meta-kris
08.06.06, 22:25
Przypomnijmy kilka powodów, dla których nie warto lubić Platformy:
1. Poparcie CBA
"Ludziom którzy chcą założyć własną firmą, państwo powinno pomagać, a nie
przeszkadzać. Niech przedsiębiorcy mają możliwość zużywania swojej energii na
rozwijanie swojej działalność (...) zamiast marnować ją na chodzenie po
urzędach i wypełnianie druków" Czytamy na krakowskiej stronie Pełnej Obłudy.
Tymczasem wszyscy obecni na sali sejmowej posłowie PO głosowali za powstaniem
Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które bez żadnego nadzoru będzie mogło
permanentnie kontrolować i inwigilować dowolnie wybraną firmę, utrudniając
jej tym samym prowadzenie działalności.
Tak oto partia, która na sztandardach ma wypisany rozwój przedsiębiorczości,
popiera rozwiązania jawnie mu wrogie. Za to kuriozum skrytykowali Platformę
nawet ich kumple z Business Centre Club!
2. Poparcie becikowego
"Wprowadzenie "becikowego" nie ma na celu poprawy sytuacji demograficznej,
ale jest tylko prostym chwytem propagandowym - uważa Sławomir Piechota (PO)".
A przynajmniej uważał tak w listopadzie 2005 r. Tymczasem... 16 grudnia
zeszłego roku za becikowym głosowało 123 posłów PO, jeden był przeciw (pos.
Piechota - również za).
3. Ślub kościelny na potrzeby kampanii
Ciągle słyszymy, że polskie społeczeństwo jest konserwatywne, że Polak =
katolik. W rzeczywistości różnie z tym bywa i niekoniecznie podporządkowujemy
swoje życie Kościołowi. Również Donaldowi Tuskowi nie przeszkadzało żyć przez
21 lat bez ślubu kościelnego. Ale z różnych obliczeń wyszło mu, że na
potrzeby wyborów prezydenckich opłaca się zostać wzorowym katolikiem. No i
był szybki ślub kościelny (w języku platormersów nazywa się to "nawróceniem
pod wpływem JP2")
To charakterystyczny dla platformersów przykład braku kręgosłupa moralnego i
zmiany poglądów w zależności od chwilowej koniunktury (patrz też pkt. 1 i 2
oraz 6)
4. Nicea albo śmierć
Hasło Jana Rokity sprzed trzech po raz kolejny potwierdziło wizerunek Polski
jako największego anarchisty Europy, z którym nie sposób dojść do sensownego
kompromisu. Wzmocniło antyeuropejskie nastroje w społeczeństwie, a pośrednio
też pozycję mocno antyeuropejskiego PiS-u. Podejście PO do UE jest czysto
merkantylne - "wyszarpać jak najwięcej kasy od tych frajerów z Zachodu".
Mimo to wciąż Platforma uchodzi za najbardziej proueropejską partię w Polsce.
Dlaczego?
5. Zakaz Marszu Równości
Ciągle słyszymy, że tą złą partią jest PiS, a PO nieustająco walczy o naszą
wolność.
A kto zakazał w zeszłym roku Marszu Równości w Poznaniu? Czyżby jakiś
fanatyczny PiSowiec w moherowym berecie albo ogolony na łyso Wszechpolak?
Ależ nie! Był to nowoczesny, proeuropejski i rozsądny prezydent Poznania -
Ryszard Grobelny, członek PO (tak na marginesie, zaangażowany w mętne
interesy z - byłą już - żoną Kulczyka). A tu co o bezprawnej decyzji
Grobelnego sądzi Naczelny Sąd Administracyjny.
6. Przepędzenie Piskorczyków
Znów wracamy do hasła ze sztandarów Platformy - popierania biznesu i ludzi
przedsiębiorczych. Pewien zamożny członek PO kupił sobie kilkaset hektarów
pola, widząc w tym pomysł na dobry biznes. Powinien dostać pochwałę od szefa
partii za przedsiębiorczość, a został wyrzucony z partii. Może w końcu Donald
Tusk wyjaśni nam raz i na zawsze, którzy przedsiębiorcy są "ci dobrzy", a
którzy "ci źli"? Dlaczego biznesmen Piskorski jest "ten zły", a biznesmen
Schetyna już "ten dobry"?
Cała afera z tępieniem piskorczyków zaowocowała ciekawym filmikiem ukazującym
Pełną Obłudę od kulis.
7. Wielki Wódz Donald Tusk
Człowiek tabu. Nie wolno go krytykować (atak na Tuska atakiem na
demokrację!). Jedyny polityk, któremu dziennikarze nie zadają trudnych pytań
(80 proc. tej grupy zawodowej głosuje na PO!). W odróżneniu od innych - nie
tłumaczy się, a jedynie wygłasza oświadczenia do mikrofonów usłużnie
podsuwanych przez sympatyków PO zatrudnionych w mediach. Niech nie zwiedzie
nas jego pozornie sympatyczny wygląd. To autokrata, rządzący partią żelazną
ręką i bezwzględnie tępiący wszelkie przejawy niezależnego myślenia.