych osiągnięć jesli wszelkie jej osiągnięcia zostały
                                > zniszczone

                                Cos tak jak to KK niszczac komunizm zniszczyl osiagniecia PRL.


                                > 3. "chrześcianie" cechujja sie egocentryzmem tak wiec nie potrafią dostrzec i
                                > docenic zdobyczy innych cywilizacji, a rzeczy których nie rozumieją traktuja
                                > jako coś co nie warto poznawać

                                Chrzescijanie sa znani ze zdolnosci asymilacji. Mahomet osobiscie niszczyl
                                wszelkie osiagniecia poganstwa, rzezby, ludzkie figury. Taliban kontynuowal
                                te wielkie tradycje wychwalane przez lewicowych barbarzyncow.


                                > 4. "chrześcianie" ciekawie definują pojecia cywilizacja, barbarzyńcy dzikusi
                                > czasem bywa smiesznie jak np. poseł papieski do cesarza chin zwracał si e by
                                > ten podporzadkował sie papiestwu :)

                                Co wcale nie znaczy ze uwazal go za barbarzynce. Barbarzyncy byli w Europie
                                ale z czasem nimi byc przestali.
                                • truten.zenobi Re:Truten? to naprawdę Ty?... 12.05.06, 23:17
                                  > Widzisz jestes podmiotem indoktrynacji komunistycznej.
                                  > Sredniowiecze bylo epoka
                                  > budowy uniwersytetow.

                                  1. tak to napewno Ty znów zaczynasz wycieczki osobiste
                                  2. na tych uniwersytetach głównym przedmiotem była teologia a wszelie inna
                                  wiedza na nich przekazywana musiała conajmniej nie przeczyć dogmatom wiary (i
                                  nie tylko także światopogladowi katolickiemu)
                                  3. uniwersytety były "fundowane" przez władze swieckie (by odwrócic typowa
                                  linie obrony inkwizycji ;) )
                                  4. zwykle na gruzach jednej cywilizacji wyrasta druga tu jednak jakby wszelki
                                  postęp się zatrzymał aż do renesansu. ale oczywiście mozemy tez mówić o
                                  pozytywach wszag gdyby nakuka była domnazastrzeżoną dla kapłanów, lubwąskich
                                  elit pewnie nie możliwy byłby późniejszy postep.

                                  > Cos tak jak to KK niszczac komunizm zniszczyl osiagniecia PRL.
                                  coś w tym jest niszcząc komunizm zniszczyliśmy w owczym pędzie osiągnięcia PRLu
                                  (co prawda dużo tego nie było ale...) nic tez nie zbudowalismy tak więc nic nie
                                  mamy.

                                  można powiedzieć że jest to taka sytuacja jak biedak rozwala barak bo chce mieć
                                  luksusowa wille. efekt jest taki że spi pod gołym niebem...

                                  > Chrzescijanie sa znani ze zdolnosci asymilacji.
                                  oczywiście albo się asymilujesz albo stos za herezję..
                                  muzułmanie "tylko" podnosili podatki...

                                  > Taliban kontynuowal
                                  > te wielkie tradycje wychwalane przez lewicowych barbarzyncow.

                                  mówisz o rządzie USA? wszak to oni ich wspierali i szkolili..

                                  > Co wcale nie znaczy ze uwazal go za barbarzynce. Barbarzyncy byli w Europie
                                  > ale z czasem nimi byc przestali.
                                  a za kogo go uważał jeśli oczekiwał podporzadkowania
                                  chyba nie zabardzo zdawał sobie wogóle sprawę że ma do czynienia z imperium
                                  większym niż był Rzym w swojej świetności
        • nesihonsu dla ścisłości 11.05.06, 10:55
          Torbacze nie były przed ssakami łożyskowymi. Torbacze i łóżyskowce to grupy
          siostrzane to znaczy, że mają wspólnego przodka
          • gytha_ogg Re: dla ścisłości 12.05.06, 21:22
            nesihonsu napisała:

            > Torbacze nie były przed ssakami łożyskowymi. Torbacze i łóżyskowce to grupy
            > siostrzane to znaczy, że mają wspólnego przodka


