chrystusivrp
29.05.06, 08:09
Mam sąsiadów, bardzo religijnych, co tydzień chodzą do kościoła z rodziną,
dobrze sytuowani. W trakcie wizyty papieża powiesili w oknach jego wizerunki
na wszystkie strony świata, tak aby cała okolica widziała, przyozdobili
świecidełkami.
Miesiąc wcześniej próbowali otruć mojego kotka domowego. Nie udało się, 3
tygodnie jeździłem do weterynarza, w końcu udało się go uratować. Kotek w
niczym im nie przeszkadzał, po prostu "był" ze mną. Nadal próbują go
zlikwidować ale teraz bardziej zwracam uwagę na to uwagę, z trutką już im się
nie uda.
Czy tego uczą na religii w szkołach? A może kotek był niewierny?
Jeśli znajdę trutkę to wrzucę ją do ich wózka dziecięcego na podwórku w którym
wychowują swoje nowonarodzone dziecko.