autenty
05.07.06, 19:12
Przecietny Polak jest pewnie dumny, ze mlodzi ludzie wyjezdzaja z kraju w
ucieczce przed pieklem, jakie robia im rodacy. Tu jest naprawde Unia
Europejska? Tu naprawde szanuje sie blizniego jak siebie samego?
Z Onetu:
wiadomosci.onet.pl/1306020,2678,kioskart.html
Wojtek (30 lat) i Marek (26). Razem są od roku. W Londynie mieszkają od dwóch
miesięcy. Przyjechali tutaj, żeby uwolnić się od prześladowań i dyskryminacji
w Ojczyźnie.
– W Polsce trudno było być razem… – zaczyna, z widocznym dystansem do tematu,
opowiadać Wojtek. – Są u nas, co prawda dla homoseksualistów jakieś knajpki,
ale na ulicach byliśmy prześladowani – kontynuował. Jego partner milczy. Nawet
nie próbuje zabierać głosu. Obaj wiele doświadczyli. W Polsce kryli się w
domowym zaciszu i tylko tam czuli się w miarę swobodnie. - Nie mieliśmy jednak
do niczego praw. Jedyne, na co nie możemy narzekać, to dobra praca, ale co z
tego, nie mieliśmy swobody… - wyjaśniał dalej. - Nasi najbliżsi znajomi w
miarę nas tolerowali, rodziny też w miarę już się oswoiły z myślą, że jesteśmy
inni, ale reszta nas wytykała, jako parę – po długim milczeniu wreszcie
odezwał się Marek. Obaj dłużej nie mogli już tak żyć. Postanowili zmienić swój
los. Decyzja nie była trudna. - Padło na Anglię. Czuliśmy, że ze względu na
obecność w tym kraju rzeszy obcokrajowców z całego świata, tutaj właśnie
będziemy mogli liczyć na swobodę – przyznał Wojtek. Patrząc na nich, wydaje
się, że to im się udało. W Londynie są od dwóch miesięcy. Wreszcie mają trochę
swobody i nie czują się dyskryminowani. - Możemy razem robić zakupy i razem
chodzić na spacery, bez presji społeczeństwa. Możemy trzymać się za ręce, bez
strachu, że ktoś nas pobije, bo mu nie pasujemy… Tutaj jest mnóstwo takich
“dziwolągów” – argumentował z uśmiechem Wojtek. Kiedy obu zapytaliśmy o ich
zdanie w sprawie adopcji dzieci, nie zauważyliśmy wielkiego entuzjazmu w ich
głosach. - Owszem, skoro są pary, które tego potrzebują i czują się na siłach,
by stać się rodzicami, to dlaczego nie? - tradycyjnie skwitował starszy z
partnerów. W ich związku, jak uważają nie nadszedł jeszcze czas na tak poważną
decyzję. Nie ukrywali jednak, że jeśli do niej dojrzeją, to na pewno będą
starali się o to, by zostać w Anglii na stałe i rzeczywiście adoptować
dziecko. – Nie uważam, żeby związki homoseksualne miały gorzej opiekować się
dziećmi – skwitował.