            jedno drugiemu nie przeczy. torbacze mogly wczesniej odlaczyc sie od
            pierwotnego pnia prymitywnych ssakow (wywodzacych sie bezposrednio od gadow), a
            lozyskowe mogly sie z tego glownego pnia wyksztalcic pozniej.
    • Gość: mazi Re: teoria ewolucji IP: *.wrzeszcz.net / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 03:36
      s8.bitefight.pl/c.php?uid=50144 - Prosze kliknij, wspomozesz mnie.
      • ten_jeden_raz ewolucja rekinów 05.05.06, 07:57
        przypomniałam sobie czemu nie ma skamielin pośrednich w tym konkretnym
        przypadku. Rekiny są przecież chrzestno szkieletowe. Chrząski łatwo się
        mineralizują nie pozostawiając śladów. Pozostawała tylko szczęka z zębami a ten
        element budowy ciaal pozostawał jednakowy nie zaleznie od
        wielkości "młotowatego spłaszczenia".
        Tak gatunków krokodyla jest kilka.
        Wiecie dla mnie jednak, to nie jest zbyt jasne, oczywiście zgadzam się z tym,
        że nauka jest otwartą dziedziną i w każdej chwili nowe odkrycie może spowodować
        zmianę poglądów. Jednak np małpy nie ewoluują już. Nie prubują zakładać firm i
        handlować z nami krawatami. Załużmy że jako tako jesteśmy wstanie określić
        naszą historię w okresie od 2000 lat p.n.e. jednak bardzo mało rzeczy potrafimy
        wytłumaczyć. Albo tłumaczymy je na swój sposób. Wedle własnych możliwości
        intelektualnych.
        Może jednak ktoś w to zaingerował? Nie chodzi mi że Bóg robi cud. Ale może
        jednak wyższa rasa zajmowała się tym. Przecież Henoch z jakiegoś powodu żył 300
        czy więcej lat co byłoby możliwe tylko gdyby sobie podróżował w kosmosie.
        Oczywiście wiem, że można powiedzieć, że to inne 300 lat niż to co dziś. Ale
        jednak jak to się dzieje że pewne słowa wygodnie nam brać dosłownie , a pewne
        sobie tłumaczymy...
        To może troszkę wywrotowe ale tak pomyślcie przez chwilę...
        Gytha dziękuję za konkrety biologiczne... bo faktycznie mało z tych rzeczy
        pamiętam i chętnie sobie przypomniałam.
        • Gość: Darwin ewolucja to przypadek i eliminacja form IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 09:00
          o mniejszym sukcesie

          dlatego małpy nie zakładają firm, bo nie potrafią

          było co najmniej parę gatunków człowieka, ale inne wymarły i zostaliśmy tylko my

          nas pewnie też to czeka, być może szybciej niż biologia na to wskazuje (mamy
          'zaprogramowany' czas istnienia jako gatunek - co raczej niezbyt godzi się z
          wybranym przez boga gatunkiem, do tego na jego wizerunek), chodzi o głupotę,
          która może pomóc nam zniknąć szybciej, być może razem z wszystkim dokoła - mamy
          przecież przemysł, nie wspominając o bombach..
          • ten_jeden_raz jeśli byłaby to prawda 05.05.06, 09:27
            jesli zdażyłoby się tak że nasze upzemysłowienie i rozwój techniczny stałyby
            się gwaoździem do trumny , to myślę , że ludzie zyjący dziś właśnie w formach
            koczowniczych i plemiennych jak najbardziej przetwają. Nie potrzebują jakby nie
            było marketów, tylu leków, energi elektrycznej(bo zawsze sobie bez niej
            radzili). Być może wtedy właśnie oni rozwiną skrzydła , podczas gdy my
            przejdziemy do historii jako skamieliny.
            • Gość: :DD czyli ewolucja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 10:30
              • Gość: sabinka Re: czyli ewolucja... IP: 83.168.96.* 06.05.06, 18:32
                no to jesteśmy cudem, czy wybrykiem natury?
                • Gość: ant Re: czyli ewolucja... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 18:54
                  a czy wybryk nie może być cudem ??
                  • piekielnica1 Re: czyli ewolucja... 06.05.06, 19:50
                    część z nas jest cudem, a ta pozostała wybrykiem
                    • Gość: ant Re: czyli ewolucja... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 21:09
                      ciekawie powiedziane ale trąci hitlerem !
                      :)
                      • Gość: brzydkababa Re: czyli ewolucja... IP: 83.168.96.* 06.05.06, 21:15
                        wspólcześnie raczej PiSeem z przyległościami
                        • Gość: ant Re: czyli ewolucja... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 21:35
                          na jedno wychodzi, piękna kobieto...
                      • Gość: sabinka Re: czyli ewolucja... IP: 83.168.96.* 07.05.06, 07:36
                        Odpowiadasz na :
                        Gość portalu: ant napisał(a):

                        > ciekawie powiedziane ale trąci hitlerem !
                        > :)

                        czy podział w kategorii:
                        rozum
                        intelekt
                        sposób postrzegania świata
                        sposób interpretacji wydarzeń
                        poglądy

                        też zakwalifikowałbyś w powyższy sposób???
                        czy Twoje poglądy nie są "lepsze" od pozostałych

                        Wszelkie odmiany faszyzmu , rasizmu, nietolerancji są mi obce


    • crax Re: teoria ewolucji 06.05.06, 19:54
      Jeśli teoria o kulistości Ziemi jest prawdziwą teorią, niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego ludzie z drugiej strony Ziemi nie spadają?
      • Gość: ant Re: teoria ewolucji IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 21:10
        wróć do podstawówki
        :)
        tam ci wytłumaczą, dziecko.
        ;)
      • Gość: Echo Re: teoria ewolucji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 21:34
        crax napisał:

        > Jeśli teoria o kulistości Ziemi jest prawdziwą teorią, niech mi ktoś wytłumaczy
        > dlaczego ludzie z drugiej strony Ziemi nie spadają?
        >


        przepisane z craxa"

        "tym zajmuje się fizyka z podstawowki, głąbie skończony."
        • crax i specjalnie do Echo... 07.05.06, 20:05
          przepisane z Echo:

          "idź się powieś jak Judasz"
      • crax do anta i Echo... 07.05.06, 20:02
        Mówią, że poziom intelektu jest wprost proporcjonalny do poczucia humoru. Jeśli to prawda, to kiepsko z wami bardzo...
    • nauma Re: teoria ewolucji 06.05.06, 21:13
      A po chol*rę skamielina? Wystarczy obejrzeć stadia rozwoju embrionalnego i wtedy
      ma się przed nosem formy pośrednie. Ale żeby na to wpaść, nie można samemu być
      młotem - pardon - młotkiem.
      • Gość: ant Re: teoria ewolucji IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 21:16
        wysmieją cię :)
        tyko poczekaj...
      • Gość: Echo Re: teoria ewolucji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 21:22
        > A po chol*rę skamielina? Wystarczy obejrzeć stadia rozwoju embrionalnego i wted
        > y
        > ma się przed nosem formy pośrednie. Ale żeby na to wpaść, nie można samemu być
        > młotem - pardon - młotkiem.

        Teza ze rozwoj embrionalny jest rekapitulacja ewolucji zostala zdyskredytowana
        gdzies na poczatku XX wieku. Po pierwsze, ewolucja zachodzi na poziomie
        modyfikacji DNA. W embriogenezie nie ma modyfikacji DNA (moze poza metylacja).
        Po drugie, nie ma dokladnej korespondencji miedzy embriogeneza i ewolucja nawet
        na poziomie morfologii.

        Ernst Haeckel jest zawsze cytowalny, nawet jesli nie mial racji:)

        www.ucmp.berkeley.edu/history/haeckel.html

        • Gość: Echo Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 21:25
          Nazisci niestety cytowali Haeckla dla poparcia nacjonalizmu, rasizmu i
          darwinizmu socjalnego.
          • Gość: ant Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 21:31
            a mówiłem !!!
            :))
            • Gość: Echo Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 21:36
              Ja nie wysmiewam tylko cytuje tekst akademicki (Berkeley).
              Niedlugo kazde stwierdzenie faktow bedzie uznane za "wysmiewanie"
              • Gość: ant Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 21:40
                ale takie same fakty przytaczją wierni...
                to kto kłamie ??
                • Gość: Echo Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 21:45
                  > ale takie same fakty przytaczją wierni...
                  > to kto kłamie ??


                  ??????????
                  • Gość: ant Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 21:47
                    tożsame...
                    :)
              • Gość: Echo Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 21:44
                Pamietam tez marksistowskiego profesora ktory cytowal zdanie z Haeckla "polityka
                jest biologia stosowana". Dokladnie to samo zdanie cytowala partia
                narodowo-socjalistyczna... Tak oto mimo ze Heckel nie mial racji, byl jednak
                cytowany przez najgorszych fanatykow nowozytnych: nazistow i komunistow.
                • Gość: ant Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 21:48
                  masz traumatyczne wspomniena, jak widzę :))
                • Gość: ant Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 21:48
                  ale jednak cie lubie :)
                  • Gość: Echo Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 21:51
                    > ale jednak cie lubie :)

                    Z wzajemnoscia!!!
                    • Gość: ant Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 21:55
                      dzieki i miłego (u mnie) wieczoru!
                      • Gość: Echo Re: Zalecam wiecej ostroznosci... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.05.06, 22:51
                        Ja mam ciagle dzien. Ide na spacer. Do spisania:)
                        I dzieki za dyskusje.
    • znj2 Re: teoria ewolucji 07.05.06, 20:10
      Teoria ewolucji to tylko spekulacja.Człowiek jako istota myśląca zawsze będzie
      szukał rozwiązania tej zagadki jaką jest powstanie życia.
      • nancyboy Re: teoria ewolucji 10.05.06, 09:13
        Teoria ewolucji jest potwierdzona dowodami. Zagadka już jest rozwiązana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka